EWANGELIA

Skuteczność Psalmu 90

…. ostatnio  przypomniało mi się  o dużej  skuteczności modlitwy Psalmami, a w szczególności Psalmem 90. Jaka jest siła tego Psalmu sam doświadczyłem na sobie w różnych momentach swego życia. Wiedziałem wcześniej jak ważny jest Psalm 90 , który chroni i wybawia z wszelakiego zła i nieszczęść, ale na dobre uświadomiła mi to lektura książki NA TEJ ZIEMI TYLKO UCZYMY SIĘ ŻYĆ  -O.Walentina Biriukowa . Dopiero po przeczytaniu tej książki uzyskałem świadomość jaką broń dał nam BÓG. Psalm 90 to też ochrona i ratunek przed złymi mocami.

Oto te ważne fragmenty dotyczące Psalmu 90:

„W 1977 roku, w Samarkandzie byłem świadkiem jeszcze jednego przypadku zdumiewającego uzdrowienia po modlitwach.
Kiedyś pewna matka przyprowadziła do mnie dwie córki; jedna z nich miała ataki.
– Ojcze, może ojciec wie, jak wyleczyć Olę? Całkiem zamęczyły ją ataki —zdarzają się dwa razy dziennie.
– Córka jest ochrzczona? – pytam.
– A jakże, ochrzczona…
– A krzyżyk nosi? Matka zawahała się:
– Ojcze… jak by tu powiedzieć… Dopiero dwa tygodnie temu nałożyliśmy jej krzyżyk.
Pokiwałem głową: co to za chrześcijanin bez krzyża? Tak samo jak żołnierz bez karabinu. Zupełnie bezbronny. Zacząłem z nimi rozmawiać. Poradziłem wyspowiadać się i przyjąć komunię, i codziennie odmawiać Psalm 90. – „Kto przebywa w pieczy Najwyższego”.
Po trzech dniach przyszła ta kobieta z dwiema córkami, Olą i Galą. Wyspowiadały się, przyjęły komunię i zaczęły codziennie po 40 razy odmawiać psalm, tak, jak im radziłem (tej zasady modlitewnej nauczyli mnie rodzice). I stał się cud – tylko dwa dni cała rodzina odmawiała Psalm 90., a już Olę przestały męczyć ataki. Wyleczyła się z ciężkiej choroby bez żadnych szpitali. Wstrząśnięta matka przyszła do mnie i pyta, ile pieniędzy się należy za „pracę”.
– Cóż znowu, matko – mówię – to nie ja zrobiłem, tylko Pan Bóg. Sama pani widzi: tego, czego nie potrafili lekarze, dokonał Bóg, kiedy tylko zwróciłyście się do Niego ze skruchą.
* * *
Z Psalmem 90. związany jest jeszcze jeden przypadek uleczenia – z głuchoty.
Przyszedł do naszej Wozniesienskiej świątyni w Nowosybirsku pewien starszy człowiek imieniem Nikołaj. Zaczął się skarżyć na dolegliwości:
– Ojcze, już od dawna źle słyszę, od 4 klasy. A teraz to już zupełnie jest nie do wytrzymania. W dodatku boli mnie wątroba i żołądek.
– A ty przestrzegasz postu? – pytam.
– Ależ nie, jakiego postu! Co dadzą w pracy – to zjem. A trwał piąty tydzień Wielkiego Postu.
– Nikołaj – mówię mu – aż do Paschy jedz tylko postne jedzenie i 40 razy dziennie odmawiaj „Kto przebywa w pieczy Najwyższego”.
Kiedy już minęła Pascha, Nikołaj przyszedł ze łzami w oczach i przyprowadził ze sobą brata Władimira.
– Ojcze, niech ci Bóg błogosławi!… W czasie Paschy zaśpiewano „Chrystus zmartwychwstał”, a ja nie słyszę. No, myślę sobie, ojciec mówił – pościć, a Bóg pomoże, a ja jak byłem głuchy, tak głuchy zostałem. Jak tylko to pomyślałem – jakby mi korki z uszu wyskoczyły. Od razu, w jednym momencie, zacząłem normalnie słyszeć.
Oto, co znaczy post, oto, co znaczy modlitwa. Oto, co znaczy odmawiać „Kto przebywa w pieczy Najwyższego”. Bardzo nam jest potrzebna czysta, pełna skruchy modlitwa – bardziej niż woda i jedzenie. Jeżeli w szklance jest mętna woda – nie będziemy jej pić. Tak samo Bóg chce, żeby z naszej duszy płynęła czysta, a nie zmącona modlitwa, oczekuje od nas czystej skruchy… A do tego mamy teraz i czas, i swobodę. Byle by tylko była gorliwość.”

Taka reguła modlitewna oczywiście najlepiej z postem zalecana była przez O.Walentina. Modląc się 40 razy  Psalmem 90 można jeszcze po dziesięciu razach mówić modlitwę „DA WOSKRESNIET BOG”. Reguła modlitewna wygląda wtedy tak:

  1. 10 x PSALM 90 potem 1 x DA WOSKRESNIET BOG  
  2. 10 x PSALM 90 potem 1 x DA WOSKRESNIET BOG  
  3. 10 x PSALM 90 potem 1 x DA WOSKRESNIET BOG  
  4. 10 x PSALM 90 potem 1 x DA WOSKRESNIET BOG  

Teksty modlitw po polsku i cerkiewnosłowiańsku:

NIECH POWSTANIE BÓG

Niech powstanie Bóg, i rozproszą się Jego wrogowie, i
niech pierzchają przed Jego obliczem ci, którzy Go nienawidzą.
Jak dym się rozwiewa, tak niech się rozwieją, jak wosk się
rozpływa przy ogniu. Tak niech zginą szatani od oblicza
miłujących Boga, Żegnających się znakiem krzyża świętego i z
radością mówiących: Bądź pozdrowiony życiodajny krzyżu Boży,
który odpędzasz szatany mocą ukrzyżowanego na Tobie Boga
naszego Jezusa Chrystusa, który zstąpił do piekła, podeptał moc
szatańską i dał nam Ciebie, krzyż Twój czcigodny, na odpędzenie
wszelkiego nieprzyjaciela. O czcigodny i Życiodajny krzyżu Boży,
pomagaj mi z Najświętszą Władczynią, Dziewicą Bogurodzicą, i wszystkimi świętymi na wieki. Amen.

a potem odmawia się PSALM 90
Kto mieszka pod opieką Najwyższego, w cieniu Boga niebieskiego
przebywać będzie. Rzecze Panu: Wspomożycielem moim jesteś i ucieczką
moją, Bogiem moim, i mam w Nim nadzieję. Albowiem On wybawi cię z sieci myśliwego i od zgubnego słowa. Piórami swymi okryje cię i pod skrzydłami
Jego będziesz bezpieczny, jak puklerz osłoni cię prawda Jego. Nie ulękniesz się
strachu nocnego, strzały lecącej za dnia, ani rzeczy przechodzącej w mroku,
napaści i biesa południa. Padnie u boku twego tysiąc i dziesięć tysięcy po
prawicy twojej, ale do ciebie nie przybliży się. Zobaczysz oczyma twoimi i
ujrzysz pomstę nad grzesznikami. Albowiem Ty, Panie, jesteś nadzieją moją,
jako obrońcę wziąłem sobie Najwyższego. Zło nie przystąpi do ciebie i boleść
nie przybliży się do ciała twego. Albowiem Aniołom swoim przykazał o tobie,
aby cię strzegli na wszystkich drogach twoich. Na ręce wezmą ciebie, abyś
nigdy nie potknął nogi swojej o kamień. Na żmiję i bazyliszka nastąpisz,
będziesz deptał lwa i węża. Albowiem we mnie ma nadzieję, więc wybawię go i
osłonię go, albowiem poznał imię moje. Będzie wzywał do mnie i usłyszę go, z
nim jestem w utrapieniu, wyzwolę go i wysławię go. Nasycę go długimi dniami
i objawię mu zbawienie moje.
Chwała Ojcu i Synowi, i Świętemu Duchowi, i teraz, i zawsze, i na wieki
wieków. Amen.
Alleluja. Alleluja. Alleluja, chwała Tobie, Boże (trzy razy). Władco, zmiłuj się
(trzy razy).

Знаменуй себя крестом и говори молитву Честному Кресту:

 Да воскреснет Бог, и расточатся врази Его, и да бежат от лица Его ненавидящи Его. Яко исчезает дым, да исчезнут; яко тает воск от лица огня, тако да погибнут беси от лица любящих Бога, и знаменующихся крестным знамением, и в весели глаголющих: радуйся, Пречистый и Животворящий Кресте Господень, прогоняяй бесы силою на тебе пропятаго Господа нашего Иисуса Христа, во ад сшедшаго, и поправшаго силу диаволю, и даровавшаго нам тебе Крест Свой Честный на прогнание всякого супостата. О Пречестный и Животворящий Кресте Господень! Помогай ми со Святою Госпожею Девою Богородицею, и со всеми святыми во веки. Аминь.

 

Псалом 90 (Живый в помощи …)

Толкование и пояснение к одному из наиболее почитаемых и известных псалмов

«Живый в помощи Вышняго, в крове Бога Небеснаго водворится. Речет Господеви: Заступник мой еси и Прибежище мое, Бог мой, и уповаю на Него. Яко Той избавит тя от сети ловчи, и от словесе мятежна, плещма Своима осенит тя, и под криле Его надеешися: оружием обыдет тя истина Его. Не убоишися от страха нощнаго, от стрелы летящия во дни, от вещи во тме преходящия, от сряща, и беса полуденнаго. Падет от страны твоея тысяща, и тма одесную тебе, к тебе же не приближится, обаче очима твоима смотриши, и воздаяние грешников узриши. Яко Ты, Господи, упование мое, Вышняго положил еси прибежище твое. Не приидет к тебе зло, и рана не приближится телеси твоему, яко Ангелом Своим заповесть о тебе, сохранити тя во всех путех твоих. На руках возмут тя, да не когда преткнеши о камень ногу твою, на аспида и василиска наступиши, и попереши льва и змия. Яко на Мя упова и избавлю и: покрыю и, яко позна име Мое. Воззовет ко Мне, и услышу его: с ним есмь в скорби, изму его, и прославлю его, долготою дней исполню его, и явлю ему спасение Мое».

 

„Częściej szukamy nie zbawienia duszy, tylko ziemskiej pomyślności. Narzekamy na cierpienia, chcemy zbudować pokój na ziemi. Ale na ziemi nigdy nie było i nie będzie pokoju. Dlatego że ziemia – to poligon wojenny. Trwa na niej widzialna i niewidzialna walka. Duchowa wojna toczy się w naszych sercach.
Wielu ludzi lęka się teraz nadejścia czasu antychrysta. Ale trzeba pamiętać, że straszna przyszłość będzie stworzona przez samych ludzi. Zaś Bóg zawsze tworzył miłość i dobro, a śmierć i zło sieje diabeł. I Pan Bóg zwycięży to zło, i żaden antychryst nie jest straszny dla chrześcijanina, jeżeli całym sercem ufa on Panu Bogu.
Wielu ludzi odgaduje rok końca świata. Ale kto, oprócz Pana Boga, wie, kiedy to się stanie? Dlatego powinniśmy zawsze być przygotowani na ten koniec.
I ja też, oczywiście, myślę o tych czasach. Wiem: wszystko jest w rękach Boga. Ale jeżeli taka byłaby Jego wola, chciałbym dożyć Powtórnego Przyjścia. Dlaczego? Dlatego że wiem – czekają nas ciężkie cierpienia. Posmakowałem tych cierpień. I wszystko, co przeżyłem, okazało się pożyteczne dla duszy – i doświadczenie życia na zesłaniu, i przezwyciężenie trudności wojny i blokady. Odbyłem już ten kurs nauk i cieszę się, kiedy udaje się z Bożą pomocą wszystko przecierpieć.
Ale bywa, że ludziom trudno jest przeżywać napaści. Potrzebna im jest pomoc. Wszystkim – i słabym, i silnym – trzeba przypominać, że Pan Bóg zawsze dopomoże. Doświadczywszy wszelkiego zła, trzeba pomagać ludziom. Ja znam smak nieszczęścia, uczyłem się współczuć bliźnim, rozumieć cudze cierpienia. W cierpieniach – dzisiejszych i przyszłych – trzeba szczególnie uczyć się kochać bliźnich. Nie można ich krzywdzić. Powinniśmy przychodzić do każdego, do wszystkich z miłością Chrystusową. Modlić się za ludzi słabej wiary. Przemienić wszystko tą miłością, którą głosił nam Pan.
Niewidzialna walka, wojna, bitwa ze złem o życie wieczne -wciąż trwa. Tak więc, najmilsze dzieci, najmilszy ludu Boży -bądźcie żołnierzami, brońcie niebiańskiej miłości, wiecznej prawdy. A Pan Bóg wszystko nam przygotował – od A do Z. Tylko od nas zależy, jak będziemy się przygotowywać, jak będziemy spełniać Prawo Boże i bronić go, jak w każdej minucie, w każdej godzinie będziemy bronić tego niebiańskiego daru.
A takie przykłady, o jakich mówiłem, umacniają naszą wiarę.
Całe to życie jest szkołą. Całe nasze życie polega tylko na przygotowaniu do życia wiecznego. Tutaj, na ziemi, nie żyjemy, lecz tylko uczymy się żyć w Niebieskiej Ojczyźnie. Chwała niech będzie Bogu za wszystko – za to, że Pan Bóg ma jeszcze dla nas cierpliwość i oczekuje od nas prawdziwej pokuty i modlitwy.”


Вот несколько полезных и важных советов данных нам протоиереем Валентином Бирюковым из своей многолетней священнической практики, данных им нам во время нескольких встреч с ним. Обязательно ежедневно читайте Святое Евангелие и Псалтирь, хотя бы три Кафизмы, ибо Псалтирь, как он говорит, это винтовка, стреляющая по врагу. Или, например, оскорбил или обидел тебя кто-то. Приди домой, встань на колени перед иконами, помолись за обидчика, прочитай за него трижды «Отче наш» и попроси Господа простить его, ибо не ведает, что творит. И чрезвычайно важный, крайне актуальный сегодня, подтвержденный практически на конкретных людях, способ исцеления от рака, а также от эпилепсии (припадки). Для этого больной должен обязательно исповедаться у священника, причаститься Святых Христовы Тайн и затем в течении 40 дней по 40 раз в день прочитывать Псалом 90 (Живый в помощи..). Но необходимо помнить, все дается человеку по его вере в Бога. Об этом говорил даже Иисус Христос.
http://3rm.info/26948-ne-berite-novyh-dokumentov.html

Zapisz

Reklamy
Categories: ETYKA CERKIEWNA, EWANGELIA, MODLITWY PRAWOSŁAWNE, POUCZENIA ŚWIĘTYCH OJCÓW, PRAWOSŁAWIE, STRONA GŁÓWNA | 1 komentarz

SYNOD ŁŻEPATRIARCHY, Odezwa Ojców z Góry Athos z 15 lipca 2016 r.

***

Nawróćcie się! To głos dobrego Boga!

Ku zbawieniu wiodą kręte ścieżki Go.

Chrystusa jedyna pokutna droga

Tą drogą muszą wszyscy z Wiarą iść!

 

Dziś Pana atakuje wilcza sfora –

Owcom Chrystusa pragnie zadać śmierć,

za herezje soboru fałszywego

dosięgnie ją straszliwy Boży Sąd!

 

Bóg patrzy na elitę heretyków.

U Władcy Niebieskiego groźna twarz!

Pan wzbudzi swoich wiernych do obrony

Cerkwi Chrystusa przed władcami ziem.

 

Mnich Michaił

 

Treść wiersza w języku rosyjskim:

 

Покайтесь! Се глагол благого Бога!

К спасению ведут Его пути.

Христова покаянная дорога

По ней нам должно с Верою идти!

 

На Господа восстала волчья свора, –

Овец Христовых жажда растерзать,

за ересь лжерешений лжесобора

ей Божьего Суда не избежать!

 

Взирает Бог на ереси-элиту.

Небесного Владыки грозен лик!

Господь воздвигнет верных на защиту

Христовой Церкви от земных владык.

 

Инок Михаил

 

***

 

Wielu Prawosławnych oczekuje posiedzenia Synodu Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej, aby się dowiedzieć, jakie stanowisko zajmie RCP MP w stosunku Kreteńskiego „soboru” i przyjętych tam dokumentów. Szczere pragnienie wielu Prawosławnych kapłanów i świeckich jest takie, aby Synod nie uznał ani „soboru”, ani dokumentów. W ten sposób uzyskają oni duchowy spokój i będą odprawiać nabożeństwa (ros. – Богослужения), wspominając patriarchę, z mocnym przekonaniem, że Rosyjska Cerkiew z „soborem” kreteńskim nie ma nic wspólnego, oraz że sam „sobór” i dokumenty ekumeniczne Cerkiew odrzuca. Zobaczmy, czy rzeczywiście wszystko jest takie proste?

 

Nadzwyczajny Sobór Biskupów w dniach 2-3 lutego b.r. dopiero teraz odkrywa ukryte kwiatki,   zasiane przez sprytnego ogrodnika. Ten Sobór miał na celu związanie rąk, to znaczy, wstrzymać działania i zamknąć usta, tj. uniemożliwić wyznawanie Prawdy Chrystusowej tym biskupom, którzy na nim byli, jak również tym, którzy nie byli obecni, ale po jego zakończeniu milcząco przyjęli jego decyzje. Na Soborze Biskupów została zalegalizowana religia antychrysta – ekumenizm i wszyscy biskupi zachowują się tak, jak gdyby nic strasznego oni nie uczynili.

Swoją niechęcią do wniknięcia w dziejącą się na naszych oczach tajemnicę nieprawości (por. 2Tes 2: 7), swoją małodusznością, milczeniem i tchórzostwem przed fałszywym patriarchą i możnymi tego świata, biskupi Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej zdradzają Święte Prawosławie, otworzyli drzwi ekumenizmu dla przyjęcia antychrysta i jego sług. I nie jest ważne, czy brała udział, czy nie brała delegacja naszej Cerkwi na Kreteńskim „soborze”, nadzwyczajny sobór biskupów zamknął usta i związał wszystkich biskupów Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej herezją ekumenizmu. Fałszywe decyzje o ekumenizmie Kreteńskiego fałszywego soboru i soboru biskupów w Moskwie są ze sobą w pełni zgodne.

 

Cechą szczególną jest tylko to, że biskupi z innych Lokalnych Cerkwi jeszcze mogą wyrazić swoją opinię o „soborze” Kreteńskim, a nasi biskupi już nie mogą, nasi biskupi mają ekumeniczną opaskę na ustach z napisem: „Członkowie Soboru Biskupów zaświadczają, że w swojej obecnej formie projekty dokumentów Świętego i Wielkiego Soboru nie naruszają czystości Wiary Prawosławnej i nie odbiegają od kanonicznej Tradycji Cerkwi”. Tłumaczę dla niektórych czytelników: Członkowie Soboru Biskupów zaświadczają, że dokumenty, przygotowane dla Kreteńskiego „soboru”, w których legalizuje się religię antychrysta, nie naruszają czystości Wiary Prawosławnej i nie odbiegają od kanonicznej Tradycji Cerkwi.

Bracia i siostry, to – jest bluźnierstwo przeciwko Duchowi Świętemu! To jest – zdrada Prawosławia! To jest – niszczenie zbawczego ogrodzenia naszej Cerkwi!

 

Dopóki naród spał błogim snem i wierzył, że o jego bezpieczeństwo dba i czuwa regularne wojsko, Generał i wyżsi dowódcy popełnili zdradę i otworzyli bramy miasta od wewnątrz Twierdzy. Przed mieszkańcami miasta w dalszym ciągu zachowywali się tak, jakby nic się nie stało. Wroga nie było jeszcze widać, ani słychać, nikogo nie zabito, nie okradziono i nie zgwałcono, dlatego na zewnątrz wszystko było tak, jak zwykle i nic burzy nie zapowiadało. Śpijcie, mieszkańcy, śpijcie.

 

Biedny bosy chłopiec biegał po ulicach Twierdzy, wbiegał do domów i sklepów, na rynek i do cerkwi, i na cały głos krzyczał: „Lu-u-d-zi-e-e, Lu-u-d-zi-e-e, zdradzono nas, oddano wrogom. Generał i pułkownicy usunęli zamki w miejskich bramach, i w każdej chwili wrogowie mogą bez przeszkód wejść do naszego miasta i zabić nas wszystkich.”Przechodnie na ulicach, jak również wszyscy mieszkańcy Twierdzy patrzeli na chłopca różnie, kręcili głowami z niedowierzaniem, ze współczuciem i mówili: „Biedaczek, zwariował, zupełnie rozum stracił”, ktoś w ślad za nim rzucał: „Chuligan, bałwan, punk”, a Generał i pułkownicy chcieli go złapać i usunąć z powierzchni ziemi, aby nie ujawnił się ich spisek … Tak to było. Ale to jeszcze nie koniec i to nie jest bajka. Ciąg dalszy nastąpi …

 

Dziś jest już bardzo późno – za nami wiele przebytych rubieży i nie możemy oczekiwać Prawosławnych rozwiązań w sprawie odrzucenia religii antychrysta i jego zwolenników ani ze strony Synodu, ani ze strony Soboru Biskupów. Każda taka decyzja, bez skruchy za popełnione przez nich  odstępstwa, będzie samooskarżeniem, samozdemaskowaniem – wydaniem wyroku na samych siebie.  Biskupi Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej dokonali kilku głębokich zanurzeń w antychrystowe (ekumeniczne) bagno, a ze względu na swoje milczenie wszyscy oni ugrzęźli w antychrystowym grzęzawisku. Dzisiaj jedyną szansą dla biskupa/biskupów z RCP jest to, aby się wydostać stamtąd, bo to nie jest potępienie jednego jakiegoś dokumentu lub wniesienie poprawki do jakiegoś heretyckiego dokumentu.

 

Dzisiaj, aby się wydostać z ekumenicznego (antychrystowego) trzęsawiska trzeba zacząć od Ducha Świętego – biskup powinien w pierwszej kolejności ze wszystkiego się nawrócić, okazać skruchę. I jest to możliwe, jeśli tylko biskup, który zechce ocalić swoją duszę, okaże powszechną skruchę i przed Bogiem, i przed Prawosławnym Rosyjskim Narodem za wszystkie odstępstwa, których on – arcypasterz owiec Chrystusowych milcząco się dopuszczał, w których sam uczestniczył. Nawróci się, okaże skruchę, że nie strzegł i nie ostrzegał ludu Bożego, wiedząc, że niektórzy biskupi rozprzestrzeniają heretycką zarazę.

Rosyjski biskup, musi publicznie przed całym narodem okazać skruchę i wejść na drogę Wyznania Wiary:

 

– Zerwać modlitewno – eucharystyczną łączność z herezjarchami –ekumenistami i z tymi, którzy podążają za nimi, zgodnie z 15-tą Regułą Dwukrotnego Soboru w Konstantynopolu.

 

– Potępić ekumenizm jako wszech-herezję i religię antychrysta.

 

– Potępić diabelską fałszywą naukę, że wszystkie religie czczą i idą różnymi drogami do Prawdziwego Boga.

 

– Potępić heretyckie ekumeniczne dokumenty „Podstawowe zasady stosunków Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej z innowiercami, 2000”; Końcowy dokument Szczytu Międzyreligijnego 2006.; „Stosunek Cerkwi Prawosławnej do reszty świata chrześcijańskiego” i in.

 

– Potępić Kreteński fałszywy sobór i jego fałszywe decyzje.

 

– Potępić Hawańską Unię.

 

– Potępić „Światową Radę niegodziwych” (WCC – Światową Radę Kościołów, ros.- ВСЦ)

 


– Potępić fałszywy papieski kościół i papieża „Franciszka” jako tajnych czcicieli diabła. Ostrzec wszystkich wiernych Prawosławnych Chrześcijan, by zachowywali dystans do papieskich kardynałów i księży i żeby nie mieli w nimi absolutnie żadnego kontaktu (łączności). Ponieważ łączność z papistami dzisiaj, jest łacznością z ukrytymi sługami Lucyfera (szatana). Zakaz łączności z papistami nie dotyczy prostych, zwykłych „katolików”, którzy również nic nie podejrzewają, że ich kardynałowie czczą diabła, a głównie dotyczy hierarchii watykańskiej. Ze zwykłymi ludźmi można się komunikować w sprawach życiowych, codziennych.

 

– Potępić antychrystową globalizację, numerację ludzi i antychrystowe dokumenty, chipy i znaki.

 

– Wezwać Naród Rosyjski do powszechnej skruchy za grzechy przeciwko Władzy Carskiej.

 

– Prowadzić uczciwe i otwarte głoszenie odrodzenia Prawosławnego Carskiego Samodzierżawia w Rosji.

 

– Potępić antychrześcijański, antyrosyjski, antypaństwowy, antynarodowy charakter obecnych chwilowych władców i okupantów i uchwalane przez nich bezprawne „ustawy”.

Czytaj dalej

Categories: APOSTAZJA I POGAŃSTWO, ETYKA CERKIEWNA, EWANGELIA, HEREZJE, POUCZENIA ŚWIĘTYCH OJCÓW, PRAWOSŁAWIE, PRZECIW EKUMENIZMOWI, SOBÓR w 2016, STRONA GŁÓWNA | 2 Komentarze

Biblia posiada linearną koncepcję historii

Biblia posiada linearną koncepcję historii; każdy moment czasu jest w niej unikalny, niepowtarzalny i odpowiedzialny.
W czasie biblijnym możliwe są niepowtarzalne wydarzenia. Najważniejszym z nich było przyjście Chrystusa. Chrystus nie apeluje ani do rozumu, ani do pamięci, dlatego skutek Jego przyjścia jest większy. Sobą zmienił On całą strukturę kosmosu. Ponieważ przyszedł nie z książkami, ani nie przez krew kozlów i cielców, lecz przez wlasną krew wszedł raz na zawsze do Miejsca Świętego, zdobywszy wieczne odkupienie… Krew Chrystusa, który przez Ducha wiecznego złożył
Bogu samego siebie jako nieskalaną ofiarę, oczyści wasze sumienia z martwych uczynków, abyście służyć mogli Bogu żywemu (Hbr 9,12.14) Teraz mamy więc, bracia,
pewność, iż wejdziemy do Miejsca Świętego przez krew Jezusa. On nam zapoczątkował drogę nową i żywą (Hbr 10,19-20).

Jeśli do tej świątyni, w której człowiek spotyka Boga, można było wejść drogą ofiar dokonywanych przez ludzi, wówczas można byłoby pozytywnie ocenić znaczenie innych, niechrześcijańskich dróg religijnych. Jeśliby do tej świątyni człowiek wchodził za pomocą mnożenia swojej wiedzy o Realności, drogą gromadzenia gnozy, wtedy można byłoby oczekiwać na nową religię jako owoc „ewolucji ludzkiej kultury”. Ale Bóg zechciał, by wejście do tej świątyni odbyło się przez Jego miłość i ofiarę. Ta ofiara już jest złożona. Jeden raz na zawsze.

Nie warto się bać niezwykłości Bożej decyzji. Nie warto uciekać od Chrystusa i Jego Kościoła do Szambali, Indii albo w „Trzeci Testament”. Bóg od dawna już czeka na nas w cerkwi przy sąsiedniej ulicy, w którym w każdą niedzielę od rana sprawuje się Tajemnica Milości.
Ta Miłość, która kiedyś stworzyła słońce i gwiazdy, żyje i uobecnia się w kielichu Eucharystii: Eucharystia południem wiecznym trwa, I wszyscy łączą się w EUCHARYSTII z radością,
I Kielich Boski źródlo szczęścia ma,
Niewyczerpane źródlo szczęścia i milości…

Categories: EWANGELIA, STRONA GŁÓWNA | Dodaj komentarz

POUCZENIA WIELKICH STARCÓW

Św. Ignacy (Branczaninow)

Cerkiew i duchowieństwo cierpiało, cierpi i wydaje się, że będzie cierpieć na skutek nauk europejskich.

Narody europejskie zawsze zazdrościły Rosji i starały się czynić jej zło.

Dzisiaj tak wielu ludzi zatraciło swój prawdziwy rozum duchowy, a różne fałszywe  poglądy nabrały  wielkiej siły.

Bóg rządzi światem: u Niego nie ma fałszu, lecz Jego prawda różni się od prawdy ludzkiej, którą Bóg odtrąca, bowiem jest ona skutkiem  upadku.  Najświętszą prawdą Boską jest prawda Krzyża – ona otwiera nam niebo.

Wszyscy jesteśmy w  stanie upadku, poczynamy się w bezprawiu i rodzimy się w grzechu.

Ludzkie skażenie polega na wymieszaniu dobra  ze złem.

Obecnie duch czasu ciąży nad całych światem chrześcijańskim.

Człowiek przeznaczony jest nie dla ziemi, lecz dla nieba.

Życie ziemskie   to przygotowanie się do wieczności.

Najcięższym grzechem jest zwątpienie.

Herezja to grzech rozumu,  to bardziej grzech szatański niż ludzki.

Upadły człowiek  jest fałszem,  zbiorem myśli i pojęć fałszywych, noszących tylko zewnętrzne cechy rozumu.  Szczególnie uwidocznia się to w naukach filozofii.

Bardzo szybko przemija życie ziemskie. Dla każdego człowieka jest już gotowa nagroda, za jego czyny, za sposób myślenia i odczucia.

Pokolenia ludzkie na ziemi są jak liście na drzewie,  dzisiaj te,  jutro inne.

Jedynym  właściwym  zajęciem w  naszym krótkim życiu  jest poznanie Chrystusa, Który jest dawcą życia wiecznego i drogą w życiu doczesnym.  Ewangelia to winnica, w której możemy odnaleźć Chrystusa.

Człowiek, który pragnie podążać za Prawdą, powinien korzystać z nauk objawionych Duchem Świętym.  Nauki takie posiada wyłącznie wschodnia Cerkiew Prawosławna. Każda inna wiara, oprócz wiary w świętą Prawdę, jest fałszem. Owoce fałszu to  zguba. Taka wiara jest osądzona przez Boga.

Choroby w życiu doczesnym prowadzą do życia wiecznego.  Cierpienia  oczyszczają ludzi  jak w ogniu. Wieloma cierpieniami dostąpimy Królestwa Bożego.

Przed nami otwiera się nieogarnięta wieczność, a życie ziemskie to jedynie krótkotrwałe pielgrzymowanie.

Życzmy ludziom dobra prawdziwego, ponadczasowego,  które daruje  Sam Chrystus.

Ciężki jest stan gdy na ustach świętość, a w sercu nienawiść i gniew.

Nie ma skąd oczekiwać odrodzenia chrześcijaństwa.  Miłosierdzie Boże jedynie  opóźnia czas ostatecznego rozwiązania  ze względu na niewielkie grono dążących do zbawienia.

Wielki jest Bóg nasz i wielkie dzieło odkupienia człowieczeństwa.  Straszny jest nasz upadek i  poznanie jego skutków  jest konieczne aby  nie  zatracić się  na wieki.

Życie doczesne dane jest wyłącznie dla przygotowania się do wieczności.

Wspomnijmy, że każdy człowiek urodził się aby umrzeć i  nikt z nas tego  nie uniknie.

Szczęście ziemskie jest zawsze krótkotrwałe i nie pewne.

Zbawienie człowieka to dar Boży dla ludzkości.

Poznanie Zbawiciela to pierwszy stopień szczęśliwości na ziemi.

Życie ziemskie to mig, jak widzenie senne. Pozyskajmy wieczność spełnieniem przykazań Bożych.

Wielka mądrość i wielkie źródło pocieszenia to podzięka Bogu za wszystkie ziemskie cierpienia, które Opatrzność Boża posyła nam dla naszego zbawienia.

Kim jest człowiek na ziemi? Pielgrzymem. Prawdziwe życie zaczyna się dopiero po śmierci.

Modlitwa to rozmowa człowieka z Bogiem.

Powszechne odstępstwo od wiary, fanatyczny ateizm i upadek moralności  nie mogą pozostać bez następstw.

Żądza pieniądza zakradła się we wszystkie warstwy społeczne i zagłusza wszelkie porywy ku dobru i potrzeby ducha.

Przyczyny grzechu, wg Izaaka Syryjczyka, to: kobiety, wino, bogactwo i władza.

Powody myśli lubieżnych: nadmiar snu,  pyszne posiłki, wyszukany ubiór i pycha.

                                    

                                       

Czytaj dalej

Categories: ETYKA CERKIEWNA, EWANGELIA, POUCZENIA ŚWIĘTYCH OJCÓW, PRAWOSŁAWIE, PRZECIW EKUMENIZMOWI, STRONA GŁÓWNA | Dodaj komentarz

PREPODOBNY TEODOR STUDYTA: DOBRZY WOJOWNICY CHRYSTUSOWI

Źródło:
Преп. Феодор Студит: Добрые воины Христовы
http://tauszev.livejournal.com/80704.html
7.12.2015 r.


© Przedruk ikony Chrystusa w postaci wojownika za zgodą autora D. Panaurgisom

Dobrzy wojownicy Chrystusowi

1) W duchowej niewidzialnej bitwie, prowadzone z ufnością odważne uduchowione przeciwstawienie się wrogowi zawsze odnosi zwycięstwo: od takich ludzi wrogowie uciekają. – 2) W walce heretyckiej nie należy wdawać się w dyskusję z heretykami oraz modlić się i uczestniczyć w nabożeństwach żałobnych za nich: tego zabroniłem.

1. Mimo, że nie jestem mocny w słowie oraz w czynie; ale potrzeba zmusza mnie do wyciszania was i pobudzania duchowego ze wszystkich sił. Ponieważ, jeżeli walczący z wrogami na wojnie mają potrzebę poparcia ze strony towarzyszy broni, to czy tym bardziej wy – prowadzący wojnę z niewidzialnymi wrogami – nie macie potrzeby być namaszczanymi, pouczanymi słowami i dobrze nastrojonymi w duchu; ponieważ walka wasza nie jest na jeden dzień, lecz do końca życia. A ponadto, jeśli zwyciężycie, to otrzymacie niewypowiedzianą niezniszczalną koronę, a jeśli będziecie pokonani, to czeka na was odwieczny ciężar niezmiernego wstydu? Ale niechaj nie będzie nam dane cierpienie i zawstydzenie w nadziei naszej! Wręcz przeciwnie, nie zwątpimy, że z Bożą pomocą otrzymamy zwycięstwo nad diabłem przez stałe uważanie na siebie i ciągłe przeciwstawianie się wrogowi. Wiadomo wam, że również zwykli żołnierze, kiedy wkraczają do walki, są w skrajnym pobudzeniu, zmieniają się na twarzy i wydają się być zupełnie innymi, niż wcześniej; oraz że w tamtej godzinie nie przypomina im się ani żona, ani dzieci, ani rodzice, bracia i absolutnie nikt; i że zarówno ich umysł i serce, a także całe ciało dążą do walki. W ten sam sposób i my, według stanu człowieka wewnętrznego, powinniśmy się nastroić, wcale nie obawiając się wrogów, ale atakować ich z zapałem i pałającym duchem, jako dobrzy żołnierze Chrystusa. Nasi wrogowie, gdy widzą nas takimi, wycofują się, nie mając odwagi do ataku. Natomiast kiedy widzą, że męstwo w nas zanika i słabnie napięcie sił i uwaga, to wtedy napinają swoje łuki i ranią duszę strzałami, tj. niewłaściwymi myślami. Ale nam w tym przypadku nie należy rozpaczać, ale jak najszybciej, uznając błąd, wykazać skruchę i znów, wytężając siły, ponownie przystąpić do czujnej walki. – Tak trzeba zawsze.

2. Ale obecnie inna heretycka bitwa toczy się w całym wszechświecie. I jeśli chcecie, podnieście oczy waszego umysłu i zobaczcie całe przestworza Nieba, wypełnione rannymi w tej bitwie. Ponieważ nie tylko niewiernych heretyków, nie tylko rozpustników i cudzołożników i innych, popełniających podobne niegodziwości, zabiera wąż pod swoja władzę, ale także tych, którzy z obojętnością odnoszą się do nich wszystkich i wchodzą z nimi w dialog. Ponieważ prawdziwe są słowa, że „Kto się dotyka smoły, ten się pobrudzi, a kto z pysznym przestaje, do niego się upodobni” (Syr. 13, 1).
Z tego powodu, mimo że zarzucają mi to, jednak zabroniłem Prawosławnemu modlić się na świętych modlitwach za zmarłych i na Bożej Liturgii za niektórych, którzy udawali prawosławnych i nie zaprzestali obcowania z heretykami i herezją. Ponieważ gdyby on, chociaż w godzinie śmierci wyznał swój grzech i przystąpił do Świętych Tajemnic (EUCHARYSTII św.), to Prawosławny może zanosić za niego modlitwy. Ale jeżeli odszedł on, obcując (do końca – dodane od A.L.) z herezją, to jak można takiego dołączać do wspólnoty prawosławnej? – Św. Apostoł mówi: „Kielich błogosławieństwa, który błogosławimy, czy nie jest udziałem we Krwi Chrystusa? Chleb, który łamiemy, czyż nie jest udziałem w Ciele Chrystusa? Ponieważ jeden jest chleb, przeto my, liczni, tworzymy jedno Ciało. Wszyscy bowiem bierzemy z tego samego chleba (1 Kor 10, 16-17). W oparciu o te słowa, przyłączanie heretyckiego chleba i kielicha, czyni przyłączającego przeciwnikiem części prawosławnych i wszyscy tacy przystępujący do EUCHARYSTII św., tworzą ciało obce Chrystusowi. „Nie wprzęgajcie się z niewierzącymi w jedno jarzmo. Cóż bowiem ma wspólnego sprawiedliwość z niesprawiedliwością? Albo cóż ma wspólnego światło z ciemnością? Albo jakaż jest wspólnota Chrystusa z Beliarem lub wierzącego z niewiernym? Co wreszcie łączy świątynię Boga z bożkami?” (2 Kor 6, 14 – 16), podobnie jak w innym miejscu wzywa ten sam Apostoł. – Ale za takich płakać wypada; a o tych z nich, którzy pozostali wśród żyjących, trzeba się modlić, aby było im dane wyrwać się z sieci diabła. Za siebie natomiast należy dziękować, że wybrał nas Bóg do zbawienia przez uświęcenie Ducha i wiarę w prawdę (2 Tes 2, 13), aby popracować dla Niego w wierze prawosławnej dla prawdziwego nawrócenia, za które, jeśli dokonamy go bez zarzutu, nienagannie, niechaj obdarzy nas Bóg Swoim Niebieskim Królestwem.

Prepodobny Teodor Studyta. Ascetycznym Mnichom Pouczenia, 330.

Tłumaczył Andrzej Leszczyński
29.12.2015 r.

Categories: ETYKA CERKIEWNA, EWANGELIA, PRAWOSŁAWIE, STRONA GŁÓWNA | Dodaj komentarz

Кириллица — письмо ангелов

 

Кириллица сложна для привыкшего к латинице взгляда. Старославянское письмо режет глаз, снижает зрение. В восприятии англичанина, голландца, немца кириллические буквы как будто отражаются в зеркале. Тяжело…


Чтобы избавиться от этого дискомфортного «угла зрения», западному человеку нужно забыть латиницу. Или вообще не уметь читать, подобно королям средневековой Франции.

Мало кто знает, что несколько поколений франкских монархов принимали королевскую присягу на Евангелии, написанном на кириллице и глаголице. Священное Писание привезла в город Реймс в 1060 году Анна, дочь Ярослава Мудрого, которая, как известно, вышла замуж за короля Франции Генриха I. Когда ее привезли на коронацию, она настояла на том, чтобы произнести клятву на своем, кириллическом, Евангелии.

Впоследствии в течение нескольких веков все короли Франции клялись именно на этой книге. Ее считали таинственной, написанной на языке ангелов. Небесный язык „расшифровал” только Петр I. Когда он приехал в Реймс и ему показали Евангелие, он сходу прочитал несколько страниц на старославянском. Может быть, зря. Кто знает, как бы все развернулось…

http://cyrillitsa.ru/past/603-pismo.html

 

КИРИЛЛИЦА – ПИСЬМО АНГЕЛОВ

Czytaj dalej

Categories: EWANGELIA, PRAWOSŁAWIE, STRONA GŁÓWNA | Dodaj komentarz

Cyrylica – pismo Aniołów

Cyrylica jest trudna temu ktо przywykł do pisma łacińskiego. Dla Anglików, Holendrów, Niemców cyryliczne litery wydają się jakby odbiciem w lusterku.  Aby pozbyć się tej dyskomfortowej sytuacji zachodni czytelnik musi na chwilę zapomnieć o istnieniu pisma łacińskiego, lub w ogóle nie potrafić czytać, tak jak królowie średniowiecznej Francji.

Mało kto wie, że kilka pokoleń francuskich monarchów składało królewską przysięgę na Ewangelię napisaną cyrylicą. Do francuskiego miasteczka Reims Pismo Święte w 1060 roku przywiozła Anna – córka ruskiego kniazia Jarosława Mądrego, – która, jak wiadomo wyszła za mąż za króla Francji Henryka I. Gdy przywieziono ją na koronację, ta domagała się aby zezwolono jej złożyć przysięgę koronacyjną na swojej cyryliańskiej Ewangelii.

W rezultacie przez kilka wieków wszyscy królowie Francji przysięgali właśnie na tę księgę. Uważaną ją za tajemniczą, napisaną językiem aniołów. Niebiański język „rozszyfrował” dopiero car Piotr I. Otóż, gdy przyjechał on do Reims pokazano mu Ewangelię i ten od razu przeczytał kilka stron.

Może i niepotrzebnie. Kto wie, jak to wszystko mogło się rozwinąć..

http://cyrillitsa.ru/past/603-pismo.html

Categories: EWANGELIA, PRAWOSŁAWIE, STRONA GŁÓWNA | Dodaj komentarz

Sens ofiary Chrystusa

W sensie religijnym pojęcie „ofiary” ma dwa różne znaczenia. Poganie składali bogom ofiary by im za coś podziękować – za szczęście rodzinne, za dobrobyt, za pomyślny rozwój wydarzeń. Składali też bogom ofiary by uśmierzyć ich gniew. Gdy ludzi dotykało w życiu jakieś nieszczęście lub miał miejsce jakiś kataklizm uważano, że to kara za ich grzechy, którymi rozgniewali bogów. Należało zatem złożyć danemu bóstwo ofiarę, by uśmierzyć jego sprawiedliwy gniew. Bóstwo usatysfakcjonowane złożoną ofiarą przestaje się gniewać na ludzi i nieszczęścia mijają. Bóstwo można było zatem uczynić bardziej przychylnym lub bardziej je rozgniewać. Jest to oczywiście sprzeczne z tym, co mówi chrześcijaństwo. Dla nas bowiem Bóg jest zawsze niezmienny. Wszystkich ludzi kocha jednakowo i zawsze pragnie ich dobra.

„Ofiarę” możemy również rozumieć inaczej. Nie jako „ofiarę przebłagalną”, tak jak rozumieli ją poganie, lecz jako „ofiarę miłości”. To drugie rozumienie jest właściwe dla chrześcijaństwa. Z ofiarą miłości mamy do czynienia wówczas gdy człowiek idzie na dobrowolną śmierć, żeby ratować swego bliźniego. Sam Chrystus mówi, że „nie ma większej miłości od tej, gdy ktoś życie swoje oddaje za przyjaciół swoich” (J 15,13).

Jeżeli będziemy postrzegali Boga tak jak poganie, na sposób prawniczy, Bóg będzie dla nas przede wszystkim ustawodawcą i sprawiedliwym sędzią. Będzie dla nas tym, który ustanowił przykazania i nakazał ich przestrzegać. Z tych, którzy będą się ich trzymać Bóg będzie zadowolony i nagrodzi ich za to, zaś na tych którzy je złamią Bóg się rozgniewa i ich ukarze. Jeśli tak będziemy patrzeć na Boga wówczas każdy nasz grzech będzie nam się jawić jako złamanie przykazań niczym w kodeksie karnym za co może nas spotkać adekwatna kara. Żeby jej uniknąć pójdziemy szybko do spowiedzi by Boga za to przestępstwo przeprosić i uśmierzyć Jego gniew. Wyznanie na spowiedzi grzechów i uczynienie stosownej pokuty spowoduje, że przebłagamy Boga. Jego sprawiedliwy gniew zostanie uśmierzony, nasza nieprawość będzie odpuszczona, zaś my sami unikniemy kary i otrzymamy nagrodę w postaci zbawienia. Jeśli w taki sposób będziemy patrzeć na Boga wówczas grzech Adama będzie prostym złamaniem ustanowionego przez Boga prawa o niespożywaniu z tego drzewa owoców. Zaś konieczność opuszczenia przez nich Raju, a także śmierć, choroby i cierpienia, to kara Boża za to przestępstwo. Przestępstwo tak wielkie, że ani Adam, ani Ewa ani nikt z ich potomków nie byli w stanie uśmierzyć sprawiedliwego gniewu Bożego. Konieczna była ofiara, która by była tak wielką ofiarą, by była w stanie ten gniew uśmierzyć. Tą ofiarą staje się ofiara Chrystusa. Jego cierpienia na krzyżu są tym, co uśmierza Boży gniew. Bóg Ojciec zostaje przebłagany, grzech Adama odpuszczony, a bramy Raju ponownie otwarte. Czytaj dalej

Categories: EWANGELIA, PRAWOSŁAWIE, STRONY POLECANE | 2 Komentarze

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com.