HEREZJE

TROSKA CERKWI O CZYSTOŚĆ WIARY CHRZEŚCIJAŃSKIEJ..

Święta Cerkiew Chrystusowa od pierwszych dni swojego istnienia nieustannie troszczy się o to, by dzieci jej, należący do jej łona, przebywali w czystości prawdy. Nie znam większej radości nad tę, kiedy słyszę, że dzieci moje postępują zgodnie z prawdą. – pisze Ewangelista Jan (3 J 0,04). Krótko, jak mi się wydaje, wam napisałem przy pomocy Sylwana, wiernego brata, upominając i stwierdzając, że taka jest prawdziwa łaska Boża, w której trwajcie (1 P 5,12).

Święty apostoł Paweł opowiada o sobie, że po 14 latach głoszenia nauk, na skutek objawienia udał się wraz z Barnabą i Tytusem do Jerozolimy. Tam głosił Ewangelię oraz osobno tym, którzy cieszą się powagą, [by stwierdzili], że nie na marne on się poświęca i poświęcał (Ga 2,02). Nakazuję <…> ażebyś zachował przykazanie nieskalane <…> Zdrowe zasady, któreś posłyszał ode mnie, miej za wzorzec… – niejednokrotnie poucza on swego ucznia Tymoteusza (1 Tm 6,13-14; 2 Tm 1,13).

Prawdziwa droga wiary, była zawsze pilnie strzeżona w historii Cerkwi, od zarania dziejów zwana była prostą i prawą drogą oraz prawosławiem (ortodoksją). Apostoł Paweł naucza Tymoteusza, by stanął przed Bogiem jako godny uznania pracownik, który nie przynosi wstydu, trzyma się prostej linii prawdy (pracownika prosto rzeźbiącego dłutem 2 Tm 2:15). W piśmiennictwie wczesnochrześcijańskim ciągle mowa jest o trzymaniu się „prawideł wiary”, „zasad prawdy”. Natomiast sam termin „prawosławie” szeroko wykorzystywany jest w epoce przed Soborami Powszechnymi, w terminologii samych Soborów Powszechnych oraz Ojców Cerkwi jak wschodnich, tak i zachodnich.

Obok prostej i prawdziwej drogi wiary zawsze występowały inne, oparte na odmiennych drogach rozumowania („inaczej myślące” według sformułowania św. Ignacego Antiocheńskiego), świat większych lub mniejszych omylności wśród chrześcijan, a nawet całe błędne systemy, usiłujące przeniknąć w prawosławne środowisko. Poszukiwanie prawdy doprowadziło do rozłamu wśród chrześcijan. Studiując historię Cerkwi, jak również obserwując współczesność, widzimy, że błędy kłócące się z prawosławną prawdą, pojawiały się pod wpływem

  • innych religii,
  • filozofii,
  • na skutek słabości i żądz upadłej natury człowieka, szukającej usprawiedliwienia tej swojej słabości i żądz.
Najczęściej powodem zakorzenienia błędów i ich nieustępliwości jest ludzka duma, duma ludzkiej myśli. Dzieje się tak dlatego, że ludzie tkwią przy błędach i bronią ich ze względu na dumne usposobienie myśli. Aby zachować prawdziwą drogę wiary, Cerkiew musiała ustalić surowe formy wyrażania prawdy wiary, wybudować twierdzę prawdy, która miała powstrzymywać obce naukom Cerkwi wpływy. Określenia prawdy, ogłoszone przez Cerkiew, od czasów apostolskich nazywane są dogmatami. W Dziejach Apostolskich czytamy o apostole Pawle i Tymoteuszu: Kiedy przechodzili przez miasta, nakazywali im przestrzegać postanowień powziętych w Jerozolimie przez Apostołów i starszych (Dz 16,4; tu mowa o postanowieniach Soboru Apostolskiego, opisanego w rozdziale 15 Dziejów Apostolskich). Wśród Starożytnych Greków i Rzymian dogmaty oznaczały rozkazy, które musiały być rzetelnie wykonane. W chrześcijańskim rozumieniu, dogmaty są przeciwieństwem sądów (opiniom) niestałym i subiektywnym rozważaniom.

PRAWOSŁAWNA TEOLOGIA DOGMATYCZNA
(Protopresbiter Michal Pomazanski )

http://www.apologet.pl/Pol/Troska/p_troska_01.htm

Reklamy
Categories: APOSTAZJA I POGAŃSTWO, ETYKA CERKIEWNA, HEREZJE, PRAWOSŁAWIE, STRONA GŁÓWNA | Dodaj komentarz

Pachołki Antychrysta spieszą się…Ekumaniaków „Wszechprawosławnego Soboru Kreteńskiego” uwieczniono na ikonie

Diabeł, jak wiadomo, to małpa Boga, on GO nieustannie naśladuje. Ekumaniacy, pachołki Antychrysta, starają się także, przez cały czas, oblec w owcze skóry ażeby oszukać naiwny lud prawosławny. Właśnie w tym przypadku, za przykładem ekumenicznych Ojców Cerkwi, ekumaniaków wilczego „soboru kreteńskiego” utrwalono na ikonie. Oby Pan ich pokarał!

Publikujemy wizerunek zbójeckiego „soboru kreteńskiego”, który odbył się w czerwcu bieżącego roku, a dokładniej to publikujemy część malarstwa ściennego nowej, czarnogórskiej świątyni Świętego Jovana (Jana) Władimira, która znajduje się w mieście Bar.

aaa

Oczywiście fałszywy „sobór kreteński” jest tutaj ukazany w stylu w jakim przedstawiano Sobory Ekumeniczne. Widzimy dziesięciu zwierzchników Prawosławnych Cerkwi lokalnych (z Polski dół lewej strony „ikony” ABP Jerzy i Metropolita Sawa), którzy wzięli udział w „soborze”, w szatach duchownych i z Ewangelią w rękach. Przedstawieni są także ich doradcy, po dwóch na każdego, tak jak przed „soborem”, w mitrach i kamiławkach (nakrycie głowy prawosławnego duchownego – tłum.).

Wszyscy oni znajdują się w łodzi, która, rzekomo, przedstawia ich „cerkiew” płynącą po wielkim morzu historii. W centrum łodzi znajduje się Święta Ewangelia a w części górnej, pomiędzy patriarchą Bartłomiejem a aleksandryjskim patriarchą Teodorem, Duch Święty w postaci gołębicy. W górnej części kompozycji znajduje się błogosławiący Chrystus, po którego lewej i prawej jest Bogurodzica i Jan Chrzciciel. Jest też i napis po serbsku, który wyraźnie wskazuje na to, że chodzi tu o zbójecki „sobór kreteński”.

aaaa

Za: http://3rm.info/main/64637-slugi-antihrista-speshat-ekumenistov-vsepravoslavnogo-sobora-zapechatleli-na-ikone.html

Data publikacji: 6.10.2016

Nadesłał Borys

MATERIAŁY POWIĄZANE Z KRETEŃSKIM SOBOREM:

Okultystyczne symbole logo „Soboru Wszech-Prawosławnego”. Hieromnich Makary Banu

ZGROMADZENIE ZWANE WIELKIM SOBOREM

SOBÓR 2016 KRETA

Categories: APOSTAZJA I POGAŃSTWO, ETYKA CERKIEWNA, HEREZJE, PRAWOSŁAWIE, SOBÓR w 2016, STRONA GŁÓWNA | Dodaj komentarz

Będzie ciężka wojna ! Zginą setki milionów ludzi !

„BĘDZIE CIĘŻKA WOJNA! ZGINĄ SETKI MILIONÓW LUDZI!” – Kazanie Biskupa Banczeńskiego Longina (Żara). (Video, pobrać tekst kazania).

a5

Pobierz tekst kazania:  zajijayte-istinu-EP-Longin-jar.doc [40,5 KB]

Chwała Bogu! Są na Rusi prawdziwi i dobrzy pasterze Boży, którzy wykazują troskę o owce. „Kto ma uszy do słuchania, niechaj słucha!” (Mt 13,43) Film video został zapisany na telefon komórkowy w Banczeńskim monasterze Świętego Wniebowzięcia w Święto Pokrowu (Opieki Najświętszej Bogurodzicy).

Film video (15:52) Kazanie – krzyk wołającego na pustyni, biskupa Longina Żara

Tekst filmu wideo:

„(brak dźwięku na początku) …. i którzy oddali całe swoje życie za nas, żebyśmy byli szczęśliwi, a dziś pozostają gdzieś zapomniani, bezsilni, starzy, a my, „szczęśliwi”, pijemy, tańczymy i bawimy się i zapominamy, jak macierzyńskie serce czeka na nas. Ojciec, który pracował dzień i noc, trudził się po to, abyśmy byli szczęśliwi i żeby wszystko u nas było gotowe. Nienawidzimy go. Dlaczego żyjemy? Dlaczego bracia i siostry, dziś jesteśmy na tej ziemi?

a3

Po to, żeby czynić zło ..? Po to, aby zabijać siebie nawzajem ..? Nie. Błogosławieni, którzy wprowadzają pokój, albowiem oni będą nazwani dziećmi Bożymi. Szerzcie dobro. Kochajcie i przebaczajcie wszystkim. Życie jest krótkie, czasy ostatnie. Pan Bóg przyjdzie sądzić ten świat. Jak nas zastanie, tak i będzie i Sąd Boży nad nami. Bóg przebaczał wszystkim. Ani jednego grzesznika na ziemi nie pozostało bez przebaczenia. On powiedział: „Przyszedłem, aby przebaczać.” To była wola Pana – przebaczyć wszystkim grzesznikom i zabrać nas wszystkich do Królestwa Bożego.

Ale dzisiaj ludzie nie chcą służyć Bogu. Mówiłem wam, że ciężkie czasy już nadeszły. Oszukujemy swój naród prawosławny – patriarchowie, biskupi, kapłani. Chcemy pokazać inną drogę do życia wiecznego, nie tę, którą Pan nam zostawił. Co sądzicie, bracia i siostry, czy święci Ojcowie naszej Cerkwi, nie mogli się zebrać wszyscy razem: prawosławni, katolicy, protestanci, baptyści, świadkowie Jehowy i powiedzieć: „Jesteśmy Braćmi i Siostrami w Chrystusie”?!

Ale nie, Bóg oddzielił herezje od prawdy. I są to wrogowie Boga, wrogowie naszej Cerkwi Prawosławnej, wrogowie Bogurodzicy. Nie mam nic przeciwko człowiekowi (heretykowi – dod.), ale przeciwko naukom heretyckim musimy powstać i nie dopuścić w naszej Cerkwi, w naszej Prawosławnej Wierze tego bluźnierstwa.

Dzisiaj modliliśmy się z wami, płakaliśmy, prosiliśmy Pana Boga, spożywaliśmy w Eucharystii Ciało i Krew Zbawiciela. A gdybyśmy przyszli i tańczyli tak, jak tańczyli „Kazaczka” w Moskwie, w cerkwi, to myślę, że nie byłoby to Cerkwią Bożą! A byłoby to zbiorowisko szatana. Ci ludzie utracili uczucia chrześcijańskie. Jak można tańczyć przed ołtarzem? Jak można mówić, bracia i siostry, że mamy inną wiarę, że inne nauczanie powinno być w naszej Cerkwi?

Nie wierzcie im! Są to ludzie, którzy przygotowują drogę dla Antychrysta. Są to odszczepieńcy i zdrajcy naszej świętej Wiary Prawosławnej. I prosimy Was wszystkich wytrwać w prawdzie, bracia i siostry! Święci ojcowie mówili, tak, przyjdą takie czasy, oni was zdradzą, zorganizują ten Synod (jak widać – Wilczy Sobór – dod.), Łże-Synod, Synod szatana, antychrysta i oni zdradzą prawdę Bożą i będą was prześladować.

Myśleliśmy, że to nie teraz, ale później. Ale widzimy, bracia i siostry, kiedy biorą naszą świętość, Ojczulka Serafina z Sarowa i dają święte relikwie jezuicie-heretykowi Papieżowi Rzymskiemu! Ten grzech nie może być wybaczony! Kiedy nasi biskupi, metropolici stawiają tron (stół ofiarny) na środku cerkwi, żeby ludzie widzieli służbę w Cerkwi, a nie na ołtarzu za ścianą – to już jest herezja. Łacińska herezja. I oni niczego się nie boją.

Tak, nadszedł czas. Nadszedł czas, bracia i siostry, aby się modlić, prosić Pana Boga, żeby Pan Bóg zatrzymał ich, tę obrzydliwość. Ale Święci Ojcowie powiedzieli, że ta obrzydliwość będzie! Przyjdzie! Nie mogę teraz dokładnie przytoczyć słów, że ta obrzydliwość przyjdzie, tam, gdzie jest najświętsze miejsce – ołtarz, przed ołtarzem. Tak oni tańczyli w Moskwie (przed ołtarzem).

Czy Patriarcha nie widzi, jak oni tańczą przed ołtarzem i tańczą „kazaczoka” i śpiewają pieśni sekciarskie? Zdrajcy, odstępcy, słudzy szatana! Nie wiem, czy jest czas dla was, czy nie ma, ale proszę – niech się nawrócą i przyjdą wszyscy do Pana Boga.

Chcę, aby pozostał w waszych duszach pokój. Przecież chcę być z Bogiem i ze swoim ludem. Nie będę ukrywał niczego przed wami. Zawsze będę mówił prawdę. Kiedy nas zamknięto na Synodzie to powiedzieli: nikt nie powinien wiedzieć, co tu się dzieje. A dlaczego Cerkiew Boża nie powinna wiedzieć? Dlaczego ludzie, którzy budowali cerkwie, monastery, nie powinni znać prawdy? A po co jesteście nam potrzebni, bracia i siostry? Żebyście nas karmili, ubierali nas, budowali nam cerkwie, a my prowadzimy was do otchłani, na wieczne męki za to?!

Hańba i wstyd! Nawracajcie się Prawosławni! Opamiętajcie się! Nadszedł czas spowiedzi! I nie trzeba bać się niczego! Nie trzeba bać się niczego! Bądźcie wierni Panu Bogu, kanonom naszej Prawosławnej Cerkwi i słuchajcie Świętych Ojców, którzy wszystko napisali i powiedzieli nam, jakie czasy przyjdą i oni powiedzieli nam, co powinniśmy robić. Czytaj dalej

Categories: APOSTAZJA I POGAŃSTWO, ETYKA CERKIEWNA, HEREZJE, PRAWOSŁAWIE, STRONA GŁÓWNA | Dodaj komentarz

NIE UCZESTNICZCIE W DZIEŁACH CIEMNOŚCI (fragment z audycji „Głos prawdziwego Prawosławia”)

Джуна и Кирилл

Dwie wschodzące gwiazdy – przyszły Patriarcha Cyryl i Dżuna Dawitaszwili

PROTOJEREJ SIERGIJ KONDAKOW: Św. Apostoł Jan Ewangelista w swoim Objawieniu piętnuje sługi demoniczne: „Błogosławieni, którzy przestrzegają Przykazań Jego (Bożych), aby władza nad drzewem życia do nich należała i aby bramami wchodzili do miasta. A na zewnątrz są psy i czarownicy i rozpustnicy, mordercy, bałwochwalcy” (Obj. 22: 14-15). Tymi groźnymi słowami Apostoł Miłości piętnuje również nasze społeczeństwo, pogrążone w pseudo-duchowości i w pseudo-religijności.

 

Rosyjskie media doniosły o śmierci bioenergoterapeutki, artystki, poetki Dżuny Dawitaszwili (ur.22.6.1949; zm.8.6.2015 r. – dod. A.L.). Zmarła gwiazda okultyzmu numer jeden ZSRR. Tak, właśnie nie Rosji, a Związku Socjalistycznych Republik Radzieckich!

 

Pamiętam doskonale, jak na początku lat 1980-tych o Dżunie szeptała niemal cała Moskwa. W tym samym czasie mój wujek Władimir Wiszniewskij, belgijski korespondent w Moskwie, wziął mnie na wizytę do wielkiego sowieckiego funkcjonariusza. I oto, siedząc w swojej luksusowej rezydencji przy dużym stole, ten odpowiedzialny towarzysz opowiadał nam o tajemniczej uzdrowicielce z Gruzji, która została przywieziona do leczenia samego Breżniewa. Zauważył on ponadto, że Dżunę polecała sama „jasnowidząca” Wanga, inna gwiazda okultystyczna krajów socjalistycznych. Niesłychane! Sekretarz Generalny, wódz całej postępowej ludzkości wraz z jego najbliższymi współpracownikami korzysta z usług czarownicy.

 

Джуна и Ельцин

Prezydent Rosji Jelcyn i Dżuna

Czytaj dalej

Categories: APOSTAZJA I POGAŃSTWO, ETYKA CERKIEWNA, HEREZJE, PRAWOSŁAWIE, STRONA GŁÓWNA | Dodaj komentarz

ARCHIWUM: Arcybiskup Lazar i jego Synod o „anty-chrześcijańskim charakterze obecnego reżimu Federacji Rosyjskiej”

 

 

Abp Odeski i Tambowski Lazar (Żurbienko)

 

Z Okólnego Orędzia Synodu Biskupów RPPC – Rosyjskiej Prawdziwie – Prawosławnej Cerkwi (ros.- Русской ИстинноПравославной Церкви, w skrócie РИПЦ) pod przewodnictwem Jego Eminencji Arcybiskupa Odeskiego i Tambowskiego Lazara (Żurbienko) z dnia 28 maja / 10 czerwca 2004 r.:

 

Łączenie Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej Za Granicą z Moskiewskim Patriarchatem odbywa się za pod przywództwem politycznym Federacji Rosyjskiej i służb specjalnych i jest wynikiem utraty przez Synod Nowego Jorku cerkiewnej wolności. Ten neosergiański* (ros.- неосергианский) akt podporządkowuje Cerkiew siłom anty-chrześcijańskim i jest cerkiewnym przestępstwem, analogicznym do działalności metropolity Sergiusza, a nawet jeszcze bardziej poważnym, ponieważ został popełniony dobrowolnie, a nie pod przymusem. Do neosergiańskiego Synodu metropolity Ławra w pełni mają zastosowanie słowa Świętego Męczennika Pachomiusa z Czernihowa, powiedziane przez niego o metropolicie Sergiuszu i jego Synodzie: „Metropolita Sergiusz jest kompletnym niewolnikiem, posłusznym narzędziem w rękach znanych nam instytucji sowieckich … i zupełnie stracił swój moralno-cerkiewny autorytet … Jednym słowem, takiego poniżenia i oplucia Święta Cerkiew jeszcze nie przezywała”.

 

*/

Neosergianizm, a wcześniej Sergianizm – (ros.- Сергиа́нство) termin używany w literaturze cerkiewno-historycznej i politycznej głównie przez Rosyjską Cerkiew Prawosławną Za Granicą przed jej przyłączeniem do Patriarchatu Moskiewskiego w 2007 roku i ma w ocenie wyraźnie negatywną konotację. Pod pojęciem sergianizmu rozumie się politykę bezwarunkowej lojalności wobec władzy sowieckiej w ZSRR, początek której zwykle łączy się z tzw. Deklaracją metropolity Sergiusza Stragorodskiego (ros.- Страгородским (1925-1944), której idee stanowiły podstawę stosunków Patriarchatu Moskiewskiego z władzą radziecką.[A.L.]

 

Zjednoczenie RPPC z MP jest przeprowadzane na zlecenie światowej „zakulisy”, jako niezbędny element w realizacji planu światowej antychrystowej globalizacji. To zjednoczenie wzmacnia post-sowiecki reżimu Federacji Rosyjskiej, daje mu błogosławieństwo Cerkwi. Reżim, który dokonuje dechrystianizacji narodu rosyjskiego, kampanię jego moralnego zepsucia, a także popiera jego fizyczne wymieranie, przez Synod RPPC – Ł* został ogłoszony jako chrześcijański i prawosławny. Oto zaledwie kilka faktów, potwierdzających anty-chrześcijański charakter obecnego reżimu Federacji Rosyjskiej: „W społeczeństwie rosyjskim występują katastrofalne zjawiska, których przyczyny są ukryte w duchowej niepomyślności. Na podstawie danych statystycznych ze źródeł rosyjskich i zagranicznych, co minutę w Rosji jest zabijana jedna osoba, a co 10 minut popełnia się jedno lub dwa samobójstwa. Liczba bezdomnych dzieci w Rosji niemal odpowiada poziomowi po wojnie. Jednym z najbardziej palących problemów naszego społeczeństwa stała się masowa narkotyzacja ludności. 30% młodych ludzi używa narkotyków. Średnio praktycznie każda Rosjanka wykonuje od 2 do 4 aborcji rocznie. Śmiertelność jest o 70% wyższa niż wskaźnik urodzeń – za 15 lat populacja Rosji zmniejszy się o 22 miliony. Jest to więcej, niż straciliśmy podczas Drugiej Wojny Światowej. Dzisiaj możemy powiedzieć na pewno, że Rosja umiera nie tylko duchowo, ale również fizycznie” (I. A. Kunicyn, członek Historycznej i Prawnej Komisji Patriarchatu Moskiewskiego przy Dumie Państwowej Federacji Rosyjskiej, Независимая газета (pol.-Gazeta Niezależna), 2 czerwca 2004 r. Tak więc, następuje świadomy współudział RPPC-Ł w fałszerstwie odrodzenia Rosji i Cerkwi Rosyjskiej. Synod Nowego Jorku błogosławiąc taki reżim i ogłaszając go za „przyczyniającego się do duchowego odrodzenia Rosji” popełnił ciężkie przestępstwo przeciwko chrześcijańskiemu sumieniu.

 

*/

RPPC-Ł (ros.- РПЦЗ). Litera Ł dodawana jest dla informacji, że metropolitą był w tym czasie митрополи́т Лавр (Шкурла, (1928 – 2008), Laurus Shkurla, Szkurla; ang. Metropolitan Laurus; zmarł 16.3.2008r.). Był metropolitą Wschodniej Ameryki i Nowego Jorku, pierwszym hierarchą Rosyjskiej Prawosławnej Cerkwi Za Granicą.[A.L.]

 

+ Arcybiskup Lazar (ЛАЗАРЬ)

Odeski i Tambowski

Przewodniczący Synodu Biskupów Rosyjskiej Prawdziwie – Prawosławnej Cerkwi

 

+ Arcybiskup BENJAMIN (ВЕНИАМИН)

Czarnomorski i Kubański

 

+ Biskup Dionizy (ДИОНИСИЙ)

Nowogrodzki i Twerski

 

+ Biskup Ireneusz (ИРИНЕЙ)

Wiernieński i Siemireczeński

 

+ Beskup Hermogenes (ГЕРМОГЕН)

Czernihowski i Gomelski

 

+ Biskup Tichon (ТИХОН)

Omski i Syberyjski

 

28 maja / 10 czerwca 2004 r.

Czcigodnego (prepodobnego) Nikity Wyznawcy

 

Oryginał: http://catacomb.org.ua/modules.php?name=Pages&go=print_page&pid=530

 

 

 

Źródło:

 

АРХИВ: Архиепископ Лазарь и его Синод об «антихристианской сущности нынешнего режима РФ»

http://catacomb.org.ua/modules.php?name=Pages&go=page&pid=2069

 

 

Tłumaczył Andrzej Leszczyński

26.10.2016 r.

Categories: APOSTAZJA I POGAŃSTWO, ETYKA CERKIEWNA, HEREZJE, PRAWOSŁAWIE, STRONA GŁÓWNA | Dodaj komentarz

NIEPOKOJĄCE DYSONANSE lub wrażenia z książki opowiadań Archimandryty Tichona „Nieświęci święci”

 

Podczas czytania książki archimandryty Tichona „Nieświęci święci”, odnieśliśmy wrażenie narodzin nowego gatunku, lub, lepiej mówiąc, stylu pisania o ascetach w postaci zabawnych opowiadań i małych show. Jakaś przygnębiająca płycizna, jak gdyby autor nie przemyślał tego, o czym pisze, a tylko chce zabawić czytelnika, pokazując mu w pośpiechu zestawione obrazy z taśmy autobiograficznej.

 

Podjęliśmy się trudu przeczytania książki do końca, a następnie postanowiliśmy wymienić zdziwienia i dysonanse, które pojawiły się w trakcie jej czytania. A więc, aby nie być gołosłownymi w swoich wypowiedziach przystępujemy do rzeczy.

 

 

DYSONANS PIERWSZY, MOŻNA POWIEDZIEĆ, DOGMATYCZNY.

 

Dla nas jest oczywiste, że ekumenizm oznacza okrutną, dogmatyczną herezję, kwestionującą jednolitość istnienia Cerkwi oraz jej zdolności do ratowania upadłego człowieka.

 

Jest też oczywiste, że flagowym sternikiem ekumenizmu w rosyjskim Prawosławiu był Metropolita Nikodem (Rotow). W ten sposób, chroniąc Metropolitę Nikodema, na przykład, uporczywie wyciągając z przeszłości niby jego dobre dzieła – chcąc czy nie chcąc bronisz ekumenizmu. Taka nasza zdecydowana postawa nie wykazuje ani grama „zelotstwa” lub „gorliwości nie według rozumu”, ponieważ kiedy jest mowa o naniesieniu szkody: znacznej lub nieznacznej, jawnej czy zawoalowanej dla prostego i jasnego nauczania Wiary Prawosławnej, jej dogmatyce – to miękkość, typowa dla mentalności prawosławnej powinna ustąpić miejsca spokojnemu i niewątpliwemu oporowi.

W opowiadaniu „Augustyn” znajdujemy potwierdzenie naszych słów. Autor pisze o sobie: „Wychowany w Pieczorach na monastycznym zdecydowanym antyekumeniźmie, kategorycznie odmówiłem wszystkim propozycjom.”

 

Jednak później, w opowiadaniu „Archimandryta Klaudian” z żalem wykrywamy pewien dysonans, prowadzący do różnych interpretacji.

 

„Mówiłem już, że my, nowicjusze, bardzo sceptycznie, z krytyką odnosimy się do ekumenicznej działalności Metropolity Nikodema (Rotowa). Pewnego razu Ojciec Klaudian stał się mimowolnym świadkiem takiej rozmowy. Słysząc nasze osądzenia i śmiałe słowa, tupnął od serca nogą i surowo nakazał: – Milczcie, nic nie rozumiecie! Jak możecie tak sądzić o tym biskupie?”

 

Co dokładnie chciał powiedzieć autor przez tę scenę, pozostało dla nas niejasne, tym bardziej, że ten niewielki epizod został umieszczony w oddzielnym rozdziale, gdzie w oparciu o układ, scena ta ma zasadnicze znaczenie.

 

Jeśli autor miał na myśli osądzenie i śmiałe słowa młodych nowicjuszy, to zgadzamy się – mówić śmiałe, ostre słowa przeciwko każdemu biskupowi: poddanemu herezji ekumenizmu lub wolnego od niej – jest niedopuszczalne. Święta godność powinna być temu przeszkodą. Ale w tym jest właśnie i rzecz cała – Ojciec Klaudian uściśla: „Jak możecie sadzić o tym biskupie?”. A więc, jest tutaj myśl, że ten biskup nie jest zwykłym biskupem, a szczególnym i Ojciec wynosi go na pewien piedestał. Na tyle szczególny, że nowicjusze nie mogą nawet zrozumieć tego biskupa.

Zauważmy na marginesie, że tendencja do oddzielenia pasterzy od trzody, tworzenia sztucznej przepaści między nimi, wyniesienia hierarchii na poziom nieosiągalny w swoich sądach, niepojętych stworzeń – jest charakterystyczna dla naszego czasu. Jest ona też częsta i w tej książce : „… posługa biskupia jest związana … z niepojętym dla świeckich ciężarem odpowiedzialności”.

Jednak mogą nam zaprzeczyć: opinia o Metropolicie Nikodemie jest opinią tylko Ojca Klaudiana, autor tylko ją powtarza. Na to pozwolimy sobie mieć odmienne zdanie: autorski wybór nigdy nie jest przypadkiem, ponieważ ma odzwierciedlać wizję autora. Ale, powtarzamy, scena jest niepewna, podwaja się w swojej interpretacji, pozostawia dezorientację i gdyby nie dalsze dysonanse, to można byłoby o niej zapomnieć.

Obserwujemy, a szczególnie w ostatnim czasie, jak do świadomości ludzi wierzących mocno wdrażana jest myśl, że Metropolita Nikodem nie jest aż tak zły, że ma on wiele zasług dla Cerkwi, na przykład uratowanie Poczajewskiej Ławry i wiele innych zasług. Tylko że my wiemy ze słów Ewangelii, że nie jest możliwe, aby służyć dwom panom, a biskup Nikodem służył, może nawet i trzem: Cerkwi, Watykanowi i służbom bezpieczeństwa i/lub wywiadowi [1].

 

Dwóm ostatnim (Watykanowi i służbom specjalnym) był on tak potrzebny, że świadomi skrzyżowanego   zaangażowania, wzajemnie zamykali na to oczy, wyciągając każdy swoją korzyść. Tym bardziej, że cele Watykanu i służb specjalnych w tym przypadku nie przecinały się. Watykanowi było potrzebne, aby dostać się do wewnątrz zagrody Cerkwi, a służbom specjalnym – do wnętrza Watykanu. Pomagali tez oni sobie nawzajem maskować swojego pracownika, stwarzając biskupowi ze strony Watykanu opinię bojownika przeciwko bezbożnym władzom, a ze strony służb specjalnych – opinię promotora postępowego nauczania ekumenizmu. Nie na darmo zadanie nagrania ekumenicznego filmu (opowiadanie „Augustyn”), wcale nie pochodziło od hierarchii cerkiewnej.

 

„Pewnego dnia – opowiada Ojciec Blinkow – w trakcie rozmowy, która odbywała się w drodze powrotnej z Ławry Trójcy Świętej i Św. Siergija do Moskwy, Metropolita Nikodem między innymi powiedział: „Moim marzeniem jest zostać członkiem Zakonu Jezuitów”, i później: „Jeśli mógłbym teraz wybierać, to wybrałbym go (ten Zakon – A.L.)” [ 2] .

 

Ale odeszliśmy od głównego, od dysonansów. Tym razem zwrócimy się do dramatycznej sceny (opowiadanie „Najwielebniejszy Nowicjusz”), podczas której dwaj prawosławni kapłani: Biskup Nikodem (Rotow) i przyszły biskup, leżąc na podłodze, ratowali się przed agentami [3] . „Biskup prosił Ojca Władimira o zorganizowanie w Radiu BBC i „Głosie Ameryki” specjalnych programów, aby nie dać radzieckiemu kierownictwu możliwości do rozprawienia się z Poczajewem”. I dalej: „Już następnego dnia temat Poczajewa stał się wiodącym w programach religijnych” podanych stacji radiowych.

 

Nie możemy wziąć na siebie twierdzenia, czy Archimandryta Tichon dobrowolnie lub przymusowo zataja nazwiska głównych uczestników Dramatu Poczajewskiego, jak również to, że Metropolita Nikodem fałszywie głosił na Zachodzie, że Poczajewskiej Ławrze nic nie zagraża i że listy wierzących ze Związku Radzieckiego z protestami przeciwko zamknięciu Ławry – to falsyfikat, że takich ludzi nie ma. A w rzeczywistości nazwiska były autentyczne i przeciwko każdemu z podpisanych sygnatariuszy była prowadzona kampania przez władze. Próbowano wymusić usunięcie podpisów.

Ale zostawmy tę kwestię, która może być przedmiotem osobnej publikacji, a pozwólmy sobie zadać inne pytanie, a mianowicie: gdyby Metropolita poprosił Ojca o pomoc w nagłośnieniu w radiu BBC swoich sukcesów w działalności ekumenicznej, to czy reakcja Ojca Władimira byłaby tak natychmiastową, tak gorącą i tak szczerą? ? I czy byłaby ona w ogóle?

Bierzemy na siebie odpowiedzialność, by odpowiedzieć – nie. A oto dlaczego.

 

Ojciec Tichon tylko częściowo ujawnił głębię i niepowtarzalny koloryt osobowości promieniującego Władyki. Przekonuje nas o tym kolejny i niestety bardzo poważny dysonans.

Czytaj dalej

Categories: ETYKA CERKIEWNA, HEREZJE, PRAWOSŁAWIE, STRONA GŁÓWNA | Dodaj komentarz

Okultystyczne symbole logo „Soboru Wszech-Prawosławnego”. Hieromnich Makary Banu

 

„Jest wystarczająco dużo światła dla tych, którzy chcą zobaczyć i wystarczająco dużo ciemności dla

tych, którzy nie chcą.” – Blaise Pascal

Wizerunek przedstawia prawosławną ikonę Etimasija lub „ołtarz przygotowany”. 

Jest to nazwa „pustego tronu”, przygotowanego przez Chrystusa na Sąd Powszechny.

Z tyłu trzy łuki (arkady) symbolizujące Trójcę Świętą.

Życiodajny Święty Krzyż z koroną cierniową, włócznią i gąbką, wyznaje ofiarę naszego Pana Jezusa Chrystusa. Przedstawiony jest on jako ozdoba tronu w stylizowanej formie.

Gołąb z aureolą pokazany w pokornej postaci jest symbolem Ducha Świętego.

Pismo Święte przedstawiono w formie tradycyjnej , z elementami dekoracyjnymi szczególnie czczonymi w Prawosławiu.

Ręcznik i poduszka z tronu są napisane bez żadnej symboliki oddzielnie.

Czasza przed tronem jest symbolem Świętej Eucharystii.
 


A ten wizerunek przedstawia zadaptowane logo zgromadzenia „świętego i wielkiego soboru wszech-prawosławnego”. Zawiera ono pewne elementy obce dla prawosławnego kanonu ikonograficznego oraz elementy, należące do innych religii, obcych Tradycji Cerkwi Prawosławnej:

 

  1. Strzeliste oparcie – specyficzne u Katolików, podobne do papieskiej mitry, nie jest wykorzystywane w ikonografii prawosławnej. Symbol panowania i dominacji.

  1. Biały ptak z czarnymi łapkami, nie ma aureoli wokół głowy jak na ikonie. Ma dumną postawę, pasującą bardziej do orła niż skromnego gołębia. Orzeł jest przedstawiany na emblematach niektórych państw, tylko że nie wszyscy wiedzą, że ten symbol został wprowadzony przez masonerię gwoli ukrytej ważności. Orzeł jest w rzeczywistości ptakiem Feniksem, który przedstawia upadłego Lucyfera i który odradza się ze swego popiołu, wyciągając skrzydła do Nieba po to, aby zrealizować swój pomysł od tysiącleci – obalić Boga i zająć Jego miejsce.

  1. Książka pod ptakiem jest podobna do jednej z wersji protestanckich Biblii, a krzyż znajdujący się na niej nie ma żadnego podobieństwa z krzyżem prawosławnym.


4. Ręcznik , który okrywa tron, podobny jest do masońskiego fartucha, a na nim są wydrukowane 3  masońskie kropki.

  1. Te trzy kropkiw kształcie trójkąta z ręcznika przedstawiają te trzy ognie z loży masońskiej (kątownik, cyrkiel i święta księga), którymi podpisują się członkowie lóż masońskich i którzy nazywani są jeszcze jako bracia 3 kropek.


 6. Czerwony dywan u podstawy tronu – to masoński symbol krwawego śladu, pozostawiony przez  ściętego króla, który został wyciągnięty na zewnątrz z pałacu. Tę samą symbolikę mają wszystkie czerwone dywany, umieszczone między kolumnami przy wejściu w masońskich świątyniach

  1. Poduszka z tronu oznaczona jest heksagramem / gwiazdą Dawida. Przedstawiona jest żółtymi kropkami (które również są heksagramami) na czerwonym tle.

  1. Pionowe nogi tronu– przedstawiają dwa masońskie filary (słupy) Jachyn i Boaz. Boaz w języku hebrajskim znaczy życie, a Yakin (jak napisano w tekście masoreckim) oznacza Bóg zbuduje,  ustanowi z pewnością. To właśnie są te dwie kolumny, które są umieszczone na ganku Świątyni Salomona. Stylizowaną na końcach poduszki jest też i szachownica, która symbolizuje opozycję dobra i zła, gdzie się stwierdza, że niemożliwe jest osiągnięcie poznania dobra / prawdy dopóki wpierw nie poeksperymentuje ze złem.


9. Odwrócona o 180 stopni czasza– Święty Kielich z prawosławnej ikony, stylizowany w kształcie odwróconym, skrytym, na znak negacji Chrześcijaństwa

  1. 10 Kamieni z tronu– przedstawiają kamienie z sefirockiego drzewa.Drzewo Życia – jest symbolem kabalistycznym, 10 sfer (szafiry), za które są uważane oddzielne regiony Wszechświata, a miedzy nimi jest 22 połączenia. Podsumowanie Wszechświata, klucz, który pozwala na odszyfrowanie tajemnic tworzenia w ezoteryzmie.


Hieromnich Makary Banu – Skit (monaster) Oytuz, Bacau, Rumunia
Specjalnie dla serwisu 3RM.INFO

Źródło:

 

ОККУЛЬТНЫЕ СИМВОЛЫ В ЛОГОТИПЕ “ВСЕПРАВОСЛАВНОГО СОБОРА”. Иеромонах Макарий Бану

http://3rm.info/publications/63479-okkultnye-simvoly-skrytye-v-logotipe-vsepravloslavnogo-sobora-na-krite-2016g-ieromonah-makariy-banu.html

9 lipca 2016 r.

 

 

Tłumaczył Andrzej Leszczyński

10.10.2016 r.

Categories: APOSTAZJA I POGAŃSTWO, HEREZJE, SOBÓR w 2016, STRONA GŁÓWNA | Dodaj komentarz

„DEMOKRATYZACJA NIEBA” [1] lub DESAKRALIZACJA ŻYCIA CERKIEWNEGO

 

Zaczniemy z daleka i jakby nie o tym. Porozmawiajmy o państwowości.

 

Koryfeuszem w tej dziedzinie jest wielki rosyjski myśliciel, człowiek zadziwiającego losu, który będąc ideologiem wszystkich możliwych trendów rewolucyjno-demokratycznych i będąc w stosunku do Rosyjskiego Imperium państwowym przestępcą, doświadczył cudu przemiany z Saula na Pawła, zdecydowanie odrzucając wszystkie społeczne miraże młodości [2]. Jego imię – Lew Tichomirow.

 

W swoich pracach Lew Aleksandrowicz wyróżniał trzy rodzaje władzy państwowej, a mianowicie: monarchiczny, arystokratyczny i demokratyczny. Jednym z mitów, wsadzonych do naszej świadomości, jest mit o tym, że demokracja – jest wynikiem rozwoju poprzednich władz, szczyt doskonałości i wielkie osiągnięcie ludzkości w jej historycznym procesie. Jest to kłamstwo, i przy tym nie tylko polityczne, ale także duchowe. Wymienione typy państwowości – to są meritum-typy, – pisze uczony – a nie fazy ewolucji. One nie powstają ewolucyjnie jeden z drugiego, a, jeżeli zmieniają się jeden po drugim, to wskutek przewrotu państwowego lub rewolucji. [3]

 

Na czym opiera się każda z wymienionych władz? Władza monarchiczna oparta jest na moralnym zwierzchnictwie jednej osoby, władza arystokracji – na rozumie i mądrości (ros.- на разумности) najlepszych przedstawicieli narodu, władza demokratyczna opiera się na narodzie i budowana jest tylko  … na wskaźnikach ilościowych[4].

 

Uważa się, że każdy naród jest godny swoich władców. I rzeczywiście, wybór zasady władzy naczelnej zależy od religijnego, moralnego i psychicznego stanu narodu, od tych ideałów, które ukształtowały światopogląd narodu. [5] Właśnie tutaj jasno, jak w lustrze, przejawiają się idealne dążenia narodu. Czy ufa on: sile ilościowej (demokracja), sile umysłu (arystokracja), czy sile moralnej (monarchia)?

 

Oprócz preferencji ilościowych, demokracja zrodziła się i rozkwitła na osławionych zasadach wolności, równości i braterstwa, które przyniosły jednak potoki krwi. Jak widać, jeśli nie zamykać oczu na historię, demokracja jest „światopoglądem, zastygłym na ideach rewolucji francuskiej”[6].

 

Jeszcze jedna kwestia: w swoich pracach Lew Tichomirow wielokrotnie podkreślał, że państwo zawiera w sobie nie tylko całą sumę interesów wszystkich obywateli, ale także plus coś jeszcze. Ten plus, to tajemnicze coś, w rzeczywistości, jest najważniejszą cechą wyróżniającą idei państwowej w zasadzie!

Tak oto, żaden z ideologów europejskiego ludowładztwa, począwszy być może od Rousseau – jak twierdzi cytowany przez nas autor w ślad za Lwem Tichomirowem – nie udzielił temu coś w swoich pracach żadnego miejsca. Ponadto, było ono świadomie przez nich negowane. Definiując w ten sposób demokrację jako zasadę walki z Bogiem, L.A.Tichomirow pisał, że wola Boga i Jego wieczne prawo moralne tutaj zastępowane jest czasową i przypadkową, przy tym … sfałszowaną … wolą narodu. W demokracji „bóstwem” jest naród, któremu wszyscy podlegają i służą. To „bóstwo” jest nieprzewidywalne i krwiożercze, jak starożytne bożki pogańskie. „Religijne” neopogańskie czczenie go Lew Tichomirow uważał za wtórne zdziczenie ludzkości” [7] .

Tak oto dochodzimy do głównego tematu naszej rozmowy. A więc, czy zmienił się od czasów rewolucji francuskiej do dnia dzisiejszego stosunek demokracji do sakralnego pierwiastka w człowieku, do sakralnego pierwiastka w państwie, czy w końcu, zmienił się stosunek demokracji do sakralnego życia Cerkwi?

Nasza odpowiedź brzmi: tak. Zmienił się. Ale zmienił się nie w istocie, tylko w formie. W istocie   dzisiejsza demokracja, konsekwentnie zachowując uprzejmy uśmiech, nadal nienawidzi wszystkiego, co jest święte, sakralne, tylko jej dzisiejszą bronią nie jest gilotyna i nie taczanka, tylko stopniowa i zaplanowana desakralizacja mistycznego życia Cerkwi. Uformowane w XIX wieku w społeczeństwie rosyjskim, dwie anty-narodowe, anty-społeczne grupy ludności – intelektualiści i proletariat – stały się nosicielami odpowiednio dwóch niszczących teorii – demokracji liberalnej i socjaldemokracji, niosąc w sobie „początek i koniec” systemu niszczenia Imperium [8]. Komunizm (jako symbol dyktatury proletariatu) i kapitalizm (jako symbol dyktatury inteligencji) – jest to w istocie skrajny przejaw tego samego procesu demokratycznego, jako dzieci jednej matki – wielkiej rewolucji francuskiej i jednego ojca – nowego porządku świata, które tylko przeszły różnymi drogami przez różne kraje, zawsze mając wspólny cel. A mianowicie, uwolnić ludzkość od Chrystusa i Jego prawa moralnego – zasada wolności. Jednakowo przykuć wszystkich do obór i żłobów – zasada równości – i w tej duchowej nędzy, ponieważ ich Bogiem jest brzuch [9], na koniec, pomóc usynowić nas przez osobnika, nienawidzącego ludzi – ponura kopia braterstwa.      Czytaj dalej

Categories: APOSTAZJA I POGAŃSTWO, ETYKA CERKIEWNA, HEREZJE, PRAWOSŁAWIE, STRONA GŁÓWNA | Dodaj komentarz

LIST JEDNEJ, ŚWIĘTEJ, POWSZECHNEJ i APOSTOLSKIEJ CERKWI do WSZYSTKICH PRAWOSŁAWNYCH CHRZEŚCIJAN (О HEREZJI PAPIZMU)

Różnica w pojmowaniu Statku Zbawienia w katolicyźmie i prawosławiu. ….łódź papistów i prawosławny Statek Zbawienia. Chyba wiadomo gdzie jest lepszy sternik i wioślarze, a przede wszystkim nawigator? I chyba wiadomo bez tłumaczenia, który statek dopłynie do celu jeśli głową (statku) Cerkwi/Kościoła jest Władca nasz Jezus Chrystus i zachowana jest nauka apostolska oraz Św. Ojców VII Soborów Powszechnych. 

77159_197758010348316_1540625342_n2

 

Odpowiedź synodu patriarchów wschodnich na encyklikę papieża Piusa IX In suprema Petri z 6 stycznia 1848 roku. W encykcice tej papież ogłosił zamiar podjęcia dialogu z Kościołem prawosławnym, jednak de facto było to wezwanie skierowane do Kościołów prawosławnych, aby podporządkowały się papiestwu i powrócili do jedności z Rzymem przez „przyjęcie wyznania wiary, które zachowuję i którego uczy Kościół katolicki”. Dlatego ogłosił również potrzebę dostosowania prawosławnych obrzędów do tradycji zachodnich oraz zapowiedział wzmożenie i ożywienie ruchu unijnego na Wschodzie (polityka centralizacji i latynizacji). Zdaniem Piusza IX przyczyny rozłamu w Kościele były spowodowane drugorzędnymi różnicami, głównie o charakterze obyczajowym i etnicznym, a nie różnicami dogmatycznymi. Duży wpływ na trześć tej encykliki miały stowarzyszenia unionockie, a zwłaszcza Towarzystwo Wschodnie na rzecz zjednoczenia wszystkich chrześcijan z jego inicjatorem ks. Hipolitem Włodzimierzem Terleckimi wraz z dwiema rosyjskimi arystokratkami – Zinaidą Grigoriewną Wołkońską i Zofią Swieczniną.
Patriarchowie wschodni przyjęli encyklikę jako atak na Kościół prawosławny oraz jako próbę ekspansji Kośioła katolickiego na terytoria wschodnie. Wrarzenie to pogłębione było także wcześniejszym powołaniem patriarchatu łacińskiego w Jerozolomie (w 1847 roku), które na Wschodzie przyjęto jako powrót Watykanu do polityki wschodniej z doby kruciat.
Jeszcze tego samego roku, 6 maja, a więc załedwie pięć mięsięcy po ukazaniu się encykliki Piusza IX, cztery wschodni patriarchowie: konstantynopolitański, antiocheński, aleksandryjski i jerozolimski, spotkali się na synodzie w Konstantynopolu i wspólnie odpowiedzieli na papieski dokument.
Wszyskim i wszędzie, w Duchu Świętym, ukochanym i najdroższym braciom, przewielelebnym biskupom z ich czcigodnym duchowieństwem i wszystkim prawosławnym wiernym sługom jednej, świętej, powszechnej i apostolskiej Cerkwi braterskie, w Duchu Świętym, ozdrowienie i [życzenia] wszelkiej pomyślności oraz Bożego zbawienia.
§1.
Konieczne jest, by święte i Boże nauczanie Ewangelii o naszym wybawieniu było głoszone wszędzie i bez ograniczeń, a wieczna wiara winna być przyjmowana w takiej czystości, w jakiej Zbawiciel nasz – który wychodząc z istoty Boga i Ojca dobrowolnie „ogłosił Samego Siebie, przyjąwszy postać sługi” [Flp 2,7] – objawił ją świętym uczniom swoim i w jakiej owi świadkowie jak donośne trąby, obwieścili Jego nauczanie wszystkiemu pod słońcem (gdyż „Po całej ziemi rozszedł się ich głos, aż na krańce świata ich słowa” [Rz 10,18]), a w końcu, tak samo niezmiennie, jak tę Dobrą Nowinę przyjęło tak wielu i tak wielkich ojców Cerkwi powszechnej ze wszystkich zakątków ziemi, którzy przekazali ją nam jednomyślnie – poprzez sobory i swoje własne pisma. Jednak zły duch, odwieczny wróg zbawienia ludskiego, przyjąwszy postać życzliwego towarzysza, jak dawniej w Edenie sprawił, że człowiek odstąpił od jasnych i Bożych przykazań, tak również w duchowym Edenie, czyli w Kościele Bożym, nie przestaje zwodzić wielu, podsuwając im kłąmliwe i wrogie Bogu pomysły, a posługując się nimi jak narzędziami, rozprzestrzenia jad herezji w czystych strumieniach prawosławnego nauczania i wielu poi z pucharów pozłacanych, jakoby ewangelicznym przepowiadaniem. Poi zaś tych, którzy z powodu swojej prostoty żyją beztrosko „nie zwracając uwagi na to, co słyszeli” [Hbr 2,1] i nie pytając „ojca bym im oznajmił” [Pwt 32, 7], [co jest] zgodnie z Ewangelią i z naukami wszyskich starożytnych nauczycieli, ani nie uznają słowa Pańskiego, przekazywanego ustnie i spisanego, za konieczne do zbawienie duszy, ani [nie uznają] świadectwa nieprzerwanie trwającej Cerkwi, lecz gonią za bezecnymi nowinkami, jakby za nowym strojem, zupełnie wypaczając nauki Ewangelii.
§2.
Stąd [biorą się] różne i cudaczne herezje, które Cerkiew, ubrana w hełm zbawienie i miecz Ducha, to jest słowo Boże [Ef 6,17], już u swej kolebki zmuszona była przezwyciężać i [czyni to] aż do dzisiaj, i będzie tak czyniła w chwałe przez wszystkie wieki, a po każdej walce sama będzie się stawała coraz bardziej święa i coraz silniejsza.
§3.
Spośród tych herezji jedynie zupełnie zanikły, inne [dopiero] zanikają, jeszcze inne osłably, a inne z kolei bardziej lub mniej rozkwitają i istnieją aż do czasu, gdy zostaną obalone. Jeszcze inne natomiast powracają, by na nowo przejść swoją drogę od pojawienia sie do zniszczenia. Lecz wszystkie one – nędzne mędrkowania i ludskie wymysły – razem ze swoimi twórcami zostały porażone gromem anatemy siedmiu soborów powszechnych i nie unikną [zniszczenia], choć by istniały tysiąc lat. Tylko jedna bowiem jest prawdziwa wiara powszechnej i apostolskiej Cerkwi, napełniona żywym słowem Bożym, która będzie trwała na wieki, zgodnie z prawdziwą Bożą obietnicą:bramy piekilne Jej nie przemogą [Mt 16, 18], to znaczy (jak objaśniają święci Ojcowie), usta niegodziwców i heretyków, cokolwiek by nie rozpowiadały, zgrozę i przekleństwo czy słodycz i pochwałę, nie pokonają spokojnych i łagodnych nauk prawosławnych.

Dlaczego jednak „życie przewrotnych upływa pomyślnie” [Jr 12,1], a nieprawi „pysznią się i rozpierają jak cedr zielony” [Ps 37,35], kusząc spokojne sługi Boże? Przyczyna tego nie jest jasna i Cerkiew Święta, chociaż codziennie modli się: niech odstąpi od nas paskudnik, wysłannik szatana ciągle słyszy od Pana: „Wystarczy ci Mojej łaski. Moc bowiem w słabości się doskonali” [2Kor 12,9],: dlatego Cerkiew najchetniej więc będzie się chlubiła z słabosci, aby zamieszkała w Niej moc Chrystusa” [2Kor 12,9] i „zeby się okazało, którzy są wypróbowani”. [1Kor 11,19]

§4.
Pośród herezji rozprzestrzeniających się, Bóg wie jakimi drogami w wielu częściach świata, niegdyś był arianizm, a teraz papizm. A ten ostatni (podobnie jak pierwszy, który już sczezł), chociaż teraz jest mocny, nie przetrwa do końca, lecz przeminie i zostanie obalony, a „donośny głos mówiący w niebie” powie o nim: „strącony”![Ap 12,10]!
§5
Nowe nauczanie, które się pojawiło, jakoby Duch Święty pochodził od Ojca i Syna [filioque], wymyślone na przekor wyraźnemu i celowemu nauczaniu Pana naszego zgodnie z którym [Duch Święty] „od Ojca pochodzi” [J 15,26], i na przekor temu, co wyznaje cała Cerkiew powszechna, a co zostało poświadczone przez siedem soborów powszechnych następującymi słowami: „który od Ojca pochodzi” (Symbol wiary).
  1. Narusza ono jedność (enekin) z jednego początku, i pokazuje w innej formi (eteroedi) pochodzenie Boskich Osób Trójcy Świętej potwierdzone świadectwem Ewangelii;
  2. Przypisuje równym i równie czcigodnym Osobom [Bożym] różne i nierówne relacje, zlewa je lub miesza [ze Sobą];
  3. Uznaje jakoby za niedoskonałe, ciemne i nieudane ułożone wcześniej Wyznanie jednej, powszechnej i apostolskiej Cerkwi;
  4. Poniża świętych Ojców pierwszego nicejskiego soboru powszechnego i drugiego [soboru] konstantynopolitańskiego, [twierdząc], że to czego nauczali o Synu i Duchu Świętym było jakoby niedoskonałe, czyli jakoby zataili tak ważny przymiot dwóch Osób Bożych wówczas, gdy należało przedstawić wszystkie ich Boskie cechy przeciwko arianom i macedonianom;
  5. Obraża Ojców trzeciego, czwartego, piątego, szóstego i siodmego soborów powszechnych, którzy wszystkim na wszechświat ogłosili, że święty Symbol jest prawdziwy i pełny, i pod groźbą straszliwych klątw i nierozerwalnych zaklęć zakazali, tak sobie, jak i innym, czegokolwiek do niego dodawać, ujmować, bądź [w nim] zmieniać, albo przestawiać choćby o jotę. Poprawiając go i uzupełniając zmienia się całe teologiczne nauczanie Ojców soborowych, co też uczyniono odkrywając nowe różnice między Osobami Trójcy Świetej;
  6. Zakradało się to do [nauczania] Cerkwi Zachodniej, jak wilk w owczej skórze, czyli nie jako pochodzenie(tis ekporeuseos), według greckiego określenia , użytego w Ewangeliach i w Symbolu, ale pod nazwą „posłania” (tisapostolis), co wyznał papież Marcin Maksymowi Wyznawcy i jak to wyjaśniał Atanazy, bibliotekarz papieża Jana VIII;
  7. Arogancko i z niesłychanym tupetem uderzyli w sam Symbol i zmienili wspólnie dziedzictwo chrześcjaństwa;
  8. Wprowadziło to tylko zamęt do Cerkwi Bożej i podzielilo narody;
  9. Kiedy [filioque] pojawiło się po raz pierwszy, zaostało odrzucone przez dwóch czcigodnych papieży Leona III i Jana VIII, który w liście do błogosławionego Focjusza nazwał współnikami Judasza tych, którzy jako pierwszi wprowadzili [je] do Symbolu;
  10. Osądzone [to zostało] przez wiele świętych soborów [zwoływanych przez] czterech wschodnich patriarchatów;
  11. Obłożone anatemą, jako nowinka i dodatek wprowadzony do Symbolu, na [tak zwanym] ósmym soborze powszechnym, zwolanym w Konstantynopolu w celu pojedndnia Cerkwi Wschodniej i Zachodniej;
  12. Odkąd pojawiło się w Cerkwach Zachodnich, zrodziło jeszcze podlejsze występki i powoli wprowadziło za sobą inne nowinki, w znacznej mierze przeciwne naukom Zbawiciela naszego jasno wyłożonym w Ewangeliach, które [winny być] starannie zachowywane aż do Jego [powtórnego] przyjścia. A tych Cerkwach [które przyjęły filioque] zostały wprowadzone takie [zmiany] jak: kropienie zamiast zanurzenia [podczas chrztu], odebranie Świętego Kielicha wiernym i komunia tylko pod postacią chleba, używanie oplatków bez soli zamiast chleba kwaszonego, usunięcie z liturgii błogosłowieństwa [epiklezy], czyli wezwania Świętego i Prawdziwego Ducha, a także [zmiany] naruszające stare apostolskie obrzędy Cerkwi powszechnej, czyli: odsunięcie chrzczonych dzieci od Bierzmowania i Komunii, odsunięcie żonatych [mężczyzn] od kapłaństwa, uznanie papieża za osobę bezgrzeszną i za następcę Chrystusa. W ten sposób wypaczono wszystkie stare, apostolskie obrzędy, wszystkie sakramenty i wszelki cerkiewne czynności, przy których trwała starożytna, święta i apostolska Cerkiew Rzymska, która była najbardziej szanowanym członkiem świętej, powszechnej i apostolskiej Cerkwi;
  13. Zachęciło swoich obrońców, teologów zachodnich, by bez oparcia w Piśmie i w Ojcach dojść do niezliczonych, klamliwych mędrkowań, nie tylko do sprzecznych z Pismem komentarzy, jakich nie znajdujemy u żadnego z Ojców świętej Cerkwi powszechnej, ale też doskażenia świętych i nienaruszalnych tekstów świętych Ojców wschodnich i zachodnich;
  14. Wydało sie to dziwacznym, niesłychanym i bluźnierczym także innym chrześcjańskim współnotom, które jeszcze przed jego [filioque] pojawieniem się, z powodu innych, sprawiedliwych przyczyn, na przestrzeni wieków zaostały oddzielone od Cerkwi powszechnej;
  15. Niezależnie od wszelkich trudów i starań swoich obrońców, wobec przytoczonych przez nas dowodów, dotąd jeszcze nie można w jego [filioque] obronie przytoczyć żadnego przkonującego i wyraźnego dowodu z Pisma Świetego albo Ojców Cerkrwi.
Taka nauka, w samej swej istocie i w swoich cechach, nosi oznaki nieortodoksyjnego nauczania, a wszelki nieprawe nauczania dotyczące dogmatów Cerkwi powszechnej o Trójcy Świętej, o relacjach między Osobami Boskimi, a także o pochodzeniu Ducha Świętego to herezja, a myślący w ten sposób – są heretykami, zgodnie z tym, co mówił święty Damazy, papież rzymski: „Kto o Ojcu i Synu myśli w sposób prawidłowy, a o Duchu Świętym nieprawidłowo, ten jest heretykiem” (Wyznanie wiary papieża Damazego przesłane Paulinowi, biskupowi Tessalonik).
Dlatego jedna, święta, powszechna i apostolska Cerkiew, wsład za świętymi Ojcami wschodnimi i zachodnimi, jak dawniej w czasach Ojców, tak i dzisiaj znów ogłasza na soborze, że nowo wprowadzone nauczanie, jakoby Duch Święty pochodził od Ojca i Syna, jest zwykła herezja, a ich zwolennicy, kimkolwiek by nie byli, są heretykami, zgodnie ze wspomianym orzeczeniem soborowym świętego papieża Damazego. Wspólnoty z nich złożone to wspólnoty heretyckie, wszelkie zaś duchowne i modlitewne spotkanie prawosławnych sług (чад) Cerkwi powszechnej z nimi jest sprzeczne z prawem, zwłaszcza sprzeczne z siódmym kanonem trzeciego soboru powszechnego .

 

http://www.apologet.pl/Pol/Symbol/p_symbol_02.htm
Categories: APOSTAZJA I POGAŃSTWO, ETYKA CERKIEWNA, HEREZJE, PRAWOSŁAWIE, STRONA GŁÓWNA | Dodaj komentarz

STARZEC HIERONIM SANAKSARSKI. JEGO PROROCZE SŁOWA

Chociaż był optymistą i wierzył, że jeszcze będzie Car w Rosji, jeszcze będzie rozkwit w naszej Ojczyźnie, że Rosji nigdy nie złamie żaden antychryst i że nasz kraj wytrwa do Powtórnego Przyjścia, ale nas, mnichów, nauczał, aby się przygotowywać do bardzo trudnych czasów. 


 

– Od 1997 roku ostrzegał przed złem NIP-u (Numer identyfikacji podatkowej; ros.- ИНН –skrót od: Идентификационный номер налогоплательщика). Mówił o tym, że nadchodzi globalizacja, nadchodzą czasy, kiedy trzeba będzie wytrwać w wierze i nie wyrzec się Chrystusa. Ponieważ wszystko będzie zrobione bardzo chytre i przebiegle. A kiedy go pytałam: „Batiuszka, a jak się ratować?” – to on zaciskał pięść, jakby mocno ściskał w niej niewidzialną broń, odpowiadał: „Ten przetrwa, kto będzie miał kozacką wiarę! A pozostali będą przyjmować męczeństwo”.

 

– Płakał, we łzach ubolewał: „Jak szkoda Ojczyzny! I jak ciężko wam będzie – ja nie mogę wam wszystkiego powiedzieć, co czeka naszą Ojczyznę! … „

 

– Ojciec schiigumen  ostrzegał, że w żadnym wypadku nie wolno brać kart elektronicznych i NIP-u, bo to wszystko – są ogniwa jednego systemu, oplatającego cały świat, w czasie globalizacji przygotowującego dane dla Antychrysta. I jak ciężko potem będzie żyć w tym świecie. Ci, którzy aby przetrwać, przyjmą pieczęć antychrysta, otrzymają tylko nieznośne smutki, ponieważ antychryst nie będzie w stanie wyżywić wszystkich, skończą się zapasy i jak będą potem ci ludzie cierpieć!

 

Będą wtedy rozpruwać sobie brzuchy, aby umrzeć, ale śmierci nie będzie. Pan z powodu naszej nieprawości dopuści nawet kanibalizm, jak to było w latach bezbożnych, kiedy Bóg ukarał Rosję głodem. Ojciec prorokował, że takie czasy powtórzą się przy końcu czasów. Ale on też i pokrzepiał nas, mówiąc, że jest to los pogan, niewierzących w Boga.

 

– Batiuszka był przekonany, że w żadnym wypadku nie można dopuścić do przybycia Papieża Rzymskiego do Rosji i że nie powinno być żadnych porozumień z Watykanem. Bardzo ubolewał, że dla sekt, które odciągają ludzi od Boga, przyznano w naszym kraju wielkie prawa i możliwość uprowadzania Prawosławnego narodu. Ze łzami modlił się za ludzi, którzy oddalają się od Boga. Mówił, że Rosja była przez tysiąc lat prawosławną i główna religia w niej powinna być Prawosławna. Tylko wtedy można mówić o duchowym odrodzeniu naszej Ojczyzny.

 

– Chociaż był optymistą i wierzył, że jeszcze będzie Car w Rosji, jeszcze będzie rozkwit w naszej Ojczyźnie, że Rosji nigdy nie złamie żaden antychryst, i że nasz kraj wytrwa do Powtórnego Przyjścia, ale nas, mnichów, nauczał, aby się przygotowywać do bardzo trudnych czasów.

 

– Batiuszka nauczał, aby czcić Carskich Męczenników: „Kto ich nie uzna – nie zbawi się” – mówił. W jego celi było wiele portretów i ikon Władcy, przed jednym z obrazów stale paliła się świeca. Później zapytałam batiuszki, od jak dawna czci on Władcę Mikołaja Aleksandrowicza?

– Dzięki batiuszce zmienił się mój pogląd na Imperatora Mikołaja II. Jeszcze na trzy lata przed kanonizacją Ojciec Hieronim nazwał go Świętym Carem i radził czytać Akatyst Carowi – Męczennikowi Mikołajowi II.

 

– O Grigoriju Rasputinie mówił, że Car Mikołaj II po jego śmierci zawsze nosił przy sobie cząstkę jego relikwii.

 

„Oblicze Cara Mikołaja”

opowiadanie służebnicy Bożej Jeleny z Odessy o wizji Cara Mikołaja II po modlitwach O. Hieronima

 

„To zdarzenie opowiadam z błogosławieństwem Archimandryty Jonasza (ros.- Ионы) z monasteru Świętego Zaśnięcia Bogurodzicy miasta Odessy. W maju 1996 roku było mi dane odwiedzić Sanaksarach. Wówczas jeszcze nic nie wiedziałam o tym monasterze. Nasza grupa miała szczęście, aby trafić na nabożeństwo do celi Ojca Hieronima. Natychmiast rzuciło mi się w oczy i bardzo zaskoczyło to, że w celi Starca wraz z ikonami znajduje się portret Cara Mikołaja II.

 

Wtedy nie wiedziałam jeszcze, że Car – jest Świętym. W szkole uczono nas zupełnie czego innego … Pomyślałam, jak to jest, dlaczego tutaj portret Cara jest obok ikon? Zaczęło się nabożeństwo. I nagle podczas tego nabożeństwa wyraźnie widzę w wizji przed sobą taki obraz: piękna wąską rzeka z czystą wodą, dwa zielone brzegi, a rzeką płynie tratwa. Na środku tratwy stoi człowiek w srebrnej odzieży – jego twarz jest mi znana, to Batiuszka Car Mikołaj II. Ale w pierwszej chwili pomyślałam, dlaczego Jezus Chrystus ma twarz naszego Cara? (wydało mi się na początku, że to jest Pan Jezus Chrystus).

 

Obok niego stali ludzie – także w białych srebrzystych szatach. I chorągwie w ich dłoniach jakby ze srebra. Zdałam sobie sprawę, że został mi pokazany Car w chwale! Tratwa z tymi wszystkimi ludźmi zbliżała się, widziałam, że wszyscy na tratwie mieli dobre twarze. I oto ta tratwa zbliżyła się tak blisko, że nawet uderzyła mnie w nogi. I ocknęłam się. Kiedy jakiś czas później, do nas, do Odessy, przywieziono ikonę Cara-Męczennika, pachnącą i mirotoczącą i zaczęli mówić o gloryfikacji Cara, to wtedy i ja uświadomiłem sobie, że Starzec Hieronim, który bardzo czcił Carskich Męczenników, odpowiedział na moje pytanie: dlaczego portret wówczas jeszcze nie kanonizowanego Cara Mikołaja stoi razem z innymi ikonami. Jestem przekonana, że ten cud nastąpił po jego modlitwach.”

 

– Kiedy byłam w Ałapajewsku, w miejscu zamordowania Świętej Męczennicy Wielkiej Księżnej Elżbiety (ros.- Княгини Елисаветы), a potem przyjechałam do Ojca Hieronima, to poprosił on mnie, abym mu dała kamyczków z tych miejsc. Powiedział, że tam każdy kamień jest polany krwią – Ziemia Święta! Batiuszka sam udał się tam na krótko przed swoją śmiercią.

alt

– Zadawano mu wiele pytań o przeprowadzce na wieś, na ziemię. Batiuszka mówił, że przeprowadzać się trzeba dla zbawienia. A tak po prostu, do „nikąd” jechać nie można. Zapytałam go, czy mogę przeprowadzić się do Mordowii. Odpowiedział: „Kiedy się przeprowadzisz,”to” będzie już wszędzie (miał na myśli głód i nieszczęścia). Nie pomoże i wieś”. „Módl się nieustannie, módl się” – radził.

 

Mówił jeszcze o wojnie i strasznym głodzie. Ale na pytanie, czy należy gromadzić produkty (żywność), odpowiedział, że lepiej gromadzić prosforę , i to wszystko. Wielu mnichów prosiło go o radę: czy nie lepiej dla nich będzie, jeśli przejdą do innego monasteru. Ale Batiuszka odpowiadał im wszystkim jednakowo: dokąd przyszedłeś, tam i mieszkaj.

 

– Podam przykład ze swoich rozmów ze Starcem. Pytam: „Ojcze, żenić się (wychodzić za mąż) czy nie żenić się”. Odpowiedź brzmiała: „Szukaj zbawienia. Kiedy statek tonie w morzu, marynarze myślą o zbawieniu, a nie o remoncie kabiny. Jeśli małżeństwo dla ciebie – jest zbawieniem, to ożeń się (wyjdź za mąż) i nie miej wątpliwości, ale jeśli jest to kabina na tonącym statku, to jest to śmierć. Szukaj zbawienia, a Pan wszystko urządzi”.

Czytaj dalej

Categories: APOSTAZJA I POGAŃSTWO, ETYKA CERKIEWNA, HEREZJE, POUCZENIA ŚWIĘTYCH OJCÓW, PRAWOSŁAWIE, STRONA GŁÓWNA | Dodaj komentarz

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com.