EWANGELIA

CZY JEST BÓG?

8df82525fcccc9480a316fc53970d391-religious-icons-religious-art

Tak zapytano ateistę. Ten odpowiedział: „Boga nie ma, nie było i nie będzie.” Wówczas poproszono ateistę, aby nazwał otaczające go przedmioty: stół, krzesło, książki, kubek, łyżkę, itd. Następnie ateistę poproszono, aby nazwał to, czego nie ma. Na to nie znalazł on słowa. To, czego nie ma, nie można nazwać. Nasza świadomość jest odbiciem otaczającej nas rzeczywistości w myślach. To, czego nie ma, nie oddziałuje na człowieka i dlatego nie ma dla niego słowa. Ale jeśli istnieje słowo Bóg, to jest i On Sam. Właśnie tak twierdzi Biblia: „Ileż, na przykład, jest różnych słów na świecie i żadnego z nich nie ma bez znaczenia” (1 Kor 14, 10). Na pojęciach o Bogu zbudowana jest cała historia ludzkości, zarówno przed naszą erą, tak jak i w tej chwili, co jest potwierdzone przez realne wydarzenia historyczne cudów męczenników po modlitewnych zwróceniach się do nich, z realnymi odpowiedziami od Boga, zapisanych wiarygodnie przez historie wszystkich narodów. Nie wierzyć Bogu – oznacza zrezygnowanie ze swojej ludzkiej istoty i uznanie siebie jedynie za zwierzę. Jeszcze Feuerbach, twórca filozofii jako nauki, pisze, że jedyną różnicą między człowiekiem a zwierzęciem jest to, że zwierzę nie ma religii i tylko człowiek może uświadamiać nad sobą wyższą rozumną siłę, czyli Boga. Ta zasada człowieczeństwa jest potwierdzana przez całą działalność ludzką. Wszystko, co człowiek wie, wie z badania otaczającej go przyrody. Człowiek niczego nie stwarza, człowiek tylko modeluje na podstawie praw przyrody: z ptaków – samolot, z ryb – łódź podwodną, od ważki – helikopter itp. we wszystkim. I tylko przez dumę człowiek nazywa siebie twórcą, chociaż niczego nowego nie tworzy, a tylko kopiuje od żywych stworzeń Bożych, wytwarzając swoje ogromne martwe maszyny. Nawet komputery – są to modele mózgu, ale martwe. Wszystkie żywe stworzenia Boże poruszają się dzięki czerwonej krwi, a wszystkie martwe mechanizmy człowieka poruszają się dzięki produktom ropy naftowej. I jak ropa jest wydobywana z głębi ziemi, gdzie znajduje się piekło i jego właściciel – diabeł, tak że w przenośni możemy nazwać ropę krwią diabła. We wszystkich praktycznych działaniach człowieka nic nie pojawia się samo przez się, nawet maleńka zapałka wymaga myśli, technologii, urządzeń, obsługi itp. do jej produkcji. Tym bardziej potężne maszyny i mechanizmy mają swoich autorów, MAJĄ swoich konstruktorów itd., na wszystko są twórcy martwych mechanizmów, ale o żywych istotach, którzy kopiują te mechanizm ludzie twierdzą, że pojawiły się one same z siebie i nie mają one autora. W związku z tym stosownym byłoby zapytać: a kto jest autorem samego człowieka? Kto daje człowiekowi ręce, nogi, oczy w łonie matki, dokąd ma on nogami chodzić, co ma rękami w łonie robić, co ma oczami w łonie matki oglądać? Nie mówiąc już o całej złożoności narządów wewnętrznych, ich wzajemnych połączeniach, układzie nerwowym, krążeniu krwi, wzroście komórek – od niemowlęcia do dorosłego człowieka. Kto uruchamia w piersiach kobiety produkcję mleka, kto przygotowuje na ziemi wszystkie produkty żywnościowe dla przyszłego życia ludzkiego przed jego narodzeniem – tak więc kto jest twórcą człowieka? Tata i mama zajmowali się tylko miłością. Mama nie wiedziała nic o dziecku, dopóki nie stało się to normalne jak w przypadku kobiety, a ojciec w ogóle nic nie dowie się o dziecku, jeśli mama mu nie powie. Więc jak nazwać stwórcę człowieka, tę nieskończoną kochającą siłę, nieskończenie mądrą, przewidującą z góry i przygotowującą wszystko dla przyszłego życia człowieka? Przy wszystkich dobrych intencjach, oprócz słów Bóg Wszechmogący, innymi słowami Stwórcy człowieka nie można nazwać i tylko diabelska pycha ludzka nie pozwala mu to przyznać. A przecież najwięksi uczeni świata, założyciele wszystkich nauk, oddawali cześć Bogu, Jego majestatowi i potędze. Kiedy akademik Pawłow przeżegnał się na widok świątyni Cerkwi Prawosławnej, przechodzący milicjant roześmiał się: „Ciemnota, dziadku,” na co inni przechodnie zapytali go: „A czy ty wiesz, kto to jest”, „Ciemny dziadek” – odpowiedział. Wówczas wyjaśnili mu, że jest to największy akademik Pawłow. Milicjant dogonił Pawłowa i zapytał: „Jak Pan, będąc wielkim uczonym, może wierzyć w jakiegoś Boga”. Na co Pawłow odpowiedział: „Mój drogi, gdybyś znał budowę tylko jednej komórki krwi, to byłbyś nie tylko wierzącym, ale stałbyś się świętym”. „Ciemnym” okazał się sam milicjant. Jeszcze bardziej przekonującym w odniesieniu do autorstwa stworzeń ludzkich jest przypadek Newtona. Miał on asystenta ateistę. Newton – ojciec mechaniki klasycznej, potajemnie od swego ucznia wykonał mechaniczny model układu słonecznego, który działał na nakręcanych sprężynach. Było to jak na tamte czasy bardzo doskonałe urządzenie. I kiedy Newton zaprowadził do tego pokoju ucznia, ten ze zdziwienia zawołał: „Kto to zrobił?” Na to Newton odpowiedział: „Przez długi czas nie wchodziłem do tego pokoju, a teraz oto wszedłem i widzę, że się pojawił sam”. Na to uczeń wykrzyknął: „To absurd! ? Taki doskonały mechanizm nie mógł pojawić się sam z siebie”. Na to Newton powiedział: ”Jeśli dla ciebie absurdem jest pojawienie się modelu układu słonecznego bez autora, to jak możesz wierzyć w znacznie większy absurd: że sam z siebie pojawił się oryginał układu słonecznego”. Z życia Newtona wiadomo, że w ciągu ostatnich 15 lat swojego życia, Newton porzucił mechanikę i zajął się tylko teologią. Wszyscy najwięksi uczeni świata, który głęboko i szczegółowo wnikali w tajemnice natury, uznawali za jej Stwórcę Boga, oddawali cześć Jego majestatowi i potędze i na wszelki sposób wychwalali i wielbili Boga. Podobnie postępowali: Łomonosow, Pascal, Niels Bohr, Mendelejew i wielu innych. Szaleńcy, ludzie bez rozumu często mówią, że nauka udowodniła, że Boga ​​nie ma. Jest to taka sama głupota, jak twierdzenie, że na ziemi nie ma miłości, która porusza świat, ale miłość jest duchowna, a nie materialna, a nauka zajmuje się badaniem zjawisk materialnych i duchowe przedmioty nauce nie podlegają, a tym bardziej Bóg. Bóg jest Duchem i rozumiany Bóg jest tylko przez Ducha Świętego. (Jan 4,4). Negujących istnienia Boga można porównać do człowieka, który zamknął oczy i twierdzi, że nie ma słońca. O nich Biblia mówi: „Głupiec w sercu swoim powiedział: „Nie ma Boga”” (Psalm 13: 1). Nasz oddech w nas – nie jest naszym oddechem, a oddechem Boga w nas: „Pan Bóg stworzył człowieka … i tchnął w jego nozdrza tchnienie życia i stał się człowiek duszą żyjącą”. (Rdz 2,7). Bóg we wszechświecie zamieszkuje jak kurczak w jajku kurzym. Kurczak w jajku nie jest widoczny, ale jest tam, podobnie jak Bóg we wszechświecie. (Rz 1:20). Ale szczególnie przekonujące są opinie o Bogu – Einsteina, największego uczonego wszechczasów. W Internecie istnieje tajny list Einsteina do swego syna, w którym pisze: „Istnieje potężna siła, której nauka nie znalazła wyjaśnienia. Ta siła zawiera w sobie i  steruje wszystkimi zjawiskami we wszechświecie. Tą powszechną siłą jest Bóg – miłość”. Kiedy Einsteinowi gratulowano nagrody Nobla, on nie odpowiadał na gratulacje. A kiedy zapytano go, dlaczego milczy, odpowiedział, że te gratulacje jego nie dotyczą i kiedy powiedziano mu: „Ale przecież to Pan odkrył teorię względności” Einstein odpowiedział: „Tak, odkryłem, ale nie stworzyłem? Ja ją tylko znalazłem, ale ona przecież była i przede mną, tak więc wasze gratulacje należą się nie dla mnie, ale dla Tego, który stworzył wszystko, tj. Bogu”. Einsteinowi zadano jeszcze także pytanie: „Czym jest życie?” Einstein odpowiedział: „Życie –  to wiecznie poruszającą się materia. Wszystko w świecie porusza się jedno względem drugiego. Człowiek porusza się względem ziemi. Ziemia porusza się względem słońca. Cały system słoneczny również porusza się w galaktyce, wszystkie galaktyki poruszają się względem siebie”. A więc wszystko we wszechświecie jest w ruchu i Einstein postawił pytanie: ”Względem czego porusza się cała materia wszechświata? Jeśli obejmiemy całą materię, to punkt odliczania jej ruchu powinien być poza materią i nie być punktem materialnym. Takim punktem jest tylko Bóg, Który porusza cały wszechświat i jeśliby Boga nie było, to trzeba byłoby Go wymyślić, ale wtedy będzie to ruch wymyślony, jednak my  widzimy ruch rzeczywisty”. Następnie Einstein zdjął kapelusz, ukłonił się i powiedział: ”Chwała Tobie Panie, że Jesteś i poruszasz cały świat Swoją Miłością.”

 Sługa Boży Borys

Tłumaczył Andrzej Leszczyński

27.4.2018 r.

Reklamy
Categories: EWANGELIA, POUCZENIA ŚWIĘTYCH OJCÓW, PRAWOSŁAWIE, STRONA GŁÓWNA | Dodaj komentarz

PRAWDZIWE PRAWOSŁAWIE

1378538_216819941775456_1387107234_n

Prawosławie – oznacza właściwe wielbienie, wychwalanie Pana Boga. Pierwszy przykład prawdziwego Prawosławia został przedstawiony przez samego Pana Jezusa Chrystusa, kiedy idąc na Krzyż modlił się do Ojca: „Ojcze! Nadeszła godzina. Otocz Swego Syna chwałą, aby Syn Ciebie nią otoczył” (J, 17,1). Chrystus Bóg, wszechmogący, bezgrzeszny, dobrowolnie idzie na cierpienia Krzyża, jako na chwałę Ojca i Swoją własną. Oto przykład prawdziwego Prawosławia. Ten przykład prawdziwego Prawosławia pokazali męczennicy za Chrystusa, którzy również dobrowolnie szli na męki, naśladując Chrystusa. Najwyższy Apostoł Piotr również uczy prawdziwego Prawosławia: „Ponieważ to podoba się (Bogu), jeśli ktoś myśląc o Bogu, znosi smutki, cierpiąc niesprawiedliwie … Do tego bowiem jesteście powołani; ponieważ i Chrystus także cierpiał za nas i pozostawił nam przykład, abyśmy szli za Nim Jego śladami” (1 P 2: 19-23). To jest droga do prawdziwego Prawosławia. Ale sam człowiek, zgodnie ze swoją ludzką naturą, począwszy od grzechu Adama, nie może wejść na tę drogę, ponieważ działa w nim strach przed śmiercią, pochodzący od diabła. I jak Sam Bóg Jezus Chrystus poszedł na cierpienia na Krzyżu, tak samo On prowadzi i człowieka na tej drodze, jeśli człowiek wykonuje główne zadanie Chrześcijaństwa: „Przez wiarę niech Chrystus zamieszka w sercach waszych” (Ef, 3,17). Adam utracił więź z Bogiem – Duchem Świętym, a podczas Chrztu, w Sakramencie Namaszczenia ta utrata jest przywracana, kiedy kapłan namaszcza Olejem Świętym (pol. – Krzyżmem) ze słowami:  „Weźmijcie pieczęć daru Ducha Świętego”. I Jan Ewangelista potwierdza to: „Namaszczenie, które otrzymaliście od Niego, przebywa w was… to namaszczenie uczy was wszystkiego…   tego, czego was nauczyło, trwajcie w nim „ (1 J, 2:27). A więc Ten Bóg – Duch Święty jest Nauczycielem i Przewodnikiem na drodze do prawdziwego Prawosławia. I Jego należy słuchać, a w człowieku przez grzech Adama działa jego (ludzka) wola: kłamliwa, fałszywa, zniekształcająca prawdziwe Prawosławie, na co Sam Chrystus powiedział: „Będę musiał wiele cierpieć i będę zabity … kto chce pójść za Mną, (na niewinne cierpienia) niech się zaprze samego siebie i weźmie krzyż swój (cierpienia) i niech podąża za Mną (do Królestwa Niebieskiego)”. (Mt 16, 21-25). Oto i jest istota i treść prawdziwego Prawosławia: słuchać nie siebie samego, a swoją wolę religijną – „Chodzić do cerkwi, czynić dobrze, modlić się, pościć” i tak dalej, jak również robić to samo, pochodzące od Ducha Świętego i w żaden sposób nie słuchać siebie (swojej woli).                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                   

Większość dzisiejszych chrześcijan popełnia jeden błąd: próbują ratować się sami i, niestety, kapłani również tego uczą, ale to nie jest nowe. Jeszcze 200 lat temu, Święty Serafin Sarowski uczył Motowiłova celu Prawosławia, ponieważ już wtedy kapłani nie wiedzieli, co jest celem chrześcijańskiej wiary: „Pan Bóg objawił mi – powiedział Starzec – że w dzieciństwie swoim usilnie chcieliście wiedzieć, jaki jest cel naszego życia chrześcijańskiego i wielokrotnie pytaliście się wielu wielkich duchowych osób o to … – Ale nikt nie powiedział wam jak należy. Mówiono wam: chodź do cerkwi, módl się do Boga, czyń dobrze – taki jest dla ciebie cel chrześcijańskiego życia … Ale oni nie mówili tak, jak powinno być. I oto ja, ubogi Serafin, wyjaśnię ci teraz, na czym, faktycznie, ten cel polega”.

„Modlitwa, post, czuwanie i wszelkie inne dzieła chrześcijańskie, bez względu na to, jak by dobre one same nie były, jednak nie tylko w czynieniu ich polega cel naszego życia chrześcijańskiego, chociaż i one służą jako niezbędne środki do osiągnięcia tego celu. Prawdziwy cel naszego chrześcijańskiego życia polega na osiągnięciu, zdobyciu (ros. – для стяжания – dosłownie: dla zdobycia, ściągnięcia; zapewne chodzi tu o modlitwy o zstąpienie, zesłanie Ducha Św.) Bożego Ducha Świętego. Natomiast i post, i czuwanie, i modlitwa, i jałmużna, i wszelkie inne dobro, czynione w Imię Chrystusa, są istotnymi środkami dla pozyskania Świętego Ducha Bożego”. (Broszura – rozmowa Starca Serafina z Sarowa z N.A. Motowiłowem o celu życia chrześcijańskiego”; rozdział 3, strona 7 -8.)

Ten sam błąd popełnia dzisiejsze kapłaństwo, które tylko naucza: „Chodź do cerkwi, spowiadaj się, przystępuj do Komunii” – i to jest uważane za cel życia chrześcijańskiego. Aktywną siłą przy takim sformułowaniu zagadnienia jest sam człowiek, jego upadła natura. Natomiast w prawdziwym Prawosławiu Główną siłą czynną jest Sam Bóg, Duch Święty, Którego zdobycie (ros. –  стяжание) jest właśnie celem życia chrześcijańskiego. O tym Pan Bóg mówi w Ewangelii: „Kto nie zbiera ze mną, rozprasza  „ (Mt 12:30). „U ludzi to niemożliwe, lecz u Boga wszystko jest możliwe” (Mt 19,26). „Bo kto chce zachować swoje życie, straci je; a kto straci swoje życie z mego powodu, znajdzie je” (Mt 16, 25). Również Św. Ignacy Brianczaninow w swojej książce „O Prawosławiu” płacze: „Godnym gorzkiego płaczu jest widowisko: Chrześcijanie, nie wiedzący tego, na czym polega Chrześcijaństwo ..! Chrześcijanie! Poznajcie Chrystusa! Zrozumcie, że Go nie znacie, że Go odrzucaliście, negowaliście, uznając, że zbawienie jest możliwe bez Niego za jakieś dobre uczynki! Uznający możliwość zbawienia bez wiary w Chrystusa … popada w ciężki grzech bluźnierstwa”. W modlitwie ”Ojcze Nasz” wszyscy mówią do Pana Boga: ”Bądź wola Twoja”, a sami czynią swoją wolę, nie zdając sobie sprawy, że oszukują Boga. Jak ci, którzy zabłądzili w lesie, nie mogą wyjść bez przewodnika, ale bezwarunkowo powinni mu się podporządkować i nie mieć żadnej własnej woli, tak samo i my – nie możemy wrócić do Nieba z własnej woli, bez bezwarunkowego pogodzenia się z Wolą Bożą, ponieważ Bóg rządzi światem i nami przede wszystkim, tak że „ani włos z głowy waszej nie zginie” (Łuk. 21:18, Mt 10:30). Ale ludzie, niestety, próbują zbawić się sami: „Albowiem nie chcąc uznać, że usprawiedliwienie pochodzi od Boga i uporczywie trzymając się własnej drogi usprawiedliwienia, nie poddali się usprawiedliwieniu pochodzącemu od Boga”. (Rzym.10,2-3).                                                                                                                                           A potrzeba tylko oddać się Chrystusowi przez wiarę, że Bóg rządzi światem, ponieważ  miłość Chrystusa obejmuje zmarłych dla Chrystusa (2Kor 5,14-15), a żywych dla tego życia obejmuje szatan (Hbr 2,14-15 ), a my powinniśmy się tylko pogodzić z Jego Wolą: co będzie – to będzie, na wszystko jest dobra Wola Boża i w tym jest prostota i istota zbawienia, jak uczy tego Św. Paweł: „Obawiam się, żeby jak wąż, który chytrością swoją uwiódł Ewę, tak aby i myśli wasze nie zostały odwiedzione od prostoty w Chrystusie.” (2Kor 11,3). Właśnie tak obecnie działa diabeł w umysłach Chrześcijan, popychając ich na niemądrą samowolną zazdrość, bez Boga i na działania własnymi siłami zamiast Bożymi. W słowie antychryst – anty – znaczy zamiast, zamiast Chrystusa. Przez samowolną próbę zbawienia się ludzie sami trafiają w ręce Antychrysta i oddają mu cześć przez swą samowolę. Chcemy ostrzec ludzi przed tą niebezpieczną drogą, dlatego przypominamy podstawy Prawosławia, które sam Bóg powiedział: „Będę musiał wiele wycierpieć i będę zabity … kto chce pójść za Mną, niech się zaprze samego siebie (Mt 16, 21-26). „Zachowujcie wszystko, co wam przykazałem. (w Ewangelii) … A oto Ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata”. (Mt 28,20).

1656251_232625180194932_199941349_n

Czytaj Ewangelię codziennie i sprawdzaj siebie, jak spełniasz Wolę Bożą, pokutuj za swoje grzechy szczerze, a będziesz zbawiony przez miłosierdzie Boga do życia wiecznego. Życie – to walka, ale walka nie o życie, ale ze złem w sobie, oddając wszystko Woli Boga, Zbawiciela i Pana naszego Jezusa Chrystusa. Chwała Mu niech będzie na wieki wieków. Amen.

Źródło:

ИСТИННОЕ ПРАВОСЛАВИЕ

http://portaitissa.org/ru/

 

Tłumaczył Andrzej Leszczyński

31.3.2018 r.

 

Categories: ETYKA CERKIEWNA, EWANGELIA, POUCZENIA ŚWIĘTYCH OJCÓW, PRAWOSŁAWIE, STRONA GŁÓWNA | Dodaj komentarz

10 WYPOWIEDZI STARCA EFRAIMA FILOFIEJSKIEGO O DOŚWIADCZENIACH, MĘSTWIE I TCHÓRZOSTWIE

 

Z portalu: ROSYJSKI ATHOS

Prawosławny duchowy i edukacyjny portal o rosyjskim monastycyzmie na Świętej Górze Athos

27658050_710862292635371_8416225323436844920_n

 

Współczesny nam archimandryta Efraim (Moraitis) (pol. Efraim, Efrem; ros. – Ефрем Филофейский) jest ascetą, pasterzem i misjonarzem, którego prace ożywiły życie monastyczne w wielu monasterach na Górze Athos, a także przyczyniły się do powstania całej sieci monasterów w Ameryce i Kanadzie. Ojciec Efraim jest duchowym dzieckiem i uczniem Starca z Góry Athos Józefa Hesychasta (ros. – Иосифа Исихаста), który zdołał w pełni przyswoić bogate duchowe doświadczenie swojego mistrza duchowego.

Na Świętej Górze O. Efraim przez 16 lat sprawował posługę igumena monasteru Filofiej, wpływając także na odrodzenie monasterów Caracall, Costamonit, Xiropotam i monasteru św. Andrzeja Apostoła. Po kilkudziesięciu latach posługi na Świętej Górze dzięki Opatrzności Bożej opuścił on „Ogród Najświętszej Bogurodzicy” i przeniósł się do Ameryki Północnej, gdzie w stanie Arizona, na pustyni, założył monaster na cześć Świętego Antoniego Wielkiego (ros. – Антония Великого). W sumie dzięki jego pracy w Ameryce i Kanadzie do tej pory zostało założonych dziewiętnaście męskich i żeńskich monasterów.

Redakcja portalu „Rosyjski Athos” (ros. – «Русский Афон»)  wybrała dziesięć wypowiedzi Starca, w których zastanawia się on nad tym, dlaczego Pan Bóg posyła doświadczenia i jak mężnie ma znosić trudności człowiek w swoim ziemskim życiu.

 

  1. Nic się nie dzieje bez dopustu Bożego. I nawet jeśli byśmy się znaleźli u diabła lub wśród dzikich bestii – również tam jest obecny Bóg! I ani diabeł, ani dzikie bestie nie mogą uczynić nam szkody, jeśli nie otrzymają na to władzy od Boga.
  2. Kiedy przychodzi do ciebie strach, mów tak: „Kogoż mam się obawiać? Kto może uczynić mi zło, kiedy Bóg rządzi wszystkim? Nawet jeśli pójdę w środek cienia śmierci, zła się nie ulęknę, ponieważ Ty jesteś ze mną”.Równocześnie odmawiaj Modlitwę Jezusową i nie bój się niczego. Wierz niewzruszenie w prawdę wiary.
  3. Bóg nie chce, aby ci, kogo On uratuje, byli głupi, małoduszni, tchórzliwi i niedoświadczeni. Boskie dziedzictwo – jest dla dojrzałych Chrześcijan. Dlatego stawia On nas przed pokusami, aby zostało ujawnione nasze posłuszeństwo Jego Przykazaniom.
  4. Nie bądźcie tchórzliwi, nie traćcie odwagi. Czasem święta karmicielka – Łaska Boża – zostawia nas i staczamy się w lekkomyślne i niegodziwe myśli i słowa, aby się upokorzyć i nie myśleć o sobie wysoko, ale poznać swoją słabość i że bez Łaski Bożej nie możemy stworzyć żadnego dobra.
  5. Tylko nie bądźcie bojaźliwi! Tchórzliwość pochodzi od złego. On rozbraja nas i czyni nas niewolnikami. Złóżcie swoje nadzieje na Tego, Który powiedział: Nie zostawię cię i nie opuszczę cię. On nie dopuści, abyśmy wpadli w pokusę, która przewyższa nasze siły.
  6. Konieczne jest, aby męstwo w nas osiągnęło taki poziom, aby zdecydowanym głosem móc powiedzieć: „I jeśli skażą mnie na śmierć, to nie cofnę się ani na krok od wiary w Chrystusa, Który mnie powołał. Oddam swoje życie, ale nie cofnę się ani o krok.”Jeśli takie męstwo będzie wewnątrz nas, to miejmy nadzieję, że dzięki Łasce Bożej zwycięstwo będzie nasze.
  7. Nie bój się, przejdziemy przez ogień i wodę. Przez ogień – kiedy pokusy wydadzą się nam podobnymi do ognia w swoim działaniu: są to haniebne myśli, nienawiść, zazdrość i podobne namiętności. Przez wodę natomiast – kiedy przyjdą do nas myśli rozpaczy i przygnębienia, zatapiające duszę w wodach. Po doświadczeniu z ogniem i wodą, zostaniemy wprowadzeni do duchowego pokoju wyzwolenia się z niskich myśli i do beznamiętności, darowanej przez Łaskę.
  8. Nie rozpaczaj, widząc moc namiętności i demonów. U Boga nie pozostanie bezsilnym żadne słowo. Kiedy jesteśmy z Bogiem, to nie ma nic nieosiągalnego. Dlatego bądź odważny i nie upadaj na duchu. Pan Bóg będzie walczył za nas i my umilkniemy.
  9. Pamiętaj, że każdego dnia musimy podnosić krzyż, który oznacza smutki, prace, pokusy i wszelkie działania demoniczne. I który święty przebył drogę ziemską i przeszedł przez ciemne ścieżki, unikając niebezpieczeństw i smutków? A jeśli jesteśmy wezwani, aby przebyć tę samą drogę, to cóż jest w tym dziwnego?
  10. Pokusa pokazuje, jak człowiek kocha Boga!  Dzieci moje, miejcie odwagę w waszych czynach. Chrystus w sposób niewidzialny stoi i oczekuje, aby zobaczyć zwycięstwo, aby darować wam niewiędnącą koronę wiecznej chwały!

Źródło:

10 изречений старца Ефрема Филофейского о испытаниях, мужестве и трусости
http://afonit.info/biblioteka/nastavleniya-afonskikh-podvizhnikov/10-izrechenij-startsa-efrema-filofejskogo-o-ispytaniyakh-muzhestve-i-trusosti   

 

Tłumaczył Andrzej Leszczyński

9.3.2018 r.

 

 

 

Categories: ETYKA CERKIEWNA, EWANGELIA, POUCZENIA ŚWIĘTYCH OJCÓW, PRAWOSŁAWIE, STRONA GŁÓWNA | 1 komentarz

NASZE TYMCZASOWE CHOROBY UWALNIAJĄ NAS OD WIECZNYCH MĘCZARNI PIEKIELNYCH

26060380_532512743787471_3315310610587276834_o

Dzisiejsze rozumienie chrześcijaństwa wywrócone jest do góry nogami i jest antychrześcijańskie. My – dzieci Adama w naszym Ojcu Adamie, wyrzekliśmy się Boga i wiecznego błogosławionego Królestwa Niebieskiego i dla nas, obecnie żyjących na ziemi, zostało utracone całe niebiańskie duchowe rozumienie życia, a nabyte ziemskie cielesne rozumienie czasowe. Życie dla ciała stało się normą i nikt nie myśli o przyszłej śmierci, o Sądzie Bożym i wiecznych mękach w piekle. (Hbr 9:27). Dzisiejsze rozumienie Boga, Jego świętych i Cerkwi/Kościoła, jest odnoszone tylko do służenia ziemskim potrzebom człowieka, o których Ewangelia uczy, że takie rozumienie wiary przynosi tylko cierpienie, (1Kor.15,19), ponieważ osoby takiej wiary wyrzekają się Boga Chrystusa, Jego ofiary na Krzyżu i życia wiecznego w Królestwie Niebieskim i nic nie prowadzi ludzi do zdrowego rozsądku. Ludzie, uparcie walcząc z Bogiem, idą do piekła. Zasada Chrześcijaństwa jest prosta: Adam umarł dla Nieba i przez śmierć przyszedł na ziemię, a Chrystus uczynił odwrotny krok – umarł dla ziemi, wrócił  do Nieba i zaprasza nas ze sobą do życia wiecznego, tak jak śpiewamy w czasie Wielkanocy: „Chrystus zmartwychwstał z martwych, śmiercią swoją śmierć podeptał i nam, będącym w grobach, życie wieczne darował”. (Prawosławni w Wielką Noc Paschalną podczas Liturgii Zmartwychwstania Pańskiego śpiewają paschalny troparion : Chrystus powstał z martwych, Swoją Śmiercią śmierć podeptał i będącym w grobach życie wieczne darował” – według Akatystu ku czci Zmartwychwstania Pańskiego – A.L.).

Świątynie na Wielkanoc są zatłoczone, wszyscy śpiewają i to bardzo głośno, ale za Chrystusem nikt nie podąża. Wszechmogący Chrystus, bezgrzeszny Bóg, pierwsze, co powiedział o sobie: „Muszę wiele wycierpieć i będę zabity” (Mt 16, 21). Tak było na początku chrześcijaństwa, wierzący sami, nawet dzieci, szli na męki, naśladując Chrystusa, za Chrystusa i życie wieczne, a dzisiejsi grzesznicy, zwani Chrześcijanami, wymagają, aby Bóg służył ich ziemskim problemom, które są od diabła. (Łk 4: 1-6). Czyli wymagają, aby Chrystus podporządkował się diabłu. Jeżeli Wszechmogący, Bezgrzeszny Bóg musi wiele wycierpieć z powodu naszych grzechów, dla naszego życia wiecznego, to czy my, grzeszni, nie powinniśmy cierpieć dla własnego wiecznego Królestwa Niebieskiego? Oto w tym celu dla naszego zbawienia, Bóg dopuszcza nam tymczasowe choroby, abyśmy nie cierpieli wiecznie w piekle. W takim planie choroby – są miłością i miłosierdziem od Boga, jak uczy Ap. Paweł: „Skoro tylko z Nim cierpimy, to po to, by wspólnie mieć udział w chwale”. „Uważam bowiem, że obecne chwilowe cierpienia są nic nie warte w porównaniu z tą chwałą, która zostanie w nas objawiona (w Raju)”. (Rz 8: 17-18). Tak myśleli i tak postępowali pierwsi  Chrześcijanie i najzwyklejsi prości ludzie rozumieli sens życia i mówili: „Z dwóch nieszczęść wybiera się mniejsze: albo tymczasowe nieszczęście na ziemi albo wieczne w piekle.” Choroby – to zastępstwo piekła i Święci Ojcowie, będąc zdrowymi, płakali do Boga: „Panie, dlaczego nie karzesz za moje grzechy teraz?” A gdy otrzymywali choroby, to radowali się: „Bóg nawiedził mnie, mam chorobę.” Święty głupiec dla Chrystusa błogosławiony Wasilij (pol. – Bazyli) od ośmiu do 88 lat chodził nago. Zimą, przy temperaturze – 30 stopni Celsjusza, gdy darowano mu futra, on odmawiał mówiąc: „Zima jest zła, ale raj słodki, pocierpię”. Podobnie też postępowali i męczennicy, kiedy oferowano im łaski królewskie i wszystkie dobra ziemi. A dzisiejsi, tylko nazywający siebie Chrześcijanami, za kawałek chleba, gotowi są wyrzec się Chrystusa, swego życia wiecznego i pójść do piekła. W ten właśnie sposób będzie postępował Antychryst, kiedy przed człowiekiem położą Krzyż i kawałek chleba do wyboru. Ludzie już teraz wybierają chleb Antychrysta, ale to prywatna sprawa wszystkich.

Jeden wierzący człowiek przez długi czas leżał sparaliżowany i modlił się do Boga o pomoc i Bóg posłał Anioła, który powiedział: „Aby oczyścić swoje grzechy, powinieneś leżeć jeszcze 2 lata”. Chory się przeraził i zapytał: „A czy nie można tych dwóch lat zastąpić czymś innym?” Anioł powiedział: „Można zamienić na 3 godziny w piekle.” Chory się zgodził i Anioł umieścił go w piekle. Ciemność, jęki, ogień, robaki, demony, wyrzuty sumienia, smród powietrza itp. otoczyły człowieka. Przez przypominanie grzechów całego swego życia, stracił rachubę czasu, myśląc, że już minęły nie tylko godziny, ale i lata, stulecia i nastała wieczność, że Anioł zapomniał o nim. Nagle pojawił się jasny anioł i powiedział: „No, i jak się tu czujesz?” Chory odpowiedział: „Nie oczekiwałem, że Aniołowie mogą oszukiwać.” „O co chodzi?” – zapytał Anioł. „Obiecałeś, że przyjdziesz za 3 godziny, a minęły już tysiące lat”. Na to Anioł powiedział: „Minęła tylko 1 godzina, zostały jeszcze 2.” Cierpiętnik wyciągnął ręce i modlił się: „Zgadzam się cierpieć za grzechy na ziemi aż do śmierci, a jeśli trzeba, to i do Powtórnego Przyjścia Pana, tylko żeby już nie znosić cierpień w piekle”. ”Pan przebacza ci twoje niezadowolenie, ale powinieneś teraz wiedzieć z własnego doświadczenia, jakie straszne wieczne męki czekają na wszystkich grzeszników” – powiedział Anioł. Najmniejsza męka w piekle nie może nawet się porównać z największą męką na ziemi. Na Ziemi mamy światło, czyste powietrze, Bożą pomoc, pociechę od ludzi. W piekle nie ma nic z tego, tylko smród, ogień i wyrzuty sumienia. Przed każdym jest piekło i raj, wybieraj co chcesz. Kto prawidłowo rozumie, że choroba – to miłosierdzie od Boga i za to dziękuje Bogu, ten otrzymuje koronę męczennika. Oto modlitwa w chorobie: „Chwała Tobie, Panie, za wszystkie boleści dopuszczane na mnie za moje grzechy, aby nie cierpieć wiecznie w piekle, ale czasowo na ziemi. Panie, jesteś moim Stworzycielem, moim Dobroczyńcą, moim Zbawicielem, jesteś moim skarbem, moim szczęściem, moim pokojem, oddaję się Twojej Świętej Woli. Chwała Ojcu i Synowi i Duchowi Świętemu, teraz i zawsze, i na wieki wieków. Amen!”

Dzięki tej modlitwie wielu pokonało choroby i osiągnęło Królestwo Niebieskie, ale z mocną wiarą i nadzieją w Pana Boga. Wszyscy jesteśmy zbawieni. (Jan 19:30). „Śmierć, gdzie jest twoje żądło?” Piekło, gdzie jest twoje zwycięstwo?” (1 Kor. 15: 55). Zostały wymazane na Krzyżu. Diabeł został pokonany przez Krzyż i drży tylko przed znakiem Krzyża. Chwała Bogu za wszystko, na wszystko jest Twoja Święta Wola.

Sługa Boży Borys

Źródło:

НАШИ ВРЕМЕННЫЕ БОЛЕЗНИ ИЗБАВЛЯЮТ ОТ ВЕЧНЫХ МУЧЕНИЙ АДА

https://m.facebook.com/story.php?story_fbid=532512900454122&id=100010862498345

 

Tłumaczył Andrzej Leszczyński

30.1.2018 r.

Categories: ETYKA CERKIEWNA, EWANGELIA, POUCZENIA ŚWIĘTYCH OJCÓW, PRAWOSŁAWIE, STRONA GŁÓWNA | Dodaj komentarz

GŁÓWNE ZASADY ZBAWIENIA

 

 

W Królestwie Niebieskim wszystko zarządzane jest Miłością Boga. Odstępstwo od miłości już jest złem. Pierwsze odstępstwo do Miłości Boga popełnił najwyższy Cherubin i przeciągnął na swoja stronę trzecią część Aniołów. Złem jest nieposłuszeństwo wobec Boga przez swoją wolę. Żeby Adam nie zaraził się swoją wolą, wola Boga ostrzegała Adama: „Z wszelkiego drzewa tego ogrodu możesz spożywać według upodobania, ale z drzewa poznania dobra i zła nie wolno ci jeść, bo gdy z niego spożyjesz, niechybnie umrzesz”. ((Rdz 2; 16-17). Śmierć Adama polegała na utracie obcowania z Bogiem, tj. była to śmierć duchowa. Ale Adam uległ propozycji diabła, aby samemu stać się Bogiem. (Rdz 3; 4-5).

 

Adam wykroczył przeciwko miłości woli Bożej i przyjął od diabła ducha swojej woli. Bóg, w swojej miłości, zwracał się do Adama i Ewy, czekając na ich skruchę. (Rdz 3; 9-13). Ale ani Adam, ani Ewa nie osądzili siebie, za co zostali wypędzeni z Raju, jako przestępcy przeciw woli Boga dla poprawy na Ziemię. A my, ich dzieci, już się rodzimy ze swoją wolą, która jest dla nas naturalną. Dlatego dla ocalenia duszy, tak jak Adam umarł dla Boga, tak teraz my musimy uśmiercić swoją wolę w sobie, jak to uczynił nasz Zbawiciel Jezus Chrystus mówiąc: „Ponieważ z Nieba zstąpiłem nie po to, aby pełnić swoją wolę, ale wolę Ojca, który Mnie posłał” (J 6;38) i nauczył nas modlitwy „Ojcze nasz”: „Niech  będzie wola Twoja” (Mt 6; 16,24). I powiedział nam: „Jeśli ktoś chce iść za Mną (do Raju), niech się zaprze samego siebie (swojej woli)”. (Mt 16; 24). Tak jak Adam w raju uśmiercił w sobie wolę Boga, tak teraz przez zaparcie się samego siebie trzeba uśmiercić w sobie swoją wolę. Oto pierwsza, główna zasada zbawienia duszy: nic nie czynić według swojej woli, ale akceptować wszystkie wydarzenia, które są od Boga. (Kol 3; 23).

 

Ale ponieważ jesteśmy bezsilni wobec diabła, a Chrystus pokonał go miłością do nas, dlatego Pismo Święte uczy nas: „Nieustannie się módlcie. Za wszystko dziękujcie: albowiem taka jest względem was wola Boga w Chrystusie Jezusie.” (1 Tes 5; 17-18). To jest druga zasada zbawienia duszy: przez nieustanną modlitwę być połączonym z Bogiem. (Dz 2;21).

 

Jeszcze w Starym Testamencie, kiedy Bóg nakazał Mojżeszowi zbudować ołtarz z kamieni, a następnie uświęcać go przez 7 dni krwią cielców „i stanie się ołtarz świętością wielką: cokolwiek dotknie się ołtarza, będzie również święte”. (Wj 29; 36-37). Jeśli taki kamienny ołtarz, uświęcany krwią cielców, jest wielką świętością, to o ileż większy w świętości jest Krzyż, uświęcony Krwią Samego Boga – Człowieka. A my – dzieci Adama, mamy ten ołtarz, na którym Bóg wybaczył wszystkie nasze grzechy i Swoją Miłością zabił zło diabła. Dlatego żegnamy się Krzyżem, nosimy Krzyż, uświęcamy wszystko Krzyżem, itd., wszystko czynimy przez Krzyż. To jest nasza niepokonana broń przeciwko diabłu. To jest najwyższy cud Jezusa Chrystusa, jak powiedział Św. Jan Złotousty (Jan Chryzostom, ros. – Иоанн Златоуст): „Jeśli ktoś mnie zapyta: co niezwykłego stworzył Chrystus, to ja pominę Niebo, ziemię, morze, zmartwychwstanie wielu zmarłych i inne uczynione przez Niego cuda… i wskażę tylko na Krzyż, który jest najbardziej chwalebny od wszystkiego innego”. Dlatego Krzyż stoi nad świątynią, podczas spowiedzi musimy spowiadać się Krzyżowi, ponieważ na Nim wszystkie nasze grzechy zostały wybaczone. W Niebie stoją wielkie Krzyże i wszyscy mieszkańcy Nieba wychwalają Krzyż. Tego wymaga od nas i Apostoł Paweł: „Przez Niego więc składajmy Bogu ofiarę czci ustawicznie, to jest owoc warg, które wyznają Jego Imię.” (Hebr 13,15). To jest trzecia zasada zbawienia duszy i Psalmy mówi to samo: ofiara – to jest chwała Bogu. (Ps 49,14-23). Krzyż – to drzwi do Nieba. Dlatego trzeba o tym pamiętać, cieszyć się tym i mówić Bogu przez Krzyż o wszystkich swoich problemach i zmartwieniach i wtedy: „A Pokój Boży, który przewyższa wszelki umysł, będzie strzegł waszych serc i myśli w Chrystusie Jezusie.” (Fil 4; 4-8). Ale znakiem Bożym należy żegnać siebie powoli na 4 jednakowe u wszystkich punkty: 1. Czoło. 2. Pępek. 3. Prawe ramię. 4. Lewe ramię. Pamiętając o 4 gwoździach Chrystusa, a nie opędzać much, jak to się zwykle robi teraz. Chwała Bogu za wszystko, na wszystko jest Jego Święta Wola. Amen. Jesteśmy zbawieni przez Boga.

Sługa Boży Borys

15895115_366599960378751_1593301890070172668_n

Źródło:

 

ГЛАВНЫЕ ПРИНЦИПЫ СПАСЕНИЯ

31.12.2017 r.

 

 

Tłumaczył Andrzej Leszczyński

24.1.2018 r.

Categories: ETYKA CERKIEWNA, EWANGELIA, POUCZENIA ŚWIĘTYCH OJCÓW, PRAWOSŁAWIE, STRONA GŁÓWNA | Dodaj komentarz

JAK UMIERAŁ ZA NAS NA KRZYŻU JEZUS CHRYSTUS

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Poniżej podano fakty o tym, jak Władca nasz  Jezus Chrystus umierał za nas.

 

A więc, krucyfiks został wymyślony (wynaleziony) przez Persów w 300 r. pne i udoskonalony przez Rzymian w 100 r. pne.

 

  1. Jest to najbardziej bolesna śmierć, jaką kiedykolwiek wymyślili ludzie. Termin „męka” jest tutaj aktualny, jak nigdy przedtem.

 

  1. Kara ta dotyczyła przede wszystkim najbardziej „odmrożonych” (tutaj w znaczeniu szalonych, niemoralnych osób, bez zasad życia, zdolnych do bezmyślnego popełnienia najbardziej brutalnych aktów – A.L.), złych mężczyzn – przestępców.

 

  1. Jezus rozebrany był do naga, Jego odzież została podzielona między rzymskimi żołnierzami. „Moje szaty dzielą między siebie i los rzucają o moją suknię” (Psalm 21; w Biblii 1000-lecia Psalm 22 – AL).

 

  1. Ukrzyżowanie gwarantowało Jezusowi straszliwą, powolną i bolesną śmierć.

 

  1. Kolana Jezusa były zgięte pod kątem około 45 stopni. Został zmuszony On do dźwigania własnej masy ciała mięśniami ud, co ​​nie jest anatomicznie prawidłową pozycją, którą można utrzymać więcej niż przez kilka minut bez skurczów w mięśniach ud i podudzi.

 

  1. Cały ciężar Jezusa uciskał na Jego stopy, przebite przez gwoździe. Ponieważ mięśnie nóg Jezusa szybko się męczyły, ciężar Jego ciała musiał być przeniesiony na Jego nadgarstki, ręce i barki.

 

  1. W kilka minut po tym, jak został umieszczony na Krzyżu, ramiona Jezusa zostały wywichnięte. Kilka minut później łokcie i nadgarstki Zbawiciela również zostały wywichnięte.

 

  1. Rezultatem tych zwichnięć jest to, że Jego ręce powinny być o 9 cali (23 cm) dłuższe niż zwykle.

 

  1. Oprócz tego w Psalmie 21:15 (Psalmie 22 wg Biblii 1000-lecia – A.L.) wypełniło się proroctwo: „Rozlany jestem jak woda i rozłączają się wszystkie moje kości.” Ten prorocki Psalm bardzo dokładnie przekazuje uczucia Chrystusa na Krzyżu.

 

  1. Po tym, jak zostały wywichnięte nadgarstki Jezusa, łokcie i ramiona, ciężar Jego ciała poprzez ręce wywierał nacisk na mięśnie klatki piersiowej.

 

  1. To spowodowało, że Jego klatka piersiowa wyciągnęła się do góry i na zewnątrz, w najbardziej nienaturalny stan. Jego klatka piersiowa znajdowała się stale w stanie maksymalnego wdechu.

 

  1. Aby wykonać wydech, Jezus musiał oprzeć się na przebitych gwoździami nogach i podnieść swoje własne ciało, pozwalając klatce piersiowej na poruszanie się w dół i do wewnątrz, aby uwolnić powietrze z płuc.

 

  1. Jego płuca znajdowały się w stanie spoczynku ze stałym maksymalnym wdechem. Ukrzyżowanie – jest katastrofą z punktu widzenia medycyny.

 

  1. Problem polegał na tym, że Jezus nie mógł swobodnie oprzeć się na nogi, ponieważ mięśnie Jego nóg, zgięte pod kątem 45 stopni, zdrętwiały i bardzo bolały, ciągle będąc w skurczach i niezwykle nieprawidłowej pozycji anatomicznej.

 

  1. W przeciwieństwie do wszystkich hollywoodzkich filmów o Ukrzyżowaniu, ofiara była niezwykle aktywna. Ukrzyżowana ofiara została fizjologicznie zmuszona do poruszania się w górę i w dół po Krzyżu, na odległość około 12 cali (30 cm), aby móc oddychać.

 

  1. Proces oddychania powodował męczący ból, zmieszany z absolutnym przerażeniem duszenia się.

 

  1. Ponieważ ukrzyżowanie trwało 6 godzin, Jezus coraz mniej mógł przenosić ciężar swego ciała na nogi, ponieważ Jego biodra i mięśnie nóg coraz bardziej słabły. Zwiększało się wywichnięcie Jego nadgarstków, łokci i ramion wzrosło, a dalsze podnoszenie Jego klatki piersiowej sprawiało, że Jego oddech stawał się coraz trudniejszy. W kilka minut po ukrzyżowaniu Jezus zaczął cierpieć na silną duszność.

 

  1. Jego ruchy w górę i w dół na Krzyżu, aby oddychać, powodowały męczeński ból Jego nadgarstków, Jego stóp i wywichniętych łokci i barków.

 

  1. Ruchy stawały się coraz rzadsze w miarę tego, jak Jezus coraz bardziej się wyczerpywał, ale przerażenie nadchodzącej śmierci z powodu uduszenia się zmuszało Go do dalszych wysiłków, aby oddychać.

 

  1. W mięśniach nóg Jezusa powiększał się bolesny skurcz od nacisku podczas prób podniesienia własnego ciała, żeby zrobić wydech.

 

  1. Ból z dwóch rozerwanych nerwów środkowych w Jego nadgarstkach dosłownie eksplodował przy każdym ruchu.

 

  1. Jezus był cały pokryty krwią i potem.

 

  1. Krew była wynikiem biczowania, które niemal Go zabiło, a pot – rezultatem Jego prób wykonania wydechu. Ponadto, był On zupełnie nagi, a przywódcy Żydów, tłum i złodzieje po obu stronach Krzyża wyszydzali, klęli i śmiali się z Niego. Co więcej, obserwowała to własna Matka Jezusa. Wyobraźmy sobie Jego emocjonalne upokorzenie.

 

  1. Fizycznie ciało Jezusa doświadczało całej serii wiodących do śmierci tortur.

 

  1. Ponieważ Jezus nie mógł utrzymać odpowiedniej wentylacji płuc, więc był w stanie hipowentylacji.

 

  1. Poziom tlenu we krwi zaczął spadać, powstało niedotlenienie (hipoksja). Ponadto, ze względu na ograniczone ruchy oddechowe, poziom dwutlenku węgla we krwi (CO2) zaczął wzrastać, stan ten nazywany jest nadkrytycznym.

 

  1. Wzrost poziomu CO2 zmuszał do szybszego bicia Jego serca, aby zwiększyć dopływ tlenu i usunąć CO2.

 

  1. Ośrodek oddechowy w mózgu Jezusa wysyłał pilne informacje do Jego płuc – aby szybciej oddychały. Zaczął ciężko oddychać i drgawkowo rzęzić.

 

  1. Fizjologiczne odruchy Jezusa wymagały od Niego bardziej głębokiego oddechu i odruchowo poruszał się On w górę i dół po Krzyżu coraz szybciej, pomimo rozdzierającego bólu. Bolesne ruchy spontanicznie rozpoczynały się kilka razy na minutę, ku radości tłumu, który szydził z Niego wraz z rzymskimi żołnierzami i Sanhedrynem.

„Jestem robakiem (czerwoną rozmazaną plamą), a nie człowiekiem, wyrzutkiem u ludzi i pogardą wśród ludu. Szydzą ze mnie wszyscy, którzy na mnie patrzą, rozwierają wargi, potrząsają głową: „Zaufał Panu, niechże go wyzwoli, niechże go wyrwie, jeśli go miłuje”. (Psalm 21: 7-9; w Biblii 1000-lecia Psalm 22 – A.L.)

  1. Jednakże z powodu przybicia Jezusa do Krzyża i Jego rosnącego wyczerpania, nie mógł On już więcej zapewnić tlenu Swojemu ciału.

 

  1. Niedotlenienie (hipoksja) i nadmiar CO2 we krwi (hiperkapnia) zmuszały, że Jego serce biło coraz szybciej i szybciej, przez co wystąpiły częstoskurcze.

 

  1. Serce Jezusa biło coraz szybciej, jego tętno prawdopodobnie wynosiło do około 220 uderzeń na minutę.

 

  1. Jezus nic nie pił w ciągu 15 godzin, począwszy od godziny 6-tej poprzedniego wieczoru. Przypomnijmy sobie, że przeżył On biczowanie, które nieomal Go zabiło.

 

  1. Krwawił na całym ciele z powodu biczowania, korony cierniowej, gwoździ w nadgarstkach i nogach oraz mnóstwa poszarpanych ran, które otrzymał podczas bicia i upadków.

 

  1. Jezus był już bardzo odwodniony, Jego ciśnienie krwi spadło do minimum.

 

  1. Ciśnienie tętnicze krwi wynosiło prawdopodobnie około 80/50.

 

  1. Był On w szoku pierwszego stopnia, z niskim poziomem płynów ustrojowych (hipowolemią), – częstoskurczem – nadmiernie szybkim tętnem (tachikardią), nadmiernie przyspieszonym oddychaniem (tachipnoeją) i nadmierną potliwością.

 

  1. Około południa serce Jezusa prawdopodobnie zaczęło pracować z przerwami i „ślizgać się” (ros. – «пробуксовывать»).

 

  1. Płuca Jezusa prawdopodobnie zaczął wypełniać obrzęk.

 

  1. To tylko pogorszyło Jego oddech, który był już bardzo utrudniony.

 

  1. Jezus doświadcza niewydolności serca i układu oddechowego.

 

  1. Jezus powiedział: „Pragnę”, ponieważ Jego ciało wołało o płyn. „Moje gardło suche jak skorupa, mój język przywiera do podniebienia, kładziesz mnie w prochu śmierci” (Psalm 21:16; w Biblii 1000-lecia Psalm22).

 

  1. Jezus rozpaczliwie potrzebował dożylnego wlewu krwi i osocza, aby uratować Swoje życie.

 

  1. Jezus nie mógł prawidłowo oddychać i powoli się dusił.

 

  1. Na tym etapie u Jezusa prawdopodobnie wystąpiło zaburzenie krążenia krwi (haemopericardium).

 

  1. ​​Osocze i krew zgromadziły się w przestrzeni wokół Jego serca, zwanej osierdziem. „jak wosk się staje moje serce, we wnętrzu moim topnieje” (Psalm 21:15; w Biblii 1000-lecia Psalm 22).

 

  1. Ten płyn wokół Jego serca spowodował tamponadę serca (która uniemożliwiła prawidłowe bicie serca Jezusa).

 

  1. Z powodu rosnących potrzeb fizjologicznych serca i rozwoju haemopericardium, u Jezusa prawdopodobnie nastąpiło rozerwanie serca. Jego serce dosłownie pękło. Najprawdopodobniej było to przyczyną Jego śmierci.

 

  1. Aby spowolnić proces śmierci, żołnierze zainstalowali na krzyżu niewielki drewniany występ (podnóżek), który pozwoliłby Jezusowi unosić swój ciężar na Krzyżu w sposób „uprzywilejowany”.

 

  1. W wyniku tego na krzyżu skazańcy mogli umierać do dziewięciu dni.

 

  1. Kiedy Rzymianie chcieli przyspieszyć śmierć, to po prostu łamali nogi ofiarom, zmuszając ofiarę do uduszenia się w ciągu kilku minut.

 

  1. O godzinie trzeciej po południu Jezus powiedział: „Wykonało się”. W tym momencie wyzionął Swego Ducha i umarł.

 

  1. Kiedy żołnierze przyszli do Jezusa, aby połamać Jego nogi, On już nie żył. Żadna część Jego ciała nie została złamana w wypełnieniu się proroctw.

 

  1. Jezus umierał w ciągu sześciu godzin po najbardziej bolesnych i przerażających torturach, jakie kiedykolwiek wymyślono.

 

  1. Umarł, by zwykli ludzie, tacy jak ty i ja, mogli pójść do Nieba.

„On to dla nas grzechem uczynił Tego, który nie znał grzechu, abyśmy my stali się w Nim sprawiedliwością Bożą” (2 Koryntian 5:21)

  1. Truman Davis

 

Źo:

 

☦ДА ВОСКРЕСНЕТ БОГ Православная группа

https://m.facebook.com/groups/281890692151184?view=permalink&id=580889785584605

 

Autor Aleksiej Tichwin

10.1.2018 r.

 

 

Tłumaczył Andrzej Leszczyński

14.1.2018 r.

INNY WAŻNY MATERIAŁ W TYM TEMACIE:

Jedyny taki Krzyż na świecie: CHRYSTUS z Cordoby

http://www.pijarzy.pl/rozwazania/jedyny_taki_krzyz_na_swiecie:_chrystus_z_cordoby_-_zacheta_do_medytacji_d7737_pol.html

http://traditioninaction.org/Questions/WebSources/B_771_Xto_Cordoba.pdf

 

Categories: EWANGELIA, PRAWOSŁAWIE | 1 komentarz

Skuteczność Psalmu 90

…. ostatnio  przypomniało mi się  o dużej  skuteczności modlitwy Psalmami, a w szczególności Psalmem 90. Jaka jest siła tego Psalmu sam doświadczyłem na sobie w różnych momentach swego życia. Wiedziałem wcześniej jak ważny jest Psalm 90 , który chroni i wybawia z wszelakiego zła i nieszczęść, ale na dobre uświadomiła mi to lektura książki NA TEJ ZIEMI TYLKO UCZYMY SIĘ ŻYĆ  -O.Walentina Biriukowa . Dopiero po przeczytaniu tej książki uzyskałem świadomość jaką broń dał nam BÓG. Psalm 90 to też ochrona i ratunek przed złymi mocami.

Oto te ważne fragmenty dotyczące Psalmu 90:

„W 1977 roku, w Samarkandzie byłem świadkiem jeszcze jednego przypadku zdumiewającego uzdrowienia po modlitwach.
Kiedyś pewna matka przyprowadziła do mnie dwie córki; jedna z nich miała ataki.
– Ojcze, może ojciec wie, jak wyleczyć Olę? Całkiem zamęczyły ją ataki —zdarzają się dwa razy dziennie.
– Córka jest ochrzczona? – pytam.
– A jakże, ochrzczona…
– A krzyżyk nosi? Matka zawahała się:
– Ojcze… jak by tu powiedzieć… Dopiero dwa tygodnie temu nałożyliśmy jej krzyżyk.
Pokiwałem głową: co to za chrześcijanin bez krzyża? Tak samo jak żołnierz bez karabinu. Zupełnie bezbronny. Zacząłem z nimi rozmawiać. Poradziłem wyspowiadać się i przyjąć komunię, i codziennie odmawiać Psalm 90. – „Kto przebywa w pieczy Najwyższego”.
Po trzech dniach przyszła ta kobieta z dwiema córkami, Olą i Galą. Wyspowiadały się, przyjęły komunię i zaczęły codziennie po 40 razy odmawiać psalm, tak, jak im radziłem (tej zasady modlitewnej nauczyli mnie rodzice). I stał się cud – tylko dwa dni cała rodzina odmawiała Psalm 90., a już Olę przestały męczyć ataki. Wyleczyła się z ciężkiej choroby bez żadnych szpitali. Wstrząśnięta matka przyszła do mnie i pyta, ile pieniędzy się należy za „pracę”.
– Cóż znowu, matko – mówię – to nie ja zrobiłem, tylko Pan Bóg. Sama pani widzi: tego, czego nie potrafili lekarze, dokonał Bóg, kiedy tylko zwróciłyście się do Niego ze skruchą.
* * *
Z Psalmem 90. związany jest jeszcze jeden przypadek uleczenia – z głuchoty.
Przyszedł do naszej Wozniesienskiej świątyni w Nowosybirsku pewien starszy człowiek imieniem Nikołaj. Zaczął się skarżyć na dolegliwości:
– Ojcze, już od dawna źle słyszę, od 4 klasy. A teraz to już zupełnie jest nie do wytrzymania. W dodatku boli mnie wątroba i żołądek.
– A ty przestrzegasz postu? – pytam.
– Ależ nie, jakiego postu! Co dadzą w pracy – to zjem. A trwał piąty tydzień Wielkiego Postu.
– Nikołaj – mówię mu – aż do Paschy jedz tylko postne jedzenie i 40 razy dziennie odmawiaj „Kto przebywa w pieczy Najwyższego”.
Kiedy już minęła Pascha, Nikołaj przyszedł ze łzami w oczach i przyprowadził ze sobą brata Władimira.
– Ojcze, niech ci Bóg błogosławi!… W czasie Paschy zaśpiewano „Chrystus zmartwychwstał”, a ja nie słyszę. No, myślę sobie, ojciec mówił – pościć, a Bóg pomoże, a ja jak byłem głuchy, tak głuchy zostałem. Jak tylko to pomyślałem – jakby mi korki z uszu wyskoczyły. Od razu, w jednym momencie, zacząłem normalnie słyszeć.
Oto, co znaczy post, oto, co znaczy modlitwa. Oto, co znaczy odmawiać „Kto przebywa w pieczy Najwyższego”. Bardzo nam jest potrzebna czysta, pełna skruchy modlitwa – bardziej niż woda i jedzenie. Jeżeli w szklance jest mętna woda – nie będziemy jej pić. Tak samo Bóg chce, żeby z naszej duszy płynęła czysta, a nie zmącona modlitwa, oczekuje od nas czystej skruchy… A do tego mamy teraz i czas, i swobodę. Byle by tylko była gorliwość.”

Taka reguła modlitewna oczywiście najlepiej z postem zalecana była przez O.Walentina. Modląc się 40 razy  Psalmem 90 można jeszcze po dziesięciu razach mówić modlitwę „DA WOSKRESNIET BOG”. Reguła modlitewna wygląda wtedy tak:

  1. 10 x PSALM 90 potem 1 x DA WOSKRESNIET BOG  
  2. 10 x PSALM 90 potem 1 x DA WOSKRESNIET BOG  
  3. 10 x PSALM 90 potem 1 x DA WOSKRESNIET BOG  
  4. 10 x PSALM 90 potem 1 x DA WOSKRESNIET BOG  

Teksty modlitw po polsku i cerkiewnosłowiańsku:

NIECH POWSTANIE BÓG

Niech powstanie Bóg, i rozproszą się Jego wrogowie, i
niech pierzchają przed Jego obliczem ci, którzy Go nienawidzą.
Jak dym się rozwiewa, tak niech się rozwieją, jak wosk się
rozpływa przy ogniu. Tak niech zginą szatani od oblicza
miłujących Boga, Żegnających się znakiem krzyża świętego i z
radością mówiących: Bądź pozdrowiony życiodajny krzyżu Boży,
który odpędzasz szatany mocą ukrzyżowanego na Tobie Boga
naszego Jezusa Chrystusa, który zstąpił do piekła, podeptał moc
szatańską i dał nam Ciebie, krzyż Twój czcigodny, na odpędzenie
wszelkiego nieprzyjaciela. O czcigodny i Życiodajny krzyżu Boży,
pomagaj mi z Najświętszą Władczynią, Dziewicą Bogurodzicą, i wszystkimi świętymi na wieki. Amen.

a potem odmawia się PSALM 90
Kto mieszka pod opieką Najwyższego, w cieniu Boga niebieskiego
przebywać będzie. Rzecze Panu: Wspomożycielem moim jesteś i ucieczką
moją, Bogiem moim, i mam w Nim nadzieję. Albowiem On wybawi cię z sieci myśliwego i od zgubnego słowa. Piórami swymi okryje cię i pod skrzydłami
Jego będziesz bezpieczny, jak puklerz osłoni cię prawda Jego. Nie ulękniesz się
strachu nocnego, strzały lecącej za dnia, ani rzeczy przechodzącej w mroku,
napaści i biesa południa. Padnie u boku twego tysiąc i dziesięć tysięcy po
prawicy twojej, ale do ciebie nie przybliży się. Zobaczysz oczyma twoimi i
ujrzysz pomstę nad grzesznikami. Albowiem Ty, Panie, jesteś nadzieją moją,
jako obrońcę wziąłem sobie Najwyższego. Zło nie przystąpi do ciebie i boleść
nie przybliży się do ciała twego. Albowiem Aniołom swoim przykazał o tobie,
aby cię strzegli na wszystkich drogach twoich. Na ręce wezmą ciebie, abyś
nigdy nie potknął nogi swojej o kamień. Na żmiję i bazyliszka nastąpisz,
będziesz deptał lwa i węża. Albowiem we mnie ma nadzieję, więc wybawię go i
osłonię go, albowiem poznał imię moje. Będzie wzywał do mnie i usłyszę go, z
nim jestem w utrapieniu, wyzwolę go i wysławię go. Nasycę go długimi dniami
i objawię mu zbawienie moje.
Chwała Ojcu i Synowi, i Świętemu Duchowi, i teraz, i zawsze, i na wieki
wieków. Amen.
Alleluja. Alleluja. Alleluja, chwała Tobie, Boże (trzy razy). Władco, zmiłuj się
(trzy razy).

Знаменуй себя крестом и говори молитву Честному Кресту:

 Да воскреснет Бог, и расточатся врази Его, и да бежат от лица Его ненавидящи Его. Яко исчезает дым, да исчезнут; яко тает воск от лица огня, тако да погибнут беси от лица любящих Бога, и знаменующихся крестным знамением, и в весели глаголющих: радуйся, Пречистый и Животворящий Кресте Господень, прогоняяй бесы силою на тебе пропятаго Господа нашего Иисуса Христа, во ад сшедшаго, и поправшаго силу диаволю, и даровавшаго нам тебе Крест Свой Честный на прогнание всякого супостата. О Пречестный и Животворящий Кресте Господень! Помогай ми со Святою Госпожею Девою Богородицею, и со всеми святыми во веки. Аминь.

 

Псалом 90 (Живый в помощи …)

Толкование и пояснение к одному из наиболее почитаемых и известных псалмов

«Живый в помощи Вышняго, в крове Бога Небеснаго водворится. Речет Господеви: Заступник мой еси и Прибежище мое, Бог мой, и уповаю на Него. Яко Той избавит тя от сети ловчи, и от словесе мятежна, плещма Своима осенит тя, и под криле Его надеешися: оружием обыдет тя истина Его. Не убоишися от страха нощнаго, от стрелы летящия во дни, от вещи во тме преходящия, от сряща, и беса полуденнаго. Падет от страны твоея тысяща, и тма одесную тебе, к тебе же не приближится, обаче очима твоима смотриши, и воздаяние грешников узриши. Яко Ты, Господи, упование мое, Вышняго положил еси прибежище твое. Не приидет к тебе зло, и рана не приближится телеси твоему, яко Ангелом Своим заповесть о тебе, сохранити тя во всех путех твоих. На руках возмут тя, да не когда преткнеши о камень ногу твою, на аспида и василиска наступиши, и попереши льва и змия. Яко на Мя упова и избавлю и: покрыю и, яко позна име Мое. Воззовет ко Мне, и услышу его: с ним есмь в скорби, изму его, и прославлю его, долготою дней исполню его, и явлю ему спасение Мое».

 

„Częściej szukamy nie zbawienia duszy, tylko ziemskiej pomyślności. Narzekamy na cierpienia, chcemy zbudować pokój na ziemi. Ale na ziemi nigdy nie było i nie będzie pokoju. Dlatego że ziemia – to poligon wojenny. Trwa na niej widzialna i niewidzialna walka. Duchowa wojna toczy się w naszych sercach.
Wielu ludzi lęka się teraz nadejścia czasu antychrysta. Ale trzeba pamiętać, że straszna przyszłość będzie stworzona przez samych ludzi. Zaś Bóg zawsze tworzył miłość i dobro, a śmierć i zło sieje diabeł. I Pan Bóg zwycięży to zło, i żaden antychryst nie jest straszny dla chrześcijanina, jeżeli całym sercem ufa on Panu Bogu.
Wielu ludzi odgaduje rok końca świata. Ale kto, oprócz Pana Boga, wie, kiedy to się stanie? Dlatego powinniśmy zawsze być przygotowani na ten koniec.
I ja też, oczywiście, myślę o tych czasach. Wiem: wszystko jest w rękach Boga. Ale jeżeli taka byłaby Jego wola, chciałbym dożyć Powtórnego Przyjścia. Dlaczego? Dlatego że wiem – czekają nas ciężkie cierpienia. Posmakowałem tych cierpień. I wszystko, co przeżyłem, okazało się pożyteczne dla duszy – i doświadczenie życia na zesłaniu, i przezwyciężenie trudności wojny i blokady. Odbyłem już ten kurs nauk i cieszę się, kiedy udaje się z Bożą pomocą wszystko przecierpieć.
Ale bywa, że ludziom trudno jest przeżywać napaści. Potrzebna im jest pomoc. Wszystkim – i słabym, i silnym – trzeba przypominać, że Pan Bóg zawsze dopomoże. Doświadczywszy wszelkiego zła, trzeba pomagać ludziom. Ja znam smak nieszczęścia, uczyłem się współczuć bliźnim, rozumieć cudze cierpienia. W cierpieniach – dzisiejszych i przyszłych – trzeba szczególnie uczyć się kochać bliźnich. Nie można ich krzywdzić. Powinniśmy przychodzić do każdego, do wszystkich z miłością Chrystusową. Modlić się za ludzi słabej wiary. Przemienić wszystko tą miłością, którą głosił nam Pan.
Niewidzialna walka, wojna, bitwa ze złem o życie wieczne -wciąż trwa. Tak więc, najmilsze dzieci, najmilszy ludu Boży -bądźcie żołnierzami, brońcie niebiańskiej miłości, wiecznej prawdy. A Pan Bóg wszystko nam przygotował – od A do Z. Tylko od nas zależy, jak będziemy się przygotowywać, jak będziemy spełniać Prawo Boże i bronić go, jak w każdej minucie, w każdej godzinie będziemy bronić tego niebiańskiego daru.
A takie przykłady, o jakich mówiłem, umacniają naszą wiarę.
Całe to życie jest szkołą. Całe nasze życie polega tylko na przygotowaniu do życia wiecznego. Tutaj, na ziemi, nie żyjemy, lecz tylko uczymy się żyć w Niebieskiej Ojczyźnie. Chwała niech będzie Bogu za wszystko – za to, że Pan Bóg ma jeszcze dla nas cierpliwość i oczekuje od nas prawdziwej pokuty i modlitwy.”


Вот несколько полезных и важных советов данных нам протоиереем Валентином Бирюковым из своей многолетней священнической практики, данных им нам во время нескольких встреч с ним. Обязательно ежедневно читайте Святое Евангелие и Псалтирь, хотя бы три Кафизмы, ибо Псалтирь, как он говорит, это винтовка, стреляющая по врагу. Или, например, оскорбил или обидел тебя кто-то. Приди домой, встань на колени перед иконами, помолись за обидчика, прочитай за него трижды «Отче наш» и попроси Господа простить его, ибо не ведает, что творит. И чрезвычайно важный, крайне актуальный сегодня, подтвержденный практически на конкретных людях, способ исцеления от рака, а также от эпилепсии (припадки). Для этого больной должен обязательно исповедаться у священника, причаститься Святых Христовы Тайн и затем в течении 40 дней по 40 раз в день прочитывать Псалом 90 (Живый в помощи..). Но необходимо помнить, все дается человеку по его вере в Бога. Об этом говорил даже Иисус Христос.
http://3rm.info/26948-ne-berite-novyh-dokumentov.html

Zapisz

Categories: ETYKA CERKIEWNA, EWANGELIA, MODLITWY PRAWOSŁAWNE, POUCZENIA ŚWIĘTYCH OJCÓW, PRAWOSŁAWIE, STRONA GŁÓWNA | 1 komentarz

SYNOD ŁŻEPATRIARCHY, Odezwa Ojców z Góry Athos z 15 lipca 2016 r.

***

Nawróćcie się! To głos dobrego Boga!

Ku zbawieniu wiodą kręte ścieżki Go.

Chrystusa jedyna pokutna droga

Tą drogą muszą wszyscy z Wiarą iść!

 

Dziś Pana atakuje wilcza sfora –

Owcom Chrystusa pragnie zadać śmierć,

za herezje soboru fałszywego

dosięgnie ją straszliwy Boży Sąd!

 

Bóg patrzy na elitę heretyków.

U Władcy Niebieskiego groźna twarz!

Pan wzbudzi swoich wiernych do obrony

Cerkwi Chrystusa przed władcami ziem.

 

Mnich Michaił

 

Treść wiersza w języku rosyjskim:

 

Покайтесь! Се глагол благого Бога!

К спасению ведут Его пути.

Христова покаянная дорога

По ней нам должно с Верою идти!

 

На Господа восстала волчья свора, –

Овец Христовых жажда растерзать,

за ересь лжерешений лжесобора

ей Божьего Суда не избежать!

 

Взирает Бог на ереси-элиту.

Небесного Владыки грозен лик!

Господь воздвигнет верных на защиту

Христовой Церкви от земных владык.

 

Инок Михаил

 

***

 

Wielu Prawosławnych oczekuje posiedzenia Synodu Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej, aby się dowiedzieć, jakie stanowisko zajmie RCP MP w stosunku Kreteńskiego „soboru” i przyjętych tam dokumentów. Szczere pragnienie wielu Prawosławnych kapłanów i świeckich jest takie, aby Synod nie uznał ani „soboru”, ani dokumentów. W ten sposób uzyskają oni duchowy spokój i będą odprawiać nabożeństwa (ros. – Богослужения), wspominając patriarchę, z mocnym przekonaniem, że Rosyjska Cerkiew z „soborem” kreteńskim nie ma nic wspólnego, oraz że sam „sobór” i dokumenty ekumeniczne Cerkiew odrzuca. Zobaczmy, czy rzeczywiście wszystko jest takie proste?

 

Nadzwyczajny Sobór Biskupów w dniach 2-3 lutego b.r. dopiero teraz odkrywa ukryte kwiatki,   zasiane przez sprytnego ogrodnika. Ten Sobór miał na celu związanie rąk, to znaczy, wstrzymać działania i zamknąć usta, tj. uniemożliwić wyznawanie Prawdy Chrystusowej tym biskupom, którzy na nim byli, jak również tym, którzy nie byli obecni, ale po jego zakończeniu milcząco przyjęli jego decyzje. Na Soborze Biskupów została zalegalizowana religia antychrysta – ekumenizm i wszyscy biskupi zachowują się tak, jak gdyby nic strasznego oni nie uczynili.

Swoją niechęcią do wniknięcia w dziejącą się na naszych oczach tajemnicę nieprawości (por. 2Tes 2: 7), swoją małodusznością, milczeniem i tchórzostwem przed fałszywym patriarchą i możnymi tego świata, biskupi Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej zdradzają Święte Prawosławie, otworzyli drzwi ekumenizmu dla przyjęcia antychrysta i jego sług. I nie jest ważne, czy brała udział, czy nie brała delegacja naszej Cerkwi na Kreteńskim „soborze”, nadzwyczajny sobór biskupów zamknął usta i związał wszystkich biskupów Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej herezją ekumenizmu. Fałszywe decyzje o ekumenizmie Kreteńskiego fałszywego soboru i soboru biskupów w Moskwie są ze sobą w pełni zgodne.

 

Cechą szczególną jest tylko to, że biskupi z innych Lokalnych Cerkwi jeszcze mogą wyrazić swoją opinię o „soborze” Kreteńskim, a nasi biskupi już nie mogą, nasi biskupi mają ekumeniczną opaskę na ustach z napisem: „Członkowie Soboru Biskupów zaświadczają, że w swojej obecnej formie projekty dokumentów Świętego i Wielkiego Soboru nie naruszają czystości Wiary Prawosławnej i nie odbiegają od kanonicznej Tradycji Cerkwi”. Tłumaczę dla niektórych czytelników: Członkowie Soboru Biskupów zaświadczają, że dokumenty, przygotowane dla Kreteńskiego „soboru”, w których legalizuje się religię antychrysta, nie naruszają czystości Wiary Prawosławnej i nie odbiegają od kanonicznej Tradycji Cerkwi.

Bracia i siostry, to – jest bluźnierstwo przeciwko Duchowi Świętemu! To jest – zdrada Prawosławia! To jest – niszczenie zbawczego ogrodzenia naszej Cerkwi!

 

Dopóki naród spał błogim snem i wierzył, że o jego bezpieczeństwo dba i czuwa regularne wojsko, Generał i wyżsi dowódcy popełnili zdradę i otworzyli bramy miasta od wewnątrz Twierdzy. Przed mieszkańcami miasta w dalszym ciągu zachowywali się tak, jakby nic się nie stało. Wroga nie było jeszcze widać, ani słychać, nikogo nie zabito, nie okradziono i nie zgwałcono, dlatego na zewnątrz wszystko było tak, jak zwykle i nic burzy nie zapowiadało. Śpijcie, mieszkańcy, śpijcie.

 

Biedny bosy chłopiec biegał po ulicach Twierdzy, wbiegał do domów i sklepów, na rynek i do cerkwi, i na cały głos krzyczał: „Lu-u-d-zi-e-e, Lu-u-d-zi-e-e, zdradzono nas, oddano wrogom. Generał i pułkownicy usunęli zamki w miejskich bramach, i w każdej chwili wrogowie mogą bez przeszkód wejść do naszego miasta i zabić nas wszystkich.”Przechodnie na ulicach, jak również wszyscy mieszkańcy Twierdzy patrzeli na chłopca różnie, kręcili głowami z niedowierzaniem, ze współczuciem i mówili: „Biedaczek, zwariował, zupełnie rozum stracił”, ktoś w ślad za nim rzucał: „Chuligan, bałwan, punk”, a Generał i pułkownicy chcieli go złapać i usunąć z powierzchni ziemi, aby nie ujawnił się ich spisek … Tak to było. Ale to jeszcze nie koniec i to nie jest bajka. Ciąg dalszy nastąpi …

 

Dziś jest już bardzo późno – za nami wiele przebytych rubieży i nie możemy oczekiwać Prawosławnych rozwiązań w sprawie odrzucenia religii antychrysta i jego zwolenników ani ze strony Synodu, ani ze strony Soboru Biskupów. Każda taka decyzja, bez skruchy za popełnione przez nich  odstępstwa, będzie samooskarżeniem, samozdemaskowaniem – wydaniem wyroku na samych siebie.  Biskupi Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej dokonali kilku głębokich zanurzeń w antychrystowe (ekumeniczne) bagno, a ze względu na swoje milczenie wszyscy oni ugrzęźli w antychrystowym grzęzawisku. Dzisiaj jedyną szansą dla biskupa/biskupów z RCP jest to, aby się wydostać stamtąd, bo to nie jest potępienie jednego jakiegoś dokumentu lub wniesienie poprawki do jakiegoś heretyckiego dokumentu.

 

Dzisiaj, aby się wydostać z ekumenicznego (antychrystowego) trzęsawiska trzeba zacząć od Ducha Świętego – biskup powinien w pierwszej kolejności ze wszystkiego się nawrócić, okazać skruchę. I jest to możliwe, jeśli tylko biskup, który zechce ocalić swoją duszę, okaże powszechną skruchę i przed Bogiem, i przed Prawosławnym Rosyjskim Narodem za wszystkie odstępstwa, których on – arcypasterz owiec Chrystusowych milcząco się dopuszczał, w których sam uczestniczył. Nawróci się, okaże skruchę, że nie strzegł i nie ostrzegał ludu Bożego, wiedząc, że niektórzy biskupi rozprzestrzeniają heretycką zarazę.

Rosyjski biskup, musi publicznie przed całym narodem okazać skruchę i wejść na drogę Wyznania Wiary:

 

– Zerwać modlitewno – eucharystyczną łączność z herezjarchami –ekumenistami i z tymi, którzy podążają za nimi, zgodnie z 15-tą Regułą Dwukrotnego Soboru w Konstantynopolu.

 

– Potępić ekumenizm jako wszech-herezję i religię antychrysta.

 

– Potępić diabelską fałszywą naukę, że wszystkie religie czczą i idą różnymi drogami do Prawdziwego Boga.

 

– Potępić heretyckie ekumeniczne dokumenty „Podstawowe zasady stosunków Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej z innowiercami, 2000”; Końcowy dokument Szczytu Międzyreligijnego 2006.; „Stosunek Cerkwi Prawosławnej do reszty świata chrześcijańskiego” i in.

 

– Potępić Kreteński fałszywy sobór i jego fałszywe decyzje.

 

– Potępić Hawańską Unię.

 

– Potępić „Światową Radę niegodziwych” (WCC – Światową Radę Kościołów, ros.- ВСЦ)

 


– Potępić fałszywy papieski kościół i papieża „Franciszka” jako tajnych czcicieli diabła. Ostrzec wszystkich wiernych Prawosławnych Chrześcijan, by zachowywali dystans do papieskich kardynałów i księży i żeby nie mieli w nimi absolutnie żadnego kontaktu (łączności). Ponieważ łączność z papistami dzisiaj, jest łacznością z ukrytymi sługami Lucyfera (szatana). Zakaz łączności z papistami nie dotyczy prostych, zwykłych „katolików”, którzy również nic nie podejrzewają, że ich kardynałowie czczą diabła, a głównie dotyczy hierarchii watykańskiej. Ze zwykłymi ludźmi można się komunikować w sprawach życiowych, codziennych.

 

– Potępić antychrystową globalizację, numerację ludzi i antychrystowe dokumenty, chipy i znaki.

 

– Wezwać Naród Rosyjski do powszechnej skruchy za grzechy przeciwko Władzy Carskiej.

 

– Prowadzić uczciwe i otwarte głoszenie odrodzenia Prawosławnego Carskiego Samodzierżawia w Rosji.

 

– Potępić antychrześcijański, antyrosyjski, antypaństwowy, antynarodowy charakter obecnych chwilowych władców i okupantów i uchwalane przez nich bezprawne „ustawy”.

Czytaj dalej

Categories: APOSTAZJA I POGAŃSTWO, ETYKA CERKIEWNA, EWANGELIA, HEREZJE, POUCZENIA ŚWIĘTYCH OJCÓW, PRAWOSŁAWIE, PRZECIW EKUMENIZMOWI, SOBÓR w 2016, STRONA GŁÓWNA | 2 Komentarze

Biblia posiada linearną koncepcję historii

Biblia posiada linearną koncepcję historii; każdy moment czasu jest w niej unikalny, niepowtarzalny i odpowiedzialny.
W czasie biblijnym możliwe są niepowtarzalne wydarzenia. Najważniejszym z nich było przyjście Chrystusa. Chrystus nie apeluje ani do rozumu, ani do pamięci, dlatego skutek Jego przyjścia jest większy. Sobą zmienił On całą strukturę kosmosu. Ponieważ przyszedł nie z książkami, ani nie przez krew kozlów i cielców, lecz przez wlasną krew wszedł raz na zawsze do Miejsca Świętego, zdobywszy wieczne odkupienie… Krew Chrystusa, który przez Ducha wiecznego złożył
Bogu samego siebie jako nieskalaną ofiarę, oczyści wasze sumienia z martwych uczynków, abyście służyć mogli Bogu żywemu (Hbr 9,12.14) Teraz mamy więc, bracia,
pewność, iż wejdziemy do Miejsca Świętego przez krew Jezusa. On nam zapoczątkował drogę nową i żywą (Hbr 10,19-20).

Jeśli do tej świątyni, w której człowiek spotyka Boga, można było wejść drogą ofiar dokonywanych przez ludzi, wówczas można byłoby pozytywnie ocenić znaczenie innych, niechrześcijańskich dróg religijnych. Jeśliby do tej świątyni człowiek wchodził za pomocą mnożenia swojej wiedzy o Realności, drogą gromadzenia gnozy, wtedy można byłoby oczekiwać na nową religię jako owoc „ewolucji ludzkiej kultury”. Ale Bóg zechciał, by wejście do tej świątyni odbyło się przez Jego miłość i ofiarę. Ta ofiara już jest złożona. Jeden raz na zawsze.

Nie warto się bać niezwykłości Bożej decyzji. Nie warto uciekać od Chrystusa i Jego Kościoła do Szambali, Indii albo w „Trzeci Testament”. Bóg od dawna już czeka na nas w cerkwi przy sąsiedniej ulicy, w którym w każdą niedzielę od rana sprawuje się Tajemnica Milości.
Ta Miłość, która kiedyś stworzyła słońce i gwiazdy, żyje i uobecnia się w kielichu Eucharystii: Eucharystia południem wiecznym trwa, I wszyscy łączą się w EUCHARYSTII z radością,
I Kielich Boski źródlo szczęścia ma,
Niewyczerpane źródlo szczęścia i milości…

Categories: EWANGELIA, STRONA GŁÓWNA | Dodaj komentarz

POUCZENIA WIELKICH STARCÓW

Św. Ignacy (Branczaninow)

Cerkiew i duchowieństwo cierpiało, cierpi i wydaje się, że będzie cierpieć na skutek nauk europejskich.

Narody europejskie zawsze zazdrościły Rosji i starały się czynić jej zło.

Dzisiaj tak wielu ludzi zatraciło swój prawdziwy rozum duchowy, a różne fałszywe  poglądy nabrały  wielkiej siły.

Bóg rządzi światem: u Niego nie ma fałszu, lecz Jego prawda różni się od prawdy ludzkiej, którą Bóg odtrąca, bowiem jest ona skutkiem  upadku.  Najświętszą prawdą Boską jest prawda Krzyża – ona otwiera nam niebo.

Wszyscy jesteśmy w  stanie upadku, poczynamy się w bezprawiu i rodzimy się w grzechu.

Ludzkie skażenie polega na wymieszaniu dobra  ze złem.

Obecnie duch czasu ciąży nad całych światem chrześcijańskim.

Człowiek przeznaczony jest nie dla ziemi, lecz dla nieba.

Życie ziemskie   to przygotowanie się do wieczności.

Najcięższym grzechem jest zwątpienie.

Herezja to grzech rozumu,  to bardziej grzech szatański niż ludzki.

Upadły człowiek  jest fałszem,  zbiorem myśli i pojęć fałszywych, noszących tylko zewnętrzne cechy rozumu.  Szczególnie uwidocznia się to w naukach filozofii.

Bardzo szybko przemija życie ziemskie. Dla każdego człowieka jest już gotowa nagroda, za jego czyny, za sposób myślenia i odczucia.

Pokolenia ludzkie na ziemi są jak liście na drzewie,  dzisiaj te,  jutro inne.

Jedynym  właściwym  zajęciem w  naszym krótkim życiu  jest poznanie Chrystusa, Który jest dawcą życia wiecznego i drogą w życiu doczesnym.  Ewangelia to winnica, w której możemy odnaleźć Chrystusa.

Człowiek, który pragnie podążać za Prawdą, powinien korzystać z nauk objawionych Duchem Świętym.  Nauki takie posiada wyłącznie wschodnia Cerkiew Prawosławna. Każda inna wiara, oprócz wiary w świętą Prawdę, jest fałszem. Owoce fałszu to  zguba. Taka wiara jest osądzona przez Boga.

Choroby w życiu doczesnym prowadzą do życia wiecznego.  Cierpienia  oczyszczają ludzi  jak w ogniu. Wieloma cierpieniami dostąpimy Królestwa Bożego.

Przed nami otwiera się nieogarnięta wieczność, a życie ziemskie to jedynie krótkotrwałe pielgrzymowanie.

Życzmy ludziom dobra prawdziwego, ponadczasowego,  które daruje  Sam Chrystus.

Ciężki jest stan gdy na ustach świętość, a w sercu nienawiść i gniew.

Nie ma skąd oczekiwać odrodzenia chrześcijaństwa.  Miłosierdzie Boże jedynie  opóźnia czas ostatecznego rozwiązania  ze względu na niewielkie grono dążących do zbawienia.

Wielki jest Bóg nasz i wielkie dzieło odkupienia człowieczeństwa.  Straszny jest nasz upadek i  poznanie jego skutków  jest konieczne aby  nie  zatracić się  na wieki.

Życie doczesne dane jest wyłącznie dla przygotowania się do wieczności.

Wspomnijmy, że każdy człowiek urodził się aby umrzeć i  nikt z nas tego  nie uniknie.

Szczęście ziemskie jest zawsze krótkotrwałe i nie pewne.

Zbawienie człowieka to dar Boży dla ludzkości.

Poznanie Zbawiciela to pierwszy stopień szczęśliwości na ziemi.

Życie ziemskie to mig, jak widzenie senne. Pozyskajmy wieczność spełnieniem przykazań Bożych.

Wielka mądrość i wielkie źródło pocieszenia to podzięka Bogu za wszystkie ziemskie cierpienia, które Opatrzność Boża posyła nam dla naszego zbawienia.

Kim jest człowiek na ziemi? Pielgrzymem. Prawdziwe życie zaczyna się dopiero po śmierci.

Modlitwa to rozmowa człowieka z Bogiem.

Powszechne odstępstwo od wiary, fanatyczny ateizm i upadek moralności  nie mogą pozostać bez następstw.

Żądza pieniądza zakradła się we wszystkie warstwy społeczne i zagłusza wszelkie porywy ku dobru i potrzeby ducha.

Przyczyny grzechu, wg Izaaka Syryjczyka, to: kobiety, wino, bogactwo i władza.

Powody myśli lubieżnych: nadmiar snu,  pyszne posiłki, wyszukany ubiór i pycha.

                                    

                                       

Czytaj dalej

Categories: ETYKA CERKIEWNA, EWANGELIA, POUCZENIA ŚWIĘTYCH OJCÓW, PRAWOSŁAWIE, PRZECIW EKUMENIZMOWI, STRONA GŁÓWNA | Dodaj komentarz

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com.