HEREZJE

NOWA SODOMA I GOMORA Z TĘCZOWĄ WIARĄ, ZABIERA SIĘ ZA NASZE DZIECI!

Święty Jan Chryzostom powiedział: „Uważam, że ci (homoseksualiści) są gorsi niż zabójcy, ponieważ lepiej jest umrzeć, niż żyć po takiej profanacji. Zabójca odrywa duszę od ciała, a ten niszczy duszę wraz z ciałem.”

Drodzy czytelnicy!

Poniższy materiał jest przygotowany z myślą o bezpieczeństwie Waszych dzieci i ostrzeżeniu Was , ponieważ do  ich „edukacji” zabierają się  pewne gremia mieniące się i podszywające się pod wszelaką „światłość” świata , a Was nazywając homofobami i nietolerancyjnymi ludźmi chcą wpędzić w poczucie winy i wstydu. Ludzie ci nie mając moralnego prawa chcą pod płaszczykiem tolerancji afirmować wszelakie dewiacje i wszczepić to Waszym dzieciom wchodząc po chamsku z butami do Waszego życia i Waszych szkół. NIE MA NA TO ZGODY! BĄDŹCIE CZUJNI I OBSERWUJCIE CO SIĘ DZIEJE W WASZYCH SZKOŁACH!PROTESTUJCIE NIM BĘDZIE ZA PÓŹNO!

ZALECAMY ZAPOZNANIE SIĘ Z CAŁOŚCIĄ PONIŻSZEGO MATERIAŁU W CELU ŚWIADOMOŚCI IDĄCEGO ZAGROŻENIA!!!


 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

        na początek obejrzyjcie uważnie i posłuchajcie co i o czym się mówi w filmiku

„…można być LGBT i wierzyć w Boga…”. Powstaje pytanie: a co ze zbawieniem?

Kiedy już będzie cerkiew/kościół antychrysta będzie, bo jest budowana na naszych oczach, dlatego, że on wszystkim objawi siebie bogiem i da pozwolenie na każdy grzech w imię tolerancji i fałszywej miłości jak pokazuje powyższy filmik. Antychryst powie:” Chrystus wam wszystkiego zabraniał, a ja wam pozwalam na wszystko i będziecie żyć rajskim życiem”. Stanie się on „lepszy” od Chrystusa. Te słowa o tej „miłości” już dawno są słyszalne w zsodomiałej Europie. Ciągłe wyrzuty i przekonywanie chrześcijan, że nie mamy miłości powodują takie ruchy i działania papieża, że zaczyna on poklepywać chorego po plecach i mówić , że jest zdrowy.

Następuje też rozmywanie pojęcia grzechu, wiecznej kary, piekła i nieba to relatywizm usypiający czujność ludzką. Jaki jeszcze wpływ ma takie działanie na człowieka bardzo dobitnie mówi o tym archimandryta Łazarz (Abaszydze)i kilkakrotnie tu nawiążę do Jego nauczania.

Nie wolno już straszyć „biednego podopiecznego”, ach ci „niedobrzy” „fanatyczni” „surowi” nauczyciele chrześcijaństwa ciągle chcą zganić i ukarać tego podopiecznego i żądają by coś odrzucać, zawsze czegoś zakazać (i ciągle straszą tą wieczną karą ).Nie tak jak ci nowocześni, którzy próbują bronić „prostego człowieka” , „takiego jaki jest-ze wszystkimi jego słabościami i skłonnościami”. Trzeba go „kochać” po prostu bez upiększeń, nie przekształcać podług swoich planów, ale ze wszystkimi wadami i dziwactwami.
Do tego dać mu jeszcze „nadzieję”(zawartą w nauczaniu o apokatastazie), że będzie zbawiony nawet razem z demonami, mimo iż nie wierzy lub tak sobie wierzy lub w ogóle jest zwyrodnialcem czy jeszcze czym innym. Bo jeżeli demony mają szansę na „pokajanie” i „zbawienie” to i „podopieczny” ją ma tym bardziej. To właśnie po to się odgrzebuje takie wstrętne nauki jak apokatastaza, aby „pomóc” takim ludziom.
Pamiętajmy ,że śmiertelnie choremu, umierającemu dobry lekarz nigdy nie pozwoli by żył jak zdrowi na tych samych prawach. Nawet surowo zakaże mu jeść i robić to co mogłoby pogłębić chorobę. I tylko zdecydowany wróg mógłby proponować i zalecać ciężko choremu, by spożywał dla niego zabójcze jedzenie, poklepując go przy tym dobrotliwie i przygadując: „no przyjacielu jesteś całkiem zdrowy”(historia się powtarza jak przy grzechu pierworodnym, i jakby ten sam lekarz co wtedy-szatan).
Wszyscy zakażeni jesteśmy śmiertelną niemocą i dlatego mamy obowiązek przestrzegać się wzajemnie, zakazywać sobie nawzajem wszystkiego, co mogłoby pogłębić chorobę. Tylko ten może wzgardzić leczeniem i ostrożnością kto albo nie uważa choroby za groźną, albo machnął ręką na życie.

Często nie chcą nawet słyszeć o grzechu pierworodnym i o odkupieniu ludzkości przez Chrystusa; dla nich każde grzeszne poruszenie jest „naturalne” , a każdy grzech ma swoje okoliczności łagodzące.
Większa część współczesnej ludzkości rzeczywiście „machnęła ręką” na swoje zbawienie .Podświadomie sobie zdaje sprawę ,że idzie prostą droga do piekła, jednak trzyma się zasady: „jak umierać to z muzyką”.

Względem tego chciałbym przytoczyć po raz kolejny zdanie arch. Łazarza jako ostrzeżenie przed zgubami tego świata tym razem dosłownie :”Dysponujemy wolnością, wiedzą ;każdy człowiek usłyszał wołanie: wzywa go Hospod’ -„Światłość Cicha”-do radości niebieskich ustroni. Wzywa go też i szatan-upadły jutrzenek- do ciemności piekła, w otchłanie mroku! Oto i wolność! Wolność-okiełznać swoje namiętne pożądania, wolność-zerwać te więzy, a wraz z nimi i maski ze swoich zgubnych dążeń! Wolność-to weselić się , pośmiać się, pobawić ze swoim życiem, podeptać i zniszczyć w sobie wszystko to, co pozostało jeszcze z dawnej godności i piękna-w w doczesnym, szybko mknącym życiu, i wiecznie płacić za ten żałosny miraż szczęścia-wieczną męką. Wolność-przetrzymać w krótkotrwałym potoku czasu ogni namiętności, płomień pokus, nie poddać się słodkiemu oszustwu, zwodniczym śpiewom syren, nie zamieniać swojego pierworództwa na żałosne chwilowe „zadowolenie”. Wolność-to wybór wiecznego życia, albo wiecznej śmierci!

Właśnie przed obliczem tej wolności pojawia się zgorszenie, albowiem: „zgorszenie przyjść musi, (by wypróbować nasz wybór)ale biada człowiekowi, który je sieje![Mt.18,7]” .”

 


Bracia i Siostry Prawosławni!!!

Wyżej przedstawiony filmik z panem rzekomo prawosławnym , który cieszy się ze swojej przypadłości oraz wyboru tej drogi i oprócz tego jest aktywnym działaczem LGBTQ, który pyszni i się i chwali swoją działalnością pro-sodomicką w tym  poparciem tzw. tęczowego piątku.Wydarzenie to  było na razie testem naszej czujności i reakcji, ale mają oni już plan co z tym robić dalej czyli jak się dobrać do naszych dzieci i indoktrynować je afirmując w imię fałszywej tolerancji wszelakie dewiacje!Już im nie wystarczą parady równości i afiszowanie się wszem i wobec ze swoimi skłonnościami. Oni chcą do szkół, a potem może do przedszkoli i żłobków.

NIE MA ZGODY NA TO!!!

Oto cytat z jego profilu FB:

„Poniżej zamieszczam oświadczenie Fundacji Wiara i Tęcza w sprawie reakcji Episkopatu Polski na „Tęczowy piątek” (współtworzyłem to oświadczenie). Od siebie dodam fragment, który nie trafił do finalnej wersji tekstu: „Przypominając, że „sprawy kształcenia i wychowania powinny być jak najbardziej odległe od koniunktur politycznych i ideologicznych”, Konferencja Episkopatu wprowadza pewien paradoks: w odróżnieniu od spraw wiary, która zawsze ostatecznie jest wolnym wyborem człowieka (albo nie jest prawdziwą wiarą), bycie osobą LGBTQ jest czymś, co człowiek wybiera nie bardziej niż kolor oczu czy leworęczność. KEP nie powinna zatem krytykować zajęć pomagających uczniom oswajać się z własną odmiennością oraz rozwijać empatię wobec innych osób, wymagając jednocześnie akceptacji prowadzonych w polskich warunkach niemal przymusowo zajęć z religii, które wprowadzają dzieci i młodzież w system poglądów i kwestii teologicznych”.”

„Sprzeciwiając się stanowisku biskupów, Fundacja Wiara i Tęcza wyraża jednocześnie swe poparcie dla bardzo potrzebnej i cennej inicjatywy „Tęczowych piątków”, składając podziękowania dla jej twórców i organizatorów.”

Zarząd Fundacji Wiara i Tęcza

http://lukeblog.blox.pl/2018/10/Oswiadczenie-Fundacji-Wiary-i-Teczy-w-sprawie.html

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Tyle z „mądrości” i tolerancyjności(czytaj afirmacji) homoseksualizmu w szkołach przez tego pana!!!

800-chc3b3r-lgbt-790x395

tęczowe śpiewanko pod tęczą NA PLACU ZBAWICIELA


O PRZECIWSTAWIENIU SIĘ SODOMIE SIŁĄ

Czy może świecki Prawosławny przeciwstawiać się przeprowadzaniu akcji, promujących wszelkiego rodzaju perwersje? Niewątpliwie, powinni się tym zajmować nie zwykli ludzie świeccy, ale władze państwowe, którym Bóg nakazuje, aby to robić. Postanowienie to sięga przykazania Starego Testamentu: „Ktokolwiek obcuje cieleśnie z mężczyzną, tak jak z kobietą, oboje popełnili obrzydliwość. Obaj będą ukarani śmiercią, sami tę śmierć na siebie ściągnęli” (Kpł 20:13).

Największy rosyjski pisarz religijny prepodobny (bogobojny) Maksym Grek pisał, że Chrześcijanie są zobowiązani nie tylko brzydzić się tą „wstrętną Bogu obrzydliwością”, ale także „rzucać klątwę” i „palić ogniem” tych, którzy to robią, ponieważ „rozpala ona nie do zniesienia gniew Boży na Prawosławnych, jak na przeklętych przez Boga”.

Przepisy te w żaden sposób nie są sprzeczne z chrześcijańskim przykazaniem o miłości i przebaczeniu. Jeśli uznamy, że homoseksualistów nie należy karać, to w ślad za tym trzeba będzie występować o zniesienie kary za inne grzechy, takie jak zabójstwo, kradzież itp.

Z punktu widzenia świeckiego humanizmu między sodomią i morderstwem jest istotna różnica: zabójca grzeszy przeciwko innej osobie, a homoseksualista formalnie nie postępuje wbrew czyjejś woli, ponieważ uprawia sodomię za obopólną zgodą. Jednakże z chrześcijańskiego punktu widzenia, jego grzech jest jeszcze gorszy, ponieważ znieważa on obraz Boży, według którego został stworzony. Właśnie dlatego Święty Jan Chryzostom powiedział: „Uważam, że ci (homoseksualiści) są gorsi niż zabójcy, ponieważ lepiej jest umrzeć, niż żyć po takiej profanacji. Zabójca odrywa duszę od ciała, a ten niszczy duszę wraz z ciałem.” https://bractvospasa.wordpress.com/2016/05/05/prawoslawny-misjonarz-aleksij-makarow-o-przeciwstawieniu-sie-sodomie-sila/?fbclid=IwAR1dZ7MDS8nv1yifPihqGTmECIYK5H7-XJuZsymUzjWLCNTlQ8k4E5O0sVU


 

Drogi Przyjacielu,(DO WAS APEL DRODZY CZYTELNICY!)

IM CHODZI O NASZE DZIECI

Piszę, aby ostrzec, że homoseksualne lobby w Polsce ma już plan...

Rąbka tajemnicy w tej kwestii uchylił „dyżurny autorytet” polskiej lewicy, profesor Hartman:
I co my mamy z wami zrobić? Ale przyjdzie na was czas. A jak nie na was, to na wasze dzieci. Weźmiemy szturmem wasze szkoły, zwabimy was podstępem do teatrów, wyślemy wasze dzieci w świat. I pewnego dnia zniknie ta zabobonna, prostacka i kruchciana Polska, dławiąca się pychą, jakąż to ona „prawdziwą” i „wierną” jest.

A na czym polegają te „zabobonność, prostactwo i kruchcianość”?

Otóż według badań CBOS z 2017 r. 80% Polaków uważa homoseksualizm za nienormalny, a ponad 50% uznaje rodzinę opartą na małżeństwie kobiety i mężczyzny za najważniejszą wartość w życiu.

I właśnie dlatego lewicowi doktrynerzy szykują teraz „pranie mózgów” młodego pokolenia Polaków.

Nieco więcej szczegółów poniżej:

POLSKIE SZKOŁY NA CELOWNIKU ORGANIZACJI HOMOSEKSUALNYCH

Najsilniejszy atak przypuszczany jest teraz na polskie szkoły. To właśnie tam pod płaszczykiem „edukatorów” przenikają działacze organizacji homoseksualnych. Prowadzą oni zajęcia z zakresu tzw. edukacji „antydyskryminacyjnej” lub „równościowej”.

A na czym polegają lekcje „antydyskryminacji” i „równości”? Są to zamknięte spotkania uczniów „sam na sam” z homoseksualistami, transseksualistami i przedstawicielami innych dewiacji. Nie uczestniczą w nich nawet nauczyciele! W takich właśnie podejrzanych okolicznościach nasze dzieci dowiadują się o prawie do wyboru własnej „orientacji seksualnej” i eksperymentowania w tej sferze.

Horror! A jak do tego doszło? Już wyjaśniam.

HOMO-EDUKACJA JUŻ W PONAD 500 POLSKICH SZKOŁACH

Edukację „antydyskryminacyjną” wprowadził poprzedni rząd jako obowiązkowy element podstawy programowej. Ponadto forsuje ją szereg samorządów w ramach tzw. Europejskiej Karty Równości.

O skali zjawiska „homo-edukacji” najlepiej świadczy ponad 500 szkół zgłoszonych do kontroli przez zaniepokojonych rodziców w 2017 r. w ramach programu „Chrońmy dzieci” Instytutu Ordo Iuris. Okazuje się, że w większości szkół dyrekcja i nauczyciele w ogóle nie powiadomili rady rodziców o zamiarze przeprowadzenia takich zajęć.

Na terenie szkół objętych kontrolą wykryto ponad 25 organizacji promujących homoseksualizm , w tym „Dobry dotyk”, „Ponton”, „Spunk” czy „Fabrykę Równości”. Organizacje te odmówiły ujawnienia szczegółów na temat przebiegu zajęć oraz materiałów i informacji przekazanych dzieci i młodzieży.

Walka nadal trwa i musimy pozostać czujni i regularnie kontrolować jakie zajęcia szkoły przygotowały dla naszych dzieci!

POMOCNA BROSZURA W WALCE Z HOMOSEKSUALNĄ PROPAGANDĄ

Aby uśpić czujność rodziców i wychowawców organizacje homoseksualne prezentują w mediach wizerunek „normalności” praktyk i „monogamiczności” związków homoseksualnych. Lobby homoseksualne próbuje ośmieszać każdy głos krytyki jako objaw „fałszywych stereotypów”, „krzywdzących uprzedzeń” i „dyskryminacji”.

Dlatego specjalnie dla Ciebie przygotowaliśmy broszurę ukazującą prawdziwe oblicze ruchu LGBTQ (L – lesbijki, G – geje, B – biseksualiści, T – transseksualiści, Q – „queer” tj. inne dewiacje). Broszura zawiera wyłącznie materiały naukowe z oficjalnych publikacji organizacji LGBTQ oraz świadectwa dzieci wychowywanych przez pary homoseksualne. I są to treści naprawdę szokujące!

To jeden z fragmentów broszury – prelekcja z konferencji naukowej organizacji homoseksualnych w Polsce pt. „Nienormatywne praktyki rodzinne”:
w przypadku (…) naszych środowisk nie można wytyczyć takiej twardej linii demarkacyjnej pomiędzy tym, co jest erotyczną relacją, co jest relacją przyjaźni (…) Życie społeczne osób niehetero-normatywnych nie jest tak zrytualizowane i zinstytucjonalizowane jak życie heteryków: każda relacja jest przygodą na niezbadanym terytorium, czy to między dwoma gejami, dwiema lesbijkami, gejem i lesbijką, czy między trzema lub więcej odmieńcami lub między gejami i heteryczkami…

I tacy ludzie mają dostęp do naszych dzieci w szkołach! Przerażające!!!

Mam nadzieję, że nasza broszura będzie dla Ciebie pomocą w działaniach na rzecz obrony dzieci i młodzieży przed homoseksualną deprawacją.

POBIERZ BROSZURĘ››
http://app.getresponse.com/click.html…&

RAZEM BROŃMY TRADYCYJNEJ RODZINY

Jeśli także Ty:
uważasz tradycyjną rodzinę opartą na małżeństwie kobiety i mężczyzny za najważniejszą wartość w życiu
chcesz bronić prawa rodziców do wychowania dzieci zgodnie z przekonaniami
chcesz powstrzymać homoseksualną indoktrynację w szkołach
gorąco proszę o wsparcie naszych działań w ramach Centrum Życia i Rodziny! Dzięki temu możemy informować rodziców, przestrzegać ich i uczyć, jak bronić się przed lobby LBGTQ, monitorować agresywne zachowania i walczyć z homoseksualną propagandą

Wszystkie prace nad przygotowaniem materiałów, które otrzymują nasi Sympatycy, prowadzimy wyłącznie dzięki wsparciu naszych Dobroczyńców. Mam nadzieję, że również Ty zechcesz wesprzeć nas swoją darowizną! Możesz użyć przycisku poniżej lub numeru konta na końcu tej wiadomości.

WSPIERAM››

Dane do przelewu znajdziesz w stopce maila.

Z góry dziękuję za pomoc i pozdrawiam serdecznie!

Pobierz grafikę, aby zobaczyć całą treść wiadomości Z serdecznymi pozdrowieniami
Paweł Kwaśniak
Prezes Centrum Życia i Rodziny


MOI DRODZY TEN OSTATNIO GŁOŚNY TĘCZOWY PIĄTEK BYŁ TESTEM NASZEJ CZUJNOŚCI. ONI JAK WIDAĆ Z MATERIAŁÓW TEGO PANA Z FILMU BĘDĄ DALEJ USIŁOWALI SIĘ DOBRAĆ DO NASZYCH DZIECI. I JAK MÓWI PREZES CENTRUM ŻYCIA I RODZINY, ONI NIE USTANĄ TYLKO MAJĄ KONKRETNY PLAN JAK TO ZROBIĆ POD PŁASZCZYKIEM „TOLERANCJI” I EDUKACJI. BĄDŹCIE LUDZIE CZUJNI!!!


Czytaj dalej

Categories: APOSTAZJA I POGAŃSTWO, ETYKA CERKIEWNA, HEREZJE, PRAWOSŁAWIE, PRZECIW EKUMENIZMOWI, STRONA GŁÓWNA | Dodaj komentarz

APEL DO JEGO EMINENCJI WIELCE BŁOGOSŁAWIONEGO SAWY METROPOLITY WARSZAWSKEIGO I CAŁEJ POLSKI

 

sobor

 

 

DO JEGO EMINENCJI

 

WIELCE BŁOGOSŁAWIONEGO SAWY

 

METROPOLITY WARSZAWSKEIGO

 

I CAŁEJ POLSKI

 

APEL

 

 

 

 

 

 

 

Wasza Eminecjo!

 

 

 

Obecnie wszyscy prawosławni na całym świecie stali się świadkami postanowień tzw .Soboru Powszechnego, który ma się odbył się w 2016 roku.

 

 

 

Sobór na  obradach rozpatrywał następujące kwestie:

 

  1. Problem diaspory i Kościołów pozostających poza terytorium kanonicznym swoich macierzystych Kościołów.

 

  1. Procedura przyznania statusu autokefalii

 

  1. Procedura przyznania autonomii. Konflikty między Kościołami autokefalicznymi, niekanonicznymi i autonomicznymi aspirującymi do autokefalii.

 

  1. Kwestia dyptychów i wzajemnego uznania kanoniczności pomiędzy poszczególnymi Kościołami prawosławnymi

 

  1. Stanowisko Kościołów prawosławnych w kwestii stosowania różnych kalendarzy liturgicznych

 

 

  1. Refleksja nad poszczególnymi przeszkodami małżeńskimi oraz kanonicznością sprawowania małżeństwa

 

  1. Dyscyplina związana z postem w warunkach życia współczesnego świata

 

  1. Relacje prawosławia z innymi wyznaniami chrześcijańskimi.

 

  1. Stosunek prawosławia do ruchu ekumenicznego

 

  1. Wkład prawosławia do zachowania chrześcijańskiego ideału pokoju, braterstwa i wolności we współczesnym świecie

 

 

 

 

 

My, prawosławni chrześcijanie, uważamy za koniecznym powiadomić Was, Wasza Eminencjo o swoich uwagach odnośnie niektórych spraw, które były rozpatrywane na tymże „Soborze Powszechnym”:

 

 

 

– 1–4 podpunkty:

 

Wprowadzenie jakichkolwiek zamian w tych podpunktach nie powinny kolidować z już przyjętymi kanonami Cerkwi Prawosławnej.

