Objawienie o nieznanych tajemnicach Bożych, które Święty Przepodobny Ojciec Makary Egipski otrzymał od Anioła Bożego

Tekst dotyczący pośmiertnych losów duszy ludzkiej. Być może częściowo apokryficzny (pewne nieścisłości, np. co do tego, że ‚Syn zna datę końca świata’ – nie zaś Ojciec, jak uczy tego Św. Ewangelia; podobnie odbiega od innych tekstów w szczegółach opisów mytarstw) – niemniej co do zasady wyraża tradycyjną naukę Cerkwi na temat pośmiertnych losów duszy. Jest jeszcze czas na pokajanie!

 

Tekst pochodzi z książki „Cwietnik”, wydanej we Włodzimierzu w 2003 roku, str. 56-74. 

Pewnego razu, gdy przepodobny ojciec nasz Makary chodził po pustyni, objawił się mu Anioł Gospodni i idąc za nim, powiedział do Makarego: “Pobłogosław, Święty Ojcze”. Makary odwróciwszy się, powiedział do niego: “Niech cię Bóg błogosławi, dziecię”. Nazwał go dziecięciem, albowiem widział, że jest młody, a ujrzawszy go w stroju mniszym, myślał, że jest mnichem z pustyni. Gdy szli przez chwilę razem, święty dostrzegł jego nadzwyczajne piękno i powiedział: “Patrzę na ciebie, dziecko, i dziwię się twojej piękności, albowiem cudowny jest twój wygląd; nigdy nie widziałem takiego piękna u człowieka, jak widzę u ciebie. Dlatego zaklinam cię imieniem Bożym, żebyś mi powiedział prawdę o tym, kim jesteś i skąd przybywasz”. Anioł odpowiedział mu: “Nie jestem spośród ludzi tego świata, jestem Aniołem Gospodnim, posłanym przez Boga Wszechmogącego, aby obwieścić i objawić ci Jego tajemnice, które od długiego już czasu pragniesz poznać i powiem ci o tym, czego pragniesz się dowiedzieć”. Usłyszawszy te słowa starzec padł na ziemię, dziękując Bogu ze słowami: “Dzięki Ci składam, Gospodnie Boże mój, albowiem nie pogardziłeś mną, niegodnym sługą Twoim, lecz posłałeś Twojego świętego Anioła, aby objawił mi Twoje święte tajemnice, których nie mogę przeniknąć i których mój ograniczony rozum nie jest w stanie zgłębić, a o których już od dawna pragnąłem się dowiedzieć od Ciebie, mojego Stwórcy”. Wtedy Anioł Gospodni ponownie odezwał się do niego: “Powiedz mi, Abbo, co chciałbyś, abym ci powiedział?’. Starzec zaś ponownie uczynił ziemny pokłon i z bojaźnią zaczął pytać tymi słowami: “Powiedz mi, Święty Aniele, dusze, które przeszły tam, do przyszłego wieku – czy wzajemnie się rozpoznają?”. Anioł zaś odpowiedział, mówiąc: “Słuchaj Abbo: tak, jak ludzie w tym życiu, położywszy się wieczorem, rano wstają, spotykają się i witają się wzajemnie – i taki jest obyczaj pośród ludzi żyjących na ziemi – tak samo tam dusze sprawiedliwych oraz grzeszników znają się wzajemnie; i to znają nie tylko znajomych, czy tych, którzy są z ich rodu, lecz również tych, których nigdy nie znali i nie widzieli; za pomocą Bożego objawienia wszyscy mogą się rozpoznać i znają swoje imiona, tak sprawiedliwi, jak i grzeszni”. Starzec zapytał ponownie: “Powiedz mi, święty Aniele Gospodni, co się dzieje z duszą po jej rozłączeniu z ciałem? I dlaczego wspomina się umarłych [na modlitwie]?”. Anioł zaś odpowiedział mu: “Posłuchaj, Abbo: po odłączeniu się duszy od ciała, zabierają ją święci Aniołowie i idą z nią na niebiosa, aby oddać pokłon tronowi Boga Wszechmogącego. Od ziemi zaś do niebios wstępuje się jakby po drabinie [schodach] i na każdym jej stopniu stoi pułk demonów, które nazywają się powietrznymi celnikami [mytari]. Spotykają oni duszę niesioną przez Aniołów Gospodnich i przynoszą spis jej grzechów i walczą o tę duszę ze świętymi Aniołami, mówiąc: ‘Ta oto dusza, tego-i-tego miesiąca, i tego-i-tego dnia, takiej-i-takiej daty, w tę-i-tę noc, uczyniła następujący grzech: albo ukradła, albo kogoś zabiła, albo obraziła, albo gwałt na kimś uczyniła, albo wzięła coś cudzego i zaparła się tego, albo niesprawiedliwie sądziła, albo była skąpa, chciwa i niemiłościwa, albo nienawidząca, zawistna i zachłanna, dopuściła się świetokradztwa, czy obżerała się i upijała, czy gdzieś z kimś rozpustę uprawiała, czy dopuściła się zdrady małżeńskiej, czy onanizowała się gdzieś, czy sodomski grzech popełniła, czy mężczyzna z kobietą w nienaturalny sposób zgrzeszyli, czy mężczyzna z mężczyzną, czy ze zwierzęciem, czy z jakimkolwiek żyjącym stworzeniem, jak to zdarza się wśród ludzi. To wszystko i inne rzeczy – jak to, gdzie [dusza] jadła i piła, czy brata swojego nie zgorszyła, czy nie osądziła kogoś, nie obraziła kogoś, czy z kimś się kłóciła, czy oddała złem za zło, czy oszczerstwo rzuciła na kogoś, czy pyszniła się, czy była leniwa, czy nieposłuszna, czy zajmowała się pustym gadulstwem – [w taki sposób] demony ukazują wszystkie spisane grzechy ludzkie, a będą też ujawnione wszystkie myśli. Natomiast święci Aniołowie, uwalniając duszę, pokazują demonom swoje spisy, w których zapisane są dobre czyny tej duszy, jeśli coś dobrego uczyniła kiedyś na świecie: czy dobre czyny w monaszestwie, czy pościła, czy często się gdzieś modliła, czy wyznawała swoje grzechy z prawdziwym pokajaniem, czy na kolana padała ileś razy we dnie i w nocy, czy ziemne pokłony kładła, albo płakała kiedyś łzami, albo ubolewała, albo westchnęła, albo zamiast spać w którąś noc stała na modlitwie, albo cierpiała nagość, albo na gołej ziemi spała bez pościeli, albo okazała posłuszeństwo, czy powstrzymywała się od narzekania, czy pokorna była, i głowę swoją z pokorą schylała przed każdym człowiekiem, przychodniów do domu swojego przyjmowała, udzielała jałmużny biednym, nagim dawała odzież i ich nagość pokrywała w imię Boże, wybawiała obrażonego z obrazy, odwiedzała chorych lub im służyła i odwiedziła uwięzionych. Jeśli dusza będzie miała takie i im podobne czyny, to zabiorą ją ze sobą Święci Boży Aniołowie i wejdą z nią na wyższy stopień. Tam zaś znowu spotykają ją jeszcze gorsi mytari, książęta biesowscy, zgrzytając na nią swoimi zębami i znów oczekuje ją wielkie badanie, gdyż usiłują oni wyrwać duszę z rąk anielskich. Dusza zaś, trzęsie się ze strachu, drży i boi się, chowa się, gdzie tylko może, skrywa się w objęciach anielskich. A święci Aniołowie również trudzą się z wielką starannością, aby wyzwolić duszę z rąk demonów. I jeśli im się to uda, to biorą ją i wstępują na jeszcze wyższy stopień i tam ponownie ma miejsce straszne badanie. Wtedy owe demony oraz Anioły Gospodnie z wielką zaciętością i wszelkimi możliwymi sposobami walczą przeciwko sobie o to, aby znaleźć coś swojego w owej skruszonej duszy, po to, aby okazało się z kim ma zostać, z aniołami, czy z biesami. I jeśli również stamtąd święci Aniołowie ją uwolnią, to znów ją biorą, wstępują jeszcze wyżej i ma miejsce kolejne badanie – i w taki sposób aż do samych bram niebiańskich: wchodzi się jak po stopniach, na których znajdują się biesowskie mytarstwa. Najwyższe zaś ze wszystkich to mytarstwo rozpusty, przed samymi bramami niebios. Nikt nie jest w stanie opisać tego strachu i przerażającej niepewności, o czcigodny Ojcze, którymi napełniają się docierające tam dusze na widok nieczystych demonów! O, jakiż strach wtedy obejmuje nieszczęsne te dusze – gdy wszystkie demony wyją, wykrzykując przeciwko niej oskarżenia takimi słowami: ’Stój! Czekaj! Nie idź! Jak śmiesz tu przychodzić! Co, nie grzeszyłeś rozpustą? Co, nie splugawiłeś szaty twojego chrztu świętego? Co, nie skalałeś anielskiego obrazu mniszego, w którym, jak obiecałeś Bogu, miałeś w czystości i świętości przebywać przez całe swoje życie na ziemi? A skoro skalałeś się, obietnicy swojej nie dochowałeś i splugawiłeś się, żyłeś w rozpuście i w tym przebywałeś, to jak śmiesz teraz tutaj iść? Stój, nie idź! Nie możesz przejść! Nie możesz się nas pozbyć! Dokąd teraz pójdziesz, skoro nie możesz dać żadnej odpowiedzi? Wiedz, że masz iść z powrotem, do ciemności piekielnych, na wieczne męki!’ I wtedy, gdy owa nieszczęsna dusza okaże się winna czynów, o które jest oskarżana, złe demony porywają ją z rąk anielskich, wracają z nią i zanoszą w ciemności głębin piekielnych, na miejsce straszne i pełne boleści. Biada wówczas owej duszy, biada nad biadami biada i gorycz nad goryczami, lepiej by było dla tego człowieka, gdyby się nigdy nie narodził. Nikt nie opisze tego nieszczęścia, o czcigodny Ojcze! Żaden język nie może opisać bólu tego nieszczęścia! Ja, chociaż jestem aniołem, to drżę na myśl o takiej męce i cierpieniach. Ale gdy dusza okaże się czysta i bezgrzeszna, przechodzi owe mytarstwa powietrzne z wielką radością, wstępuje na niebiosa i spotykają ją świetliści święci Aniołowie z kadzidłem i świecami, całują ją i prowadzą do tronu Gospodniego, aby oddała pokłon tronowi Boga Wszechmogącego. I ogląda tam oblicza Świętych, Archaniołów i Aniołów, słyszy ich śpiew, widzi tam wszystkich Świętych i wszechdobro, które tam jest, a wszyscy radują się z jej powodu, radością niewypowiedzianą i nieopisaną. Nikt nie jest w stanie opisać, o czcigodny Ojcze, tego dobra i radości niewypowiedzianej! Skoro zaś pytasz mnie jeszcze, dlaczego i z jakiego powodu wspomina się modlitewnie zmarłych, to ci o tym opowiem. Modlitwy na trzeci dzień (tretiny) za zmarłą duszę mają miejsce z tego powodu, że po trzech dniach dusza uwalnia się od mytarstw i przychodzi oddać pokłon tronowi Gospodniemu. Dlatego właśnie na trzeci dzień wspomina się duszę na modlitwie i zanosi się błagania za nią do Gospodzina. Po oddaniu zaś pokłonu dusza idzie z aniołami w świat i pokazują jej te miejsca, gdzie czyniła zło i te miejsca, w których czyniła jakieś dobro, gdy była jeszcze tutaj. Wziąwszy więc duszę aniołowie idą z nią na ziemię, pokazują jej wszystkie miejsca i przypominają jej: miesiąc i dzień, noc i godzinę, we dnie i w nocy – gdzie mieszkała, gdzie chodziła, i to, co zrobiła złego, mówiąc: tutaj, na tym miejscu, ukradłeś; a tutaj oszczerstwo rzuciłeś; a na tym miejscu dopuściłeś się sodomii; a w tym miejscu czyniłeś rozpustę, z taką-i-taką osobą; a tu onanizowałeś się; a tu dopuściłeś się rozpusty łamiącej porządek natury; a tu rozpustę uprawiałeś ze zwierzęciem; a tutaj zdrady się dopuściłeś małżeńskiej; a tutaj dziecko pozbawiłeś niewinności; a tam zabiłeś; tutaj kajałeś się i przysięgałeś; a tutaj miałeś w sobie zawiść; w tym miejscu obraziłeś kogoś; a w tym kłóciłeś się i oddawałeś złem za zło; tutaj bluźniłeś; tu zaś dopuściłeś się gwałtu; tam zrabowałeś, a tutaj niesprawiedliwie sądziłeś; tutaj wziąłeś cudze, a potem się zaparłeś tego; tam sprzedałeś powyżej ceny. I w ten sposób pokazują całe pozostałe zło, po kolei, dochodząc do wręcz do rzeczy najmniejszych: na kogo się gniewał, kogo osądził, lub wyśmiał, lub obłudnie oszukiwał, lub był próżny, albo leniwy i senny, albo w dobrej rzeczy nieposłuszny, albo w pychę wpadł z powodu pięknych szat, albo wynosił się nad innych, lub był niemiłościwy, lub objadał się i upijał, lub brata znienawidził i wszystko to, cokolwiek i gdziekolwiek uczynił, nawet z pustym gadaniem, jak już powiedziałem, wszystko to odsłaniają i przypominają duszy Aniołowie Boży. Potem zaś również pokazują jej, jeśli coś gdzieś uczyniła dobrego, mówiąc: tutaj, na tym miejscu dałeś jałmużnę; a tutaj pościłeś; na tym miejscu ubrałeś nagiego; tutaj wybawiłeś obrażanego; na tym miejscu odwiedziłeś chorego; a tutaj posłużyłeś choremu; a tam odwiedziłeś uwięzionego; a w tym miejscu przyniosłeś pokajanie; tutaj śpiewałeś molebeń, a tutaj służyłeś Liturgię; tutaj śpiewałeś akatyst do Bogurodzicy, a w tym miejscu czytałeś psałterz; tutaj przez całą noc śpiewałeś, stałeś i zanosiłeś do Boga modlitwy, a tutaj przelewałeś łzy z powodu grzechów swoich i ubolewałeś nad nimi; tutaj przecierpiałeś nagość, a tutaj na gołej ziemi, bez pościeli spałeś; tam robiłeś pokłony, a tutaj wprowadziłeś przychodnia do domu i zmiłowałeś się nad nim, a w innym miejscu inne rzeczy, i tak dalej. Krótko mówiąc: począwszy od dnia narodzin, aż do ostatniego dnia życia, pokazują duszy wszystko, gdzie i co uczyniła, dobrego i złego. Dziewiątego zaś dnia dusza ponownie wstępuje na niebo i idzie oddać pokłon tronowi Bożemu, tak samo, jak trzeciego dnia, i tak samo, jak wtedy, zanoszone są modlitwy za duszę, które nazywają się dewiatiny. Po drugim pokłonie Aniołowie ponownie idą z nią na ziemię i pokazują jej raj, zasadzony przez Samego Boga, Stwórcę wszystkiego dobrego, to znaczy – miejsca odpoczynku sprawiedliwych, orzeźwiające mieszkania, sady oliwne, łono Abrahamowe, domy wszystkich świętych, mieszkania wieczne i wszystkie pozostałe rzeczy, które od założenia świata zostały przygotowane tym, którzy stali się mili Bogu: radość i wesele wieczne i niewypowiedziane, w których dusze wszystkich cierpiących ból zapominają o czasie przebywania na ziemi i dusza ta błaga miłościwych aniołów, aby pozostawili ją tam, by mogła mieszkać ze sprawiedliwymi. Aniołowie jednak biorą duszę i odchodzą z nią z raju Gospodniego na miejsce mąk wiecznych, przygotowanych diabłu i jego aniołom, a także wszystkim tym, którzy czynili jego wolę, to znaczy grzesznikom – i pokazują jej wszystko, mówiąc: to jest robak nieusypiający, a to jest właśnie ów tartar, zima, w której nie można się ogrzać, i mróz okrutny, a to jest ogień wieczny, a to jest piekło pod głębinami ziemi i przepaść, a to są ciemności zewnętrzne, a to jest kipiąca smoła, a to smród odrażający, i pokazują jej pozostałe wszystkie męki, które zostały przygotowane dla grzeszników zgodnie z miarą ich grzeszności i mówią: ta męka dla tych, a tamta dla tamtych. Najcięższe zaś męki, gorsze od wszystkich mąk, o czcigodny Ojcze, które nie mają sobie podobnych – to męki kapłanów, którzy dopuścili się rozpusty lub zdrady małżeńskiej, a następnie, przebywając w tych grzechach, służyli, zwłaszcza, gdy są to hieromnisi. Natomiast czterdziestego dnia, gdy na ziemi modlą się do Gospodzina za duszę i wspominają ją, czyli odbywają się sorocziny, dusza jeszcze raz przychodzi, aby oddać pokłon do tronu Władyki Chrystusa Boga, i wtedy otrzymuje odpowiedź od spoczywającego na tronie Boga Ojca i Gospodzina naszego Jezusa Chrystusa: w tym bowiem momencie Gospodzin nakaże Aniołom, aby umieściły ową duszę na jej miejscu, które sama sobie przygotowała swoimi czynami. I wtedy zostaje tam umieszczona i spoczywa aż do powszechnego zmartwychwstania wszystkich, to znaczy – do powtórnego i strasznego Przyjścia Chrystusowego. I wtedy dusza, jeśli ma dobre czyny, weseli się, raduje i przebywa w tryumfie z innymi duszami sprawiedliwymi, które tam zażywają słodyczy dobra. Jeśli jednak dusza ma wiele grzechów i nie oczyści się tutaj przez pokajanie, to siedzi w piekle pod głębinami ziemi, pod ziemią i pod morzem, w ciemnościach piekielnych, z podobnymi do siebie duszami grzesznymi, do powtórnego i groźnego Przyjścia Chrystusowego, płacząc i zawodząc i wzdychając z głebi serca”. Starzec, usłyszawszy te słowa od Anioła, zapłakał i powiedział ze skruchą: “O, biada takiemu człowiekowi! Zły jest ten miesiąc, dzień i czas, w którym się narodził!”. Odpowiedział mu Anioł: “O, czcigodny Ojcze! Tak! Tak! Bardzo zły i biada mu, jeśli jest grzesznikiem! Błogosławiony, wielce błogosławiony jest ten człowiek, który stał się Bożym przyjacielem, synem i dziedzicem Jego Królestwa”. Po tych słowach Starzec zapytał Anioła: “Błagam cię, Święty Aniele Gospodni, powiedz mi, czy grzesznicy mają jakieś pocieszenie i czy będzie koniec męki?”. Anioł mu odpowiedział: “W żaden sposób, czcigodny Ojcze: nie ma ani pocieszenia dla grzeszników, ani żadnego końca męki nie będzie; nie będzie również nigdy końca słodyczy, radości i pokoju sprawiedliwych, na wieki wieków nie będą one odmienione. Tak, jak nie można policzyć piasku rozsypanego na całej ziemi, ani kropli deszczu, ani piasku, który jest w wodach morskich, tak samo nie ma możliwości określić, ani zamknąć liczby lat z jednej strony mąk grzeszników, a z drugiej ochłody, radości i pokoju sprawiedliwych; lecz w najmniejszym stopniu nie będzie im końca, ani mąk grzeszników, ani wesela i pokoju sprawiedliwych: nie będzie im końca!”. Przepodobny ponownie zapytał Anioła tymi słowami: “Błagam cię, Święty Aniele, powiedz mi, którzy święci mają najwięcej miłosierdzia do człowieka, których świętych powinien wzywać biedny człowiek w swoich błaganiach o to, by zanosili za niego modlitwy do Boga?” Święty Anioł Gospodni odpowiedział: “Święci Aniołowie, oni mają bardziej od innych, wielce miłosierny stosunek do człowieka, ponieważ dla zbawienia człowieka jaśniej oglądają Boga Miłującego człowieka. Jednakże również wszyscy święci mają łaskę i miłosierdzie i gorąco błagają Boga za ludzi, ale ludzie są nierozumni i niewdzięczni, zawsze czynią to, co zasługuje na gniew i codziennie dodają grzechy do grzechów. Nawet wtedy, gdy ubłagawszy świętych, otrzymują oni dobra w tym życiu, zaraz potem znów wracają do marnych swoich czynów i nie wypełniają przykazań Najlepszego i Najmiłosierniejszego Boga. Najbardziej zaś Gospoża Wszechmiłościwa i Włodarka nasza Bogurodzica, bardziej, niż wszyscy Aniołowie, bardziej, niż wszyscy Święci, nieustannie błaga Swojego Syna, Chrystusa Boga naszego o zbawienie ludzi i powiadam ci, czcigodny Ojcze, że wszyscy ludzie, we dnie i w nocy, o każdej godzinie, powinni ustami, umysłem i sercem swoim, przez wszystkie dni swojego życia, czcić Jej nigdy nie gasnącą pamięć, Włodarki naszej, Zawsze Błogosławionej i Niepokalanej Dziewicy Maryi, Matki prawdziwego naszego Boga. Ale nawet gdy jakiś człowiek zapragnie mieć nieustanną pamięć i modlitwę do Niej, czy do Świętych Aniołów, czy pozostałych Świętych Bogu Miłych, albo gdyby potrudził się jakimiś dobrymi czynami – to ciało jest zmęczone i słabe, ciężkie do wszelkiego dobrego czynu, czasami w ogóle nie nadaje się do niczego i jest leniwe, więcej: człowiek jest ziemski i skłonny do ziemskich marności tego wieku. I do tego wszystkiego diabeł, który dobra nienawidzi, z obłudną przymilnością uczy człowieka, aby ten czynił rzeczy niepotrzebne, należące do tego skończonego i rozkładającego się świata, i doprowadza umysł człowieka do zapomnienia o czynieniu dobra. A jeśli nawet [człowiek] otrzyma coś dobrego od Boga, to pozostaje za to niewdzięczny i nie wie, jak oddać cześć za to, co dla niego korzystne. Jeszcze więcej, ludzie są tak zamroczeni wszystkimi złymi uczynkami, a także marnymi przybytkami tego świata, stają się w nich tak ociężali, otyli i zatłuszczeni, że nie tylko nie poprawiają swoich serc, ale zaczynają uważać, że wszystkie owe otrzymane dobra mają dzięki sobie, a nie od Boga. W ten sposób okazując Mu pogardę, ściągają jeszcze większy Jego gniew na siebie. Potem zaś, gdy o coś błagają, to ich modlitwa nie jest wysłuchiwana, z powodu ich niewdzięczności. Jednakże gdy opamiętają się i powracają do właściwych uczuć i ponownie zaczynają prosić o Boże miłosierdzie dla siebie, to przez modlitwy miłych Mu Świętych, lub Świętych Aniołów, a przede wszystkim przez modlitwy Przeczystej Bogurodzicy, a zwłaszcza wtedy, gdy sami prawdziwie porzucą swoje zło, oraz z tego powodu, że miłujący człowieka Bóg jest miłosierny i nie do końca się gniewa, ani nie żywi wrogości na wieki – to dzięki temu wszystkiemu ponownie skłania On Swoje ucho ku ich błaganiu i niewidzialną swoją łaską, w sposób Jemu tylko znany, daruje im to, o co proszą. O czcigodny Ojcze! Cały świat ziemski od dawien dawna aż do naszych czasów utrzymuje się i zbawia modlitwami jednej Przenajświętszej Bogurodzicy, bardziej, niż modlitwami wszystkich świętych i wszystkich aniołów”. Odpowiedział mu Przepodobny, mówiąc: “Ja również wiem, gospodzinie mój, Aniele, że wszystko to, o czym mi mówiłeś, to prawda. Ale chciałbym cię jeszcze zapytać, gospodzinie mój, powiedz mi, który grzech jest przed Bogiem najcięższy ze wszystkich?” Anioł mu odpowiedział: “Każdy grzech, czcigodny Ojcze, odłącza człowieka od Boga, ale najgorsza ze wszystkich jest pamiętliwość [pamiatozłobije], próżność i pycha. Grzechy te same w sobie mogą sprowadzić człowieka do przepaści piekielnej i same te grzechy przewyższają wszystkie inne grzechy, które mogą zgubić cały świat. Właśnie z powodu próżności i pychy największy z aniołów został hersztem ciemności i odstępcą, wrogiem Bożym – diabłem. To z powodu próżności faryzeusz zaprzepaścił trudy swoich cnót i wszyscy ci, którzy mieli w sobie próżność – zginęli: albowiem próżni, pyszni i pamiętliwi męczą się bardziej od innych grzeszników. Jednakże jest jeszcze gorsza męka, od wszystkich mąk niższa: męka kapłanów, którzy żyli w rozpuście i służyli, albo przebywając w wierze Chrystusowe nieprawidłowo wierzyli i obrazili w ten sposób tajemnice Boże. W tym samym miejscu znajdują się również pogańscy szamani, mnisi, hieromnisi i mniszki, którzy wpadli w rozpustę”. Przepodobny ponownie zwrócił się do Anioła: “Chciałbym cię, Święty Aniele Gospodni, zapytać równiez o to, czy niedługo będzie koniec tego świata?”. Anioł mu odpowiedział: “Nie wiem tego, czcigodny Ojcze i nikt ze świętych aniołów i pozostałych Miłych Bogu tego nie wie. Wie o tym tylko Sam Jeden Chrystus Bóg, albowiem czasy i lata należą do Jego wyłącznej władzy. Nie znamy ani dnia, ani czasu tego i nie objawił nam tego. Wiemy tylko tyle, że gdy miejsce odpadłych – które się zwolniło od momentu upadku chóru anielskiego, który stał się teraz mrocznym złem o imieniu szatan – gdy miejsce to zapełni się świętymi, przepodobnymi i uświęconymi mężami, mnichami, i będzie wypełnione taką godnością, jak na początku – wtedy będzie bliski koniec tego świata. Pozostali zaś, którzy uwierzyli Chrystusowi, a potem się Go wyrzekli i zachowali swojej świętości – ci wpadną w wielkie pohańbienie i mękę. Kapłani zaś, którzy złamali Boże prawa i za nic mieli oddawanie chwały Bogu, ale chodzili za świeckimi sprawami, oni zdadzą sprawę Bogu w dzień sądu, albowiem obecny czas jest czasem działania, a przyszły wiek – czasem odpłaty. A co się stanie z kapłanami pijakami? – powiedział Anioł – Oczekuje ich wielka męka, jeśli nie przyniosą pokajania”. Starzec zaś znowu zapytał: “Powiedz mi jeszcze o tych, którzy nie szanują świętego dnia Zmartwychwstania Gospodniego, Gospodzina Boga i Zbawiciela naszego Jezusa Chrystusa, czyli niedzieli: czy wielki mają grzech?”. Anioł odpowiedział: “Biada im, gdyż oczekuje na nich wielka męka. Ci bowiem, którzy nie zachowują dni Gospodnich, i zmartwychwstania Chrystusowego, za nic mają samego Gospodzina, jak żydzi. Ponieważ jest napisane: ten, kto nie świetuje od sobotniego wieczoru aż do poniedziałkowego świtu, jest przeklęty. A jeśli ktoś szanuje dzień zmartwychwstania Chrystusowego, ten czci samego Gospodzina, to samo odnosi się do świąt Gospodnich, dni pamięci wielkich jaśniejących świętych miłych Bogu, których wysławiają i błogosławią Cerkwie Boże; taki człowiek, w czasie odejścia swojej duszy z ciała znajdzie u nich ogromną pomoc, z powodu ich wielkiej śmiałości, którą mają przez Gospodzinem. Albowiem mogą takim ludziom pomóc, ubłagać Boga o przebaczenie ich grzechów, wybawić ich od diabelskich sieci za to, że pamięć tych świętych czczą świętując uczciwie, z wiarą i miłością. Również tutaj na ziemi, jeśli ktoś z wiarą prosi o coś Boga wszechszczodrego, wszechdobrego i miłującego człowieka, to otrzymuje z powodu modlitw tych świętych. Ale ludzie czasów ostatecznych, którzy troszczyć się będą o gromadzenie marności, wyrzucą ze swoich serc strach Boży i miłość do miłych Mu świętych, a także do swoich bliźnich i pójdą za ciałem i swoją wolą. Lecz wiedz, czcigodny Ojcze, że nikt, kto nie czci dni zmartwychwstania Chrystusowego, i Jego wybranych świętych, nie ujrzy Gospodzina”. Westchnął Starze na te słowa i z goryczą w sercu powiedział: “Biada nam, zaślepionym marnością tego świata”. Ponownie więc Anioł zwrócił się do niego: “Pytaj, czcigodny Ojcze, o co chcesz; albowiem nadszedł czas, abym poszedł i stanął i wychwalał Gospodzina mego”. Starzec ponownie jęknął i powiedział: “O, biada mi, oto dobry sluga swojego Gospodzina, pośpiesza oddać chwałę Gospodzinowi, chociaż jest bezgrzeszny i bezcielesny; a my w beznadziejności i grzechach, będąc prochem i popiołem, lekceważymy nasze zbawienie”. I ponownie zwrócił się Starzec do Anioła: “Proszę cię, święty Aniele, objaw mi, która z modlitw mnicha jest Bogu przyjemna?”. Anioł odpowiedział: “Jeśli ktoś umie czytać, to niechaj śpiewa psalmy Dawidowe, gdyż psalmy jednoczą człowieka z Chrystusem, tak samo, jeśli ktoś czyni nieustanną modlitwę Jezusową słowami: Gospodzinie Jezu Chryste, Synu Boży, zmiłuj się nade mną, grzesznym. Albowiem ci, którzy nie czytali ksiąg wielu, a tylko tę jedna modlitwę czynili, zbawili się. Tę modlitwę mogą odmawiać starzy i młodzi, mężczyźni i kobiety; każdy, kto pragnie zbawienia – niech tę modlitwe nieustannie odmawia ustami, w każdym miejscu, o każdym czasie, czy jest w celi, czy w drodze, czy je obiad, czy zajmuje się rękodziełem, czy dniem, czy w nocą, na siedząco, czy na stojąco; Bóg oczekuje tej modlitwy również od chorych i jest ona wystarczająca dla wszystkich, którzy pragną się zbawić”. Przepodobny powiedział do Anioła: “Powiedz mi jeszcze, święty Aniele, jedną rzecz: jeśli jeden człowiek nauczy i pokieruje innym człowiekiem tak, aby ten chodził drogą zbawienia i wyciągnie go z grzechów, czy ma za to jakąś zasługę u Boga?”. Anioł odpowiedział: “Jest napisane: kto wyprowadza godne z niegodności, będzie niczym moje usta. Jeśli więc ktoś nauczy innego człowieka, zawróci z drogi grzechu i pokieruje go na drogę zbawienia, to zarówno swoją duszę uczyni wolną od wszelkiego grzechu, jak i przyjmie wielką nagrodę od Boga. Jeśli natomiast ktoś swoją radą doprowadza człowieka do zła, to nie tylko gubi jego, ale również swoją duszę oddaje szatanowi. Jest to grzech wielki i ciężki”. Po tych zaś słowach Anioł powiedział do Przepodobnego: “Abbo, zbawiaj się, umacniaj się i pobłogosław” – i wzniósł się od niego na niebo. Starzec zaś upadł na ziemię i oddał mu pokłon ze słowami: “Idź w pokoju, święty Aniele, sługo Gospodni, który stoisz przed obliczem Trójcy Jednoistotnej, i błagaj Władykę, Boga i Stwórcę wszystkiego za mnie grzesznego”. Potem Starzec, składając dzięczynienie Bogu i wychwalając Jego Przenajświętsze Imię za to, że objawił mu te wszystkie rzeczy, powrócił do swojej jaskini, a braciom, których napotkał, opowiedział to wszystko, co słyszał od Anioła, na chwałę Ojca i Syna i Świętego Ducha, teraz i zawsze i na wieki wieków, amiń.

https://swiadectwoprawdy.wordpress.com/2012/05/16/objawienie-o-nieznanych-tajemnicach-bozych-ktore-swiety-przepodobny-ojciec-makary-egipski-otrzymal-od-aniola-bozego/

Advertisements
Categories: POUCZENIA ŚWIĘTYCH OJCÓW, STRONA GŁÓWNA | Dodaj komentarz

Zobacz wpisy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com.

%d blogerów lubi to: