POUCZENIA ŚWIĘTYCH OJCÓW

PRAWIDŁOWY ZNAK KRZYŻA

931248_201305759993541_734418413_n

Dzisiejsi ludzie żegnają się byle jak. Jeden żegna pierś, inny brzuch, a znów inny na ukos z piersi na brzuch, jeden trzema palcami, drugi otwartą dłonią macha, goniąc muchy i wszyscy są przekonani, że robią wszystko prawidłowo. Jednemu z tych machających objawił się diabeł, śmiał się i mówił: „Machaj, machaj, w piekle będziesz nasz” (ros. – машь, машь, в аду будешь наш). Przy ukrzyżowaniu Chrystusa diabeł chciał wywołać w Nim chociaż jedno ludzkie uczucie żalu, złości, nienawiści, gniewu itd., żeby Pan Bóg przeklął ludzi, tak jak przeklęty jest on sam. (Rdz 3:14). Ponieważ ludzie Chrystusa przeklinali, pluli na Niego, ale nie ze swojej woli, lecz z woli diabła, który jako były najwyższy Cherubin był silniejszy od wszystkich ludzi i Adam uległ jego woli i my jesteśmy w tym urodzeni. Z tego powodu, Jezus Chrystus, z Jego miłości do nas grzeszników, modlił się do Swego Ojca: „Ojcze, przebacz im, bo nie wiedzą, co czynią.” (Łk 23,34). Jak na pustyni diabeł przystąpił do Chrystusa i kusił Go, nawet podniósł Go na wysoką górę i pokazywał wszystkie królestwa świata (Łk 4.1-6), tak i podczas ukrzyżowania Chrystusa, będąc duchem złości, niewidoczny stał za Krzyżem i  wymieniał Chrystusowi grzechy każdego człowieka na całym świecie, oczekując od Chrystusa przekleństwa ludzi, ale Pan Bóg, będąc Bogiem miłości (1J 4,8), przebaczył ludziom wszystko do ostatniego grzechu. Na zakończenie powiedział: „Dokonało się!”. (J 19:30). Dokonało się dzieło zbawienia całej ludzkości. I diabeł, zawstydzony Miłością Boga, tchórzliwie uciekał ze swoją złością, bo nie mógł znieść miłości, ona go spalała. Oto w czym jest moc Znaku Krzyża. W Znaku Krzyża powinniśmy myślowo położyć na siebie ukrzyżowanego, cierpiącego, krwawiącego z miłości do nas Chrystusa Boga. Oto czego boi się diabeł i ucieka od Znaku Krzyża, a machaniu rąk tylko się cieszy. To jest najważniejsze, o czym powinniśmy pamiętać podczas Znaku Krzyża, że składając trzy palce na znak wiary w jedność Trójcy Świętej i dwa skrajne palce dociskając do dłoni, wyrażamy swoją wiarę, że Chrystus był na Ziemi jako człowiek i Bóg równocześnie. Następnie, Bóg tak stworzył ludzi, że wszyscy ludzie mają 4 identyczne punkty: głowa, która kieruje całym ciałem jak Bóg Ojciec, na brzuchu pępek naszego grzesznego urodzenia, od którego zbawił nas Chrystus Zbawiciel, a następnie prawe ramię, na którym znajduje się nasz Anioł Stróż i my wierząc w to, dajemy mu prawo do przepędzania demona, siedzącego na lewym ramieniu. Dlatego podczas żegnania się znakiem krzyża, mówimy: W imię Ojca – na głowę, która kieruje nami,  na pępek – mówiąc, i Syna, który nas zbawił, i Ducha Świętego – na prawym ramieniu, a na lewym mówimy tylko Amen, czyli naprawdę wszystko to, co powiedzieliśmy słowami, i tylko po tym możemy  oddać pokłon Bogu za swoje oczyszczenie, a ten, który nie doniesie ręki do lewego ramienia ze słowem Amen, czyli który jeszcze nie przepędził demona i zaczyna się kłaniać, to kłania się on demonowi. Te 4 punkty – to są te 4 gwoździe, wbite w Chrystusa, dlatego żegnać się należy z głęboką czcią, pamiętając o tym, nie spiesząc się, z przerwą w każdym punkcie, pamiętając, że przykładamy na siebie Samego Chrystusa, cierpiącego za nas. Oto czego boi się diabeł, a nie machania rękami. U Boga jest wolność, ale nie wolność swojej woli, która jest od diabła (2Tym 2,26), a wolność wyboru między Bogiem i diabłem, tak jak było z Adamem w Raju. Bóg ostrzegł Adama (Rdz 2:17), ale nie trzymał go, diabeł proponował grzech, ale nie naciskał. (Rdz 3.5-6). Adam sam decydował, sam wyrzekł się Boga i podporządkował się diabłu, dlatego Jezus powiedział: „Jeśli kto chce pójść za Mną, niech się zaprze samego siebie.” (Mt 16,24). Taką wolność wyboru ma każdy i teraz. Na prawym ramieniu Anioł proponuje wszystko, co jest dobre, Boskie, a na lewym ramieniu demon proponuje wszystko, co jest ziemskie, egoistyczne. Głowa jest w środku i człowiek ma swobodę wyboru między nimi, dlatego gdy człowiek obudzi się ze snu i jeszcze leży w łóżku, to Anioł i demon czekają, komu człowiek odda siebie, dlatego dla ratowania duszy należy się przeżegnać, ucałować Krzyż na piersi ze słowami: „Panie Boże! W Twoje ręce powierzam ducha mojego w dniu dzisiejszym”. Wówczas Anioł przepędza diabła i przez cały dzień chroni człowieka, a jeśli człowiek po przebudzeniu zacznie marzyć: „Zaraz dopiję wino, zagryzę kiełbasą i pójdę do ukochanej kobiety i tak dalej, to wówczas demon odpycha Anioła i przez cały dzień popycha człowieka do grzechów. Tak więc, w każdej chwili w ciągu dnia należy dokonywać wyboru między Bogiem a diabłem i modlitwą świadczyć o tym, jak naucza Ewangelia: „A od czasu Jana Chrzciciela aż dotąd królestwo niebieskie doznaje gwałtu i ludzie gwałtowni zdobywają je” (Mt 11, 12). Jest to okrutna i nieprzejednana wewnętrzna walka z ziemskimi pragnieniami własnego ciała, metodą odmawiania ich sobie, odrzucania ich. (Mt 16,24). Innej drogi zbawienia nie ma. Na ziemi prowadzimy odwieczną walkę z samym sobą, pokój nam tylko się śni, ponieważ pokój jest tylko u Boga w Niebie, a na Ziemi i wewnątrz nas działa tylko diabeł w postaci naszej własnej woli. (Łk 4,6; 2Tym 2. 26). Dlatego gdy na Liturgii (Mszy św. – A.L.) diakon wzywa: „Sami siebie i wszyscy nawzajem i całe nasze życie Chrystusowi Bogu oddajemy”. – Mówimy: „Tobie, Panie Boże!”. Tak więc, każde swoje pragnienie i każdą myśl należy odrzucić od siebie (Mt.16,24) i oddać się Bogu, tak jak to czynił Sam Pan Jezus Chrystus: ”Ojcze! […] nie Moja wola, ale Twoja niech się stanie” (Łk 22:42). Lub: „Panie Boże, niech będzie nie tak, jak ja chcę, ale jak Ty, Panie”.

Sługa Boży Borys
+++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++

CIĄG DALSZY O ZNAKU KRZYŻA
Czytaj dalej

Categories: ETYKA CERKIEWNA, POUCZENIA ŚWIĘTYCH OJCÓW, PRAWOSŁAWIE, STRONA GŁÓWNA | Dodaj komentarz

POUCZENIE ŚWIĘTEGO KOSMY ETOLIJSKIEGO O PRAWIDŁOWYM ŻEGNANIU SIĘ KRZYŻEM

kosmas_o_aitolos-2b
Równy Apostołom Święty Cerkwi Konstantynopolitańskiej Kosma Etolijski (kanonizowany w 1961 r.)

Pouczenie Świętego Kosmy Etolijskiego na temat prawidłowego wykonywania Znaku Krzyża: Najłaskawszy Bóg darował nam Święty Krzyż. Możemy nim uświęcać Boskie Tajemnice, możemy nim otwierać bramy Raju, możemy nim przepędzać demony. Ale do tego powinniśmy mieć nieskalane ręce, czyste od grzechu i wtedy, czyniąc znak krzyża, będziemy mogli przypalać i wypędzać diabła. Natomiast jeśli będziemy zabrudzeni grzechami, to wykonanie Znaku Krzyża będzie dla nas daremne. Tak więc, bracia moi, czy jecie, czy pijecie wino lub wodę, spacerujecie lub pracujecie, niechaj zawsze będzie z wami modlitwa i krzyż. Jeśli możecie, to codziennie pomódlcie się pięćdziesiąt, a nawet sto razy na czotkach (różańcu). Jest to sprawa święta i sprawiedliwa. Zawsze módlcie się rano i wieczorem, a zwłaszcza nocą, w czasie ciszy i spokoju.

Posłuchajcie, bracia moi o tym, co oznacza Znak Krzyża i jak należy go wykonywać. W Świętej Ewangelii mówi się, że Aniołowie w Niebie chwalą Boga – Najświętszą Trójcę. A jak my powinniśmy chwalić Boga? Połączcie trzy palce prawej ręki i nie mając możliwości wznieść się do Nieba, aby się pokłonić Bogu, połóżcie je sobie na czoło (ono symbolizuje Niebo) i mówcie: „Jak wy, Aniołowie, wychwalacie Trójcę Świętą w Niebie, tak i ja, niegodny sługa, chwalę i czczę Świętą Trójcę tutaj na ziemi.” Następnie przesuńcie palce z głowy na brzuch i mówcie: „Władco nasz Boże, Ciebie wychwalam i Tobie pokłon oddaję, któryś z powodu naszych grzechów wcieliłeś się w łonie Najświętszej Bogurodzicy”. Połóż następnie złożone palce na swoim prawym ramieniu i powiedz: „Proszę Ciebie,  Boże, ulituj się nade mną i umieść mnie po prawicy Swojej, razem ze sprawiedliwymi”. A potem połóż trzy palce na lewym ramieniu ze słowami: „Błagam cię, Boże, nie umieszczaj mnie po Twojej lewej stronie wraz z grzesznikami”. Potem skłoń się do Ziemi, mówiąc: „Wychwalam Cię, Boże mój, Tobie się kłaniam i Ciebie wychwalam za to, że byłeś umieszczony w grobie, jak i ja będę pogrzebany.” A podnosząc się mów: „Wychwalam Ciebie, Boże mój, Tobie się kłaniam i Ciebie wychwalam, wskrzeszonego z martwych, aby darować nam życie wieczne.” Przez to działanie symbolizujesz Zmartwychwstanie. Oto co znaczy Święty Krzyż, odciśnięty na ciele Chrześcijanina.

I NIE SŁUCHAJCIE BABSKICH PLOTEK. AMEN

Categories: ETYKA CERKIEWNA, POUCZENIA ŚWIĘTYCH OJCÓW, PRAWOSŁAWIE, STRONA GŁÓWNA | Dodaj komentarz

ŚWIĘTY IGNATIJ (IGNACY BRIANCZANINOW) O ŁACIŃSKICH ŚWIĘTYCH I ASCETACH

1

 

„Lepsze są dyskusje o pobożności, aniżeli fałszywa jedność”

(Św. Grigorij Bogosłow (Grzegorz Teolog). Słowo 2, 82)

 

Святой Игнатий Брянчанинов) о латинских подвижниках

Bardzo poważnie odnosił się on do różnic na ścieżce duchowej wschodnich i zachodnich ascetów (wojowników o wiarę; ros. – подвижников) jeden z największych rosyjskich świętych XIX wieku, Święty Ignacy (Brianczaninow) (1807 – 1867).

 

Przyszły Święty nie należał do klasy duchownych. Nie uczył się w szkołach duchownych, ale w swojej miłości do Boga samodzielnie studiował Ewangelię i dziedzictwo patrystyczne Cerkwi Prawosławnej. Będąc członkiem najwyższych kręgów świeckiego społeczeństwa, doskonale znał również praktyki duchowe Zachodu, którymi to społeczeństwo było w tym czasie zainteresowane.

 

Od najmłodszych lat, dążąc do ascetycznego życia, w doświadczeniu przebył drogę, proponowaną przez wschodnich ojców – ascetów. Święty Ignacy doskonale znał ich dzieła i bardzo negatywnie się wyrażał o duchowych czynach zachodnich Świętych, którzy żyli po rozdzieleniu Kościołów. W jednym z jego licznych listów bezpośrednio łączy on odchylenie się katolickich ascetów od jednolitej poprzednio dla całego Kościoła duchowej ścieżki przed odpadnięciem Kościoła Zachodniego od pełni Prawosławia: „Inny kierunek otrzymali asceci (wojownicy o wiarę) Kościoła Zachodniego i jego pisarze o ascezie od czasu rozdzielenia tego Kościoła od Cerkwi Wschodniej i jego odpadnięcia do zgubnej ciemności herezji. Święty Benedykt, Święty Papież Grzegorz I, zwany Wielkim, Dialog lub Dwojesłow jeszcze są zgodni z ascetycznymi nauczycielami Wschodu; ale już Bernard różni się od nich ostrą granicą; późniejsi po nim różnili się jeszcze bardziej. Od tamtego czasu wloką się i ciągną swoich czytelników na wysokości, niedostępne dla nowicjuszy, oddaja się marzeniom, unoszą się dumą. Podekscytowana, często nieprzytomna marzycielskość zastępuje u nich wszystko, co duchowe, o czym nie mają oni żadnego pojęcia. Ta marzycielskość jest przez nich uznawana za łaskę. „Po owocach ich poznacie” – powiedział Zbawiciel. Wiadomo wszystkim, jakimi zbrodniami, jakimi potokami krwi, jakim zachowaniem, zdecydowanie antychrześcijańskim wyrazili zachodni fanatycy swój wypaczony sposób myślenia, swoje wypaczone uczucie serdeczności. – Ojcowie Święci Kościoła Wschodniego prowadzą swoich czytelników nie w objęcia miłości, nie na wysokości wizji – prowadzą ich do rozważania swego grzechu, swego upadku, do spowiedzi Odkupicielowi, do płaczu nad sobą przed Miłosierdziem Stwórcy.” [1]

 

W przeciwieństwie do większości antyłacińskich polemistów tamtych czasów, Święty Ignacy główną broń swojej krytyki kieruje nie przeciwko dogmatycznym czy kanonicznym odstępstwom Kościoła Rzymskiego, a właśnie przeciwko tym duchowym praktykom, które pojawiły się na Zachodzie w drugim tysiącleciu i zostały tam uświecone przez kanonizacje wojowników o wiarę (ascetów), którzy je głosili. Porównując te praktyki z naukami ojców Kościoła niepodzielonego z pierwszego tysiąclecia i z nauczaniem prawosławnych ojców, pokazuje on nie tylko różnicę między nimi, ale także daje prawosławną ocenę tym cechom, które odróżniają wojowników o wiarę (ascetów) Zachodu od prawosławnych świętych.

„Za prawdziwe, za nie zwodnicze, za Boże przyjmuj jedno, całkowicie niematerialne duchowe działanie, które pojawia się w świecie serca, w jego niezwykłej ciszy, w jakiejś chłodnej i równocześnie płomiennej … miłości, obcej podnieceniu i porywom… Ożywić uczucia, krew i wyobraźnię starali się na Zachodzie; szybko to osiągali, szybko doświadczali stanu uroku i szaleństwa, który nazywali świętością. W tym były wszystkie ich wizje. Czytający je niezawodnie zaraża się duchem uroku, staje się niewiernym w stosunku do Świętej Prawdy – Chrystusa, wystawia się na fatalną definicję Pisma Świętego; które mówi: „A ci, którzy się odsunęli od Ciebie, zginą: Ty usuniesz każdego, kto Cię zdradzi” (Psalm 73, 22). Wierzący Wschodu i wszystkie dzieci Cerkwi Powszechnej (Prawosławnej) idą ku świętości i czystości drogą całkowicie inną do podanej wyżej: poprzez umartwianie uczuć, krwi, wyobraźni, a nawet „swoich opinii” [2] .

 

Aktywne wykorzystanie przez zachodnich ascetów swojej wyobraźni, wszelkiego rodzaju praktyk medytacyjnych, Święty Ignacy nazywa przyczyną wpadnięcia ich w zwiedzenie (urok). Święty Ignacy (Brianczaninow) uważa, że źródła licznych wizji i objawień, nawiedzających świętych zachodnich pochodzą nie od Boga, ale z ich własnej wyobraźni. „Wielu ascetów, przyjmując naturalną miłość za Boską, rozpaliło własną krew, rozpaliło również i marzycielskość… Wielu było takich ascetów w Kościele Zachodnim od czasu, gdy popadł on w papizm, w którym bluźnierczo przypisuje się człowiekowi (papieżowi – protojerej D.M.) Boskie cechy … wielu z tych ascetów napisało książki z ich rozgorączkowanego stanu, w którym szalone złudzenie własne wydawało im się Miłością Boską, w którym rozstrojona wyobraźnia malowała dla nich mnóstwo wizji, schlebiających ich miłości własnej i dumie” [3] , – pisze Święty.

 

Opisując poprawny obraz modlitwy, Święty Ignacy (Brianczaninow) stale zwraca uwagę czytelnika na możliwe błędy i pokusy, napotykane na ścieżce duchowego działania.

Podając w charakterze przykładów wypowiedzi Świętych Ojców, Święty szczególnie często ostrzega ascetów przed rozpaleniem krwi i nerwów, które można przyjąć za błogosławione doświadczenie, ale w rzeczywistości jest to droga ku zwiedzeniu (urokowi). Doświadczenie świętych zachodnich w tym przypadku jest wykorzystywane przez Świętego Ignacego jako ilustracja niewłaściwych i szkodliwych działań. Oto kolejny cytat z jego listu:

 

„Krew i nerwy wprawiane są w ruch przez wiele pasji: poprzez gniew, pożądliwość pieniądza, zmysłowość, próżność. Te dwie ostatnie w sposób niezwykły rozpalają krew w ascetach, działających nielegalnie, sprawiają, że stają się oni szalonymi fanatykami.

Próżność przedwcześnie dąży do stanów duchowych, w których człowiek z powodu swojej nieczystości nie jest zdolny jeszcze dotrzeć do prawdy – więc tworzy sobie marzenia. A zmysłowość, przywiązując swoje działanie do działania próżności, wytwarza w sercu zwodzicielskie, fałszywe pociechy, przyjemności i uniesienia. Ten stan jest stanem samo-złudzenia. Wszyscy ci, którzy działają nielegalnie, są w tym stanie. Rozwija się on w nich w mniejszym lub większym stopniu, w zależności od tego, jak bardzo wzmagają oni swoje czyny (wyczyny; ros. – подвиги). Na temat tego stanu, zachodni pisarze napisali wiele książek …

 

U Świętych Ojców Cerkwi Wschodniej nie widać rozgorączkowanego stanu krwi. Nigdy nie wpadają oni w entuzjazm, który, rodząc się z krwi, często na Zachodzie szukał rozlewu krwi. Z ich pism tchnie prawdziwe poświęcenie, samozaparcie, czuć woń Ducha Świętego, uśmierzającą namiętności. Od tej woni uciekają precz synowie tego świata, tak jak osy odlatują od dymiącego kadzidła. „Świat kocha swoje” – powiedział Pan Bóg. Pisma zachodnich pisarzy, którzy pisali je w stanie samo-złudzenia, znajdują wielu czytelników, są tłumaczone niejednokrotnie na język rosyjski, drukuje się głośne pochwały; to, co jest wypełnione śmiertelną trucizną, chwali się i zatwierdza. Dzieła Świętych Ojców są zapomniane! To, że oni od dawien dawna uznawani byli przez Cerkiew Świętą za jedyne prawdziwe kierownictwo w życiu ascetycznym, wcale nie są szanowani. Ich pisma są krytykowane, znajdują w nich niekonsekwencje; sprzeczność z Pismem Świętym.

Powodem tego wszystkiego jest to, że Ojcowie Święci zostali pouczeni przez Ducha Świętego, że odrzucili mądrość świata dla zdobycia mądrości Ducha”. [4]

Czytaj dalej

Categories: HEREZJE, POUCZENIA ŚWIĘTYCH OJCÓW, PRAWOSŁAWIE, STRONA GŁÓWNA | Dodaj komentarz

CHRZEŚCIJAŃSKA DOSKONAŁOŚĆ, W CZYM SIĘ PRZEJAWIA?

35488064_656975911305533_3174459870921359360_n

Najwyższą doskonałość pokazał sam Pan Bóg Jezus Chrystus. Wyraża się ona w tych słowach, które wszyscy ludzie śpiewają na Wielkanoc: „Chrystus powstał z martwych, śmiercią swoją śmierć podeptał i (nam), będącym w grobach, żywot (życie wieczne) darował”. Drugim człowiekiem, który pokazał doskonałość chrześcijańską, był rozsądny rozbójnik, który sam, będąc ukrzyżowanym w ciele, wyznał Chrystusa za Pana Boga i Króla Królestwa Niebieskiego. Samego siebie upokorzył do niegodności tego Królestwa, ale jednocześnie bardzo go pragnął i prosił Chrystusa, aby tylko o nim wspomniał. (Łk 23: 41-43). Za to on pierwszy wszedł do Królestwa Niebieskiego. Jaka wiara, jaka odwaga! Kiedy uczniowie, którzy widzieli wszystkie cuda Chrystusa, ukryli się ze strachu, całe najwyższe kapłaństwo Izraela szydziło z Chrystusa. Cały lud wołał do Piłata: „Ukrzyżuj Go!” (Łk 23, 23). To właśnie w tych dwóch działaniach: śmierci ciała i uznaniu Chrystusa za Pana Boga jest podstawa Prawosławia, wyrażona przez samego Chrystusa przed ukrzyżowaniem: „Ojcze, nadeszła godzina. Otocz swego Syna chwałą, aby Syn Ciebie nią otoczył „(J 17: 1). Tę prawosławną doskonałość chrześcijańską wykazywali wszyscy męczennicy przez 300 lat. Dobrowolnie szli na męki, mówiąc oprawcom: „Jestem Chrześcijaninem!” I nawet oprawcy, widząc cuda męczenników, nazywali siebie: „Jestem także Chrześcijaninem”. Czyli Chrystusowy, jak pierwszy rozsądny rozbójnik, który nie był ochrzczony, nie spowiadał się, nie przystępował do Komunii św., ale został ukrzyżowany ciałem, a Chrystusa wyznał jako Pana Boga i Zbawiciela, tj. wykazał cała chrześcijańską doskonałość, o czym mówi św. Apostoł Paweł: „Dlatego pominąwszy podstawowe nauki o Chrystusie przenieśmy się do tego, co doskonałe, nie zakładając ponownie fundamentu, jaki stanowią: pokuta za uczynki martwe i (wyznanie) wiary w Boga, nauka o chrztach i nakładaniu rąk, o powstaniu z martwych i sądzie wiecznym.  A i to uczynimy, jeśli Bóg pozwoli”. (Hbr 6: 1-3). Chrześcijańska doskonałość została wypełniona przez Samego Pana Boga i wyrażona słowami Jego nauki: „Do każdego więc, który się przyzna do Mnie przed ludźmi, przyznam się i Ja przed Moim Ojcem, który jest w Niebie.” (Mt 10,32). „A ci, którzy należą do Jezusa Chrystusa, ukrzyżowali swoje ciało z namiętnościami i pożądaniami” (Ga 5:24). Tych natychmiast ogarnie Miłość Chrystusowa, (2Kor 5,14-15), której doznawali męczennicy i z powodu tej słodyczy wewnątrz siebie, prosili oprawców: „Wzmocnijcie męki!” Fundamenty chrześcijańskiej doskonałości – śmierć ciała i wyznanie Jezusa Chrystusa jako Pana Boga wyrażone są w Chrzcie każdego człowieka. Właśnie to jest powiedziane w słowach Apostoła Pawła, które są odczytywane przez kapłana nad każdym chrzczonym człowiekiem: „Czyż nie wiecie, że my wszyscy, którzy zostaliście ochrzczeni w Chrystusa Jezusa, zostaliśmy ochrzczeni w Jego śmierć? … ponieważ umarły stał się wolny od grzechu”(Rz 6: 3-7). I takich od razu obejmuje Miłość Chrystusowa. (2 Kor 5,14-15). Dla chrześcijańskiej doskonałości wymagana jest prawdziwa wiara w Chrystusa i pragnienie życia wiecznego w Królestwie Niebieskim, tj. wypełnienia czynem słów Chrystusa: „Szukajcie najpierw Królestwa Bożego i sprawiedliwości Jego, a wszystko inne będzie wam dodane.” (Mt 6,33). Dzisiaj, ku największemu i gorzkiemu żalowi, nie ma żadnej chrześcijańskiej doskonałości w całym chrześcijańskim świecie. Jest tylko formalność i zewnętrzne wypełnianie obrzędów, a celem i sensem życia ludzkiego nie jest zbawienie duszy, przez ukrzyżowanie ciała, ale przeciwnie, triumfuje fałszywe chrześcijaństwo, dla zaspokojenia wymagań ciała, które jest wspierane przez diabła i zbliżającego się Antychrysta, który pojawi się po III Wojnie Światowej, jako pojednawca wszystkich narodów, na podstawie jednej wiary ekumenizmu, który ogłosi „pokój i bezpieczeństwo” na ziemi, otworzy we wszystkich państwach wszystkie zapasy żywności, przygotowane na wypadek wojny i rozpocznie rozdawać za darmo wszystkich tym, którzy przyjmą pieczęć 666, żądając do tego wyrzeczenia się Pana Jezusa Chrystusa i Chrztu i zaspokajając wszystkie wymagania ciała w ziemskim życiu. Przed tym wszystkich nas ostrzega Pismo Święte: „Jeśli tylko w tym życiu w Chrystusie nadzieję pokładamy, jesteśmy najbardziej od wszystkich ludzi godni politowania.” (1Kor 15,19). O czasie objawienia się Antychrysta ostrzega nas Objawienie Jana Teologa: „Przestań się lękać tego, co będziesz cierpiał. Oto diabeł ma niektórych z was wtrącić do więzienia, abyście próbie zostali poddani, a znosić będziecie ucisk przez dziesięć dni. Bądź wierny aż do śmierci, a dam ci wieniec życia”(Obj 2:10). Bez pomocy Bożej nikt się nie zbawi, ponieważ Jezus Chrystus powiedział: „U ludzi to (zbawienie) jest niemożliwe, lecz u Boga wszystko jest możliwe” (Mt 19,26). Wszyscy święci męczennicy znosili wszystkie cierpienia tylko z pomocą Bożą, ale do tego jest potrzebna żywa, prawdziwa wiara w Boga, musimy oddać siebie Jemu, tak jak to się ofiaruje na Liturgii: „Sami siebie i siebie nawzajem i całe nasze życie, Chrystusowi Bogu oddajemy.” – „Tobie, Panie Boże”. Dlatego to wołanie Liturgii powinno być wykonywane w samym siebie, na każde swoje pragnienie, odtrącając (zapierając się) siebie (Mt 16,24) i oddając się Chrystusowi: ”Niech będzie, Panie Boże, nie jak ja chcę, ale Twoja święta Wola”. A więc, każdą swoją myśl, swoje pragnienie, uczucia itp., powinniśmy umartwiać te przejawy ciała – przez odrzucenie ich i pokorę wobec wszystkich wydarzeń, które nas dotyczą,  tak jak pokorny był Chrystus, Jego męczennicy i wszyscy starożytni Chrześcijanie. „Cokolwiek będzie, to będzie, wszystko jest od Boga, albowiem Bóg rządzi światem. Chwała Bogu za wszystko, na wszystko jest Jego święta Wola”. Ta Jego Wola, o którą prosimy w modlitwie „Ojcze nasz” : ”Bądź Wola Twoja (we mnie) na Ziemi, jak (i u Ciebie) w Niebie”(Mt  6.10). Taka nieustanna praca nad sobą – oddaniu się siebie Woli Bożej, łączy człowieka z Bogiem, a On pomoże we wszystkich wydarzeniach i doprowadzi do życia wiecznego. Ponieważ Sam wzywa nas do siebie: „Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię … albowiem jarzmo moje jest słodkie, a moje brzemię lekkie.” (Mt 11,28-30). „Wszystkie wasze troski przerzućcie na Niego, gdyż On troszczy się o was” (1 P 5: 7). Ale na tej drodze będziemy musieli prowadzić brutalną i nie dającą się pogodzić wojnę z naszą własną wolą, która pochodzi od diabła. (2 Tm 2.26). I którego należy nieustannie odrzucać (Mt 16,24) i odmawiać mu posłuszeństwa. (Rz 7:20). Cierpliwością musimy ocalać swoją duszę. (Łk 21:19). Pan Bóg zawsze i we wszystkim będzie Zbawicielem. (Dz 2: 21). Musimy się zdecydować i nie rozpaczać. Łatwym zbawienie nie jest, ale „gra jest warta świeczki”, ponieważ celem jest bezproblemowe, słodkie życie wieczne. „Życie – to jest walka, ale nie walka o życie, ale ze złem w sobie, powodzenia w walce. „Niech błogosławi was wszystkich, Pan Bóg, aby osiągnąć życie wieczne. Amen. Wierzyć Panu Bogu – oznacza powierzyć Mu całe swoje życie. (Mt 22, 37-38). Jemu, a nie sobie, swemu upadłemu umysłowi, tak jak my to czynimy, dlatego i nie ma cudów, jak wcześniej.

Sługa Boży Borys

 

Categories: ETYKA CERKIEWNA, POUCZENIA ŚWIĘTYCH OJCÓW, PRAWOSŁAWIE, STRONA GŁÓWNA | Dodaj komentarz

KTO RZĄDZI ŚWIATEM?

image042

Zwykli ludzie myślą, że państwami rządzą prezydenci i rządy. Ale nikt nie myśli poważnie o tym, kto rządzi zmianami pogody i porami roku, kto tworzy człowieka w łonie matki, kto go wychowuje? Z powodu tej niewiedzy wynikają wszystkie nieszczęścia i błędy ludzi i całej ludzkości. Ten temat jest szczególnie ostry teraz, w przededniu Trzeciej Wojny Światowej. A w Biblii o tym wyraźnie zostało powiedziane 2000 lat temu: „Będziecie słyszeć o wojnach i o pogłoskach wojennych; uważajcie, nie trwóżcie się tym. To musi się stać, ale to jeszcze nie koniec! Powstanie bowiem naród przeciw narodowi i królestwo przeciw królestwu. Będzie głód i zaraza, a miejscami trzęsienia ziemi. Lecz to wszystko jest dopiero początkiem boleści.”(Mt 24: 6-8). „Kiedy bowiem będą mówić: „Pokój i bezpieczeństwo” – tak niespodziewanie przyjdzie na nich zagłada” (1 Tes 5,3). „Jak złodziej w nocy zaś przyjdzie Dzień Pański, w którym Niebo ze świstem przeminie, żywioły w ogniu się rozsypią, a Ziemia i  wszystkie dzieła na niej spłoną” (2 P 3:10). „A ta Ewangelia o królestwie będzie głoszona po całej Ziemi, na świadectwo wszystkim narodom. I wtedy nadejdzie koniec”(Mt 24:14). Biblia podkreśla, że ​​Ewangelia będzie głoszona dla świadectwa, ale nie dla zbawienia. Zbawienie dokonuje się przez zaparcie się własnej woli (Mt 16,22) i przez wiarę w prowadzenie Boże. Na dzień dzisiejszy wiarą nazywana jest wiedza o Bogu, ale wiedza daje tylko dumę i arogancję. „Lecz wiedza wbija w pychę, miłość zaś buduje. Jeżeli ktoś myśli, że cokolwiek wie, to nie wie jeszcze niczego, co powinien wiedzieć. Ale temu, kto miłuje Boga, temu wiedza jest dana od Niego” (1 Kor 8: 1-3). Przyszłość każdego człowieka i całej ludzkości znajduje się w rękach Boga..„Czasami mówię o jakimś narodzie i królestwie, że je wyplenię, obalę i zniszczę. Lecz jeśli ten naród, przeciw któremu to orzekłem, odwróci się od swych złych uczynków, to odłożę na bok zło, które zamierzałem mu zrobić. A czasem powiem o jakimś narodzie i królestwie, że go zbuduję i ustanowię; lecz jeśli jednak będzie on czynił zło przed Moimi oczami i nie będzie słuchał Mego głosu, to odwołam dobro, którym zamierzałem go obdarzyć” (Jr 18: 7-10). Tak mówi o tym Księga Judyty: „A teraz, Władco i Panie, jeśli jest w tym narodzie jakaś wina i jeśli grzeszą przeciw swemu Bogu i zauważymy w nich to potknięcie, wtedy pójdziemy i pokonamy ich. A jeśli nie ma bezprawia w tym narodzie, to niech mój pan odejdzie, aby Pan Bóg ich nie chronił i żeby ich Bóg nie był za nimi, –  a wtedy dla całej ziemi staniemy się przedmiotem zniewagi” (Jdt 5: 20-21). Każdy człowiek i każdy naród jest podobny do drzewa, które żywi się niewidzialnymi korzeniami. I jeśli odciąć korzenie, to drzewo umiera, tak samo i z narodem: żywi się korzeniami swojej minionej historii i naród, który nie ceni swojej przeszłości, zginie. A u Boga i włosy każdego człowieka są policzone. (Mt 10:30). Tylko tyle i jest konieczne: przy każdym własnym pragnieniu i każdej decyzji, należy zrezygnować z nich wewnątrz siebie i oddać się woli Bożej: „Niech to nie będzie, jak ja chcę, ale niech będzie, Panie Boże, Twoja święta Wola.” Tak jak właśnie to mówimy w modlitwie „Ojcze nasz”: „Bądź wola Twoja, jako w Niebie tak i na Ziemi.” Mówiąc mówimy poprawnie, a tworzymy swoją wolę, która pochodzi od diabła. (2Tm.2.26). Oto cały plan zbawienia, wybór należy do każdej osoby. Ale żyć należy nie dla oczywiście tymczasowego życia, ale dla życia wiecznego, które daje Bóg, jeśli dążymy do tego życia, tj. wierzymy Bogu, a nie w Boga. Wybieraj, człowieku, sam.

Sługa Boży Borys

 

 

Tłumaczył Andrzej Leszczyński

22.5.2018 r.

Categories: POUCZENIA ŚWIĘTYCH OJCÓW, PRAWOSŁAWIE, STRONA GŁÓWNA | Dodaj komentarz

KRZYŻ CHRYSTUSOWY – ZWYCIĘSTWO NAD DIABŁEM

1378538_216819941775456_1387107234_n

Krzyż Chrystusowy jest niezwyciężoną bronią przeciwko diabłu. W czym wyraża się istota tego zwycięstwa? Diabeł został przeklęty przez Boga (Rdz 3:14), ale chciał, aby Bóg również przeklął człowieka, oszukanego przez diabła – w osobie Adama. I wszystkie ziemskie uczucia: duma, chciwość, zazdrość itp. wszystkie namiętności człowieka są we władzy diabła nad człowiekiem i kiedy Chrystus przyszedł do ludzi i pokazał Swoją Miłość do wszystkich grzeszników, wtedy diabeł, który miał władzę nad ludzkimi namiętnościami od upadku Adama, zaczął wlewać do uczuć ludzi swoją nadludzką złość i naród, kiedy nawet poganin Piłat ogłosił ludowi: „Ja nie znajduję w Nim winy” w zapamiętaniu umysłu krzyczał: „Ukrzyżuj, ukrzyżuj Go!.. Krew Jego na nas i na dzieci nasze!” (Mt 27,25; Łk 23,20-21)  Żołnierze rozebrali Chrystusa z szat, besztali Go, wyszydzali, bili. (Mt 27: 28-30). Podobnie arcykapłani, uczeni w Piśmie, starsi i faryzeusze szydzili i przeklinali Chrystusa. (Mt 27.3-43). Przekraczając wszelką, nawet zwierzęcą wściekłość, nienaturalną dla człowieka, żydowscy kapłani podburzyli lud do tej wściekłości – aby dręczyć swego Zbawiciela, towarzysząc w Jego mękach jadowitymi żmijowymi kpinami. Diabeł triumfował, był pewien, że cel – przeklęcie ludzi przez Boga jest bliski, że przychodzi granica cierpliwości Cierpiącego Chrystusa, już – już diabeł czeka, aby usłyszeć długo oczekiwane przekleństwo, lecz zamiast tego słyszy Miłość Bożą: „Ojcze! przebacz im, bo nie wiedzą, co czynią „(Łk 23:34). U nieskończonego Boga nie ma granic – ani Jego cierpliwości, ani miłości. Oto czym został pokonany diabeł, oto w czym jest istota zwycięstwa Miłości Boga nad złem diabła, oto dlaczego dla diabła jest straszny Krzyż Chrystusowy i dlatego ucieka przed nim, oto dlaczego Chrześcijanin powinien nosić Krzyż Chrystusowy, ponieważ jest to – nasza broń i jak wojownik na polu bitwy bez broni jest bezsilny, tak samo Chrześcijanin – bez Krzyża. Ale Krzyżowi powinna towarzyszyć Miłość Chrystusowa, tak jak On nam nakazał: „A Ja wam powiadam: Miłujcie waszych nieprzyjaciół, błogosławcie tych, którzy was przeklinają, dobrze czyńcie tym, którzy was nienawidzą i módlcie się za tych, którzy was obrażają i prześladują …” (Mt 5,44-48). W tej naszej miłości do wrogów, jest podstawa Chrześcijaństwa i naszego zbawienia w życiu wiecznym z Chrystusem. W tym celu musimy się zjednoczyć z Chrystusem jeszcze w naszym ziemskim życiu: „Jeśli ktoś nie ma Ducha Chrystusowego, ten do Niego nie należy” (Rz 8: 9). W tej sprawie każdy decyduje sam.  Chrześcijaństwo pochodzi od Chrystusa, a pierwsze, co powiedział Chrystus brzmiało: „Muszę bardzo wiele cierpieć i będę zabity” (Mt 16, 21). Wszyscy pierwsi Chrześcijanie – to męczennicy i pokutnicy, szli tą drogą do Raju i innej drogi nie ma. A nowocześni Chrześcijanie pojmują Chrześcijaństwo jako dodatek do dostatniego życia na Ziemi, zapominając o ostrzeżeniu Pisma Świętego: „A jeśli tylko w tym życiu nadzieję w Chrystusie pokładamy, to jesteśmy najbardziej nieszczęśliwi ze wszystkich ludzi.” (1Kor 15,19). Wszystkie wydarzenia są od Boga i Chrystus powiedział: „I z powodu Mojego Imienia będziecie w nienawiści u wszystkich, ale włos z głowy waszej nie zginie, – przez waszą wytrwałość ocalicie dusze wasze” (Łk 21,17-19). Chwała Bogu za wszystko! Z dwóch nieszczęść wybiera się mniejsze: albo czasowo cierpieć z Chrystusem na Ziemi: „Jeśli tylko z Nim cierpimy, to po to, aby wspólnie mieć udział w Jego Chwale” (Rm 8,17), albo cierpieć wiecznie w piekle bez Chrystusa.

„Panie, Ty jesteś moim Stwórcą, Ty jesteś moim Zbawicielem, Ty jesteś moim Skarbem, Ty jesteś moim odpoczynkiem, oddaję się Twojej świętej woli. Chwała Ojcu i Synowi, i Duchowi Świętemu, teraz i zawsze, i na wieki wieków. Amen. ”

Sługa Boży Borys.

Categories: POUCZENIA ŚWIĘTYCH OJCÓW, PRAWOSŁAWIE, STRONA GŁÓWNA | Dodaj komentarz

TO NIE FANTAZJA I NIE ZWYKŁA TRADYCJA… BŁOGOSŁAWIONY OGIEŃ – TO RZECZYWISTOŚĆ. DLACZEGO NAM KŁAMIĄ? (WIDEO)

 

 

Na zdjęciu: Błyskawice przy schodzeniu Błogosławionego Ognia – (zdjęcia video NTW z 2003r.)

OD REDAKCJI:

„I jak było za dni Noego, tak będzie również za dni Syna Człowieczego: Jedli i pili, żenili się i za mąż wychodziły aż do dnia, w którym Noe wszedł do arki; nagle przyszedł potop i wygubił wszystkich. Tak jak było za czasów Lota: jedli i pili, kupowali i sprzedawali, sadzili i budowali; lecz w dniu, w którym Lot wyszedł z Sodomy, spadł z Nieba deszcz ognia i siarki i wygubił wszystkich; tak będzie w tym dniu, w którym objawi się Syn Człowieczy „. (Łk 17: 26-30)

Drodzy bracia i siostry w Chrystusie! Zapewne wielu z was zauważyło, że w ostatnich latach doszło do prawdziwego prześladowania Błogosławionego Ognia, zstępującego w Wielkanoc na Grobie Pańskim.

Początkowo Kurajew zaczął napomykać o zapalniczce, od której patriarcha zapala świece w kuwuklii. Potem dołączyli do niego inni propagandyści Apokalipsy, zapewniający, że Błogosławiony Ogień na Wielkanoc – to tylko taka tradycja, obrzęd wielkanocny i nic więcej.

Błogosławiony Ogień

723_compressed

W tym roku, w ślad za ormiańskim heretykiem, który stwierdził, że Błogosławiony Ogień jest zapalany od lampy oliwnej, na ten sam temat wypowiedział się ekumenista i filokatolik łże-metropolita  Wołokołamski Hilarion. (ros. – Иларион). „Absolutnie nie jest obowiązkowe wierzenie w schodzenie  Błogosławionego Ognia, aby być Prawosławnym Chrześcijaninem” – powiedział w programie „Cerkiew i świat” na kanale „Rossija 24”. Przy tym, według jego uwagi, nigdzie w Credo nie jest powiedziane, że Chrześcijanie powinni wierzyć w Błogosławiony Ogień.

Dlaczego ci heretycy i słudzy Antychrysta nam kłamią? Jaki jest ich cel? A polega on tym, aby zdesakralizować największy cudu Boży – Błogosławione Światło, Ogień, który zstępuje na Wielkanoc. Przecież zgodnie z legendą, jeśli ogień nie zejdzie, wówczas należy oczekiwać rychłego końca świata. Przekonują więc ludzkość, że Błogosławiony Ogień jest tradycją i niczym więcej, że nie trzeba w ogóle zwracać uwagę na to, czy schodzi on w sposób cudowny, czy też nie. Dążą do tego, aby ludzie nie zauważyli zbliżającego się końca świata …

W tym roku, tuż po sprawozdaniu z Jerozolimy o zstąpieniu Błogosławionego Ognia, które nastąpiło w ciągu 2-3 minut (!), zadzwoniliśmy do mniszki, Matuski Fotiny, która opiekuje się Patriarchą Jerozolimskim Ireneuszem (którego obecny patriarcha Teofil usunął bezprawnie z urzędu i uwięził na dachu Bazyliki  w okratowanej izdebce bez możliwości kontaktowania się ze światem – A.L.) , by omówić z nią nasze obawy i wątpliwości. Matuszka Fotina odpowiedziała na to, że ​​Błogosławiony Ogień nie schodzi już od czterech lat, a w ostatnim czasie  brody od tego ognia płoną jak słoma!

A to może mówić o tym, że Błogosławiony Ogień rzeczywiście nie schodzi, a zastępuje się go sztucznym, zapalanym od lampy oliwnej. Zwróćcie uwagę na świadectwa ludzi, którzy wiele lat temu byli obecni przy schodzeniu Błogosławionego Ognia. Opowiadali oni o jasnych rozbłyskach w całej świątyni, błyskawicach, językach płomieni, świecących kulach ognia i chmurze, mieniącej się w różnych kolorach, o możliwości umycia się bez szkody tym cudownym ogniem w pierwszych minutach po jego zejściu itp. Obejrzyjcie niżej film „Błogosławiony Ogień” („Holy Fire”) (1995), nakręcony z błogosławieństwem Patriarchy Aleksego II.

Ale nic podobnego w ostatnich latach się nie dzieje! Nawet na twarzach ludzi nie widać tej duchowej radości i zachwytu, które widzimy na najwcześniejszych zdjęciach Wielkanocy na Grobie Pańskim. Teraz twarze są jak maski …

Bracia i siostry, my zdecydowanie nie twierdzimy, że Błogosławiony Ogień obecnie już nie schodzi.  Bóg wie! Wyrażamy nasze obawy, uważnie analizując, co się dzieje. Mamy wystarczająco dużo faktów i argumentów, aby wyrazić poważne obawy o tym, że Pan Bóg już nie daje ludzkości Błogosławionego Ognia, wskazując jej na to, że świat zbliża się do swego końca i że grzechy rodzaju ludzkiego przepełniły czaszę Bożej cierpliwości.

Przy okazji, pewnie niektórzy z was widzieli wideo i czytali świadectwo o tym, że w tych dniach na kamieniu namaszczenia w Bazylice Grobu Pańskiego wystąpiła krew. Jest to oczywiście straszny znak. Ale nie opublikowaliśmy go natychmiast; ponieważ zdezorientował nas nieco fakt, że wszędzie rozprzestrzeniany jest tylko jeden film video i że jest on bardzo niskiej jakości. Nie mogliśmy znaleźć video o lepszej jakości i świadectw bezpośrednich świadków tego znaku. Publikujemy to video na wasz osąd. Być może ktoś z was znajdzie bardziej wiarygodne źródła dla jego potwierdzenia.

W każdym bądź razie, bracia i siostry, widzimy, jak świat zbliża się do tych najstraszniejszych wydarzeń, których nie było od stworzenia świata. Apokalipsa jest realizowana na naszych oczach, ale nie wszyscy to rozumieją, ponieważ są pogrążeni w ziemskich troskach i grzesznych przyjemnościach ciała. Wielu oszukuje się tym i jest przekonanych, że to oni na pewno będą wiedzieć, kiedy zacznie się koniec świata. Ale tak nie jest! Albowiem Pan Bóg ostrzega nas o tym, że większość ludzi nie zauważy zbliżającego się końca świata: „I jak było za dni Noego, tak będzie również za dni Syna Człowieczego: Jedli i pili, żenili się i za mąż wychodziły aż do dnia, w którym Noe wszedł do arki; nagle przyszedł potop i wygubił wszystkich”.

o_holy_fire_jerusalem_facebook

Bracia i siostry, nie należy się zwodzić cielesnym mędrkowaniem znanych patriarchalnych fałszywych nauczycieli, usypiających lud Boży. Apokalipsa dokonuje się dziś. Musimy być trzeźwi i czujni przez cały czas, aby nie wpaść w pokuszenie i nie zgubić na zawsze swojej nieśmiertelnej duszy. Pomóż nam, Panie Boże! Chwała Bogu za wszystko! Amen

Film video 1:

Bazylika Grobu Pańskiego – na Kamieniu Namaszczenia wystąpiła krew (0,35)

https://youtu.be/xUf7Mz28eHw

 

Film video 2:

Błogosławiony Ogień, 2018, którego nie pokażą w TV (13,34)

https://youtu.be/AC-YDjpdoWo

 

Film video 3:

Благодатный огонь больше не сходит – сравнение видео архивов 1995 и 2018 (28:06)

Błogosławiony Ogień już więcej nie schodzi – porównanie video – archiwów 1995 i 2018

https://youtu.be/bGwBk_i3yRw

 

Źródło:

ЭТО НЕ ФАНТАЗИИ И НЕ ПРОСТО ТРАДИЦИЯ… Благодатный огонь – реальность. Почему нам врут?! (ВИДЕО)

http://3rim.info/10602-eto-ne-fantazii-i-ne-prosto-tradiciya-blagodatnyy-ogon-realnost-pochemu-nam-vrut-video.html

 

 

Tłumaczył Andrzej Leszczyński

12.5.2018 r.

Categories: ETYKA CERKIEWNA, POUCZENIA ŚWIĘTYCH OJCÓW, PRAWOSŁAWIE, STRONA GŁÓWNA | Dodaj komentarz

CZY JEST BÓG?

8df82525fcccc9480a316fc53970d391-religious-icons-religious-art

Tak zapytano ateistę. Ten odpowiedział: „Boga nie ma, nie było i nie będzie.” Wówczas poproszono ateistę, aby nazwał otaczające go przedmioty: stół, krzesło, książki, kubek, łyżkę, itd. Następnie ateistę poproszono, aby nazwał to, czego nie ma. Na to nie znalazł on słowa. To, czego nie ma, nie można nazwać. Nasza świadomość jest odbiciem otaczającej nas rzeczywistości w myślach. To, czego nie ma, nie oddziałuje na człowieka i dlatego nie ma dla niego słowa. Ale jeśli istnieje słowo Bóg, to jest i On Sam. Właśnie tak twierdzi Biblia: „Ileż, na przykład, jest różnych słów na świecie i żadnego z nich nie ma bez znaczenia” (1 Kor 14, 10). Na pojęciach o Bogu zbudowana jest cała historia ludzkości, zarówno przed naszą erą, tak jak i w tej chwili, co jest potwierdzone przez realne wydarzenia historyczne cudów męczenników po modlitewnych zwróceniach się do nich, z realnymi odpowiedziami od Boga, zapisanych wiarygodnie przez historie wszystkich narodów. Nie wierzyć Bogu – oznacza zrezygnowanie ze swojej ludzkiej istoty i uznanie siebie jedynie za zwierzę. Jeszcze Feuerbach, twórca filozofii jako nauki, pisze, że jedyną różnicą między człowiekiem a zwierzęciem jest to, że zwierzę nie ma religii i tylko człowiek może uświadamiać nad sobą wyższą rozumną siłę, czyli Boga. Ta zasada człowieczeństwa jest potwierdzana przez całą działalność ludzką. Wszystko, co człowiek wie, wie z badania otaczającej go przyrody. Człowiek niczego nie stwarza, człowiek tylko modeluje na podstawie praw przyrody: z ptaków – samolot, z ryb – łódź podwodną, od ważki – helikopter itp. we wszystkim. I tylko przez dumę człowiek nazywa siebie twórcą, chociaż niczego nowego nie tworzy, a tylko kopiuje od żywych stworzeń Bożych, wytwarzając swoje ogromne martwe maszyny. Nawet komputery – są to modele mózgu, ale martwe. Wszystkie żywe stworzenia Boże poruszają się dzięki czerwonej krwi, a wszystkie martwe mechanizmy człowieka poruszają się dzięki produktom ropy naftowej. I jak ropa jest wydobywana z głębi ziemi, gdzie znajduje się piekło i jego właściciel – diabeł, tak że w przenośni możemy nazwać ropę krwią diabła. We wszystkich praktycznych działaniach człowieka nic nie pojawia się samo przez się, nawet maleńka zapałka wymaga myśli, technologii, urządzeń, obsługi itp. do jej produkcji. Tym bardziej potężne maszyny i mechanizmy mają swoich autorów, MAJĄ swoich konstruktorów itd., na wszystko są twórcy martwych mechanizmów, ale o żywych istotach, którzy kopiują te mechanizm ludzie twierdzą, że pojawiły się one same z siebie i nie mają one autora. W związku z tym stosownym byłoby zapytać: a kto jest autorem samego człowieka? Kto daje człowiekowi ręce, nogi, oczy w łonie matki, dokąd ma on nogami chodzić, co ma rękami w łonie robić, co ma oczami w łonie matki oglądać? Nie mówiąc już o całej złożoności narządów wewnętrznych, ich wzajemnych połączeniach, układzie nerwowym, krążeniu krwi, wzroście komórek – od niemowlęcia do dorosłego człowieka. Kto uruchamia w piersiach kobiety produkcję mleka, kto przygotowuje na ziemi wszystkie produkty żywnościowe dla przyszłego życia ludzkiego przed jego narodzeniem – tak więc kto jest twórcą człowieka? Tata i mama zajmowali się tylko miłością. Mama nie wiedziała nic o dziecku, dopóki nie stało się to normalne jak w przypadku kobiety, a ojciec w ogóle nic nie dowie się o dziecku, jeśli mama mu nie powie. Więc jak nazwać stwórcę człowieka, tę nieskończoną kochającą siłę, nieskończenie mądrą, przewidującą z góry i przygotowującą wszystko dla przyszłego życia człowieka? Przy wszystkich dobrych intencjach, oprócz słów Bóg Wszechmogący, innymi słowami Stwórcy człowieka nie można nazwać i tylko diabelska pycha ludzka nie pozwala mu to przyznać. A przecież najwięksi uczeni świata, założyciele wszystkich nauk, oddawali cześć Bogu, Jego majestatowi i potędze. Kiedy akademik Pawłow przeżegnał się na widok świątyni Cerkwi Prawosławnej, przechodzący milicjant roześmiał się: „Ciemnota, dziadku,” na co inni przechodnie zapytali go: „A czy ty wiesz, kto to jest”, „Ciemny dziadek” – odpowiedział. Wówczas wyjaśnili mu, że jest to największy akademik Pawłow. Milicjant dogonił Pawłowa i zapytał: „Jak Pan, będąc wielkim uczonym, może wierzyć w jakiegoś Boga”. Na co Pawłow odpowiedział: „Mój drogi, gdybyś znał budowę tylko jednej komórki krwi, to byłbyś nie tylko wierzącym, ale stałbyś się świętym”. „Ciemnym” okazał się sam milicjant. Jeszcze bardziej przekonującym w odniesieniu do autorstwa stworzeń ludzkich jest przypadek Newtona. Miał on asystenta ateistę. Newton – ojciec mechaniki klasycznej, potajemnie od swego ucznia wykonał mechaniczny model układu słonecznego, który działał na nakręcanych sprężynach. Było to jak na tamte czasy bardzo doskonałe urządzenie. I kiedy Newton zaprowadził do tego pokoju ucznia, ten ze zdziwienia zawołał: „Kto to zrobił?” Na to Newton odpowiedział: „Przez długi czas nie wchodziłem do tego pokoju, a teraz oto wszedłem i widzę, że się pojawił sam”. Na to uczeń wykrzyknął: „To absurd! ? Taki doskonały mechanizm nie mógł pojawić się sam z siebie”. Na to Newton powiedział: ”Jeśli dla ciebie absurdem jest pojawienie się modelu układu słonecznego bez autora, to jak możesz wierzyć w znacznie większy absurd: że sam z siebie pojawił się oryginał układu słonecznego”. Z życia Newtona wiadomo, że w ciągu ostatnich 15 lat swojego życia, Newton porzucił mechanikę i zajął się tylko teologią. Wszyscy najwięksi uczeni świata, który głęboko i szczegółowo wnikali w tajemnice natury, uznawali za jej Stwórcę Boga, oddawali cześć Jego majestatowi i potędze i na wszelki sposób wychwalali i wielbili Boga. Podobnie postępowali: Łomonosow, Pascal, Niels Bohr, Mendelejew i wielu innych. Szaleńcy, ludzie bez rozumu często mówią, że nauka udowodniła, że Boga ​​nie ma. Jest to taka sama głupota, jak twierdzenie, że na ziemi nie ma miłości, która porusza świat, ale miłość jest duchowna, a nie materialna, a nauka zajmuje się badaniem zjawisk materialnych i duchowe przedmioty nauce nie podlegają, a tym bardziej Bóg. Bóg jest Duchem i rozumiany Bóg jest tylko przez Ducha Świętego. (Jan 4,4). Negujących istnienia Boga można porównać do człowieka, który zamknął oczy i twierdzi, że nie ma słońca. O nich Biblia mówi: „Głupiec w sercu swoim powiedział: „Nie ma Boga”” (Psalm 13: 1). Nasz oddech w nas – nie jest naszym oddechem, a oddechem Boga w nas: „Pan Bóg stworzył człowieka … i tchnął w jego nozdrza tchnienie życia i stał się człowiek duszą żyjącą”. (Rdz 2,7). Bóg we wszechświecie zamieszkuje jak kurczak w jajku kurzym. Kurczak w jajku nie jest widoczny, ale jest tam, podobnie jak Bóg we wszechświecie. (Rz 1:20). Ale szczególnie przekonujące są opinie o Bogu – Einsteina, największego uczonego wszechczasów. W Internecie istnieje tajny list Einsteina do swego syna, w którym pisze: „Istnieje potężna siła, której nauka nie znalazła wyjaśnienia. Ta siła zawiera w sobie i  steruje wszystkimi zjawiskami we wszechświecie. Tą powszechną siłą jest Bóg – miłość”. Kiedy Einsteinowi gratulowano nagrody Nobla, on nie odpowiadał na gratulacje. A kiedy zapytano go, dlaczego milczy, odpowiedział, że te gratulacje jego nie dotyczą i kiedy powiedziano mu: „Ale przecież to Pan odkrył teorię względności” Einstein odpowiedział: „Tak, odkryłem, ale nie stworzyłem? Ja ją tylko znalazłem, ale ona przecież była i przede mną, tak więc wasze gratulacje należą się nie dla mnie, ale dla Tego, który stworzył wszystko, tj. Bogu”. Einsteinowi zadano jeszcze także pytanie: „Czym jest życie?” Einstein odpowiedział: „Życie –  to wiecznie poruszającą się materia. Wszystko w świecie porusza się jedno względem drugiego. Człowiek porusza się względem ziemi. Ziemia porusza się względem słońca. Cały system słoneczny również porusza się w galaktyce, wszystkie galaktyki poruszają się względem siebie”. A więc wszystko we wszechświecie jest w ruchu i Einstein postawił pytanie: ”Względem czego porusza się cała materia wszechświata? Jeśli obejmiemy całą materię, to punkt odliczania jej ruchu powinien być poza materią i nie być punktem materialnym. Takim punktem jest tylko Bóg, Który porusza cały wszechświat i jeśliby Boga nie było, to trzeba byłoby Go wymyślić, ale wtedy będzie to ruch wymyślony, jednak my  widzimy ruch rzeczywisty”. Następnie Einstein zdjął kapelusz, ukłonił się i powiedział: ”Chwała Tobie Panie, że Jesteś i poruszasz cały świat Swoją Miłością.”

 Sługa Boży Borys

Tłumaczył Andrzej Leszczyński

27.4.2018 r.

Categories: EWANGELIA, POUCZENIA ŚWIĘTYCH OJCÓW, PRAWOSŁAWIE, STRONA GŁÓWNA | Dodaj komentarz

OKRUTNE DNI PRZEŻYWA WSPÓŁCZESNA LUDZKOŚĆ…

sovremennost-660x330

Umysł, który nie rozprasza się na rzeczach zewnętrznych i nie rozpływa się przez uczucia po  świecie,- koncentruje się na samym sobie, a poprzez siebie wznosi się do myśli o Bogu.

Z nauk św. Ioanna Złatousta (pol. – Jana Złotoustego / Chrysostoma)

 

Okrutne dni przeżywa współczesna ludzkość. W atmosferze niebywałego rozkwitu techniki –  życie duchowe ludzkości zamiera. Miejsce braterskiej miłości wypełnia jadowita złość.  Wszyscy żyją dla siebie.

 

Nigdy ludzkie życie nie było tak tanie, jak teraz. Ile przestępstw przeciwko moralności popełnia się każdego dnia. Rozchwiane są prawie wszystkie fundamenty życia osobistego i społecznego.

 

Pragnienie łatwego pieniądza i zmysłowych przyjemności – oto, czym żyje współczesny człowiek.

 

Ale nie wszyscy zadowalają się szeroką drogą duchowej rozpusty. Wielu zaczyna odczuwać uczucie wewnętrznej pustki i niezadowolenia. Zaczynają szukać prawdziwego sensu życia.

 

Wyjałowiona dusza szuka Boga. Podąża za świetlaną szatą Chrystusa.

 

Ale poznanie Boga nie jest wynikiem wysiłków rozsądku. Rozpala się ono od niebiańskiego ognia w naszych sercach. Najlepszym lekarstwem dla chorej duszy jest odosobnienie, samotność. Ta samotność, którą święci ojcowie nazywali „samo-dyscypliną, skupieniem się” (ros. – “самособранностью”).

 

Konieczne jest, przynajmniej na chwilę, zrezygnowanie z życiowej bieganiny. Stanąć poza nią. Opuścić się w głębię własnego ducha. Konieczne jest osiągnięcie tego, żeby w duszy było cicho. Żeby to, co „zewnętrzne” i „światowe” nie przeszkadzało pomyśleć o sobie. W modlitwie, w cichej, pogłębionej rozmowie z budzącym się sumieniem, jak błyskawica pojawi się prawda religijna.

 

Poryw modlitewny oczyści duszę.

Uwolni ją od wszystkiego, co grzeszne i cielesne. Umocni ją.

 

W takich chwilach czynu samooczyszczenia osoba wzrasta do możliwości duchowego obcowania z Chrystusem.

To jest droga naszego zbawienia, wskazana nam przez wielkich ascetów chrześcijańskiego ducha.

 

W naszych czasach trudno jest w pełni zrealizować nakazy ascezy. Ale rozpoczęcie walki z wewnętrznymi namiętnościami i słabościami jest w naszej mocy.

 

Do tego nawołuje nas ciche bicie dzwonów podziemnego Kitieża (ros. Ки́тежa – legendarnego miasta położonego nad wodami jeziora Swietłojar w rejonie woskriesieńskim obwodu niżnonowogrodzkiego w środkowej Rosji – od A.L.).

 

To bicie dzwonów niesie się wśród świeckiego hałasu i blasku. Woła zmęczone dusze na łono źródła życia i pokoju.

 

gorod

„Staroruskie miasto” Wasniecow Apolinarij Michajłowicz

Pismo “Родная старина” („Kochane stare dzieje”) nr 4. Ryga, 1928 r., str.2

“Старорусский город” Васнецов Аполлинарий Михайлович

Źródło:

Жестокие дни переживает современное человечество…

http://starove.ru/anons/zhestokie-dni-perezhivaet-sovremennoe-chelovechestvo/

27/02/2018

 

Categories: ETYKA CERKIEWNA, POUCZENIA ŚWIĘTYCH OJCÓW, PRAWOSŁAWIE, STRONA GŁÓWNA | Dodaj komentarz

PRAWDZIWE PRAWOSŁAWIE

1378538_216819941775456_1387107234_n

Prawosławie – oznacza właściwe wielbienie, wychwalanie Pana Boga. Pierwszy przykład prawdziwego Prawosławia został przedstawiony przez samego Pana Jezusa Chrystusa, kiedy idąc na Krzyż modlił się do Ojca: „Ojcze! Nadeszła godzina. Otocz Swego Syna chwałą, aby Syn Ciebie nią otoczył” (J, 17,1). Chrystus Bóg, wszechmogący, bezgrzeszny, dobrowolnie idzie na cierpienia Krzyża, jako na chwałę Ojca i Swoją własną. Oto przykład prawdziwego Prawosławia. Ten przykład prawdziwego Prawosławia pokazali męczennicy za Chrystusa, którzy również dobrowolnie szli na męki, naśladując Chrystusa. Najwyższy Apostoł Piotr również uczy prawdziwego Prawosławia: „Ponieważ to podoba się (Bogu), jeśli ktoś myśląc o Bogu, znosi smutki, cierpiąc niesprawiedliwie … Do tego bowiem jesteście powołani; ponieważ i Chrystus także cierpiał za nas i pozostawił nam przykład, abyśmy szli za Nim Jego śladami” (1 P 2: 19-23). To jest droga do prawdziwego Prawosławia. Ale sam człowiek, zgodnie ze swoją ludzką naturą, począwszy od grzechu Adama, nie może wejść na tę drogę, ponieważ działa w nim strach przed śmiercią, pochodzący od diabła. I jak Sam Bóg Jezus Chrystus poszedł na cierpienia na Krzyżu, tak samo On prowadzi i człowieka na tej drodze, jeśli człowiek wykonuje główne zadanie Chrześcijaństwa: „Przez wiarę niech Chrystus zamieszka w sercach waszych” (Ef, 3,17). Adam utracił więź z Bogiem – Duchem Świętym, a podczas Chrztu, w Sakramencie Namaszczenia ta utrata jest przywracana, kiedy kapłan namaszcza Olejem Świętym (pol. – Krzyżmem) ze słowami:  „Weźmijcie pieczęć daru Ducha Świętego”. I Jan Ewangelista potwierdza to: „Namaszczenie, które otrzymaliście od Niego, przebywa w was… to namaszczenie uczy was wszystkiego…   tego, czego was nauczyło, trwajcie w nim „ (1 J, 2:27). A więc Ten Bóg – Duch Święty jest Nauczycielem i Przewodnikiem na drodze do prawdziwego Prawosławia. I Jego należy słuchać, a w człowieku przez grzech Adama działa jego (ludzka) wola: kłamliwa, fałszywa, zniekształcająca prawdziwe Prawosławie, na co Sam Chrystus powiedział: „Będę musiał wiele cierpieć i będę zabity … kto chce pójść za Mną, (na niewinne cierpienia) niech się zaprze samego siebie i weźmie krzyż swój (cierpienia) i niech podąża za Mną (do Królestwa Niebieskiego)”. (Mt 16, 21-25). Oto i jest istota i treść prawdziwego Prawosławia: słuchać nie siebie samego, a swoją wolę religijną – „Chodzić do cerkwi, czynić dobrze, modlić się, pościć” i tak dalej, jak również robić to samo, pochodzące od Ducha Świętego i w żaden sposób nie słuchać siebie (swojej woli).                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                   

Większość dzisiejszych chrześcijan popełnia jeden błąd: próbują ratować się sami i, niestety, kapłani również tego uczą, ale to nie jest nowe. Jeszcze 200 lat temu, Święty Serafin Sarowski uczył Motowiłova celu Prawosławia, ponieważ już wtedy kapłani nie wiedzieli, co jest celem chrześcijańskiej wiary: „Pan Bóg objawił mi – powiedział Starzec – że w dzieciństwie swoim usilnie chcieliście wiedzieć, jaki jest cel naszego życia chrześcijańskiego i wielokrotnie pytaliście się wielu wielkich duchowych osób o to … – Ale nikt nie powiedział wam jak należy. Mówiono wam: chodź do cerkwi, módl się do Boga, czyń dobrze – taki jest dla ciebie cel chrześcijańskiego życia … Ale oni nie mówili tak, jak powinno być. I oto ja, ubogi Serafin, wyjaśnię ci teraz, na czym, faktycznie, ten cel polega”.

„Modlitwa, post, czuwanie i wszelkie inne dzieła chrześcijańskie, bez względu na to, jak by dobre one same nie były, jednak nie tylko w czynieniu ich polega cel naszego życia chrześcijańskiego, chociaż i one służą jako niezbędne środki do osiągnięcia tego celu. Prawdziwy cel naszego chrześcijańskiego życia polega na osiągnięciu, zdobyciu (ros. – для стяжания – dosłownie: dla zdobycia, ściągnięcia; zapewne chodzi tu o modlitwy o zstąpienie, zesłanie Ducha Św.) Bożego Ducha Świętego. Natomiast i post, i czuwanie, i modlitwa, i jałmużna, i wszelkie inne dobro, czynione w Imię Chrystusa, są istotnymi środkami dla pozyskania Świętego Ducha Bożego”. (Broszura – rozmowa Starca Serafina z Sarowa z N.A. Motowiłowem o celu życia chrześcijańskiego”; rozdział 3, strona 7 -8.)

Ten sam błąd popełnia dzisiejsze kapłaństwo, które tylko naucza: „Chodź do cerkwi, spowiadaj się, przystępuj do Komunii” – i to jest uważane za cel życia chrześcijańskiego. Aktywną siłą przy takim sformułowaniu zagadnienia jest sam człowiek, jego upadła natura. Natomiast w prawdziwym Prawosławiu Główną siłą czynną jest Sam Bóg, Duch Święty, Którego zdobycie (ros. –  стяжание) jest właśnie celem życia chrześcijańskiego. O tym Pan Bóg mówi w Ewangelii: „Kto nie zbiera ze mną, rozprasza  „ (Mt 12:30). „U ludzi to niemożliwe, lecz u Boga wszystko jest możliwe” (Mt 19,26). „Bo kto chce zachować swoje życie, straci je; a kto straci swoje życie z mego powodu, znajdzie je” (Mt 16, 25). Również Św. Ignacy Brianczaninow w swojej książce „O Prawosławiu” płacze: „Godnym gorzkiego płaczu jest widowisko: Chrześcijanie, nie wiedzący tego, na czym polega Chrześcijaństwo ..! Chrześcijanie! Poznajcie Chrystusa! Zrozumcie, że Go nie znacie, że Go odrzucaliście, negowaliście, uznając, że zbawienie jest możliwe bez Niego za jakieś dobre uczynki! Uznający możliwość zbawienia bez wiary w Chrystusa … popada w ciężki grzech bluźnierstwa”. W modlitwie ”Ojcze Nasz” wszyscy mówią do Pana Boga: ”Bądź wola Twoja”, a sami czynią swoją wolę, nie zdając sobie sprawy, że oszukują Boga. Jak ci, którzy zabłądzili w lesie, nie mogą wyjść bez przewodnika, ale bezwarunkowo powinni mu się podporządkować i nie mieć żadnej własnej woli, tak samo i my – nie możemy wrócić do Nieba z własnej woli, bez bezwarunkowego pogodzenia się z Wolą Bożą, ponieważ Bóg rządzi światem i nami przede wszystkim, tak że „ani włos z głowy waszej nie zginie” (Łuk. 21:18, Mt 10:30). Ale ludzie, niestety, próbują zbawić się sami: „Albowiem nie chcąc uznać, że usprawiedliwienie pochodzi od Boga i uporczywie trzymając się własnej drogi usprawiedliwienia, nie poddali się usprawiedliwieniu pochodzącemu od Boga”. (Rzym.10,2-3).                                                                                                                                           A potrzeba tylko oddać się Chrystusowi przez wiarę, że Bóg rządzi światem, ponieważ  miłość Chrystusa obejmuje zmarłych dla Chrystusa (2Kor 5,14-15), a żywych dla tego życia obejmuje szatan (Hbr 2,14-15 ), a my powinniśmy się tylko pogodzić z Jego Wolą: co będzie – to będzie, na wszystko jest dobra Wola Boża i w tym jest prostota i istota zbawienia, jak uczy tego Św. Paweł: „Obawiam się, żeby jak wąż, który chytrością swoją uwiódł Ewę, tak aby i myśli wasze nie zostały odwiedzione od prostoty w Chrystusie.” (2Kor 11,3). Właśnie tak obecnie działa diabeł w umysłach Chrześcijan, popychając ich na niemądrą samowolną zazdrość, bez Boga i na działania własnymi siłami zamiast Bożymi. W słowie antychryst – anty – znaczy zamiast, zamiast Chrystusa. Przez samowolną próbę zbawienia się ludzie sami trafiają w ręce Antychrysta i oddają mu cześć przez swą samowolę. Chcemy ostrzec ludzi przed tą niebezpieczną drogą, dlatego przypominamy podstawy Prawosławia, które sam Bóg powiedział: „Będę musiał wiele wycierpieć i będę zabity … kto chce pójść za Mną, niech się zaprze samego siebie (Mt 16, 21-26). „Zachowujcie wszystko, co wam przykazałem. (w Ewangelii) … A oto Ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata”. (Mt 28,20).

1656251_232625180194932_199941349_n

Czytaj Ewangelię codziennie i sprawdzaj siebie, jak spełniasz Wolę Bożą, pokutuj za swoje grzechy szczerze, a będziesz zbawiony przez miłosierdzie Boga do życia wiecznego. Życie – to walka, ale walka nie o życie, ale ze złem w sobie, oddając wszystko Woli Boga, Zbawiciela i Pana naszego Jezusa Chrystusa. Chwała Mu niech będzie na wieki wieków. Amen.

Źródło:

ИСТИННОЕ ПРАВОСЛАВИЕ

http://portaitissa.org/ru/

 

Tłumaczył Andrzej Leszczyński

31.3.2018 r.

 

Categories: ETYKA CERKIEWNA, EWANGELIA, POUCZENIA ŚWIĘTYCH OJCÓW, PRAWOSŁAWIE, STRONA GŁÓWNA | Dodaj komentarz