STARY STYL KALENDARZOWY

Kalendarz Juliański zachowuje dla nas święty wymiar czasu.

Diakon Władimir Wasilik o 430 rocznicy przejścia cerkwi zachodniej na kalendarz gregoriański ….
W październiku 2012 roku upłynęło 430 lat od dnia wprowadzenia kalendarza gregoriańskiego. Dany kalendarz został wprowadzony przez papieża Grzegorza XIII w państwach katolickich 4 października 1582 roku zamiast kalendarza juliańskiego: następnego dnia po czwartku 4 października u katolików nastał piątek 15 października.
Poprosiliśmy znanego teologa profesora filologii docenta Sankt Petersburskiego Państwowego Uniwersytetu diakona Władimira Wasilika o wypowiedzenie własnej opinii o znaczeniu tego wydarzenia dla chrześcijańskiego świata i o tym, dlaczego osoba prawosławna powinna twardo trzymać się kalendarza juliańskiego.

Wprowadzenie przez papieża Grzegorza XIII kalendarza, który otrzymał jego imię, początkowo spowodowało w Europie wielki szok. Komuś może się to wydać dziwne lecz na początku nie tylko prawosławie ale i protestantyzm wystąpił przeciw kalendarzowi gregoriańskiemu uważając go papieski wymysł, potrzebną do rozpowszechnienia papizmu w całej Europie i na całym świecie. 
Następnie stopniowo w okresie XVII – XVIII wieków, Europa przeszła na ten kalendarz z racji jego pozornej astronomicznej wygody. Nie trzeba dodawać, że papież Grzegorz nikogo się nie radził, decyzję podjął sam, autorytarnie. Nie tylko bez żadnych konsultacji z ludźmi prawosławnymi, których w tym czasie uważano za schizmatyków ale i także bez opinii Soboru. Ściśle mówiąc, wprowadzenie nowego kalendarza było charakterystyczne dla ducha Kontrreformacji Trydenckiej, dla agresywnego triumfalizmu kościoła rzymsko-katolickiego. (Zauważmy, że to ten sam papież Grzegorz XIII, który ustanowił medale w cześć Nocy św Bartłomieja. )
Cerkiew Prawosławna nie przyjęła tego kalendarza nie z powodu wojowniczego antyłacinizmu ale dlatego, że nie odpowiada on jego celom, w części dla świętowania Paschy. Dla kalendarza narusza się wiele wymogów, w tym także ten, według którego data prawosławnego święta Paschy nie może wypadać razem z Paschą żydowską jak również nie może być przed nią. Na pierwszym Soborze Powszechnym wyraźnie zakazano świętowania Paschy razem z żydami, jak i przed żydowską paschą. Ustanowiono świętowanie Paschy na pierwszą pełnię księżyca po równonocy wiosennej. I chociaż kalendarz juliański może być niedoskonały dla spraw cywilnych, to dla spraw cerkiewnych pasuje idealnie. 
Nie należy podchodzić do cerkwi z kryteriami podchodzącymi do centrum biznesowego, tak jak na dzwonnicę wiedzie drabina a nie schody ruchome. Dziwnie wyglądają te zachodnie świątynie, gdzie Carskie Wrota otwierają się i zamykają automatycznie. To samo tyczy się także kalendarza juliańskiego. On zachowuje dla nas ten święty wymiar czasu, który znali i którym żyli Święci Ojcowie zaczynając od epoki Pierwszego Soboru Powszechnego. Ten kalendarz, w skrajnej mierze, w jego paschalnej części, łączy cały prawosławny świat. A pełnym wyglądzie- Rosyjski, Serbski, Gruziński i Jerozolimski Patriarchat. 
Wprowadzenie nowego stylu w swoim czasie było związane z bardzo ciemnymi i wątpliwymi osobistościami takimi jak Patriarchy Konstantynopolitańskiego Meletija (Metaksakisa) którego nie bezpodstawnie podejrzewano o kontakty z masonerią w latach dwudziestych XX wieku. Ono łączyło się z poważną przemocą nad grupą wiernych tak jak to się stało z monahami Vałaamskogo Monastyra w 20-е lata ХХ wieku. Zostało powiedziane: ,,Po owocach poznacie ich” (Ew. Św.Mateusza) Dlatego mamy nadzieję że nasza Cerkiew nigdy nie zmieni korzystnego,ustanowionego świętymi Ojcami Juliańskiego Kalendarza.

cyt za: 
cerkiewnykalendarz.blogspot.com
Categories: ETYKA CERKIEWNA, PRAWOSŁAWIE, STARY STYL KALENDARZOWY, STRONA GŁÓWNA | Dodaj komentarz

ŚW. APOSTOŁ PIOTR

Apostoł Piotr był synem Jonasza, rybaka z Betsaidy, bratem Apostoła Andrzeja.  W młodości wraz z rodzicami przeniósł się do Kafarnaum.  Tam podczas cudownego połowu ryb spotkał Zbawiciela. Jeszcze jako Szymon został wezwany przez Chrystusa. Poszedł za  Nim i dalsze jego życie przeplatały cuda Chrystusa, których był świadkiem i uczestnikiem.  Wzbudziło to w nim wielką wiarę i zapał, dzięki temu został jednym z najbliższych uczni Chrystusa. Był świadkiem takich zdarzeń jak: Przemienienie Pańskie, wskrzeszenie córki naczelnika synagogi, modlitwy w  ogrodzie Getsemani. Jako jedyny z apostołów chodził po wodzie i jako pierwszy wyznawał  Chrystusa Synem Bożym. Jednocześnie jednak był  skarcony przez Jezusa (Mt.16.22-23) gdy próbował sprzeciwić się czekającej Jego Golgoty.   Wyrzeczenie się Zbawiciela – trzykrotne zaparcie, było dla Apostoła osobistą tragedią. Jak mówi Pismo Święte, Piotr gorzko zapłakał.  Święta Tradycja dodaje, że już zawsze tak czynił gdy usłyszał głos koguta.  Ten żal spowodował,  że Chrystus wybaczył mu.  Już przy pierwszym objawieniu po swym Zmartwychwstaniu nakazuje św. Marii Magdalenie aby: „poszła i powiedziała uczniom i Piotrowi” (Mk.16.7). Mimo, że na drugim miejscu,  ale Zbawiciel nie zapomina o  Piotrze.  Potem po trzykrotnym pytaniu Chrystusa: „Czy kochasz Mnie”?  Apostoł został przywrócony do  grona uczniów.  Po zejściu Ducha Świętego w Dniu Pięćdziesiątnicy rozpoczął aktywną działalność. Apostoł Piotr wygłosił płomienne kazanie, po którym nawróciło się  trzy tysiące osób, a po drugim – pięć tysięcy. Uzdrowił kalekę przy drzwiach świątyni. Nauczał w Samarii. W Joppie wskrzesił z martwych Tabitę. Został uwięziony i skazany na śmieć przez Heroda i w cudowny sposób uwolniony przez Anioła. Opuścił Jerozolimę  i udał się do Antiochii Syryjskiej. Nauczał w Azji Mniejszej i Egipcie, gdzie według Tradycji, swego ucznia i Ewangelistę  Marka, uczynił biskupem Aleksandrii. Ostatecznie z rozkazu cesarza Nerona został aresztowany i skazany na ukrzyżowanie. Jak podaje Tradycja  nie czując się godnym umierać jak Chrystus poprosił aby ukrzyżowano go głową w dół. Relikwie Apostoła Piotra znajdują się w Bazylice św. Piotra w Watykanie.  Apostoł   pozostawił dwa listy soborowe do Żydów w diasporze.

Godną uwagi jest kwestia pobytu Apostoła Piotra w Rzymie. Czy był tam  w ogóle?  Jeśli był to jak długo? Tradycja rzymsko-katolicka uważa,  iż Apostoł przyniósł  wiarę do Stolicy Imperium. Był pierwszym biskupem i ok. 25 lat przebywał w  Rzymie.

Co do pojawienia się chrześcijaństwa w Rzymie,  najprawdopodobniej nastąpiło  to wraz z powracającymi z Jerozolimy  Żydami, którzy w 33 roku byli świadkami Zstąpienia Świętego Ducha na Apostołów.  Przyjęcie lat trzydziestych  I wieku jako daty początku chrystianizacji Rzymu  zdaje się podkreślać  11 werset 13 rozdziału Listu Apostoła Pawła do Rzymian, gdzie czas chrztu Apostoła   postawiono w parze z nawróceniem Rzymian: „albowiem teraz bliższe jest nasze zbawienie kiedy uwierzyliśmy”.

Jeśli chodzi o pobyt Apostoła Piotra w  Rzymie, to nie mógł on  nastąpić przed połową  lat 60-tych.  O św. Piotrze wiemy, iż w latach 34 – 35 pomagał nawracać Samarytan. W 37 – 38 spotkał się z  Apostołem Pawłem w Jerozolimie. W 44 r. został uwięziony przez Agrypę. W 51 r. uczestniczył w Soborze Apostolskim. W 52 – 53 spotkał się z  Pawłem w Antiochii. Potem zaś podróżował na wschodzie. Jak widzimy więc nie miał możliwości dłuższego przebywania w Rzymie. Czy jednak był tam w ogóle? W 59 r. Apostoł Paweł napisał List do Rzymian. Nie pozdrowił w nim Piotra (a więc nie było go w tym czasie w mieście). Zaznaczył jednocześnie  w 15 wersecie w rozdziale 20 Listu do Rzymian, że nigdy nie budował  na cudzych fundamentach: „a przy tym chlubą moją  było głosić ewangelię nie tam, gdzie Imię Chrystusa było znane  aby nie budować na cudzym fundamencie”. Świadczy to iż do 59 roku św. Piotr nie miał  nic wspólnego z Rzymem. Nie było go w mieście i w latach 62 – 63, przebywający tu w areszcie Paweł nie wspominał o nim. Zaś z relacji spotkania Pawła z miejscowymi Żydami możemy wnioskować, iż do niego nie było tu Apostołów: „A oni rzekli do niego: nie otrzymaliśmy z Judei żadnych listów  w twojej sprawie ani też nikt z braci nie przybył, któryby o tobie coś  złego doniósł  lub powiedział. Ale pragniemy usłyszeć od ciebie, co myślisz , gdyż wiadomo nam o tej sekcie, że wszędzie jej się przeciwstawiają”. (Dz.28,21-22).  Będąc w Rzymie Apostoł Paweł  wysłał listy do Efezjan, Kolosjan i Filemona. W żadnym z nich nie wymienił imienia Apostoła Piotra. Najprawdopodobniej mógł więc on pojawić się w  Rzymie dopiero po wyjeździe Pawła, a więc nie wcześniej  niż w 64 r.  Nie mógł też być pierwszym biskupem miasta. Apostołowie bowiem nigdy tak nie czynili. Służbę swoją  rozumieli jako posługę całemu Kościołowi, a nie konkretnej społeczności. W praktyce mieli pozostawianie biskupów  w kościołach, które założyli. Tak np. czynił Apostoł Jan w Azji Mniejszej pod koniec I wieku. W najstarszych spisach biskupów Rzymu na czołowych miejscach figurują:  Lin,  Anaklet i Klemens. Tam również nie ma imienia Apostoła Piotra.

Dr A.M.

Z powyższego wynika, jak kruche są katolickie dowody założenia Kościoła w Rzymie przez Apostoła Piotra, a tym bardziej,  że przez 25 lat był w nim pierwszym biskupem. Watykanowi bardzo zależało aby „udowodnić” z jednej strony, że papieże są kontynuatorami misji  św. Piotra i zasiadają na jego apostolskiej stolicy, a z drugiej że oddziedziczyli od Apostoła klucze do Królestwa Niebieskiego.

Jak się przyjrzeć osobie Apostoła Piotra to widzimy, że w sumie była to postać tragiczna. Na szczęście jego upadek – wyrzeczenie się Chrystusa pod przysięgą, zostało zmyte  łzami pokuty i przez to został przywrócony do grona Apostołów. Nie śmiemy jednak wątpić, że inni Apostołowie, którzy Chrystusa nie wyrzekli się, stoją niżej w ocenie Chrystusa. Niewątpliwie  Apostoł Piotr wyróżniał się  swoją gorliwością, swoja wiarą w Boskość ich Nauczyciela.   Zapytani przez Chrystusa Apostołowie:  za kogo uważają Zbawiciela – w ich imieniu odpowiedział św. Piotr: „Ty jesteś Mesjasz,  Syn Boga Żywego”. Brak podstaw aby twierdzić, że inni Apostołowie myśleli inaczej. Ani u Ewangelistów, ani w Dziejach Apostolskich nie znajdujemy   potwierdzenia kierowniczej roli św. Piotra wobec innych Apostołów. Przeciwnie, nieraz był upominany ze względu na zajmowane stanowisko np. w kwestii obrzezania pogan. Wszyscy Apostołowie otrzymali ten sam dar Łaski Ducha Świętego,  założyli wiele Kościołów i żaden z nich nie „zasiadał” w nich na tronie biskupim. Szczególne miejsce pośród Apostołów zajmuje św. Jan – najbliższy uczeń Chrystusa, który najprawdopodobniej z ciałem został zabrany do nieba. Kościół jednak nie wyróżnia go, jak św. Piotra,  katolicy. Osoba Apostoła Piotra została wykorzystana przez Watykan m.in. ze względów politycznych,  aby umożliwić papieżom sprawowanie rządów nad zachodnią częścią Cesarstwa Rzymskiego. Jako kontynuator misji apostolskiej i głowa Kościoła zachodniego „z nadania Boskiego” papież pozyskał władzę, przed którą panujący wkładali worki pokutne i oczekiwali łaski przebaczenia. Ale tylko do czasu.  Problem rozwiązał Luter wywołując reformację. I zobaczmy, luteranie nie wywyższają św. Piotra lecz Apostoła Pawła. A to za sprawą jego stwierdzenia w  jednym z listów, że zbawienia dostąpimy wyłącznie przez wiarę.  W protestantyzmie   idea ta pozostaje  kluczową w doktrynie o zbawieniu.  Wygląda na to, że na podobnej doktrynie, o apostolskim tronie Watykanu, zasiadają do dziś papieże. Jak się przyjrzeć historii tych następców św. Piotra z  pewnością nie dla wszystkich  z nich  będzie łaskaw Apostoł otworzyć wrota Królestwa Niebieskiego.  Ale nie nam o tym sądzić.

Categories: POUCZENIA ŚWIĘTYCH OJCÓW, PRAWOSŁAWIE, STARY STYL KALENDARZOWY, STRONA GŁÓWNA | Dodaj komentarz

PATRIARCHA JEROZOLIMY IRENEUSZ UWIĘZIONY NA DACHU BAZYLIKI GROBU PAŃSKIEGO

 

Świadectwo mniszki, posługującej u Patriarchy Ireneusza z Jerozolimy

Przepisana treść świadectwa z youtube: 

Свидетельство келейницы Патриарха Иринея Иерусалимского. ВИДЕО.

TŁUMACZENIE FILMIKU:

Moi drodzy, sprawa jest bardzo poważna. Chcę wam przekazać, że teraz będziemy żyć wspólną, braterską rodziną wraz z naszym ukochanym Patriarchą Ireneuszem (ros. – Иринея Иерусалимского – A.L.), męczennikiem naszych ostatnich czasów. Chce on  bardzo przekazać wam swoją prośbę i błogosławieństwo przeze mnie, niegodną grzesznicę, matkę Fotinję (też Fotinę – A.L.). On przekazuje wam swoje błogosławieństwo i modlitwy, i prosi, aby się modlić za niego i abyście pamiętali o tym, że czas jest już ostatni i straszny: Antychryst jest na progu.

O tym, co się dzieje u was, w Rosji, to niewątpliwie jest bardzo ciężkie i, jak tu jeszcze powiedzieć, chodzi o zlikwidowanie wiary prawosławnej.

Kto z nas wytrwa – tego nie wiem, ale tak jak powiedziane jest w Apokalipsie: zaczęło się wszystko od katakumb, i na katakumbach będzie się kończyło.

Przypomnę wam jedną historię waszego Patriarchy, u was, w Rosji. Nie będę się rozwodziła, bo znacie to wszyscy bardzo dobrze. Oto co wydarzyło się wtedy: w 2007 roku, kiedy połączyły się dwie Cerkwie – 17 maja 2007 roku w Moskwie nastąpiło połączenie dwóch Cerkwi: Rosyjskiej Prawosławnej Cerkwi za Granicą i Moskiewskiego Patriarchatu. Cerkwie z radością się połączyły i z entuzjazmem obchodziły ten uroczysty dzień.

C1

Napis na zdjeciu: A POTEM IM TAK POWIEDZCIE: Słowianie byli ludźmi drugiego gatunku

Ale Patriarcha Ireneusz błagał Cerkiew za Granicą , aby się nie łączyć i pocierpieć jeszcze trochę. Mówił on, że poznacie całą prawdę od podszewki, pocierpcie jeszcze troszkę. Ale tu pracowali wrogowie rodzaju ludzkiego, aby jak najszybciej zniszczyć tę Cerkiew. I w tymże 2007 roku, w miesiącu sierpniu, przyjechał tu (do Izraela – dod. A.L.) Cyryl, wtedy był on jeszcze Metropolitą, gdzie uroczyście pod Ścianą Płaczu spotkał swoich drogich, drogocennych braci – chasydów i gdzie głośno, licząc na stacje telewizyjne Izraela, wygłosił takie oto słowa: „Moi drodzy bracia – chasydzi, jestem następnym Patriarchą, zrobię dla was wszystko, aby spełniło się wasze marzenie”.  Słowa te on teraz w dalszym ciągu wypełnia, jak widzimy. Czytaj dalej

Categories: APOSTAZJA I POGAŃSTWO, ETYKA CERKIEWNA, HEREZJE, PRAWOSŁAWIE, SOBÓR w 2016, STARY STYL KALENDARZOWY, STRONA GŁÓWNA | Dodaj komentarz

DZIŚ JEST PÓŹNIEJ NIŻ NAM SIĘ WYDAJE…

O ekumenicznym Pan-soborze.

W Chambésy (Szwajcaria) odbywa się obecnie ostatnie przedsoborowe zebranie lokalnych zwierzchników Cerkwi i ich przedstawicieli. PAKP i jego wiernych reprezentował tylko biskup siemiatycki Jerzy (Pańkowski). Reszta delegacji ze zwierzchnikiem na czele zdziesiątkowała ekumeniczna grypa, dlatego nie przybył ani metr. Sawa (Hrycuniak, TW „Jurek”) jak również odpowiedzialny za reprezentowanie Polski na soborze supraski biskup Grzegorz (Charkiewicz). Dla porównania mniejszą od polskiej jurysdykcji, czechosłowacką Cerkiew reprezentowały aż 4 osoby. Najwyraźniej polska reprezentacja nie idzie na ilość ale na jakość – dyktatorską jakość.

Patriarcha łubiański Cyryl (Gundiajew, Agent KGB „Michajłow”) w swym słowie wypowiedzianym 22 stycznia podczas zebrania, wyraził zażenowanie z powodu utajniania już przyjętych (!) dokumentów które mają być podpisane na czerwcowym soborze. Jeden z takich dokumentów dotyczy reformy kalendarza. Tak reformy i to nie byle jakiej! Okazuje się, że „centralną dla dokumentu kwestią, jest przejście na nową paschalię, czy też jak powiedziano w nim, bardziej dokładne określeniem daty paschalii” – powiedział Cyryl.

W ubiegłym roku, biskup Jerzy podczas spotkania ze studentami niejednokrotnie podkreślił, że na pan-soborze nie będzie podejmowana kwestia zmiany kalendarza a tym bardziej aleksandryjskiej paschalii. Przy czym dodał, że jest to wymysł „schizmatyków”. I oto, władyka Jerzy będąc na przedsoborowym zebraniu musiał być wielce zdziwiony, że są jakieś dokumenty dotyczące zmiany kalendarza, ba! nawet paschalii. Niedouczenie albo naruszenie 9 przekazania Bożego.

Nowa paschalia – co ona oznaczała dla wiernych w XX wieku? W ramach decyzji panprawosławnego soboru albo jak go potem nazwano panprawosławnego kongresu z 1923 roku, kalendarzową i paschalną reformę próbowano wprowadzić już na początku XX wieku. Wiele Cerkwi Lokalnych przyjęło reformę nie od razu. Część wiernych nie chcąc być razem z nowokalendarzowymi schizmatykami i neopaschalnymi heretykami pozostała w Cerkwi oddzielając się od herezjarchów. Na jednym terytorium powstały Cerkwie nowostylne i prawdziwie prawosławne. Tam gdzie okazał się silny sprzeciw wiernych, przywrócono paschalię a niekiedy i stary kalendarz do czasu, aż potomkom tych wiernych będzie wszystko jedno jakim kalendarzem czy paschalią będą się posługiwać i wtedy powróci się do kwestii kalendarza, a dalej jedności z papieżem.

image027

Co niesie za sobą nowa paschalia? Paschalia jest dogmatem Cerkwi. Ci, którzy świętują według nowej paschalii nie mają już Łaski Ducha Świętego. Tak przyjęła Cerkiew Prawosławna podczas Pierwszego Soboru Powszechnego, wraz ze świętymi takimi jak św. Spirydon św. Atanazy Wielki czy Mikołaj Cudotwórca.

i-7794Takie neopaschalne cerkwie już są, to fińska i czechosłowacka Cerkiew. Przypomnijmy sobie jak przyjeżdżali do Polski zwierzchnicy i przedstawiciele tych Cerkwi Lokalnych, jak służyli na Podlasiu przy jednym ołtarzu. Powstaje pytanie. Czy była Łaska Ducha Świętego podczas sprawowanych misteriów wraz z naruszycielami dogmatów? Czy kanoniczna i eucharystyczna łączność PAKP-u z fińskimi i czechosłowackimi neopaschalistami nie pozbawiła więzi z Duchem Świętym? Czytaj dalej

Categories: APOSTAZJA I POGAŃSTWO, HEREZJE, PRAWOSŁAWIE, SOBÓR w 2016, STARY STYL KALENDARZOWY, STRONA GŁÓWNA | 8 Komentarzy

BOGURODZICA NIE KORZYSTA Z NOWEGO KALENDARZA.

 

 

Archimandryta Amwrosij (pol. Ambroży) urodził się w 1939 roku we wiosce Nowakowo powiatu Asenowgradskiego (Asenowgrad – miasto w południowej Bułgarii, 19 km od Płowdiw. – Tu i dalej uwagi tłum.). Seminarium duchowne ukończył w Czerepiszu. W 1973 roku został posłusznikiem w Baczkowo, gdzie po czterech latach został mnichem. W 1981 roku przeniósł się do klasztoru Zografskiego na Górze Athos. 6 maja 1997 roku sobór klasztorny wybrał go na ihumena, a w 2007 roku ojciec Amwrosij przyjął habit wielkiej schimy – najsurowszych reguł mniszych.

– Wasze Wysokoprepodobije, „Wielka Bogurodzica” (Święto Zaśnięcia Matki Bożej; pol. – Wniebowzięcia NMP – od A.L.; Bułgarzy nazywają „Wielką Bogurodzicą”, a dzień Jej Narodzenia – „Małą”) obchodzona jest w Bułgarii w dniu 15 sierpnia (według kalendarza gregoriańskiego), a w bułgarskim klasztorze Zograf i na całej Świętej Górze – 28 sierpnia (15 sierpnia według kalendarza juliańskiego). Jak długo daty świąt cerkiewnych będą nas dzielić?

To zależy od ludu, on powinien bardziej gorliwie dążyć do powrotu na stary kalendarz. Ale ludziom, niestety, jest to obojętne. Na cerkiewno – ludowym soborze w Rylskim klasztorze niektórzy z uczestników starali się włączyć kwestię kalendarza do porządku dziennego, ale większość zagłosowała przeciwko. A przecież nowy styl dzisiaj przestrzega mniej niż 10% wszystkich prawosławnych Chrześcijan – Grecja, Bułgaria, Rumunia …, podczas gdy według starego stylu obchodzi się święta w Rosji, na Ukrainie, w Gruzji, Serbii, Macedonii, Jerozolimie i na Świętej Górze(no i w Polsce). Mnóstwo cudów wyraźnie wskazuje, jaki kalendarz jest prawdziwy.
Na przykład, ojciec Krasimir (Kapitanow) z Szumena (miasto w północno-wschodniej Bułgarii) opowiadał mi, że pewna kobieta ponad rok temu ciężko chorowała i lekarze nie zostawili jej szans na uzdrowienie. Ale we śnie objawiła się jej Najświętsza Bogurodzica i powiedziała, że dokładnie po trzech dniach, w święto św. Jana Rylskiego, zostanie uzdrowiona. Tak też się stało, ku zaskoczeniu lekarzy. I rzeczywiście, ten dzień był świętem św. Jana Rylskiego, ale tylko według starego stylu. Czyli Najświętsza Bogurodzica nie korzysta z nowego kalendarza!
Rumuński archimandryta Justyn z klasztoru Petru Vode wspominał o podobnym cudzie, który się wydarzył wkrótce po wprowadzeniu nowego kalendarza w Cerkwi Rumunii w latach 30-tych XX wieku. Wtedy jeden rumuński ascetyczny mnich podjął wyjątkowy duchowy wyczyn – zamknął się w swojej celi na 40 dni, podczas których nic nie jadł, a nawet nie pił wody. Przez cały ten czas modlił się żarliwie, aby Bóg objawił mu, który kalendarz jest prawdziwy. Objawili mu się trzej Święci – Bazyli Wielki, Jan Chryzostom (Złotousty) i Grzegorz Teolog, którzy powiedzieli mu: „Stary kalendarz jest prawdziwy. A ci, którzy wprowadzili nowy, będą cierpieć i zostaną ukarani przez Boga.”
– Ojcze Amwrosiju, czy nie sądzi Ojciec, że to wielkie święto – „Wielka Bogurodzica” – powinno być dniem wolnym od pracy w Bułgarii, tak jak Wielkanoc?

– Najświętsza Bogurodzica jest honorowana wiele razy w roku – w Święta Jej Narodzenia, Zwiastowania, Wprowadzenia do Świątyni, Święto Pokrowu (Opieki Matki Bożej) i in., ale największym Świętem jest Święto Zaśnięcia (Uspienije). I powinno być one państwowe, jak na przykład w Grecji. Ale u nas ludzie pod względem duchowym śpią. Władze mogłyby pozytywnie rozwiązać ten problem, gdyby naród wykazał aktywność. Wtedy władze miałyby motywację, ponieważ potrzebują ludzkiego poparcia. Nie trzeba zapominać, że Najświętsza Bogurodzica jest wyższa od wszystkich Świętych, Aniołów i Ąrchaniołów i Jej modlitwy są silniejsze niż wszystkie inne, razem wzięte. Jeśli Ona poprosi o coś przed Bogiem, to zawsze to się spełni. Czytaj dalej

Categories: APOSTAZJA I POGAŃSTWO, HEREZJE, PRAWOSŁAWIE, STARY STYL KALENDARZOWY, STRONA GŁÓWNA | Dodaj komentarz

Kilka myśli o proporcjach

 

Z okazji Świąt Bożego Narodzenia 2015, Nowego Roku 2016 życzymy Wam radosnych błogosławionych Świąt,  duchowego rozeznania i zdrowia, mocnego stania w Świętej Wierze Prawosławnej i nie poddaniu się ułudzie i pokusom świata tego. Niech Nowonarodzony Jezus Chrystus błogosławi Was i wysłuchuje Waszych modlitw, aby świat mógł trwać jeszcze dalej i żeby zdążył się pokajać przed drugim przyjściem Chrystusa.

Prawosławne-Monarchistyczne Bractwo Ikony Miłościwego Chrystusa Zbawcy

 

 

 

 

+++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++

 

Poniższe zdjęcie zostało zrobione  24 czerwca 1999 roku przez zajmującego się ciągłym monitoringiem słońca, międzynarodową sondę kosmiczną SOHO. Na przedstawionej fotografii widać niesamowicie  ogromny wybuch materii słonecznej.

Widoczna nieco powyżej powierzchni słońca niebieska kuleczka, to domalowana przez naukowców ziemia w jej naturalnej proporcji wobec rozmiarów ogrzewającej nas, naszej najbliższej nam gwiazdy – słońca.

proporcje

Patrząc na to zdjęcie, niemal automatycznie nasuwa się następująca myśl. Otóż Na powierzchni tego malutkiego niebieskiego groszka mieszkają takie małe, w porównaniu do rozmiarów kosmosu, mniej niż mikroskopijne stworzenia zwane ludźmi. I do tych oto stworzeń, 2000 lat temu zszedł sam niezmierzony i nieograniczony niczym Bóg – Twórca całego kosmosu, wszystkich gwiazd, galaktyk i w końcu tego naszego niebieskiego groszka oraz jego mikroskopijnych mieszkańców.

Co więcej, Bóg – Druga Osoba Trójcy Świętej, nie tylko zszedł, ale przyjął ludzkie ciało, upodobnił się do ludzi we wszystkim oprócz ludzkich grzechów i nieustających podłości, nauczył ludzi jak wyzwolić się ze swej szpetnej małości, jak stać się nie tylko marnym, grzesznym i małym stworzeniem, ale uczniem, dzieckiem i przyjacielem samego Boga. A te oto stworzenia, cóż one zrobiły? Zbuntowały się, odrzuciły Go, co więcej zabiły … swego dobrowolnego Dobroczyńcę, Stworzyciela i Władcę.

A dziś, kiedy ludzkość ma wiele nieznanych nigdy dotąd możliwości, kiedy może np. zrobić takie niesamowite zdjęcie, wielu mieszkańców tego kosmicznego groszka twierdzi bezczelnie że … Boga nie ma, że nie ma Stwórcy tego kosmicznego ogromu i jego wspaniałości. Twierdzi, że Bogu można się sprzeciwiać i Jemu dyktować warunki.

Biada tym buntownikom, kiedy przyjdzie ich Stwórca sądzić żywych i umarłych. Jednym tchnieniem ust Bożych zostaną zgładzeni.

————————————————————————————-

Inny cud Boży; galaktyka “Sombrero” (Kliknij na zdjęcie, aby go powiększyć)

sombrero

Categories: PRAWOSŁAWIE, STARY STYL KALENDARZOWY, STRONA GŁÓWNA | Dodaj komentarz

ANTYCHRZEŚCIJAŃSKI CHARAKTER NOWEGO ROKU

Źródło:
Portal „Moskwa – Trzeci Rzym”:
Антихристианский характер Нового Года
http://3rm.info/publications/31702-antihristianskiy-harakter-novogo-goda.html

PRZYCZYNA 1: NIECERKIEWNY, NIEPRAWOSŁAWNY CHARAKTER SAMEJ DATY

W Świętej Cerkwi jest określona data Nowego Roku (początek indyktu) – 1 września (14 września według nowego stylu). Właśnie do tej daty dopasowano odpowiednią kolejność liturgiczną. Natomiast cywilny Nowy Rok, obchodzony w zimie, nie ma nic wspólnego z kalendarzem kościelnym, ale został wprowadzony w Rosji przez Piotra I od 1700 toku na wzór Europy (chociaż obchodzony był on według kalendarza juliańskiego, a nie katolickiego gregoriańskiego tzn. według nowego stylu, tak jak w Europie).

Ale Nowy Rok, obchodzony w dniu 1 stycznia, został wycofany z kręgu liturgicznego i przybrał charakter święta niechrześcijańskiego, o czym świadczyli liczni rosyjscy święci, na przykład św. arcypasterz Teofan Pustelnik i św. Jan z Kronsztadu. Potępiali oni naród rosyjski za to, że naśladując bezbożny Zachód, zaczął on na wzór pogański spotykać Nowy Rok: „Kręcić się z kielichami – jaki jest w tym sens? <…> Powiecie: zwyczaj nastał. – I ja potwierdzę: zwyczaj nastał, – i dodam: zwyczaj, wcale nie chrześcijański, lecz pogański, niegodny, bezbożny” (Św. Teofan Pustelnik. Słowo na Objawienie Pańskie – 6 stycznia 1865 r.).

Wraz z wprowadzeniem przez bolszewików po rewolucji nowego stylu, obecnego kalendarza cywilnego, obchody Nowego Roku w dniu 1 stycznia według niego przypadały na ostatnie dni Adwentu (Postu Bożonarodzeniowego) – dni, w których Typicon nakazuje Prawosławnym Chrześcijanom ścisłą abstynencję.

PRZYCZYNA 2: ANTYCHRZEŚCIJAŃSKI CHARAKTER NOWEGO ROKU

Współczesny, zachowany z czasów sowieckich Nowy Rok i uroczystości z nim związane, początkowo wprowadzane były jako przeciwwaga, zamiast Święta Narodzenia Chrystusa i bolszewicy uważali przyjęcie przez Prawosławnych ich Nowego Roku za sukces propagandy antyreligijnej.

Okazuje się, że Prawosławni świętujący ten dzień, stają się przyjaciółmi bezbożnego świata w jego służeniu bożkom. I używanie słów „z miłości bliźniego” skromnych w kręgu ludzi spoza Cerkwi i urządzenie „postnego stołu” (próba formalnego przestrzegania postanowień Ustawy – Typikonu Cerkwi) – wszystkie te różne przejawy przyjaźni ze światem, która zgodnie ze słowami Pisma Świętego, jest wrogością wobec Boga (Jak 4, 4).

Kościół Chrystusa – nie jest z tego świata. Pierwsi chrześcijanie nie bali się wpisywać (wchodzić) do współczesnego im społeczeństwa, a wręcz przeciwnie, nawet mu się przeciwstawiali, odważnie idąc na męczarnie, przyciągając swoim czystym życiem i ascetycznymi czynami nowych Chrześcijan do cerkiewnej zagrody. Natomiast teraz nie Cerkiew chrystianizuje (soli) świat, lecz świat stara się aktywnie „rozcerkiewnić” Chrześcijaństwo. I takie zbliżenie ze światem czyni wierzącego „solą, która straciła swój smak” (patrz: Mt 5, 13).

Obchody cywilnego Nowego Roku w dniu 1 stycznia według nowego stylu powinny być nie do przyjęcia dla Prawosławnych. W tym dniu, gdy bezbożny i ateistyczny świat świętuje swój Nowy Rok, Prawosławna Cerkiew upamiętnia świętego męczennika Bonifacego, który jest dla każdego letniego Chrześcijanina przykładem doskonałego wyznania wiary i porzucenia pożądliwości.

Według materiałów http://pkrest.ru
31.12.2015 r.
Tłumaczył Andrzej Leszczyński
1.1.2016 r,

Categories: APOSTAZJA I POGAŃSTWO, HEREZJE, PRZECIW EKUMENIZMOWI, STARY STYL KALENDARZOWY, STRONA GŁÓWNA | Dodaj komentarz

JAK MY, CHRZEŚCIJANIE, POWINNIŚMY SPOTYKAĆ NOWY ROK?

Źródło:
Na portalu „Prawosławnyj woin”:
КАК МЫ, ХРИСТИАНЕ, ДОЛЖНЫ ВСТРЕЧАТЬ НОВЫЙ ГОД? Архиепископ Аверкий (Таушев)
JAK MY, CHRZEŚCIJANIE, POWINNIŚMY SPOTYKAĆ NOWY ROK? Arcybiskup Awierkij (Tauszew)
http://pravoslav-voin.info/azi/1331-kak-my-xristiane-dolzhny-vstrechat-novyj-god.html
29.12.2014 r.

 

„Oto przyjdę wkrótce, a zapłata moja jest ze mną, by oddać każdemu według uczynków jego” (Ap. 22, 12).
Oto jeszcze kolejny rok naszego życia pogrążył się w zapomnieniu. Dobroć Boga obdarzyła nas nowym rokiem. Czy doceniamy tę Łaskę Boga dla nas, czy dziękujemy Bogu za to?

Niestety! Jak niewiele pozostało dziś ludzi, którzy witają nowy rok modlitwą. Bodajże zdecydowana większość spotyka go niczym nie uzasadnioną, szaloną, bezmyślną, wyuzdaną zabawą, a nasi „prawosławni” Rosjanie robią to niejednokrotnie nawet dwa razy – i według nowego i według starego stylu, jakby chcąc wykorzystać dodatkowy powód do zabawy. Chociaż powodu tutaj, ściśle mówiąc, żadnego nie ma.

O czym przypomina nam nadejście nowego roku, jak nie o tym przede wszystkim, że jeszcze o jeden rok zostało skrócone nasze ziemskie życie, że jeszcze o kolejny rok znaleźliśmy się bliżej wspólnego dla wszystkich końca – grobu, a dla wielu z nas – że ten nowy rok, być może, będzie ostatnim rokiem ich życia.

Czy jest tu powód dla zabawy?

Jeszcze arcybiskup Teofan Wyszeński i niezapomniany ojciec Jan z Kronsztadu w drugiej połowie ubiegłego wieku gorzko wyrzucali Rosjanom, że naśladując bezbożny Zachód, zaczęli na sposób pogański spotykać nowy rok, „kręcąc się z kielichami w ręku”, ponieważ to tylko ciemni poganie wierzyli, że im weselej spotkają oni nadejście nowego roku, tym bardziej udanym i szczęśliwszym będzie on dla nich. A więc pili i tańczyli do upadłego. A nam, chrześcijanom, to zupełnie nie do twarzy!

Nas, chrześcijan, nadejście nowego roku powinno, odwrotnie, usposabiać do poważnego nastroju i gorącej modlitwy do Boga.

Czytaj dalej

Categories: POUCZENIA ŚWIĘTYCH OJCÓW, PRAWOSŁAWIE, STARY STYL KALENDARZOWY, STRONA GŁÓWNA | 8 Komentarzy

Zdrada Tradycji

 

Zdrada tradycji stała się dominantą również następców Meletiosa.

Oto na przykład, Atenagoras. Przed jego wyborem na Stolicę Konstantynopola, został dostarczony amerykańskim samolotem wojskowym. Przy nim szczególnie aktywnie następowało zbliżenie z rzymskimi Katolikami. W 1964 roku odbyło się spotkanie i wspólne modlitwy Atenagorasa z papieżem Pawłem VI w Jerozolimie. 7 grudnia 1965 roku nastąpiło „zniesienie anatem” jednocześnie przez Atenagorasa w Stambule i papieża Pawła VI w Rzymie. Aktem tym, pomimo naruszenia zasady soborowości (powszechności) w Cerkwi Prawosławnej, została uznana jakby równoznaczność prawdziwych anatem Cerkwi Prawosławnej i „łże-anatem” rzymskich Katolików.

Charakterystyczny był stosunek do tego Paisija ze Świętej Góry Athos. „Na pewien czas Starzec z przeważającą liczbą Ojców Świętogórskich przestał wypominać Ekumenicznemu Patriarsze Atenagorasowi jego niebezpieczne działania w stosunku do rzymskich Katolików, ale Starzec robił to z bólem. „Modlę się – przyznał się pewnej osobie – aby Bóg zabrał dni mego życia i dał je Patriarsze Atenagorasowi, aby zdążył się on nawrócić”.

W skierowanym do Atenagorasa słowie mnichów z Góry Athos zostało powiedziane: „Tradycja Cerkwi i przykład Świętych Ojców uczą nas tego, że z tymi, którzy odpadli od Cerkwi Prawosławnej nie prowadzi się dialogu. Do nich zawsze skierowany jest raczej monolog cerkiewnego kazania, w którym Cerkiew wzywa ich do powrotu na jej łono poprzez odrzucenie wszelkich nauk, niezgodnych z Nią. Prawdziwy dialog polega na wymianie poglądów, dopuszczających możliwość przekonania jego uczestników w celu osiągnięcia porozumienia. Jak widać z encykliki „Ecclesia suam”, Paweł VI rozumie dialog jako plan naszego przyłączenia się do Rzymu lub przywrócenia relacji z nim za pomocą jakiejś formuły, z pozostawieniem jednak bez żadnej zmiany jego nauczanie wiary i, w szczególności, jego dogmatyczne nauczanie o pozycji papieża w Kościele. Ale każde porozumienie z zawartymi błędami jest obce całej historii Cerkwi Prawosławnej i Jej istocie. Mogłoby ono doprowadzić nie do jednomyślnego wyznania prawdy, a do mglistego zewnętrznego zjednoczenia, podobnego do porozumień różnie myślących wspólnot protestanckich w ruchu ekumenicznym.

Niechaj nie przenika taka zdrada Prawosławia do naszego środowiska”.

A propos, kwestii zdjęcia anatem. Anatema ustaje tylko wtedy, gdy heretycy publicznie wyrzekną się swoich błędów i przyjmą wiarę prawosławną. Nawiasem mówiąc, to właśnie Jerozolimski Patriarcha Damian († 1932), zwracając się do odstępców, pisał: „Jeżeli ktoś z powodu swojego niedoświadczenia odszedł od starożytnej ojcowskiej wiary, zatwierdzonej przez Świętych Apostołów i Powszechne Sobory, to niech nikt i nic nie wątpi, a wróci na prawdziwą drogę zbawienia, a Pan zadziwi Swoim Miłosierdziem nad wszystkimi, uznającymi swoje błędy, ponieważ On przyszedł na ziemię, aby szukać i zbawiać ginących i tych, którzy zboczyli z prawdziwej drogi.”

Następca Atenagorasa, Patriarcha Konstantynopola Dimitrios kontynuował odstępczą tradycję. Publicznie przyznawał on papieską władzę jako zwierzchnik Cerkwi Konstantynopola i innych Cerkwi Wschodu. Jego opinia o tym, że papież rzymski został ustanowiony w swoim pierwszeństwie i jest jednym z pięciu Patriarchów Kościoła powszechnego, jest jasnym odchyleniem od Unii Łacińskiej.
Wprowadzenie nowego kalendarza okazało się etapem na drodze do antychrześcijańskiego zjednoczenia. W tajnych planach masonów, którzy przeniknęli do Prawosławia, mówi się o stopniowym uchylaniu się od prawdy. Na początku chcą oni, aby wszystkie Lokalne Cerkwie przeszły na nowy kalendarz. Przy tym będą one stwarzać wrażenie, że walczą o prawdę i mówić: „Nowa Paschalia – to naruszenie kanoniczne, a kalendarz – nie. Tylko ignoranci w dogmatach mogą potępiać zmieniony kalendarz”. Natomiast kiedy wszystkie Cerkwie Lokalne przejdą na nowy, w rzeczywistości kalendarz gregoriański, wtedy powinien wejść w życie kolejny etap – rzymska Paschalia. I prawosławni masoni będą mówić o konieczności usunięcia niedogodności, związanych z niezgodnością nowego kalendarza i aleksandryjskiej Paschalii. W ten sposób zamierza się przeprowadzić zakwestionowanie postanowień soborowych o Wielkanocy i zastąpić aleksandryjską Paschalię Łacińską. A propos, począwszy od lat 60-tych XX wieku wyznawcy nowego stylu kalendarza wielokrotnie podnosili kwestię potrzeby świętowania Wielkanocy z Katolikami, podobnie jak to robi Cerkiew w Finlandii.

I tu warto przypomnieć 7-mą Zasadę (Kanon) Apostolską: „Jeśli jakiś biskup lub kapłan, lub diakon święty dzień Wielkanocy przed równonocą wiosenną razem z Żydami świętować będzie, niech będzie usunięty ze stanu duchownego”. Dotyczy tego również 1-sza Zasada Soboru w Antiochii. Ona nie tylko zakazuje świętowania Wielkanocy razem z Żydami, ale wskazuje, że zakaz ten został ustalony i wydany przez I Sobór Powszechny. Co prawda, to soborowe postanowienie nie doszło do nas, ale o jego treści mówi się w znanym posłaniu cesarza Konstantyna Wielkiego do wszystkich biskupów, którzy nie byli na I Soborze Powszechnym w Nicei.

Czytaj dalej

Categories: APOSTAZJA I POGAŃSTWO, ETYKA CERKIEWNA, HEREZJE, POUCZENIA ŚWIĘTYCH OJCÓW, PRAWOSŁAWIE, PRZECIW EKUMENIZMOWI, STARY STYL KALENDARZOWY, STRONA GŁÓWNA | Dodaj komentarz

O TYM, JAK NIE ZSZEDŁ ŚWIĘTY OGIEŃ

 

Na portalu „Moskwa – Trzeci Rzym”:
НЕСОШЕСТВИЕ ОГНЯ. Из книги Ю. Воробьевского „Орден Иуды”
NIEZEJŚCIE OGNIA. Z książki J. Worobjewskiego „Order Judasza”
http://3rm.info/publications/56680-nesoshestvie-ognya-iz-knigi-yu-vorobevskogo-orden-iudy.html
30 kwietnia 2015 r.

Autor przedstawia unikalne fakty historyczne na temat nie schodzenia Świętego Ognia rzymskim Katolikom i odnowicielom, a także historyczne świadectwa o tym Największym Cudzie.

Pan Bóg pozwolił mi zobaczyć zejście Świętego Ognia w 2000 roku. Chociaż wydawało się już, że nie uda się… Magiczne słowo „Millennium” było na ustach wszystkich. Jubileuszowa data zebrała w Jerozolimie mnóstwo ludzi, więcej niż kiedykolwiek. Wcześnie rano w Wielką Sobotę już na dalekich podejściach do Bazyliki Grobu Pańskiego kordony policji nie przepuszczały dalej nikogo. Tutaj spotkaliśmy się z naszymi znajomymi pielgrzymami, którzy spędzili noc w Świątyni. Okazało się, że ich, którzy spędzili tak wiele godzin na nogach, złośliwie wypędziła ze Świątyni izraelska policja! Zdaje się, że uwalniano miejsca dla „gości honorowych”. Ogarnął nas smutek i przypomnieliśmy sobie, że św. Serafin z Sarowa w ogóle nie błogosławił swoje dzieci, wyruszajace na pielgrzymki do Jerozolimy – aby nie byli kuszeni tym, co się tutaj dzieje. Zresztą, mieliśmy jeszcze nadzieję. Naszą nadzieją był Aleksander Siemionow, który przez wiele lat usługiwał w greckiej bocznej kaplicy Świątyni. Mnie, małżeństwo Krutowych i Siergieja Matwiejewa z „Русского Вестника” (pol. – „Rosyjskiego Zwiastuna” – od A.L.) on rzeczywiście jakąś wschodnią przebiegłością zaułkami doprowadził nas do budynku, sąsiadującego z Bazyliką. Tutaj, jak się okazało, mieścili się greccy mnisi z Bractwa Świętogrobskiego. Dookoła – nie było nikogo, wszyscy już na pewno byli gdzieś obok Kuwuklii. Wchodzimy na płaski dach. Przed nami – kopuła Bazyliki. Przypomina się ciekawy szczegół: „Z czasów upadku Królestwa Jerozolimskiego nad Grobem Pańskim osiedliła się rodzina Alemidów. Zaczęła mieszkać w pomieszczeniu, w którym mieszkali łacińscy patriarchowie. W pokojach z oknami z widokiem na kopułę Grobu Pańskiego, był harem gospodarza. Celem zamieszkania nad chrześcijańską świątynią z widokiem do jej wnętrza była obserwacja (śledzenie) w celu uniknięcia jakichkolwiek spisków lub zabronionych zebrań. Później ten cel już nie był potrzebny, ale harem tam nadal istniał, a jego mieszkanki niekiedy zakłócali kościelne nabożeństwa, rzucając do wnętrza na modlących się różnego rodzaju nieprzyzwoite przedmioty”.

Na dole, przed wejściem do Bazyliki – tłum, rozcięty pasami ostatnich kordonów. Przejście przez nie – najtrudniejsze zadanie. Pełno policjantów, agentów służb specjalnych … Jako pierwszych Siemionow prowadzi Krutowych – wszystkim nam razem nie uda się przecisnąć. Zostajemy, oczekując powrotu naszego przewodnika. Nad domami wschodzi słońce. Ciepło jego promieni jakby podgrzewało i ożywiało tłum na dole. Zaczynamy się denerwować. Semionowa ciągle nie ma. Prawdopodobnie wrócić po nas już mu się nie uda. Co robić? Czy mamy pozostać tu, kiedy w pięćdziesięciu metrach od nas będzie schodził Ogień z Nieba? Wzrok nasz pada na greckie podriasniki (suknie – tuniki, noszone przez duchownych prawosławnych pod sutanną – od A.L.), wiszące na ścianie. Patrzymy na siebie … Przebacz nam, Panie, ten nasz przebiegły plan. Matwiejew ubiera podriasnik. Patrzę na jego opaloną twarz. Niebieskie oczy, włosy – krótkie, ale w tej chwili staram się przekonać sam siebie, że w tłumie on może w zupełności uchodzić za świętogrobskiego mnicha. W ręku mam kamerę video; decydujemy, że „mnich” będzie mnie prowadził, jako dziennikarza telewizyjnego przez kordon. Serce w piersiach wali, idziemy. Przeciskamy się przez tłum. Siergiej pewnym gestem zaprasza mnie ciągle za sobą. Mijamy jeden kordon jak nóż przez masło. Kątem oka widzę obok niebieskie koszule policjantów. I oto drugi kordon jest za nami. Jesteśmy w Świątyni. Wszystko, przeszliśmy! Wygłupiliśmy znakomite izraelskie służby specjalne!

A dalej było wszystko mniej więcej tak, jak opisuje się to w znakomitych źródłach – od najdawniejszych czasów.

„Nikita Kliryk, który odwiedził Jerozolimę w roku 947, pisze: „Arcybiskup jeszcze nie wyszedł z Grobu, jak już nagle można było zobaczyć całą Świątynię Bożą, wypełnioną realizacji nie rażącym i boskim światłem tak, że pobożny lud przesuwał się to w prawą stronę, to w lewą … Podczas tego nieoczekiwanego zjawiska świetlnego wszyscy przepełnieni byli zdumieniem, a nawet bezbożni Tatarzy byli zdumieni i zawstydzeni … w chwili obecnej Boskie wylanie światła rozprzestrzeniło się w całej Świątyni”.

Pielgrzym Trifon Korobiejnikow, który odwiedził Jerozolimę w 1583 roku, stwierdza, że w świątyni, „ogień chodzi … jak błyskawica z nieba”.

„W sobotę podczas niezliczonych tłumów ludzi oczekuje się zejścia „nura” – (z arab. światła – od. A.L.) „Świętego Ognia, gdy w niekontrolowanym wrzeniu ekstazy religijnej wrzeszczy mnóstwo modlących się z różnych plemion, kiedy gardłowymi głosami, niby gołębimi nie do powtórzenia trelami, w zachwycie zanoszą się Syryjki, z podnieceniem gestykulują śniadzi, oliwkowi Koptowie, rzewnie żegnają się rosyjscy chłopi, myją się niepalącym płomieniem Błogosławionego Ognia i cieszą się, być może, bardziej, niż w samą Noc Paschy”.

Czytaj dalej

Categories: APOSTAZJA I POGAŃSTWO, ETYKA CERKIEWNA, HEREZJE, POUCZENIA ŚWIĘTYCH OJCÓW, PRAWOSŁAWIE, PRZECIW EKUMENIZMOWI, STARY STYL KALENDARZOWY, STRONA GŁÓWNA | Dodaj komentarz