O FANATYZMIE archymandryta RAFAŁ (Karelin)

O FANATYZMIE
archymandryta RAFAŁ (Karelin)

Ludzkie słowo jest środkiem komunikacji i ekspresji. W naszym leksykonie są słowa, które nie zawsze ściśle określają sens, raczej ukrywają niż wyjaśniają istotę rzeczy. Niektóre słowa są etykietami i pseudonimami dla tych, kto nie zgadza się z czyjąś opinią lub pozycją. Jednym z takich słów, których znaczenie nie zawsze może być dostatecznie jasne, jest modne dziś słowo „fanatyzm”. Często osobę twardo stojącą w swym przekonaniu, nazywa się fanatykiem, tylko dla tego, że ma silną pozycję filozoficzną, którą on nie chce i moralnie nie może zmienić. Pamiętajmy, że były czasy, gdy fanatykami miewano wszystkich ludzi religijnych, wierzącej osoby zwano obskurantem, fanatykiem, a wiarę w Boga przedstawiano, jako wynik ignorancji, bigoterii i hipokryzji. Teraz, w czasach obecnych, słowo ” fanatyzm ” znowu zaczyna się używać by, w pewnym stopniu, oczernić albo dyskredytować człowieka, który ma swoje przekonanie i nie może go zmienić, jak rękawiczki, lub jako kameleon zmienia kolor w zależności od środowiska. Dlatego musimy zrozumieć, co jest fanatyzm, a co uczciwość.

Fanatyzm rozumiem, jako duchową dumę, orientowaną na samą siebie, przekonaną nie w prawdzie, a wyjątkowo w ważności swojej opinii. Fanatyzm – to niedobór, a nawet brak, miłości do innych, fanatyzm – to przekonanie, pewna postawa braku chęci zrozumienia drugiej osoby; fanatyzm – jest niezniszczalny duchowy płaszcz, przez który człowiek nie jest w stanie zobaczyć niczego innego; fanatyzm jest w pewnym sensie samo religia. Credem wyznania tych osób jest: „Moja opinia ma zawsze rację!”
Co do przekonania i uczciwości, jest – co innego? Człowiek, opierając się na własnych religijnych przekonaniach, jest w stanie wyjaśnić i bronić swych zasad, potrafi odpowiedzieć na pytania, dlaczego są dla niego prawdą, i życiem. Człowiek żyjący według uczciwych zasad a nie, jako fanatyk, potrafi zwrócić uwagę na istotę, na fundament swej wiary. Nie zmiana swych przekonań, nie wahanie się, nie zastąpienie prawdy korzyścią, to jest pragmatyzmem –nie znaczy, bycia fanatykiem. Uważam, że pojęcia „prawda ” i ” korzyść ” przyszłość łączy między sobą. Prawda nie stwarza żadnych wewnętrznych sprzeczności, jej wyznający nigdy się nie zawstydzi, mający nadzieję w niej nie popełni błędu, nigdy nią się nie rozczaruje. Człowiek zastępujący prawdę krótkoterminowym zyskiem, nigdy nie osiągnie wysokich wyników i celu. Chwilowa korzyść, otrzymana przeciwko swemu przekonaniu, może później doprowadzić do tragedii. Ta efemeryczna korzyść będzie wysadzona i zniszczona przez potencjał kłamstwa i sprzeczności tkwiących w niej samej, bo kłamstwo ma odśrodkowy kierunek. Każde kłamstwo w sobie zawiera elementy zepsucia i zgnilizny. Prawda – jest niepodzielna i nieprzekupna.
Ludzie wewnętrznie obojętni do religii i tylko nominalnie należące do chrześcijaństwa, traktują niezachwiane przywiązanie do świętego prawosławia, jako fanatyzm i niechęć rozejrzenia się dookoła i zobaczenia istnienia wielu innych religii. Nie przedstawiają, że prawosławie można wybrać nie tylko, jako jedną z prawd, nawet, jako najwyższą prawdę, lecz tylko, jako prawdę jedyną i uniwersalną. Spojrzenie na prawosławie, jako uniwersalną prawdę – jako jedyny sposób do zbawienia i prawdziwej komunii z Bogiem – jest nie do przyjęcia dla tych ludzi, którzy są obojętni wobec religii. Widzą, że to jest negacją całej historii światowej kultury i cywilizacji. Ale w tym przypadku koniecznym jest, by zobaczyć, jaki stosunek do prawosławia mieli święci ortodoksyjni ojcowie.

* * *
Wszyscy Ojcowie Kościoła, wszystkie Sobory Powszechne i Lokalne zawsze nauczali, że prawda jest jedna, a w sferze moralności nie może być pluralizmu prawd i relatywizmu. W nauczaniu wszystkich ortodoksyjnych świętych Ojców oraz we wszystkich przyjętych dekretach rady, jako ” konstytucji ” kościoła prawosławnego, opiera się wyłącznie o zasady prawdy Prawosławia. W żadnym z przyjętych soborowych dekretów nie można odnaleźć nawet wskazówki o istnieniu wielu innych prawd, oprócz prawosławia, bądź pewnych zbawczych religii. Jeżeli przyjmiemy, zobowiązanie do prawosławia i przekonanie, że ono jest jedynym prawdziwym zbawieniem, za pozycję fanatyka, oznacza i to, że wszystkie przyjęte decyzje Soborów Powszechnych i Lokalnych, mamy również odbierać, jako owoc fanatyzmu, ponieważ wszystkie mówią o jednej i tej samej prawdzie.
W przyjętych decyzjach Powszechnych i Lokalnych Soborów czuje się szczególną troskę o czystość wiary, o czystość prawosławia, ojcowie są niezwykle wrażliwi na każdy odstęp, od starożytnej tradycji kościelnej do najbardziej niebezpiecznych odchyleń, które mogą być zawarte w dowolnej treści, nieprawdziwe lub nieścisłe. Przecież wiemy, jak skrupulatnie studiowano na powszechnych soborach wszystkie przedstawiane dokumenty, na podstawie, których formułowano zasady, a szczególnie przy utwierdzeniu kanonów i dogmatycznych dekretów. Czasami różnice zdań wśród członków katedry powstały z powodu tylko jednego wyrazu, który mógłby przyczynić się do definicji niejasności.
Jeżeli weźmiemy pod uwagę przekonanie, że zbawienie jest tylko w prawosławiu, jako fanatyzm, to i przyjęte decyzje soborów powszechnych powinny być traktowane przez nas, jako dzieła ludzi niewykształconych i niemających miłości chrześcijańskiej, wtedy zupełnie nie musimy się przestrzegać tych ważnych decyzji soborowych. Ale co wtedy pozostanie od naszego prawosławia? Kościół nie zna żadnego „liberalnego” prawosławia. Kościół wie tylko jedyne prawosławie – te, który prowadzi nas do litery i ducha tradycji kościoła pochodzącego z Apostołów. Liberalne prawosławie nie istnieje, teozoficzne – też. Religijny ” egalitaryzm „zgodnie, z którym wszyscy będą zbawieni, w co by oni wierzyliby by wierzyli, jest fałszywym i nie do przyjęcia. Prawosławie sugeruje wyjątkowość, niepowtarzalność i wieczność prawdy. Zasadą przyjęcia kilku prawd jest niewiara w żadną z nich. Jeżeli będziemy odbierać przekonanie, jako fanatyzm, a obojętność w przekonaniu, jako chrześcijańską miłość, to, dokąd możemy przypisać takich świętych ojców, jak Cyprian z Kartaginy, który powiedział:”Komu Kościół nie jest matką, temu Bóg nie będzie Ojcem. „- do ludzi, przez których mówi Duch Święty, czy do złych fanatyków o wąskich poglądach? Do kogo będzie należał Święty Mikołaj z Miry, który tak gorąco sprzeczał się z arianami? Do tych, kto miłował Jezusa Chrystusa, jak Go miłowali Apostołowie, wręcz – do fanatyków, niemogących zrozumieć i zaakceptować opinii innych ludzi? Nie możemy nazwać ani jednego ze świętych, bądź z nauczycieli i Ojców Kościoła, którzy dyskutowaliby nad pluralizmem prawd. Jeżeli takich bogobojnych mężów nazywa się fanatykami, to, co wtedy oznacza słowo „fanatyzm”?
* * *
Konserwatyzm to nie fanatyzm. Słowo ” konserwatyzm ” jest nie tylko w ujemnym znaczeniu, jak często się mówi w świecie. Konserwatyzm – oznacza ” zachowywanie „. Cerkiew prawosławna nie ewoluuje, jak kościół rzymsko katolicki. Święte prawosławie twierdzi, że ewolucja w dziedzinie dogmatycznej nie istnieje, i że święci Ojcowie oraz Sobory Powszechne ujawniają dogmaty, które były już w pierwotnym objawieniu. Nic jakościowo nowego oni nie wnieśli oprócz określania, ujawniania i zidentyfikowanie wszystkich rzeczy, które już się wydarzyły. Teoria ewolucji opiera się na zasadzie rozwoju od prostego do złożonego, od prymitywnego i niższego – do wyższego. Zasadą ewolucji w dziedzinie dogmatycznej zawsze jest założenie, że w przyszłości mogą pojawiać się jakieś nowe doktryny, dogmaty i objawienia. Kościół prawosławny, uczy nas, że idzie się nie z biedoty, lecz z bogactwa. I te wszystkie bogactwa dał nam Pan Jezus Chrystus w Swoim Objawieniu. Wszystkie te bogactwa od początku założone są w nauczaniu pierwotnego Kościoła. Święci Ojcowie oraz Sobory Powszechne wykonali naprawdę tytaniczną, ogromną pracę. Ale co to za praca? One sformułowali to, co było w świętej Tradycji i Piśmie Świętym, a definicje dogmatyczne ucieleśnili w tak doskonałej formie werbalnej, że nie wnieśli niczego nowego. Szczególnie takie idealne określenia były bardzo ważnymi w czasach, gdy Kościół był w niebezpieczeństwie błędnej interpretacji niektórych prawd Kościoła prawosławnego. Bardzo często to było bezpośrednią przyczyną natychmiastowego zniekształcenia oraz złego zrozumienia Świętej Tradycji i Pisma Świętego heretykami.
W chrześcijańską wiarę nie wolno wprowadzać żadnych nowych elementów, ponieważ Pan Bóg dał nam całą prawdę. Pan Bóg na początku swojej Ewangelii dał nam, mówiąc przenośnie, zagęszczoną energię i tej energii jest dostatecznie dla Kościoła przez całą jego historię. Wiemy, nie więcej niż Kościół wiedział, tysiąc lat temu. I w tamtych czasach Kościół nie wiedział więcej niż w czasie Apostołów. Kościół zawsze jest podobnym do siebie samego. W Kościele nie ma przyrostu. W Kościele jest tylko jedne – ujawnianie: ujawnianie znaków, ujawnianie znaczenia obrazów. Teologia to opowieść o wiecznych doktrynach Kościoła w języku zrozumiałym dla współczesnego człowieka. W teologii nie ma nowych odkryć, jak, powiedzmy, w fizyce lub chemii. Nawet, kiedy mówimy w religijnej kwestii, to jest nie dokładnym. W Kościele nie ma i nie może być kwestii religijnych. Mogą być pewne trudności z odnalezieniem dokładnych ustnych określeń w procesie ujawnienia znanej prawdy religijnej. Prawda religijna nie jest określana po przez poziom dyskusji lub debatowanie. Prawdą kościelną – określają nauki Kościoła, która zawsze istniała. Na przykład, w XIV wieku były tzw. spory Palamite, mówiono, że Kościół przyjął ” nową” doktrynę Istoty Boskiej i Boskich energii. Lecz jeżeli zwrócimy się do patrystyki, to widzimy, że” palamitami ” oprócz św. Grzegorza Palamasa były St. Makary Wielki, Święty Symeon Nowy Teolog, Grzegorz z Synaju, i wielu innych, ta doktryna zawsze istniała wśród Ojców Kościoła Wschodniego. Już św. Bazyli Wielki nauczał o Boskich atrybutach i Boskiej istocie. W jego książce „Przeciw Eunomiusz ” odnajdujemy doktrynę o Boskiej naturze i Boskich imionach. Święty Grzegorz Palamas sformułował prawosławne nauczanie, które zostało potwierdzone przez dwa Konstantynopolskie synody. Ale to nie było nowym krokiem lub nowym etapem rozwoju doktryny chrześcijańskiej, lecz prawidłową teologiczną identyfikacją już istniejącej i dobrze znanej kościołowi prawdy.
Trzymanie się pozycji, że nie mogą być połączone sprzeczności – a prawosławie dysponuje pełnią prawdy i nie potrzebuje wzmocnienia prawdy z zewnątrz – nie może być traktowane, jako przejaw osobistego fanatyzmu. Sama historia Kościoła, Święci Ojcowie oraz przyjęte decyzje na powszechnych i lokalnych Soborach potwierdzają ten fakt, że ani jedna decyzja kościoła nie jest i nie może być anulowana, w przeciwnym razie zniknie same święte Prawosławie. Inną kwestią jest to, czy prawda ta jest dostatecznie zachowana po za-prawosławiem, i na ile jest zniekształcona w różnych innych religijnych wyznaniach? Jakże, bowiem mogę sądzić tych, którzy są na zewnątrz? ( 1 Kor. 5,12-13 ) . Myślę, naszym głównym zrozumieniem jest to, że zbawienie może być tylko w Kościele prawosławnym. Innowierstwo i heterodoksja poza naszym obrębem, one są oceniane nie nami, a Bogiem.
Официальный сайт http://karelin-r.ru
tłumaczenie „Obrońcy ortodoksji”
Reklamy
Categories: POUCZENIA ŚWIĘTYCH OJCÓW, STRONA GŁÓWNA | Dodaj komentarz

Zobacz wpisy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Blog na WordPress.com.

%d blogerów lubi to: