SATANISTYCZNY CHARAKTER SYMBOLIKI MAŚCI KARCIANYCH

Gorszące, bluźniercze motywy kalania świętego Krzyża przez nienawidzących Go i zwalczających nietrudne są do wyjaśnienia. Gdy jednak widzimy prawosławnych chrześcijan, wciągniętych do tej brudnej sprawy, tym bardziej nie możemy milczeć, bowiem – zgodnie ze słowami arcypasterza Bazylego Wielkiego – milczeniem zdradzalibyśmy Boga!
Tak zwane „karty do gry”, przechowywane na nieszczęście w wielu domach, są narzędziem obcowania z biesami. Za pośrednictwem kart człowiek niechybnie wchodzi w kontakt z demonami – wrogami Boga. Wszystkie cztery „maści” karciane obrazują nie co innego, jak krzyż Chrystusa, wraz z innymi, szanowanymi przez chrześcijan przedmiotami: włócznią, gąbką i gwoźdźmi – słowem wszystko to, co było narzędziem cierpień i śmierci Boskiego Zbawiciela.
W karty gra się u nas wszędzie. Mało kto wie jednak, jak zgubną moc mają one dla duszy człowieka.
Zafascynowanie kartami rozwija namiętne pragnienie osiągnięcia przewagi nad współzawodnikami i służy rozwojowi pychy.
W razie przegranej gracz wpada w rozdrażnienie i gniew, nawet we wściekłość, albo w posępność, desperację, samobójcze myśli. Karciane gry często kończą się oszustwem, bójkami, utratą mienia, zabójstwem.
Karty deprawują duszę człowieka, toteż są ulubionymi zabawkami magików, szulerów, wróżbiarek, złodziei, pijaków… Dla chrześcijan stanowią szczególne niebezpieczeństwo, ponieważ pozbawiają życia wiecznego.
W czym tkwi zabójcza siła kart?
Karty do gry są środkiem obcowania człowieka z demonami. Stworzone zostały przez ciemne siły jako bluźniercza kpina z cierpień na krzyżu Gospoda naszego Jezusa Chrystusa. Kolory karciane oznaczają:
krzyż, na którym poniósł śmierć Zbawiciel;
włócznię – przebito nią Jego bok;
gąbkę – podano Mu na niej ocet;

czworograniaste gwoździe – Zbawiciel przybity był nimi do krzyża.

Wielu ludzi z niewiedzy, „łupiąc w durnia”, pozwala sobie bluźnić Gospodu, biorąc na przykład kartę z wyobrażeniem krzyża Chrystusa, któremu kłania się pół świata, i rzucając ją pogardliwie ze słowem (wybacz, Panie!) „trefl”, co w przekładzie z hebrajskiego oznacza „skalany”, „nieczysty” {błąd: od fr. trefle dosł. koniczyna}.
Mało tego, śmiałkowie owi, grający w samobójstwo, rzeczywiście wierzą, że krzyż ten może być pobity przez jakąś marną „kozyrową (atutową) szóstkę”, w ogóle nie wiedząc, że „kozyr” i „koszer” pisze się, np. po łacinie, jednakowo. ( kozyra, kozera – dawn. ‘atut w kartach’, wg. Brucknera od ‘kozy’)
Dawno należałoby wyjaśnić prawdziwe reguły wszystkich gier karcianych, przy których „wychodzą na durnia” wszyscy ci, co grają. Według tych reguł rytualne ofiary, nazywane przez talmudystów po hebrajsku „koszernymi” (tzn. „czystymi” ( hebr. koszer = właściwy, odpowiedni) mają jakoby przewagę nad Żywotwórczym Krzyżem!
Jeżeli wie się o tym, to nie sposób wykorzystywać kart w innym celu niż do skalania świętości chrześcijańskich, biesom na radość. Zrozumiała również staje się rola kart we „wróżbach” – tych haniebnych poszukiwaniach biesowskich objawień. Czy trzeba w związku z tym udowadniać, że każdy, kto dotyka talii kart, a nic wyraża potem szczerej skruchy, spowiadając się z grzechu bluźnierstwa, ma gwarantowany bilet do piekła?
A zatem: jeżeli „trefle” to bluźnierstwo opętanych karciarzy wobec wyobrażeń krzyża, nazywanych zresztą niekiedy przez karciarzy „krzyżykami” – to co oznaczają „piki” („wino”), „kiery” („czerwień”) i „kara” („dzwonek”)? Nie będziemy trudzić się przekładaniem tych przekleństw na rosyjski (ros. odpowiednio: „wini”, „czerwi”, „bubny”), otworzymy lepiej Nowy Testament, by wylać na biesowskie plemię nieznośny dlań potok światła.
Arcypasterz Ignacy Brianczaninow naucza: „Poznaj ducha czasu, przestudiuj go, ażeby móc się ochronić przed jego wpływami” (Otiecz., str. 549).
Karciany kolor „piki” znieważa ewangeliczną pikę, tzn. włócznię św. męczennika Longina Setnika. Tak jak przepowiedział Swoje przebodzenie Gospod`, ustami proroka Zachariasza: I patrzeć będą na tego, którego przebodli (Zach 12, 10) – tak się też stało: jeden z żołnierzy (Longin) przebił Mu bok włócznią (por. J 19, 34).
Karciana maść „kiery” („czerwień”) wykpiwa ewangeliczną gąbkę na trzcinie. Tak jak przepowiadał Swoje otrucie Chrystus, ustami proroka Dawida: Podali mi piołun jako chleb pocieszenia, a kiedym pragnął, poili mnie octem (Ps 69, 22) – tak też się stało: jeden z nich (żołnierzy) wziął gąbkę, napełnił ją octem, zatknął na trzcinę i dał Mu pić (Mt 27, 48).
Karciana maść „karo” („dzwonek”) bluźni czterograniastym, kutym gwoździom, którymi ręce i nogi Zbawiciela przybite były do drzewa Krzyża. To, co ustami piewcy psalmów Dawida prorokował Gospod` o Swoim ukrzyżowaniu: przebodli mi ręce i nogi (Ps 22, 17) – spełniło się. Apostoł Tomasz, który rzekł: — Jeżeli nie zobaczą śladów gwoździ na Jego rękach i nie włożą palca w Jego bok, nie uwierzą (J 20, 25) – uwierzył, bo ujrzał (por. J 20, 29). Apostoł Piotr, zwracając się do współplemieńców, świadczył: Izraelici — mówił — słuchajcie: Ukrzyżowaliście Jezusa z Nazaretu (…) przygwoździliście Go do krzyża rękami niesprawiedliwych (Rzymian) i zabili, a jednak zmartwychwstał, uwolnił Go Bóg z wiązów śmierci (por. Dz 2, 22-24).
Ukrzyżowany z Chrystusem nie skruszony rozbójnik, podobnie jak dzisiejsi karciarze, znieważał krzyżowe cierpienia Syna Bożego i z zawziętości, z braku skruchy, na zawsze odszedł do piekła, podczas gdy rozbójnik rozumny, dając wszystkim przykład, wyraził skruchę na krzyżu i dzięki temu odziedziczył wieczne życie z Bogiem. Toteż zapamiętajmy na trwałe, że dla nas, chrześcijan, nie może być żadnego innego przedmiotu ufności i nadziei, żadnego innego oparcia w życiu, żadnego innego sztandaru, jednoczącego nas i przynoszącego nam natchnienie, prócz jedynego, zbawczego sztandaru nieżyweiężonego Krzyża Gospodniaho.
Chrześcijanin więc, grający w karty, przechowujący je u siebie lub korzystający z usług innych, posługujących się kartami, staje się bluźniercą wobec cierpień Jezusa Chrystusa na krzyżu. W ten sposób przygotowuje sobie miejsce w piekle, z diabłem i wszystkimi jego sługami. Kto zgrzeszył grą w karty, powinien wyrazić skruchę na spowiedzi, ażeby mógł śpiewać wraz z innymi:
Hospodi, orużije na diawoła Kriest Twoj dał jesi nam. Triepieszczet bo i triasietsia, nie śmiej a wzirati na siłu Jego, Jako bo miertwych wosstawlajet i smierf uprazdni. Siego radipokłaniajemsia pogriebieniju Twojemu i wosstaniju!
(Hospodi, oręż na diabła, Krzyż Twój, dałeś nam. Trzęsie się bowiem diabeł, drżąc przed Jego mocą Jako iż martwych On wskrzesza, likwidując śmierć. Gwoli tego kłaniamy się pogrzebowi Twojemu i Twojemu Zmartwychwstaniu!)

Na podstawie: Poczajewskoho Listka

Почему играть в карты — грех? Что означают масти?

http://starove.ru/izbran/pochemu-igrat-v-karty-greh-chto-oznachayut-masti/

Advertisements
Categories: APOSTAZJA I POGAŃSTWO, HEREZJE, STRONA GŁÓWNA | Dodaj komentarz

Zobacz wpisy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com.

%d blogerów lubi to: