Daily Archives: 30 marca 2016

„Żołnierze wyklęci” w świetle „poprawności politycznej”

W czyim interesie leży dzielenie zamiast łączenia, zaognianie zadawnionych ran, kierowanie uwagi narodu w przeszłość, zamiast w przyszłość? Jeśli ktoś uważa, że przesadzam, wyjaśniam, że kult „żołnierzy wyklętych” oznacza uznanie, że po 1945 roku nie istniało państwo polskie. Tertium non datur. Albo Polska Ludowa była formą państwowości polskiej, ale wówczas partyzantka antykomunistyczna była przejawem wojny domowej i niszczenia podstaw tegoż państwa, albo państwa polskiego nie było, wobec czego walka zbrojna była jedyną formą sprzeciwu wyrastającego z pobudek patriotycznych, jak np. podczas okupacji hitlerowskiej i sowieckiej w latach 1939-1944.

 

rycerze lasu.jpgRysunek z książki dla dzieci o żołnierzach wyklętych pt. „Rycerze lasu”. Wzorce propagandowe przypominają do złudzenia te rodem z czasów PRL.
Nie milkną dyskusje na temat kultu „żołnierzy wyklętych”. Jedno wydaje się nie podlegać dyskusji: zwykłym Polakom, uczestnikom patriotycznych marszów, happeningów tudzież miłośnikom patriotycznych gadżetów, nie można odmówić szlachetnych intencji.

Problem polega na tym, że emocjonalny patriotyzm oderwany od elementarnej wiedzy i nieukształtowany w szkole „polityki polskiej”, może prowadzić i niestety nierzadko prowadzi do opłakanych skutków. Istnieje wiele powiedzeń obrazowo ilustrujących ten paradoks, począwszy od stwierdzenia, że „dobrymi chęciami piekło wybrukowano”, a skończywszy na finezyjnej sentencji, że „fałszywa historia jest mistrzynią błędnej polityki”. Nieprzemyślana akcja patriotycznej młodzieży warszawskiej przeprowadzona dnia 29 listopada 1830 roku zaowocowała wybuchem powstania listopadowego, którego klęska spowodowała likwidację szczątkowego, ale jednak polskiego państwa, Królestwa Polskiego. Patriotyczna egzaltacja w latach 1860-1862 doprowadziła do wybuchu powstania styczniowego, którego skutkiem był kilkudziesięcioletni proces cofania się polskości na rozmaitych polach.

Jedną z naszych największych wad narodowych jest nieumiejętność żmudnego budowania. Inną zaś, łatwość do ulegania romantycznym porywom, jak mawiał Wojciech Wasiutyński: kult „kolorowego ułana”. Zrozumienie przyczyn naszych narodowych klęsk zawdzięczamy wysiłkowi tych rozumnych patriotów, którzy uważali, że dla Polski trzeba pracować wzmocniając jej siły, a nie walczyć zbrojnie w sytuacji, gdy nieprzyjaciele wielokrotnie górują nad naszym potencjałem. Roman Dmowski potrafił zbudować wpływowy (a nie kanapowy) obóz polityczny, który patriotyczne emocje podporządkowywał racjonalnej argumentacji.

Dwa największe zwycięstwa sprawy polskiej w XX wieku: odzyskanie niepodległości w 1918 roku i odzyskanie niepodległości po 1989 roku, zawdzięczamy polityce skoncentrowanej na pracy dla Polski i rozumiejącej konieczność zawierania kompromisów. Trzeba być naprawdę całkowicie oderwanym od rzeczywistości i niepodatnym na racjonalną argumentację, by tego nie dostrzegać. Zważywszy okoliczności sprzyjające sprawie polskiej oraz te zgubne dla naszych interesów, trudno jest zrozumieć, dlaczego w 2011 roku niemal jednogłośnie Sejm uchwalił dzień obchodów „żołnierzy wyklętych”. Na płaszczyźnie polityki państwowej uchwała stanowi przejaw odchodzenia od polityki kompromisu i łączenia wszystkich Polaków, ponad podziałami politycznymi, do wspólnej pracy dla Polski.

Czytaj dalej

Reklamy
Categories: STRONA GŁÓWNA | Dodaj komentarz

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com.