HEREZJE

CZY MNICH-KARATEKA MOŻE BYĆ BISKUPEM PRAWOSŁAWNYM? ABERRACJE W POLSKIM PRAWOSŁAWIU

Podczas gdy prawosławni hierarchowie w Grecji wskazują, że „dżudżitsu, karate i wszystkie sztuki walki występują przeciwko chrześcijaństwu, ponieważ opierają się na wschodnich filozofiach taoizmu i buddyzmie zen, stąd wchodzą w »bezpośredni konflikt z prawosławnym chrześcijańskim orędziem miłości«” [1], Polski Autokefaliczny Kościół Prawosławny (PAKP) ogłasza kontrowersyjny wybór karateki na biskupa: jest nim 39-letni hieromnich Paweł Tokajuk [2] z monasteru św. Onufrego w Jabłecznej, wieloletni sekretarz metropolity Sawy, a jednocześnie „kandydat na mistrza karate tsunami” [3] w zażyłych osobistych relacjach z Ryszardem Muratem i jego rodziną.

ust47

Ryszard Murat, absolwent prawa na Uniwersytecie Warszawskim, w latach 1982-1986 był funkcjonariuszem komunistycznego aparatu bezpieczeństwa. Służbę rozpoczął w wieku 24 lat na stanowisku inspektora V Wydziału Komendy Wojewódzkiej MO w Płocku – wówczas został skierowany na studia podyplomowe na Akademii Spraw Wewnętrznych w Świdrze; przeniesiony w 1983 roku do Komendy MO w Kutnie na stanowisko inspektora w Referacie V, w stopniu podporucznika. W 1984 roku ukończył kurs obsługi urządzeń szyfrujących „Dudek” [4]. Murat, jeden z pierwszych instruktorów karate-do tsunami, którego centrum organizacyjne znajdowało się do 1986 roku w Kutnie, inwigilował środowisko Polskiego Związku Karate, oskarżając jego liderów o kontakty w wywiadem USA oraz współpracę z NSZZ „Solidarność” [5]. Doprowadził także do podziału środowiska karate-do tsunami na dwie skonfliktowane organizacje [6]. Ma czynne kontakty z dawnymi funkcjonariuszami SB aktywnymi w sektorze biznesu, środowiskami kombatanckimi, ale także w resorcie obrony narodowej. Murat za pośrednictwem diakona Tokajuka spotykał się z metropolitą Sawą [7], który sam, przypomnijmy, w latach 1966-1987 pracował dla SB jako TW „Jurek” [8]. Być może metropolitę i mistrza karate połączyła jakaś „wspólnota interesów”.

MetropolitaSawa_2

Murat w swojej książce „Zen medytacja” (Wyd. „Tsunami”, Warszawa 1991) odwołuje się do ćwiczeń medytacyjnych jako zintegrowanych z aktywnością fizyczną. Konsekwentnie do tych założeń, w relacji z obozu karateków tsunami w Ustroniu Morskim, jaki odbył się w dniach 28 lipca – 7 sierpnia 2011 roku, znajdujemy następujący opis fotografii przedstawiającej m.in. diakona Pawła Tokajuka: „W trakcie treningów odbywały się również ćwiczenia medytacyjne. Na fotografii za-zen (medytacja siedząc), charakterystyczna dla Tsunami forma ćwiczeń medytacyjnych” [9]. W pozycji medytacyjnej możemy dostrzec Tokajuka również na innych fotografiach zamieszczonych na stronie organizacji kierowanej przez Murata [10]. Wedle informacji podanych przez jego federację, Tokajuk uczestniczył w ćwiczeniach karate tsunami regularnie. Skoro zaś medytacja zen i modlitwa Jezusowa wzajemnie się wykluczają, jest niemożliwe, by praktykując duchowość dalekowschodnią pozostać prawosławnym. Oczywiste jest zatem, że kandydat na prawosławnego biskupa nie może być w żadnym razie „kandydatem na mistrza karate tsunami”.

mp11l

Nominację hieromnicha Pawła Tokajuka na biskupa PAKP (święcenia prezbiteratu przyjął w czerwcu 2017 roku) należy rozpatrywać, rzecz jasna, na tle trzech pozostałych kandydatów – wszyscy oni są wypróbowanymi współpracownikami metropolity Sawy, który tym samym chce przypieczętować przyszły wybór abpa Jerzego Pańkowskiego na swego następcę. Do nominacji mnicha-karateki dochodzą kandydatury trzech archimandrytów-ekumenistów, na czele z o. Warsonofiuszem Doroszkiewiczem, który podpisał w imieniu PAKP z Watykanem w 1993 roku tzw. unię z Balamand, deklarację uznającą równość prawosławia i katolicyzmu jako „kościołów siostrzanych”. Są to, niestety, jaskrawe przykłady kondycji duchowej przyszłych hierarchów PAKP, uwikłanych w gorszące kompromisy doktrynalne i zagmatwane relacje polityczne, wobec czego wierni winni stawiać opór – dokąd bowiem zaprowadzą ich tacy pasterze?

__________________

[1] Greek Church condemns martial arts in schools as draws kids into the Occult, 27.01.2016, http://www.pravoslavie.ru/english/90060.htm (dostęp 26.08.2017).
[2] Zob. Komunikat Kancelarii Św. Soboru Biskupów Polskiego Autokefalicznego Kościoła Prawosławnego, 25.08.2017, http://www.orthodox.pl/komunikat-sw-soboru-biskupow/ (dostęp 26.08.2017).
[3] Zob. Profil hieromnicha Pawła Tokajuka na stronie internetowej Polskiej Federacji Karate Tsunami: http://www.karatetsunami.eu/pl/index.php?id=743 (dostęp 26.08.2017).
[4] Zob. Instytut Pamięci Narodowej – Komisja Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu, Katalog funkcjonariuszy aparatu bezpieczeństwa, nr 83223: Ryszard Murat, http://katalog.bip.ipn.gov.pl/informacje/83223 (dostęp 26.08.2017).
[5] Zob. Wojciech Szczawiński, Ubecja w PZK?, 27.01.2006, Polski Związek Karate, http://archive.li/aiOnX (dostęp 26.08.2017).
[6] Historia Polskiej Federacji Karate-Do Tsunami, alternatywnej dla środowiska Murata, na stronie tej organizacji http://federacjakarate.pl/, w zakładce „Związek Sportowy/Historia Związku Sportowego”.
[7] Oficjalne relacje ze spotkań metropolity Sawy z Ryszardem Muratem i przedstawicielami Polskiej Federacji Karate Tsunami: http://www.karatetsunami.eu/pl/index.php?id=334, http://www.karatetsunami.eu/pl/index.php?id=338, http://www.karatetsunami.eu/pl/index.php?id=454, http://www.karatetsunami.eu/pl/index.php?id=274, http://www.karatetsunami.eu/pl/index.php?id=281.
[8] Zob. Mariusz Krzysztofiński, Krzysztof Sychowicz, „W kręgu ‘Bizancjum’. Kościół prawosławny w Polsce po 1944 r.”, w: Instytut Pamięci Narodowej – Komisja Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu, „Aparat represji w Polsce Ludowej 1944–1989” Nr 1/6/2008, s. 79-153, http://arch.ipn.gov.pl/ftp/pamiecpl/Aparat_1_6_2008.pdf (dostęp 26.08.2017).
[9] Polska Federacja Karate Tsunami, Letni Obóz Wypoczynkowo-Szkoleniowy Karate Tsunami na Bałtykiem – Ustronie Morskie, 28 lipca – 7 sierpnia 2011 roku, http://www.karatetsunami.eu/pl/index.php?id=430 (dostęp 26.08.2017).
[10] Polskiej Federacji Karate Tsunami, przykład innego zdjęcia przedstawiającego diakona Pawła Tokajuka w postawie medytacji zazen : http://www.karatetsunami.eu/pl/index.php?id=496 (dostęp 26.08.2017).

dsc00844_

„Ojciec Paweł Tokajuk i shihan Włodzimierz Parfieniuk 7 dan. Hierodiakon Paweł Tokajuk już wcześniej zetknął się ze sztukami walki i bardzo zainteresowany jest uprawianiem Karate Tsunami, gdyż widzi w nim możliwość rozwoju również dla osób duchownych z kręgu Prawosławia.” http://www.karatetsunami.eu/pl/index.php?id=281

BRACTVOSPASA: „To następnym krokiem będą klasztory Shaolin w miejsce tradycyjnego monaszestwa prawosławnego???”

 

Źrodło: https://www.facebook.com/PrawoslawniPrzeciwkoEkumenizmowi/posts/1474759389278610

Reklamy
Categories: APOSTAZJA I POGAŃSTWO, ETYKA CERKIEWNA, HEREZJE, STRONA GŁÓWNA | 1 komentarz

KRZYK DUSZY… I CO DALEJ? Arcybiskup Longin z pastwą wiernych zwrócił się do Soboru Biskupów

 

 

Uwaga Redakcji Biskup Longin z jego pastwą  wiernych oraz biskup Władimir Poczajewski z bracmi z monasteru zwrócili się do apostaty Kiriłła (Gundiajewa) ze swoimi żądaniami. I co dalej? Sobór Biskupów zakończył się, opublikowano Dokument Końcowy, ale nie ma w nim żadnej reakcji łżepatriarchy Kiriłła i Soboru na list arcybiskupa Longina i Poczajewskiej Ławry. I najprawdopodobniej, nie będzie…

 

Przeczytajcie list arcybiskupa Fieofana (pol. – Teofana) Połtawskiego

 

Arcybiskup Banczenski Longin, Wikariusz Diecezji Czerniowieckiej Ukraińskiej Cerkwi Prawosławnej, skierował do patriarchy Kiryłła apel, aby Rosyjska Cerkiew Prawosławna oficjalnie wystapiła z międzynarodowej organizacji „Światowa Rada Kościołów”, nie uznała odbytego w 2016 roku na Krecie „Wszech-prawosławnego Soboru” za prawosławny, zdecydowanie potępiła bluźnierczy film „Matylda”, szeroko pokazywany w Federacji Rosyjskiej przy wsparciu organów władz państwowych, jak również anulowała Deklarację Hawańską, podpisaną przez patriarchę Kiryłła na spotkaniu z papieżem Franciszkiem.

1512286181_longin-zhar-12

 

Apel biskupa Longina jest poparciem dla niedawnego listu mnichów z Ławry Poczajewskiej, którzy również wezwali szefa RCP do rezygnacji z członkostwa w tzw. „Światowej Radzie Kościołów” i przerwania kontaktów ekumenicznych.

 

Sobór w Moskwie zakończył się 2 grudnia. W dniu 4 grudnia, w święto Ofiarowania do Świątyni Najświętszej Bogurodzicy, biskupi i kapłani uczestniczący w Soborze, będą odprawiać Nabożeństwo w katedrze Chrystusa Zbawiciela.

 

Zwracamy uwagę, że na Wielkanoc ubiegłego roku arcybiskupa – wyznawcę Longina próbowano otruć. Trzech kapłanów – mnichów z jego otoczenia wówczas odeszło do Pana, a samemu władyce cudem udało się przeżyć.

 

Niżej przytaczamy tekst i zdjęcie zeskanowanego Apelu arcybiskupa Longina.

1512283952_0b0b0c19d82fb152eb06ce9977371a98

 

Apel Banczeńskiego Monasteru Męskiego pod wezwaniem Świętego Wniebowstąpienia do Jego Świątobliwości Patriarchy Kiryłła i Świętego Soboru Biskupów Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej

 

Wasza Świątobliwość, z pokorą prosimy o Wasze Najświętsze błogosławieństwo, prosząc o wasze święte modlitwy i o przebaczenie.

Czytaj dalej

Categories: APOSTAZJA I POGAŃSTWO, Bez kategorii, ETYKA CERKIEWNA, HEREZJE, PRAWOSŁAWIE, PRZECIW EKUMENIZMOWI, STRONA GŁÓWNA | Dodaj komentarz

TROSKA CERKWI O CZYSTOŚĆ WIARY CHRZEŚCIJAŃSKIEJ..

Święta Cerkiew Chrystusowa od pierwszych dni swojego istnienia nieustannie troszczy się o to, by dzieci jej, należący do jej łona, przebywali w czystości prawdy. Nie znam większej radości nad tę, kiedy słyszę, że dzieci moje postępują zgodnie z prawdą. – pisze Ewangelista Jan (3 J 0,04). Krótko, jak mi się wydaje, wam napisałem przy pomocy Sylwana, wiernego brata, upominając i stwierdzając, że taka jest prawdziwa łaska Boża, w której trwajcie (1 P 5,12).

Święty apostoł Paweł opowiada o sobie, że po 14 latach głoszenia nauk, na skutek objawienia udał się wraz z Barnabą i Tytusem do Jerozolimy. Tam głosił Ewangelię oraz osobno tym, którzy cieszą się powagą, [by stwierdzili], że nie na marne on się poświęca i poświęcał (Ga 2,02). Nakazuję <…> ażebyś zachował przykazanie nieskalane <…> Zdrowe zasady, któreś posłyszał ode mnie, miej za wzorzec… – niejednokrotnie poucza on swego ucznia Tymoteusza (1 Tm 6,13-14; 2 Tm 1,13).

Prawdziwa droga wiary, była zawsze pilnie strzeżona w historii Cerkwi, od zarania dziejów zwana była prostą i prawą drogą oraz prawosławiem (ortodoksją). Apostoł Paweł naucza Tymoteusza, by stanął przed Bogiem jako godny uznania pracownik, który nie przynosi wstydu, trzyma się prostej linii prawdy (pracownika prosto rzeźbiącego dłutem 2 Tm 2:15). W piśmiennictwie wczesnochrześcijańskim ciągle mowa jest o trzymaniu się „prawideł wiary”, „zasad prawdy”. Natomiast sam termin „prawosławie” szeroko wykorzystywany jest w epoce przed Soborami Powszechnymi, w terminologii samych Soborów Powszechnych oraz Ojców Cerkwi jak wschodnich, tak i zachodnich.

Obok prostej i prawdziwej drogi wiary zawsze występowały inne, oparte na odmiennych drogach rozumowania („inaczej myślące” według sformułowania św. Ignacego Antiocheńskiego), świat większych lub mniejszych omylności wśród chrześcijan, a nawet całe błędne systemy, usiłujące przeniknąć w prawosławne środowisko. Poszukiwanie prawdy doprowadziło do rozłamu wśród chrześcijan. Studiując historię Cerkwi, jak również obserwując współczesność, widzimy, że błędy kłócące się z prawosławną prawdą, pojawiały się pod wpływem

  • innych religii,
  • filozofii,
  • na skutek słabości i żądz upadłej natury człowieka, szukającej usprawiedliwienia tej swojej słabości i żądz.
Najczęściej powodem zakorzenienia błędów i ich nieustępliwości jest ludzka duma, duma ludzkiej myśli. Dzieje się tak dlatego, że ludzie tkwią przy błędach i bronią ich ze względu na dumne usposobienie myśli. Aby zachować prawdziwą drogę wiary, Cerkiew musiała ustalić surowe formy wyrażania prawdy wiary, wybudować twierdzę prawdy, która miała powstrzymywać obce naukom Cerkwi wpływy. Określenia prawdy, ogłoszone przez Cerkiew, od czasów apostolskich nazywane są dogmatami. W Dziejach Apostolskich czytamy o apostole Pawle i Tymoteuszu: Kiedy przechodzili przez miasta, nakazywali im przestrzegać postanowień powziętych w Jerozolimie przez Apostołów i starszych (Dz 16,4; tu mowa o postanowieniach Soboru Apostolskiego, opisanego w rozdziale 15 Dziejów Apostolskich). Wśród Starożytnych Greków i Rzymian dogmaty oznaczały rozkazy, które musiały być rzetelnie wykonane. W chrześcijańskim rozumieniu, dogmaty są przeciwieństwem sądów (opiniom) niestałym i subiektywnym rozważaniom.

PRAWOSŁAWNA TEOLOGIA DOGMATYCZNA
(Protopresbiter Michal Pomazanski )

http://www.apologet.pl/Pol/Troska/p_troska_01.htm

Categories: APOSTAZJA I POGAŃSTWO, ETYKA CERKIEWNA, HEREZJE, PRAWOSŁAWIE, STRONA GŁÓWNA | Dodaj komentarz

Pachołki Antychrysta spieszą się…Ekumaniaków „Wszechprawosławnego Soboru Kreteńskiego” uwieczniono na ikonie

Diabeł, jak wiadomo, to małpa Boga, on GO nieustannie naśladuje. Ekumaniacy, pachołki Antychrysta, starają się także, przez cały czas, oblec w owcze skóry ażeby oszukać naiwny lud prawosławny. Właśnie w tym przypadku, za przykładem ekumenicznych Ojców Cerkwi, ekumaniaków wilczego „soboru kreteńskiego” utrwalono na ikonie. Oby Pan ich pokarał!

Publikujemy wizerunek zbójeckiego „soboru kreteńskiego”, który odbył się w czerwcu bieżącego roku, a dokładniej to publikujemy część malarstwa ściennego nowej, czarnogórskiej świątyni Świętego Jovana (Jana) Władimira, która znajduje się w mieście Bar.

aaa

Oczywiście fałszywy „sobór kreteński” jest tutaj ukazany w stylu w jakim przedstawiano Sobory Ekumeniczne. Widzimy dziesięciu zwierzchników Prawosławnych Cerkwi lokalnych (z Polski dół lewej strony „ikony” ABP Jerzy i Metropolita Sawa), którzy wzięli udział w „soborze”, w szatach duchownych i z Ewangelią w rękach. Przedstawieni są także ich doradcy, po dwóch na każdego, tak jak przed „soborem”, w mitrach i kamiławkach (nakrycie głowy prawosławnego duchownego – tłum.).

Wszyscy oni znajdują się w łodzi, która, rzekomo, przedstawia ich „cerkiew” płynącą po wielkim morzu historii. W centrum łodzi znajduje się Święta Ewangelia a w części górnej, pomiędzy patriarchą Bartłomiejem a aleksandryjskim patriarchą Teodorem, Duch Święty w postaci gołębicy. W górnej części kompozycji znajduje się błogosławiący Chrystus, po którego lewej i prawej jest Bogurodzica i Jan Chrzciciel. Jest też i napis po serbsku, który wyraźnie wskazuje na to, że chodzi tu o zbójecki „sobór kreteński”.

aaaa

Za: http://3rm.info/main/64637-slugi-antihrista-speshat-ekumenistov-vsepravoslavnogo-sobora-zapechatleli-na-ikone.html

Data publikacji: 6.10.2016

Nadesłał Borys

MATERIAŁY POWIĄZANE Z KRETEŃSKIM SOBOREM:

Okultystyczne symbole logo „Soboru Wszech-Prawosławnego”. Hieromnich Makary Banu

ZGROMADZENIE ZWANE WIELKIM SOBOREM

SOBÓR 2016 KRETA

Categories: APOSTAZJA I POGAŃSTWO, ETYKA CERKIEWNA, HEREZJE, PRAWOSŁAWIE, SOBÓR w 2016, STRONA GŁÓWNA | Dodaj komentarz

Będzie ciężka wojna ! Zginą setki milionów ludzi !

„BĘDZIE CIĘŻKA WOJNA! ZGINĄ SETKI MILIONÓW LUDZI!” – Kazanie Biskupa Banczeńskiego Longina (Żara). (Video, pobrać tekst kazania).

a5

Pobierz tekst kazania:  zajijayte-istinu-EP-Longin-jar.doc [40,5 KB]

Chwała Bogu! Są na Rusi prawdziwi i dobrzy pasterze Boży, którzy wykazują troskę o owce. „Kto ma uszy do słuchania, niechaj słucha!” (Mt 13,43) Film video został zapisany na telefon komórkowy w Banczeńskim monasterze Świętego Wniebowzięcia w Święto Pokrowu (Opieki Najświętszej Bogurodzicy).

Film video (15:52) Kazanie – krzyk wołającego na pustyni, biskupa Longina Żara

Tekst filmu wideo:

„(brak dźwięku na początku) …. i którzy oddali całe swoje życie za nas, żebyśmy byli szczęśliwi, a dziś pozostają gdzieś zapomniani, bezsilni, starzy, a my, „szczęśliwi”, pijemy, tańczymy i bawimy się i zapominamy, jak macierzyńskie serce czeka na nas. Ojciec, który pracował dzień i noc, trudził się po to, abyśmy byli szczęśliwi i żeby wszystko u nas było gotowe. Nienawidzimy go. Dlaczego żyjemy? Dlaczego bracia i siostry, dziś jesteśmy na tej ziemi?

a3

Po to, żeby czynić zło ..? Po to, aby zabijać siebie nawzajem ..? Nie. Błogosławieni, którzy wprowadzają pokój, albowiem oni będą nazwani dziećmi Bożymi. Szerzcie dobro. Kochajcie i przebaczajcie wszystkim. Życie jest krótkie, czasy ostatnie. Pan Bóg przyjdzie sądzić ten świat. Jak nas zastanie, tak i będzie i Sąd Boży nad nami. Bóg przebaczał wszystkim. Ani jednego grzesznika na ziemi nie pozostało bez przebaczenia. On powiedział: „Przyszedłem, aby przebaczać.” To była wola Pana – przebaczyć wszystkim grzesznikom i zabrać nas wszystkich do Królestwa Bożego.

Ale dzisiaj ludzie nie chcą służyć Bogu. Mówiłem wam, że ciężkie czasy już nadeszły. Oszukujemy swój naród prawosławny – patriarchowie, biskupi, kapłani. Chcemy pokazać inną drogę do życia wiecznego, nie tę, którą Pan nam zostawił. Co sądzicie, bracia i siostry, czy święci Ojcowie naszej Cerkwi, nie mogli się zebrać wszyscy razem: prawosławni, katolicy, protestanci, baptyści, świadkowie Jehowy i powiedzieć: „Jesteśmy Braćmi i Siostrami w Chrystusie”?!

Ale nie, Bóg oddzielił herezje od prawdy. I są to wrogowie Boga, wrogowie naszej Cerkwi Prawosławnej, wrogowie Bogurodzicy. Nie mam nic przeciwko człowiekowi (heretykowi – dod.), ale przeciwko naukom heretyckim musimy powstać i nie dopuścić w naszej Cerkwi, w naszej Prawosławnej Wierze tego bluźnierstwa.

Dzisiaj modliliśmy się z wami, płakaliśmy, prosiliśmy Pana Boga, spożywaliśmy w Eucharystii Ciało i Krew Zbawiciela. A gdybyśmy przyszli i tańczyli tak, jak tańczyli „Kazaczka” w Moskwie, w cerkwi, to myślę, że nie byłoby to Cerkwią Bożą! A byłoby to zbiorowisko szatana. Ci ludzie utracili uczucia chrześcijańskie. Jak można tańczyć przed ołtarzem? Jak można mówić, bracia i siostry, że mamy inną wiarę, że inne nauczanie powinno być w naszej Cerkwi?

Nie wierzcie im! Są to ludzie, którzy przygotowują drogę dla Antychrysta. Są to odszczepieńcy i zdrajcy naszej świętej Wiary Prawosławnej. I prosimy Was wszystkich wytrwać w prawdzie, bracia i siostry! Święci ojcowie mówili, tak, przyjdą takie czasy, oni was zdradzą, zorganizują ten Synod (jak widać – Wilczy Sobór – dod.), Łże-Synod, Synod szatana, antychrysta i oni zdradzą prawdę Bożą i będą was prześladować.

Myśleliśmy, że to nie teraz, ale później. Ale widzimy, bracia i siostry, kiedy biorą naszą świętość, Ojczulka Serafina z Sarowa i dają święte relikwie jezuicie-heretykowi Papieżowi Rzymskiemu! Ten grzech nie może być wybaczony! Kiedy nasi biskupi, metropolici stawiają tron (stół ofiarny) na środku cerkwi, żeby ludzie widzieli służbę w Cerkwi, a nie na ołtarzu za ścianą – to już jest herezja. Łacińska herezja. I oni niczego się nie boją.

Tak, nadszedł czas. Nadszedł czas, bracia i siostry, aby się modlić, prosić Pana Boga, żeby Pan Bóg zatrzymał ich, tę obrzydliwość. Ale Święci Ojcowie powiedzieli, że ta obrzydliwość będzie! Przyjdzie! Nie mogę teraz dokładnie przytoczyć słów, że ta obrzydliwość przyjdzie, tam, gdzie jest najświętsze miejsce – ołtarz, przed ołtarzem. Tak oni tańczyli w Moskwie (przed ołtarzem).

Czy Patriarcha nie widzi, jak oni tańczą przed ołtarzem i tańczą „kazaczoka” i śpiewają pieśni sekciarskie? Zdrajcy, odstępcy, słudzy szatana! Nie wiem, czy jest czas dla was, czy nie ma, ale proszę – niech się nawrócą i przyjdą wszyscy do Pana Boga.

Chcę, aby pozostał w waszych duszach pokój. Przecież chcę być z Bogiem i ze swoim ludem. Nie będę ukrywał niczego przed wami. Zawsze będę mówił prawdę. Kiedy nas zamknięto na Synodzie to powiedzieli: nikt nie powinien wiedzieć, co tu się dzieje. A dlaczego Cerkiew Boża nie powinna wiedzieć? Dlaczego ludzie, którzy budowali cerkwie, monastery, nie powinni znać prawdy? A po co jesteście nam potrzebni, bracia i siostry? Żebyście nas karmili, ubierali nas, budowali nam cerkwie, a my prowadzimy was do otchłani, na wieczne męki za to?!

Hańba i wstyd! Nawracajcie się Prawosławni! Opamiętajcie się! Nadszedł czas spowiedzi! I nie trzeba bać się niczego! Nie trzeba bać się niczego! Bądźcie wierni Panu Bogu, kanonom naszej Prawosławnej Cerkwi i słuchajcie Świętych Ojców, którzy wszystko napisali i powiedzieli nam, jakie czasy przyjdą i oni powiedzieli nam, co powinniśmy robić. Czytaj dalej

Categories: APOSTAZJA I POGAŃSTWO, ETYKA CERKIEWNA, HEREZJE, PRAWOSŁAWIE, STRONA GŁÓWNA | Dodaj komentarz

NIE UCZESTNICZCIE W DZIEŁACH CIEMNOŚCI (fragment z audycji „Głos prawdziwego Prawosławia”)

Джуна и Кирилл

Dwie wschodzące gwiazdy – przyszły Patriarcha Cyryl i Dżuna Dawitaszwili

PROTOJEREJ SIERGIJ KONDAKOW: Św. Apostoł Jan Ewangelista w swoim Objawieniu piętnuje sługi demoniczne: „Błogosławieni, którzy przestrzegają Przykazań Jego (Bożych), aby władza nad drzewem życia do nich należała i aby bramami wchodzili do miasta. A na zewnątrz są psy i czarownicy i rozpustnicy, mordercy, bałwochwalcy” (Obj. 22: 14-15). Tymi groźnymi słowami Apostoł Miłości piętnuje również nasze społeczeństwo, pogrążone w pseudo-duchowości i w pseudo-religijności.

 

Rosyjskie media doniosły o śmierci bioenergoterapeutki, artystki, poetki Dżuny Dawitaszwili (ur.22.6.1949; zm.8.6.2015 r. – dod. A.L.). Zmarła gwiazda okultyzmu numer jeden ZSRR. Tak, właśnie nie Rosji, a Związku Socjalistycznych Republik Radzieckich!

 

Pamiętam doskonale, jak na początku lat 1980-tych o Dżunie szeptała niemal cała Moskwa. W tym samym czasie mój wujek Władimir Wiszniewskij, belgijski korespondent w Moskwie, wziął mnie na wizytę do wielkiego sowieckiego funkcjonariusza. I oto, siedząc w swojej luksusowej rezydencji przy dużym stole, ten odpowiedzialny towarzysz opowiadał nam o tajemniczej uzdrowicielce z Gruzji, która została przywieziona do leczenia samego Breżniewa. Zauważył on ponadto, że Dżunę polecała sama „jasnowidząca” Wanga, inna gwiazda okultystyczna krajów socjalistycznych. Niesłychane! Sekretarz Generalny, wódz całej postępowej ludzkości wraz z jego najbliższymi współpracownikami korzysta z usług czarownicy.

 

Джуна и Ельцин

Prezydent Rosji Jelcyn i Dżuna

Czytaj dalej

Categories: APOSTAZJA I POGAŃSTWO, ETYKA CERKIEWNA, HEREZJE, PRAWOSŁAWIE, STRONA GŁÓWNA | Dodaj komentarz

ARCHIWUM: Arcybiskup Lazar i jego Synod o „anty-chrześcijańskim charakterze obecnego reżimu Federacji Rosyjskiej”

 

 

Abp Odeski i Tambowski Lazar (Żurbienko)

 

Z Okólnego Orędzia Synodu Biskupów RPPC – Rosyjskiej Prawdziwie – Prawosławnej Cerkwi (ros.- Русской ИстинноПравославной Церкви, w skrócie РИПЦ) pod przewodnictwem Jego Eminencji Arcybiskupa Odeskiego i Tambowskiego Lazara (Żurbienko) z dnia 28 maja / 10 czerwca 2004 r.:

 

Łączenie Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej Za Granicą z Moskiewskim Patriarchatem odbywa się za pod przywództwem politycznym Federacji Rosyjskiej i służb specjalnych i jest wynikiem utraty przez Synod Nowego Jorku cerkiewnej wolności. Ten neosergiański* (ros.- неосергианский) akt podporządkowuje Cerkiew siłom anty-chrześcijańskim i jest cerkiewnym przestępstwem, analogicznym do działalności metropolity Sergiusza, a nawet jeszcze bardziej poważnym, ponieważ został popełniony dobrowolnie, a nie pod przymusem. Do neosergiańskiego Synodu metropolity Ławra w pełni mają zastosowanie słowa Świętego Męczennika Pachomiusa z Czernihowa, powiedziane przez niego o metropolicie Sergiuszu i jego Synodzie: „Metropolita Sergiusz jest kompletnym niewolnikiem, posłusznym narzędziem w rękach znanych nam instytucji sowieckich … i zupełnie stracił swój moralno-cerkiewny autorytet … Jednym słowem, takiego poniżenia i oplucia Święta Cerkiew jeszcze nie przezywała”.

 

*/

Neosergianizm, a wcześniej Sergianizm – (ros.- Сергиа́нство) termin używany w literaturze cerkiewno-historycznej i politycznej głównie przez Rosyjską Cerkiew Prawosławną Za Granicą przed jej przyłączeniem do Patriarchatu Moskiewskiego w 2007 roku i ma w ocenie wyraźnie negatywną konotację. Pod pojęciem sergianizmu rozumie się politykę bezwarunkowej lojalności wobec władzy sowieckiej w ZSRR, początek której zwykle łączy się z tzw. Deklaracją metropolity Sergiusza Stragorodskiego (ros.- Страгородским (1925-1944), której idee stanowiły podstawę stosunków Patriarchatu Moskiewskiego z władzą radziecką.[A.L.]

 

Zjednoczenie RPPC z MP jest przeprowadzane na zlecenie światowej „zakulisy”, jako niezbędny element w realizacji planu światowej antychrystowej globalizacji. To zjednoczenie wzmacnia post-sowiecki reżimu Federacji Rosyjskiej, daje mu błogosławieństwo Cerkwi. Reżim, który dokonuje dechrystianizacji narodu rosyjskiego, kampanię jego moralnego zepsucia, a także popiera jego fizyczne wymieranie, przez Synod RPPC – Ł* został ogłoszony jako chrześcijański i prawosławny. Oto zaledwie kilka faktów, potwierdzających anty-chrześcijański charakter obecnego reżimu Federacji Rosyjskiej: „W społeczeństwie rosyjskim występują katastrofalne zjawiska, których przyczyny są ukryte w duchowej niepomyślności. Na podstawie danych statystycznych ze źródeł rosyjskich i zagranicznych, co minutę w Rosji jest zabijana jedna osoba, a co 10 minut popełnia się jedno lub dwa samobójstwa. Liczba bezdomnych dzieci w Rosji niemal odpowiada poziomowi po wojnie. Jednym z najbardziej palących problemów naszego społeczeństwa stała się masowa narkotyzacja ludności. 30% młodych ludzi używa narkotyków. Średnio praktycznie każda Rosjanka wykonuje od 2 do 4 aborcji rocznie. Śmiertelność jest o 70% wyższa niż wskaźnik urodzeń – za 15 lat populacja Rosji zmniejszy się o 22 miliony. Jest to więcej, niż straciliśmy podczas Drugiej Wojny Światowej. Dzisiaj możemy powiedzieć na pewno, że Rosja umiera nie tylko duchowo, ale również fizycznie” (I. A. Kunicyn, członek Historycznej i Prawnej Komisji Patriarchatu Moskiewskiego przy Dumie Państwowej Federacji Rosyjskiej, Независимая газета (pol.-Gazeta Niezależna), 2 czerwca 2004 r. Tak więc, następuje świadomy współudział RPPC-Ł w fałszerstwie odrodzenia Rosji i Cerkwi Rosyjskiej. Synod Nowego Jorku błogosławiąc taki reżim i ogłaszając go za „przyczyniającego się do duchowego odrodzenia Rosji” popełnił ciężkie przestępstwo przeciwko chrześcijańskiemu sumieniu.

 

*/

RPPC-Ł (ros.- РПЦЗ). Litera Ł dodawana jest dla informacji, że metropolitą był w tym czasie митрополи́т Лавр (Шкурла, (1928 – 2008), Laurus Shkurla, Szkurla; ang. Metropolitan Laurus; zmarł 16.3.2008r.). Był metropolitą Wschodniej Ameryki i Nowego Jorku, pierwszym hierarchą Rosyjskiej Prawosławnej Cerkwi Za Granicą.[A.L.]

 

+ Arcybiskup Lazar (ЛАЗАРЬ)

Odeski i Tambowski

Przewodniczący Synodu Biskupów Rosyjskiej Prawdziwie – Prawosławnej Cerkwi

 

+ Arcybiskup BENJAMIN (ВЕНИАМИН)

Czarnomorski i Kubański

 

+ Biskup Dionizy (ДИОНИСИЙ)

Nowogrodzki i Twerski

 

+ Biskup Ireneusz (ИРИНЕЙ)

Wiernieński i Siemireczeński

 

+ Beskup Hermogenes (ГЕРМОГЕН)

Czernihowski i Gomelski

 

+ Biskup Tichon (ТИХОН)

Omski i Syberyjski

 

28 maja / 10 czerwca 2004 r.

Czcigodnego (prepodobnego) Nikity Wyznawcy

 

Oryginał: http://catacomb.org.ua/modules.php?name=Pages&go=print_page&pid=530

 

 

 

Źródło:

 

АРХИВ: Архиепископ Лазарь и его Синод об «антихристианской сущности нынешнего режима РФ»

http://catacomb.org.ua/modules.php?name=Pages&go=page&pid=2069

 

 

Tłumaczył Andrzej Leszczyński

26.10.2016 r.

Categories: APOSTAZJA I POGAŃSTWO, ETYKA CERKIEWNA, HEREZJE, PRAWOSŁAWIE, STRONA GŁÓWNA | Dodaj komentarz

NIEPOKOJĄCE DYSONANSE lub wrażenia z książki opowiadań Archimandryty Tichona „Nieświęci święci”

 

Podczas czytania książki archimandryty Tichona „Nieświęci święci”, odnieśliśmy wrażenie narodzin nowego gatunku, lub, lepiej mówiąc, stylu pisania o ascetach w postaci zabawnych opowiadań i małych show. Jakaś przygnębiająca płycizna, jak gdyby autor nie przemyślał tego, o czym pisze, a tylko chce zabawić czytelnika, pokazując mu w pośpiechu zestawione obrazy z taśmy autobiograficznej.

 

Podjęliśmy się trudu przeczytania książki do końca, a następnie postanowiliśmy wymienić zdziwienia i dysonanse, które pojawiły się w trakcie jej czytania. A więc, aby nie być gołosłownymi w swoich wypowiedziach przystępujemy do rzeczy.

 

 

DYSONANS PIERWSZY, MOŻNA POWIEDZIEĆ, DOGMATYCZNY.

 

Dla nas jest oczywiste, że ekumenizm oznacza okrutną, dogmatyczną herezję, kwestionującą jednolitość istnienia Cerkwi oraz jej zdolności do ratowania upadłego człowieka.

 

Jest też oczywiste, że flagowym sternikiem ekumenizmu w rosyjskim Prawosławiu był Metropolita Nikodem (Rotow). W ten sposób, chroniąc Metropolitę Nikodema, na przykład, uporczywie wyciągając z przeszłości niby jego dobre dzieła – chcąc czy nie chcąc bronisz ekumenizmu. Taka nasza zdecydowana postawa nie wykazuje ani grama „zelotstwa” lub „gorliwości nie według rozumu”, ponieważ kiedy jest mowa o naniesieniu szkody: znacznej lub nieznacznej, jawnej czy zawoalowanej dla prostego i jasnego nauczania Wiary Prawosławnej, jej dogmatyce – to miękkość, typowa dla mentalności prawosławnej powinna ustąpić miejsca spokojnemu i niewątpliwemu oporowi.

W opowiadaniu „Augustyn” znajdujemy potwierdzenie naszych słów. Autor pisze o sobie: „Wychowany w Pieczorach na monastycznym zdecydowanym antyekumeniźmie, kategorycznie odmówiłem wszystkim propozycjom.”

 

Jednak później, w opowiadaniu „Archimandryta Klaudian” z żalem wykrywamy pewien dysonans, prowadzący do różnych interpretacji.

 

„Mówiłem już, że my, nowicjusze, bardzo sceptycznie, z krytyką odnosimy się do ekumenicznej działalności Metropolity Nikodema (Rotowa). Pewnego razu Ojciec Klaudian stał się mimowolnym świadkiem takiej rozmowy. Słysząc nasze osądzenia i śmiałe słowa, tupnął od serca nogą i surowo nakazał: – Milczcie, nic nie rozumiecie! Jak możecie tak sądzić o tym biskupie?”

 

Co dokładnie chciał powiedzieć autor przez tę scenę, pozostało dla nas niejasne, tym bardziej, że ten niewielki epizod został umieszczony w oddzielnym rozdziale, gdzie w oparciu o układ, scena ta ma zasadnicze znaczenie.

 

Jeśli autor miał na myśli osądzenie i śmiałe słowa młodych nowicjuszy, to zgadzamy się – mówić śmiałe, ostre słowa przeciwko każdemu biskupowi: poddanemu herezji ekumenizmu lub wolnego od niej – jest niedopuszczalne. Święta godność powinna być temu przeszkodą. Ale w tym jest właśnie i rzecz cała – Ojciec Klaudian uściśla: „Jak możecie sadzić o tym biskupie?”. A więc, jest tutaj myśl, że ten biskup nie jest zwykłym biskupem, a szczególnym i Ojciec wynosi go na pewien piedestał. Na tyle szczególny, że nowicjusze nie mogą nawet zrozumieć tego biskupa.

Zauważmy na marginesie, że tendencja do oddzielenia pasterzy od trzody, tworzenia sztucznej przepaści między nimi, wyniesienia hierarchii na poziom nieosiągalny w swoich sądach, niepojętych stworzeń – jest charakterystyczna dla naszego czasu. Jest ona też częsta i w tej książce : „… posługa biskupia jest związana … z niepojętym dla świeckich ciężarem odpowiedzialności”.

Jednak mogą nam zaprzeczyć: opinia o Metropolicie Nikodemie jest opinią tylko Ojca Klaudiana, autor tylko ją powtarza. Na to pozwolimy sobie mieć odmienne zdanie: autorski wybór nigdy nie jest przypadkiem, ponieważ ma odzwierciedlać wizję autora. Ale, powtarzamy, scena jest niepewna, podwaja się w swojej interpretacji, pozostawia dezorientację i gdyby nie dalsze dysonanse, to można byłoby o niej zapomnieć.

Obserwujemy, a szczególnie w ostatnim czasie, jak do świadomości ludzi wierzących mocno wdrażana jest myśl, że Metropolita Nikodem nie jest aż tak zły, że ma on wiele zasług dla Cerkwi, na przykład uratowanie Poczajewskiej Ławry i wiele innych zasług. Tylko że my wiemy ze słów Ewangelii, że nie jest możliwe, aby służyć dwom panom, a biskup Nikodem służył, może nawet i trzem: Cerkwi, Watykanowi i służbom bezpieczeństwa i/lub wywiadowi [1].

 

Dwóm ostatnim (Watykanowi i służbom specjalnym) był on tak potrzebny, że świadomi skrzyżowanego   zaangażowania, wzajemnie zamykali na to oczy, wyciągając każdy swoją korzyść. Tym bardziej, że cele Watykanu i służb specjalnych w tym przypadku nie przecinały się. Watykanowi było potrzebne, aby dostać się do wewnątrz zagrody Cerkwi, a służbom specjalnym – do wnętrza Watykanu. Pomagali tez oni sobie nawzajem maskować swojego pracownika, stwarzając biskupowi ze strony Watykanu opinię bojownika przeciwko bezbożnym władzom, a ze strony służb specjalnych – opinię promotora postępowego nauczania ekumenizmu. Nie na darmo zadanie nagrania ekumenicznego filmu (opowiadanie „Augustyn”), wcale nie pochodziło od hierarchii cerkiewnej.

 

„Pewnego dnia – opowiada Ojciec Blinkow – w trakcie rozmowy, która odbywała się w drodze powrotnej z Ławry Trójcy Świętej i Św. Siergija do Moskwy, Metropolita Nikodem między innymi powiedział: „Moim marzeniem jest zostać członkiem Zakonu Jezuitów”, i później: „Jeśli mógłbym teraz wybierać, to wybrałbym go (ten Zakon – A.L.)” [ 2] .

 

Ale odeszliśmy od głównego, od dysonansów. Tym razem zwrócimy się do dramatycznej sceny (opowiadanie „Najwielebniejszy Nowicjusz”), podczas której dwaj prawosławni kapłani: Biskup Nikodem (Rotow) i przyszły biskup, leżąc na podłodze, ratowali się przed agentami [3] . „Biskup prosił Ojca Władimira o zorganizowanie w Radiu BBC i „Głosie Ameryki” specjalnych programów, aby nie dać radzieckiemu kierownictwu możliwości do rozprawienia się z Poczajewem”. I dalej: „Już następnego dnia temat Poczajewa stał się wiodącym w programach religijnych” podanych stacji radiowych.

 

Nie możemy wziąć na siebie twierdzenia, czy Archimandryta Tichon dobrowolnie lub przymusowo zataja nazwiska głównych uczestników Dramatu Poczajewskiego, jak również to, że Metropolita Nikodem fałszywie głosił na Zachodzie, że Poczajewskiej Ławrze nic nie zagraża i że listy wierzących ze Związku Radzieckiego z protestami przeciwko zamknięciu Ławry – to falsyfikat, że takich ludzi nie ma. A w rzeczywistości nazwiska były autentyczne i przeciwko każdemu z podpisanych sygnatariuszy była prowadzona kampania przez władze. Próbowano wymusić usunięcie podpisów.

Ale zostawmy tę kwestię, która może być przedmiotem osobnej publikacji, a pozwólmy sobie zadać inne pytanie, a mianowicie: gdyby Metropolita poprosił Ojca o pomoc w nagłośnieniu w radiu BBC swoich sukcesów w działalności ekumenicznej, to czy reakcja Ojca Władimira byłaby tak natychmiastową, tak gorącą i tak szczerą? ? I czy byłaby ona w ogóle?

Bierzemy na siebie odpowiedzialność, by odpowiedzieć – nie. A oto dlaczego.

 

Ojciec Tichon tylko częściowo ujawnił głębię i niepowtarzalny koloryt osobowości promieniującego Władyki. Przekonuje nas o tym kolejny i niestety bardzo poważny dysonans.

Czytaj dalej

Categories: ETYKA CERKIEWNA, HEREZJE, PRAWOSŁAWIE, STRONA GŁÓWNA | Dodaj komentarz

Okultystyczne symbole logo „Soboru Wszech-Prawosławnego”. Hieromnich Makary Banu

 

„Jest wystarczająco dużo światła dla tych, którzy chcą zobaczyć i wystarczająco dużo ciemności dla

tych, którzy nie chcą.” – Blaise Pascal

Wizerunek przedstawia prawosławną ikonę Etimasija lub „ołtarz przygotowany”. 

Jest to nazwa „pustego tronu”, przygotowanego przez Chrystusa na Sąd Powszechny.

Z tyłu trzy łuki (arkady) symbolizujące Trójcę Świętą.

Życiodajny Święty Krzyż z koroną cierniową, włócznią i gąbką, wyznaje ofiarę naszego Pana Jezusa Chrystusa. Przedstawiony jest on jako ozdoba tronu w stylizowanej formie.

Gołąb z aureolą pokazany w pokornej postaci jest symbolem Ducha Świętego.

Pismo Święte przedstawiono w formie tradycyjnej , z elementami dekoracyjnymi szczególnie czczonymi w Prawosławiu.

Ręcznik i poduszka z tronu są napisane bez żadnej symboliki oddzielnie.

Czasza przed tronem jest symbolem Świętej Eucharystii.
 


A ten wizerunek przedstawia zadaptowane logo zgromadzenia „świętego i wielkiego soboru wszech-prawosławnego”. Zawiera ono pewne elementy obce dla prawosławnego kanonu ikonograficznego oraz elementy, należące do innych religii, obcych Tradycji Cerkwi Prawosławnej:

 

  1. Strzeliste oparcie – specyficzne u Katolików, podobne do papieskiej mitry, nie jest wykorzystywane w ikonografii prawosławnej. Symbol panowania i dominacji.

  1. Biały ptak z czarnymi łapkami, nie ma aureoli wokół głowy jak na ikonie. Ma dumną postawę, pasującą bardziej do orła niż skromnego gołębia. Orzeł jest przedstawiany na emblematach niektórych państw, tylko że nie wszyscy wiedzą, że ten symbol został wprowadzony przez masonerię gwoli ukrytej ważności. Orzeł jest w rzeczywistości ptakiem Feniksem, który przedstawia upadłego Lucyfera i który odradza się ze swego popiołu, wyciągając skrzydła do Nieba po to, aby zrealizować swój pomysł od tysiącleci – obalić Boga i zająć Jego miejsce.

  1. Książka pod ptakiem jest podobna do jednej z wersji protestanckich Biblii, a krzyż znajdujący się na niej nie ma żadnego podobieństwa z krzyżem prawosławnym.


4. Ręcznik , który okrywa tron, podobny jest do masońskiego fartucha, a na nim są wydrukowane 3  masońskie kropki.

  1. Te trzy kropkiw kształcie trójkąta z ręcznika przedstawiają te trzy ognie z loży masońskiej (kątownik, cyrkiel i święta księga), którymi podpisują się członkowie lóż masońskich i którzy nazywani są jeszcze jako bracia 3 kropek.


 6. Czerwony dywan u podstawy tronu – to masoński symbol krwawego śladu, pozostawiony przez  ściętego króla, który został wyciągnięty na zewnątrz z pałacu. Tę samą symbolikę mają wszystkie czerwone dywany, umieszczone między kolumnami przy wejściu w masońskich świątyniach

  1. Poduszka z tronu oznaczona jest heksagramem / gwiazdą Dawida. Przedstawiona jest żółtymi kropkami (które również są heksagramami) na czerwonym tle.

  1. Pionowe nogi tronu– przedstawiają dwa masońskie filary (słupy) Jachyn i Boaz. Boaz w języku hebrajskim znaczy życie, a Yakin (jak napisano w tekście masoreckim) oznacza Bóg zbuduje,  ustanowi z pewnością. To właśnie są te dwie kolumny, które są umieszczone na ganku Świątyni Salomona. Stylizowaną na końcach poduszki jest też i szachownica, która symbolizuje opozycję dobra i zła, gdzie się stwierdza, że niemożliwe jest osiągnięcie poznania dobra / prawdy dopóki wpierw nie poeksperymentuje ze złem.


9. Odwrócona o 180 stopni czasza– Święty Kielich z prawosławnej ikony, stylizowany w kształcie odwróconym, skrytym, na znak negacji Chrześcijaństwa

  1. 10 Kamieni z tronu– przedstawiają kamienie z sefirockiego drzewa.Drzewo Życia – jest symbolem kabalistycznym, 10 sfer (szafiry), za które są uważane oddzielne regiony Wszechświata, a miedzy nimi jest 22 połączenia. Podsumowanie Wszechświata, klucz, który pozwala na odszyfrowanie tajemnic tworzenia w ezoteryzmie.


Hieromnich Makary Banu – Skit (monaster) Oytuz, Bacau, Rumunia
Specjalnie dla serwisu 3RM.INFO

Źródło:

 

ОККУЛЬТНЫЕ СИМВОЛЫ В ЛОГОТИПЕ “ВСЕПРАВОСЛАВНОГО СОБОРА”. Иеромонах Макарий Бану

http://3rm.info/publications/63479-okkultnye-simvoly-skrytye-v-logotipe-vsepravloslavnogo-sobora-na-krite-2016g-ieromonah-makariy-banu.html

9 lipca 2016 r.

 

 

Tłumaczył Andrzej Leszczyński

10.10.2016 r.

Categories: APOSTAZJA I POGAŃSTWO, HEREZJE, SOBÓR w 2016, STRONA GŁÓWNA | Dodaj komentarz

„DEMOKRATYZACJA NIEBA” [1] lub DESAKRALIZACJA ŻYCIA CERKIEWNEGO

 

Zaczniemy z daleka i jakby nie o tym. Porozmawiajmy o państwowości.

 

Koryfeuszem w tej dziedzinie jest wielki rosyjski myśliciel, człowiek zadziwiającego losu, który będąc ideologiem wszystkich możliwych trendów rewolucyjno-demokratycznych i będąc w stosunku do Rosyjskiego Imperium państwowym przestępcą, doświadczył cudu przemiany z Saula na Pawła, zdecydowanie odrzucając wszystkie społeczne miraże młodości [2]. Jego imię – Lew Tichomirow.

 

W swoich pracach Lew Aleksandrowicz wyróżniał trzy rodzaje władzy państwowej, a mianowicie: monarchiczny, arystokratyczny i demokratyczny. Jednym z mitów, wsadzonych do naszej świadomości, jest mit o tym, że demokracja – jest wynikiem rozwoju poprzednich władz, szczyt doskonałości i wielkie osiągnięcie ludzkości w jej historycznym procesie. Jest to kłamstwo, i przy tym nie tylko polityczne, ale także duchowe. Wymienione typy państwowości – to są meritum-typy, – pisze uczony – a nie fazy ewolucji. One nie powstają ewolucyjnie jeden z drugiego, a, jeżeli zmieniają się jeden po drugim, to wskutek przewrotu państwowego lub rewolucji. [3]

 

Na czym opiera się każda z wymienionych władz? Władza monarchiczna oparta jest na moralnym zwierzchnictwie jednej osoby, władza arystokracji – na rozumie i mądrości (ros.- на разумности) najlepszych przedstawicieli narodu, władza demokratyczna opiera się na narodzie i budowana jest tylko  … na wskaźnikach ilościowych[4].

 

Uważa się, że każdy naród jest godny swoich władców. I rzeczywiście, wybór zasady władzy naczelnej zależy od religijnego, moralnego i psychicznego stanu narodu, od tych ideałów, które ukształtowały światopogląd narodu. [5] Właśnie tutaj jasno, jak w lustrze, przejawiają się idealne dążenia narodu. Czy ufa on: sile ilościowej (demokracja), sile umysłu (arystokracja), czy sile moralnej (monarchia)?

 

Oprócz preferencji ilościowych, demokracja zrodziła się i rozkwitła na osławionych zasadach wolności, równości i braterstwa, które przyniosły jednak potoki krwi. Jak widać, jeśli nie zamykać oczu na historię, demokracja jest „światopoglądem, zastygłym na ideach rewolucji francuskiej”[6].

 

Jeszcze jedna kwestia: w swoich pracach Lew Tichomirow wielokrotnie podkreślał, że państwo zawiera w sobie nie tylko całą sumę interesów wszystkich obywateli, ale także plus coś jeszcze. Ten plus, to tajemnicze coś, w rzeczywistości, jest najważniejszą cechą wyróżniającą idei państwowej w zasadzie!

Tak oto, żaden z ideologów europejskiego ludowładztwa, począwszy być może od Rousseau – jak twierdzi cytowany przez nas autor w ślad za Lwem Tichomirowem – nie udzielił temu coś w swoich pracach żadnego miejsca. Ponadto, było ono świadomie przez nich negowane. Definiując w ten sposób demokrację jako zasadę walki z Bogiem, L.A.Tichomirow pisał, że wola Boga i Jego wieczne prawo moralne tutaj zastępowane jest czasową i przypadkową, przy tym … sfałszowaną … wolą narodu. W demokracji „bóstwem” jest naród, któremu wszyscy podlegają i służą. To „bóstwo” jest nieprzewidywalne i krwiożercze, jak starożytne bożki pogańskie. „Religijne” neopogańskie czczenie go Lew Tichomirow uważał za wtórne zdziczenie ludzkości” [7] .

Tak oto dochodzimy do głównego tematu naszej rozmowy. A więc, czy zmienił się od czasów rewolucji francuskiej do dnia dzisiejszego stosunek demokracji do sakralnego pierwiastka w człowieku, do sakralnego pierwiastka w państwie, czy w końcu, zmienił się stosunek demokracji do sakralnego życia Cerkwi?

Nasza odpowiedź brzmi: tak. Zmienił się. Ale zmienił się nie w istocie, tylko w formie. W istocie   dzisiejsza demokracja, konsekwentnie zachowując uprzejmy uśmiech, nadal nienawidzi wszystkiego, co jest święte, sakralne, tylko jej dzisiejszą bronią nie jest gilotyna i nie taczanka, tylko stopniowa i zaplanowana desakralizacja mistycznego życia Cerkwi. Uformowane w XIX wieku w społeczeństwie rosyjskim, dwie anty-narodowe, anty-społeczne grupy ludności – intelektualiści i proletariat – stały się nosicielami odpowiednio dwóch niszczących teorii – demokracji liberalnej i socjaldemokracji, niosąc w sobie „początek i koniec” systemu niszczenia Imperium [8]. Komunizm (jako symbol dyktatury proletariatu) i kapitalizm (jako symbol dyktatury inteligencji) – jest to w istocie skrajny przejaw tego samego procesu demokratycznego, jako dzieci jednej matki – wielkiej rewolucji francuskiej i jednego ojca – nowego porządku świata, które tylko przeszły różnymi drogami przez różne kraje, zawsze mając wspólny cel. A mianowicie, uwolnić ludzkość od Chrystusa i Jego prawa moralnego – zasada wolności. Jednakowo przykuć wszystkich do obór i żłobów – zasada równości – i w tej duchowej nędzy, ponieważ ich Bogiem jest brzuch [9], na koniec, pomóc usynowić nas przez osobnika, nienawidzącego ludzi – ponura kopia braterstwa.      Czytaj dalej

Categories: APOSTAZJA I POGAŃSTWO, ETYKA CERKIEWNA, HEREZJE, PRAWOSŁAWIE, STRONA GŁÓWNA | Dodaj komentarz

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com.