IGUMEN KIRIŁŁ SACHAROW: „O decyzji Lokalnego Soboru 1971 roku dotyczącej starych i nowych obrzędów w sprawie uznania ich za jednakowo ważne i mające taką samą siłę zbawczą prawie nic nie wiedzą

 

 

 

Od redakcji:

 

Psychologiczne trudności w adaptacji tych, którzy wstąpili do Cerkwi są problemem wszystkich istniejących wspólnot staroobrzędowców, a także staroobrzędowych parafii w łonie Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej (jednowiercy). Czasami przechodzień przypadkowo wchodzi do jakiejś świątyni i stara się wykonywać czynności modlitewne i obrzędowe według „nowego stylu” (na przykład rzuca się całować po kolei wszystkie ikony), ale okazuje się, że jest to świątynia staroobrzędowców i podobne praktyki tutaj są źle widziane. Może powstać nie komfortowa, żenująca sytuacja.

 

Zdarza się, że człowiek dowiaduje się o dawnym Prawosławiu (starowierstwie) z książek, filmów lub mediów i postanawia odwiedzić staroobrzędową świątynię lub nawet przyłączyć się do Cerkwi staroobrzędowej. Jednak jest on całkowicie pozbawiony wiedzy o zachowaniu się w świątyni. Dlatego człowiek czasem boi się przekroczyć nawet próg świątyni. Ponieważ, gdy wejdziesz do niej i nagle coś nie tak zrobisz albo wyglądać będziesz nie tak, jak jest to przyjęte. Popatrzą na ciebie krzywo, a co gorsza – powiedzą coś osądzającego, a nawet pokażą na drzwi. Popsuje się nastrój, a nawet uraz może będzie trwał przez całe życie. Wiele osób obawiając się tego, woli wcale nie wchodzić do cerkwi i obchodzi ją z boku. Tak więc człowiek odkłada z roku na rok swój powrót do Boga.

 

Dzisiaj rozmawiamy z igumenem Kiryłem  (Sacharowem), nastojatielem moskiewskiej świątyni starego obrządku Św. Nikoły w Biersieniewce Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej Moskiewskiego Patriarchatu (RCP MP). Jakie działania są podejmowane we wspólnocie jednowierców wobec tych, którzy przyszli do cerkwi, aby nauczyć ich podstaw starego rytu życia cerkiewnego? Co u ludzi mało związanych z cerkwią (ros.- малоцерковных) wzbudza niepokój lub odrzuca w starym obrządku? Kto i jak tłumaczy ludziom, którzy przypadkowo trafili do świątyni o cechach szczególnych Służby Bożej, wyglądzie zewnętrznym, znaku krzyża? Z wywiadu poznamy odpowiedzi na te i inne pytania.

1476995271-2942kiril_saharov

 

Igumen Kirił (opat Cyryl Sacharow)

 

Jak ważną jest katechizacja? Czy można ją prowadzić wszędzie?

Katecheza z pewnością jest ważna. Życie parafialne naszej świątyni nasycone jest elementem edukacyjnym. Oto właśnie tylko co zakończyła się sobotnia wieczernia i zaczęto czytać łumaczenie do 20 Kathismy* Psalmów. W godzinach porannych po Liturgii  była rozmowa na temat historii Cerkwi. Rozmawiano o Iwanie Groźnym: czy był on zamieszany w zabójstwo metropolity Filipa (jego imienia nie ma w Carskim Synodikonie). Dyskutowano o tym, jak odnosili się do Cerkwi Imperatorowie (Carowie) Piotr i Paweł, Imperatorowa (Caryca) Katarzyna. Podczas posiłku czytano kazanie na Ewangelijne czytanie niedzielne (zaczęto je czytać w świątyni po końcowych pokłonach równolegle z czytaniem dziękczynnych modlitw po Eucharystii(ros.- по Святом Причащении). Pod koniec kolacji, zaproponowałem trzem mężczyznom i trzem kobietom, aby wypowiedzieli się na temat jednego z tekstów Pisma Świętego, wiszącego na ścianie trapeznej (o fałszywych prorokach). Pod koniec kolacji (w okresie letnim odbywa się ona na terenie cerkwi) czytałem i komentowałem wypowiedzi słynnego Starca Ojca Nikoły Gurjanowa z wyspy Zalit (mówił on, że nastanie taki czas, kiedy ludzie będą bronić Cerkiew przed hierarchami. Ciekawostką jest, że pewnemu kapłanowi RCP MP Starzec błogosławił przejście do staroobrzędowców). Kilka osób, które przyszły po raz pierwszy, po zwiedzaniu świątyni zostali zaproszeni na posiłek i wzięli udział w rozmowie. Myślę, że nawet najmniejszemu obrzędowi modlitewnemu powinno towarzyszyć kazanie kapłana lub czytanie nauk. Na jakiejkolwiek imprezie modlitewnej, na którą został zaproszony kapłan, pożądane jest, aby on wystąpił.

 

 

 

*/*/  – (ros.- чинопоследование) – obrzęd modlitewny, w którym stopniowe połączenie modlitw, pieśni cerkiewnych i działań tworzy w całości określoną Służbę Bożą

1458731299-6417kirill_saharov_interviu_vocerkovlenie_4

Na terenie świątyni Św. Nikoły na Biersieniewce, w domu gościnnym podczas posiłków za każdym razem są czytane komentarze i nauki Ojców Świętych.

W wielu „punktach, w zrujnowanych świątyniach na prowincji w kilku regionach kraju, moi pomocnicy lub miejscowi mieszkańcy, prowadząc służby świeckim czynem, po zakończeniu modlitw czytają rozdane im nauki. Mieliśmy również cykle rozmów na tematy dogmatyczne i Pisma Świętego – na zajęciach z parafianami praktycznie „przejechałem” cały materiał, który studiowałem w szkołach duchownych. Zapoznając się z naukami i praktyką różnych sekt przekonałem się o aktualności dyskusji właśnie na tematy dotyczące nauczania wiary. W tej kwestii mamy lukę, o tym bardzo mało się mówi na kanale telewizyjnym „Unia” i w radiu „Radoneż”.

 

 

A czyż nie jest to forma katechizacji, kiedy z grupą parafian metodycznie obchodzę mniej lub bardziej przyzwoite miejsca na terytorium „Złotej Wyspy” – umownych granic naszej parafii. Jeśli jest to herbaciarnia lub kawiarnia, to przepisowo modlimy się przed i po spożyciu posiłku. Rozmawiamy, rozdajemy literaturę, zapraszamy do świątyni, oferujemy poświęcenie instytucji. Kiedy jesteśmy na prowincji, to staramy się spożywać posiłki w domach u różnych parafian, a to są obowiązkowe  nauczania podczas posiłku, rozmowa, odpowiedzi na pytania.

Czy praktykowane są w waszej wspólnocie długie okresy ogłoszeń – zapowiedzi (do roku lub dłużej) i na ile jest to korzystne?

Nie przestaję się dziwić, jak to się udaje innym kapłanom przeprowadzać dla kandydatów do chrztu jakieś zajęcia i dotrzymywać jakichś terminów zapowiedzi. Oto jeden z przykładów: niedawno pewna młoda Baszkirka wyraziła chęć przyjęcia u nas chrztu. Podczas spowiedzi odbyłem z nią rozmowę. Umieściliśmy ją na liście kandydatów, co tydzień zapraszaliśmy na nabożeństwa i rozmowy, ale ona więcej nie przyszła. Trzeba było usunąć ją z listy do czasu jej ewentualnego przyjścia. Bardzo wielu chce od razu ochrzcić się lub zawrzeć ślub. Smutne jest to, że nie wykazują oni najmniejszej chęci do zapoznania się z podstawami naszej wiary.

 

Jaką literaturę polecacie do czytania zainteresowanym i tym z zapowiedzi? (Pismo Święte, pisma Ojców Cerkwi, hagiografię, dzieła współczesnych autorów). Czy można wymienić autorów, których prace są bardzo pomocne w procesie wstępowania do Cerkwi?

Literatury jest morze. Zwykle początkującym zalecamy, aby zapoznali się z pracami Świętych Ojców, „Z naukami korzystnymi dla duszy” Abby Doroteusza (ros.- Аввы Дорофея). Przygotowujący się do Chrztu powinni koniecznie czytać Ewangelię. Ze współczesnych autorów szczególnie jestem pod wrażeniem książek archimandryty Rafaela (Karelina). Na temat cerkiewnego rozłamu (schizmy) 17 wieku – książki B.P. Kutuzowa i znany film seryjny. Mogę polecić, szczególnie dla tych, którzy chcą dołączyć do społeczności, poczytać też moje książki wspomnień.

 

Już wiele lat służy Ojciec w świątyni Św. Nikoły na Biersieniewce. Do waszej wspólnoty okresowo  przychodzą nowi ludzie. Jakie można wymienić trudności psychologiczne i społeczne, towarzyszące tym ludziom, którzy zamierzają lub wchodzą do Cerkwi, przyjmując wiarę prawosławną?

Muszę przyznać, że znaczącego poszerzenia wspólnoty nie ma już od kilku lat. Ktoś znika, ktoś się pojawia. Tak jak poprzednio, wszystko utrzymuje się w granicach około 100 osób. Jest to mało, a do tego nie wszyscy są zaangażowani w pełni w życiu wspólnoty. Co utrudnia konsolidację nowych ludzi we wspólnocie? Przytoczę jeden przykład. Pewna kobieta z przedmieść Moskwy dotarła do nas, stała się moim duchowym dzieckiem. Myśląc, że dojrzała już do wstąpienia do wspólnoty, dałem jej materiał na ten temat. Więcej ona już się nie pojawiła. Słyszałem, że pod wpływem męża zaczęła mówić, że o mało co nie dostała się do jakiejś sekty. Odwracają się i odchodzą często ci, którzy otrzymali bardzo małą uwagę, dotyczącą siebie lub swoich dzieci. Niektórych męczą długie służby (nabożeństwa), którym towarzyszą śpiewy cerkiewne.

 

Z jakiegoś powodu dzisiaj ludzie chodzą do cerkwi? Czy przeminęła „moda na religię”, która była w latach 90-tych, czy też nie?

Będę mówił konkretnie o naszej świątyni. Przyciąga kilka momentów. Po pierwsze, są to ściśle ustalone służby (nabożeństwa). Porządek i cisza na ich. Życie wspólnotowe (chociaż zdarza się w nim wiele różnego rodzaju konfliktów i nieporozumień). Fakt, że świątynia jest bez NIP-u (jedyna w stolicy).

 

Co się robi w waszej parafii dla nauczania podstaw staroobrzędowego życia cerkiewnego tych, co dopiero przyszli do Cerkwi? Co niepokoi lub odtrąca w starym rycie ludzi mało zaangażowanych w życie cerkiewne?

Nie podczas pierwszego przyjścia człowieka, ale wkrótce po jego pojawieniu się, „łyżeczką od herbaty” zaczyna go się oświecać. Wręczają lestowkę  i wyjaśniają, co to jest i po co. Chusta pod szpilkę – to samo. Po włączeniu go na listę kandydatów na członków wspólnoty daje mu się ustaw o pokłonach. Stopniowo jest włączany w dynamiczny nurt kazań, rozmów, spowiedzi.

 

Kogoś przestrasza, kiedy wszyscy naraz na „przebaczenie” padają na twarz („jak muzułmanie!”). Potrzeba wyjaśniać sens i godność kanoniczną żegnania się dwoma palcami (ros.- двуперстия) i w ogóle dawnych obrzędów. Często spotykamy się z tym, co o decyzji Lokalnego Soboru 1971 roku w sprawie uznania o jednakowej godności i jednakowym zbawieniu starych i nowych obrzędów prawie nic nie wiedzą. Za to mogą się powoływać na negatywne wypowiedzi czcigodnego (prepodobnego) Serafina z Sarowa (ściślej, na przypisywane mu wypowiedzi).

1458731350-6691kirill_saharov_interviu_vocerkovlenie_1

Igumen Kirył z wierną z cerkwi

 

Na ile dziś wierzący rozumieją podstawy Służby Bożej, cerkiewne dogmaty, czy też wizyta w cerkwi jest raczej dla nich zwykłym rytuałem?

Kiedy dopiero rozpoczynaliśmy naszą posługę w Biersieniewce, to mieliśmy do czynienia z różnymi niespodziewanymi rzeczami. Pamiętam, jak pewna parafianka powiedziała: „Batiuszka, przechodząc obok, potrącił mnie ojciec swoim fartuchem (chodziło o epitriachil).” Inna na rozmowie wieczornej nagle pyta: „A kiedy zaczną rozdawać Eucharystię Św. (ros.- начнут причащать)?” (!) I  teraz czasem bywa tak, kiedy mimo wszelkich starań, nie mogą zapamiętać jakichś momentów z ustawu o pokłonach lub tekstów modlitw ze starych drukowanych książek. Każdego wieczoru robimy obchód naszego wielkiego terenu z czytaniem Modlitwy Jezusowej (po każdym 10-tku czytamy „Bohorodice Diewo radujsia”). Przechodząc przez nasz ogród w okresie do Przemienienia, spożywam trzy garście jagód: porzeczki czerwonej i czarnej oraz malin czy agrestu. Jeśli obchód odbywa się po Przemienieniu, wówczas jedno jabłko, jedną gruszkę i kiść winogron. Jednego razu podczas całej drogi pewna starsza parafianka nie potrafiła prawidłowo, bezbłędnie odmówić „Bohorodice Diewo radujsia”.

 

Czy są u was „przechodzący i zachodzący” (ros.- «прохожане и захожане»), jak to ma miejsce w przypadku zwykłych parafii Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej?

U nas ich prawie nie ma. Dwie – trzy osoby wejdzie zapalić świece – i to wszystko. U nas pozostawanie tylko „trochę w ciąży” jest skomplikowane. Tacy ludzie po prostu nie adaptują się. Logika całego postępowania skierowana jest na to, aby człowiek w pełni dołączył do kolektywu. Oprócz regularnego udziału w nabożeństwach, jest także udział w posiłkach, które zgodnie z pouczeniem Świętych Ojców są ciągiem dalszym służb Bożych. Jest też udział w wyjazdach (pielgrzymkach), wnoszenie dziesięciny. Szczególnie ważny jest udział w spotkaniach, na których rozpatrywane są niemal wszystkie powstające problemy. Jak można sobie wyobrazić, połączenie się we wspólnocie nawet stu ludzi, zgodnie ze wszystkimi tymi kryteriami, jest dość trudne. Dlatego około jednej czwartej członków wspólnoty jeszcze nie jest „ustabilizowanych”.

 

Kto i jak tłumaczy ludziom, którzy przypadkowo trafili do waszej świątyni, o cechach szczególnych Służb Bożych (nabożeństw), wyglądu zewnętrznego, znaku krzyża? Czy są przypadki wydalenia ze świątyni lub konfliktów na wejściu?

Tylko specjalnie wyznaczone osoby lub w przypadku ich nieobecności, ci, którzy otrzymają na to błogosławieństwo. Nie przypominam sobie żadnych szczególnych konfliktów. Ktoś może się upierać w kwestii chustki, na przykład, i może sam odwrócić się i odejść. Jeżeli jest to członek wspólnoty, który jeszcze nie wszystko poznał, – to jeden stosunek, jedna reakcja. Upoważniam bardziej „zaawansowanego” członka wspólnoty, aby przeszedł z nim do północnej kruchty i podpowiedział, jak należy całować ikonę, umieszczać świecę itp. Jeśli jest to człowiek, który po raz pierwszy wszedł do świątyni, to postawa będzie bardziej wyrozumiała. Ale jeśli on będzie klęczeć lub siedzieć na „Święty, Święty, Święty… – Trisagion (ros.- Трисвятоe), to jemu obowiązkowo podpowiedzą. Jest u nas, tak jak w każdej parafii, „w świetle decyzji hierarchii”, swój misjonarz i katecheta.

1458731381-05kirill_saharov_interviu_vocerkovlenie_2

Wnętrze cerkwi Św. Nikoły na Biersieniewce (RCP MP)

 

Często pielgrzymujecie do monasterów i świątyń. Jak odbierają duchowieństwo i parafianie wygląd zewnętrzny i zachowanie waszej delegacji?

Różnie. Pamiętam, jak w Diwiejewo mniszka, pilnująca porządku w monasterze (ros.- благочинная) rozstawiła nasze „białe chusteczki” według świeczników. Weszła ihumenia) i aż krzyknęła. Ale stosunek był pozytywny. W Sewastopolu, śp. protopop (ros.- благочинный) w napięciu czekający kolejnego wtargnięcia „filaretowców”, traktował nas z podejrzliwością. W Donbasie babcie szeptały do siebie:

 

On służy według obrządku starowierskiego, ale sam nie jest staroowierem.

W Moskwie nie pamiętam żadnej negatywnej reakcji, chociaż nabożeństwa odprawiałem według starego rytu w dziesiątkach świątyń.

 

Były przypadki, o których Ojciec opowiadał, że niektórzy z parafian następnie przechodzili do  staroobrzędowców. Czy ubolewa Ojciec z powodu takich historii?

Bardzo boleśnie zniosłem pierwsze odejście po kilku latach po otwarciu świątyni. Był to kantor, przy czym bardzo zdolny. Śpiew naonny (ros.- наонное пение) poszedł właśnie od niego. Miał poważne wątpliwości co do swego chrztu. Nie będąc moim dzieckiem duchowym, swoimi wątpliwościami ze mną się nie dzielił. Mniej więcej w tym samym czasie jedna z naszych osób, odpowiedzialna za lektorów, chóry, śpiewaków (ros.- уставщица) przeszła do fiedosiejewców przy Przeobrażence.  Jednego z parafian „rozpropagandowali” Rogożscy Kozacy i on wstąpił w ich szeregi. Był taki przypadek, kiedy także ustawszczik – уставщик (był moim synem duchowym) odszedł do Rogożskiego, a po wojsku wrócił, ale nie do nas, tylko do monasteru. Ponieważ przyjął on postrzyżyny bez uzgodnienia ze mną, z błogosławieństwem starszego spowiednika, to skończyłem w stosunku do niego swoją opiekę duchową.

 

Mogę powiedzieć, że w ostatnich latach bardziej spokojnie odnoszę się do faktu odchodzenia od nas kogoś z parafian, w tym i staroobrzędowców. Myślę w ten  sposób: „Na siłę kochany nie będziesz.  Dalecy jesteśmy od ideału, a ja szczególnie. Człowiek czyta, z kimś się spotyka, rozmyśla, porównuje, wyciąga wnioski. Krótko mówiąc, sytuacja rozwija się w trybie wolnej konkurencji. Na powstające pytania i zdziwienia staram się odpowiadać, ale nie ma pewności, że wszystkie moje odpowiedzi są w stu procentach przekonujące.”

 

Dlaczego niektóre osoby, które uczyli się u Ojca podstaw starego obrządku, później przekształciły się  w „fanatyków”, a następnie i w oskarżycieli, przenosząc się od jednej zmowy do drugiej z „demaskowaniami” i skandalami? Jak się tworzy współczesny typ „fanatyka”, którzy jeszcze wczoraj nie umiał przeżegnać czoła, a dziś mówi zgodnie „z Pismem”, „osądza” kapłanów i biskupów?

Najtrudniejsze pytanie. Nie chcę upraszczać. Powiedzieć, że uczyli się od nas podstaw starego rytu, to nie byłoby do końca prawdziwe. Przychodzili oni już zorientowani i okazaliśmy się dla nich etapem przejściowym. Byli to wykształceni i szczerzy ludzie, w znacznym stopniu nastawieni maksymalistycznie. Byli też tacy, którzy psychicznie, jak sądzę, nie byli całkowicie zdrowi. Tak jak przypuszczałem, odchodząc od nas, oni również negatywnie postrzegali realia i gdzie indziej. Mogę przyznać, że w dużej mierze ich krytyka była uczciwa i obiektywna. Taką krytykę staraliśmy się odbierać i wyciągać wnioski. Smuciła niewdzięczność. Gorycz i tendencyjność. Cóż, Bóg ich sędzią. Niektórzy z nich prosili o przebaczenie. Zła staramy się nie pamiętać, ale ze względu na naszą niedoskonałość, na długo pozostaje osad. Dla chcących przebywać u nas zaczęto się odnosić bardziej poważnie i w sposób bardziej wymagający. Myślę, że powstałe nieprzyjemności zostały nam dopuszczone w celu pouczenia i oczyszczenia. Oczywiście, to nie zwalnia z odpowiedzialności tych, którzy postępowali nie po chrześcijańsku. Święci Ojcowie nawołują, aby iść środkową, carską drogą, a wszelkie samowolne skrajności do dobra nie doprowadzą.

 

Przypomniałem taki przypadek. Pewnego razu podczas służby pewnemu młodzieńcowi poleciłem wykonać pokłony za to, że on coś zrobił nie tak, jak trzeba. Po pewnym czasie okazało się, że pokłonów on nie wykonał. Jego rodzony ojciec anulował błogosławieństwo ojca duchowego. Na moje zdumienie była taka reakcja:

 

Ja karmię i ubieram dziecko i dlatego tylko mi on powinien okazywać posłuszeństwo.

 

W związku z tym, za radą starszego spowiednika, na okres pół roku zawiesiłem swoją opiekę duchowną nad tym tatulkiem. Więcej ta rodzina u nas już się nie pojawiła …

 

Źródło:

 

Игумен Кирилл (Сахаров): «О решении Поместного Собора 1971 года о признании равночестными и равноспасительными старых и новых обрядов почти ничего не знают»

http://ruvera.ru/articles/kirill_saharov_interviu_vocerkovlenie

20 października 2016 r.

 

umaczył Andrzej Leszczyński

12.12.2016 r.

 

Advertisements
Categories: Bez kategorii | Dodaj komentarz

Zobacz wpisy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com.

%d blogerów lubi to: