Blisko, coraz bliżej plajta…

Kult „Żołnierzy Wyklętych*”, jako rodzaj zastępczej ideologii politycznej – został wykreowany jeszcze w latach 90-tych, a współcześnie wzmocniony w celach bardzo utylitarnych: dla zaostrzenia radykalności przekazu, a przede wszystkim dla budowy mitu politycznego – jak to się ładnie, a stanowczo za często teraz mawia.

Mała, aspirująca do elitarności grupka, sama przeciw wszystkim, zdeterminowana i moralnie wyższa od pozostałych – w ŻW czczono samych siebie, tak jak chcieli się prezentować pieczeniarze z Ligii Republikańskiej, a potem idący ich tropem przeróżni „maszerujący”.

Otóż problem z „mitami politycznymi” polega na tym, że po pierwsze powinno się je tworzyć po coś, nie stanowią wartości samej w sobie, lecz raczej rodzaj zasłony dymnej dla osłonięcia prawdziwych celów danego środowiska. Sęk w tym, gdy jedynym celem okazuje się być w istocie „żebyśmy zostali posłami”, a sam „mit” nie służąc niczemu więcej – wyradza się w stronę celu samego w sobie, zabawy dla zabawy. W dodatku w przypadku takiej ideologii, jak ŻW – służy jej opozycyjność, wspomniany ekskluzywim, a zabijają sztampa, upaństwowienie, establiszmentyzacja. Już nawet nie chodzi o Dodę (SATANIZUJĄCĄ) Niezłomną, pozującą z Macierewiczem, ale że propagandyści, zwłaszcza telewizyjni nie znają umiaru, ani subtelniejszych metod wywierania wpływu od ciągłego powtarzania tego, co się aktualnym szefom podoba. W efekcie kult „Wyklętych” jest właśnie zarzynany przesytem i pro-rządowością, odzierającą go z elementów atrakcyjnych dotąd szczególnie dla młodzieży, szukającej w legendzie ŻW jakiejś analogii do własnego wykluczenia.11243465_1624401024488891_3999573169907522629_o

Oczywiście więc widząc także negatywne następstwa budowania polityki historycznej i kreowania wzorców osobowych w oparciu o jednostronnie prezentowany kult – nie ma chyba sensu nadmiernie oburzać się jego rozprzestrzenianiem – bo im szerzej się rozlewa, tym w istocie jest płytszy, bardziej powierzchowny – a w końcu stanie się po prostu wymuszonym i wręcz obciachowym. Już wczoraj „marsze” i biegi pamięci ŻW nieodparcie przypominały celebrą i spontanicznością pochody pierwszomajowe. Kiedy dojdzie do tego obowiązkowe zaganianie szkół (żeby się przypodobać panom kuratorom…), a do puszczanych bez opamiętania wszystkich hagiograficznych dokumentów o „Wyklętych” dojdą sfinansowane przez państwo fabularne cegły o „bohaterach niezłomnych” – zwłaszcza młodzież w końcu rzygnie nadmiarem i znajdzie sobie nową formę wyrażania swego nonkonformizmu. Ba, może to być wręcz reakcja równie niebezpieczna, jak i obecnie obserwowane zjawisko, może bowiem doprowadzić do pojawienia postaw nihilistycznych, zgodnie z hasłem „śmierć frajerom!”. Taka huśtawka emocjonalna również jednak jest czymś naturalnym – w końcu wszystkich myśleć nauczyć się nie da, a większość i tak po staremu będzie kierować się emocjami, czy ulegać dominującym tendencjom propagandowy, które z kolei mniejszość w mniej lub bardziej rozumny sposób będzie kwestionować czy podważać.

Na razie zaś mamy do czynienia z pewną dość przejrzystą analogią. Jak to mawiano przed wojną – upaństwowienie antysemityzmu ucieszyło głównie Żydów wiedzących, że państwowe przedsięwzięcia plajtują. Właśnie dzieje się to samo z „Wyklętymi” – a śmierć tego kultu jest tylko kwestią czasu…

Konrad Rękas

*nawiasem mówiąc to sami apologeci tak nazwali antykomunistyczne powojenne podziemie zbrojne, taki tytuł miała wystawa na ich temat jeżdżąca po Polsce, a także najpopularniejsza początkowo pozycja książkowa na ich temat. A od paru lat połowę obchodów fanom „Wyklętych” zajmuje przeważnie tłumaczenie, dlaczego nie byli oni „Wyklęci”i co jest nie tak z tym pojęciem. Cóż, już oberleutnant von Nogay miał kłopot z ustaleniem, czy kura nie przypomina trochę osła – i jako żywo trudno stwierdzić kogo tak naprawdę obchodzą te terminologiczne dylematy…

http://www.konserwatyzm.pl/artykul/13518/blisko-coraz-blizej-plajta

 

 

Reklamy
Categories: APOSTAZJA I POGAŃSTWO, STRONA GŁÓWNA | 1 komentarz

Zobacz wpisy

One thought on “Blisko, coraz bliżej plajta…

  1. Papcio Chmiel

    Brawo! Gratuluję wam oszolomstwa i głupoty! Niech żyje kłamstwo! Żyjcie dalej w swoim zakłamanym świecie.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Blog na WordPress.com.

%d blogerów lubi to: