DLACZEGO NIE WOLNO NIE TYLKO ŹLE MÓWIĆ O MĘŻU, ALE I MYŚLEĆ!

 

 

 

Pewnego razu w Internecie trafiły mi się takie słowa: „Jak kobieta myśli o mężczyźnie, takim on się  staje”. Uderzająca rzecz. Zawsze tak jest. I nic z tym nie można zrobić. To jak jakaś tajemnica, rozumiecie?

 

Kobieca moc jest tak silna i działa ona tak subtelnie, że nic nie da się zrobić. Jeśli kobieta uważa, że jesteś nikim, to stajesz się miernotą. Potworna siła, niszczycielska. Z drugiej strony jeśli kobieta myśli: „Bardzo dobrze. Taki mężczyzna jest mi potrzebny. To jest mój mężczyzna” – to od razu, natychmiast on się zmienia, zaczyna rozkwitać.” – Oleg Torsunovw.

 

 

I zamyśliłam się. Myślałam długo, niektóre momenty przeżywałam w swoim życiu. I dzisiaj postanowiłam podzielić się z wami tymi przemyśleniami:

 

  • to pechowiec,
  • nie można mu ufać, on do niczego nie jest zdolny,
  • on nie odniesie sukcesu,
  • zasługuję na kogoś lepszego,
  • on powinien koniecznie się zmienić,
  • on ma wiele wad.

 

Ta lista może być nieskończona, jeśli nie zatrzymasz się na czas. Tą listą stale się dzielimy z naszymi przyjaciółkami, z matką, a jeśli i nie dzielimy się, to nieustannie przewijamy to w głowie.

 

Dlaczego to robimy?

 

Wydaje nam się, że potrafimy go zmienić i wtedy nasze życie natychmiast się zmieni i staniemy się dobre, kochające, delikatne. Tylko niech on najpierw przestanie grać na komputerze, zacznie zarabiać tyle, ile ja chcę, zaprosi gdzieś, podaruje coś. Niech się zmieni.

 

Czekamy na zmiany od mężczyzn tylko dlatego, że utknęliśmy w dzieciństwie i nie chcemy patrzeć na siebie i swoje życie. To bardzo naiwne marzenie – myśleć, że jeśli mężczyzna poprawi swoje wady, to stanę się szczęśliwą. Skupienie się na wadach innej osoby pozwala siedzieć i nie rozwiązywać własnych problemów.

Gotovimsja-k-venchanijy-848x500

Osądzając drugiego, nie patrzymy na siebie. Patrzenie na swoje wady i problemy jest trudniejsze i bardziej bolesne i aby być uczciwą wobec siebie, to trzeba będzie je poprawić. O wiele łatwiej jest zając się naprawą wad męża i jak słodko jest poskarżyć się na niego innym i uzyskać aprobatę otoczenia. Jestem dobra, to on jest zły.

 

Osądzając męża, wywyższamy się ponad niego, uważamy się za lepszych i mądrzejszych. Nie wiemy, jak zasłużyć na uwagę w inny sposób. Brakuje nam własnego uznania. Wywyższając się, otrzymujemy w ten sposób pochwałę.

 

Wiemy, że krytykować i mówić złych słów naszemu mężowi nie należy, uczą nas tego na wszystkich stronach Internetu i czasopism, że on odejdzie, znajdzie kochankę. Kiedy jest nam źle i robak serce gryzie, to myślimy o tym w ostatniej kolejności. Potrzebujemy wylania, wyrzucenia tej negacji. Nie możemy jej przechowywać w naszej duszy i szukamy kogoś, na kogo moglibyśmy ją wylać.

 

Narzekamy i osadzamy naszego męża, ponieważ chcemy, aby nam współczuli, wspierali, nie czujemy w sobie dorosłej siły, nie mamy wewnątrz nic, na czym moglibyśmy się oprzeć. Nie wiemy, co robić z poczuciem bezsilności. Nie wiemy, jak samodzielnie zmienić swoje życie. Idziemy, aby „się oprzeć” na innych, w nadziei, że to oni zmienią nasze życie. Bardzo naiwne i dziecięce pomysły, prawda?

 

Jeśli narzekamy na męża przyjaciółkom lub matce, staramy się wybronić i pozyskać ich wsparcie. To takie dziecinne oszustwo.

Mówiąc mu lub o nim, że jest taki zły, podświadomie chcemy zemścić się na nim za to, że on nas nie  uszczęśliwił. Tym samym wewnętrznie blokujemy przypływ energii do męża i nie wspieramy go. „Jesteś zły – i niechaj nic ci się nie udaje!”. A kiedy naprawdę u niego nic się nie uda, to wtedy jesteśmy jeszcze bardziej źli i obrażamy się na niego. I wkraczamy w błędne koło.

 

Do czego to prowadzi?

 

Kiedy kobieta źle mówi lub myśli o mężczyźnie, nie szanuje go, to oddala się w myślach od niego, nie wspiera go energetycznie. Wszystko leci mu z rąk, sprawy się nie układają, pieniędzy się nie zarabia,  kupuje relaksujące (%) napoje i my oczywiście jeszcze bardziej przekonujemy się o naszej słuszności, że nie jest on godzien szacunku. Wchodzimy w błędne koło. Mężczyzna jest bezsilny w tej sytuacji, aby cokolwiek zmienić.

 

Jeśli się nie powstrzymamy, to zawsze znajdzie się coś do skrytykowania. Jest to zła praktyka – myślimy źle, mówimy źle naszym przyjaciółkom, naszej matce i jeszcze bardziej przekonujemy się o naszej słuszności, niszcząc w ten sposób nie tylko nasze stosunki, ale i samych siebie. Nadweręża się układ nerwowy, obojętnieje kobiece serce, zatruwamy naszą duszę, zanieczyszczamy nasze ciało negacją i złem. I jeszcze przy tym przechowujemy i przekazujemy to dalej.

blog_qs_4737925_7237034_tr_klotnia330

Negatywne myśli zabierają ogromną ilość energii. Kobiecy udział, kobieca energia, kobieca aprobata dla mężczyzny – jest paliwem dla wszystkich jego dokonań i osiągnięć. Kiedy kobieta myśli źle o swoim mężu, to on nie ma szans na odniesienie sukcesu i bycie dla ciebie dobrym.

Kobiety, nie szanujące swego męża, pokazują to swoim dzieciom. Teraz przypomnijcie i odpowiedzcie na pytanie:

Czy wasza matka szanowała waszego ojca? Jak to rozumieliście? Po prostu odczuwaliście. Dzieciom niczego nie trzeba wyjaśniać i opowiadać, one zawsze wiedzą o tym i jeśli nie szanujecie swojego męża: to dzieci źle się uczą, w ten sposób one protestują; nie słuchają was, są chamowate, niegrzeczne; robią wszystko na odwrót, kontaktują się ze złym towarzystwem, zaczynają nabierać złych nawyków; nie mogą stworzyć relacji w przyszłości.

 

Brak szacunku dla męża ma wysoką cenę.

 

Obmawiając swego męża z innymi, otrzymacie dużo rad: że „on nie jest twoją parą”, że „musisz się rozwieść”. Przecież w tych rozmowach słuchasz nie siebie, ani nie swego serca. Słuchasz cudzych ludzi.

 

Kiedy obmawiasz męża z matką, dzięki temu zachowujesz z nią niewidoczny związek, pozostajesz dzieckiem. Idziesz przeciwko mężowi, jednocząc się z matką, w pewnym sensie zdradzasz go. Mama zawsze będzie żałować swego dziecka i zbeszta krzywdziciela. Ale co to ci da? To, że matka przestanie szanować twego męża. A potem będziesz musiała przywracać przed nią jego autorytet i jego status. Bądź uczciwa – jeśli jest on zły, odejdź od niego i żyj z matką.

 

Gdy się podzielisz kłopotami ze swoją przyjaciółka w nadziei uzyskania poparcia i aprobaty, a te szczegóły pójdą dalej z ust do ust, to tam i o tobie powiedzą i to poniesie się dalej. Twoje imię też nie pozostanie dobrym. Czy warto to robić? Czy może naiwnie zakładasz, że przyjaciółka milczy, jak partyzant?

 

Kiedy mówisz złe rzeczy o swoim mężu, to uważasz się za lepszą. Kultywujesz swoją dumę. Kiedy kobieta źle mówi o mężu, to rozrywa ona niewidzialną więź i zaczyna żyć swoim własnym życiem. W tym momencie nie ma rodziny. Mąż zaczyna żyć własnym życiem. Czujesz to i zaczynasz się zabezpieczać się i przygotowujesz drogi do odejścia. A potem pytanie bez odpowiedzi? Dlaczego stosunki się nie ułożyły. I zmieniliśmy się we współlokatorów?

 

Obmawiając męża, podświadomie prowokujemy go do „złego” zachowania. Nie potrzebujemy, aby on się zmienił. Tylko kogo wtedy będziemy winili?

Ol-ktkpTURBXy80ZmZhZjA2ZWYyN2Q3M2Y2NmY0OTdiMjg4NTI3N2U3My5qcGeTlQMBzLrNA-fNAjGTBc0DFM0BvJUH2TIvcHVsc2Ntcy9NREFfLzE0MGIxY2ZlN2YwYWM1MmVkYzAxMGQ3MDk3OGU4NGJlLnBuZwDCAA

Wszelkie złe myśli o sobie mężczyzna odczytuje, zdaje sobie sprawę, że nie jest już dla ciebie mężczyzną twoich marzeń, że już nic dla ciebie nie znaczy, a ty przestałaś go kochać, kładzie się na kanapę i zaczyna się mścić na tobie. Ponownie wkraczamy w błędne koło. Na kanapie on słyszy jeszcze dużo o sobie, o tym, o czym nie wiedział, a my mamy nadzieję, że podniesiemy go do wielkich czynów.

 

Ważne jest, aby przestać nie tylko źle mówić o swoim mężu, ale także przestać źle o nim myśleć. Nawet jeśli nie wypowiadamy naszych myśli na głos, one jednak nadal wpływają na rzeczywistość, jak i na słowa. Cała aktywność kobiety jest wewnątrz, w jej myślach – to jest jej siła. Nawet jeśli przestaniesz narzekać na swego męża, ale nadal będziesz myśleć o nim jako o przegranym, to nie będzie żadnych zmian, wszystko pozostanie tak jak było przedtem. Właśnie to ja zawsze traciłam z pola widzenia.

 

Zrezygnować z marzenia o idealnym partnerze. To marzenie tak głęboko w nas siedzi, że wcale nie jest łatwo z niego zrezygnować. Jednak, aby pójść dalej, to jakby to nie było trudne i smutne, trzeba zacząć. Trzeba będzie zacząć od siebie. Z jakiegoś powodu życie jest zorganizowane w ten sposób. Można długo walczyć nad zmianami innego, ale wystarczy tylko trochę odpuścić ten pomysł, a  poprawia się nastrój i otaczający świat zaczyna się zmieniać, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki.

 

Pragnienie ideału jest zawsze podświadomym pragnieniem uzyskania idealnego rodzica. To pragnienie zmusza, aby ​​stać w miejscu i czekać „od morza pogody”. Jak myślisz, czy pojawi się idealny mężczyzna? Zrezygnuj z oczekiwań, jakim powinien być partner, co powinien robić, ile zarabiać. Te oczekiwania niczego innego oprócz bólu i rozczarowań nie przynoszą.

 

Kiedy przestaniesz mówić źle o mężczyźnie, porzucisz myśl, aby go zmienić. A więc zaakceptuj go takim, jakim jest. Musisz zrozumieć, że nie do zadań męskich należy zmienność. Mężczyzna nie jest z plasteliny. To kobieta powinna się zmieniać. Powinna rozwijać w sobie takie cechy jak elastyczność i miękkość.

 

Nigdy nie obmawiaj z przyjaciółkami swego męża, one widzą sytuację tylko twoimi oczami, opierają się tylko na „waszych sprawach”. One nie są w stanie zobaczyć prawdziwego obrazu i udzielić  właściwej rady. Ich rady, jak z góry wiadomo, z pewnością są niewłaściwe. Więc po co prosić o radę?

 

Pamiętajcie, kobieta obmawiająca swego męża z przyjaciółkami jest dzieckiem. Zamiast kierować kobiecą energię na swego męża i na rozmowę z nim, ona „wylewa” ją na przyjaciółkę.

 

Jeśli źle myślisz o mężczyźnie, to powinno być sygnałem, że jest coś w tobie i twoim życiu, na co nie chcesz patrzeć.

 

„Wszystko, co zauważamy w drugim, jest w nas. To, co mamy w środku, widzimy z zewnątrz. Wszystko to, co przy spojrzeniu na kogoś innego ODZYWA SIĘ W NASZYCH UCZUCIACH, jest obecne w naszej energii. Pierwszym krokiem do zmiany jest przeniesienie spojrzenia na siebie.”

– Maria Rakitina.

 

Zacznij śledzić swoje myśli. Jak tylko zaczniesz źle myśleć o swoim mężu, oznacza to, że jest ci źle,  że pozwoliłaś jakimś negatywnym myślom przeniknąć do twego wnętrza i dlatego chcesz przenieść odpowiedzialność za swoje nieszczęście na niego. Zauważajcie te chwile i wysiłkiem woli przestańcie sobie pobłażać w przekładaniu odpowiedzialności. Ile masz lat? Czas dorosnąć.

 

Przestań być ofiarą.

 

Ucz się szanować swego mężczyznę, on zacznie to przekazywać w otaczający świat, inni ludzie zaczną go szanować. Zacznij odczuwać jego wartość, co da mu pewność siebie i siłę. Kwestia jego sukcesów stanie się kwestią czasu. Kiedy kobieta dostrzega męskie walory – to tworzy mężczyznę, rosną mu skrzydła, przychodzi do niego powodzenie, wszystko mu się udaje. On nigdy nie będzie leżał na kanapie.

 

Mężczyzna nie może wypracować szczęścia, on może je otrzymać tylko od kobiety, od jej miłości, szacunku, uznania jego zasług i zalet.

 

Źródło – Kluber

По материалам — Тайны Мироздания

 

Źródło:

Почему нельзя не только говорить плохо о муже, но и думать!

http://pic-words.ru/pochemu-nelzya-ne-tolko-govorit-ploxo-o-muzhe-no-i-dumat.html

 

 

Tłumaczył Andrzej Leszczyński

13.11.2017 r.

Reklamy
Categories: STRONA GŁÓWNA | Dodaj komentarz

Zobacz wpisy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com.

%d blogerów lubi to: