Monthly Archives: Lipiec 2015

ŻYWOT SPIRYDONA

i-7794
Pierwszym, poświadczonym przez źródła kościelne, biskupem cypryjskim był święty Spyridon. Dysponujemy doskonałymi źródłami do jego żywota.Dzięki licznym cudom, a także uczestnictwu w Pierwszym Ekumenicznym
Soborze w Nicei w 325 roku, możemy prześledzić dokładnie jego karierę. A nie jest to kariera zwykłego duchownego. Historycy Kościoła, pisząc o nim, zawsze zaznaczają, że była to postać wybitna, nawet w czasach gdycuda zdarzały się jeszcze stosunkowo często. W swoich historiach Kościoła wspominają o Spyridonie zarówno Sokrates Scholastyk, jak i Sozomenos. Zaskakującym jest to, że pierwszy znany nam żywot Spyridona datowany jest dopiero na VII wiek.
Jest to zapewne wynikiem niezwykłej popularności, dużo bardziej kontrowersyjnego, Epiphaniosa z Salamis, któryswój urząd sprawował zaledwie kilka lat po świętym. Niestety, nie dysponujemy pierwszymżywotem spisanym zaraz po śmierci Spyridona. Jednakże dzieła, którymi dysponujemy,oparte są na zaginionej wersji. Najcenniejszy żywot został spisany przez Symeona Metaphrastesa na początku XI wieku. Sam autor zaznaczył, że przy spisywaniu swojegodzieła korzystał z pracy Triphylliosa współczesnego Spyridonowi. Spróbujmy, więc odtworzyć życie świętego Spyridona, używając dostępnych źródeł. O jego pochodzeniu społecznym najdokładniej pisze Sokrates Scholastyk tymi słowami: Jeśli chodzi o Spirydona, był to zwykły pastuch, który odznaczał się tak wielką pobożnością, że uznano go za godnego kandydata na pasterza wiernych. Sozomenos podaje, że był żonaty i miał dzieci. Żywot z VII wieku podaje nam informację,że urodził się w wiosce nazywanej Askia. Wiemy, że przed wstąpieniem na tron biskupi zmarła jego ukochana żona, matka jego jedynej córki. Dysponujemy, także ciekawym opisem jego charakteru pozostawionym nam przez Symeona Metaphrastesa. Był z pochodzenia Cypryjczykiem. Nie był elokwentną osobą, ani elegancką w swoim sposobiebycia, nie cieszyły go tłumy ani życie publiczne, lecz był prosty i spokojny jak ni

kt inny. Taka maniera życia dla jednych zdawała się być odpychającą, lecz dla innych była przyczynkiem do świętości. Ascetyczny tryb życia w okresie, w którym powstawał ruch monastyczny uważany był za jedną z głównych cnót, które powinien posiadać wybrany przez Boga mąż. Należy powątpiewać w informację o braku elokwencji świętego, ponieważwielokrotnie dawał jej dowody. Zapewne nie odebrał on żadnego formalnego wykształcenia, ponieważ okres dojrzewania spędził na górskich pastwiskach, jakich jest wiele n
a Cyprze. Spyridon, jeszcze przed objęciem urzędu biskupa miasta Trimitai, był osobą powszechnie rozpoznawaną. Święty był niezwykle pobożną postacią, żyjącą skromnie i każdym czynem sławiącą Boga. Właśnie dzięki tym cechom, po śmierci poprzedniego biskupa,Spyridon został jednogłośnie obrany na nowego pasterza lokalnej społeczności. Pobożny mąż zgodził się przyjąć urząd, lecz nie chciał rozstawać się ze swoim poprzednim stadkiem. Sokrates z niejakim zdziwieniem pisze o tym w następujący sposób:
 Jednakże przy nadzwyczajnej swej skromności, piastując godność biskupa pasał nadal owce.
Nikephoros Kallistos, kilka stuleci później, uznał, że gdy ktoś potrafi ostrożnie obchodzić się ze zwierzętami, potrafi też być pasterzem dla wiernych, strzec ich od niebezpieczeństw i być
im ojcem. Już na początku swej pracy duszpasterskiej Spyridon musiał stawić czoło suszy, połączonej z plagą dziesiątkującą mieszkańców Cypru. Klęska, o której mowa, faktyczniemiała miejsce za rządów Konstantyna Wielkiego i dotknęła przede wszystkim wschodnie prowincje Cesarstwa. Głód najbardziej dał się we znaki Antiochii, o czym pod datą 5824 wspomina Theophanes Confessor.
Cesarz nie pozostał bierny na nieszczęścia swoich poddanych, reagując ze zwykłą dla siebie energią. Ceny zboża zostały obniżone dekretem,zwiększono także skalę rozdawnictwa, za które odpowiedzialni byli prowincjonalni
64_Cv.Cpiridonu
Categories: POUCZENIA ŚWIĘTYCH OJCÓW, PRAWOSŁAWIE, STRONA GŁÓWNA, ŚWIĘCI PATRONI PRAWOSŁAWNEGO BRACTWA | Dodaj komentarz

Skuteczność Psalmu 90

…. ostatnio  przypomniało mi się  o dużej  skuteczności modlitwy Psalmami, a w szczególności Psalmem 90. Jaka jest siła tego Psalmu sam doświadczyłem na sobie w różnych momentach swego życia. Wiedziałem wcześniej jak ważny jest Psalm 90 , który chroni i wybawia z wszelakiego zła i nieszczęść, ale na dobre uświadomiła mi to lektura książki NA TEJ ZIEMI TYLKO UCZYMY SIĘ ŻYĆ  -O.Walentina Biriukowa . Dopiero po przeczytaniu tej książki uzyskałem świadomość jaką broń dał nam BÓG. Psalm 90 to też ochrona i ratunek przed złymi mocami.

Oto te ważne fragmenty dotyczące Psalmu 90:

Czytaj dalej

Categories: KSIĄŻKI WARTE UWAGI, MODLITWY PRAWOSŁAWNE, PRAWOSŁAWIE, STRONA GŁÓWNA | Dodaj komentarz

Sakrament Eucharystii

Sakrament Eucharystii, jak wiemy, jest jednym z siedmiu sakramentów w Kościele prawosławnym.  Jest to sakrament o wyjątkowym znaczeniu dla naszej egzystencji na ziemi, a w szczególności dla życia wiecznego. Większość  sakramentów jak chrzest, bierzmowanie, ślub, kapłaństwo czy ostatnie namaszczenie przyjmujemy praktycznie raz w życiu i to nie wszyscy. Do Eucharystii, poprzedzonej sakramentem Spowiedzi, przystępujemy wielokrotnie. Wiemy, że sakrament ten został ustanowiony przez Samego Jezusa Chrystusa na Ostatniej Wieczerzy w przede dniu Golgoty. Od  początków chrześcijaństwa  sakrament ten zajmuje centralną część Liturgii i stanowi apogeum wszystkich prawosławnych nabożeństw.

Przyzwyczailiśmy się do naszych nabożeństw i wydaje się, że część z nas nie wyróżnia na Liturgii kanonu eucharystycznego. Zasłuchani jesteśmy w śpiew cerkiewny, słuchamy modlitw i ektenii, często żegnamy się. Wszystko to jest ważne, gdyż  sama obecność na nabożeństwie już uświęca, a szczególnie  jeśli dodajemy do tego naszą modlitwę.  Jednakże każdy uczestnik tej Boskiej Agapy powinien wiedzieć coś jeszcze – być świadomym, że na naszych oczach dzieje się cud wszech czasów – bo jakże  inaczej można  nazwać Cud Eucharystyczny. Tu na ołtarzu zwykły chleb i wino mocą Ducha Świętego stają się ciałem i krwią naszego Zbawiciela. I nie jest to zamiana symboliczna,  zależna od naszej wiary,  ale jak najbardziej realna, potwierdzona w wielu przypadkach rzeczywistą obecnością krwi w kielichu i ciała na diskosie. W takiej postaci nieraz widzieli ten sakrament święci ojcowie. Jednakże aby umożliwić wiernym przyjęcie tego sakramentu,  Bóg zachowuje wizualną jego stronę  pod postacią chleba i wina. Czytaj dalej

Categories: PRAWOSŁAWIE, STRONA GŁÓWNA | Dodaj komentarz

Opowiadanie o świętym Spirydonie tudzież o jego skromności i stałości charakteru

SP4

(28)Mamy przekazy, że w tym czasie żył także Spirydon, biskup Tremituntu (29) na Cyprze. Sądzę, że dla ukazania jego siły moralnej dość będzie się powołać na żywą ciągle sławę, jaka go otacza po dziś dzień. Niewątpliwie całe mnóstwo spośród cudów, których z pomocą Bożą dokonał, zna miejscowa ludność; co do mnie, nie będę chował pod korzec faktów, o których wieści przetrwały aż do naszych czasów.

I tak, był on wieśniakiem, miał żonę i dzieci; nie był jednak dlatego mniej doskonały w sprawach Bożych. Opowiada-
ją, że kiedyś nocą do zagrody jego owiec wtargnęli łotrzykowie. Ale kiedy zabierali się do grabieży, ni stąd ni zowąd
poczuli na sobie więzy, choć nie było na miejscu nikogo, kto by ich miał związać. Równo ze świtem przybył właściciel
i zastał ich w tych sidłach; wprawdzie uwolnił ich od niewidzialnych więzów, ale udzielił im nagany za to, że gdy mogli poprosić(888) i otrzymać, czego pragnęli, woleli raczej ukraść i głuchą nocą narazić się na tak wielkie przykrości. Ponieważ jednak żal mu się ich zrobiło, a jeszcze bardziej chciał ich nakłonić do wstąpienia na lepszą drogę życia, powiedział: „Odejdźcie, ale weźcie sobie najpierw tego oto baranka, boście umęczeni z niewyspania i nie powinniście odchodzić od mej owczarni pośród skarg na swą biedę”. Nie jednego ogarnie z pewnością podziw dla takiej postawy, ale nie mniej zadziwi go również i następująca historia. Otóż córce jego, młodej dziewczynie imieniem Irena, ktoś ze znajomych oddał na przechowanie jakiś cenny przedmiot. Ona zaś przyjąwszy depozyt zakopała go w domu (30), aby troskliwie się nim mogła opiekować. A kiedy przypadkowo dziewczyna nagle umarła, nie zdążywszy nic powiedzieć o kryjówce, przyszedł zainteresowany człowiek, domagając się zwrotu depozytu. Chociaż Spirydon nie wiedział, o czym ten mówi, przeszukał jednak domostwo, a gdy nic nie znalazł, człowiek ów zaczął płakać, rwać z rozpaczy włosy i zdradzać nurtującą go myśl o samobójstwie. Tknięty współczuciem Spirydon poszedł na grób dziecka i zawołał dziewczynkę po imieniu. Skoro zaś odpowiedziała na jego wezwanie, zapytało depozyt, a uzyskawszy wskazówkę, wrócił do domu; i kiedy w miejscu oznaczonym przez zmarłą ów przedmiot odnalazł, zwrócił go właścicielowi.Ponieważ już przy tym jestem, nie od rzeczy będzie przytoczyć jeszcze następujące zdarzenie. Ów Spirydon miał zwyczaj część zbieranych przez siebie plonów rozdzielać pomiędzy żebrzących, część zaś pożyczać bez procentu każdemu, kto tylko zechce. Kiedy jednak pożyczał czy odbierał pożyczkę, nie dawała ni nie przyjmował osobiście: pokazywał tylko, gdzie jest spichlerz, i polecał każdemu, by sobie brał, ile potrzebuje, a potem zwrócił tyle, ile wie, że wziął. Otóż pewien człowiek zaciągnąwszy w opisany tu sposób pożyczkę, przyszedł potem, aby ja zwrócić. Skoro jednak otrzymał zgodne z przyjętym tu zwyczajem polecenie, aby sam, osobiście, zaniósł do spichlerza to, co pożyczył, wpadł na pomysł niegodziwy. Mianowicie w przeświadczeniu, że nikt tego nie spostrzeże, w ogóle nie zwrócił należności, lecz zagrabiwszy potajemnie to, co winien był oddać, odszedł stworzywszy pozory uiszczenia się z długu. Rzecz jednak nie na długo miała pozostać w ukryciu. Po jakimś bowiem czasie człowiek ów ponownie zmuszony był zaciągnąć pożyczkę. Spirydon odesłał go do spichlerza, udzieliwszy mu pozwolenia, aby sam sobie
odmierzył, ile zechce. Ale ten, spostrzegłszy, że w magazynie pustki, oznajmił to Spirydonowi. Święty mu na to: „Wszak to zdumiewające, człowieku! Jakże to: tobie jednemu si zdało, że w spichlerzu brakuje zapasów żywności! Rozejrzyj się więc w sobie, czy może, pożyczywszy już kiedy indziej, w ogóle nie zwróciłeś poprzedniego długu? W przeciwnym wypadku bezwzględnie otrzymasz to, czego ci trzeba. Idźże więc ponownie i ufaj, że znajdziesz!” Tak więc winowajca przyłapany na złodziejstwie sam się zdradził ze swym przewinieniem.
Godzi się wszakże wyrazić podziw także i dla powagi, jaką odznaczał się ten święty człowiek, -oraz dla skrupulatności,
która towarzyszyła jego funkcjom kościelnym. I tak opowiadają, że w jakiś czas potem biskupi Cypru zgromadzili się
w jednym miejscu dla załatwienia pewnej sprawy. Był tam razem z nimi wspomniany Spirydoni Tryfiliusz, biskup miasta Ledra, (889) człowiek w ogóle wymowny, który ponadto długo przebywał w Berytos(31)zajmując się studiami prawniczymi. Otó żw trakcie nabożeństwa Tryfiliusz, któremu zlecono wygłosić wobec ludu kazanie, w chwili kiedy trzeba było zacytować słynne owo powiedzenie: „Weźmij łoże twoje, a chodź” (Mt 9,6), zamiast powiedzieć„łoże”, zmienił nazwę przedmiotu i powiedział„hamak”. Na to pełen oburzenia Spirydon zawołał: „Ejże, ty! Czyś lepszy od Tego, który powiedział»łoże«, iż wstydzisz się używać Jego słów?” I wypowiedziawszy tę myśl, poderwał się z biskupiego tronu na oczach całego ludu. W ten sposób dał lekcję skromności człowiekowi, który się pysznił swym wykształceniem. A mógł śmiało go zawstydzić, jako człowiek czcigodny i sławny ze swych czynów, a jednocześnie starszy wiekiem i latami kapłaństwa. Jego pogląd na sprawę uprzejmości wobec gościa pozwala nam poznać następujące zdarzenie. W czasie Wielkiego Postu, już po czterdziestnicy, przybył do niego ktoś z podróży;
przybył zatem w dniach, w których biskup wraz z domownikami zwykł był przestrzegać ścisłego postu i jadać tylko
w oznaczonym dniu, pozostałe natomiast spędzać całkowicie na czczo. Kiedy jednak spostrzegł, że przybysz wielce jest utrudzony, rzecze do córki: „Proszę cię, umyj gościowi nogi i daj mu jeść!” A gdy dziewczę odparło, że nie ma nawet chleba ani mąki, bo na cóż miano by się o to starać, skoro post, najpierw się pomodlił i poprosiło przebaczenie, a następnie polecił córce, aby usmażyła wieprzowiny, jaka akurat znalazła się w domu, zamarynowana. Skoro tylko mięso się usmażyło, polecił podróżnemu usiąść razem z sobą przy stole, i podsunąwszy mu pieczeń, począł jeść i zapraszać gościa, aby poszedł w jego ślady. A ponieważ ten się wzbraniał mówiąc, że jest chrześcijaninem, rzekł  do niego biskup: „Tym bardziej nie powinieneś się wzbraniać. Bo dla czystych wszystko jest czyste, jak to objawiło Słowo Boże” (por. Tt 1,15). Tyle więc o Spirydonie.

28
Opowiadania o św. Spirydonie, podobnie jak wiele innych,
znajdzie czytelnik u Sokratesa Scholastyka, dz. czyt., s. 102—103.
29
Gr. Trimethus lub Tremithus, łac. Trimethus, oraz Trimythus;
u nas pojawia sięteżspolszczenie Trimita

30
Popularny na Wschodzie sposób przechowywania cennych
rzeczy, zrozumiały wobec faktu, że ludność, szczególnie wiejska,
mieszkała w budynkach prymitywnych, pozbawionych kamiennej
czy drewnianej posadzki.

31
Port na wybrzeżu fenickim (dziśBejrut), zwany później, jako
kolonia rzymska z prawami italskimi, Iulia Augusta Felix. Miasto
słynne także z uprawy wina.

ŹRÓDŁO : http://www.pistis.pl/biblioteka/sozomen_hermiasz_historia_kosciola.pdf

Categories: STRONA GŁÓWNA, ŚWIĘCI PATRONI PRAWOSŁAWNEGO BRACTWA | Dodaj komentarz

Starzec uświadamia człowiekowi jego grzechy

x_fefcb524Zazwyczaj nie jesteśmy świadomi zniewalających nas namiętności. Może zabrzmieć to paradoksalnie, lecz im człowiek bardziej się zbliża do Boga tym bardziej staje się świadom swoich grzechów. Im zaś jest dalej od Niego, tym bardziej uważa siebie za bezgrzesznego. Stąd też osoba nie prowadząca życia duchowego, nie walcząca z grzechem, nie żyjąca życiem sakramentalnym i znajdująca się tym samym daleko od Boga, uważa samą siebie za wolną od grzechu. Niewolnik nie zdaje sobie sprawy z faktu własnej niewoli – Po co mam iść do spowiedzi skoro niczym nie zgrzeszyłem?

Jeden z Ojców Pustyni, Sisoes Wielki, słynący z wielkiej świętości życia, w chwili śmierci zaczął coś szeptać. Zdziwieni uczniowie zapytali: Z kim rozmawiasz ojcze? Starzec odrzekł: Aniołowie przyszli po mnie i chcą zabrać mą duszę, lecz proszę ich by mi dali jeszcze trochę czasu na pokajanie! Zdziwieni uczniowie odparli: Ależ ojcze, przecież ty nie potrzebujesz więcej pokajania! Starzec im odrzekł: Doprawdy moi mili, nie wiem nawet czy w ogóle zacząłem się kajać! Świętość Sisoesa dla jego uczniów była czymś oczywistym, lecz sam Sisoes, który tak bardzo zbliżył się do Boga, miał świadomość własnej grzeszności. Już w Starym Testamencie, prorok Izajasz w momencie spotkania z Bogiem, w obliczu jego potęgi, chwały i świętości zakrzyknął: Biada mi! Zginąłem, bo jestem człowiekiem o nieczystych wargach! (Iz.6, 5).

Jak pisał św. Ignacy Branczaninow: Nie widzę własnego grzechu, ponieważ wciąż jestem jego sługą. Nie może dostrzec własnego grzechu ten kto się nim rozkoszuje i pozwala sobie na skosztowanie go chociażby jedną myślą i uczuciem serca. Ten tylko może ujrzeć własny grzech, kto w sposób zdecydowany wyrzekł się wszelkiej przyjaźni z grzechem (…).
Świadomość własnych grzechów bezkresnych niczym piasek morski jest początkiem życia duchowego. Jak powiedział sam Zbawiciel: Nie potrzebują lekarza zdrowi, lecz ci, którzy się źle mają (Mt.9,12). Jeżeli ktoś jest przekonany o własnym zdrowiu z całą pewnością nie uda się do lekarza po lekarstwo. Tak samo ten, kto nie jest świadom własnej grzeszności i zniewolenia przez różne namiętności nie będzie szukał z nich wyzwolenia. Po co mu Chrystus? Po co Zbawiciel? Od czegóż miałby go wyzwolić? Dopiero świadomość własnych grzechów popycha człowieka do poszukiwania ratunku, do szukania kogoś kto go wyzwoli. Dopiero wtedy rodzi się prawdziwa potrzeba Chrystusa.

Jak uświadomić sobie własne grzechy? Odpowiedzi udziela nam św. Symeon Nowy Teolog: Dokładne wypełnianie przykazań Chrystusa pokazuje człowiekowi jego niemoc. Jeśli zatem będziemy starali się szczerze i skrupulatnie wypełniać przykazania Boże i żyć zgodnie z Ewangelią, to z czasem zaczniemy dostrzegać własne grzechy, a wówczas zdamy sobie sprawę z własnego upadku. Wówczas odczujemy potrzebę Chrystusa.

http://ksiega-starcow.blogspot.com/2009_12_01_archive.html

Categories: POUCZENIA ŚWIĘTYCH OJCÓW, PRAWOSŁAWIE, STRONA GŁÓWNA | Dodaj komentarz

Czym jest „starczestwo”?

08482

Słowo starczestwo pochodzi z języka cerkiewnosłowiańskiego i w tłumaczeniu na język polski oznacza mniej więcej to samo, co pełnienie posługi starca.

Kim jest ów starzec? Przeciętnemu człowiekowi słowo starzec będzie się kojarzyć z osobą w podeszłym wieku. Starość kojarzy się także z mądrością. Człowiek stary to człowiek doświadczony przez życie. Wiele już w swym długim życiu widział i wiele doświadczył. Często zwracamy się do ludzi starszych wiekiem, a więc bardziej od nas doświadczonych, z prośbą by coś nam poradzili w trudnej życiowej sytuacji.

Podobnie jest w życiu duchowym. Gdy spotykamy, na naszej drodze do Boga, jakąś trudność zwracamy się do tego kto jest bardziej od nas doświadczony, by ten, korzystając z własnego duchowego doświadczenia, udzielił nam mądrej rady i pomógł pokonać przeszkodę. Oczywiście w tym przypadku nie chodzi o starość w sensie fizycznym, lecz w sensie duchowym. Starcem jest ten kto ma bogate doświadczenie w życiu duchowym. W tym sensie starcem może zostać nawet ktoś młody wiekiem, o ile w swoim życiu duchowym czynił szybkie postępy.

Jak się zostaje starcem? Na to pytanie trudno udzielić odpowiedzi, ponieważ starczestwo jest darem danym od Boga, o który bynajmniej sam starzec nie zabiega. Starzec to człowiek, który walczy z własnymi namiętnościami i oczyszcza swe serce z grzechu. W ten sposób coraz bardziej zbliża się do Boga i tym samym coraz bardziej staje się przesiąknięty Łaską Ducha Świętego. Można zatem powiedzieć, że starzec w prawosławiu to taki żyjący święty. Zazwyczaj starcem okazuje się być jakiś mnich.

Starzec staje się narzędziem w rękach Boga. Poprzez niego Bóg objawia ludziom swoją wolę lub stara się dotrzeć do ich serc. Stąd zadziwiające dary starca jak np. widzenie przyszłości, przeszłości czy też ukrytych w sercu myśli i odczuć drugiego człowieka.

Po polsku mówimy starzec, po cerkiewnosłowiańsku starec, zaś po grecku geront. Jednym z najstarszych źródeł pisanych mówiących o starcach i poradach przez nich udzielanych jest „Księga starców” (gr. Gerontikon), dzieło opowiadające o mnichach żyjących od początku IV wieku na egipskiej pustyni. W języku polskim „Księga starców” była również wydawana jako „Apoftegmaty Ojców Pustyni”.

Categories: POUCZENIA ŚWIĘTYCH OJCÓW, PRAWOSŁAWIE, STRONA GŁÓWNA | Dodaj komentarz

ПОСЛАНИЕ ПАТРИАРХА ИЕРУСАЛИМСКОГО ИРИНЕЯ. „Экуменизм – это ересь! Всемирный Совет Церквей – экуменическое сборище!”

Скачать (download) послание Патриарха Иринея: poslanie-patriarxa-irineya.zip [7,35 Mb] (cкачиваний: 213)
Дорогие отцы, братья и сестры!
Его Блаженство Патриарх Иерусалимский Ириней, насильственно свергнутый слугами антихриста и заговорщиками с патриаршего престола, и, пребывающий уже более 10 лет в заключении, обратился ко всей полноте Вселенской Церкви с Посланием. Это свидетельство и исповедание Божественной Истины трудно переоценить. В такой сложный для всего мира и Вселенского Православия момент – это глоток живительной влаги для душ человеческих.
Аксиос, дорогой наш во Христе, истинный Патриарх Ириней!
Православная паства Вселенской Церкви полностью поддерживает и молится за Вас!
Слава Богу за всё! Аминь
П О С Л А Н И Е

Наша Мерность обращается к Нашей пастве и ко всей Христоименитой Полноте Вселенского Православия, к Нашим братьям – Предстоятелям Православных Церквей, к Нашим во Христе братьям – Святогробским отцам.

Основываясь на том, что насильственное Наше свержение и удаление с престола Иерусалимского Патриархата в 2005 г. произошло антиканонично и противозаконно, Мы заявляем о том, что остаемся единственным в силе и истине Патриархом Иерусалимским.
В связи с тем, что Нашу Мерность обвиняют в еретичестве,  экуменизме, расколе, считаем необходимым указать на такой общеизвестный в Церкви факт: преподобный Агафон спокойно принял все оскорбления, но когда ему сказали, что он еретик, то он возразил, сказав: «те оскорбления я принял потому, что это полезно для моей души, а это не принимаю, потому что быть еретиком – значит быть отлученным от Бога». Так поступали наши Святые Отцы, так учит нас поступать и наша Матерь Церковь.
А потому, считаем своим долгом заявить нижеследующее:
1. Наша Мерность никогда не была и не является еретиком и экуменистом. Экуменизм – мозаика, сложенная из ересей и расколов. Экуменизм – это ересь.
Это полное собрание всех ересей и извращений в вере, ибо экуменизм собирает и объединяет в единое лоно всех: от в истине стоящих до еретиков, присоединяет к себе давно отпавших и извратившихся в своей вере раскольников и даже иноверных. При этом вопрос о покаянии не обсуждается, но все они признаются равночестными перед Богом. Где же в этом нечестивом сборище может быть истина? Могут ли на одном древе расти и плоды съедобные, и плоды ядовитые? И плоды сладкие, и плоды горькие? Экуменическая церковь – она не живая, но мертвая, ибо ложь убивает в ней всякую истину.
2. Наша Мерность не вводила повторно Иерусалимский Патриархат во Всемирный Совет Церквей, который является экуменическим сборищем.
Я полностью согласен и всемерно поддерживал и поддерживаю решение приснопамятного Патриарха Иерусалимского Диодора, который в 1979 году вывел Иерусалимскую Церковь из ВСЦ.
Теория ветвей, насаждаемая и признаваемая во Всемирном Совете Церквей, несостоятельна, поскольку отделившиеся от Церкви сообщества суть не живые ветви, но отломившиеся и иссыхающие. «Кто не пребудет во Мне, извергнется вон, как ветвь, и засохнет; а такие ветви собирают и бросают в огонь, и они сгорают» (Ин. 15:6).
3. В отношении готовящегося к проведению в 2016 году Всеправославного Собора.
Его Святейшество Патриарх Константинополя подготавливает вместе с Поместными Церквями Всеправославный Собор, для вынесения на него якобы нерешенных вопросов Православной Церкви.
Но, во-первых, большинство вопросов из повестки дня готовящегося Всеправославного Собора уже были решены в Православной Церкви: экуменизма, отношения к инославным, о посте, о календаре, о православном крещении, о браке и т.д. Поэтому велика опасность того, что на этом соборе может произойти предательский пересмотр православного богословия и антропологии.
А во-вторых, Всесвятейший Патриарх Константинополя и Предстоятели Православных Церквей полностью игнорируют факт совершенного в 2005 году Вселенского Преступления в отношении Нас. Или они успокоили свою совесть, думая, что я по своей воле „замкнулся”, добиваясь и вымаливая место на троне?
Константинопольский Патриарх сам, „стоя на месте святе”, разжег Схизму на Святом Сионе, в лоне Матери Церквей, от Которой воссияла Истина и Свет в Мире.
Святой Дух соработничает только стоящим в истине православным христианам. Он не может соучаствовать в делах неправедных. Поэтому игнорирование Предстоятелями Православных Церквей неразрешенной проблемы в отношении антиканоничного свержения с престола Нашей Мерности делает невозможным Богодухновенность предстоящего Собора, и он в этом случае будет безблагодатным и небогоугодным.

Как никогда, на данном судьбоносном этапе, Богом поставленные и призванные хранить веру Предстоятели Церквей, епископы, должны занять святоотеческую исповедническую позицию защиты Православия от тех, которые Им торгуют и вводят Его в политику угождения миру сему, лежащему во зле.

Спастись можно только возвращением к Богочеловеку через всеусердное и всестроннее покаяние и усвоение православной веры Святых Апостолов, Святых Отцов, Святых Вселенских Соборов.
Отеческое Наше сердце не выносит более вида Тела Церкви Христовой, кровоточащего по вине преступников и отступников, и призывает, и просит всех членов Сионской Матери Церквей и всего Православия, а также всех представителей компетентных органов, прийти и поспособствовать со страхом Божиим, верою и любовию, восстановлению канонического порядка в Нашей Патриархии, дабы, по исшествии сатаны с аггелами его из стада Христова, мы причастились Истины вместе с учреждённой самим Христом Матерью Церквей, во славу веры, во славу народа Бога нашего.
Обильно ниспосылая Наше благословение, ожидаем всяческого киринейского труда, молясь, дабы Живодавец Господь осиял всех Светом невечернего Своего Света.

Во Святом Граде Иерусалиме 2015 года, июня 20 дня

ВАШ ПРЕБЫВАЮЩИЙ В ЗАТОЧЕНИИ ПАТРИАРХ ИЕРУСАЛИМСКИЙ

ИРИНЕЙ I


Послание в оригинале на греческом языке:
Categories: PRZECIW EKUMENIZMOWI, SOBÓR w 2016, STRONA GŁÓWNA | Dodaj komentarz
 
 

Prawosławni w Polsce!

                                     naszywka1.3                                                                

                                                        Молитвами святых отец наших,

                                  Господи Иисусе Христе Сыне Божий, помилуй нас!!!

 

   Nasze Prawosławno-Monarchistyczne Bractwo Ikony Miłościwego Chrystusa Zbawcy Православно-Монархическое Братство во имя Нерукотворного образа Всемилостивого Спаса powstało rok temu w maju 2014 roku. Jest nas wystarczająco wielu i jesteśmy starszymi ludźmi z pewnym doświadczeniem duchowym w prawosławiu oraz bagażem wszystkiego co zachodzi na naszych oczach, aby trochę więcej wymagać od naszej Cerkwi w Polsce jak i od siebie samych. Z niepokojem patrzymy na wydarzenia w otaczającym nas świecie, a w szczególności dotyczącym prawosławia, szczególnie w Polsce. Bractwo powstało z myślą o skupieniu ludzi i informowaniu innych o tym co się dzieje w prawosławiu na świecie i zagrożeniach, o którym nasza cerkiew w Polsce nas nie informuje ani też nie przygotowuje wiernych tak jak to czynią cerkwie w Rosji czy Grecji do przeciwdziałania zagrożeniom idącym naprzeciw ortodoksji. Wybraliśmy jako na nasz znak Ikonę Nierukotworną Chrystusa Zbawcy, która jest też znakiem Wiary i jedności słowiańskiej. Obecnie chorągwie z w/w ikoną pojawiły się też nad Sławiańskiem, Ługańskiem, Kramatorskiem. Na chorągwiach widnieje oblicze Zbawiciela i słowa: „Za trójjedyną Ruś”. To jest starożytna chorągiew kijowskiej i moskiewskiej Rusi. Pod tą chorągwią walczyły ruskie drużyny od czasów kijowskich kniaziów aż do pierwszych rosyjskich carów z dynastii Rurykowiczów i Romanowych. Łopotała ona na Kulikowym Polu podczas pierwszego, powszechnego boju o odrodzenie zjednoczonej Rusi.

Naszymi patronami są Św.Spirydion, Św.Nifont(biesoprogonitiel), Św. Męczennik Atanazy Brzeski, Św. Męczennik Młodzieniec Gabriel. Dzisiaj musimy się zebrać pod Ikoną Spasa Nierukotwornogo oraz wyżej wymienionych patronów do modlitwy dla zachowania naszej Prawosławnej Wiary niszczonej i atakowanej z różnych stron w podstępny sposób. Cierpi cały naród prawosławny na Ukrainie zarówno Rosjanie i Ukraińcy. Podstępnie są wykorzystywani wszyscy w imię różnych ideologii do wzajemnego mordowania się. Brat przeciw bratu. Ktoś może zapytać -Kto z kim walczy?

   Otóż moi drodzy wojna nie toczy się między Rosją i Ukrainą. Nie toczy się również między Rosją i Stanami Zjednoczonymi. I oczywiście nie toczy się między Polską i Rosją. Toczy się ona między światową oligarchią finansową z jednej strony i narodami z drugiej strony. Kontrolowane przez oligarchię państwa, rządy, instytucje są wystawiane i zagrzewane do wojny.

Bractwa powstawały zazwyczaj gdy Cerkiew Prawosławna stawała naprzeciw takich zagrożeń jak np. unia z rzymskim papiestwem kosztem zdrady prawosławia tak jak za czasów Unii Brzeskiej. Obecnie w dobie apostazji i chorych ekumenicznych dążeń jest również czas na powołanie takiego bractwa, które przynajmniej będzie informować wiernych o tym co zachodzi w prawosławiu na naszych oczach. Wszystkich, którym leży na sercu dobro prawosławia zapraszamy do współpracy i proszę pisać na adres:

   Wierzymy, że oprócz nas są jeszcze ludzie , którzy są jednomyślni z nami i nie będziemy sami w naszych działaniach w obronie prawosławia przed ekumenicznymi i innymi heretyckimi zakusami. Na przykład „Nasi duchowni przyzwyczaili już nas do takich „spędów” typu opłatek, modlitwy ekumeniczne, itp., dlatego nie powinniśmy popadać w zdumienie. Dużo takich „ciekawych” imprez można spotkać w naszym Ordynariacie i nie tylko. Zjeżdża się wtedy „nieznanego pochodzenia generalicja”, która w cerkwi nie potrafi się zachować. Rozstawiane są dla nich krzesełka z przodu cerkwi, oni siadają, zakładają „nóżka na nóżkę” i tak się „modlą. Patrząc na „wyczyny” niektórych kapelanów, można dojść do wniosku, że wbito naszej Cerkwi, nie tylko nóż ale i siekierę w plecy. Przepraszam, ale takie mam odczucia. Niestety w pewnych kwestiach te „instytucje” nawzajem się wykluczają. Pojawiają się pytania typu: w jakim stroju duchowny powinien się modlić cerkiewnym czy wojskowym, w jakim nakryciu głowy, czy przed krzyżem zdjąć to nakrycie czy też nie, itp. Odpowiedź jest prosta. Przede wszystkim są oni „żołnierzami Chrystusa” i tego należy się trzymać.

   Jeżeli chodzi o nauczanie w Cerkwi to jest ono na niewysokim poziomie. Przeważnie jest to tłumaczenie Ewangelii i jak są większe święta to tłumaczony jest ich sens. Pomijam jakiego poziomu są lekcje religii prowadzone przez niektórych katechetów (nie wszystkich!).

   Często jednak bywa tak, że kazania sprowadzają się do stwierdzeń „bez Boha nie do poroha”, „sława Bohu za wsio” i „poza Cerkwią spasienia niet”. Na pewno wierni z takich pouczeń dużo wyniosą. Nie dziwmy się więc, że jak zajedziemy do monasteru za naszą wschodnią granicą i powiemy, że jesteśmy z Polski, to możemy zostać potraktowani jak dzieci „specjalnej troski”, „sieroty” lub prawosławni kategorii „Ę” – bo oni niestety mają o nas takie zdanie i o takich przypadkach słyszałem osobiście. Brak jest nauczania jak zachować się w Cerkwi, jak godnie przystąpić do spowiedzi i Eucharystii. Wielu ludzi nie zdaje sobie sprawy, że podchodząc do tych sakramentów bez odpowiedniego przygotowania i pokajania nie będą one przez Boga przyjęte. Zasada jest taka: byłem, odbębniłem i sława Bogu. Wyjdę z Cerkwi, będę dalej robił swoje, po drodze wpadnę do szeptuchy bo tylko ona może mi pomóc – nie Bóg – , a za parę miesięcy przyjdę do spowiedzi, duchowny pobłogosławi i będzie w porządku – Bóg mi wybaczy. W większości przypadków bycie prawosławnym sprowadza się do przyjścia do Cerkwi w niedziele na liturgię i to nie zawsze bo poprzedniego dnia była „dobra” impreza do „białego rana”. Często bywa tak, że myślami jesteśmy „daleko” (np.: co ugotować na obiad, jaki film obejrzeć lub w jaką grę zagrać na komputerze) i znów modlitwa nie została przyjęta, ale byłem, odbębniłem, itp.. Modlitwa w domu w wielu przypadkach nie istnieje. Wielu nie wie jaki jest „ustaw” modlitw porannych, wieczornych, akatystów, kanonów, nie mówiąc już o takiejże modlitwie. Problem w tym, że uważamy się za „wielkich” prawosławnych, bardzo wierzących w Boga i duchowieństwo nas w tej herezji utwierdza, a wielu z nas nawet nie zaczęło być prawosławnymi – owoce są marne. Wystarczy, że każdy z nas policzy ile czasu dziennie poświęca modlitwie i niech to będzie odpowiedzią jak naszego Boga kochamy. A przecież wystarczy prosta modlitwa Jezusowa, którą można w myślach mówić wszędzie. Tematy współczesne w ogóle są przemilczane lub są tematami „tabu”. Do nich należą: aborcja, homoseksualizm, gender, a niedługo eutanazja i „czipowanie”. Polska jest teraz tą ideologią mocno atakowana, a Cerkiew milczy. No bo jak tu potępić partię, która te zboczenia popiera, a do niej należy nasz wybitny poseł? Kiedyś słuchałem kazania, w którym była mowa o ludziach, którzy są „ciepło – chłodni” czyli „letni”. Patrzą na otaczający świat i takim go przyjmują jakim on jest –bez żadnej krytyki. W sprawie aborcji i homoseksualizmu nasz poseł wstrzymał się od głosowania, żeby jak to się sam wyraził „nie drażnić swoich kolegów”. Moim zdaniem zmarnował głos prawosławnych w Polsce. Szatan wraz ze swoimi dziećmi (wszelkiej maści synami ciemności i buntu) atakuje nas z coraz większym impetem, a nasza Cerkiew milczy. Jeżeli wszystkie te ustawy odnośnie aborcji, homoseksualizmu i eutanazji zostaną uchwalone, a my i nasi duchowni będziemy milczeć, to pamiętajmy, że też będziemy za to odpowiedzialni i będziemy mieć „krew na rękach”. Brutalne ale prawdziwe. Teraz bardzo popularna jest zmiana nazwy danej czynności. Słowo „morderstwo” zostało zastąpione słowem „aborcja” i „eutanazja”. Co gorsza jeżeli sami bez przymuszonej woli zgodzimy się na eutanazję, to będzie to już „samobójstwo”, a dla chrześcijanina wiemy co to oznacza. Może i człowiek przeżyje swoje życie po chrześcijańsku to na końcu i tak znajdzie się szatan i powie tylko „podpisz” i wpadniemy w jego sidła. Słowo „pomoc” też jest bardzo popularne. Tylko „podpisz”, a my ci pomożemy (zamordujemy). W szatańskiej Europie Zachodniej jest to na porządku dziennym. A nasi duchowni milczą. Często słyszymy, że „klechy” do rządzenia nie powinny się wtrącać. Moim zdaniem póki Polska jest krajem chrześcijańskim to duchowni powinni mieć jednak trochę do powiedzenia. Bo później „durny” naród wybiera „zboczeńców” typu Palikot i jego świta, których głównym celem jest zdejmowanie krzyży, propagowanie narkotyków i homoseksualistów.

   Niedługo staniemy przed problemem kart czipowych i samego „czopowania”. Cerkiew milczy. Grecja „się postawiła” to załatwili ją kryzysem, ale i tak mogą być z siebie dumni, bo odparli pierwszy atak szatana. Jestem ciekawy co my w tej kwestii zrobimy z naszymi „letnimi” duchownymi? W Rosji wcale nie jest lepiej. W tej sprawie „krzyczą” tylko nieliczni. Śp. patriarcha Aleksiej odnosił się do „czipowania” negatywnie – widział w nim „znamię Antychrysta”. Temat patriarchy Cyryla przemilczę – nie chcę się znaleźć na kardiochirurgii. A cóż mamy teraz? „Guru” Rosyjskiej Cerkwi profesor Osipow zapytany o dane zagadnienie zbulwersował się i poprosił o pokazanie mu gdzie w Ewangelii jest napisane, że „czipowanie” jest „pieczęcią Antychrysta”. Żałosne. I mówi to człowiek, który ma przed swoim nazwiskiem przedrostek i to nie byle jaki (prof.). No bo jakby inaczej. Przecież człowiek żyjący ponad 1900 lat temu powinien wiedzieć, że „znamię Antychrysta” będzie nazywane „czipem”. Może jeszcze powinien znać jego zasadę działania? Problem jest w tym, że ta osoba w większości poglądów ma rację i wierzą mu nie tylko ludzie świeccy ale i duchowni. Dlatego też większość prawosławnych Rosjan może ostateczną walkę przegrać. Na potwierdzenie moich słów dodam, iż Polska Cerkiew tego człowieka nagrodziła. Upadek duchowieństwa dla „obeznanych w temacie” jest bardzo widoczny. Oczywiście nie dotyczy to wszystkich bo są również kapłani mający powołanie i dużą duchowość. Osoba duchowna nie może żyć tak jak osoba świecka, bo jest wzorem do naśladowania. Polska Autokafeliczna Cerkiew nigdy nie miała ojca duchownego, a tylko „zarządców” mniej lub bardziej uduchowionych i teraz mamy tego efekt. Rygoru nie ma żadnego, a tylko wszędobylskie pobłażanie. Z pokolenia na pokolenie jest coraz gorzej, bo i wróg się umacnia, a jak nie widzimy wroga to jest niedobrze bo nie wiemy z kim walczyć. Seminarzyści są kształceni przez swoich starszych kolegów, ale tylko wiedzy teoretycznej – nie duchowej. Z kolei my uczymy się od nich już tej wiedzy „nijakiej”. Chciałbym zaapelować do naszych kochanych duchownych, aby nie bali się mówić na tematy „trudne”, żeby sami więcej czytali i się dokształcali w temacie otaczającego nas świata i przekazywali tą wiedzę swoim parafianom. Nie oszukujmy się – żyjemy w „czasach ostatecznych”(być może na samym początku) i trzeba to jasno powiedzieć. Młodzież jest bombardowana muzyką, filmami i grami o tematyce satanistycznej. Publicznie jest na scenie niszczona Biblia, a otumaniony naród z „zdeformowanymi mózgami” patrzy i klaszcze. Niech zrobią to z Koranem – zobaczymy co będzie.  Cerkiew Prawosławna jest rozbijana od wewnątrz i zewnątrz i póki jeszcze możemy to powinniśmy walczyć. Jeżeli wejdziemy w fazę końcową to pozostanie tylko ucieczka albo „męczeństwo”. Niestety nasi duchowni tego nie widzą lub nie chcą widzieć. Zbawić nas może tylko silna modlitwa, post i pokajanie. Może poprzez te elementy Bóg nas „oświeci” i pokaże drogę do zbawienia. Musimy w to wierzyć. My ludzie świeccy odpowiadamy za swoją duszę i naszych dzieci. Duchowni natomiast mają pod opieką również dusze swoich parafian i nie chciałbym być w ich „skórze”, gdy zostanie zadane im pytanie: cóż uczyniliście dla mojej trzódki, że tak mało ich się zbawiło?

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Męczeństwo Św. Gabriela

   Uczyć się, nauczać i żeby nie było tak jak w przypadku św. Gabriela, że fakty zostały przeinaczone pod wpływem poprawności politycznej, a autor „poczytnego” felietonu prawdopodobnie pod wpływem presji napisał: „Trzeba silnej wiary i rozsądku, by uświadomić sobie, na czym polega problem. U nas, w Polsce, ta kwestia została już wyjaśniona i mamy jasne stanowisko naszego Kościoła, które zabrania obarczania Żydów winą za morderstwo św. Gabriela i odżegnuje się od jakichkolwiek wątków antysemickich w żywocie męczennika z Białostocczyzny. Nie wiemy dokładnie, kto zabił młodzieńca, ale wiemy, że zginął on śmiercią męczeńską i dzięki swojemu życiu i śmierci stał się bliski Bogu. „. Rozumiecie moi drodzy, że zabrania się po 300 latach „ciemnemu’ ludowi Podlasia, mimo iż nie przedstawiono wystarczających dowodów, że mordu rytualnego nie dokonał (kto?) no właśnie kto? Samą polichromię w Zwierkach trzeba byłoby zamalować, bo przecież zabrania się! A przecież na polichromii widać , że to jest rytualny mord i jest on charakterystyczny podobnie jak rany na ciele małego męczennika. Jeżeli kogoś uraziłem to proszę o wybaczenie, gdyż nie było to moją intencją. „Przelałem na papier” tylko moje przemyślenia, bo widzę, że nasza Cerkiew zboczyła „z kursu”.

   W chwili obecnej nikt z PAKP nie informuje o tym jakie dokumenty są przygotowywane na tzw sobór wszechprawosławny, nawet nie ma możliwości zapoznania się z tym co strona polska przygotowuje i co im Patriarcha Bartłomiej zlecił??? Niniejsza strona internetowa ma za zadanie przybliżenie Prawosławnym w Polsce co przyniesie tzw. pan-prawosławny sobór przygotowywany na 2016 rok jak również informowania o zagrożeniach wobec Prawosławia.

STRONY INTERNETOWE NA KTÓRYCH JEST BIEŻĄCE INFO O NADCHODZĄCYM  TZW. PAN PRAWOSŁAWNYM SOBORZE:

http://sobor2016.com/

http://www.sobor8.ru/

http://antimodern.ru/8-sobor/

   My jako wierni możemy modlić się i kajać, aby Bóg oddalił to wszystko od nas i ratował nas i naszych pasterzy od zdrady Prawosławia i jego podmiany:

Молитва о святой Церкви

О Премилосердный, всесильный и человеколюбивейший Господи, Иисусе Христе Боже наш, Церкви Зиждителю и Хранителю. Воззри благосердным оком Твоим на Сию люто обуреваемую напастей бурею. Ты бо рекл еси, Господи: «Созижду Церковь Мою и врата адова не одолеют Ей».Помяни обещание Твое не ложное: «Се, Аз с вами есмь во вся дни до скончания века». Буди с нами неотступно, буди нам милостив, – молит Тя многострадальная Церковь Твоя, –укрепи нас в правоверии и любви к Тебе, благодатию и любовию Твоею заблуждающие обрати, отступльшие вразуми, ожесточенные умягчи. Всякое развращение и жизнь, несогласную христианскому благочестию, исправи. Сотвори, да вси свято и непорочно поживем, и тако спасительная вера укоренится и плодоносна в сердцах наших пребудет. Не отврати лица Твоего от нас, не до конца гневающийся Господи. Воздаждь нам радость спасения Твоего. Всяку нужду и скорбь людей Твоих утоли, огради нас всемогущею силою Твоею от напастей, гонений, изгнаний, заключений и озлоблений, да Тобою спасаеми, достигнем пристанища Твоего небесного и тамо с лики чистейших небесных сил прославим Тебе, Господа и Спасителя нашего со Отцем и Святым Духом во веки веков. Аминь

Молитва старца Гавриила

Господи, молю Тебя, с небес услыши нас, призри на нас, подай милость Свою, с миром отпусти нас, чтобы ходили по Твоему пути, исполняли заповеди Твои и отрекались от зла. Научи нас, Господи, молиться пред Тобою и исполнять Твой святой закон, чтобы сердце наше стало преданным Тебе и всем нам жить по святому закону Твоему.

Modlitwa Starca Gawriiła

Zbawco, proszę Cię, wysłuchaj nas z Nieba, spójrz na nas, daj Łaskę Swoją i pozwól nam odejść w pokoju, abyśmy chodzili Twoją Drogą, wypełniali Twoje Przykazania i wyrzekali się zła. Naucz nas, Zbawco, modlić się przed Tobą i wypełniać Twoje Święte Prawo, aby nasze serca stały się wierne Tobie i abyśmy wszyscy żyli według Twego Świętego Prawa.

+++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++

„Спаси и помилуй, Господи Иисусе Христе, Святейшие православные патриархи, со всеми благочестивыми архиереи, и весь освященный чин, и причет церковный и даруй им цело, безмятежно, благоверно, право, по преданию Святых Отец на Вселенских Соборах Духом Святым узаконненому, исправляти слово Твоея истины, Церковь добре управити и вернии овцы Христовы негиблеми соблюсти. Аминь „

Молитва о даровании веры

Милосердый Господи! Да будет воля Твоя, хотящая всем спастись и в разум истины приидти! Спаси и сохрани раба Твоего (имя), приими сию молитву мою, яко вопль любви, заповеданной Тобою! Архангеле Божий Урииле! Умоли Господа нашего Иисуса Христа, Да умягчит сердца недугующих неверием сродников моих, Да просветит их светом спасительного ведения истины! Всемогущими молитвами Твоими, Да придут они к покаянию и познанию веры в Сына Божия. Искупившего Кровию Своею весь род чаловеческий. Аминь      

Prawosławno-Monarchistyczne Bractwo Ikony Miłościwego Chrystusa Zbawcy                                                                                                                                                                          cropped-spas-oko21.gif

Православно-Монархическое Братство во имя Нерукотворного образа Всемилостивого Спаса Niedziela Wszystkich Świętych. Św. św. męczenników Chełmskich i Podlaskich.  Rok 2015

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Categories: INFORMACJA O BRACTWIE, STRONA GŁÓWNA | 3 Komentarze

CZY JEST POTRZEBA ZWOŁANIA SOBORU „WSZECHPRAWOSŁAWNEGO”???… czyli co nas czeka jeżeli taki sobór się odbędzie.

    Święty optiński starzec Nektariusz (Tichonow, †1928 r.) powiedział:
„Nie będzie już więcej Soborów. Było 7 Soborów, podobnie jak jest 7 Sakramentów i 7 Darów Ducha Świętego. Liczba wyrażająca pełnie, jest dla naszych czasów 7. Liczba przyszłego wieku to 8”.

image004

 

    Nadchodzący „Pan-prawosławny” sobór nie będzie spełniał roli ciała osądzającego, lecz będzie miał charakter reformatorski.
„Zbuduję Moją Cerkiew i bramy piekielne Jej nie przemogą” (Mt. 16,18). Zbawiciel nasz Jezus Chrystus zbudował Swoją Świętą, Powszechną i Apostolską Cerkiew – Filar i Podporę Prawdy.

    Siedem Soborów Powszechnych po wszystkie wieki zatwierdziło Prawdziwe Nauczanie Cerkwi i Jej Tradycję. Z całą dokładnością wyłożono dogmaty Wiary Prawosławnej, ustanowiono najważniejsze kanony Cerkwi, potępiono herezje oraz osoby, które odeszły od Prawdy Bożej, oraz zatwierdzono czyste Wyznanie Prawosławnej Wiary i ochroniono wewnętrzne życie Cerkwi od nowinek i od wszelkiego wolnomyślicielstwa PO WSZE CZASY, aby nikt nie mógł sobie pozwolić na kupczenie Prawdą. POWSTAJE PYTANIE PO CO NAPRAWDĘ CHCĄ ZWOŁAĆ TEN NOWY (PANPRAWOSŁAWNY) SOBÓR W 2016, A PÓŹNIEJ ÓSMY SOBÓR???

Święty arcybiskup Teofan (Połtawski) na temat 8 Soboru:
“O ósmym soborze powszechnym… mogę powiedzieć jedynie słowami prep. Teodora Studyty: “Nie każde zebranie się biskupów jest soborem, a jedynie zebranie biskupów stojących w Prawdzie”. Prawdziwie powszechny sobór zależy nie od liczebności zebranych na nim biskupów, lecz od tego, czy będzie on mędrkować lub uczyć po prawosławnemu. Jeśli odstąpi od prawdy, on nie będzie powszechnym, chociażby i nazywał siebie tym imieniem. – Znamienity “rozbójniczy sobór” był w swym czasie dużo bardziej liczebniejszym od wielu powszechnych soborów, i tym nie mniej nie został uznanym za powszechny, lecz otrzymał nazwę “zbójeckiego soboru”!..
Święty starzec Kuksza Odeski (Wieliczko, †1964 r.) powiedział: .
„Nadchodzą czasy ostateczne. Szybko będzie ekumeniczny Sobór, nazwany „świętym”. Jednak będzie to ten sam Ósmy Sobór, który będzie zgromadzeniem bezbożnych. Na tym Soborze wszystkie religie zjednoczą się w jedno. Potem zostaną zniesione wszelkie posty, stan mniszy zostanie całkowicie zniszczony, a biskupi będą się żenić. Nowy styl kalendarzowy zostanie wprowadzony w całej Powszechnej Cerkwi. Bądźcie czujni. Starajcie się chodzić do cerkwi, póki są one jeszcze nasze. Wkrótce nie wolno będzie tam chodzić, wszystko się zmieni. Tylko wybrani to zobaczą. Ludzie będą zmuszeni, żeby chodzić do cerkwi, ale nam nie wolno będzie tam w żadnym wypadku chodzić. Błagam was, trwajcie w Prawosławnej wierze do końca waszych dni i zbawiajcie się” („The Ortodox Word”, 1991 r., N 158.P.138-141).

Czytaj dalej

Categories: APOSTAZJA I POGAŃSTWO, HEREZJE, PRZECIW EKUMENIZMOWI, SOBÓR w 2016, STRONA GŁÓWNA | Dodaj komentarz

Co pisał Chrystus na ziemi?

 św. Mikołaj Serbski (Welimirowicz)

Pójdźmy na ogromne widowisko, żeby wyciągnąć wnioski, nauczyć się i zrozumieć, kto jest źródłem niewyczerpanej radości – tej radości, której żywo doświadczali w sobie Chrystusowi apostołowie i męczennicy. Pójdźcie z nami i wy, grzesznicy, bo to w największym stopniu was dotyczy. Posłuchajmy języka, który was nie osądza, pochylmy się pod miłującą was rękę i spójrzmy w płaczące z waszego powodu oczy. Idźcie, stańcie przed Królem i wy, ubodzy i złamani duchem, żeby użyczył wam swej nieśmiertelnej szlachetności, przyoblekł w majestatyczną purpurę, położył na wasze głowy królewskie wieńce i posadził obok Siebie na ucztę razem ze świętymi aniołami. Pójdźcie, popatrzcie i usłyszcie, jak On, Wszechmiłujący, postępuje z grzesznikami – aby radość zaświeciła w waszych sercach.

Pewnego razu, z rana, dobry Pan siedział przed świątynią w Jerozolimie, karmiąc spragnione ludzkie dusze swoją najsłodszą nauką. Wokół Niego zebrało się wiele ludzi (J 8,2). O wiecznej radości mówił Pan ludziom, o niewiędnącej błogości sprawiedliwych w nieśmiertelnej niebiańskiej ojczyźnie.
I niczym miodem nasładzali się ludzie Bożym słowem, tak że gorycz wielu cierpiących dusz i złość wielu przez nią zniewolonych tajała jak śnieg w ostrym słońcu. I kto wie, ile trwałaby ta przepiękna harmonia świata i miłości, gdyby nie zdarzyło się coś nieprzewidzianego. A tak ani miłujący człowieka Mesjasz nigdy nie odczułby zmęczenia pouczaniem narodu, ani Boga miłujący naród nie zasłabłby od słuchania cudownej i uzdrawiającej mądrości.
Ale stało się coś strasznego, barbarzyńskiego, okrutnego. I to coś nastąpiło, ma się rozumieć, ze strony uczonych w Piśmie i faryzeuszy, jak zresztą i dzisiaj najczęściej bywa. Gdziekolwiek nasładzaliby się ludzie pokojem i zgodą z Bogiem, tam bezzwłocznie wtargną uczeni w Piśmie i faryzeusze, ci godni pożałowania wodzowie razem ze swoim diabłem, żeby wnieść zamęt i okropny krzyk, żeby naruszyć ten pokój i tę Bożą harmonię, niezrozumiałą dla ich głuchych i miałkich dusz, i w żaden sposób przez nich nie docenianą.
I tak, cóż takiego osiągnęli ci uczeni w Piśmie i faryzeusze? Może odnieśli zwycięstwo nad jakimś silnym wojskiem? Albo schwytali jakiegoś wybitnego zbójnickiego atamana? Nic podobnego.
Ale przyciągnęli pewną nieszczęsną i grzeszną kobietę, przyłapaną na cudzołóstwie, doprowadzając ją z triumfalną wyniosłością i przy ogłuszającym zgiełku. Postawili ją przed Chrystusem i uroczyście ogłosili: „Nauczycielu, tę oto kobietę pojmano na cudzołóstwie, a Mojżesz w zakonie kazał takie kamieniować. Ty zaś co powiesz?”.
Tak przedstawili tę sprawę ci „niejawni” grzesznicy, chętni do tropienia cudzych błędów, mistrzowie pięknego, estetycznego przykrywania własnych wrzodów. Przestraszony lud rozstąpił się, ustąpił miejsca starszyźnie, która zamierzała wypełnić swe złe zamierzenia. Niektórzy rozbiegli się ze strachu, ich nerwy nie były w stanie wytrzymać tego strasznego widowiska, które tak gwałtownie zakłóciło poprzednie minuty spokoju. Pan mówił bowiem o życiu i radości, a ci krzykacze otwarcie domagali się zabójstwa. W tym czasie, gdy On siał radość i czułość w sercach słuchaczy, a Jego ziarno, padając na dobrą ziemię, zaczynało wschodzić, ci władcy ludu, liderzy żądzy władzy i bezwstydności, niczym grad zbijali te zasiewy.
Zasadne staje się pytanie: dlaczego ta starszyzna, strażnicy zakonu, nie ukamieniowali kobiety bez długich dywagacji, Pięcioksiąg przecież dawał im do tego prawo (Lew. 20,10), dlaczego zaprowadzili ją do Jezusa?
Przecież zabicie własnymi rękoma grzesznicy to dla nich nie pierwszyzna! A czyż jej krew byłaby pierwszą przelaną na ich ziemi! Kogo by to w tamtych czasach zadziwiło? Albo kto temu by się sprzeciwił? Nikt, z pewnością nikt. Na próżno by szukać takiego człowieka. Kto dzisiaj oburza się, jeśli dokonuje się śmiertelna kaźń jakiegoś złodzieja? Mojżeszowy zakon zaliczał grzech cielesny, grzech cudzołóstwa, do przestępstw karanych śmiercią.
Dlaczego więc ci żydowscy naczelnicy przywiedli tę grzeszną kobietę do Pana? Oczywiście nie po to, żeby wyprosić złagodzenie kary albo zmiłowanie, zaiste nie po to. Skrywali w swoich sercach wcześniej obmyślony piekielny plan, a mianowicie chcieli złapać Chrystusa na tym, kiedy wypowie się przeciwko zakonowi i tym samym znaleźć powód, aby Go oskarżyć. Sami zepsuci, nie dążyli do tego, by zmniejszać zło w świecie, lecz przeciwnie – ze wszech miar kultywować je. Jednym uderzeniem chcieli zniszczyć dwa życia – zarówno kobiety, która naruszyła prawo, jak i Chrystusa. Przecież akcent w ich wypowiedzi postawiony jest na ostatnim pytaniu: „Ty zaś co mówisz?”.

Categories: POUCZENIA ŚWIĘTYCH OJCÓW, STRONA GŁÓWNA | Dodaj komentarz