CHOROBY, ICH POCHODZENIE I DROGI LECZENIA. Protojerej Aleksij Moroz. Część 1

 

Choroby i śmierć weszły do życia ludzkiego w wyniku grzechu pierworodnego. Przedtem człowiek nie chorował i nie znał śmierci. Podobnie i w życiu przyszłym nie będzie chorób i starości. Człowiek będzie wiecznie młody, szczęśliwy, pełen sił twórczych. Ale to dopiero tam, w życiu wiecznym. A tu, na grzesznej ziemi …

 

DLACZEGO CIERPI CZŁOWIEK? …

 

 

 

Doświadczając bólu i cierpienia, człowiek zaczyna rozumieć, jaki jest on niedoskonały i kruchy w tym świecie i że prędzej czy później będzie musiał stąd odejść.

 

Człowiek – to duch, dusza i ciało. I ta hierarchia odzwierciedla się we wszystkich jego funkcjach życiowych, w tym w różnego rodzaju chorobach, nawiedzających jego życie. Choroby w dziedzinie duchowej obowiązkowo muszą wpływać na psychikę i ciało ludzkie.

 

Łamiąc przykazania Boże, człowiek doprowadza do zaburzenia integralności swego organizmu, jakby włączając mechanizm wewnętrznej autodestrukcji. I pojawiający się przy tym ból – jest często sygnałem o tym, że nie jest z nami wszystko w porządku, że zboczyliśmy z właściwej drogi.

 

Na przykład, w przypadku alkoholizmu i narkomanii. Przerażenie i siła cierpień tych nieszczęśników dosłownie zmusza ich do poszukiwania wyjścia. Często też samo poszukiwanie bywa bolesne, a to ze względu na fakt, że dana osoba poszukuje jakby w ciemności, idzie po omacku, potykając się, padając i wstając ponownie. Gdy zostało już znalezione wyjście z impasu, z rozpaczliwej sytuacji, to człowiek nie może już być niewdzięczny temu bólowi i temu cierpieniu, które pobudzały go do aktywnych działań, zmuszały go do niezmordowanego pukania do drzwi Miłosierdzia Bożego. „Szukajcie, a znajdziecie; kołaczcie, a otworzą wam” (Mt 7:7) – uczy nas Święta Ewangelia i każdy szczerze poszukujący nie zostanie opuszczony. Okazuje się, że dla alkoholika i narkomana po prostu jest korzystnym dosłowne odczuwanie bólu i pamiętanie męczarni kaca i po odstawieniu narkotyków – abstynencji (ros. – ломки) – mogą one powstrzymać ich przed ponownym braniem i piciem, przypominając o przyszłych wiecznych mękach.

 

Według przyczyn pojawiania się wszystkie istniejące choroby można umownie podzielić na dwie grupy.

 

  1. Choroby, które występują z powodu naruszenia praw natury.

 

  1. Choroby, które występują z powodu naruszenia duchowych praw Wszechświata.

 

Pierwsza grupa obejmuje choroby, wywołane przez, na przykład, nieprawidłowe odżywianie, przechłodzenie lub przegrzanie, przemęczenie itp.

 

Druga grupa obejmuje choroby, spowodowane naruszeniem przykazań Bożych.

 

Jeżeli w przypadku leczenia chorób naturalnych pomoc lekarska może być dość skuteczna, to chorób, spowodowanych przez grzeszne działania, nie da się leczyć medycznie.

 

Oto co o tym pisze Św. Bazyli Wielki: „Przyczyną chorób bywają źródła materialne i tu przydatna jest sztuka lekarska; są choroby jako kara za grzech i tutaj potrzeba cierpliwości i nawrócenia; istnieją choroby dla walki i pokonywania diabła, podobnie jak u Hioba, i na przykład dla niecierpliwych, jak u Łazarza, również i Święci cierpią choroby, pokazując wszystkim pokorę i granicę wspólną dla wszystkich ludzkiej natury. A więc nie ufaj w sztukę medyczną bez Łaski i nie odrzucaj ze względu na swój upór, ale proś Boga o poznanie przyczyn kary, a następnie o pozbycie się słabości, cierpiąc operacje, przypalanie, gorzkie lekarstwa i wszelkie cierpienia zabiegów lekarskich”.

 

„Przyczyną choroby – jest grzech, swoja własna wola, a nie jakakolwiek potrzeba” – mówił prepodobny (świątobliwy) Efrem Syryjczyk. Jednocześnie, według słów Świętego Apostoła Piotra, choroba często odwodzi człowieka od grzechów: „Chrystus cierpiał za nas w ciele, wy również uzbrójcie się tą samą myślą, że kto poniósł mękę na ciele, zerwał z grzechem, aby resztę czasu w ciele przeżyć już nie według ludzkich żądz, ale woli Bożej”(1 P 4:1-2).

Według opinii metropolity Antoniego Surożskiego (ros. – Антония Сурожского) są bardzo delikatne dusze, które świat może rozbić, okaleczyć. Bóg otacza taką duszę zasłoną szaleństwa lub jakiegoś wyobcowania, niezrozumienia. Dusza dojrzewa w ciszy swojego wewnętrznego świata i wchodzi do wieczności jako dojrzała. A czasami ta „osłona” (ros.- покров) jest usuwana i człowiek zdrowieje.

 

Choroba, według świętych, nie pozwala na pojawienie się namiętności: „Każda choroba chroni naszego ducha przed gniciem i zepsuciem duchowym, nie pozwala, aby namiętności, jak robaki duchowe, rodziły się w nas”, – pisze Św. Tichon Zadoński. „Widziałem ciężko cierpiących, którzy przez dolegliwości fizyczne, jakby przez pewną pokutę, wyzbywali się namiętności duchowych” – wskazuje Ioann Lestwicznik.

 

Choroba przez modlitwę przybliża chorego do Boga: „W chorobach korzystaj przede wszystkim nie z  lekarzy i leków, a z modlitwy” – zachęca Św. Nilus Synajski (ros.- Нил Синайский). Męczarnie chorego pobudzają również bliźniego do współczucia i modlitwy.

 

Choroba często zastępuje u cierpliwego cierpiętnika czyn: „Kto znosi chorobę z cierpliwością i dziękczynieniem, temu zastępuje ona czyn duchowy, a nawet więcej” – twierdził Św. Serafin z Sarowa. Choroba ma moc zmiękczania serc i zmusza do uświadomienia swojej słabości. Czasami tylko bardzo ciężko chorując i znajdując się w stanie bezradności i cierpień, zaczynamy w pełni doceniać współudział człowieka i opiekę. Święty Atanazy Wielki, kiedy przyszedł do Świętego Nifonta, leżącego na łożu śmierci, usiadł obok niego i zapytał: „Ojcze! Czy jest jakaś korzyść z choroby?” Święty Nifont odpowiedział: „Podobnie jak złoto, opalane przez ogień oczyszcza się z rdzy, tak samo i człowiek, cierpiący na chorobę, oczyszcza się ze swoich grzechów”.

 

Czyli choroba przy odpowiednim do niej nastawieniu może przynieść człowiekowi znaczną korzyść.

 

Tak więc, na podstawie powyższego, można wyciągnąć następujące wnioski:

 

Pan dopuszcza na ludzi choroby i nieszczęścia:

 

  1. Za grzechy: dla ich odkupienia, dla zmiany zdeprawowanego sposobu życia, uświadomienia tej deprawacji i zrozumienia, że życie na ziemi – to krótka chwila, po której jest wieczność, a jaką ona będzie dla ciebie, to zależy od twego ziemskiego życia.

 

  1. Często za grzechy rodziców chorują dzieci (aby nieszczęście zniszczyło zwariowane życie rodziców, zmusiło ich do zastanowienia się i przemiany). W tych przypadkach, jakby okrutnym nie wydawałoby się to współczesnemu zeświecczonemu (czyli obojętnemu na religię) człowiekowi, wychowanemu w duchu humanizmu (duchu, ubóstwiającym ciało i umieszczającym jego potrzeby i pragnienia ponad wszystko), ale prawdziwe brzmią słowa: choroba takim ludziom dla zbawienia duszy jest niezbędna! Ponieważ Pan troszczy się przede wszystkim o zbawienie wiecznej duszy człowieka, dlatego człowiek powinien stać się nowym stworzeniem, takim, jakim stworzył go w swoim zamiarze Bóg, więc powinien on się zmienić, oczyścić się z namiętności i wad. Najważniejszym w życiu powinien być Bóg i Przykazania Chrystusa, a nie czasowe, nietrwałe zdrowie, dobrobyt, obfitość żywności i odzieży. Wszystko to – jest złotym cielcem, na którego starożytni Żydzi często zamieniali swego Przedwiecznego Boga, podobnie jak wielu współczesnych Chrześcijan zdradza Chrystusa.

 

  1. Ze względu na szczególne życiowe powołanie dziecka.

 

  1. Często dla kształcenia naszej pokory i cierpliwości, tak niezbędnych do życia wiecznego.

 

  1. W celu niedopuszczenia do złych i zgubnych czynów duchowych. Jest taka przypowieść o Bogu. Pewnego dnia Jezus szedł z uczniami drogą i zobaczyli oni człowieka bez nóg od urodzenia, proszącego jałmużny; zapytali uczniowie, dlaczego nie ma nóg? Chrystus powiedział: „Gdyby miał nogi, to ogniem i mieczem przeszedł by on całą ziemię.”

 

  1. Często, aby niewielką uciążliwością uwolnić nas od większej. Ponieważ gdyby w tej sytuacji bylibyśmy zdrowi i działali jak zwykle, to mogłoby się nam przydarzyć jakieś wielkie nieszczęście, a tak, wyrywając nas przez chorobę ze zwykłego toku życia, Pan uratował przed nim.

 

DROGI UZDRAWIANIA

 

Teraz porozmawiajmy o możliwych sposobach leczenia z chorób, które pojawiły się z powodów duchowych, i o tych siłach, które je powodują. Na początku rozpatrzymy uzdrawianie Mocą Bożą, która, podobnie jak prorokowanie, dawana jest osobom o oczyszczonym sercu, do końca wiernych    Chrystusowi, najczęściej ascetom i pokutnikom. Takimi byli, na przykład, Święty Wielki Męczennik i Uzdrowiciel Panteleimon, Święci Bezsrebrenicy – Безсребреники (leczący bezinteresownie, za darmo, zgodnie z nazwą – nie biorący srebra i zasadą: „darmo dostaliście, darmo dawajcie” – A.L.) Kosma i Damian, Święty Męczennik Cyprian, Święty Ioann z Kronsztadu i inni.

 

Przyjrzycie się ich życiu. Leczyli oni przede wszystkim duszę, a dopiero potem – ciało. Ponieważ dusza – to rzecz wieczna, o wiele bardziej cenniejsza niż czasowe, przejściowe ciało. I u ludzi, przez nich uzdrowionych, zmieniało się życie, umacniała się wiara, dusza oczyszczała się z namiętności.

 

Tak więc, jeśli rozpatrzymy uzdrowienia, które zostały dokonane Mocą Bożą, to zobaczymy, że Święci działali nie biopolem, nie przekazywali energii, tylko uzdrawiali Duchem Świętym. Przy tym przede wszystkim usuwane były moralne powody choroby, jeżeli takie były. W Ewangelii Św. Mateusza w przypadku uzdrowienia przez Pana naszego Jezusa Chrystusa „sparaliżowanego” widzimy, że wpierw powiedziano mu: „Odpuszczone są twoje grzechy” – a dopiero potem „Wstań i chodź” (Mt 9,5).

 

Można też przytoczyć mnóstwo przypadków uzdrowienia chorych, dokonanych przy relikwiach i odzieży Świętych. Oto jeden przypadek z własnego mojego doświadczenia: na rękę całkowicie sparaliżowanej chorej W. po odmówionej przeze mnie modlitwie włożono rękawicę, która należała do Świętego Ioanna Kronsztadzkiego. Natychmiast po tym, pacjentka zaczęła poruszać palcami sparaliżowanej ręki i wkrótce była w stanie chodzić. Leczący lekarze byli zdumieni tak szybkim uzdrowieniem.

 

A więc, chrześcijańska postawa wobec choroby polega na:

 

– pokornej akceptacji woli Bożej;

 

– uznaniu swojej grzeszności i grzechów, za które dopuszczona została choroba;

 

– wyrażeniu skruchy i zmianie stylu życia.

 

Bardzo ważnym jest szczera i częsta Spowiedź, aby nie mieć w swojej duszy ciężkich grzechów, ponieważ to grzechy są tym oknem, przenikając przez które duch nieczysty działa na naszą duszę i ciało. Okresowe przyjmowanie Świętych Tajemnic Chrystusa (Eucharystii) napełnia nasze serce Łaską Bożą, leczy dolegliwości psychiczne i fizyczne. W Sakramencie Namaszczania Chorych (Ostatniego Namaszczenia) przebaczane są nam grzechy zapomniane, uzdrawiana jest dusza i ciało. Woda święcona i przaśny chleb (ros.- просфора), przyjmowane rano na czczo również uświęcają naszą naturę. Bardzo korzystne są kąpiele w świętych źródłach, namaszczanie olejem świętym, pobranym z cudownych mirotoczących ikon. Częste czytanie Ewangelii i Psalmów uświęca naszą duszę i odpędza działania chorobotwórcze upadłych duchów.

 

Modlitwa, post, jałmużna i inne cnoty pozyskują Pana i On zsyła nam uzdrowienie z chorób. Natomiast jeśli idziemy do lekarza, to trzeba prosić o Boże Błogosławieństwo na leczenie i zaufać lekarzom w leczeniu ciała, ale nie duszy. Ponieważ duszy naszej, oprócz Boga, nie można powierzać nikomu.

 

Po cudownym uzdrowieniu z choroby, wiele osób nie zwraca uwagi na Błogosławieństwo Boże i na      swój obowiązek wdzięczności za to Błogosławieństwo i zaczyna prowadzić grzeszne życie, dar Boży obracając na własną szkodę, oddalając się od Boga i tracąc zbawienie. Z tego powodu cudowne uzdrowienia są bardzo rzadkie, chociaż cielesne mędrkowanie bardzo je szanuje i bardzo by ich życzyło. „Prosicie, a nie otrzymujecie, dlatego, że źle prosicie, starając się jedynie o zaspokojenie swoich namiętności” (Jk 4,3).

 

Duchowy rozum uczy, że choroby i inne niedomagania, które Bóg zsyła na człowieka posyłane są przez szczególne Boże Miłosierdzie jako gorzkie uzdrowienia dla chorych, przyczyniają się one do naszego zbawienia, naszego wiecznego dobrobytu znacznie bardziej prawdziwie, niż cudowne uzdrowienia.

 

Ponadto wiele chorób jest wynikiem działania nieczystych duchów, przy czym wyniki tych demonicznych ataków są bardzo podobne do choroby naturalnej.

 

 

 

Z przekazu Ewangelii wiadomo, że kobieta pochylona miała ducha niemocy (Łk 13,11-16). Nie była opętana, ale jej choroba pochodziła z działania ducha nieczystego. W tym przypadku wszelka sztuka lekarska staje się bezsilna. Dlatego Bazyli Wielki mówi: „Tak jak nie powinno się biegać za sztuką lekarska, tak też niecelowe jest tylko w niej pokładać całą nadzieję.” Ponieważ takie choroby leczy się jedynie przez Moc Bożą, poprzez wyrzucenie duchu złości. Odbywa się to w wyniku właściwego duchowego życia chorego, a jeśli jest to konieczne, to również i egzorcyzmu (ros.- отчитки), wykonywanego przez duchownego, błogosławionego na to przez hierarchię (biskupa).

 

O prawidłowej postawie wobec chorób pisało wielu Świętych Ojców. I wielu z nich dochodziło do paradoksalnego dla osoby świeckiej wniosku. Zalecili oni, aby się cieszyć z chorób. Oto jak to wyjaśnia Święty Ioann Kronsztadzki: „Bracie mój! Weź ode mnie szczerą radę: znoś cierpliwie swoją chorobę i nie tylko nie upadaj na duchu, ale przeciwnie, jeśli możesz, raduj się ze swojej choroby. Czemu się radować, zapytasz, kiedy łamie ona człowieka wzdłuż i poprzek? Ciesz się dlatego, że Pan wymierzył ci tymczasową karę, „Bo kogo miłuje Pan, tego karze, chłoszcze zaś każdego, którego za syna przyjmuje” (Hbr 12,6). Ciesz się z tego, że niesiesz krzyż choroby, a zatem idziesz wąską i bolesną drogą, prowadzącą do Królestwa Niebieskiego”.

 

Przy chorobach Święci modlili się tak: „Dziękuję Ci, Panie, za wszystko, co Ty raczyłeś posłać mi do pouczenia i poprawy. Panie, chwała Tobie za wszystko, co dzieje się nade mną! Bądź święta wola Twoja. Nie pozbawiaj mnie Swego Miłosierdzia! Spraw, aby choroba ta była na oczyszczenie moich grzechów!”

 

Zgodnie z nauczaniem Świętych Ojców, temu, kto znosi chorobę z cierpliwością i dziękczynieniem, zalicza się ona zamiast czynu ofiarnego, a nawet więcej. Za małe cierpienie w ziemskim życiu człowiek otrzyma wielką nagrodę w życiu wiecznym. Jeśli nie traktować bólu w sposób duchowy, może on wzbudzić zaciętość. Natomiast jeśli przyjmuje się go jako lekarstwo z ręki Bożej, to człowiek otrzymuje Boskie ukojenie i będzie zaliczony do grona męczenników.

 

„Bóg jest wierny – pociesza Apostoł Paweł – i nie dozwoli was kusić ponad to, co potraficie znieść,

lecz zsyłając pokusę, równocześnie wskaże sposób jej pokonania, abyście mogli przetrwać” (1Kor 10,13).

 

Jeżeli człowiek nie narzeka, a dziękuje za cierpienia, doznaje on wielkiej chwały i staje się równym ascecie – pustelnikowi. Ale jeśli choroba – jest zjawiskiem bardzo powszechnym, to ascetyczne czyny pustelników – są udziałem niewielu.

 

Równocześnie z tym Pismo Święte wskazuje, że „Zdrowie i siła lepsze są niż wszystko złoto, a mocne ciało niż niezmierny majątek. Nie ma większego bogactwa niż zdrowie ciała. Lepsza jest śmierć niż przykre życie lub nieustannie trwające choroby” (Syr 30,15-17). Pan chroni przed chorobami prawdziwie wierzącego i nawracającego się człowieka. „Jeśli będziesz słuchał głosu Pana, Boga twego, – uczy Biblia – i będziesz wykonywał to, co jest słuszne w Jego oczach; jeśli będziesz dawał posłuch Jego przykazaniom i strzegł wszystkich Jego praw, to nie ukarzę żadną z tych plag, które zesłałem na Egipt”(Wj 15,26). Tę ogólną Obietnicę Pan dał nie tylko w odniesieniu do „plag egipskich”. Obiecał On oddalać od wiernych wszelką chorobę, wybawiać od „zarazy, co idzie w mroku, ni moru, co niszczy w południe” (Ps 91 3,6). W tłumaczeniu słowiańskim tego psalmu jest napisane absolutnie jednoznacznie (wg tekstu oryginału): „Nie przyjdzie do ciebie zło, i rana nie zbliży się do ciała twego, ponieważ Aniołom Swoim dałem rozkaz o tobie, aby strzegli ciebie we wszystkich drogach twoich” (Ps 91, 10-11). Mądrość Boża ratuje nas od nieszczęść (w tekście słowiańskim – „zbaw od chorób”). (Mdr 10,9.). Jak już wspomniano, zdrowie – jest początkową normą ludzkiego istnienia, a choroby – wynik grzechu pierworodnego. Dlatego można i należy życzyć zdrowia, ale przy tym w stosunku do chorób należy wypracować odpowiednią postawę chrześcijańską.

 

” Synu mój! … módl się do Pana, a On cię uzdrowi – uczy biblijny mędrzec. – Zostaw grzeszne życie, napraw ręce swoje i z wszelkiego grzechu oczyść serce … I zrób miejsce dla lekarza, gdyż i jego stworzył Pan, i niech nie oddala się on od siebie, albowiem jest potrzebny … Kto popełnia grzech przed Stworzycielem swoim, niech wpadnie w ręce lekarza!” (Syr 38,9-10,12,15). O konieczności leczenia pisali również Święci Ojcowie Cerkwi Prawosławnej. „Zasmuciła mnie twoja choroba – pisał Św. Nectarios Egiński do swojej duchowej córki. – Przeziębiłaś się z powodu wilgoci w twojej celi, ponieważ nie było możliwe, aby wyremontować ją za skąpe środki. Dlaczego nie napisałaś do mnie? Wysłałbym pieniądze … Nie trzeba więcej marznąć, nie narażajcie swego życia … Choroba przeszkadza w rozwoju duchowym tym, którzy nie osiągnęli doskonałości. Zdrowie jest wam potrzebne do aktywności duchowej. Ten, który jest niedoskonały, a przystępuje do walki, zostanie pokonany, wiedzcie o tym, jeśli nie będzie zdrowy, ponieważ będzie mu brakowało tej siły moralnej, która umacnia doskonałych. Dla niedoskonałych zdrowie – to jest rydwan, niosący walczącego do zwycięskiego końca bitwy. Dlatego radzę wam zachować ostrożność, znać miarę we wszystkim i unikać rzeczy nadmiernych … Niech P. wraz z A. zaprowadzą cię do lekarza, aby się upewnić, że twoje przeziębienie nie pozostawiło żadnych konsekwencji. Powinnaś słuchać jego zaleceń. Będąc w dobrym stanie zdrowia, będziecie mogły wzrastać duchowo, w przeciwnym wypadku wasze wysiłki okażą się daremne”.

 

„Można się nie leczyć, oczekując, że Bóg uzdrowi – mówi Św. Teofan Zatwornik, – ale to jest bardzo odważne. Można się nie leczyć dla ćwiczenia cierpliwości, oddania się Woli Bożej, ale to jest bardzo wysokie, i przy tym każde „och!” będzie uznane za winę, natomiast właściwą jest tylko wdzięczna radość.” Tak więc, nie leczenie się, nie korzystanie z usług lekarskich dla Chrześcijanina nie jest zabronione. Należy jednak przy tym unikać tego niebezpieczeństwa, aby całą nadzieję wyzdrowienia pokładać w lekarzach, lekach i zabiegach leczniczych. Pismo Święte z dezaprobatą mówi o izraelskim Królu Azie, który „w swojej chorobie nie szukał Pana, tylko lekarzy” (2Krn 16,12).

 

Chrześcijanin powinien pamiętać, że uzdrowienie, zarówno w sposób cudowny, lub za pośrednictwem lekarzy i lekarstw, w każdym przypadku dawane jest przez Pana. Dlatego według słów Optyńskiego Starca Makarego, „przy lekach i leczeniu należy polegać na Woli Bożej. On jest w mocy obdzielić  rozumem lekarza i dać siłę procedurom leczniczym”. A na czele środków do leczenia, odpowiednio, należy umieszczać środki duchowe: „W chorobach przed lekarzami i lekarstwami korzystaj z modlitwy” – uczy Nilus Synajski.

 

NAMIĘTNOŚCI I CHOROBY

 

Człowiek – jest istotą jednolitą. Świadomość i ciało, dusza i duch są nieodłącznymi częściami jednego systemu. Żeby osiągnąć pełne uzdrowienie, nie można leczyć tylko objawy choroby, należy leczyć całego człowieka. Należy ustalić, jakie zakłócenia na poziomie duchowym, psychicznym i cielesnym spowodowały powstanie choroby. Dlatego najważniejszym dla chorego człowieka jest pojednanie się z Bogiem, przywrócenie prawidłowego życia duchowego. Drugim etapem odzyskiwania zdrowia jest zyskanie psychicznej jedności, równowagi duchowej, pokoju z samym sobą, poczucia odpowiedzialności za swoją chorobę. W Piśmie Świętym znajdujemy szereg wskazań dotyczących związku namiętności i chorób: „Zazdrość i gniew skracają dni, a zmartwienie sprowadza przedwczesną starość” (Syr 30, 24); „Nie wydawaj duszy swej smutkowi ani nie dręcz siebie myślami. Radość serca jest życiem człowieka, a wesołość męża przedłuża dni jego… Pociesz swoje serce i oddal długotrwały smutek od siebie; bo smutek zgubił wielu i nie ma z niego żadnego pożytku”. (Syr 30,22-25.).

 

CHOROBY SERCA

 

Według zdania Ojców Świętych, centrum życia duchowego człowieka jest serce. Oto, co mówi o tym Ewangelia: „Z wnętrza bowiem, z serca ludzkiego pochodzą złe myśli, nierząd, kradzieże, zabójstwa,   cudzołóstwa, chciwość, przewrotność, podstęp, wyuzdanie, zazdrość, obelgi, pycha, głupota… Całe to zło z wnętrza pochodzi i czyni człowieka nieczystym”. (Mk 7 21-23; wg Biblii 1000-lecia i dalej).

W Psalmach o tym mówi się tak: „Moją ofiarą, Boże, duch skruszony, nie gardzisz, Boże, sercem pokornym i skruszonym”. (Ps.51,19). Serce jest odczuwającą częścią duszy i jest uznawane za duchowe centrum życia człowieka. „Serce rozumiane jest tu nie jako naturalne, ale alegorycznie, przenośnie, jako wewnętrzny stan człowieka, nastroje i skłonności”. „Serce, zatrute przez grzech, nie przestaje rodzić z siebie, ze swojej uszkodzonej natury, grzesznych uczuć i myśli” – pisze Św. Ignacy Brianczaninow. Dlatego „cała moc życia chrześcijańskiego polega na korygowaniu i odnawianiu serca”, dokonywanym przez skruchę.

 

Również wielu zagranicznych psychologów uważa, że serce jest ściśle związane ze zmysłami. W tradycyjnych kulturach serce było postrzegane jako symbol miłości, centrum sił witalnych człowieka. Serce bije z radości, ściska z bólu, ludzie biorą wiele blisko do serca … Przyjęto mówić o sercu zimnym, braku serca (bezduszności), dobroci serca. Na emocjonalne wstrząsy serce reaguje zmianami rytmu (pulsu).

 

Musimy zrozumieć, że serce, widocznie jest najbardziej wrażliwym narządem w organizmie. Nasze istnienie zależy od jego stabilnej aktywności rytmicznej. Kiedy ten rytm zmienia się chociaż na chwile, na przykład gdy serce zamiera lub skacze, to przeżywamy niepokój za samą istotę naszego życia.

 

Powtórzę wkrótce prawosławny punkt widzenia na temat relacji namiętności i chorób serca.

 

Zapłatą za gniew (złość) – jest nadciśnienie tętnicze, choroba wieńcowa serca, dusznica bolesna, zawał mięśnia sercowego, udar mózgu, kamica nerkowa i żółciowa, neurastenia, psychopatia, padaczka.

 

Zapłatą za próżność, której zwykle towarzyszy złość – są choroby układu krążenia i zaburzenia neuropsychiatryczne (nerwice, stany maniakalne).

 

Zakrzepica wieńcowa, dusznica bolesna coraz częściej są przyczyną cierpienia owładniętych stanami obsesyjnymi i zwiększonymi wyrzutami sumienia ludzi, na których spoczywa wielka odpowiedzialność (lekarze, prawnicy, administratorzy przemysłowi). Choroby te są, zgodnie ze słowami A. Loewena, prawie chorobami zawodowymi. Przyczynami chorób serca są także:

 

 

1) strach, że zostanę oskarżony o to, czego nie lubię;

 

2) poczucie osamotnienia i strachu. Stałe poczucie, że „mam wady, „za mało robię”, „nigdy nie osiągnę sukcesu”;

 

3) wypędzenie z serca radości w imię pieniędzy, kariery, lub jeszcze czegoś innego;

 

4) brak miłości, a także emocjonalne odosobnienie. Na wstrząsy emocjonalne serce reaguje zmianą rytmu. Zaburzenia serca występują z powodu lekceważącego stosunku do własnych uczuć. Człowiek, który uważa się za niegodnego miłości, który nie wierzy w możliwość miłości lub zakazujący sobie ujawniać swoją miłość do innych ludzi, z pewnością spotka się z przejawami chorób układu sercowo-naczyniowego. Znalezienie kontaktu ze swoimi prawdziwymi uczuciami, z głosem własnego serca, w znacznym stopniu zmniejsza ciężar chorób serca, co z czasem prowadzi do częściowego lub całkowitego uzdrowienia;

 

5) ambicjonalni, dążący do określonego celu pracoholicy są bardziej podatni na stres i dla nich wzrasta ryzyko wystąpienia nadciśnienia tętniczego i chorób serca;

 

6) nieodpowiednio zawyżony poziom ambicji;

 

7) tendencja do nadmiernej intelektualizacji w połączeniu z odosobnieniem i emocjonalnym zubożeniem;

 

8) tłumione uczucie gniewu.

 

Choroby serca występują często na skutek braku miłości i bezpieczeństwa, a także emocjonalnego zamknięcia się. Zaburzenia serca występują z powodu braku uwagi wobec własnych uczuć. Człowiek, który zabrania sobie pokazywania swojej miłości do innych ludzi, z pewnością spotka przejawy chorób układu sercowo-naczyniowego. Nauczenie się kontaktu ze swoimi prawdziwymi uczuciami, z głosem własnego serca, w znacznym stopniu zmniejsza brzemię chorób serca, co z czasem prowadzi do częściowego lub całkowitego wyleczenia. Prawosławie zawsze wzywa do szczerości, otwartości, bezpośredniości w wyrażaniu swoich uczuć. „Bądźcie jak dzieci” – mówi Jezus Chrystus (Mt 18,3). A dzieci, dopóki nie są zepsute złym wychowaniem, są zawsze szczere i czyste wewnętrznie. Gdy jest im źle, wtedy płaczą, kiedy wesoło – śmieją się, lubią i mówią otwarcie o wszystkim. Jest to konieczne do zachowania zdrowia psychicznego i fizycznego. Nie można zapędzać swoich uczuć i emocji do środka. One nie znikną, a zgodnie z prawem zachowania energii skierują się do podświadomości, skąd w sposób destrukcyjny będą wpływać na człowieka w całości. Można zapytać: a co zrobić z emocjami negatywnymi? Czyż nie należy ich pokonywać?

 

Oczywiście, musimy nad nimi pracować. Musimy jednak pamiętać, że ukryte, na przykład gniew, zazdrość lub pożądanie destrukcyjnie wpływają na organizm grzesznika. Należy ich się pozbyć. Jak? Na przykład, przez serdeczną modlitwę i skruchę przed Bogiem. Dobrze jest również przy tym wykonywać ziemne pokłony (ros.- земные поклоны; z pochyleniem głowy aż do ziemi – A.L.),   czytać na głos modlitwy o skrusze, nawróceniu. Dla uzdrowienia ciała można zająć się ciężką pracą domową lub sportem. Szybki marsz lub bieg do wystąpienia potu, dla mężczyzn – walka z cieniem lub gry sportowe sprzyjają wyprowadzeniu negatywnej energii. Zajęcie się dowolnym rodzajem twórczości, grą na instrumentach muzycznych lub śpiewem również będą korzystne w tej sytuacji. To wszystko jest dla ciała i duszy. Ale zaczynać, jak już mówiliśmy, należy od pracy duchowej. Jeśli nie nawrócimy się z popełnionych grzechów i istniejących namiętności, jeśli nie będziemy im przeciwstawiać się i przezwyciężać – to wszystko inne staje się bezużyteczne. Ponieważ nietkniętym pozostaje korzeń choroby, smutku i nieszczęścia. A pokusa będzie nieustannie się powtarzać, opanowując człowieka i niszcząc go.

 

ZAKŁÓCENIE RYTMU SERCA (ARYTMIA)

 

Przyczyny psychosomatyczne. Przerwy w pracy serca wskazują na to, że człowiek zszedł ze swego własnego rytmu życia i że został narzucony mu obcy, niewłaściwy dla niego rytm. Człowiek dokądś się spieszy, krząta się. Niepokój i strach obejmują jego duszę i zaczynają rządzić jego uczuciami.

 

Droga uzdrowienia – w zmianie aktywności. Trzeba zacząć zajmować się w życiu tym, co naprawdę jest ciekawe, co przynosi radość i zadowolenie. Trzeba znaleźć trochę czasu, aby być sam na sam ze sobą, aby uspokoić swoje uczucia, dłużej przebywać na modlitwie.

 

ZABURZENIE CIŚNIENIA KRWI

 

Nadciśnienie tętnicze (podwyższone ciśnienie krwi, ros. – гипертония)

 

Osoba z podwyższonym ciśnieniem krwi może na zewnątrz przejawiać przyjaźń i powściągliwość, ale łatwo jest odkryć, że te cechy powierzchniowe są formą reaktywną, skierowaną na stłumienie agresywnych impulsów. Ta zewnętrzna życzliwość nie jest szczera, ale powierzchowna, ukrywająca wewnętrzną agresywność. Ta ostatnia, nie mając zewnętrznego ujścia, zgromadzoną energią bombarduje układ sercowo-naczyniowy, powodując wzrost ciśnienia. Osoby, przewlekle gotowi do walki z wysokim ciśnieniem krwi mają dysfunkcję krwiobiegu. Tłumią one swobodne wyrażanie wrogości wobec innych ludzi ze względu na pragnienie bycia lubianym. Ich wrogie emocje burzą się, ale nie mają ujścia. W młodości mogą być oni zabijakami, ale z wiekiem zauważają, że swoim zachowaniem odpychają od siebie ludzi i zaczynają tłumić własne emocje. Jeśli nie mają skruchy, modlitwy, skierowanej na walkę ze swoją namiętnością, to samozniszczenie będzie postępowało coraz bardziej intensywnie. Ponadto powodem nadciśnienia mogą być nierozwiązane, w tym zastarzałe problemy emocjonalne. Należy do nich konieczne dotrzeć, być może sięgając pomocy psychologa, wyprowadzić je na zewnątrz, przeżyć, przemyśleć i w ten sposób usunąć.

 

Niedociśnienie tętnicze (obniżone ciśnienie krwi, ros. – гипотония)

 

Przyczyny psychosomatyczne. Często jest to przygnębienie lub nastrój defetystyczny: „I tak nic z tego nie wyjdzie”, a także brak wiary w siebie, w pomoc Bożą, w swoje siły i możliwości. Osoba cierpiąca na niedociśnienie, często stara się unikać sytuacji konfliktowych, uchylić się od odpowiedzialności.

 

Droga uzdrowienia. Należy żyć życiem aktywnym, stawiać przed sobą realne cele i osiągać je, ucząc się pokonywania przeszkód i ewentualnych konfliktów. Należy pamiętać, że zniechęcenie jest grzechem śmiertelnym. „Wszystko mogę w Chrystusie, który mnie umacnia” – powiedział apostoł Paweł (Fil 4,13). I każdy wierzący powinien zrobić tę wypowiedź swoim credo. Pan jest wszechmocny. A jeśli jest On – wcieloną miłością, a ja – Jego ulubionym dzieckiem, to co jest niemożliwe dla mnie? Pan troszczy się o każdego człowieka, „I włos z głowy wam nie zginie” – powiedział Jezus Chrystus w Świętej Ewangelii (Łk 21,18). Dlatego w życiu wierzącego człowieka nie ma miejsca na przygnębienie. A jeśli ono jest – to znaczy, że jest atak demoniczny, przeciwstawić się  któremu trzeba modlitwą, spowiedzią, czytaniem Pisma Świętego, przystępowaniem do Świętych Tajemnic (Eucharystii). Przyczyną niedociśnienia może być również brak miłości w dzieciństwie. Jeśli dziecko nie dostało miłości matki, było samotne, duchowo i emocjonalnie opuszczone, to na cielesnym poziomie może się to wyrazić w niedociśnieniu. Odwrotnie, pełnowartościowe życie duchowe, nasycone miłością, kiedy człowiek umie dawać i odbierać miłość, jest fundamentalną podstawą do leczenia tej choroby. W planie fizycznym przydatne są ćwiczenia sportowe, masaże, aktywny odpoczynek – wszystko, co czyni życie bardziej bogatym i pełnowartościowym.

CHOROBY ŻOŁĄDKA

 

Dr Dunbar Flander ze Szpitala Prezbiteriańskiego w Nowym Jorku był przekonany o tym, że niektórymi chorobami są obciążeni głównie ludzie z pewnym typem osobowości. Ludzie „typu żołądkowo – wrzodowego” mogą zewnętrznie wydawać się ambitnymi, o silnej woli i upartymi, jednak ukrywać pod tym słabą wolę i charakter. Czyli człowiek, gwałcąc swoją naturę, przyjmuje niewłaściwy dla niego styl zachowania. Chce wydawać się nie tym, kim jest w rzeczywistości. I nieustannie zmuszając się do tego. Ten emocjonalny dyskomfort i związane z nim, niech nawet wpędzone do podświadomości przeżycia dają na poziomie cielesnym zaburzenia w pracy przewodu pokarmowego. Całkowite wyleczenie jest możliwe tylko przy uświadomieniu sobie i wyrażeniu skruchy za swoje grzeszne skłonności (pycha, próżność, zarozumiałość), pokornej akceptacji siebie, jakim się jest w rzeczywistości i w naturalnym, szczerym zachowaniu, wyrażającym prawdziwe emocje i uczucia.

 

Problemy żołądkowe: wrzodziejące zapalenie jelita grubego, zaparcia, – zgodnie z opinią psychoterapeutów, są skutkiem „uwięźnięcia” w przeszłości i niechęci do wzięcia odpowiedzialności za teraźniejszość. Żołądek bardzo wrażliwie reaguje na nasze problemy, lęki, nienawiść, agresje i kłopoty. Tłumienie tych uczuć, niechęć przyznania się do nich, próba ignorowania i zapomnienia o nich, a nie przemyślenie, zrozumienie i usunięcie, mogą stać się powodem różnych zaburzeń żołądkowych. Długotrwałe rozdrażnienie, która objawia się w stanie stresu, prowadzi do nieżytu żołądka.

 

Często osoby, cierpiące na choroby żołądka, starają się udowodnić otoczeniu swoją niezbędność, doświadczają zazdrości, charakterystyczne są dla nich stałe uczucia niepokoju, hipochondria.

 

Osoby z chorobą wrzodową wyróżniają się niepokojem, drażliwością, zwiększonym poczuciem obowiązku i zaostrzonym poczuciem długu. Charakteryzują się one niską samooceną, której towarzyszy nadmierna wrażliwość, nieśmiałość, obraźliwość, zwątpienie w siebie, a wraz z nim zwiększone wymagania w stosunku do siebie, miłość własna, podejrzliwość. Zaobserwowano, że ci ludzie mają tendencję do zrobienia czegoś znacznie więcej niż mogą. Charakterystyczne jest dla nich    emocjonalne pokonywanie trudności w połączeniu z silnym niepokojem wewnętrznym. Tacy ludzie nieustannie kontrolują siebie i bliskich. Nie przyjęcie otaczającej rzeczywistości i niechęć do czegokolwiek w tym świecie, ciągłe lęki, zwiększone poczucie wstrętu może również prowadzić do choroby wrzodowej. Drogi leczenia polegają na umocnieniu wiary w Boga i zaufania do Niego. Musisz nauczyć się znosić, przebaczać i kochać, bardziej cieszyć się życiem, a nie koncentrować się na jego negatywnych przejawach, pielęgnować w sobie pozytywne emocje, miłość i spokój.

 

Nudności, wymioty

 

Przyczyny psychosomatyczne. Jest coś w życiu chorego, czego on nie przyjmuje, nie trawi i od czego chce się uwolnić. Charakterystyczne są dla niego bezkompromisowość, kategoryczna niechęć do zaakceptowania tego czy innego stanu rzeczy, podświadome lęki.

 

Droga uzdrowienia. Należy przyjąć wszystko, co dzieje się z Bożą Opatrznością, ze wszystkiego wyciągać pozytywne lekcje, uczyć się opanowywać nowe idee, wypełniać Przykazanie Boże o miłowaniu nieprzyjaciół.

 

Choroba lokomocyjna (choroba morską)

 

Przyczyny psychosomatyczne. Przyczyną choroby są podświadome lęki, strach przed nieznanym, bojaźń podróżowania.

 

Droga uzdrowienia. Chodzi o to, aby się nauczyć ufać sobie i tym, którzy są za kierownicą. Wierzcie w szczególną Opatrzność Bożą wobec was: i włos nie spadnie z głowy waszej bez woli Ojca waszego, który jest w Niebie.

 

Zaparcia

 

Zaparcie świadczą o nadmiarze zgromadzonych uczuć i przeżyć, z którymi dana osoba nie może lub nie chce się rozstać. Przyczyny tego są następujące:

 

1) niechęć rozstania się ze starym sposobem myślenia; związanie się z przeszłością; czasami złośliwość;

 

2) zgromadzone emocjonalne niepokoje i przeżycia, z którymi dana osoba nie zamierza się rozstać, nie może lub nie chce się ich wyzbyć, aby zrobić miejsce dla nowych emocji;

 

3) czasem zaparcia są wynikiem skąpstwa i chciwości.

 

Droga uzdrowienia. Uwolnić się ze swojej przeszłości. Wyrzućcie z domu stare rzeczy i przygotujcie miejsce na nowe. Trzeba popracować nad nastawieniem psychologicznym: „pozbywam się starego i robię miejsce dla nowego.” Pamiętajcie o Opatrzności Bożej wobec was, o Jej miłości i opiece. Przyjmujcie wszystko, co dzieje się, jakby pochodziło z ręki Boga. Na spowiedzi wyznajcie dręczące was myśli i przeżycia. Przezwyciężajcie miłość do pieniędzy, rozwijajcie w sobie bezinteresowność i miłość do bliźnich.

 

Wzdęcie brzucha

 

Wzdęcia jest często konsekwencją zamknięcia się, strachu i niezrealizowanych idei, niezdolności do „przetrawienia” narastającej ilości wydarzeń i informacji. Drogą do uzdrowienia jest rozwijanie w sobie spokoju i kolejności w postępowaniu.

 

Trzeba się nauczyć wyznaczać sobie cele i je osiągać. Trzeba sporządzić plan i podjąć działania, ale nie rozpylać się na drobiazgach.

 

Niestrawność żołądka

 

Jego przyczynami są zwierzęcy strach, przerażenie, stan niepokoju, jak również stałe niezadowolenie i skargi.

 

Drogą uzdrowienia jest umacnianie wiary w Boga i Jego dobrą Opatrzność wobec każdego człowieka, regularnych Spowiedziach (ros.- Исповеди) i Komunii (ros. – Причастии), rozwijanie w sobie pokory.

 

Biegunka, zapalenie jelita grubego

 

Przyczyny psychosomatyczne objawiają się przy silnym strachu i niepokoju, poczuciu niepewności tego świata.

 

Droga uzdrowienia: po wystąpieniu strachu trzeba się modlić do Boga i Matki Bożej. Wielokrotnie należy czytać Psalm 91. Trzeba się nauczyć ufności do Boga. Podczas Spowiedzi wyznawać strachy i niepokoje jako grzeszne przejawy.

 

Zgaga

 

Zgaga, nadmiar soku żołądkowego wskazują na agresywność, a także różnego rodzaju lęki. Rozwiązaniem problemu na poziomie psychosomatycznym jest przekształcenie sił tłumionej agresji w aktywną postawę życiową, a także kreatywność i takie drogi pokonania agresji, które zostały podane wyżej.

 

CHOROBY JELIT

 

Choroby błony śluzowej jelita grubego

 

Przyczyną tej choroby może być sfera myślowa człowieka. Nawarstwienie się zastarzałych przeżyć,   grzeszne marzycielstwo, rozmyślanie nad minionymi krzywdami i niepowodzeniami, swego rodzaju deptanie w grząskim bagnie przeszłości – wszystko to może służyć rozwojowi tej choroby. Musimy pamiętać, że nasza sfera mentalna jest stale narażona na gwałtowne ataki ze strony demonicznego świata. A jeśli się nie ockniemy, czyli w sposób niekontrolowany przyjmujemy wszystkie przychodzące do nas myśli, to okażemy się bezbronni przed niszczącym wpływem upadłych duchów. Musimy stale pielęgnować w sobie dobre myśli, a złe wypędzać modlitwą i przez pokutę w czasie Spowiedzi.

 

Hemoroidy, ropnie, przetoki, pęknięcia

 

Przyczyny psychosomatyczne: trudności w pozbyciu się starego i bezużytecznego w życiu. Złość, strach, gniew, poczucie winy z powodu jakichś przeszłych wydarzeń. Ból z powodu straty, nieprzyjemne emocje, wbite do podświadomości.

 

Droga uzdrowienia. Spokojne i bezbolesne pozbycie się starego. Trzeba popracować nad wypracowaniem nastawienia: „Z mego ciała wychodzi to, co jest mi niepotrzebne i co mi przeszkadza.  Tak samo i z mojego życia odchodzi to, co przeszkadza i powstrzymuje rozwój duchowy”. Należy rozwijać w sobie zaufanie do dobrej Opatrzności Bożej.

 

CHOROBY NEREK 

 

Nerki umożliwiają pozbycie się tego, co może zatruwać nasze życie. Przyczyny chorób nerek – są psychosomatyczne. Głównie są to połączenia takich negatywnych emocji jak ostra krytyka, potępienie, gniew, złość, krzywda i nienawiść z silnym rozczarowaniem i poczuciem porażki, a także niska samoocena, wizja siebie jako wiecznego przegranego, poczucie wstydu, strach przed przyszłością, depresja i niechęć do życia w tym świecie.

 

Droga uzdrowienia. Kontrolowanie swoich myśli, przezwyciężanie strachu i gniewu, wzrost samooceny, rozwój w sobie cierpliwości, pokory i miłości do bliźnich.

 

 

Kamienie nerkowe, kolki

 

Przyczyny psychosomatyczne: agresywne emocje, wbite do podświadomości, gniew, strach, rozczarowania. Kolki nerkowe – w wyniku rozdrażnienia, zniecierpliwienia i niezadowolenia z otaczającego środowiska i ludzi.

 

Droga uzdrowienia – w rozwoju pokory i cierpliwości, zaufania do Boga i Jego dobrej Opatrzności.

 

Zapalenie dróg moczowych, zapalenie cewki moczowej, zapalenie pęcherza moczowego

 

Przyczyny psychosomatyczne polegają na irytacji i złości na płeć przeciwną, trwodze i niepokoju.

 

Droga uzdrowienia – zaufać Bogu, umieć przebaczać, cierpieć i kochać.

 

Zapalenie nerek

 

Przyczyny psychosomatyczne:

 

1) zbyt silna reakcja na rozczarowania i niepowodzenia;

 

2) wizja siebie jako nic niewartego przegranego, który wszystko robi nieprawidłowo;

 

Droga uzdrowienia. Trzeba przyjąć wszystko, co się dzieje jako warunek naszego zbawienia, jako lekarstwo, zesłane przez Samego Boga. Powinniśmy zdać sobie sprawę: „Wszystko mogę w Panu, który mnie umacnia” (Fil 4,13). Psychologiczna praca nad poprawą swojej wewnętrznej samooceny.

 

Choroby nadnerczy

 

Przyczyny psychosomatyczne. Stan depresyjny; nadmiar destrukcyjnych myśli; lekceważący stosunek     do siebie; lęk; dotkliwy głód emocjonalny; samobiczowanie.

 

Droga uzdrowienia. Należy kształtować w sobie twórczy początek, rozwijać zdolność do miłości i poświęcenia się dla dobra innych. Regularnie uczestniczyć w cerkiewnych nabożeństwach, aktywnie pomagać dziełom miłosierdzia. Być realistą, nastrajać się na pozytywne myśli i emocje.

 

Zapalenie trzustki

 

Przyczyny psychosomatyczne. Ostra nieprzyjaźń do ludzi, wydarzeń, sytuacji; gniew i poczucie beznadziei; utrata radości życia.

 

Droga uzdrowienia. Rozwijanie w sobie miłości, cierpliwości i współczucia dla ludzi; zaufania do Boga we wszystkim i życie według Przykazań Bożych.

 

CUKRZYCA

 

Są dwa typy cukrzycy. W obu przypadkach występuje podwyższony poziom glukozy we krwi, ale w jednym przypadku konieczne jest podawanie insuliny, ponieważ w organizmie nie jest ona produkowana, a w drugim wystarczy zastosować środki obniżające cukier. W tym ostatnim przypadku może to być spowodowane miażdżycą tętnic. Cukrzyca najczęściej występuje u osób starszych, które gromadzą w podświadomości wiele negatywnych emocji: nieszczęście, smutek, żal do życia. Mają wrażenie, że w życiu nie pozostało nic dobrego (słodkiego), mają silny deficyt radości. Cukrzyca jest straszna jej powikłaniami: jaskra, zaćma, skleroza, zwężenie naczyń krwionośnych kończyn, szczególnie nóg. Często z powodu tych powikłań chorzy umierają. Podstawą tych chorób jest niedobór radości. Drogi leczenia – to wiara w Boga jako źródło życia, radości i miłości; zaufanie do Niego; dziękczynienie za wszystko; nawrócenie ze wszystkich grzechów przeszłości. Należy pamiętać i przestrzegać słowa Apostoła Pawła: „Zawsze się radujcie. Nieustannie się módlcie. Za wszystko dziękujcie„(1 Tes 5,16-18). Trzeba się uczyć bycia szczęśliwym, widzieć dobre, a złe przepuszczać obok oczu. Trzeba się nauczyć dawania przyjemności innym.

 

 

PROBLEMY Z OCZAMI 

 

Na poziomie psychosomatycznym podstawowym problemem z oczami może być niechęć, aby coś zobaczyć, nie przyjmowanie otaczającego świata takiego, jakim jest naprawdę, a także nagromadzenie w duszy negatywnych emocji: nienawiści, agresji, złości, gniewu. Oczy – to zwierciadło duszy i jeśli w duszy żyją te wymienione grzeszne namiętności, to mogą one zaciemniać wewnętrzne, a następnie i zewnętrzne widzenie. Aby przezwyciężyć tę tendencję, musimy pamiętać o Opatrzności Bożej wobec   każdej osoby i całego istniejącego świata. Wszystko, co Pan dopuścił, może odegrać pozytywną rolę dla naszego zbawienia, jeśli my to prawidłowo odbieramy.

 

Grzeszność innych ludzi należy odbierać z litością do nich, miłością i współczuciem. Dokonując grzesznych czynów, oni niszczą przede wszystkim samych siebie, oddalając się od Boga i poddając się władzy demonów. Prawosławny Chrześcijanin nie powinien odwracać się od nich i nie nienawidzić, ale powinien być tolerancyjny i modlić się za nich. Przy takim nastawieniu zniknie również przyczyna choroby psychosomatycznej. Jednak ludzie często mówią: „nienawidzę cię”, „żeby moje oczy nie widzieli cię”, „nie mogę na ciebie patrzeć” itp. Takim ludziom pycha i upór przeszkadzają zauważać dobro w otaczającym świecie … Biorąc demoniczne myśli za własne, widzą świat w czarnym świetle, oczami upadłych duchów. Naturalnie, ze przy takim widzeniu ich wzrok jest niszczony. Należy pielęgnować w sobie dobre myśli, nie brać demonicznych, trzeba żyć w komunii z Bogiem i przyczyny psychosomatyczne zostaną usunięte.

 

Suchość w oczach

 

Suchość w oczach (zapalenie spojówek, zapalenie rogówki) może być spowodowana naszym złym spojrzeniem; niechęcią na patrzenie na świat z miłością; grzesznym nastawieniem: „Raczej umrę niż przebaczę.” Czasem przyczyną może być też złośliwa satysfakcja. Im silniejsze są negatywne emocje (gniew, nienawiść, żal), tym silniejsze jest zapalenie oczu. Zgodnie „z prawem bumeranga” agresja wraca i bije swoje źródło po oczach. W związku z tym leczenie tej choroby odbywa się wraz z wyeliminowaniem grzesznych działań i postaw, skruchą podczas spowiedzi, rozwijaniem w sobie dobroci, umiejętności przebaczenia i życzliwości do wszystkiego, co nas otacza.

 

Jęczmień

 

Przyczyny psychosomatyczne. Prawdopodobnie patrzycie na świat złymi oczami. Wewnątrz siebie pielęgnujecie złość wobec kogoś.

 

Droga uzdrowienia. Należy przeanalizować swój stosunek do znienawidzonej osoby lub okoliczności. Trzeba się nauczyć przebaczać, tolerować i kochać. Oczy są zwierciadłem duszy i w dużej mierze ich stan zależy od myśli. Trzeba się nauczyć przyjmować dobre myśli, a złe odrzucać.

 

Zez

 

Przyczyny psychosomatyczne. Jednostronne widzenie rzeczy. Powstały w dzieciństwie zez odzwierciedla określone zachowanie rodziców. Najprawdopodobniej są oni w głębokim konflikcie i działają przeciwko sobie. Dla dziecka rodzice – to są dwie najważniejsze osoby na ziemi. A konflikt między nimi dosłownie rozrywa na pół duszę dziecka, co może wystąpić również w chorobach oczu.

 

Droga uzdrowienia. Pojednanie rodziców i najbliższych krewnych, jednomyślność ojca i matki, ich miłość i troska do dziecka.

 

Jaskra

 

W chorobie tej zwiększone jest ciśnienie wewnątrzgałkowe, pojawiają się silne bóle w gałce ocznej. Choremu staje się trudno patrzeć na świat otwartymi oczami.

 

Przyczyny psychosomatyczne. Na podświadomość człowieka uciskają jakieś zastarzałe krzywdy na ludzi, na los, okoliczności. Nieustannie obecne są ból duchowy i niechęć do przebaczenia. Jaskra sygnalizuje człowiekowi, że poddawany jest on silnej presji wewnętrznej, z podświadomości bombardując swój układ nerwowy negatywnymi uczuciami.

 

Droga uzdrowienia. Musimy nauczyć się przebaczać i przyjmować świat takim, jaki on jest. W modlitwie należy swoje myśli i uczucia kierować do Boga, prosić Go o pomoc i wstawiennictwo. Nie bać się wyrażać swoich pozytywnych emocji. Przemywać oczy wodą święconą kilka razy dziennie,   prosić o pomoc Matkę Bożą i Świętych. Można zalecić lekką aktywność fizyczną, długie spacery na świeżym powietrzu, przyjęcie powietrznych i wodnych kąpieli, niektóre ćwiczenia oddechowe.

 

Zaćma

 

Najczęściej występuje u osób w podeszłym wieku.

 

Przyczyny psychosomatyczne. Brak nadziei na szczęśliwą przyszłość, ponure widoki na przyszłość, oczekiwanie starości, choroby, śmierć. W ten sposób następuje samo programowanie na cierpienia w podeszłym wieku.

 

Droga uzdrowieni. Wiara w Boga i życie wieczne. Rozumienie tego, że Bóg jest miłością i obdarzy radością i szczęściem każdego, kto wybrał drogę światła. Zrozumienie tego, czym jest konieczność i swoisty czar życia w każdym wieku.

 

ASTENIA (NIEMOC), UCZUCIE BEZSILNOŚCI

 

Dzisiaj te choroby występują u wielu ludzi. Każdy, kto nie znajduje w sobie wystarczających sił do przezwyciężenia choroby, w rzeczywistości po prostu ucieka od odpowiedzialności za własne życie. Za tym wszystkim kryje się niewiara w Boga, starach, aby nie popełnić błędu, brak śmiałości. Początkiem pozbywania się przejawów astenicznych jest uświadomienie sobie, że Bóg jest Miłością. On troszczy się o każdego człowieka. Otwarcie się na Jego świętą Wolę i żyć zgodnie z Nią – jest zadaniem każdego Chrześcijanina. A kiedy jesteś z Bogiem, to nie ma dla ciebie nic niemożliwego. W planie psychicznym astenia może być wynikiem wcześniejszych nieudanych inicjatyw. Poniósłszy kilka razy porażkę, człowiek przykleja na siebie etykietę przegranego (pechowca) i z góry nie chce myśleć o możliwości sukcesu w swoich zamiarach. W wyniku tego niska samoocena dominuje nad całym jego życiem. Konieczne jest tu polepszenie swojej samooceny. Trzeba przypomnieć swoje sukcesy i udane inicjatywy. Powiązać je z przyszłymi działaniami i powiedzieć sobie: „Jak wtedy mi się udało, to uda się i dzisiaj”. I po modlitwie do Boga rozpocząć swoje dzieło (pracę). Aby uniknąć zarozumiałości, która może być również przyczyną niepowodzeń, człowiek powinien stale pamiętać, że nie jest on lepszy ani gorszy od innych, ale taki jak każdy inny. I jeśli innym się udało, to i jemu się uda.

 

ONKOLOGIA 

 

Przez długi czas rak był uważany za chorobę, która jest poza kontrolą indywidualną, jest schorzeniem nieodwracalnym i nieuleczalnym. Rak atakuje bez ostrzeżenia i wydaje się, że chory nie jest w stanie wpłynąć na przebieg lub wynik choroby. W ostatnim czasie w kręgach naukowych podjęto kilka szeroko nagłośnionych prób, aby zmienić tę opinię. Zgodnie ze współczesną teorią tej choroby, w każdym organizmie nieustannie wytwarzane są komórki nowotworowe. Układ odpornościowy z powodzeniem stawia opór, usuwając je z organizmu do czasu, dopóki ten czy inny czynnik nie zmniejszy odporności organizmu, wywołując podatność na raka.

 

 

Znaczna część danych wskazuje, że stres zmniejsza odporność na chorobę, wpływa na układ odpornościowy i równowagę hormonalną. Według teorii psychosomatycznej rak powstaje w wyniku nieprzebaczonych urazów, nadmiernego skupienia się na jakiejś stracie, nienawiści, utracie sensu życia. Zatajone krzywdy z przeszłości, gniew i złość, nienawiść i pragnienie zemsty dosłownie pożerają ciało. Jest to głęboki konflikt wewnętrzny. Miejsce pojawienia się choroby również zależy od przyczyn duchowych. Na przykład, zaatakowanie narządów płciowych mówi o tym, że została dotknięta nasza kobiecość lub męskość. Zaatakowanie przewodu pokarmowego związane jest z odrzuceniem wydarzeń i niechęcią przebaczenia; narządów oddechowych – z głębokim rozczarowaniem w życiu.

 

Droga uzdrowienia. Aby uniknąć tej choroby, trzeba po prostu żyć według przykazań chrześcijańskich, umieć znosić, przebaczać i kochać. Przykazał to Sam Jezus Chrystus w modlitwie do Boga Ojca, którą dał On ludziom. „I odpuść nam nasze winy, jako i my odpuszczamy naszym winowajcom”. Tak jak Pan wybaczał wszystko wszystkim, a nawet modlił się za swoich katów, którzy Go ukrzyżowali, tak samo też nakazał czynić swoim uczniom. Do uzdrowienia potrzebna jest całkowita zmiana swojego światopoglądu na chrześcijański. Trzeba wziąć na siebie odpowiedzialność za swoje życie, zdrowie i chorobę. Określić sens swego życia i uwolnić swój umysł od wszystkiego, co jest obce. Trzeba starać się bardziej cieszyć życiem.

 

 NERWOWOŚĆ

 

Nerwowość często objawia się jako stan wewnętrznego niepokoju – są to pragnienia i impulsy do nieuporządkowanej działalności z powodu chaotycznych wybuchów emocjonalnych. Człowiek ma świadomość potrzeby zmian, ale nie rozumie, co właśnie musi zmienić. Denerwując się przeżywa wewnętrzne ciśnienie, ciągle czując, że rzeczywistość nie jest taką, jaką chciałby, aby była. Człowiek albo miota się w poszukiwaniu rozwiązań problemów lub boleśnie dopasowuje swoje potrzeby do rzeczywistości. Najczęściej następuje to dlatego, że człowiek nie znalazł wiary w Boga i nie zmienił całego swojego życia zgodnie z Przykazaniami Bożymi. Nerwowość może również powstawać z powodu niezgodności pożądanego z rzeczywistym. W tym przypadku człowiek powinien się uspokoić i przeanalizować przyczyny swego stanu nerwowego. Po wyjaśnieniu powinien podjąć działania duchowe w celu ich przezwyciężenia.

 

PSYCHOPATIA

 

Rozpatrzmy teraz główne rodzaje psychopatii i ich moralne przyczyny, podane przez Akademika D. A. Awdiejewa.

 

  1. Pobudliwi psychopaci, epileptycy: przyczyny – duma, namiętność, gniew, złość, nietolerancja, wściekłość.

 

  1. Histerycy: przyczyny – duma, pasja próżności. Ogólne objawy – dążenie do efektu zewnętrznego, pozerstwa, grymaszenie, egocentryzm.

 

  1. Schizoidzi (schizofrenicy): przyczyny – pasja dumy, emocjonalny chłód, wyobcowanie, brak kontaktu, brak miłości, egoizm.

 

  1. Niestabilni psychopaci: przyczyna – pasja dumy i gniewu. Niezwykle silna orientacja przestępcza, brak jakiegokolwiek miłosierdzia.

 

  1. Cykloidzi: przyczyny – duma, depresja, próżność. (Zmienność faz – coraz krótsze fazy euforii i coraz dłuższe fazy depresji. Brak wytycznych moralnych, zastąpienie ich nastrojami)

 

Ciężkie niedomaganie psychiczne, zaciemniające umysł i wolę, zwalniające z odpowiedzialności za swoje czyny. Osoby z zespołem Downa, upośledzeniem umysłowym, autyzmem, schizofrenią i podobnymi chorobami, Bóg sądzi nie tak, jak psychicznie zdrowych. I co będzie przebaczone tym pierwszym, to nie przebaczy drugim. Dlatego jedną z dróg zbawienia, które wybiera Ojciec Niebieski – jest wrodzona patologia mózgu, ograniczająca lub całkowicie pozbawiająca zdolności do działania. Na ten temat bardzo dobitnie wypowiedział się Święty Starzec Paisjusz z Góry Athos: „Dzieci      psychicznie niedorozwinięte – są zbawione. Bez szczególnej pracy idą one do raju. Więc jeśli tak, w sposób duchowy, rodzice rozważą tę sprawę, to i sami wyciągną korzyść dla siebie i będą mieć nagrodę duchową”. W jednym z listów św. Teofana Zatwornika jest niezwykłe zdanie o    upośledzonych umysłowo ludziach: „Idioci! Przecież oni tylko dla nas są idiotami, ale nie dla siebie i nie dla Boga. Ich duch rośnie swoją drogą. Może się okazać, że my, mądrzy, będziemy gorsi od idiotów.”

 

Padaczka, kurcze, drgawki, skurcze

 

Przyczyny psychosomatyczne. Często choroby te są spowodowane przez silny stres psychiczny, który może być wywołany panicznym strachem bez przyczyny, manią prześladowczą, odczuciem silnej walki wewnętrznej, chęcią popełnienia przemocy (gwałtu). Człowiek tak pobudza siebie „swoimi” myślami, że ciało czasem nie chce go słuchać i wykonuje chaotyczne ruchy. Podczas napadu częściowo lub całkowicie wyłącza się świadomość. To kolejny raz podkreśla, że przyczyny choroby są ukryte w podświadomości i oddziaływaniu z zewnątrz. Często, choć nie zawsze, te ataki są wynikiem opętania i szaleństwa. Często padaczka ujawnia się w okresie dojrzewania, akurat w momencie, kiedy zaczyna się okres dojrzewania płciowego. Jest to tak zwany kryzys dojrzewania młodzieżowego, kiedy kontrola nad emocjami i myślami u dzieci jest minimalna. Dla chorych często charakterystyczny jest wysoki poziom agresji podświadomej do otaczającego świata i innych ludzi. Agresja ta może być wyrażona w nienawiści, pogardzie, zazdrości. Wszystko to świadczy o głębokiej duchowej klęsce tych ludzi.

 

Droga uzdrowienia. Uświadomienie własnej grzeszności. Głęboka skrucha. Pokonanie namiętności dumy, gniewu, mściwości. Kontrola nad swoimi myślami i uczuciami. Modlitwa, uczestnictwo w cerkiewnych Sakramentach. Werbalizacja swoich uczuć i przeżyć, wypracowanie otwartości do świata i ludzi, zaufanie i miłość do innych.

 

Nadpobudliwość, tiki

 

Przyczyny psychosomatyczne. Częstą przyczyną choroby jest nie przyjęcie przez rodziców dziecka takiego, jakim ono jest, brak u nich zaufania do niego i brak miłości. Możliwe, że matka tego dziecka w przeszłości dokonywała aborcji lub rodzice uważali ciążę za przedwczesną i niechcianą. Być może, po urodzeniu dziecka rodziców nawiedzały myśli o tym, że powstałe kłopoty przeszkadzają im realizować się w życiu, awansować po szczeblach kariery lub urządzić życie osobiste. Często przyczyną choroby dziecka są żale, wzajemne pretensje, brak miłości do siebie u jego matki i ojca.

 

Droga uzdrowienia. Kiedy rodzice zmieniają swoje zachowanie, zaczynają prawdziwie kochać  dziecko i siebie, dziecko się uspokaja i relaksuje. Dobrze pomaga modlitwa o dziecko, przyjmowanie przez dziecko Priczasija (Komunii) w cerkwi, przyuczenie do wody świętej, duchowego czytania i modlitwy.

 

Bezsenność

 

Przyczyny psychosomatyczne. Obawy, niepokój, walka o „miejsce pod słońcem”, latanina, poważne przeżycia emocjonalne. Wszystko to przeszkadza, aby się zrelaksować, uspokoić i odłączyć się od codziennych kłopotów. Wyrzuty sumienia, poczucie winy mogą również przyczyniać się do bezsenności.

 

Droga uzdrowienia. Należy zmienić same podejście do rozwiązania powstających problemów. Trzeba się nauczyć się ufać sobie, innym ludziom i, co najważniejsze, Bogu. Zaufać Jego Dobrej Opatrzności,    oddanie się całkowicie w Jego ręce czyni człowieka wolnym od strachu. Trzeba oczyścić swoją duszę poprzez skruchę, pojednać się z sąsiadami i sen poprawi się.

 

CHOROBY UKŁADU ODDECHOWEGO

 

Astma

 

Astma, problemy z płucami są spowodowane przez nieumiejętność (lub niechęć) do samodzielnego życia, a także brak przestrzeni życiowej. Astma, kurczowo wstrzymując wchodzące ze świata zewnętrznego strugi powietrza, wskazuje na strach przed szczerością, otwartością, przed koniecznością przyjmowania tego nowego, co niesie każdy Boży dzień. Nawyk przyjmowania Opatrzności Bożej w radosnych i smutnych okolicznościach życia, zaufanie Bogu i, jako skutek, zyskanie zaufania do ludzi, jest ważnym elementem psychologicznym, który sprzyja zdrowieniu.

 

Wymienimy tylko niektóre charakterystyczne przyczyny, które wywołują astmę.

 

  1. Niezdolność oddychania dla własnego dobra. Uczucie przygnębienia. Powstrzymywanie płaczu. Lęk przed życiem. Niechęć znajdowania się w określonym miejscu.

 

  1. Osobie z astmą wydaje się, że ona nie ma prawa do oddychania. Dzieci z astmą z reguły mają wrażliwe sumienia. Biorą winę na siebie za wszystkich.

 

  1. Astma występuje wtedy, gdy w rodzinie stłumione jest uczucie miłości. Dziecko powstrzymuje płacz, odczuwa strach przed życiem i nie chce więcej żyć.

 

  1. W porównaniu z osobami zdrowymi astmatycy wyrażają więcej negatywnych emocji, często się gniewają, obrażają się, ukrywają złość i pragną zemsty.

 

  1. Tłumione pragnienia seksualne i w tym czasie myślowe zanurzenie się w nich. Na poziomie duchowym potrzebna jest tu skrucha z powodu nieczystych pragnień i myśli. Przy ataku należy czytać Ewangelie, Psalmy, albo reguły Bogurodzicy (12 lub 33 razy przeczytać „Zdrowaś”). Należy również ukierunkować energie seksualną w twórczym kierunku.

 

  1. Astma u dzieci jest najczęściej spowodowana lękiem przed życiem, silnym nieuzasadnionym strachem, niechęcią do „bycia tu i teraz”, samooskarżeniem.

 

Choroby płuc

 

Przyczyny psychosomatyczne – depresja, smutek, strach postrzegania życia takim, jakim ono jest. Chorzy często uważają się za niegodnych, aby żyć pełnowartościowym życiem, mają bardzo niską samoocenę. Płuca – to symboliczna zdolność do brania i dawania życia. Ci, którzy dużo palą, zwykle zaprzeczają życiu. Ukrywają swoje poczucie niższości.

 

Gruźlica

 

Przyczyny psychosomatyczne. Depresja, nadmierny smutek, przygnębienie, silna tęsknota, które pochodzą z podświadomej agresji, skierowanej na świat i ludzi, życie i przeznaczenie (los). Brak pełnowartościowego życia i sensu istnienia, strach przed oddychaniem pełną piersią.

 

Droga uzdrowienia. Znalezienie wiary i duchowego sensu życia. Zdolność do przebaczania i szukania we wszystkim Opatrzności Bożej. Rozwój w sobie cierpliwości i pokory. Ciągłe czytanie Nowego Testamentu. Pełnowartościowa Spowiedź i Komunia.

 

Zapalenie oskrzeli

 

Często przyczyną jest nerwowa atmosfera w rodzinie, ciągłe kłótnie i krzyki. W celu pokonania tej choroby należy ustalić poprawne relacje rodzinne, osiągnąć pokojową, duchową atmosferę w rodzinie.

 

Katar

 

Przyczynami psychosomatycznymi mogą być: prośba organizmu o pomoc, wewnętrzny płacz; samoświadomość, że jest się ofiarą; nieuznawanie własnej wartości w tym życiu.

 

Kaszel

 

Przyczyny psychosomatyczne. Uczucie samotności, opuszczenia; pragnienie, aby przyciągnąć uwagę innych: „Spójrz na mnie! Posłuchaj mnie!” Z drugiej strony, kaszel wykonuje funkcję swego rodzaju hamulca. Kaszel może przerwać powstający konflikt, pomóc w usunięciu negatywnych akcentów rozmowy.

 

Droga uzdrowienia. W pierwszym przypadku należy nauczyć się godnego wyrażania swoich uczuć,       nie wpędzać do wnętrza emocji, zwłaszcza pozytywnych. Umieć prawidłowo analizować negatywne uczucia.

 

Napady duszności

 

Przyczyny psychosomatyczne. Silny lęk przed życiem i pojawiającymi się problemami, nieufność do życia. Częste stany gniewu, obrazy, irytacji, spowodowane niepożądanymi wydarzeniami, lęk przed ich nawrotem.

 

Droga uzdrowienia. Wiara w Boga, ufność w Jego dobrą Opatrzność. Zwalczanie skąpstwa. Regularne czytanie Ewangelii i Psalmów, częsta Spowiedź.

 

MIAŻDŻYCA TĘTNIC

 

Często jej przyczynami są: uparty opór wobec bieżących wydarzeń, ich odrzucenie, a także ciągłe napięcie, zacięta zawziętość. Niechęć widzenia dobrego, stały pesymizm.

 

STWARDNIENIE ROZSIANE

 

Często przyczynami są maksymalizm, nieczułość, żelazna wola, brak elastyczności i strach, że nie wszystko wyjdzie zgodnie z planem.

 

Psychosomatyczne korzenie stwardnienia rozsianego i jego wariantów często ukryte są w deficycie radości. Nauczcie się radować – i wasze naczynia się oczyszczą! Metabolizm (przemiana materii) zależy od stanu emocjonalnego człowieka.

 

Odrzucenie otaczającej rzeczywistości i nienawiść do tego, co się dzieje, stałe napięcie – wszystkie te procesy mają negatywny wpływ na stan naczyń i często prowadzą do miażdżycy. Często ludzie ze stwardnieniem rozsianym naczyń są bardzo uparci. Uparcie nie chcą zauważać dobre rzeczy w życiu, ciągle twierdzą, że ten świat jest zły, a życie jest trudne i nie do zniesienia. Stan taki powstaje z niewiary i demonicznego wpływu na osobę. „Zawsze się radujcie, nieustannie się módlcie, za wszystko dziękujcie” – uczy Apostoł Paweł. Jeśli żyjemy w świecie bez Boga, bez nadziei, bez pomocy Łaski Bożej, to naszym przeznaczeniem – jest żal, smutek i choroba. Znajdując wyższy sens życia, spełniając Przykazania Boże, czujemy radość z obecności Boga w naszym sercu, otrzymujemy Łaskę poprzez Sakramenty cerkiewne.

 

Aby zmienić destrukcyjny stan psychiczny musimy nauczyć się odbierać świat i wydarzenia takimi, jakimi są. Jeśli wierzę w Boga, to wiem, że on troszczy się o mnie. Dlatego wszystko, co się dzieje ze mną, dzieje się zgodnie z Opatrznością Bożą i skierowane jest na moje dobro. Na przykład, dla nabycia niezbędnych cnót lub pokonania patologicznych namiętności, nie będę zmieniał świata, ale zmienię swój stosunek do bieżących wydarzeń. Staram się przyczynić do triumfu dobra swymi modlitwami i godziwym postępowaniem. Bardzo pomaga w tym czytanie Pisma Świętego, zwłaszcza Ewangelii. Trzeba nauczyć się radowania się z życia, widzieć pozytywne jego strony i dziękować Bogu za wszystko.

 

 

Źródło:

http://www.pravpiter.ru/

 

Болезни, их происхождение и пути исцеления. Протоиерей Алексий Мороз. Часть 1

http://3rm.info/publications/30471-bolezni-ih-proishozhdenie-i-puti-isceleniya-protoierey-aleksiy-moroz-chast-1.html

9.8.2016 r.

 

 

Tłumaczył Andrzej Leszczyński

24.8.2016 r.

Reklamy
Categories: ETYKA CERKIEWNA, STRONA GŁÓWNA | Dodaj komentarz

Zobacz wpisy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Blog na WordPress.com.

%d blogerów lubi to: