Monthly Archives: Sierpień 2015

Przeniesienie nie ręką ludzką uczynionej ikony Chrystusa z Edessy do Konstantynopola (944).

Zapraszamy naszych sympatyków do świętowania  jutro (sobota 29-08-2015 (16-08) mało znanego święta w cerkwi prawosławnej w Polsce „Przeniesienie nie ręką ludzką uczynionej ikony Chrystusa z Edessy do Konstantynopola (944)”. Święto zawsze wypada dzień po Uspieniju Przenajświętszej Bogurodzicy. Jest to nasz bractwowy prazdnik i wszystkich prosimy o modlitwę za nas i za naszą działalność.

О, Преблагий Господи Иисусе Христе, Боже наш, Ты древле человеческаго естества Твоего лице, пресвятою водою смыв и убрусом отер, чудесно убо на том же убрусе изобразити Себе и Едесскому князю Авгарю во исцеление его от недуга послати благоволил еси. Се и мы ныне грешнии рабы Твои, душевными и телесными недуги нашими одержимы, лица Твоею, Господи, ищем, и с Давидом во смирении душ наших зовем не отврати лица Твоею, Господи, от нас, и не отклонися гневом от рабов Твоих, помощник нам буди, не отрини нас и не остави нас. О, Всемилостивый Господи, Спасителю наш, изобрази Сам Себе в душах наших, да во святыни и правде жительствующе, будем сынове Твои и наследницы Царствия Твоего, и тако Себе, Премилостиваго Бога нашего, купно со Безначальным Отцем Твоим и Пресвятым Духом славити не престанем во веки веков. Аминь.

OBRAZ NIE RĘKĄ LUDZKĄ UCZYNIONY

Najbardziej chyba tajemniczy wizerunek w dziejach ludzkości- twarz Chrystusa odbita na chuście. Mandylion. Słowo „mandylion” pochodzi z greki i oznacza chustę. Przedstawiany jest w wielu wersjach.

bgar V Ukkama bar Ma’nu (autentyczna postać historyczna), władca państwa zwanego Osroene, położonego na terenie dzisiejszej Turcji, zachorował na trąd. Słysząc, że w Palestynie żyje cudotwórca imieniem Jezus, posłał archiwistę, aby Go doń sprowadził. Gdy Jezus odmówił przybycia, archiwista usiłował namalować Jego oblicze wierząc, że portret uzdrowi władcę.

Siedział na skraju drogi i mozolnie rysował, nie wychodziło mu, nie umiał. Jezus widząc jego wysiłek i wiarę, zwilżył swoją twarz, a potem osuszył ją kawałkiem płótna, który dał archiwiście. Stał się cud- na chuście odbił się dokładnie wizerunek twarzy Jezusa. Posłaniec przywiózł płótno swojemu królowi do Edessy- stolicy tego państwa (dzisiaj to miasto Şanlıurfa).

Król Abgar spojrzał na Oblicze i przez tę kontemplację został uzdrowiony. Stał się wyznawcą Jezusa.

Trudne były późniejsze losy tego płótna, a potem ikony. W VI wieku użyto go jako palladium w czasie ataku wojsk perskich. Potem, w 944 roku wojska Bizancjum stały pod Edessą. Cesarz Roman Lekapen zgodził się na odstąpienie od oblężenia, pod warunkiem wydania przez Arabów mandylionu. Cudowny wizerunek został z wielką pompą przewieziony do Konstantynopola i stał się jedną z największych relikwii chrześcijaństwa.

W roku 1204 krzyżowcy zdobyli i zniszczyli Konstantynopol – słuch o ikonie zaginął. Powstało jednak wiele jego kopii malarskich i powstają one do dziś. Niektórzy uważają, że zaginiony Mandylion to część Całunu Turyńskiego, jego historię łączą z Templariuszami. Inni wierzą, że można dziś Mandylion oglądać w kościele San Bartolomeo w Genui.

Jeszcze inna hipoteza łączy mandylion z niezwykłym obrazem, znajdującym się w miejscowości Manoppello we Włoszech (A. Badde). Mandylion znajduje się też w spisie relikwii, które przekazane zostały francuskiemu królowi Ludwikowi Świętemu, podobno jest też w Rzymie, w bazylice watykańskiej. Która z tych wersji jest prawdziwa? – Tego nie wiemy i wątpię, żebyśmy kiedykolwiek stali się tego pewni. Ale czy to ważne?

Istotna jest raczej zbieżność wyglądu twarzy Chrystusa w obrazach i ikonach powstających w różnych częściach świata, w różnym czasie i niezależnie. Jego rysy zostały utrwalone podobnie w ikonografii- zarówno na Wschodzie, jak i na Zachodzie.

Ważne jest tez silne oddziaływanie tej ikony na patrzącego, jej magiczne przyciąganie, a półmrok i palące się obok świece zwielokrotniają to wrażenie. Tak- to ikona ikon, najważniejsza i pierwsza!

W Jezusie Chrystusie Bóg stał się człowiekiem i dlatego możliwe jest Jego uosobienie na ikonach, Jego Bóstwo i tajemnicze uobecnienie. Dlatego też można i należy czcić – nie tyle ikony, ile Boga, którego przedstawiają, bo w ten sposób adorujemy niewidzialną Boska naturę. To podobnie jak ze zdjęciem ukochanej osoby: wpatrujemy się- nie w kawałek naświetlonego papieru- a w twarz ukochanej osoby, tęsknimy za nią i nieraz całujemy fotografię myśląc o tej osobie. Nie kochamy fotografii tylko tego, kogo przedstawia.

Ikony- kopie Mandylionu uważane są za cudowne, gdyż wszystkie powtórzenia, niezależnie od ilości, posiadają tę samą energię praobrazu i w niczym nie są gorsze od oryginału.

Na ikonie głowę Chrystusa otacza aureola krzyżowa. Taki nimb z krzyżem przysługuje tylko Jezusowi, inni święci mają zwykłe aureole, bez krzyża.

Na nimbie czasem wypisane są greckie litery oznaczające „Jestem Który Jestem” – imię Boga, przynależne też Boskiej naturze Chrystusa, a na chuście lub obok widnieje skrót imienia IC XC (ze staro-cerkiewno-słowiańskiego Iisus Christos).

Spójrzmy na tę ikonę. To jest najstarszy typ takiej ikony. Jest prawie monochromatyczna- podobno pierwszą ktoś namalował własna krwią, a kolor czerwony z biegiem lat zbrązowiał.

Na wschodzie o ikonie Świętego Oblicza mówi się Spas nierukotwornyj – Obraz nie uczyniony ludzką ręką. Z greckiego to Acheiropoietos. Ikonopis tylko go odtwarza według własnego widzenia.

Na Mandylionie Chrystus ma otwarte oczy, pogodną twarz spojrzenie nieco surowe, ale jednocześnie dobre i przemawiające do widza.

Na prostokącie deski jest zaznaczona struktura złożona z linii, okręgów i wielokątów. Można je odnaleźć i opisać. Można doszukiwać się symbolicznych znaczeń obrazu.

Na przykład tak odczytajmy te figury:

Okrąg aureoli symbolizuje Boga i Jego doskonałość, wpisany zaś w nią pięciokąt jest symbolem człowieka (5 zmysłów) . Czworobok pozostaje symbolem ziemi i stworzonego świata (4 żywioły) . Wszystko to wskazywałoby, że w Jezusie spotkali się Stwórca i stworzenie, Bóg i człowiek. Symbolika przecinających się osi tworzących krzyż wyjaśnia, że to spotkanie jest dramatyczne.

Najważniejszym jednak rezultatem tej geometrii jest to, że wszystko w tej konstrukcji zbiega się w oczach. Ikona Świętego Oblicza przemawia spojrzeniem. W szeroko otwartych oczach maluje się surowość- jest to spojrzenie Chrystusa sędziego. Frontalne przedstawienie Oblicza oznacza, iż jest Ono otwarte na dialog, nie tylko osądza, ale i zaprasza.

Na wzór Mandylionu przez wieki powstało wiele ikon na drewnie. Tak utrwalił się wizerunek Chrystusa. Co ciekawe istnieje podobna legenda na Zachodzie , ale dotycząca chusty św. Weroniki. Rysy twarzy Jezusa są podobne, ale w mandylionie nie widać śladów cierpienia i męki, twarz jest spokojna i dostojna. Natomiast św. Weronika podobno otarła twarz Chrystusa w czasie drogi krzyżowej więc widać koronę cierniową, krew i umęczenie. Nieraz oczy są zamknięte.

Niestety, nie ma źródeł historycznych, które by potwierdzały istnienie takiej osoby- Weroniki. Być może święta Weronika nigdy nie istniała. Nie wspomina o niej żadna Ewangelia. O tym, że podała Chrystusowi chustę, by otarł twarz, mówią tylko apokryfy – pisma nie uznane przez Kościół za wiarygodne. A mimo to Weronika i jej chusta przetrwały w sztuce.

Imię Weronika pochodzi od łacińsko-greckiego zwrotu vera eikon co oznacza prawdziwy obraz – czyli prawdziwe Oblicze Jezusa.
El Greco też namalował scenę z Weroniką. Jednak na tym obrazie to nie kobieta jest ważna, ani nawet chusta- ważne jest Oblicze Jezusa, które jakby wyłania się z chusty. Chusta jest w ruchu- faluje, lekko unosi się w powietrzu, jakby poruszona Boską mocą. Ten obraz świetnie ukazuje, że „Weronika” to wcale nie żadna kobieta, żadna osoba, ale po prostu prawdziwy obraz Jezusa.

Categories: PRAWOSŁAWIE, STRONA GŁÓWNA, ŚWIĘCI PATRONI PRAWOSŁAWNEGO BRACTWA | Dodaj komentarz

Próby zniesławienia Zawsze Dziewicy Maryi przez Żydów i heretyków

Żydowscy oszczercy przekonali się wkrótce, że bardzo trudno jest zniesławić Matkę Jezusa, a na podstawie informacji, które sami zebrali, dużo łatwiej było udowodnić bogobojność Jej życia. Dlatego porzucili swoje oszczerstwa, które już zostały podjęte przez pogan (Orygenes, Przeciw Celsusowi, I) usiłując wykazać przynajmniej, że Maryja nie była dziewicą gdy zrodziła Chrystusa. Twierdzili nawet, że proroctwo przepowiadające narodzenie Mesjasza z Dziewicy w ogóle nie istniało, i dlatego całkowicie daremnie chrześcijanie wywyższali Jezusa twierdząc, że to właśnie w Nim to proroctwo się wypełniło.

Znaleźli się żydowscy tłumacze (Aquila, Symmachus, Theodotion) którzy na nowo przetłumaczyli Stary Testament na Grekę i w tych nowych tłumaczeniach dobrze znane proroctwo Izajasza (Iz 7:14) brzmiało: Oto młoda kobieta pocznie i porodzi syna. Twierdzili, że hebrajskie słowo „Aalma” oznacza „młodą kobietę” a nie „dziewicę”, jak było ono tłumaczone w świętym przekładzie siedemdziesięciu (Septuagincie), gdzie ten fragment został przetłumaczony: Oto dziewica („parthenos”) pocznie i porodzi Syna1.

Posługując się tymi nowymi tłumaczeniami żydzi chcieli udowodnić, że chrześcijanie na podstawie niepoprawnego tłumaczenia słowa „Aalma” zaczęli przypisywać Maryi rzecz zupełnie niemożliwą, zrodzenie dziecka bez udziału mężczyzny, podczas gdy w rzeczywistości zrodzenie Chrystusa w najmniejszym stopniu nie różniło się od innych ludzkich urodzin.

Jednak zły zamiar tych nowych tłumaczy został wyraźnie wyjawiony, ponieważ po porównaniu różnych fragmentów Pisma Świętego stało się jasne, że słowo „Aalma” oznacza dokładnie dziewicę. I rzeczywiście, nie tylko żydzi, ale nawet poganie na podstawie swoich własnych tradycji i różnych proroctw oczekiwali odkupiciela świata zrodzonego z dziewicy. Ewangelia jasno stwierdza, że Jezus Chrystus zrodzony został z Dziewicy.

Jakże się to stanie, skoro nie znam męża? – zapytała Maryja, która ślubowała dziewictwo, Archanioła Gabriela, zwiastuna Bożego Wcielenia.

Archanioł odpowiedział – Duch Święty zstąpi na Ciebie i moc Najwyższego osłoni Cię. Dlatego też Święte, które się narodzi, będzie nazwane Synem Bożym. (Łk 1:35)

Później Anioł pojawił się również sprawiedliwemu Józefowi, który zastanawiał się nad potajemnym oddaleniem Maryi ze swojego domu, widząc Ją brzemienną bez rozpoczęcia pożycia małżeńskiego. Archanioł Gabriel powiedział do Józefa – Nie bój się wziąć do siebie Maryi, twej małżonki; albowiem z Ducha Świętego jest to, co się w Niej poczęło, i przypomniał mu proroctwo Izajasza o dziewicy, która pocznie (Mt 1:18-25)

Różdżka Aarona, kóra zakwitła, kamień oderwany od góry nie dotknięty ludzką ręką, który widział we śnie król Nabuchodonozor, a który objaśnił mu prorok Daniel, zamknięta brama widziana przez proroka Ezechiela, oraz wiele innych figur ze Starego Testamentu zapowiadało zrodzenie z Dziewicy. Tak jak Adam został stworzony przez Słowo Boże z nieuprawionej i dziewiczej ziemi, tak również Słowo Boże utworzyło ciało dla Siebie z dziewiczego łona, aby Syn Boży stał się nowym Adamem po to, by naprawić upadek w grzech pierwszego Adama (św. Ireneusz z Lyonu, Księga III).

Niepokalane poczęcie Chrystusa może być i było odrzucane przez tych, którzy zaprzeczają Ewangelii, podczas gdy Cerkiew Chrystusa od początku wyznawała, że Chrystus „wcielił się z Ducha Świętego i Maryi Dziewicy”. Ale zrodzenie Boga z zawsze Dziewicy było skałą zgorszenia dla tych, którzy chcieli nazywać się chrześcijanami, ale nie chcieli upokorzyć się w swoich wyobrażeniach i dbać pilnie o czystość własnego życia. Czyste życie Maryi było wyrzutem także dla tych, którzy nie dbali o czystość swoich myśli. Więc aby wykazać, że są chrześcijanami nie ośmielali się już zaprzeczać, że Chrystus zrodzony był z Dziewicy, ale zaczęli twierdzić, że Maryja była dziewicą dopóki nie zrodziła Swojego Pierworodnego Syna, Jezusa (Mt 1:25).

Po narodzeniu Jezusa – powiedział fałszywy nauczyciel Helvidius w IV wieku, a po nim wielu innych, – Maryja rozpoczęła normalne pożycie małżeńskie z Józefem i miała z nim dzieci, które w Ewangelii nazywane są braćmi i siostrami Chrystusa. Jednak słowo dopóki nie oznacza, że Maryja pozostała dziewicą tylko do pewnego czasu. Słowo „dopóki” i słowa podobne do niego często oznaczają wieczność. W Piśmie Świętym powiedziane jest o Chrystusie: Za dni jego zakwitnie sprawiedliwość i wielki pokój, dopóki księżyc nie zgaśnie (Ps 71:7). Nie oznacza to jednak, że gdy zgaśnie księżyc przy końcu świata, nie będzie już Bożej sprawiedliwości; a dokładnie właśnie wtedy ona zatryumfuje. A co znaczą słowa: Trzeba bowiem, ażeby królował, aż położy wszystkich nieprzyjaciół pod swoje stopy? (1 Kor 15:25). Czy nasz Władca będzie królował tylko do czasu, gdy Jego nieprzyjaciele będą pod Jego stopami?! A Dawid w czwartym Psalmie stopni mówi: Oto jak oczy sług są zwrócone na ręce ich panów i jak oczy służącej na ręce jej pani, tak oczy nasze ku Panu, Bogu naszemu, dopóki się nie zmiłuje nad nami (Ps 122:2). A zatem prorok będzie miał zwrócone oczy na Boga dopóki nie uzyska miłosierdzia, a uzyskawszy je obróci oczy ku ziemi? Zbawiciel w Ewangelii powiedział do Apostołów: A oto Ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata (Mt 28:20). A więc po skończeniu świata Chrystus odejdzie od Swoich Apostołów, i gdy będą sądzić dwanaście pokoleń Izraela siedząc na dwunastu tronach nie będą już w jedności z Bogiem?

Podobnie niedorzecznie jest utrzymywać, że bracia i siostry Chrystusa były dziećmi Jego Przenajświętszej Matki. Termin „brat” i „siostra” ma kilka różnych znaczeń. Podkreślając pewne pokrewieństwo między ludźmi lub bliskość duchową, słowa te używane są czasami w szerszym, a czasami węższym znaczeniu. W każdym razie ludzie nazywani braćmi i siostrami mają wspólnych rodziców, lub też tylko wspólnego ojca lub tylko matkę; albo mają różnych ojców i matki, ale ich rodzice później (po owdowieniu) zawarli związek małżeński (rodzeństwo przyrodnie); albo jeśli ich rodzice są bardzo bliskimi krewnymi.

W Ewangelii nigdzie nie znajdujemy przesłanek, aby ktoś nazywany bratem Jezusa uważany był także za dziecko Jego Matki. Przeciwnie, wiadome było, że Jakub i inni byli synami Józefa, Oblubieńca Maryi, który był wdowcem i miał dzieci z pierwszego małżeństwa (św. Epifaniusz z Cypru, Panarion, 78). Podobnie siostra Bogurodzicy, Maria, żona Kleofasa, która stała razem z Nią pod Krzyżem Chrystusa (J 19:25) również miała dzieci, które z powodu tak bliskiego pokrewieństwa miały pełne prawo nazywać się braćmi Jezusa. To, że ci nazywani braćmi i siostrami Jezusa nie byli dziećmi Jego Matki jasno wynika z faktu, że Chrystus przed Swoją śmiercią powierzył Swoją Matkę ukochanemu uczniowi Janowi. Czemu miałby to uczynić, gdyby miała Ona jeszcze inne dzieci oprócz Niego? One same zaopiekowałyby się swoją Matką. Synowie Józefa, uważanego za ojca Jezusa, nie uważali się zobowiązani do opieki nad kimś, kogo uważali za macochę, lub przynajmniej nie kochali Jej tak bardzo jak dzieci kochają swoich naturalnych rodziców, albo tak jak kochał Ją adoptowany syn, Jan Apostoł.

W ten sposób staranne badanie Pisma Świętego wykazuje całkiem jasno nieistotność i nieprawdziwość zarzutów przeciwko zawsze Dziewicy Maryi, zawstydzając tych, którzy nauczają inaczej.

Prawosławny kult Maryi, Bożej Rodzicielki

Autor: Św. Abp Jan Maksymowicz

Spis treści

  1. Wstęp
  2. Pierwsi przeciwnicy kultu Bogurodzicy
  3. Próby zniesławienia Zawsze Dziewicy Maryi przez Żydów i heretyków
  4. Kult Matki Bożej podczas Jej życia na ziemi
  5. Herezja Nestoriusza i trzeci sobór powszechny
  6. Próby pomniejszenia chwały Królowej Niebios przez Ikonoklastów i ich zawstydzenie
  7. Żarliwość nie oparta na pełnym zrozumieniu
  8. Prawosławna cześć dla Bogurodzicy

Wersja do druku (wszystkie rodziały na jednej stronie)

Categories: PRAWOSŁAWIE, STRONA GŁÓWNA | Dodaj komentarz

Cud św. Spirydona w cerkwi katedralnej w Karistose (Grecja) w 1930 r.

b_243

O cudzie św. Spirydona opowiedziała w 1976 r. Staruszka Zinowija Sideri ( żyła 102 lata), jedna z wielu świadków, obecnych w czasie tego wydarzenia, o którym to w swoim czasie pisano w ateńskiej gazecie „Skript”
Oto, co opowiedziała staruszka Zinowija:
„Nadeszło święto Bożego Narodzenia wg nowego kalendarza [katolickiego –tłum.]. Wtedy, jeszcze nie przeszłam do starostylników. Przyszłam na wsienoszcznoje do cerkwi pw. św. Mikołaja. Byłotampełnonarodu. Stanęłam z lewej strony, nieopodal świątynnej kolumny. Na tej kolumnie, nade mną wisiała ikona św. Spirydona, darowana przez Antonia Limidisa. Ikona była przyozdobiona kwiatami, pozostałymi jeszcze po święcie świętego [Spirydona –tłum.] wg nowego kalendarzowego stylu.
Kiedy kapłan, służący Liturgię, ojciec Siła, po małym wchodziezaczął kadzić i śpiewać troparion Bożego Narodzenia: „Rożdiestwo twoje, Chryste Boże nasz…”, ikona świętego Spirydona nagle zaczęła tak silnie uderzać w kolumnę, że aż zleciały z niej kwiatki. Widząc ten znak, naród oniemiał ze strachu. Kapłan i chór przestali śpiewać. Wtedy, ktoś z ludzi krzyknął: „Dzisiaj święto św. Spirydona wg starego kalendarza. Śpiewajcie troparion świętego!”
Chórzyści i kapłan „oniemieli”. W tym momencie wszyscy wierni jednocześnie zaśpiewali: „Sobora pierwago pokazałsia jesi pobornik i czudotworec, Bogonosnie Spirydonie, otcze nasz… „ (troparion świętego). W momencie, gdy jeszcze śpiewano troparion świętemu, jego ikona zaczęła stopniowo „cichnąć”, i na koniec całkowicie przestała uderzać w kolumnę”.

Na następny dzień gazeta „Karestin” poinformowała o tym cudownym wydarzeniu. Wszyscy mieszkańcy Karistose i jej okolic mówili o cudzie i przyznawali prawość powstania starostylników.
Później, 29 grudnia, gazeta „Karestin” napisała: „…Na następny dzień ikona znikła ze swego miejsca. Wielu uważa, że była ona specjalnie schowana, aby w przyszłości nie pojawiały się znów pytania na temat kalendarza, o którym to rozmawiali wierni, z których większość przeszła do starostylników. I tak, wspólnota w Karistose jest przepełniona sprawiedliwym żalem i uważa, że ktoś z wrogością się naśmiewa nad religijnymi uczuciami i świętymi ikonami, gdyż do dziś ikona nie została zwrócona na swe miejsce, nie zwracając uwagi na protesty wszystkich mieszkańców”.
(„Ta Patria”, T.VII, 1988, str.132-133)

Widok na miasto Karistos


Wsienoszcznoje bdienije (pol.- całonoczne czuwanie) Nabożeństwo trwające całą noc.
Mały wchód inaczej małe wyjście – moment wyjścia podczas Liturgii kapłana z Ewangelią.

Categories: PRAWOSŁAWIE, STRONA GŁÓWNA, ŚWIĘCI PATRONI PRAWOSŁAWNEGO BRACTWA | Dodaj komentarz

Świadkowie Jehowy są organizacją Szatana ! Charles Taze Russell założyciel organizacji był masonem 33 stopnia i pochodził z rodu Illuminati Russell

image_pdfimage_print

wieża.straznicza.krzyz.masonski.pmn

Sensacja !
Świadkowie Jehowy są organizacją Szatana, opartą o okultyzm masonerii. Charles Taze Russell założyciel Badaczy Pisma Świętego, w następnym czasie przekształconych w organizację Świadków Jehowy w 1931 – był masonem 33 stopnia, podobnie jak Józef Smith, który założył kościół mormonów. 

 

Charles Taze Russell był przyjacielem rodu Rothschildów i satanistą. Bankierzy Rothschildowie i inne rody bankierów Illuminati finansowali działania Badaczy Pisma Świętego – dzisiejszych Świadków Jehowy. Czynili to poprzez „składki” w ramach organizacji B’nai B’rith – tylko zrzeszających Żydów, kontrolowanej przez ród Rothschildów.
Sprawa finansowania obecnych Świadków Jehowy została udowodniona w amerykańskim sądzie w roku 1922. Postacią kluczową zaangażowaną w ten proceder był Frank Goldman (nazwisko bankierów), ten sam, który został następnie przywódcą B’nai B’rith – loży Synów Przymierza.
Zachodzi pytanie: Dlaczego Żydzi finansowali Badaczy Pisma Świętego i czy dalej finansują Świadków Jehowy ?
Odpowiedź brzmi: Charles Taze Russell miał za zadanie wypromować żydowski syjonizm ! Syjonizm promowany jest nadal. Przez religie można manipulować ludzkością.
Okazuje się iż nawet Adolf Hitler był wspierany przez bankierów Rothschildów, którzy są masonami, iluminatami i satanistami. Czytaj dalej

Categories: APOSTAZJA I POGAŃSTWO, HEREZJE, STRONA GŁÓWNA | 1 komentarz

BABILON W ASYŻU. MATERIAŁY O APOSTAZJI I CHORYM EKUMENIŹMIE.

Poniżej zamieszczamy materiał po polsku dotyczący powyższego filmu.

Już 1 stycznia podczas swojego noworocznego kazania B16, zaprosił wiernych
na 25 rocznicę spotkania ekumenicznego w Asyżu słowami:”… aby
przypomnieć sobie wielki historyczny gest swojego poprzednika i
uroczyście obiecać aktualizować i odnowić obietnicę wiernych wszystkich
religii i żyć własną religią jak służbą światu…”
Pytamy! Jaki jest rzeczywisty cel tego osobliwego spotkania?
Ten tzw. ”historyczny gest” jest całkowitą totalną zdradą chrześcijaństwa.
Dlaczego???

Gdyż w rzeczy samej chodzi o synkretyzm spotkania, który niesie ducha
Asyżu wśród kleru i wierzących, a także ma określić drogę apostazji jaką
pójdą oszukane dusze do wiecznego potępienia.
Głównym mottem tych New Age spotkań są tanie populistyczne frazy typu, wszyscy
mamy tego samego Boga, wszyscy będziemy zbawieni każdy w swojej własnej
religii.
Ale to jest HEREZJĄ MAKSIMUM!!!
Duch Asyżu ukazuje pogaństwo jako alternatywną drogę do zbawienia, a wtedy
Chrystus na darmo umarł na Krzyżu, a tym samym Bóg zostaje zrównany z
pogańskimi demonami. Tą straszną zmianę wniósł w Kościół papież Jan
Paweł II w 1986 roku, a on sam był głównym inicjatorem i reżyserem
pierwszego spotkania. Zaprosił on do Asyżu przedstawicieli fałszywych
religii –buddystów, hinduistów, animistów, muzułmanów, shintoistów,
zoroastrystów, szamanistów i z każdym z nich serdecznie się przywitał.
Papież pozwolił zdjąć wszystkie krzyże, a te które nie dały się zdjąć
przykryto. Tym czynem oddał poganom do dyspozycji chrześcijańskie
świątynie, gdzie sprawowali swoje obrzędy przywołujące demony. Na
przykład buddyści odmawiali mantrę w Kościele Św. Ap. Piotra w Asyżu, a
na ołtarzu postawili posążek Buddy. Tak zwane „modlitwy” odbywały się
też wspólnie. Jan Paweł II głosił herezję, że mamy wspólnie z poganami
jednego Ojca i dlatego też to spotkanie zakończył modlitwą „Ojcze
nasz”. Tego typu synkretyczne spotkanie powtarzało się corocznie w
różnych innych miejscach. Jan Paweł II potwierdzał też swój synkretyczny
gest z Asyżu przy dużo innych okazjach. On sam osobiście ponownie
uczestniczył w spotkaniu w Asyżu w 2002 roku. Co mówi Pismo Święte o
takich przedsięwzięciach jak Asyż?
„Ależ właśnie to, co ofiarują poganie, demonom składają w ofierze, a nie
Bogu. Nie chciałbym, byście mieli coś wspólnego z demonami. Nie możecie
pić z kielicha Pana i z kielicha demonów; nie możecie zasiadać przy
stole Pana i przy stole demonów. „ (1list do Koryntian 20-21)
Natomiast gest w Asyżu zaprzecza Pismu Świętemu, Duchowi Ewangelii i całej
apostolskiej Tradycji, Ojców Kościoła, Męczenników i Świętych.
Do Jana Pawła II można odnieść następujące słowa Pisma Świętego:”
Obrzydliwy jest bowiem dla Pana każdy, kto to czyni.”(Ks.Powt.Pr.18:12)
Swoim historycznym gestem papież w Asyżu postawił chrześcijaństwo na równi z
pogańskimi religiami. Określając w kościele linię apostazji od Chrystusa
i Jego Ewangelii tym samym otworzył przekleństwo na kościół.
Jak pojawiło się to przekleństwo w kościele katolickim?
Za pontyfikatu Jana Pawła II doszło do masowej apostazji. To odpadnięcie
zostało wywołane rozprzestrzenieniem historyczno-krytycznej teologii na
teologicznych uczelniach i tzw. poszanowanie innych religii w rezultacie
czego doszło do utraty wiary i moralności. Najbardziej widoczne stało
się to wśród kleru. Przejawem widocznej strasznej apostazji bronionej
autorytetem Jana Pawła II były homoseksualizm i pedofilia. Wstydem jest
dla całego kościoła katolickiego, że tych obrzydliwości na dzieciach
dopuszczały się osoby duchowne. Szokujące jest jedno, że na te
wydarzenia wysocy w hierarchii kościelnej duchowni milczeli. Winnych
nie karano, a wręcz na odwrót- ich przestępstwa ukrywano.

Na przykład założyciel Legionistów Chrystusa Marcial Maciel w przeciągu dziesięcioleci wykorzystywał młodych seminarzystów. JPII pozwalał na istnienie tego zgromadzenia i razem ze swoimi doradcami przez wiele lat ignorowano istniejące dowody popełnionych przestępstw.
Jednym ze światowych skandali stał się pedofilski skandal w bostońskiej diecezji, który został wykryty w 2003 roku. Na przykład ksiądz John Jurgen seksualnie wykorzystał ponad 100(!) dzieci, a największy szok w tej całej sprawie to jest to, że o tym wszystkim wiedzieli kościelni hierarchowie. Kościół potajemnie wypłacił ponad 1,3 mld dolarów żeby ofiary zmusić do milczenia. JPII był o wszystkim dokładnie poinformowany, on odpowiadał za bezprawie i bezkarne przestępstwa dokonane na niewinnych dzieciach. Tym między innymi dał bolesną pokusę zgorszenia dla wierzących i niewierzących.
13 września agencja Retuers zawiadomiła, że dzieci które stały się ofiarami seksualnej przemocy złożyły do międzynarodowego sądu w Hadze skargę na najwyższych hierarchów kościoła katolickiego. Chodziło o B16 niegdysiejszego prefekta kongregacji i wiary, a także o byłych sekretarzy kardynałów: Sodano, Bertone i Navarro. Do sądu złożono 80 stronicową skargę i 20 tys. stron dowodów mówiących o przestępstwach wykorzystania dzieci, za którą to ponosi odpowiedzialność hierarchia kościoła. Jednak głównego oskarżonego między oskarżonymi nie ma, ponieważ zamiast odpowiedzialności przed sądem został 1 maja beatyfikowany .My jesteśmy świadkami absurdalnej sytuacji JPII został ogłoszony błogosławionym, a ci którzy wykonywali jego polecenia i kierowali się tzw. papieska tajemnicą oskarżeni o te zbrodnie przeciw ludzkości i czeka ich sąd.


Beatyfikacją JPII, B16 postawił ducha Asyżu, ducha zdrady na ołtarz kościoła. Wygnał z kościoła Świętego Ducha i ściągnął na cały kościół przekleństwo. Czytaj dalej

Categories: APOSTAZJA I POGAŃSTWO, HEREZJE, PRZECIW EKUMENIZMOWI, STRONA GŁÓWNA | Dodaj komentarz

В белорусском монастыре на стене появился нерукотворный лик Христа

 

На стене разрушенного монастыря появился нерукотворный лик Христа – такой же, как на знаменитой Туринской плащанице.

Чудо произошло в Свято-Успенском монастыре на границе Беларуси и России. Засиявший на стене образ Христа, словно две капли воды, похож на знаменитый плат Нерукотворный Убрус, сохранивший материальный отпечаток лика Христа Спасителя. Как и Его образ с Туринской плащаницы – куска ткани, в который было обернуто тело распятого Иисуса, сообщает сайт Life.ru.

Монахи потрясены – каким образом лик Христа сам собой мог проявиться в монастырской обители?

– Это великое чудо, – говорит иеромонах Илларион. – Образ проявился буквально в один миг. Точь-в-точь как на Нерукотворном Убрусе!

Монастырь стоит буквально в 600 метрах от границы с Россией, на белорусской земле Мстиславского района Могилевской области. Он в жутких руинах, древняя обитель была в запустении почти девяносто лет. Местные жители припомнили, что первый раз Нерукотворный лик Спасителя в монастыре увидели в 1942 году воспитанники детского интерната, размещавшегося на территории монастыря в здании бывшего церковно-земельного училища. Образ проявился на белой известковой стене класса, там, где до революции висела черная доска (об этом до сих пор свидетельствует просверленная дырка), а стены никогда не видели каких-либо красок, кроме известковой побелки. Началось паломничество. На это незамедлительно отреагировали оккупационные власти, распорядившись уничтожить лик. Стену выскребли до кирпичей, потом отштукатурили и опять побелили…

Лик Спасителя в этот раз проявился на том же месте, что и в 1942-м году. И тоже буквально за ночь – пришедшие в здание строители обомлели: на них со стены смотрел лик Иисуса Христа! Словно с фотографии, каким-то образом перенесенной на цементную основу! Монахи не нашли на стене следов красок, поэтому они считают изображение Нерукотворным. Удивленным и обрадованным православным паломникам нет числа. Что касается ученых, исследователей феномена, то их пока в обители не видели. Свидетельством сотворенного Богом чуда стало мироточение небольшого фотоснимка, где был запечатлен фрагмент стены с ликом Спасителя. Эта фотография попала в поселок Локоть Брянской области, в дом монаха Иосифа и замироточила там…

 

Categories: PRAWOSŁAWIE, STRONA GŁÓWNA | Dodaj komentarz

КАК ОХРАНЯЛОСЬ ПРАВОСЛАВИЕ В РОССИЙСКОЙ ИМПЕРИИ. СВОД УГОЛОВНЫХ ЗАКОНОВ.

Ниже мы приводим раздел Уголовного Кодекса Царской России «Уложение о наказаниях уголовных и исправительных» 1845г. и 1869 г. Факсимильную копию этих текстов, а также текстов более поздних редакций, можно скачать с сайта Российской Государственной Библиотеки rsl.ru, где они находятся в свободном доступе в универсальном хранилище.

 

Более ранние версии отличаются наличием некоторых строгих наказаний, вроде клеймления, или числа ударов, несовместимого с жизнью. Самая поздняя версия уложения, вышедшая после «Манифеста об укреплении начал веротерпимости» 1905 г. уже не содержит указаний к уголовному преследованию инославных христиан, занимавшихся прозелитизмом.

 

Для уточнения употребляемых в «Уложении» терминов, например, степеней наказаний, оговоренных статьей 21, или значения «прав состояния» обращайтесь к соответствующим главам оригинального текста «Уложения…».


 

Скачать архив сканов редакции „Уложений…” 1869г. и текст редакции 1845г.: ugolovnie-nakazanie-za-oskorbl-veri.rar [1,84 Mb] (cкачиваний: 1085)

 

Приводим текст Раздела № 2 «Уложение о наказаниях уголовных и исправительных» 1845 г.

 

(ниже сканы редакции „Уложений” 1869 года)

 

Глава Вторая

О преступлении против Веры и постановлений церкви

 

ОТДЕЛЕНИЕ ПЕРВОЕ

 

О отвлечении и отступлении от веры.

 

190. За отвлечении, чрез подговоры, обольщения или иными средствами, кого-либо от Христианской веры Православного или другого исповедания в веру Магометанскую, Еврейскую или иную не Христианскую, виновный приговаривается: к лишению всех прав состояния и к ссылке в каторжную работу в крепостях на время от восьми до десяти лет, а если он по закону не изъят от наказаний телесных, и к наказанию плетьми чрез палачей в мере, определенной статьею 21 сего Уложения для пятой степени наказаний сего рода, с наложением клейм. Когдаж при том будет доказано, что им употреблено насилие для принуждения к отступлению от Христианства, то он присуждается: к лишению всех прав состояния и к ссылке в каторжную работу в рудниках на время от двенадцати до пятнадцати лет, а если он по закону не изъят от наказаний телесных, и к наказанию плетьми чрез палачей в мере, определенной статьею 21 для третией степени наказаний сего рода, с наложением клейм.

Czytaj dalej

Categories: PRAWOSŁAWIE, STRONA GŁÓWNA | Dodaj komentarz

Religia Przyszłości

Bardzo znaczącym przejawem duchowego stanu współczesnej ludzkości jest zakorzenienie wśród „chrześcijan” „charyzmatycznych” i „medytacyjnych” praktyk i doświadczeń. Tacy „chrześcijanie” znajdują się pod niezaprzeczalnie wielkim wpływem wschodnich religii, jednak jest to rezultat rzeczy bardziej zasadniczej: utraty poczucia i smaku chrześcijaństwa, co powoduje, że coś tak obcego dla chrześcijaństwa jak wschodnie „medytacje” może zawładnąć duszami „chrześcijan”.

Sposób życia skupiony wokół własnego „ja” i pełen samozadowolenia, według którego żyje większość dzisiejszych „chrześcijan”, jest tak wszechobecny, że skutecznie odcina dostęp do jakiegokolwiek głębszego rozumienia życia duchowego; kiedy tacy ludzie podejmują „życie duchowe” popadają po prostu w inny rodzaj samozadowolenia. Jest to jasno widoczne w kompletnie fałszywych religijnych ideałach ruchów ”charyzmatycznych”, jak też różnych rodzajów „chrześcijańskich medytacji” – wszystkie one obiecują (i bardzo szybko dają) doświadczenie „zadowolenia” i „pokoju”. Jednak zupełnie nie są to dążenia chrześcijańskie, którymi pozostają zawsze zacięta walka i nieustanne zmagania. „Zadowolenie” i „pokój” opisane w tych współczesnych „duchowych” ruchach są zupełnie oczywistymi efektami duchowego zwodzenia, duchowego samozadowolenia, które oznaczają całkowitą śmierć każdego skierowanego do Boga życia duchowego. Te wszystkie rodzaje „chrześcijańskiej medytacji” działają jedynie na poziomie psychiki i nie mają nic wspólnego z duchowością chrześcijańską. Duchowość chrześcijańska uformowana została w żmudnych zmaganiach o Królestwo Niebieskie, które w pełni rozpocznie się dopiero wraz z rozpadem tego doczesnego świata, i prawdziwy chrześcijański bojownik nigdy nie znajduje spoczynku, nawet w przedsmaku wiecznego błogosławieństwa, które może mu zostać objawione podczas jego życia; natomiast religie wschodnie, którym nie objawiono istnienia Królestwa Niebieskiego, próbują jedynie osiągnąć stany psychiczne mające początek i koniec w tym życiu.

W naszym wieku odstępstwa poprzedzającym nadejście antychrysta diabeł został uwolniony (Ap 20:7) aby omamiać narody fałszywymi cudami, których nie mógł dokonywać podczas „tysiąca lat” trwania łaski w Cerkwi Chrystusa (Ap 20:3), aby zgromadzić w swoich piekielnych żniwach te dusze, które nie umiłowały prawdy (2 Tes 2:10). Można stwierdzić, że czasy antychrysta są bardzo bliskie, co potwierdza fakt, że te szatańskie żniwa dokonują się nie tylko wśród pogan, którzy nie słyszeli o Chrystusie, ale bardziej nawet pośród „chrześcijan”, którzy zagubili istotę chrześcijaństwa. Do natury samego antychrysta należy ukazywanie królestwa diabła tak, jakby było ono Chrystusa. Obecny ruch „charyzmatyczny” i „chrześcijańskie medytacje” wraz z całą „nową religijną świadomością” do której przynależą, są zapowiedzią religii przyszłości, religii końca wieków, religii antychrysta, a ich główne „duchowe” zadanie to umożliwienie chrześcijanom przejścia demonicznej inicjacji, ograniczonej do tej pory wyłącznie do świata pogańskiego. Bardzo możliwe, że te „religijne eksperymenty” są wciąż jeszcze bardzo niepewne i niewyraźne, że jest w nich przynajmniej tyle samooszukiwania ile w typowych demonicznych obrzędach inicjacyjnych; niewątpliwie nie wszyscy, którzy z powodzeniem „medytowali” lub sądzą, że otrzymali „chrzest Ducha”, faktycznie przeszli inicjację do królestwa szatana. Jednak jest to celem tych ”eksperymentów”. Bez wątpienia techniki inicjacji staną się coraz bardziej skuteczne, jak tylko ludzkość zostanie przygotowana na nie poprzez przyjęcie postawy bierności i otwartości na nowe „religijne eksperymenty”, które są wszczepione do tych ruchów.

Co doprowadziło ludzkość, łącznie nawet z „chrześcijaństwem”, do tego rozpaczliwego stanu? Z pewnością nie jakiś jawny kult szatana, który zawsze jest ograniczony do niewielu ludzi; jest to raczej coś dużo bardziej subtelnego, coś przerażającego dla myślącego świadomego prawosławnego chrześcijanina – jest to utrata Bożej łaski, która następuje po zaniku samej istoty chrześcijaństwa.

Prawdę mówiąc utrata Bożej łaski na Zachodzie nastąpiła wiele wieków temu. Dzisiejsi katolicy i protestanci zupełnie nie zasmakowali pełni Bożej łaski, nic dziwnego więc, że są niezdolni do dostrzeżenia demonicznego zafałszowania ich wiary. Lecz niestety! To duchowe fałszerstwo rozszerza się teraz nawet między prawosławnymi chrześcijanami, co pokazuje jak bardzo również i oni utracili smak chrześcijaństwa tak, że już dłużej nie potrafią rozróżnić prawdziwego chrześcijaństwa od pseudochrześcijaństwa. Zbyt długo prawosławni uważali cenny skarb swojej wiary za rzecz naturalną i zaniedbywali stosowanie w życiu czystego złota nauki Cerkwi. Jak wielu prawosławnych chrześcijan zdaje sobie sprawę z istnienia podstawowych tekstów dotyczących prawosławnego życia duchowego, które szczegółowo uczą jak odróżnić prawdziwą duchowość od fałszywej, teksty opowiadające o życiu i naukach świętych mężczyzn i kobiet, którzy osiągnęli obfitą i utrzęsioną miarę łaski Bożej w swoim życiu? Jak wielu uczyniło swoim nauczanie Opowiadań dla Lausosa, Drabiny św. Jana, Homilii św. Makarego, żywotów Bogonośnych Ojców Pustyni, Niewidzialnej walki, św. Jana Kronsztadzkiego Mojego życia w Chrystusie?

W żywocie wielkiego Ojca pustyni egipskiej, św. Paisjusza Wielkiego (19 czerwca) zobaczymy szokujący przykład jak łatwo można utracić Bożą łaskę. Pewnego razu jego uczeń szedł do miasta w Egipcie, aby sprzedać rękodzieło. Po drodze spotkał pewnego żyda, który widząc jego prostotę zaczął go zwodzić, mówiąc: „O mój kochany, czemu wierzysz w zwykłego, ukrzyżowanego Człowieka, gdy na pewno nie był On oczekiwanym Mesjaszem? Inny ma przyjść, ale nie On”. Uczeń, będąc słaby intelektualnie i pełen prostoty w sercu zaczął słuchać tych słów i pozwolił sobie na stwierdzenie: „Może to, co mówisz, jest prawdziwe”. Kiedy wrócił na pustynię, św. Paisjusz odwrócił się od niego i nie przemówił do niego ani słowem. Ostatecznie, po usilnych i długich błaganiach ucznia, święty przemówił do niego: „Kim jesteś? Nie znam cię. Mój uczeń był chrześcijaninem i posiadał łaskę Chrztu, ale ty nie jesteś kimś takim; jeśli rzeczywiście jesteś moim uczniem, w takim razie łaska Chrztu opuściła cię i obraz Boży został usunięty”. Uczeń ze łzami opowiedział swoją rozmowę z żydem, na co święty odparł: „Nieszczęsny człowiecze! Cóż może być gorszego i bardziej plugawego od takich słów, z powodu których wyrzekłeś się Chrystusa i Jego Boskiego Chrztu? Idź teraz i płacz nad sobą jeśli chcesz, bo nie masz już miejsca przy mnie; twoje imię zapisano razem z tymi, którzy wyrzekli się Chrystusa i razem z nimi pójdziesz na sąd i męczarnie”. Słysząc taki osąd uczeń poczuł wielką skruchę i wobec jego błagań święty zamilkł i modlił się do Boga, aby wybaczył ten grzech uczniowi. Bóg usłyszał modlitwę świętego i dał mu znak Swojego przebaczenia. Wtedy święty ostrzegł ucznia: „O dziecko, oddaj razem ze mną chwałę i dziękczynienie Chrystusowi Bogu, gdyż nieczysty, bluźnierczy duch odstąpił od ciebie, i zamiast niego zszedł na ciebie Duch Święty, przywracając ci łaskę Chrztu. Tak więc strzeż się teraz, żebyś nie był opieszały i niedbały, bo sieć przeciwnika znowu spadnie na ciebie, a zgrzeszywszy, odziedziczysz ognie gehenny”.

Znaczące jest, że te „charyzmatyczne” i „medytacyjne” ruchy zapuściły korzenie właśnie pomiędzy „chrześcijanami ekumenicznymi”. Charakterystycznym elementem herezji ekumenizmu jest przekonanie, że Cerkiew Prawosławna nie jest jedyną prawdziwą Cerkwią Chrystusa; że łaska Boża jest obecna również w innych wyznaniach „chrześcijańskich”, a nawet w religiach niechrześcijańskich; że wąska ścieżka zbawienia zgodnie z nauczaniem św. Ojców Cerkwi jest jedynie „jedną ścieżką z wielu” wiodących do zbawienia; i że szczegóły dotyczące czyjejś wiary w Chrystusa nie mają większego znaczenia, tak jak czyjaś przynależność do jakiegoś poszczególnego Kościoła. Nie wszyscy prawosławni uczestnicy ruchu ekumenicznego całkowicie w to wierzą (mimo że protestanci i katolicy zazwyczaj tak), ale przez sam swój udział w tym ruchu, włącznie ze wspólnymi modlitwami z tymi, których wiara w Chrystusa i Jego Cerkiew jest błędna, mówią heretykom patrzącym na nich: „Może to, co mówicie, jest prawdziwe”, tak samo jak ów nieszczęsny uczeń św. Paisjusza. Nic więcej ponad to nie jest potrzebne dla prawosławnego chrześcijanina aby utracić łaskę Boga; a ile trudu kosztuje odzyskanie jej z powrotem!

W takim razie w jakiej wielkiej bojaźni Bożej i drżeniu muszą postępować prawosławni chrześcijanie aby nie utracić Bożej łaski, która z całą pewnością nie jest dana każdemu, ale prowadzi do nieba wyłącznie tych, którzy trzymają się prawdziwej wiary, prowadzą życie pełne chrześcijańskich uczynków i pieczołowicie pielęgnują łaskę Bożą. Przede wszystkim dzisiaj prawosławni chrześcijanie muszą postępować o wiele bardziej uważnie, gdyż są otoczeni przez fałszywych chrześcijan, którzy ofiarowują swoje własne doświadczenia „łaski” oraz „Ducha Świętego” i mogą obficie cytować Pismo Święte i świętych Ojców, aby to „udowodnić”! Na pewno są już blisko czasy ostateczne, kiedy duchowe zwodzenie będzie tak przekonujące, aby zwieść, jeśli to możliwe, nawet wybranych (Mt 24:24).

Fałszywi prorocy współczesnego wieku, łącznie z tymi, którzy oficjalnie są „prawosławni”, coraz głośniej ogłaszają nadchodzący adwent „nowej ery Ducha Świętego”, „nowe zesłanie Ducha Świętego”, „punkt Omega”. Jest to dokładnie to, co w autentycznych prawosławnych proroctwach nazywane jest panowaniem antychrysta. Właśnie w naszych czasach, dzisiaj, te przepowiednie dotyczące szatana zaczynają się wypełniać, przez działanie potęgi demonów. Cała współczesna duchowa atmosfera staje się obciążona potęgą demonicznych doświadczeń inicjacyjnych, i jako „tajemnica nieprawości” rozpoczyna przedostatni akt i zaczyna brać w posiadanie ludzkie dusze – aby w rzeczywistości zagarnąć w posiadanie samą Cerkiew Chrystusa, jeśli będzie to możliwe.

Przeciwko tym potężnym „religijnym doświadczeniom” prawdziwi prawosławni chrześcijanie muszą uzbroić się w powagę, stając się w pełni świadomi czym jest prawosławne chrześcijaństwo i jak bardzo jego cel różni się od celu wszystkich innych religii, czy to „chrześcijańskich”, czy niechrześcijańskich.

Prawosławni chrześcijanie! Mocno trzymajcie się łaski którą posiadacie; nigdy nie pozwólcie aby stała się ona tylko kwestią przyzwyczajenia; nigdy nie mierzcie jej jedynie przy pomocy ludzkich miar i nie oczekujcie, że będzie logiczna czy zrozumiała dla tych, którzy nie rozumieją niczego więcej oprócz spraw czysto ludzkich lub którzy sądzą, że otrzymali Ducha Świętego w jakiś inny sposób niż ten, w jaki Cerkiew Prawosławna Go przekazuje. Prawdziwe Prawosławie przez swoją naturę musi być postrzegane jako zupełnie nie na miejscu w tych demonicznych czasach, gdyż jest to malejąca mniejszość wzgardzonych i „głupich” pośród religijnego „przebudzenia” zainspirowanego przez całkiem inny rodzaj ducha. Ale czerpmy pociechę z pewnych słów naszego Zbawiciela, Jezusa Chrystusa: Nie bój się, mała trzódko, bo spodobało się Ojcu waszemu dać wam królestwo (Łk 12:32).

Niech wszyscy prawosławni chrześcijanie umocnią się przed czekającą nas bitwą, nigdy nie zapominając, że w Chrystusie zwycięstwo należy już do nas. On obiecał, że bramy piekielne nie przemogą Jego Cerkwi (Mt 16:18) i że z powodu wybranych skróci On dni ostatniego wielkiego ucisku (Mt 24:22). Zaprawdę: Jeśli sam Bóg stoi za nami, to któż przeciw nam? (Rz 8:31). Nawet pośród najokrutniejszych pokus słyszymy wezwanie: ufajcie, Jam zwyciężył świat (J 16:33). Żyjmy tak, jak żyli prawdziwi chrześcijanie wszystkich epok, w oczekiwaniu końca wszystkich rzeczy i przyjścia naszego umiłowanego Zbawcy; ponieważ mówi Ten, który o tym świadczy: Zaiste, przyjdę niebawem. Amen. Przyjdź Panie Jezu! (Ap 22:20).

Categories: APOSTAZJA I POGAŃSTWO, PRAWOSŁAWIE, PRZECIW EKUMENIZMOWI, STRONA GŁÓWNA | Dodaj komentarz