 

– 5 podpunkt o ustanowieniu wspólnego cerkiewnego kalendarza świąt:

 

Odnosząc się do Nauki Cerkwi, a takrze Soborowych Listów z 1583 r., Okrężnego Listu konstantynopolitańskiego patriarchy Cyryla V z 1756 r., Okrężnego Listu konstantynopolitańskiego patriarchy Anfima VI i pozostałych wschodnich patriarchów z 1848 r. uważamy za niedopuszalne zmienić Paschalię i kalendarz (miesiacesłow) na korzyść heretyków, nowostylników i nowopaschalników.

 

– 6 podpunkt o kanonach i przeszkodach w dokonaniu sakramentu małżeństwa:

 

Cerkiew Prawosławna zabrania zawierania związków małżeńskich z innosławnymi. Gdyż, taka jedność jest pozbawiona głównego spoiwa, którym jest duchowa jedność w Chrystusie, tym samym niszczy ona sakrament małżeństwa, który wymaga wspólnej wiary. W tej kwestii należy pamiętać o 72 kanonie Soboru w Trullo i 10 kanonie Soboru w Laodycei. Wszystkie możliwe kwestie w sprawie dokonania sakramentu małżeńskiego, rozwodu, jak również i przeszkód ku jego zawarciu zostały już ustanowione poprzez kanony Cerkwi Prawosławnej, wg których my, prawosławni chrześcijanie powinniśmy się kierować i w żadnym wypadku nie próbować ich zmieniać.

 

– 7 podpunkt w sprawie postu we współczesnym świecie:

 

Święta Tradycja Cerkwi mówi, że: „zachowanie postów i dni postnych jest czymś szczególnie ważnym. Dni postne nie są ludzkim wymysłem, lecz poprzez działanie Świętego Ducha zostały one ustanowione i uprawomocnione poprzez Cerkiew i Sobory, a Założycielem i Głową Cerkwi-Sam Jezus Chrystus. On to Swoją Cerkiew przyodział taką władzą, że jeśli ktoś nie posłucha Cerkwi, „niech będzie tobie jak poganin i poborca” (Mt 18,17) dlatego my, prawosławni, powinniśmy podążać wg Nauki Cerkwi.

 

– 8 podpunkt o Kontaktach z innymi chrześcijańskimi konfesjami:

 

Kanony Apostolskie (10, 45, 64, 65), Kanon 33-ci Laodycyjskiego Soboru Lokalnego, Kanon 2-ego Soboru Powszechnego, a także Nauka Świętych Ojców ostrzega prawosławnych chrześcijan, nawet odłączeniem do Cerkwi, za kontaktowanie się z heretykami i schizmatykami.

 

– 9 podpunkt o ruchu ekumenicznym:

 

Ekumenizm został osądzony na Zgromadzeniu Doradczym Przedstawicieli Cerkwi Prawosławnych w 1948 r. w Moskwie, na którym rezolucję podpisał nasz polski biskup Tymoteusz (Szretter). W 2007 roku do Patriarchatu Moskiewskiego została przyłączona Rosyjska Zagraniczna Cerkiew, która na swoim arcybiskupim soborze w 1983r. podpisała i ułożyła klątwę (anatematyzm), grożąc odłączeniem każdemu kto będzie uczestniczyć w ekumenicznym ruchu. Przez wielu współczesnych św. Ojców Cerkwi ekumenizm został także osądzony, a kierując się Nauką Cerkwi o herezji, można powiedzieć, że jest on herezją herezji. Dlatego podpada on pod wszystkie Kanony odnoszące się do heretyków, ukazane w podpunkcie 8.

 

– 10 podpunkt o prawosławnym wkładzie dla ustanowienia chrześcijańskich ideałów pokoju, braterskości i wolności:

 

Uważamy, że powyższy problem nie powinien stać się sprzecznym z Pismem Świętym, Świętą Tradycją i Nauką Cerkwi. Prawosławie niesie Światło Prawdy innym ludziom i nie powinno podstrajać się pod światowy pogląd ludzi tych czasów. Jesteśmy za tym, aby prawosławni pasterze demaskowali braki we współczesnym świecie i aby nie szli na ustępstwa na uszczerb swego sumienia „ze względu na strach przed żydami”.

 

 

 

Również wyrażamy swoje zaniepokojenie i przerażenie odnośnie niektórych problemów życia chrześcijanina we współczesnym świecie, odnosząc je do Pisma Świętego i Patrologii, dlatego z tego powodu chcemy wyrazić swoją pozycję w tej sprawie:

 

 

 

  1. Niedopuszczalnym jest aby w naszych cerkwiach w Polsce zaczęto odprawiać nabożeństwa w języku polskim.( tylko opcjonalnie dla wyznaczonych parafii)

 

  1. Elektroniczna identyfikacja osób, – technologia RIFD i chip-y pod skórę, zagrażające dla ludzkości elektronicznym obozem koncentracyjnym i utratą darowanej nam przez Stwórcę wolnej woli. Prosimy o odniesienie się po raz pierwszy Polskiej Autokefalicznej Cerkwi Prawosławnej do tego ważnego zagadnienia oraz zajęcie stanowiska , które będzie obowiązujące dla wiernych PAKP. Odniesienie się do nowych dowodów osobistych , które też naruszają wolność chrześcijanina, a wejdą od 2019 roku. (Nowy dowód osobisty dostanie także profil osobisty o wysokim profilu zaufania. Wbudowany chip po zbliżeniu do specjalnego czytnika pozwoli nam na potwierdzenie tożsamości, która będzie zatwierdzana kodem PIN. Taki profil znajdzie się w dokumencie każdego pełnoletniego Polaka. Dowód ma zawierać również zdjęcie biometryczne właściciela.

    Rząd planuje rozpocząć wydawanie nowego dowodu osobistego od marca przyszłego roku. Prace nad nim ciągle jeszcze trwają, ale powinny w niedługim czasie zostać ukończone.) https://www.komputerswiat.pl/aktualnosci/wydarzenia/nowy-dowod-osobisty-w-przyszlym-roku-dostanie-ciekawa-funkcje/3kr8d8p

 

  1. Brak prowadzenia misji przez naszą Cerkiew, jak również brak przeciwdziałań z pojawiającym się sektami, czarodziejkami (woj. podlaskie).

 

  1. Konieczność wprowadzenia ograniczeń w sferze przedsięwziętej działalności Cerkwi i jej oddzielnych członków. Dana działalność nie powinna przeczyć chrześcijańskim cennościom, jak również powinna opierać się na zasadach wystarczających dla życia cerkiewnego.

 

5.Odniesienia się do ideologii gender, organizacji LGBT oraz związanych z tym działań w mediach, internecie i szkołach. Jak prawosławny wierny ma się odnosić do zagadnienia i osób reprezentujących ten światopogląd i będących jednocześnie zaangażowanymi działaczami/promotorami wymienionych wyżej organizacji i ideologii. (jak np. między innymi na tym filmie: https://www.youtube.com/watch?v=GepxrPybTiE)

 

Wasza Eminencjo!

 

 

 

Szczególnie prosimy Was o zwrócenie się do Prawosławnych Arcypasterzy, aby zachowali oni wierność Prawosławiu i nie dopuścili do zdrady naszej wiary. Na Soborach „postanowienia donośnie Cerkwi były przyjmowane przez tych, którym zawierzano opiekę nad nimi [arcybiskupom], lecz były potwierdzane przez naród” (św. Bazyli Wielki. List 230. PG, T. 32 rozdz. 860A). Wszystkim jest znane, że Święta Tradycja Prawosławia uczy, że: „wyższym sądem” jawi się „ciało Cerkwi – sam naród” (List Okrężny Wschodnich Patriarchów, 1848 r.). Na tym i nieszczęsnym „Wszechprawosławnym Soborze” zostało ustanowione szereg postanowień nie zgodnych z postanowieniami wcześniejszych „Soborów Powszechnych”, my będziemy w prawie do nie przyjęcia postanowień tego Soboru jak również i biskupów, którzy je podpiszą.

Już dziś widać nakazanije Hospodnie za ten miniony”Sobór” w poczynaniach Patr. Bartłomieja i Patr. Cyryla i idący wielkimi krokami raskoł. PO OWOCACH ICH POZNACIE, A OWOCE CORAZ TRAGICZNIEJSZE!!! –jest to wskutek  czystej polityki, z jednej i drugiej strony. Nie chodzi tu o istotę rzeczy, ale o pierwszeństwo na świecie, co ma i będzie miało negatywne skutki dla Cerkwi. Gdyż te dwa centra, Moskwa i Konstantynopol są najbardziej zaangażowane w pogrążanie Cerkwi w herezję ekumenizmu. Między nimi nie ma dyskusji o kwestiach wiary, ale chodzi o władzę na tej ziemi. To tyle.

I taka dygresja na koniec:

Rosyjski ekumenista i drugi, wedle wpływów, człowiek Patriarchatu Moskiewskiego, metropolita Hilarion Alfiejew powiedział, że Moskiewski Patriarchat rozerwie jedność z Konstantynopolem, jeśli Bartłomiej daruje Kijowowi autokefalię, co właśnie się dzieje. Zamiast rozerwać jedność z powodu deptania przez niego wiary i dogmatów (oczywiście po swoim własnym pokajaniu za ekumenizm), Patriarchat Moskiewski rozrywa ją z powodów polityczno-kanonicznych. Tak, czy inaczej, ekumeniści z Moskwy i Konstantynopola wstępują w raskoł (schizmę).

W tym momencie powstaje jedno ważne pytanie. Ekumeniści od dawna np. Synodom Starostylnym i Katakombnym Prawosławnym mówią, że są w raskole (chociaż oczywiście nie są) tylko z tego powodu, że odstąpili od jedności z ekumenistami na podstawie 15 kanonu Soboru Dwukrotnego (a więc z powodów kwestii wiary, a nie polityki). Mówili nam, ze raskołu nie da się zmyć nawet krwią męczenników i że wszyscy pójdziemy do piekła. I wciąż zastraszają wiernych, że „raskolnicy nie mogą się zbawić”.
To wobec tego pytamy: kto się zbawi w tym raskole? Cyryl czy Bartłomiej? Jeśli bowiem nasi ekumeniści poprą Cyryla, wtedy wszyscy Bartłomiejowi, wedle tej logiki, skończą w piekle!
(…)
Jeszcze raz wzywamy prawosławnych, żeby nie angażowali się w takie sprawy i pozostali z boku, póki ekumeniści nie wrócą na drogę pokajania i rozumu. Żeby pozostali w Cerkwi Prawosławnej, stosując wyżej wspomniany kanon 15 i odstąpili od jedności z Cyrylem, Bartłomiejem i innymi ekumenistami, tak, jak nakazują kanony, czyli z powodów kwestii wiary, a nie polityki.

aaa4

 

 

Z Poważaniem

Prawosławni wierni.

 

Categories: APOSTAZJA I POGAŃSTWO, ETYKA CERKIEWNA, HEREZJE, PRAWOSŁAWIE, STRONA GŁÓWNA | Dodaj komentarz

ŚWIĘTY IGNATIJ (IGNACY BRIANCZANINOW) O ŁACIŃSKICH ŚWIĘTYCH I ASCETACH

1

 

„Lepsze są dyskusje o pobożności, aniżeli fałszywa jedność”

(Św. Grigorij Bogosłow (Grzegorz Teolog). Słowo 2, 82)

 

Святой Игнатий Брянчанинов) о латинских подвижниках

Bardzo poważnie odnosił się on do różnic na ścieżce duchowej wschodnich i zachodnich ascetów (wojowników o wiarę; ros. – подвижников) jeden z największych rosyjskich świętych XIX wieku, Święty Ignacy (Brianczaninow) (1807 – 1867).

 

Przyszły Święty nie należał do klasy duchownych. Nie uczył się w szkołach duchownych, ale w swojej miłości do Boga samodzielnie studiował Ewangelię i dziedzictwo patrystyczne Cerkwi Prawosławnej. Będąc członkiem najwyższych kręgów świeckiego społeczeństwa, doskonale znał również praktyki duchowe Zachodu, którymi to społeczeństwo było w tym czasie zainteresowane.

 

Od najmłodszych lat, dążąc do ascetycznego życia, w doświadczeniu przebył drogę, proponowaną przez wschodnich ojców – ascetów. Święty Ignacy doskonale znał ich dzieła i bardzo negatywnie się wyrażał o duchowych czynach zachodnich Świętych, którzy żyli po rozdzieleniu Kościołów. W jednym z jego licznych listów bezpośrednio łączy on odchylenie się katolickich ascetów od jednolitej poprzednio dla całego Kościoła duchowej ścieżki przed odpadnięciem Kościoła Zachodniego od pełni Prawosławia: „Inny kierunek otrzymali asceci (wojownicy o wiarę) Kościoła Zachodniego i jego pisarze o ascezie od czasu rozdzielenia tego Kościoła od Cerkwi Wschodniej i jego odpadnięcia do zgubnej ciemności herezji. Święty Benedykt, Święty Papież Grzegorz I, zwany Wielkim, Dialog lub Dwojesłow jeszcze są zgodni z ascetycznymi nauczycielami Wschodu; ale już Bernard różni się od nich ostrą granicą; późniejsi po nim różnili się jeszcze bardziej. Od tamtego czasu wloką się i ciągną swoich czytelników na wysokości, niedostępne dla nowicjuszy, oddaja się marzeniom, unoszą się dumą. Podekscytowana, często nieprzytomna marzycielskość zastępuje u nich wszystko, co duchowe, o czym nie mają oni żadnego pojęcia. Ta marzycielskość jest przez nich uznawana za łaskę. „Po owocach ich poznacie” – powiedział Zbawiciel. Wiadomo wszystkim, jakimi zbrodniami, jakimi potokami krwi, jakim zachowaniem, zdecydowanie antychrześcijańskim wyrazili zachodni fanatycy swój wypaczony sposób myślenia, swoje wypaczone uczucie serdeczności. – Ojcowie Święci Kościoła Wschodniego prowadzą swoich czytelników nie w objęcia miłości, nie na wysokości wizji – prowadzą ich do rozważania swego grzechu, swego upadku, do spowiedzi Odkupicielowi, do płaczu nad sobą przed Miłosierdziem Stwórcy.” [1]

 

W przeciwieństwie do większości antyłacińskich polemistów tamtych czasów, Święty Ignacy główną broń swojej krytyki kieruje nie przeciwko dogmatycznym czy kanonicznym odstępstwom Kościoła Rzymskiego, a właśnie przeciwko tym duchowym praktykom, które pojawiły się na Zachodzie w drugim tysiącleciu i zostały tam uświecone przez kanonizacje wojowników o wiarę (ascetów), którzy je głosili. Porównując te praktyki z naukami ojców Kościoła niepodzielonego z pierwszego tysiąclecia i z nauczaniem prawosławnych ojców, pokazuje on nie tylko różnicę między nimi, ale także daje prawosławną ocenę tym cechom, które odróżniają wojowników o wiarę (ascetów) Zachodu od prawosławnych świętych.

„Za prawdziwe, za nie zwodnicze, za Boże przyjmuj jedno, całkowicie niematerialne duchowe działanie, które pojawia się w świecie serca, w jego niezwykłej ciszy, w jakiejś chłodnej i równocześnie płomiennej … miłości, obcej podnieceniu i porywom… Ożywić uczucia, krew i wyobraźnię starali się na Zachodzie; szybko to osiągali, szybko doświadczali stanu uroku i szaleństwa, który nazywali świętością. W tym były wszystkie ich wizje. Czytający je niezawodnie zaraża się duchem uroku, staje się niewiernym w stosunku do Świętej Prawdy – Chrystusa, wystawia się na fatalną definicję Pisma Świętego; które mówi: „A ci, którzy się odsunęli od Ciebie, zginą: Ty usuniesz każdego, kto Cię zdradzi” (Psalm 73, 22). Wierzący Wschodu i wszystkie dzieci Cerkwi Powszechnej (Prawosławnej) idą ku świętości i czystości drogą całkowicie inną do podanej wyżej: poprzez umartwianie uczuć, krwi, wyobraźni, a nawet „swoich opinii” [2] .

 

Aktywne wykorzystanie przez zachodnich ascetów swojej wyobraźni, wszelkiego rodzaju praktyk medytacyjnych, Święty Ignacy nazywa przyczyną wpadnięcia ich w zwiedzenie (urok). Święty Ignacy (Brianczaninow) uważa, że źródła licznych wizji i objawień, nawiedzających świętych zachodnich pochodzą nie od Boga, ale z ich własnej wyobraźni. „Wielu ascetów, przyjmując naturalną miłość za Boską, rozpaliło własną krew, rozpaliło również i marzycielskość… Wielu było takich ascetów w Kościele Zachodnim od czasu, gdy popadł on w papizm, w którym bluźnierczo przypisuje się człowiekowi (papieżowi – protojerej D.M.) Boskie cechy … wielu z tych ascetów napisało książki z ich rozgorączkowanego stanu, w którym szalone złudzenie własne wydawało im się Miłością Boską, w którym rozstrojona wyobraźnia malowała dla nich mnóstwo wizji, schlebiających ich miłości własnej i dumie” [3] , – pisze Święty.

 

Opisując poprawny obraz modlitwy, Święty Ignacy (Brianczaninow) stale zwraca uwagę czytelnika na możliwe błędy i pokusy, napotykane na ścieżce duchowego działania.

Podając w charakterze przykładów wypowiedzi Świętych Ojców, Święty szczególnie często ostrzega ascetów przed rozpaleniem krwi i nerwów, które można przyjąć za błogosławione doświadczenie, ale w rzeczywistości jest to droga ku zwiedzeniu (urokowi). Doświadczenie świętych zachodnich w tym przypadku jest wykorzystywane przez Świętego Ignacego jako ilustracja niewłaściwych i szkodliwych działań. Oto kolejny cytat z jego listu:

 

„Krew i nerwy wprawiane są w ruch przez wiele pasji: poprzez gniew, pożądliwość pieniądza, zmysłowość, próżność. Te dwie ostatnie w sposób niezwykły rozpalają krew w ascetach, działających nielegalnie, sprawiają, że stają się oni szalonymi fanatykami.

Próżność przedwcześnie dąży do stanów duchowych, w których człowiek z powodu swojej nieczystości nie jest zdolny jeszcze dotrzeć do prawdy – więc tworzy sobie marzenia. A zmysłowość, przywiązując swoje działanie do działania próżności, wytwarza w sercu zwodzicielskie, fałszywe pociechy, przyjemności i uniesienia. Ten stan jest stanem samo-złudzenia. Wszyscy ci, którzy działają nielegalnie, są w tym stanie. Rozwija się on w nich w mniejszym lub większym stopniu, w zależności od tego, jak bardzo wzmagają oni swoje czyny (wyczyny; ros. – подвиги). Na temat tego stanu, zachodni pisarze napisali wiele książek …

 

U Świętych Ojców Cerkwi Wschodniej nie widać rozgorączkowanego stanu krwi. Nigdy nie wpadają oni w entuzjazm, który, rodząc się z krwi, często na Zachodzie szukał rozlewu krwi. Z ich pism tchnie prawdziwe poświęcenie, samozaparcie, czuć woń Ducha Świętego, uśmierzającą namiętności. Od tej woni uciekają precz synowie tego świata, tak jak osy odlatują od dymiącego kadzidła. „Świat kocha swoje” – powiedział Pan Bóg. Pisma zachodnich pisarzy, którzy pisali je w stanie samo-złudzenia, znajdują wielu czytelników, są tłumaczone niejednokrotnie na język rosyjski, drukuje się głośne pochwały; to, co jest wypełnione śmiertelną trucizną, chwali się i zatwierdza. Dzieła Świętych Ojców są zapomniane! To, że oni od dawien dawna uznawani byli przez Cerkiew Świętą za jedyne prawdziwe kierownictwo w życiu ascetycznym, wcale nie są szanowani. Ich pisma są krytykowane, znajdują w nich niekonsekwencje; sprzeczność z Pismem Świętym.

Powodem tego wszystkiego jest to, że Ojcowie Święci zostali pouczeni przez Ducha Świętego, że odrzucili mądrość świata dla zdobycia mądrości Ducha”. [4]

Czytaj dalej

Categories: HEREZJE, POUCZENIA ŚWIĘTYCH OJCÓW, PRAWOSŁAWIE, STRONA GŁÓWNA | Dodaj komentarz

Pożyteczne dla duszy pouczenia świętego Barsanufiusza i Jana przeciwko Apokatastazie

23358_600

600:
Pewien brat zapytał świętego Starca, abba Barsanufiusza: „Nie wiem, ojcze, w jaki sposób trafiłem na księgi Orygenesa, Dydyma i „Kephalaia gnostica” Ewargiusza, oraz ich uczniów. Mówią oni, że dusze ludzkie nie zostały stworzone razem z ciałem, ale istniały wcześniej, będąc czystymi duchami, to znaczy bezcielesnymi. Podobnie aniołowie i demony były czystymi duchami. Ludzie zgrzeszyli i zostali skazani na to ciało, aniołowie ustrzegli siebie i zostali aniołami. Demony zaś stały się takimi z powodu wielu występków. Mówią jeszcze wiele takich rzeczy i znów, że przyszła kara musi mieć koniec i że ludzie, aniołowie i demony powrócą do swego poprzedniego stanu – czystych duchów. Nazywa się to apokatastazą[1].
Moja dusza trapi się więc wpadłszy w wątpliwości , czy naprawdę tak jest, czy też nie. Proszę cię, panie, pokaż mi prawdę, żebym się tego trzymał i nie zginął. Niczego z tych rzeczy nie ma w Boskim Piśmie. Sam Orygenes zapewniał w swoim objaśnieniu do Listu do Tytusa, że nie jest tradycja Apostołów i Kościoła, że dusza jest starsza od stworzenia ciała, uznając za heretyka tego, kto tak mówi.
Ale i Ewargiusz pisze w swych „Kephalaia gnostica”, że nikt nie mówił o tym, ani sam Duch Święty tego nie wyłożył. W sześćdziesiątym czwartym rozdziale drugiej centurii jego „Kephalaia gnostica” pisze: „Co do pierwszych nikt nie świadczył, co do drugich wyjaśnił tern, który był na Horebie”. I znów sześćdziesiątym dziewiątym rozdziale tej samej drugiej centurii mówi w ten sposób: „Duch Święty nie wyjaśnia ani pierwszego podziału bytów rozumnych, ani pierwszej substancji ciał”. Co do tego, że nie ma apokatastazy ani końca kary, sam pan objawił w Ewangelii: Pójdą na mękę wieczną (Mt 25, 46)  i znów: Robak ich nie umiera i ogień nie gaśnie (Mk 9, 48). Jak więc, panie, skoro ani Apostołowie tego nie przekazali, ani Duch Święty o tym nie pouczył, dlaczego ci w ten sposób zaświadczyli i przeciwnie do Ewangelii to wyjaśnili? Zmiłuj się, Ojcze miłosierdzia, nad moją słabością i wyjaśnij mi, czy są te poglądy?

Odpowiedź Barsanufiusza: Bracie, biada i nieszczęście naszemu pokoleniu! Co porzuciliśmy i czego szukamy? Co zaniedbujmy i do czego dążymy? Wobec czego tracimy siły? Porzuciliśmy proste drogi i chcemy kroczyć po krętych, żeby wypełniło się na nas słowo Pisma: Biada tym, którzy porzucili drogi proste, aby iść po drogach krętych[2]. Zaprawdę, bracie, porzuciłem ma skruchę i boleje na d tobą, widząc, gdzie i jak upadłeś; porzuciłem opłakiwanie mych grzechów i płaczę nad tobą, jak nad rodzonym dzieckiem. Niebiosa drżą [widząc], do czego mieszają się ludzie. Ziemia się trzęsie, widząc, jak chcą wyśledzić rzeczy niepojęte. To [o czym piszesz, to] są nauki Greków, to jest próżna gadanina Kudzi, którzy sądzą, że coś znaczą[3]. To są słowa ludzi bezczynnych, to jest nauką zrodzoną przez błąd. Powiedziane bowiem zostało: Padając się za mądrych, stali się głupimi[4]. Jeśli chcesz poznać [prawdę], bądź uważany, czuwaj nad sobą. Pan nasz Jezus Chrystus, nasze światło i nasz król, powiedział: Poznacie ich po owocach[5]. Jakie więc owoce przynoszą? Pychę, lekceważenie, próżności, niedbalstwo, zgorszenie, niechęć do prawa, a raczej do Boga prawodawcy[6], siedzibę demonów i ich przywódcy diabła[7]. Nie prowadzą one do światła tych, którzy w nie wierzą, ale do ciemności. Nie kierują ku bojaźni Bożej, ale ku zatwardziałości serca. Nie prowadzą do postępu według Boga, ale raczej do postępu według diabła. Nie wyciągają z błota, ale w błocie zatapiają. To jest kąkol, który zasiał nieprzyjaciel na polu gospodarza[8]. To są ciernie, jakie wyrosły na ziemi przeklętej przez Pana Boga. Samo kłamstwo, ciemność błąd i niechęć do Boga. Uciekaj od tego, bracie, niech ich słowo nie umocni się w twoim sercu. Wysuszają łzy, oślepiają serce i w ogóle gubią ludzi, którzy przy nich trwają. Nie trwaj w nich, ani ich nie rozważaj. Są pełne goryczy i przynoszą owoce śmierci. Nie daj się zwieść, jeśli chodzi o wiedzę o rzeczach przyszłych. Co tu siejesz, tam żąć będziesz[9]. Po odejściu stąd nie ma żadnego postępu. Bóg nie ma trudności, aby stworzyć jednocześnie człowieka i jego duszę. Co do legionów niebieskich, Boskie Pismo zmusza do milczenia każdego słowami: On rzekł i stały się, nakazał i zostały stworzone. Ustanowił je na zawsze i na wiek wieku[10].  A to. Co Bóg ustanowił, nie zmienia się. Nie ma w Nim bowiem zmiany[11]. Gdzie bowiem znajdziesz, że gorliwość jakiegoś anioła doprowadziła go do postępu? Bracie, tutaj nisko jest trud, tam wysoko – nagroda; tutaj – walka, tam – winiec zwycięstwa. Bracie, jeśli chcesz być zbawiony, nie zajmuj się tymi sporami, gdyż zaświadczam wobec Boga, że [już] wpadłeś w przepaść diabła i w ostateczna śmierć. Odrzuć to i idź po śladach Ojców. Zdobądź dla siebie pokorę, posłuszeństwo, płacz, ascezę, ubóstwo, pogardę siebie i inne, podobne rzeczy. Znajdziesz je w ich Słowach i Żywotach. Wydawaj owoce godne nawrócenia[12] i nie zważaj na mnie, który mowie, a nie czynię, ale módl się, abym i ja doszedł kiedyś do poznania prawdy, do chwały świętej, współistotnej i ożywiającej Trójcy, teraz i na wieki. Amen.

601:
Ten sam brat zapytał o to samo drugiego ze Starców – abba Jana.

Odpowiedź Jana: Nie jest to mądrość zastępująca z góry, ale zmysłowa, szatańska[13]. Ta nauka pochodzi od diabła, prowadzi on tych, którzy jej się oddają na wieczną karę[14]. Ten, kto trwa przy niej, staje się heretykiem, ten kto jej wierzy, odwraca się od prawdy; ten, kto się jej powierza, staje się obcy drodze Bożej[15]. Robotnicy Chrystusa[16] tak nie postępują, uczniowie Chrystusa tak nie nauczają. Ci, którzy przyjęli słowa prawdy, tego nie przyjmują. Szybko odejdź od nich, bracie. Nie pal swego serca ogniem diabelskim. Zamiast zboża nie siej w swoją ziemie cierni[17], nie przyjmuj śmierci zamiast życia i, po co wiele mówić, zamiast Chrystusa – diabła. Nie zwlekaj w tym i bądź zbawiony, jak Lot od Sodomitów[18], przez modlitwy świętych. Amen.
p1480543_9
602:
Ten sam brat spytał tego samego Starca: „Nie powinniśmy więc czytać dzieł Ewargiusza?”

Odpowiedź Jana: Nie przyjmuj takich nauk, ale czytaj go, jeśli chcesz, dla pożytku duszy, według ewangelicznej przypowieści o sieci, gdzie napisano: Dobre włożyli w naczynia, zepsute zaś odrzucili[19]. Postępuj i ty w ten sposób.
Czytaj dalej

Categories: APOSTAZJA I POGAŃSTWO, HEREZJE, PRAWOSŁAWIE, STRONA GŁÓWNA | Dodaj komentarz

KTO I PO CO OBJAWIŁ SIĘ KATOLICKIM DZIECIOM W FATIMIE?

1317186869_1

W XX wieku mieliśmy wiele pamiętnych, a nawet cudownych wydarzeń, które nadal zajmują umysły współczesnych. Jedno z nich – to objawienie „Madonny” w miejscowości Fatima (Portugalia). Niektórzy pisarze, którzy nazywają siebie prawosławnymi, na przykład, zagraniczny archimandryta Konstantin (Zajcew) lub współczesny historyk Siergiej Fomin, uwierzyli i przyjęli to zjawisko jako prawdziwy cud Matki Bożej. Ich punkt widzenia podchwyciło i rozpowszechniło szereg innych autorów. W rezultacie, na dzień dzisiejszy, u niektórych prawosławnych wierzących boskość Fatimskiego objawienia nie wywołuje wątpliwości. Jednak podczas jego badania w świetle tradycji patrystycznej powstaje mnóstwo pytań.

 

Podczas obcowania, komunikowania się ze światem duchów Święci Ojcowie przede wszystkim uczą ostrożności. Święci Kalikst i Ignacy Ksanfopułowie (patriarchowie Konstantynopola – A.L.) piszą: „Nigdy nie przyjmuj, gdybyś zobaczył coś zmysłami lub umysłem wewnątrz siebie lub na zewnątrz, nawet jeśliby to był widok niby Chrystusa lub Anioła lub jakiegoś Świętego , czy marzenie  świetlne; ale pozostań, nie wierząc temu i okazuj niechęć temu.”

 

Podobnie uczy i nasz rosyjski Święty – Św. Ignacy Brianczaninow (ros. – Игнатий (Брянчанинов): „Święci nauczyciele ascezy chrześcijańskiej, oświeceni i pouczeni przez Ducha Świętego, <…> nakazują pobożnym ascetom nie ufać żadnemu obrazowi lub wizji, gdy nagle się one ujawnią, nie wchodzić z nimi w rozmowę i nie zwracać na nie uwagi. Nakazują oni przy jakich zjawiskach chronić siebie znakiem krzyża, zamykać oczy i w zdecydowanej świadomości swojej niegodności i niezdolności do widzenia świętych duchów, prosić Boga, aby chronił nas od wszelkich podstępów i pokus, złośliwie rozstawianych na ludzi przez złe duchy, zarażonych nieuleczalną nienawiścią i zazdrością do ludzi … Nauczanie o wspomnianej ostrożności i zbawczej nieufności do objawień duchów zostało przyjęte w całej Cerkwi: jest to jedno z jej przykazań moralnych, które jej dzieci duchowe powinny przechowywać starannie i nie zaniedbywać.”

 

Święty Ignacy popiera swoje słowa przykładami z życia świętych Ojców. W Prologu jest opisany taki przypadek. Pewnemu mnichowi objawił się diabeł, przemieniony w Anioła światłości i rzekł do niego: „Ja – jestem Gabriel, posłany przez Boga do ciebie.” Mnich odpowiedział: „Patrz, czy nie do kogo innego zostałeś posłany, ponieważ ja, żyjąc w grzechach, jestem niegodny widzieć Anioła”. Zawstydzony tą odpowiedzią, demon natychmiast zniknął.

Czytaj dalej

Categories: APOSTAZJA I POGAŃSTWO, HEREZJE, PRAWOSŁAWIE, PRZECIW EKUMENIZMOWI, STRONA GŁÓWNA | Dodaj komentarz

O ZAPALNICZCE W KUWUKLII – PRAWIE OFICJALNIE

Drodzy Prawosławni Bracia i Siostry!

Przytaczamy poniższy artykuł kontrowersyjnego diakona Kurajewa w celu refleksji i zadumy jak jest z tym ogniem?  Dlaczego go niektórzy dyskredytują, dlaczego jest teraz tyle niejasności i zniechęcenia. Komu i czemu to służy? I wreszcie powstaje pytanie , czy obecny Patriarcha Teofil III autentycznie odbiera ten ogień w Wielką Sobotę po tym jak został niekanonicznie strącony z tronu Patriarcha Ireneusz?

A z drugiej strony istnieją siły w Izraelu i na całym świecie, które chciałyby za wszelką cenę pomniejszyć fakt zejścia Błogosławionego Ognia i skorzystać na tym zamieszaniu, zresztą nie pierwszy to raz niektórzy ludzie, którzy służą lub wcześniej służyli w Jerozolimie, mówią o tym, że ogień zapalany jest od lamp oliwnych

BRACTVOSPASA


Diakon Andriej Kurajew

andrej-kuraev

12.4.2018 r.

 

„Portal-Credo.Ru”: Oświadczenie metropolity Hilariona (Alfiejewa) (ros.Илариона (Алфеева) o tym, że od teraz Prawosławni nie są zobowiązani wierzyć w „cud Błogosławionego Ognia”, kładzie kres dyskusji o tym obrzędzie wewnątrz RCP MP?

(„Naczelnik Synodalnego Wydziału Cerkiewnych Stosunków Zagranicznych metropolita wołokołamski Hilarion uważa za obowiązkową dla Chrześcijanina wiarę w Zmartwychwstanie Chrystusa, a nie w schodzenie Błogosławionego Ognia.

„Absolutnie nie jest obowiązkowe wierzenie w schodzenie Błogosławionego Ognia, aby być  Prawosławnym Chrześcijaninem”, powiedział on w programie „Cerkiew i pokój” na kanale „Rossija-24”. http://www.interfax-religion.ru/?act=news&div=69617)

Leonid Siewastianow (dyrektor Fundacji św. Grzegorza Teologa, asystent przewodniczącego WCSZ – Wydziału Cerkiewnych Stosunków Zagranicznych) :

Ten fakt, że o nieuznaniu „cudowności” Błogosławionego Ognia, zaczął mówić już sam przewodniczący WCSZ Moskiewskiego Patriarchatu, pozwala uczestnikom dyskusji nieco się wstrzymać i zwolnić obroty. Jest to bardzo aktualne.

Z jednej strony, jestem pewien, że „cudowne zstąpienie Błogosławionego Ognia” – nie jest tylko zwykłym parareligijnym, nie mającym nic wspólnego z nauką Ewangelii fake, ale również kompletną aferą. Przecież Jerozolimscy Patriarchowie mogli tylko rosyjskim prawosławnym mówić o nadprzyrodzonej naturze ognia. Na przykład nigdy nie ukrywali przed braćmi Katolikami, że ogień jest zapalany zwykłą świecą. Nigdy też publicznie nie mówią o nadprzyrodzonej naturze ognia, aby nie zostać oskarżonymi w oszukańczych działaniach.

I oto, sami wyobraźcie, co się stanie, jeśli w najbardziej nieodpowiednim momencie zostaną ujawnione nagrania wewnętrznej kamery, jak Patriarcha zapala pęczki wielkanocnych świec na Grobie Pańskim swoją zwykłą świecą. Co się stanie się z naszymi wierzącymi? Jak wpłynie to na ich stosunek do hierarchii cerkiewnej, na ich wiarę w „prawdziwość” Patriarchatu Moskiewskiego? Jak wpłynie to w ogóle na stabilność polityczną?

 

– W czym jest niebezpieczeństwo wiary w Błogosławiony Ogień?

– Myślę, że nasze pokolenie już zapomniało, jak wczorajsi wierni odwracali się od Cerkwi, kiedy bolszewicy otwierali relikwiarze ze świętymi relikwiami i pokazywali zebranemu tłumowi, że nie ma w nich nienaruszonych ciał, a tylko zwykłe kości świętych. Dlaczego nigdy nie uczymy się na błędach?! Dlaczego w warunkach eskalacji z całym światem zewnętrznym wciąż szukamy sakralnych symboli gdzieś tam, poza naszym krajem? Dlaczego tak nie kochamy naszego kraju? Dlaczego nie badamy naszej kultury, naszej historii i nie znajdujemy w nich ideologicznej podstawy, a szukamy taką podstawę w zagranicznych fake?

W tym sensie Staroobrzędowcy, nie opierający swojej wiary na Błogosławionym Ogniu i innych efektach specjalnych, zawsze byli tą wewnętrzną cerkiewną siłą, która trzeźwiła rosyjskie społeczeństwo. Również obecnie liczę na Staroobrzędowców, że ich nawet osłabiony głos otrzeźwi Rosjan, świadcząc, że Chrystus nie jest w ogniu, ani w odgłosach pogaństwa, a w Ewangelii, w Eucharystii, w miłości i sztuce.

http://www.portal-credo.ru/site/?act=news&id=130542

 

Nawiasem mówiąc, w tym roku nieszczery reportaż na NTV obszedł się bez wstawki  z Patriarchą Cyrylem. A on sam, przyjmując dar od Jakunina, powiedział po prostu: „Ogień z Grobu Pańskiego!”.

patrz:
http://fap.ru/press-center/news/blagodatnyy-ogon-v-khrame-khrista-spasitelya-video//watch?v=time_continue=77„></iframe>
</lj-embed>

Źródło:

О зажигалке в Кувуклии – почти официально

https://diak-kuraev.livejournal.com/2009249.html?utm_source=fbsharing&utm_medium=social

 

Tłumaczył Andrzej Leszczyński

11.5.2018 r.

+++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++

TO NIE FANTAZJA I NIE ZWYKŁA TRADYCJA… BŁOGOSŁAWIONY OGIEŃ – TO RZECZYWISTOŚĆ. DLACZEGO NAM KŁAMIĄ? (WIDEO)

 

Na zdjęciu: Błyskawice przy schodzeniu Błogosławionego Ognia – (zdjęcia video NTW z 2003r.)

OD REDAKCJI:

„I jak było za dni Noego, tak będzie również za dni Syna Człowieczego: Jedli i pili, żenili się i za mąż wychodziły aż do dnia, w którym Noe wszedł do arki; nagle przyszedł potop i wygubił wszystkich. Tak jak było za czasów Lota: jedli i pili, kupowali i sprzedawali, sadzili i budowali; lecz w dniu, w którym Lot wyszedł z Sodomy, spadł z Nieba deszcz ognia i siarki i wygubił wszystkich; tak będzie w tym dniu, w którym objawi się Syn Człowieczy „. (Łk 17: 26-30)

Drodzy bracia i siostry w Chrystusie! Zapewne wielu z was zauważyło, że w ostatnich latach doszło do prawdziwego prześladowania Błogosławionego Ognia, zstępującego w Wielkanoc na Grobie Pańskim.

Początkowo Kurajew zaczął napomykać o zapalniczce, od której patriarcha zapala świece w kuwuklii. Potem dołączyli do niego inni propagandyści Apokalipsy, zapewniający, że Błogosławiony Ogień na Wielkanoc – to tylko taka tradycja, obrzęd wielkanocny i nic więcej.

Błogosławiony Ogień

W tym roku, w ślad za ormiańskim heretykiem, który stwierdził, że Błogosławiony Ogień jest zapalany od lampy oliwnej, na ten sam temat wypowiedział się ekumenista i filokatolik łże-metropolita  Wołokołamski Hilarion. (ros. – Иларион). „Absolutnie nie jest obowiązkowe wierzenie w schodzenie  Błogosławionego Ognia, aby być Prawosławnym Chrześcijaninem” – powiedział w programie „Cerkiew i świat” na kanale „Rossija 24”. Przy tym, według jego uwagi, nigdzie w Credo nie jest powiedziane, że Chrześcijanie powinni wierzyć w Błogosławiony Ogień.

Dlaczego ci heretycy i słudzy Antychrysta nam kłamią? Jaki jest ich cel? A polega on tym, aby zdesakralizować największy cudu Boży – Błogosławione Światło, Ogień, który zstępuje na Wielkanoc. Przecież zgodnie z legendą, jeśli ogień nie zejdzie, wówczas należy oczekiwać rychłego końca świata. Przekonują więc ludzkość, że Błogosławiony Ogień jest tradycją i niczym więcej, że nie trzeba w ogóle zwracać uwagę na to, czy schodzi on w sposób cudowny, czy też nie. Dążą do tego, aby ludzie nie zauważyli zbliżającego się końca świata …

W tym roku, tuż po sprawozdaniu z Jerozolimy o zstąpieniu Błogosławionego Ognia, które nastąpiło w ciągu 2-3 minut (!), zadzwoniliśmy do mniszki, Matuski Fotiny, która opiekuje się Patriarchą Jerozolimskim Ireneuszem (którego obecny patriarcha Teofil usunął bezprawnie z urzędu i uwięził na dachu Bazyliki  w okratowanej izdebce bez możliwości kontaktowania się ze światem – A.L.) , by omówić z nią nasze obawy i wątpliwości. Matuszka Fotina odpowiedziała na to, że ​​Błogosławiony Ogień nie schodzi już od czterech lat, a w ostatnim czasie  brody od tego ognia płoną jak słoma!

A to może mówić o tym, że Błogosławiony Ogień rzeczywiście nie schodzi, a zastępuje się go sztucznym, zapalanym od lampy oliwnej. Zwróćcie uwagę na świadectwa ludzi, którzy wiele lat temu byli obecni przy schodzeniu Błogosławionego Ognia. Opowiadali oni o jasnych rozbłyskach w całej świątyni, błyskawicach, językach płomieni, świecących kulach ognia i chmurze, mieniącej się w różnych kolorach, o możliwości umycia się bez szkody tym cudownym ogniem w pierwszych minutach po jego zejściu itp. Obejrzyjcie niżej film „Błogosławiony Ogień” („Holy Fire”) (1995), nakręcony z błogosławieństwem Patriarchy Aleksego II.

Ale nic podobnego w ostatnich latach się nie dzieje! Nawet na twarzach ludzi nie widać tej duchowej radości i zachwytu, które widzimy na najwcześniejszych zdjęciach Wielkanocy na Grobie Pańskim. Teraz twarze są jak maski …

Bracia i siostry, my zdecydowanie nie twierdzimy, że Błogosławiony Ogień obecnie już nie schodzi.  Bóg wie! Wyrażamy nasze obawy, uważnie analizując, co się dzieje. Mamy wystarczająco dużo faktów i argumentów, aby wyrazić poważne obawy o tym, że Pan Bóg już nie daje ludzkości Błogosławionego Ognia, wskazując jej na to, że świat zbliża się do swego końca i że grzechy rodzaju ludzkiego przepełniły czaszę Bożej cierpliwości.

Przy okazji, pewnie niektórzy z was widzieli wideo i czytali świadectwo o tym, że w tych dniach na kamieniu namaszczenia w Bazylice Grobu Pańskiego wystąpiła krew. Jest to oczywiście straszny znak. Ale nie opublikowaliśmy go natychmiast; ponieważ zdezorientował nas nieco fakt, że wszędzie rozprzestrzeniany jest tylko jeden film video i że jest on bardzo niskiej jakości. Nie mogliśmy znaleźć video o lepszej jakości i świadectw bezpośrednich świadków tego znaku. Publikujemy to video na wasz osąd. Być może ktoś z was znajdzie bardziej wiarygodne źródła dla jego potwierdzenia.

W każdym bądź razie, bracia i siostry, widzimy, jak świat zbliża się do tych najstraszniejszych wydarzeń, których nie było od stworzenia świata. Apokalipsa jest realizowana na naszych oczach, ale nie wszyscy to rozumieją, ponieważ są pogrążeni w ziemskich troskach i grzesznych przyjemnościach ciała. Wielu oszukuje się tym i jest przekonanych, że to oni na pewno będą wiedzieć, kiedy zacznie się koniec świata. Ale tak nie jest! Albowiem Pan Bóg ostrzega nas o tym, że większość ludzi nie zauważy zbliżającego się końca świata: „I jak było za dni Noego, tak będzie również za dni Syna Człowieczego: Jedli i pili, żenili się i za mąż wychodziły aż do dnia, w którym Noe wszedł do arki; nagle przyszedł potop i wygubił wszystkich”.

Bracia i siostry, nie należy się zwodzić cielesnym mędrkowaniem znanych patriarchalnych fałszywych nauczycieli, usypiających lud Boży. Apokalipsa dokonuje się dziś. Musimy być trzeźwi i czujni przez cały czas, aby nie wpaść w pokuszenie i nie zgubić na zawsze swojej nieśmiertelnej duszy. Pomóż nam, Panie Boże! Chwała Bogu za wszystko! Amen

Film video 1:

Bazylika Grobu Pańskiego – na Kamieniu Namaszczenia wystąpiła krew (0,35)

https://youtu.be/xUf7Mz28eHw

 

Film video 2:

Błogosławiony Ogień, 2018, którego nie pokażą w TV (13,34)

https://youtu.be/AC-YDjpdoWo

 

Film video 3:

Благодатный огонь больше не сходит – сравнение видео архивов 1995 и 2018 (28:06)

Błogosławiony Ogień już więcej nie schodzi – porównanie video – archiwów 1995 i 2018

https://youtu.be/bGwBk_i3yRw

 

Źródło:

ЭТО НЕ ФАНТАЗИИ И НЕ ПРОСТО ТРАДИЦИЯ… Благодатный огонь – реальность. Почему нам врут?! (ВИДЕО)

http://3rim.info/10602-eto-ne-fantazii-i-ne-prosto-tradiciya-blagodatnyy-ogon-realnost-pochemu-nam-vrut-video.html

 

 

Tłumaczył Andrzej Leszczyński

12.5.2018 r.

Categories: ETYKA CERKIEWNA, HEREZJE, PRAWOSŁAWIE, STRONA GŁÓWNA | Dodaj komentarz

CZY MNICH-KARATEKA MOŻE BYĆ BISKUPEM PRAWOSŁAWNYM? ABERRACJE W POLSKIM PRAWOSŁAWIU

Podczas gdy prawosławni hierarchowie w Grecji wskazują, że „dżudżitsu, karate i wszystkie sztuki walki występują przeciwko chrześcijaństwu, ponieważ opierają się na wschodnich filozofiach taoizmu i buddyzmie zen, stąd wchodzą w »bezpośredni konflikt z prawosławnym chrześcijańskim orędziem miłości«” [1], Polski Autokefaliczny Kościół Prawosławny (PAKP) ogłasza kontrowersyjny wybór karateki na biskupa: jest nim 39-letni hieromnich Paweł Tokajuk [2] z monasteru św. Onufrego w Jabłecznej, wieloletni sekretarz metropolity Sawy, a jednocześnie „kandydat na mistrza karate tsunami” [3] w zażyłych osobistych relacjach z Ryszardem Muratem i jego rodziną.

ust47

Ryszard Murat, absolwent prawa na Uniwersytecie Warszawskim, w latach 1982-1986 był funkcjonariuszem komunistycznego aparatu bezpieczeństwa. Służbę rozpoczął w wieku 24 lat na stanowisku inspektora V Wydziału Komendy Wojewódzkiej MO w Płocku – wówczas został skierowany na studia podyplomowe na Akademii Spraw Wewnętrznych w Świdrze; przeniesiony w 1983 roku do Komendy MO w Kutnie na stanowisko inspektora w Referacie V, w stopniu podporucznika. W 1984 roku ukończył kurs obsługi urządzeń szyfrujących „Dudek” [4]. Murat, jeden z pierwszych instruktorów karate-do tsunami, którego centrum organizacyjne znajdowało się do 1986 roku w Kutnie, inwigilował środowisko Polskiego Związku Karate, oskarżając jego liderów o kontakty w wywiadem USA oraz współpracę z NSZZ „Solidarność” [5]. Doprowadził także do podziału środowiska karate-do tsunami na dwie skonfliktowane organizacje [6]. Ma czynne kontakty z dawnymi funkcjonariuszami SB aktywnymi w sektorze biznesu, środowiskami kombatanckimi, ale także w resorcie obrony narodowej. Murat za pośrednictwem diakona Tokajuka spotykał się z metropolitą Sawą [7], który sam, przypomnijmy, w latach 1966-1987 pracował dla SB jako TW „Jurek” [8]. Być może metropolitę i mistrza karate połączyła jakaś „wspólnota interesów”.

MetropolitaSawa_2

Murat w swojej książce „Zen medytacja” (Wyd. „Tsunami”, Warszawa 1991) odwołuje się do ćwiczeń medytacyjnych jako zintegrowanych z aktywnością fizyczną. Konsekwentnie do tych założeń, w relacji z obozu karateków tsunami w Ustroniu Morskim, jaki odbył się w dniach 28 lipca – 7 sierpnia 2011 roku, znajdujemy następujący opis fotografii przedstawiającej m.in. diakona Pawła Tokajuka: „W trakcie treningów odbywały się również ćwiczenia medytacyjne. Na fotografii za-zen (medytacja siedząc), charakterystyczna dla Tsunami forma ćwiczeń medytacyjnych” [9]. W pozycji medytacyjnej możemy dostrzec Tokajuka również na innych fotografiach zamieszczonych na stronie organizacji kierowanej przez Murata [10]. Wedle informacji podanych przez jego federację, Tokajuk uczestniczył w ćwiczeniach karate tsunami regularnie. Skoro zaś medytacja zen i modlitwa Jezusowa wzajemnie się wykluczają, jest niemożliwe, by praktykując duchowość dalekowschodnią pozostać prawosławnym. Oczywiste jest zatem, że kandydat na prawosławnego biskupa nie może być w żadnym razie „kandydatem na mistrza karate tsunami”.

mp11l

Nominację hieromnicha Pawła Tokajuka na biskupa PAKP (święcenia prezbiteratu przyjął w czerwcu 2017 roku) należy rozpatrywać, rzecz jasna, na tle trzech pozostałych kandydatów – wszyscy oni są wypróbowanymi współpracownikami metropolity Sawy, który tym samym chce przypieczętować przyszły wybór abpa Jerzego Pańkowskiego na swego następcę. Do nominacji mnicha-karateki dochodzą kandydatury trzech archimandrytów-ekumenistów, na czele z o. Warsonofiuszem Doroszkiewiczem, który podpisał w imieniu PAKP z Watykanem w 1993 roku tzw. unię z Balamand, deklarację uznającą równość prawosławia i katolicyzmu jako „kościołów siostrzanych”. Są to, niestety, jaskrawe przykłady kondycji duchowej przyszłych hierarchów PAKP, uwikłanych w gorszące kompromisy doktrynalne i zagmatwane relacje polityczne, wobec czego wierni winni stawiać opór – dokąd bowiem zaprowadzą ich tacy pasterze?

__________________

[1] Greek Church condemns martial arts in schools as draws kids into the Occult, 27.01.2016, http://www.pravoslavie.ru/english/90060.htm (dostęp 26.08.2017).
[2] Zob. Komunikat Kancelarii Św. Soboru Biskupów Polskiego Autokefalicznego Kościoła Prawosławnego, 25.08.2017, http://www.orthodox.pl/komunikat-sw-soboru-biskupow/ (dostęp 26.08.2017).
[3] Zob. Profil hieromnicha Pawła Tokajuka na stronie internetowej Polskiej Federacji Karate Tsunami: http://www.karatetsunami.eu/pl/index.php?id=743 (dostęp 26.08.2017).
[4] Zob. Instytut Pamięci Narodowej – Komisja Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu, Katalog funkcjonariuszy aparatu bezpieczeństwa, nr 83223: Ryszard Murat, http://katalog.bip.ipn.gov.pl/informacje/83223 (dostęp 26.08.2017).
[5] Zob. Wojciech Szczawiński, Ubecja w PZK?, 27.01.2006, Polski Związek Karate, http://archive.li/aiOnX (dostęp 26.08.2017).
[6] Historia Polskiej Federacji Karate-Do Tsunami, alternatywnej dla środowiska Murata, na stronie tej organizacji http://federacjakarate.pl/, w zakładce „Związek Sportowy/Historia Związku Sportowego”.
[7] Oficjalne relacje ze spotkań metropolity Sawy z Ryszardem Muratem i przedstawicielami Polskiej Federacji Karate Tsunami: http://www.karatetsunami.eu/pl/index.php?id=334, http://www.karatetsunami.eu/pl/index.php?id=338, http://www.karatetsunami.eu/pl/index.php?id=454, http://www.karatetsunami.eu/pl/index.php?id=274, http://www.karatetsunami.eu/pl/index.php?id=281.
[8] Zob. Mariusz Krzysztofiński, Krzysztof Sychowicz, „W kręgu ‘Bizancjum’. Kościół prawosławny w Polsce po 1944 r.”, w: Instytut Pamięci Narodowej – Komisja Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu, „Aparat represji w Polsce Ludowej 1944–1989” Nr 1/6/2008, s. 79-153, http://arch.ipn.gov.pl/ftp/pamiecpl/Aparat_1_6_2008.pdf (dostęp 26.08.2017).
[9] Polska Federacja Karate Tsunami, Letni Obóz Wypoczynkowo-Szkoleniowy Karate Tsunami na Bałtykiem – Ustronie Morskie, 28 lipca – 7 sierpnia 2011 roku, http://www.karatetsunami.eu/pl/index.php?id=430 (dostęp 26.08.2017).
[10] Polskiej Federacji Karate Tsunami, przykład innego zdjęcia przedstawiającego diakona Pawła Tokajuka w postawie medytacji zazen : http://www.karatetsunami.eu/pl/index.php?id=496 (dostęp 26.08.2017).

dsc00844_

„Ojciec Paweł Tokajuk i shihan Włodzimierz Parfieniuk 7 dan. Hierodiakon Paweł Tokajuk już wcześniej zetknął się ze sztukami walki i bardzo zainteresowany jest uprawianiem Karate Tsunami, gdyż widzi w nim możliwość rozwoju również dla osób duchownych z kręgu Prawosławia.” http://www.karatetsunami.eu/pl/index.php?id=281

BRACTVOSPASA: „To następnym krokiem będą klasztory Shaolin w miejsce tradycyjnego monaszestwa prawosławnego???”

 

Źrodło: https://www.facebook.com/PrawoslawniPrzeciwkoEkumenizmowi/posts/1474759389278610

Categories: APOSTAZJA I POGAŃSTWO, ETYKA CERKIEWNA, HEREZJE, STRONA GŁÓWNA | 1 komentarz

KRZYK DUSZY… I CO DALEJ? Arcybiskup Longin z pastwą wiernych zwrócił się do Soboru Biskupów

 

 

Uwaga Redakcji Biskup Longin z jego pastwą  wiernych oraz biskup Władimir Poczajewski z bracmi z monasteru zwrócili się do apostaty Kiriłła (Gundiajewa) ze swoimi żądaniami. I co dalej? Sobór Biskupów zakończył się, opublikowano Dokument Końcowy, ale nie ma w nim żadnej reakcji łżepatriarchy Kiriłła i Soboru na list arcybiskupa Longina i Poczajewskiej Ławry. I najprawdopodobniej, nie będzie…

 

Przeczytajcie list arcybiskupa Fieofana (pol. – Teofana) Połtawskiego

 

Arcybiskup Banczenski Longin, Wikariusz Diecezji Czerniowieckiej Ukraińskiej Cerkwi Prawosławnej, skierował do patriarchy Kiryłła apel, aby Rosyjska Cerkiew Prawosławna oficjalnie wystapiła z międzynarodowej organizacji „Światowa Rada Kościołów”, nie uznała odbytego w 2016 roku na Krecie „Wszech-prawosławnego Soboru” za prawosławny, zdecydowanie potępiła bluźnierczy film „Matylda”, szeroko pokazywany w Federacji Rosyjskiej przy wsparciu organów władz państwowych, jak również anulowała Deklarację Hawańską, podpisaną przez patriarchę Kiryłła na spotkaniu z papieżem Franciszkiem.

1512286181_longin-zhar-12

 

Apel biskupa Longina jest poparciem dla niedawnego listu mnichów z Ławry Poczajewskiej, którzy również wezwali szefa RCP do rezygnacji z członkostwa w tzw. „Światowej Radzie Kościołów” i przerwania kontaktów ekumenicznych.

 

Sobór w Moskwie zakończył się 2 grudnia. W dniu 4 grudnia, w święto Ofiarowania do Świątyni Najświętszej Bogurodzicy, biskupi i kapłani uczestniczący w Soborze, będą odprawiać Nabożeństwo w katedrze Chrystusa Zbawiciela.

 

Zwracamy uwagę, że na Wielkanoc ubiegłego roku arcybiskupa – wyznawcę Longina próbowano otruć. Trzech kapłanów – mnichów z jego otoczenia wówczas odeszło do Pana, a samemu władyce cudem udało się przeżyć.

 

Niżej przytaczamy tekst i zdjęcie zeskanowanego Apelu arcybiskupa Longina.

1512283952_0b0b0c19d82fb152eb06ce9977371a98

 

Apel Banczeńskiego Monasteru Męskiego pod wezwaniem Świętego Wniebowstąpienia do Jego Świątobliwości Patriarchy Kiryłła i Świętego Soboru Biskupów Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej

 

Wasza Świątobliwość, z pokorą prosimy o Wasze Najświętsze błogosławieństwo, prosząc o wasze święte modlitwy i o przebaczenie.

Czytaj dalej

Categories: APOSTAZJA I POGAŃSTWO, Bez kategorii, ETYKA CERKIEWNA, HEREZJE, PRAWOSŁAWIE, PRZECIW EKUMENIZMOWI, STRONA GŁÓWNA | Dodaj komentarz

TROSKA CERKWI O CZYSTOŚĆ WIARY CHRZEŚCIJAŃSKIEJ..

Święta Cerkiew Chrystusowa od pierwszych dni swojego istnienia nieustannie troszczy się o to, by dzieci jej, należący do jej łona, przebywali w czystości prawdy. Nie znam większej radości nad tę, kiedy słyszę, że dzieci moje postępują zgodnie z prawdą. – pisze Ewangelista Jan (3 J 0,04). Krótko, jak mi się wydaje, wam napisałem przy pomocy Sylwana, wiernego brata, upominając i stwierdzając, że taka jest prawdziwa łaska Boża, w której trwajcie (1 P 5,12).

Święty apostoł Paweł opowiada o sobie, że po 14 latach głoszenia nauk, na skutek objawienia udał się wraz z Barnabą i Tytusem do Jerozolimy. Tam głosił Ewangelię oraz osobno tym, którzy cieszą się powagą, [by stwierdzili], że nie na marne on się poświęca i poświęcał (Ga 2,02). Nakazuję <…> ażebyś zachował przykazanie nieskalane <…> Zdrowe zasady, któreś posłyszał ode mnie, miej za wzorzec… – niejednokrotnie poucza on swego ucznia Tymoteusza (1 Tm 6,13-14; 2 Tm 1,13).

Prawdziwa droga wiary, była zawsze pilnie strzeżona w historii Cerkwi, od zarania dziejów zwana była prostą i prawą drogą oraz prawosławiem (ortodoksją). Apostoł Paweł naucza Tymoteusza, by stanął przed Bogiem jako godny uznania pracownik, który nie przynosi wstydu, trzyma się prostej linii prawdy (pracownika prosto rzeźbiącego dłutem 2 Tm 2:15). W piśmiennictwie wczesnochrześcijańskim ciągle mowa jest o trzymaniu się „prawideł wiary”, „zasad prawdy”. Natomiast sam termin „prawosławie” szeroko wykorzystywany jest w epoce przed Soborami Powszechnymi, w terminologii samych Soborów Powszechnych oraz Ojców Cerkwi jak wschodnich, tak i zachodnich.

Obok prostej i prawdziwej drogi wiary zawsze występowały inne, oparte na odmiennych drogach rozumowania („inaczej myślące” według sformułowania św. Ignacego Antiocheńskiego), świat większych lub mniejszych omylności wśród chrześcijan, a nawet całe błędne systemy, usiłujące przeniknąć w prawosławne środowisko. Poszukiwanie prawdy doprowadziło do rozłamu wśród chrześcijan. Studiując historię Cerkwi, jak również obserwując współczesność, widzimy, że błędy kłócące się z prawosławną prawdą, pojawiały się pod wpływem

  • innych religii,
  • filozofii,
  • na skutek słabości i żądz upadłej natury człowieka, szukającej usprawiedliwienia tej swojej słabości i żądz.
Najczęściej powodem zakorzenienia błędów i ich nieustępliwości jest ludzka duma, duma ludzkiej myśli. Dzieje się tak dlatego, że ludzie tkwią przy błędach i bronią ich ze względu na dumne usposobienie myśli. Aby zachować prawdziwą drogę wiary, Cerkiew musiała ustalić surowe formy wyrażania prawdy wiary, wybudować twierdzę prawdy, która miała powstrzymywać obce naukom Cerkwi wpływy. Określenia prawdy, ogłoszone przez Cerkiew, od czasów apostolskich nazywane są dogmatami. W Dziejach Apostolskich czytamy o apostole Pawle i Tymoteuszu: Kiedy przechodzili przez miasta, nakazywali im przestrzegać postanowień powziętych w Jerozolimie przez Apostołów i starszych (Dz 16,4; tu mowa o postanowieniach Soboru Apostolskiego, opisanego w rozdziale 15 Dziejów Apostolskich). Wśród Starożytnych Greków i Rzymian dogmaty oznaczały rozkazy, które musiały być rzetelnie wykonane. W chrześcijańskim rozumieniu, dogmaty są przeciwieństwem sądów (opiniom) niestałym i subiektywnym rozważaniom.

PRAWOSŁAWNA TEOLOGIA DOGMATYCZNA
(Protopresbiter Michal Pomazanski )

http://www.apologet.pl/Pol/Troska/p_troska_01.htm

Categories: APOSTAZJA I POGAŃSTWO, ETYKA CERKIEWNA, HEREZJE, PRAWOSŁAWIE, STRONA GŁÓWNA | Dodaj komentarz

Pachołki Antychrysta spieszą się…Ekumaniaków „Wszechprawosławnego Soboru Kreteńskiego” uwieczniono na ikonie

Diabeł, jak wiadomo, to małpa Boga, on GO nieustannie naśladuje. Ekumaniacy, pachołki Antychrysta, starają się także, przez cały czas, oblec w owcze skóry ażeby oszukać naiwny lud prawosławny. Właśnie w tym przypadku, za przykładem ekumenicznych Ojców Cerkwi, ekumaniaków wilczego „soboru kreteńskiego” utrwalono na ikonie. Oby Pan ich pokarał!

Publikujemy wizerunek zbójeckiego „soboru kreteńskiego”, który odbył się w czerwcu bieżącego roku, a dokładniej to publikujemy część malarstwa ściennego nowej, czarnogórskiej świątyni Świętego Jovana (Jana) Władimira, która znajduje się w mieście Bar.

aaa

Oczywiście fałszywy „sobór kreteński” jest tutaj ukazany w stylu w jakim przedstawiano Sobory Ekumeniczne. Widzimy dziesięciu zwierzchników Prawosławnych Cerkwi lokalnych (z Polski dół lewej strony „ikony” ABP Jerzy i Metropolita Sawa), którzy wzięli udział w „soborze”, w szatach duchownych i z Ewangelią w rękach. Przedstawieni są także ich doradcy, po dwóch na każdego, tak jak przed „soborem”, w mitrach i kamiławkach (nakrycie głowy prawosławnego duchownego – tłum.).

Wszyscy oni znajdują się w łodzi, która, rzekomo, przedstawia ich „cerkiew” płynącą po wielkim morzu historii. W centrum łodzi znajduje się Święta Ewangelia a w części górnej, pomiędzy patriarchą Bartłomiejem a aleksandryjskim patriarchą Teodorem, Duch Święty w postaci gołębicy. W górnej części kompozycji znajduje się błogosławiący Chrystus, po którego lewej i prawej jest Bogurodzica i Jan Chrzciciel. Jest też i napis po serbsku, który wyraźnie wskazuje na to, że chodzi tu o zbójecki „sobór kreteński”.

aaaa

Za: http://3rm.info/main/64637-slugi-antihrista-speshat-ekumenistov-vsepravoslavnogo-sobora-zapechatleli-na-ikone.html

Data publikacji: 6.10.2016

Nadesłał Borys

MATERIAŁY POWIĄZANE Z KRETEŃSKIM SOBOREM:

Okultystyczne symbole logo „Soboru Wszech-Prawosławnego”. Hieromnich Makary Banu

ZGROMADZENIE ZWANE WIELKIM SOBOREM

SOBÓR 2016 KRETA

Categories: APOSTAZJA I POGAŃSTWO, ETYKA CERKIEWNA, HEREZJE, PRAWOSŁAWIE, SOBÓR w 2016, STRONA GŁÓWNA | Dodaj komentarz