Monthly Archives: Marzec 2016

„Żołnierze wyklęci” w świetle „poprawności politycznej”

W czyim interesie leży dzielenie zamiast łączenia, zaognianie zadawnionych ran, kierowanie uwagi narodu w przeszłość, zamiast w przyszłość? Jeśli ktoś uważa, że przesadzam, wyjaśniam, że kult „żołnierzy wyklętych” oznacza uznanie, że po 1945 roku nie istniało państwo polskie. Tertium non datur. Albo Polska Ludowa była formą państwowości polskiej, ale wówczas partyzantka antykomunistyczna była przejawem wojny domowej i niszczenia podstaw tegoż państwa, albo państwa polskiego nie było, wobec czego walka zbrojna była jedyną formą sprzeciwu wyrastającego z pobudek patriotycznych, jak np. podczas okupacji hitlerowskiej i sowieckiej w latach 1939-1944.

 

rycerze lasu.jpgRysunek z książki dla dzieci o żołnierzach wyklętych pt. „Rycerze lasu”. Wzorce propagandowe przypominają do złudzenia te rodem z czasów PRL.
Nie milkną dyskusje na temat kultu „żołnierzy wyklętych”. Jedno wydaje się nie podlegać dyskusji: zwykłym Polakom, uczestnikom patriotycznych marszów, happeningów tudzież miłośnikom patriotycznych gadżetów, nie można odmówić szlachetnych intencji.

Problem polega na tym, że emocjonalny patriotyzm oderwany od elementarnej wiedzy i nieukształtowany w szkole „polityki polskiej”, może prowadzić i niestety nierzadko prowadzi do opłakanych skutków. Istnieje wiele powiedzeń obrazowo ilustrujących ten paradoks, począwszy od stwierdzenia, że „dobrymi chęciami piekło wybrukowano”, a skończywszy na finezyjnej sentencji, że „fałszywa historia jest mistrzynią błędnej polityki”. Nieprzemyślana akcja patriotycznej młodzieży warszawskiej przeprowadzona dnia 29 listopada 1830 roku zaowocowała wybuchem powstania listopadowego, którego klęska spowodowała likwidację szczątkowego, ale jednak polskiego państwa, Królestwa Polskiego. Patriotyczna egzaltacja w latach 1860-1862 doprowadziła do wybuchu powstania styczniowego, którego skutkiem był kilkudziesięcioletni proces cofania się polskości na rozmaitych polach.

Jedną z naszych największych wad narodowych jest nieumiejętność żmudnego budowania. Inną zaś, łatwość do ulegania romantycznym porywom, jak mawiał Wojciech Wasiutyński: kult „kolorowego ułana”. Zrozumienie przyczyn naszych narodowych klęsk zawdzięczamy wysiłkowi tych rozumnych patriotów, którzy uważali, że dla Polski trzeba pracować wzmocniając jej siły, a nie walczyć zbrojnie w sytuacji, gdy nieprzyjaciele wielokrotnie górują nad naszym potencjałem. Roman Dmowski potrafił zbudować wpływowy (a nie kanapowy) obóz polityczny, który patriotyczne emocje podporządkowywał racjonalnej argumentacji.

Dwa największe zwycięstwa sprawy polskiej w XX wieku: odzyskanie niepodległości w 1918 roku i odzyskanie niepodległości po 1989 roku, zawdzięczamy polityce skoncentrowanej na pracy dla Polski i rozumiejącej konieczność zawierania kompromisów. Trzeba być naprawdę całkowicie oderwanym od rzeczywistości i niepodatnym na racjonalną argumentację, by tego nie dostrzegać. Zważywszy okoliczności sprzyjające sprawie polskiej oraz te zgubne dla naszych interesów, trudno jest zrozumieć, dlaczego w 2011 roku niemal jednogłośnie Sejm uchwalił dzień obchodów „żołnierzy wyklętych”. Na płaszczyźnie polityki państwowej uchwała stanowi przejaw odchodzenia od polityki kompromisu i łączenia wszystkich Polaków, ponad podziałami politycznymi, do wspólnej pracy dla Polski.

Czytaj dalej

Categories: STRONA GŁÓWNA | Dodaj komentarz

I ŚMIESZNO I STRASZNO…

Dziś muzycy w Brukseli grali sobie ODĘ DO RADOŚCI… Mija kilka dni od zamachów, a Belgowie piszą kredą po asfalcie, muzycy grają Odę do radości.Pytanie do jakiej radości? Oni mają tam wojnę! Titanic tonie , a orkiestra gra dalej na balu żeby spokojnie mogli spokojnie utonąć. Brak słów… Przed tą wojną,… tak tak wojną!…powiedziano już wszystko, a teraz będzie już tylko gorzej, bo dobrze to już było… Kto jeszcze wierzy w tzw. „wartości europejskie”?Zaklinacze rzeczywistości z TV  i ich retoryka już dawno przestały działać. Jak się słyszy to sformułowanie-„wartości europejskie”- to nie wiadomo, za którą potrzebą iść do ubikacji… A jeszcze do tego „papież” Bergoglio klęka i podmywa oraz oblizuje tradycyjnie jak co roku nóżki muzułmanom nazywając kogoś tam Judaszem… I ŚMIESZNO I STRASZNO… (przyp.-Bractvo Spasa)

Kto pierwszy w kolejce do zagłady; Unia czy III RP ?

Początek destabilizacji Unii Europejskiej nie kazał na siebie długo czekać po rozpoczęciu na skalę masową inwazji „uchodźców” islamskich na Europę, czego potwierdzeniem jest ostatnia seria zamachów terrorystycznych w Brukseli.[i]

a2,2

Jedyne czego można w dalszym ciągu oczekiwać, to eskalacja terroru, zarówno w rozmiarach,  jak i zakresie terytorialnym.  Islamscy terroryści są dobrze do tego przygotowani i  co najważniejsze bezpieczni w muzułmańskich gettach europejskich metropolii, do których, tak jak w przypadku brukselskiego Molenbeek[ii], nawet oddziały regularnej armii boją się zaglądać.  Biorąc na dodatek pod uwagę fakt, że wszystkie bez wyjątku ugrupowania terrorystyczne są bękartami zachodnich służb specjalnych, a w szczególności CIA i Mossadu[iii] i na bieżąco mniej lub bardziej przez nie kontrolowane w przygotowaniu i wypełnianiu prowokacji terrorystycznych, zwanych w anglosaskiej nomenklaturze  „false flag operations”[iv], trudno spodziewać się zmiany tego trendu.

Unijnym „politykom” pozostało więc robić dobrą minę do złej gry i udawać, że mogą coś ponad to co zostało mi zlecone przez ich nieformalnych pryncypałów z międzynarodówki oligarchicznej.  Mogą też ronić krokodyle łzy, jak to publicznie zrobiła Federica Mogherini[v], pokazując że zachodnie współczucie zarezerwowanie jest wyłącznie dla „swoich”, a  inne nacje mogą tonąć w morzu krwi bez wzbudzania większych emocji wśród „nadludzi”.   Zademonstrowała tym samym zachodni egoizm i hipokryzję podwójnych standardów.

Żadna doza egoizmu i hipokryzji nie pomoże zachodnim społeczeństwom w walce z agresywnym islamem.  Unijne „elity” pozostawiły je na pastwę losu, realizując strategiczne założenia globalizmu (NWO). Czytaj dalej

Categories: APOSTAZJA I POGAŃSTWO, STRONA GŁÓWNA | Dodaj komentarz

Wróg u bram

 

 Jeszcze nie opadł dobrze popiół po wybuchach, które wstrząsnęły stolicą jewropejskiego sojuza, a my już wiemy kto stoi za przedmiotowymi zamachami. Otóż są to ekstremiści. Nie jacyś konkretni, raczej tacy ogólnoekstremistyczni. Sytuacja jest więc podobna do tej sprzed kilku miesięcy, gdy pewien „Belg” zorganizował zamach w Paryżu, czy sprzed kilkunastu dni gdy radykalni „Holendrzy” chcieli kupić w Polsce broń.

Europa nie będzie stała bezczynnie wobec takich aktów ekstremizmu. Czas odpowiedzieć stanowczo i zdecydowanie: pora zmieniać zdjęcia profilowe (dla zainteresowanych zamieszczam poniżej wzór flagi Królestwa Belgii) i wymyślać #haschtagi. Być może Frau Merkel zwoła nawet naprędce jakiś marsz milczenia.

Jednym zdaniem Europa, a przynajmniej jej światła i postępowa część, nie zaniecha niczego by nie dostrzec tego co oczywiste. Tymczasem prawda jest taka, że jesteśmy w stanie wojny. Fakt, że przebiega ona sposób odmienny choćby od konfliktów z XX wieku, nie ma tutaj żadnego znaczenia.
Świat islamu rozpoczął ekspansję. Zaczęło się o destabilizacji Afryki Północnej i Bilskiego Wschodu przez USA i współpracujących z nimi europejskich pożytecznych idiotów. Druga faza – inwazja tzw. „uchodźców”, czyli sterowna migracja milionów, a wkrótce dziesiątek milionów islamistów, jest już realizowana. Towarzyszy jej fala kontrolowanego terroru, stanowiącego jak dotąd skuteczny instrument wpływu na europejską opinię publiczną.

Nie wiemy jakie będą kolejne etapy tej konfrontacji. Ale w kontekście choćby konsekwentnego dążenia Turcji do znalezienia się wewnątrz struktur unijnych możemy się domyślać. Powinny dać nam do myślenia zamknięte dzielnice, pojawiające się w coraz większej ilości europejskich miast. Powinien co najmniej niepokoić fakt, że tzw. prawo szariatu staje się w wielu miejscach obowiązującym prawem. To wszystko składa się na niepokojący, mroczny obraz. Obraz zdegenerowanej cywilizacji w przeddzień inwazji barbarzyńców.

To co dziś dzieje się w Brukseli, Paryżu, czy Sztokholmie coraz bardziej dotyczy także nas. Dalego już nie możemy poprzestać na skwitowaniu „mają na co zasłużyli”. Powinniśmy zacząć się bać, ale też wyciągać wnioski. Tym bardziej, że nieaktualne jest już pytanie, czy także w Polsce zaczną wybuchać bomby. Właściwie postawione pytanie brzmi: „kiedy”?

Tymczasem odurzona Europa śpi i śni w najlepsze. Nie widzi różnic: religii, koloru skóry, kultury, cywilizacji. Nie nazywa rzeczy po imieniu. Wybieraj dające pozorne poczucie bezpieczeństwa kłamstwa i półprawdy. Choćby po to by przesłoniły coraz wyraźniejszą wizję nadciągającej zagłady. Żyje złudzeniem, że zło to nie zdarzy się nam, nie teraz. Całkiem jak w „Piosence o końcu świata”.

„Dopóki słońce i księżyc są w górze,
Dopóki trzmiel nawiedza różę,
Dopóki dzieci różowe się rodzą,
Nikt nie wierzy, że staje się już.„

Przemysław Piasta

PS. Rzeczywistość wyprzedza wyobraźnię. Właśnie dowiedziałem się, że mer Paryża Anne Hidalgo oświadczyła, że wieża Eiffla zostanie podświetlona w kolory belgijskiej flagi. Już wyobrażam sobie przerażenie i panikę wśród islamistów wywołaną tak jednoznaczną, odważną i brzemienną w skutkach reakcją…

http://mysl-polska.pl/827

brusels.jpg

Czytaj dalej

Categories: STRONA GŁÓWNA | 1 komentarz

PATRIARCHA JEROZOLIMY IRENEUSZ UWIĘZIONY NA DACHU BAZYLIKI GROBU PAŃSKIEGO

 

Świadectwo mniszki, posługującej u Patriarchy Ireneusza z Jerozolimy

Przepisana treść świadectwa z youtube: 

Свидетельство келейницы Патриарха Иринея Иерусалимского. ВИДЕО.

TŁUMACZENIE FILMIKU:

Moi drodzy, sprawa jest bardzo poważna. Chcę wam przekazać, że teraz będziemy żyć wspólną, braterską rodziną wraz z naszym ukochanym Patriarchą Ireneuszem (ros. – Иринея Иерусалимского – A.L.), męczennikiem naszych ostatnich czasów. Chce on  bardzo przekazać wam swoją prośbę i błogosławieństwo przeze mnie, niegodną grzesznicę, matkę Fotinję (też Fotinę – A.L.). On przekazuje wam swoje błogosławieństwo i modlitwy, i prosi, aby się modlić za niego i abyście pamiętali o tym, że czas jest już ostatni i straszny: Antychryst jest na progu.

O tym, co się dzieje u was, w Rosji, to niewątpliwie jest bardzo ciężkie i, jak tu jeszcze powiedzieć, chodzi o zlikwidowanie wiary prawosławnej.

Kto z nas wytrwa – tego nie wiem, ale tak jak powiedziane jest w Apokalipsie: zaczęło się wszystko od katakumb, i na katakumbach będzie się kończyło.

Przypomnę wam jedną historię waszego Patriarchy, u was, w Rosji. Nie będę się rozwodziła, bo znacie to wszyscy bardzo dobrze. Oto co wydarzyło się wtedy: w 2007 roku, kiedy połączyły się dwie Cerkwie – 17 maja 2007 roku w Moskwie nastąpiło połączenie dwóch Cerkwi: Rosyjskiej Prawosławnej Cerkwi za Granicą i Moskiewskiego Patriarchatu. Cerkwie z radością się połączyły i z entuzjazmem obchodziły ten uroczysty dzień.

C1

Napis na zdjeciu: A POTEM IM TAK POWIEDZCIE: Słowianie byli ludźmi drugiego gatunku

Ale Patriarcha Ireneusz błagał Cerkiew za Granicą , aby się nie łączyć i pocierpieć jeszcze trochę. Mówił on, że poznacie całą prawdę od podszewki, pocierpcie jeszcze troszkę. Ale tu pracowali wrogowie rodzaju ludzkiego, aby jak najszybciej zniszczyć tę Cerkiew. I w tymże 2007 roku, w miesiącu sierpniu, przyjechał tu (do Izraela – dod. A.L.) Cyryl, wtedy był on jeszcze Metropolitą, gdzie uroczyście pod Ścianą Płaczu spotkał swoich drogich, drogocennych braci – chasydów i gdzie głośno, licząc na stacje telewizyjne Izraela, wygłosił takie oto słowa: „Moi drodzy bracia – chasydzi, jestem następnym Patriarchą, zrobię dla was wszystko, aby spełniło się wasze marzenie”.  Słowa te on teraz w dalszym ciągu wypełnia, jak widzimy. Czytaj dalej

Categories: APOSTAZJA I POGAŃSTWO, ETYKA CERKIEWNA, HEREZJE, PRAWOSŁAWIE, SOBÓR w 2016, STARY STYL KALENDARZOWY, STRONA GŁÓWNA | Dodaj komentarz

SPALONE SUMIENIE I USZKODZONE SERCA? Synod Prawosławnej Cerkwi Mołdowy poszedł niebezpieczną drogą

OD REDAKCJI:

Drodzy ojcowie, bracia i siostry!

Jesteśmy uczestnikami i świadkami bolesnego procesu podziału wierzących, ich duszpasterzy i arcypasterzy na owce i kozły. Bez wątpienia można jednoznacznie twierdzić o tym, że ze strony Patriarchy i Episkopatu nastąpiła zdrada Chrystusa i Cerkwi. I nie są to gołosłowne oskarżenia, które zarzucają nam odstępcy, a wielokrotnie i wiarygodnie potwierdzony fakt.

a

Również na naszej stronie internetowej można zapoznać się z licznymi materiałami teologicznymi, które to potwierdzają. Podawane są w nich cytaty Świętych Ojców, zasady i kanony Cerkwi, potwierdzające fakt popełnianego obecnie przestępstwa przeciwko Bogu i Prawdzie.

Ale nawet bez tego badania każdy szczerze wierzący prawosławny Chrześcijanin, po zapoznaniu się tylko z końcowymi dokumentami Narady w Chambesy i z Deklaracją, podpisaną przez Patriarchę Cyryla i Papieża – Jezuitę, odczuje serdeczny ból i smutek. Używana przez wysoko statusowych manipulatorów górnolotno-przebiegła terminologia, powołana do ukrycia prawdziwego sensu odbywającej się zdrady – nie jest w stanie oszukać czystego i szczerego serca.

Gdyby Patriarcha Cyryl, nasi Arcypasterze i duchowieństwo słuchali swojego sumienia i serca, to ​​ nigdy by się nie zgodzili się na umieszczenie swoich podpisów i nie dali zgody na zatwierdzenie w Cerkwi tych dokumentów i działań przeciwko Bogu.

Ale pomimo tego, że sami oni toną w bagnie odstępstwa od Boga, to starają się utopić w nim jak najwięcej dzieci Boga i kochających Boga ich nauczycieli. Tak jak walczący z Bogiem i prześladowcy Chrystusa z pierwszych wieków, te wilki w owczych skórach wpierw zaczną „miłością” przekonywać wyznawców Prawdy, wzywając ich do zejścia z drogi wyznawania wiary, podobnie jak w tej Odezwie Synodu Cerkwi Mołdowy (patrz niżej), ale kiedy dostaną odmowę, to pokażą swoje prawdziwe oblicze i włączą swoją represyjną maszynę na pełną moc. Niechaj zabroni im tego Pan!

Drodzy ojcowie, bracia i siostry! Prośmy Pana, aby udzielił nam siły duchowej w obronie Prawdy. Niech umocni nas Pan nas i skruszy wszystkie plany zuchwałych bezbożników, po raz kolejny próbujących zniszczyć Święte Prawosławie na Rusi.

Chwała Bogu za wszystko! Amen.

23 lutego 2016 r.

***

Oficjalna Odezwa Synodu Prawosławnej Cerkwi Mołdowy do grupy „nie rozumiejących” duchownych Kiszyniowsko -Mołdawskiej Metropolii.

Z bólem serca, dowiedzieliśmy się, że niektórzy duchowni i mnisi naszej Kiszyniowsko-Mołdawskiej Metropolii opublikowali w środkach masowego przekazu oświadczenia o tym, że od teraz wstrzymują modlitwy za rządzącego biskupa.

Po Soborze Biskupów RCP MP, który odbył się w dniach 2-3 lutego 2016 roku , Przedsoborowej Naradzie w Chambesy (Szwajcaria) i spotkaniu Patriarchy Cyryla z Papieżem Rzymskim Franciszkiem”, nie rozumiejący” oświadczyli, że zaprzestają modlitw za hierarchię cerkiewną, dopatrując się w jej działaniu ekumenizmu i zdrady Wiary Prawosławnej.

Oświadczeniem tym faktycznie postawili siebie ponad Soborem Biskupów, który kierując się duchem apostolskim „Dzisiaj łaska Ducha Świętego nas zebrała …” (Troparion Pięćdziesiątnicy), zaakceptował działania delegacji RCP na Przedsoborowej Naradzie przywódców Cerkwi Prawosławnych. Z powodu swojej nieufności do Soboru, a także osobistych ambicji, „obrońcy” Prawosławia odpadli od jedności Cerkwi Świętej .

Uwaga redakcji – wierutne kłamstwo. Z historii Cerkwi doskonale znane są nam liczne fakty odstępstw hierarchii od Boga i Prawdy. Obrzydliwe dla Boga rewolucje w Cerkwi, z reguły, zawsze wywoływane były przez władze cerkiewne. A jak wiemy, nie każde zebranie biskupów, niech nawet bardzo wielkie – kierowane jest w swojej pracy przez Ducha Świętego (jak i w tym przypadku!), ale tylko zebranie biskupów, stojących w Prawdzie.

a Czytaj dalej

Categories: APOSTAZJA I POGAŃSTWO, HEREZJE, SOBÓR w 2016, STRONA GŁÓWNA | Dodaj komentarz

Tomasz J. Kostyła: Kolejny holokaust Polaków

Ciekawy i pouczający artykuł, po co jest hodowane mięso armatnie z nową religią, gdzie podstępnie w miejsce Boga podstawiono młodym ludziom wyzutym z duchowości chrześcijańskiej nacjonalistyczną ideę i kult”Żołnierzy Wyklętych”. Honor i Ojczyzna, a gdzie Bóg w tym wszystkim?-takie pytanie nieodparcie  ciśnie się na usta w tym wszystkim.-(przyp. Bractvo Spasa)

   Powoli nadciąga kolejny holokaust Polaków. Coraz bardziej staje się jasne, czemu służy nadęty kult Żołnierzy Wyklętych, wykraczający poza badania historyczne i skutecznie omijający ściganie sprawców zbrodni na tychże Żołnierzach (jak i w drugą stronę czyli, którzy z ŻW też byli zbrodniarzami?-przyp. Bractvo Spasa). Oprawcy żyją sobie bezpiecznie obok ofiar, a młode pokolenie – ostatnie pokolenie demograficznego wyżu, które jeszcze do końca nie wkroczyło w dorosłe życie, ma do odegrania swoją krwawą rolę w światowym spektaklu.
Zamiast wprowadzić powszechne prawo do broni, tworzy się zastępy kamikadze, wskazując urojonego wroga. Problem w tym, że współczesny teatr wojny, to nie wojna leśnych ludzi z Einsatzkommando lub z NKWD (czy z emerytami w Hajnówce-przyp. Bractvo Spasa). Chyba celowo już nie mówi się o modernizacji polskiej armii, za to ochoczo chce się uzbroić dzieci i posłać je na barykady, jak w Powstaniu Warszawskim. 

 

Gdyby to chociaż była śmierć za Polskę, za Najjaśniejszą Rzeczpospolitą, za Lwów, Wilno czy Polesie. Ale gdzie tam. Będziemy ginąć za kliki, układy, niemieckie fabryki, za banki w obcych rękach, za nienaruszalność ZUS-u i ciągłość rat kredytowych. Padniemy na bruku, ułożonym z unijnych dotacji i zakopią nas w ziemi, której dzierżawa wieczysta się kończy, a nowy bauer zmiecie mogiłę amerykańskim buldożerem. Aby zaś walka szła gładko do samego końca, to do boju będą nas zagrzewać „narodowcy” w rozgłośniach, umieszczonych bezpiecznie na Wschodnim Wybrzeżu USA. Walczcie! Idźcie pod prąd! Marines już są w drodze, SAS niebawem wyląduje – tak codziennie po kilka godzin.
Żeby jeszcze wróg nie miał wątpliwości, jaka armia mu rośnie, to stopień tajności tego przedsięwzięcia jest bardzo ambitny. Wystarczy przewertować internet. Niemal każdego domniemanego partyzanta można od razu zidentyfikować i określić jego preferencje. Skoro lewactwo nie ma z tym problemu, to czy GRU, Mossad, BND, CIA etc. połamie sobie zęby na dyslokacji naszej przyszłej armii oraz ich rodzin?
Ktoś coś wspominał o wojnie partyzanckiej. Jacy to w niej jesteśmy dobrzy. Nie zaprzeczam. Walczyliśmy w niej od 1939 roku do 1963. I nadal jesteśmy w niewoli. Nadal nas to niczego nie uczy?

Żołnierze Wyklęci nie mieli wyboru. Musieli walczyć, nie było innej opcji. Natomiast nasze pokolenie ten wybór już ma. Nie musi dać się omamiać wrogom naszej demografii. Nawet jeśli obecna władza rozdaje ordery i organizuje seanse kinowe.

Tomasz J. Kostyła
Categories: APOSTAZJA I POGAŃSTWO, HEREZJE, STRONA GŁÓWNA | 2 Komentarze

Ojciec Serafin (Rose). USTAW. Tam, gdzie nie ma stałego kapłana, módlcie się bez niego

 

 

Kiedy przychodzimy do naszych świętych prawosławnych cerkwi i chwalimy Boga, tak jak On Sam nas nauczył Go chwalić – czym, powiedzcie mi, mamy się zachwycać najbardziej? Czy tym oszałamiającym pięknem i wspaniałością Bożej Służby, która tysiąc lat temu tak poraziła posłów     Świętego Wielkiego Księcia Włodzimierza, że ​​stracili zdolność rozróżniania Ziemi od Nieba? Czy tym przeogromnym bogactwem i różnorodnością nabożeństw, porównywalnych jedynie z   nieskończoną i niewyczerpaną hojnością samej natury, w których jakby odzwierciedla się hojność Niebieskiego Stwórcy? Albo niezmiennie przebywającemu w centrum tej wspaniałej różnorodności porządku, dzięki któremu służba prawosławna nabiera harmonijnej integralności i wznosi nas do jednomyślnego uwielbienia Boga?

 

Jakaż szkoda, że ​​tak nieliczni z prawosławnych Chrześcijan w pełni zostają przeniknięci sensem i    duchem nabożeństw, które zostały stworzone z Bożą pomocą według myśli Świętych Ojców, będąc dla nas nieustannym źródłem natchnienia, i które powinny zachowywać w nas iskrę zbawiennej  wiary prawosławnej i rozpalać od niej wielki płomień miłości. Jakże niewielu zna i kocha Cerkiewny Ustaw (ros.- Церковный Устав – A.L.), który określa zasady i porządek nabożeństw oraz, jeśli jesteśmy w stanie go zrozumieć, doprowadzać do porządku nasze serca i który wskazuje drogę wzwyż na Wschód, do Którego woła nas Cerkiew!

 

A jak jest podwójnie przykro za tych, którzy, choć nazywają siebie prawosławnymi, ale obwiniają za zwykły w dzisiejszych czasach opłakany stan Wiary Prawosławnej nie tyle letnich wierzących, odrzucających ideały Ustawu, ile sam Ustaw, który, ich zdaniem, należy „przejrzeć” i „odnowić”.

Czytaj dalej

Categories: ETYKA CERKIEWNA, MODLITWY PRAWOSŁAWNE, POUCZENIA ŚWIĘTYCH OJCÓW, PRAWOSŁAWIE, STRONA GŁÓWNA | Dodaj komentarz

LIST DUCHOWNYCH BUŁGARSKICH DO PATRIARCHY BUŁGARII NEOFITA

 

Bułgarscy duchowni wysłali do Patriarchy Bułgarskiego Neofita list – petycję o zbliżającym się Soborze Wszech-prawosławnym.

 

W swojej petycji do Św. Synodu duchowni dzielą się swoimi obawami i niepokojem w związku z projektem dokumentu „Stosunki Cerkwi Prawosławnej z resztą świata chrześcijańskiego”, który został zatwierdzony na posiedzeniu Zwierzchników Lokalnych Cerkwi w Chambesy pod koniec stycznia b.r.

 

Prawosławni duchowni – mnisi i kapłani, wspierani przez świeckich – wysłali 23 lutego 2016 roku do Jego Świątobliwości Patriarchy Neofita i Świętego Synodu Bułgarskiej Prawosławnej Cerkwi Patriarchatu Bułgarskiego list – petycję o zbliżającym się Wszech-prawosławnym Soborze, który odbędzie się na Krecie w czerwcu, informuje strona internetowa „Добротолюбие”.

 

Wśród sygnatariuszy listu są: archimandryta Jan (Filippow) z diecezji Plovdiv; ojciec Dimitrij Zografski [1], opat (efimeren) klasztoru niemieckiego Św. Jana Rilskiego; ojciec Nikanor z Cyrnogórskiego klasztoru św. Kosmy i Damiana; kapłan Stelian Tabakow ze świątyni św. Cyryla i Metodego w Sofii; ekonom Kiriłł Didow, duchowy opiekun Sofijskiej Metropolii; protojerej Jan (ros.- Иоанн) Kukow ze świątyni-rotundy św. Jerzego (ros. – Георгия); kapłan Jerzy (ros. Георгий) Janykow ze świątyni Pokrowa (pol. – Opieki) Bogurodzicy i inni.

 

Petycję w Internecie podpisali już setki osób – archimandryci, mnisi, kapłani, ojcowie , mniszki i świeccy.

 

W swojej petycji do Św. Synodu duchowni dzielą się swoimi obawami i niepokojem w związku z projektem dokumentu „Stosunki Cerkwi Prawosławnej z resztą świata chrześcijańskiego„, który został zatwierdzony na posiedzeniu Zwierzchników Lokalnych Cerkwi w Chambesy pod koniec stycznia tego roku.

 

Ich stanowisko jest wyrażone w formie internet – petycji on-line, która może być podpisana przez wszystkich popierających ją współbraci – duchownych i świeckich, nawet bez podawania ich adresu e-mail, a podpisy będą umieszczane co tydzień w dokumentacji Świętego Synodu. Petycja została utworzona na prośbę bardzo zaangażowanych w tę sprawę prawosławnych chrześcijan i ze względu na szeroki publiczny odzew na postawione pytania.

 

Według duchownych z innych Cerkwi Lokalnych, w Bułgarii w chwili obecnej ma miejsce precedens, kiedy świeccy i duchowni wnoszą do Świętego Synodu pismo o Soborze Wszech-prawosławnym. Czegoś podobnego – w takiej zgodzie i jednomyślności do tej pory w stosunku do Soboru w świecie się nie wydarzyło„. Z serdeczną radością duchowni mówią też, że ich bułgarscy współbracia dają wielki przykład innym Lokalnym Cerkwiom i mają nadzieję, że tamte będą ich naśladować.

 

Przypominamy, że niedawno metropolita Limassolski Athanasios (pol.- Atanazy) zareagował listem otwartym na projekt dokumentu „Stosunki Cerkwi Prawosławnej z resztą świata chrześcijańskiego.” Wzywa on do zwrócenia uwagi na niektóre tematy, a także na stosunek Prawosławnych do pozostałych wspólnot chrześcijańskich. Jest oczywiste, że w swojej petycji bułgarscy duchowni w pełni podzielają stanowisko metropolity Athanasiosa (Atanazego). Ich zdaniem, „kiedy mowa jest o Prawdzie, to mówi się Ją jednym sercem i jednymi ustami.”

 

Publikujemy list w całości bez poprawek redakcyjnych.

DO JEGO ŚWIATOBLIWOŚCI

NEOFITA

METROPOLITY SOFIJSKIEGO

I PATRIARCHY BUŁGARSKIEGO,

CZŁONKÓW ŚWIĘTEGO SYNODU

BUŁGARSKIEJ CERKWI PRAWOSŁAWNEJ PATRIARCHATU BUŁGARSKIEGO

 

LIST OTWARTY PRAWOSŁAWNYCH CHRZEŚCIJAN

Czytaj dalej

Categories: APOSTAZJA I POGAŃSTWO, HEREZJE, PRAWOSŁAWIE, SOBÓR w 2016, STRONA GŁÓWNA | Dodaj komentarz

Dwupłciowy szatan kusił Jezusa, tak i z nami!

Postać szatana w filmie Mela Gibsona „Pasja”
Kiedy Mel Gibson w filmie „Pasja” ukazał scenę kuszenia Jezusa w Ogrójcu, postać szatana zaprezentował tak, że dla nas nie jest jasne, czy widzimy mężczyznę czy kobietę.

„Przykro mi, ale to jest … po prostu się zawiodłam” – pisze androgyniczna kobieta.

Wielu było zaskoczonych takim pomysłem reżysera i zadawało pytanie, czy szatan może być kobietą ? Widzimy na filmie postać o bladej cerze, jasnych oczach, której głowa okryta jest kapturem. Twarz pozbawiona jest ekspresji i znaków szczególnych, do tego stopnia, że nie posiada także brwi. Trudno określić, czy ciało należy do mężczyzny, czy do kobiety. Zło jest nijakie, zło jest dwupłciowe! 

Co wiemy z Ewangelii

Aby zastanawiać się nad tym co pokazał Mel Gibson, najpierw musimy zastanowić się nad źródłem tej sceny jaka jest w Ewangelii. „Potem wyszedł i udał się, według zwyczaju, na Górę Oliwną; towarzyszyli Mu także uczniowie. Gdy przyszedł na miejsce, rzekł do nich: Módlcie się, abyście nie ulegli pokusie. A sam oddalił się od nich na odległość jakby rzutu kamieniem, upadł na kolana i modlił się tymi słowami: Ojcze, jeśli chcesz, zabierz ode Mnie ten kielich! Jednak nie moja wola, lecz Twoja niech się stanie! Wtedy ukazał Mu się anioł z nieba i umacniał Go. Pogrążony w udręce jeszcze usilniej się modlił, a Jego pot był jak gęste krople krwi, sączące się na ziemię. Gdy wstał od modlitwy i przyszedł do uczniów, zastał ich śpiących ze smutku. Rzekł do nich: Czemu śpicie? Wstańcie i módlcie się, abyście nie ulegli pokusie” (Łk 22, 39–46). Jak widzimy nie ma tu nic wspomniane o tym, żeby szatan kusił Jezusa w Ogrójcu.

Władca tego świata

Jest zapowiedź tego faktu w innym miejscu Ewangelii, gdzie sam Jezus mówi o wydarzeniach jakie mają nastąpić. „Już nie będę z wami wiele mówił, nadchodzi bowiem władca tego świata. Nie ma on jednak nic swego we Mnie. Ale niech świat się dowie, że Ja miłuję Ojca, i że tak czynię, jak Mi Ojciec nakazał. Wstańcie, idźmy stąd!” (J.14.30). Możemy zatem z tych słów wnioskować, że „Władca tego świata”, czyli szatan, zbliżał się do Jezusa podczas Jego ostatnich chwil. Szatan jest kilkakrotnie w Biblii nazywany „władcą tego świata”, „Książę świata”, który nie chce naszego zbawienia „Princeps huius mundi” „Pan (książę) tego świata”. W innym miejscu czytamy:  „Teraz odbywa się sąd nad tym światem. Teraz władca tego świata zostanie precz wyrzucony.”  J.12,31

Męski Chrystus i kobieca Maryja jako przeciwnicy androgyniecznego szatana

Interpretujący symbole z filmu Pasja zauważają, że Mel Gibson pokazał zło jako dwupłciowe. Natomiast dobro, które symbolizuje nam Maryja jest zdecydowanie kobiece. Maryja w filmie Gibsona śmiało wchodzi w tłum, jest bardzo odważną kobietą, która pomimo bardzo trudnej sytuacji emocjonalnej zachowuje trzeźwość. Maryja chodzi w tłumie, jakby niewidoczna, przeżywa swój ból indywidualnie. Jakże jest różna od kobiecego szatana, który pojawia się tylko na chwilę, niosąc ze sobą kłamliwy przekaz !

Gender a androgyniczny szatan

Środowiska promujące zamazywanie różnić pomiędzy płciami atakowały Gibsona za tego typu przekaz. „Przykro mi, ale to jest po prostu się zawiodłam” pisze Brit McGinnis  z portalu freedomrequireswings.com. Zauważając że w Ewangeliach Archanioł Gabriel nazwał Maryję „Błogosławioną między niewiastami”, czyli obdarzoną pełnią kobiecości. Jak mógł! Czemu tak nie genderowo się zachował. Takie słowa Anioła jej zdaniem przyczyniają się do stereotypu myślenia o tych, jak oni, którzy nie czują się w pełni obdarzeni kobiecością, że brakuje im także błogosławieństwa. Brit McGinnis uważa, że Mel Gibson pokazując kobiecą Maryję i bezpłciowego szatana powtórzył, że ten kto jest androgyniczny, jest zły.

Dlaczego „władca tego świata” w symbolice chrześcijańskiej jest niekiedy przedstawiany jako dwupłciowy

Androgynia (gr. ανδρóς (andrós) – „mężczyzna” i γυνή (gyné) – „kobieta”) – to połączenie cech męskich i kobiecych, obupłciowość. Brak wyraźnej płciowości, czyli brak przeciwieństw, jest to symbol „równouprawnienia wszelkich przeciwieństw”, na które chrześcijaństwo nigdy nie pozwala. Nie ma w chrześcijaństwie żadnej  „Równości dobra ze złem”! Między złem a dobrem nigdy nie będzie jedności !

Maria Patynowska

Categories: APOSTAZJA I POGAŃSTWO, HEREZJE, STRONA GŁÓWNA | Dodaj komentarz

JAK SIĘ ŻEGNAĆ? O ZNAKU KRZYŻA I O KRZYŻYKU NA PIERSI

Dlaczego tak ważne jest żegnanie siebie znakiem krzyża?

(Tej pobożnej czynności Prawosławni nadają głębszy sens, nazywając przeżegnanie się takimi słowami: „осенять себя крестным знамением” – czyli czynić na sobie znak krzyża, osłaniać, ochraniać , udzielać błogosławieństwa, okrywać siebie znakiem krzyża.
– Czyniąc znak krzyża na sobie, chrześcijanin, po pierwsze przypomina, że wezwany on jest iść śladami Chrystusa, znosząc w Imię Chrystusa cierpienia i udręki za swoją wiarę; po drugie, wzmacnia się mocą Chrystusowego krzyża do walki ze złem w sobie i na świecie; i po trzecie, wyznaje, że oczekuje objawienia się Chwały Chrystusowej i Drugiego Przyjście Pana, które samo w sobie będzie poprzedzone zjawiskiem na Niebie Znaku Syna Człowieczego, zgodnie z Boskimi słowami Samego Pana (Mt 24:30): tym znakiem, zgodnie z jednomyślną opinią Ojców Cerkwi, będzie wspaniałe objawienie się Krzyża na Niebie.

Jak prawidłowo się żegnać?

(okrywać siebie znakiem Krzyża? – dod. A.L.)
– Zgodnie z obecnie przyjętą w Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej tradycją do wykonania krzyża (przeżegnania się) palce można składać na dwa sposoby:


1) Za pomocą trzech pierwszych palców – (kciuk, wskazujący i środkowy) prawej ręki składa się razem, a dwa ostatnie (serdeczny i mały) przyciska się do dłoni; żegna się trzema złożonymi palcami.


2) Za pomocą dwóch palców (tak żegnano się do XVII wieku) – dwa pierwsze palce (wskazujący i środkowy) są dociskane do siebie i wyciągnięte, lekko zginając środkowy palec, a pozostałe trzy (kciuk, serdeczny i mały palec) są złożone razem; żegna się wyciągniętymi dwoma palcami.

ZNAK KRZYŻA

         ZNAK KRZYŻA           NIEPRAWIDŁOWO              PRAWIDŁOWO

 

Żegnając się, złożone palce kładzie się najpierw na czoło – dla uświęcenia umysłu, następnie na brzuch (ros. живот – A.L.) – dla uświęcenia zmysłów wewnętrznych, a następnie na prawe i lewe ramię – dla uświęcenia sił cielesnych. Po opuszczeniu rak, wykonuje się pokłon. W ten sposób na sobie wykonuje się Krzyż Golgoty i oddaje Mu pokłon.
Na klatkę piersiową dolnego końca krzyża kłaść nie wolno, ponieważ w tym przypadku otrzymuje się krzyż odwrócony (satanistyczny – od A.L.) – którego dolny koniec jest krótszy od górnego. Znak Krzyża należy wykonywać ze zrozumieniem i modlitewnym wezwaniem Pana.
Nie można żegnać się pospiesznie, niedbale, bez dotykania palcami czoła, a tylko wykonując ręką ruch w kierunku ku niemu. „Przeklęty ten, kto wypełnia dzieło Pańskie niedbale” (Jer. 48:10). Czytaj dalej

Categories: ETYKA CERKIEWNA, MODLITWY PRAWOSŁAWNE, POUCZENIA ŚWIĘTYCH OJCÓW, PRAWOSŁAWIE, STRONA GŁÓWNA | 2 Komentarze