PRAWOSŁAWNY MISJONARZ ALEKSIJ MAKAROW: O PRZECIWSTAWIENIU SIĘ SODOMIE SIŁĄ

Czy może świecki Prawosławny przeciwstawiać się przeprowadzaniu akcji, promujących wszelkiego rodzaju perwersje? Niewątpliwie, powinni się tym zajmować nie zwykli ludzie świeccy, ale władze państwowe, którym Bóg nakazuje, aby to robić. Postanowienie to sięga przykazania Starego Testamentu: „Ktokolwiek obcuje cieleśnie z mężczyzną, tak jak z kobietą, oboje popełnili obrzydliwość. Obaj będą ukarani śmiercią, sami tę śmierć na siebie ściągnęli” (Kpł 20:13). To przykazanie     wypełniali najwięksi chrześcijańscy władcy, na przykład w życiu świętego dostojnego cesarza Justyniana, który we wszystkich czasach był uważany za wzorowego władcę, czytamy: „Dowiedziawszy się o homoseksualistach (pederastach, sodomitach), po przeprowadzeniu dochodzenia i ujawnieniu ich, Święty Justynian jednych wykastrował, a innym kazał wbić zaostrzone patyki w otwory miejsc wstydliwych i nago w procesji przeprowadzać po rynku. Było tam dużo urzędników i senatorów, a także wielu biskupów, których, po konfiskacie ich majątków, tak długo prowadzano po rynku, dopóki nie umarli nędzną śmiercią.” Największy rosyjski pisarz religijny prepodobny (bogobojny) Maksym Grek pisał, że Chrześcijanie są zobowiązani nie tylko brzydzić się tą „wstrętną Bogu obrzydliwością”, ale także „rzucać klątwę” i „palić ogniem” tych, którzy to robią, ponieważ „rozpala ona nie do zniesienia gniew Boży na Prawosławnych, jak na przeklętych przez Boga”.

 

Przepisy te w żaden sposób nie są sprzeczne z chrześcijańskim przykazaniem o miłości i przebaczeniu. Jeśli uznamy, że homoseksualistów nie należy karać, to w ślad za tym trzeba będzie występować o zniesienie kary za inne grzechy, takie jak zabójstwo, kradzież itp.

 

Z punktu widzenia świeckiego humanizmu między sodomią i morderstwem jest istotna różnica: zabójca grzeszy przeciwko innej osobie, a homoseksualista formalnie nie postępuje wbrew czyjejś woli, ponieważ uprawia sodomię za obopólną zgodą. Jednakże z chrześcijańskiego punktu widzenia, jego grzech jest jeszcze gorszy, ponieważ znieważa on obraz Boży, według którego został stworzony.   Właśnie dlatego Święty Jan Chryzostom powiedział: „Uważam, że ci (homoseksualiści) są gorsi niż zabójcy, ponieważ lepiej jest umrzeć, niż żyć po takiej profanacji. Zabójca odrywa duszę od ciała, a ten niszczy duszę wraz z ciałem.”

Jak powiedziano powyżej, karanie sodomitów i zapobieganie ich działalności – to bezpośredni obowiązek władzy państwowej, ale co robić, jeśli ta władza nic nie robi? Dzięki Bogu, że u nas zabrania się organizować parady gejów, ale z drugiej strony, istnieje wiele sposobów na ominięcie tego zakazu. Na przykład, w ubiegłym roku zboczeńcy urządzili „flash mob” dzień pocałunków, podczas którego zaczęli się całować przed budynkiem Dumy Państwowej. Przy innej okazji, urządzili pikietę z symbolami sodomskimi przed Katedrą Chrystusa Zbawiciela, uzgadniając, że jest to pikieta w obronie praw nauczycielskich (nie precyzując jednak, że będą chronić nauczycieli – sodomitów).

 

Na szczęście, na akcje te nie przychodzi dużo ludzi, ponieważ większość z nich boi się, ze zostaną pobici przez działaczy anty-sodomskich, którzy nie chcą dopuścić do przeprowadzania podobnych akcji na swojej ziemi. Gdyby nie ci ludzie, pod naszymi oknami już od dawna powiewałyby tęczowe flagi. Niestety, jest ich bardzo mało. Jako człowiek, który już od ponad dwóch lat próbuje przeciwstawić się sodomskim ulicznym akcjom, twierdzę, że mimo rozległych wezwań w sieci, aby powstrzymać te akcje, przychodzi nie więcej niż 20 osób, podczas gdy Sodoma przyprowadza kilka razy więcej ludzi. Sodomici próbują przedstawić wszystko tak, że niby policja jest zawsze po stronie anty-gejów, ale w rzeczywistości to ona prawie zawsze chroni sodomitów. Dwukrotnie zostałem aresztowany za próbę rozproszenia ich akcji, jednego razu podczas ich mini-parady przed Katedrą Chrystusa Zbawiciela, nie pozwolono nam nawet się do nich zbliżyć. Myślę, że jest to związane nie z działalnością lobby gejowskiego w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych, chociaż zdarzały się i takie wersje, ale z tym, że policja boi się nawet o jeden milimetr odejść od instrukcji. Jeśli pikieta jest usankcjonowana (uzyskała zgodę władz na jej przeprowadzenie), to znaczy, że policja powinna ją chronić, nawet gdy na niej będzie promowana sodomia, ale to dotyczy już nie ich (policji), tylko tych, którzy wydali zgodę.

 

Tak więc, „homofobia” prawosławnych Chrześcijan sięga do Tradycji Prawosławnej, a ona z kolei do stanowiska Boga, który żąda od swoich sług, aby zapobiegali tego rodzaju bezprawiu. Na szczęście, prawosławni Chrześcijanie pozostają dość konserwatywni w stosunku do sodomii, ale niektórzy uważają, że nie powinniśmy używać wobec nich siły. Zrozumcie, że jeśli nie będziemy przeciwstawiać się Sodomie, to za kilka lat połknie ona nas, tak jak to się stało z Europą. Ci ludzie tylko czekają, kiedy osłabimy nacisk, aby przesunąć się jeszcze dalej. Każda akcja – to jest test naszej siły. Apelujemy do wszystkich, aby stanęli w miarę swoich sił do walki z nami. Sodoma nie przejdzie!

 

 

Źródło:

 

Православный миссионер Алексий Макаров: О противостоянии Содому силой

http://orthoview.ru/pravoslavnyj-missioner-aleksij-makarov-o-protivostoyanii-sodomu-siloj/

17 października 2014 r.

 

 

Tłumaczył Andrzej Leszczyński

25.4.2016 r.

Advertisements
Categories: APOSTAZJA I POGAŃSTWO, ETYKA CERKIEWNA, HEREZJE, STRONA GŁÓWNA | Dodaj komentarz

Zobacz wpisy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Blog na WordPress.com.

%d blogerów lubi to: