Author Archives: ORTHODOX WORLD

About ORTHODOX WORLD

2 TM, 2,3 : „co usłyszałeś ode mnie za pośrednictwem wielu świadków, przekaż zasługującym na wiarę ludziom, którzy też będą zdolni nauczać i innych. Weź udział w trudach i przeciwnościach jako dobry żołnierz Chrystusa Jezusa!”

APEL DO JEGO EMINENCJI WIELCE BŁOGOSŁAWIONEGO SAWY METROPOLITY WARSZAWSKEIGO I CAŁEJ POLSKI

 

sobor

 

 

DO JEGO EMINENCJI

 

WIELCE BŁOGOSŁAWIONEGO SAWY

 

METROPOLITY WARSZAWSKEIGO

 

I CAŁEJ POLSKI

 

APEL

 

 

 

 

 

 

 

Wasza Eminecjo!

 

 

 

Obecnie wszyscy prawosławni na całym świecie stali się świadkami postanowień tzw .Soboru Powszechnego, który ma się odbył się w 2016 roku.

 

 

 

Sobór na  obradach rozpatrywał następujące kwestie:

 

  1. Problem diaspory i Kościołów pozostających poza terytorium kanonicznym swoich macierzystych Kościołów.

 

  1. Procedura przyznania statusu autokefalii

 

  1. Procedura przyznania autonomii. Konflikty między Kościołami autokefalicznymi, niekanonicznymi i autonomicznymi aspirującymi do autokefalii.

 

  1. Kwestia dyptychów i wzajemnego uznania kanoniczności pomiędzy poszczególnymi Kościołami prawosławnymi

 

  1. Stanowisko Kościołów prawosławnych w kwestii stosowania różnych kalendarzy liturgicznych

 

 

  1. Refleksja nad poszczególnymi przeszkodami małżeńskimi oraz kanonicznością sprawowania małżeństwa

 

  1. Dyscyplina związana z postem w warunkach życia współczesnego świata

 

  1. Relacje prawosławia z innymi wyznaniami chrześcijańskimi.

 

  1. Stosunek prawosławia do ruchu ekumenicznego

 

  1. Wkład prawosławia do zachowania chrześcijańskiego ideału pokoju, braterstwa i wolności we współczesnym świecie

 

 

 

 

 

My, prawosławni chrześcijanie, uważamy za koniecznym powiadomić Was, Wasza Eminencjo o swoich uwagach odnośnie niektórych spraw, które były rozpatrywane na tymże „Soborze Powszechnym”:

 

 

 

– 1–4 podpunkty:

 

Wprowadzenie jakichkolwiek zamian w tych podpunktach nie powinny kolidować z już przyjętymi kanonami Cerkwi Prawosławnej.

 

– 5 podpunkt o ustanowieniu wspólnego cerkiewnego kalendarza świąt:

 

Odnosząc się do Nauki Cerkwi, a takrze Soborowych Listów z 1583 r., Okrężnego Listu konstantynopolitańskiego patriarchy Cyryla V z 1756 r., Okrężnego Listu konstantynopolitańskiego patriarchy Anfima VI i pozostałych wschodnich patriarchów z 1848 r. uważamy za niedopuszalne zmienić Paschalię i kalendarz (miesiacesłow) na korzyść heretyków, nowostylników i nowopaschalników.

 

– 6 podpunkt o kanonach i przeszkodach w dokonaniu sakramentu małżeństwa:

 

Cerkiew Prawosławna zabrania zawierania związków małżeńskich z innosławnymi. Gdyż, taka jedność jest pozbawiona głównego spoiwa, którym jest duchowa jedność w Chrystusie, tym samym niszczy ona sakrament małżeństwa, który wymaga wspólnej wiary. W tej kwestii należy pamiętać o 72 kanonie Soboru w Trullo i 10 kanonie Soboru w Laodycei. Wszystkie możliwe kwestie w sprawie dokonania sakramentu małżeńskiego, rozwodu, jak również i przeszkód ku jego zawarciu zostały już ustanowione poprzez kanony Cerkwi Prawosławnej, wg których my, prawosławni chrześcijanie powinniśmy się kierować i w żadnym wypadku nie próbować ich zmieniać.

 

– 7 podpunkt w sprawie postu we współczesnym świecie:

 

Święta Tradycja Cerkwi mówi, że: „zachowanie postów i dni postnych jest czymś szczególnie ważnym. Dni postne nie są ludzkim wymysłem, lecz poprzez działanie Świętego Ducha zostały one ustanowione i uprawomocnione poprzez Cerkiew i Sobory, a Założycielem i Głową Cerkwi-Sam Jezus Chrystus. On to Swoją Cerkiew przyodział taką władzą, że jeśli ktoś nie posłucha Cerkwi, „niech będzie tobie jak poganin i poborca” (Mt 18,17) dlatego my, prawosławni, powinniśmy podążać wg Nauki Cerkwi.

 

– 8 podpunkt o Kontaktach z innymi chrześcijańskimi konfesjami:

 

Kanony Apostolskie (10, 45, 64, 65), Kanon 33-ci Laodycyjskiego Soboru Lokalnego, Kanon 2-ego Soboru Powszechnego, a także Nauka Świętych Ojców ostrzega prawosławnych chrześcijan, nawet odłączeniem do Cerkwi, za kontaktowanie się z heretykami i schizmatykami.

 

– 9 podpunkt o ruchu ekumenicznym:

 

Ekumenizm został osądzony na Zgromadzeniu Doradczym Przedstawicieli Cerkwi Prawosławnych w 1948 r. w Moskwie, na którym rezolucję podpisał nasz polski biskup Tymoteusz (Szretter). W 2007 roku do Patriarchatu Moskiewskiego została przyłączona Rosyjska Zagraniczna Cerkiew, która na swoim arcybiskupim soborze w 1983r. podpisała i ułożyła klątwę (anatematyzm), grożąc odłączeniem każdemu kto będzie uczestniczyć w ekumenicznym ruchu. Przez wielu współczesnych św. Ojców Cerkwi ekumenizm został także osądzony, a kierując się Nauką Cerkwi o herezji, można powiedzieć, że jest on herezją herezji. Dlatego podpada on pod wszystkie Kanony odnoszące się do heretyków, ukazane w podpunkcie 8.

 

– 10 podpunkt o prawosławnym wkładzie dla ustanowienia chrześcijańskich ideałów pokoju, braterskości i wolności:

 

Uważamy, że powyższy problem nie powinien stać się sprzecznym z Pismem Świętym, Świętą Tradycją i Nauką Cerkwi. Prawosławie niesie Światło Prawdy innym ludziom i nie powinno podstrajać się pod światowy pogląd ludzi tych czasów. Jesteśmy za tym, aby prawosławni pasterze demaskowali braki we współczesnym świecie i aby nie szli na ustępstwa na uszczerb swego sumienia „ze względu na strach przed żydami”.

 

 

 

Również wyrażamy swoje zaniepokojenie i przerażenie odnośnie niektórych problemów życia chrześcijanina we współczesnym świecie, odnosząc je do Pisma Świętego i Patrologii, dlatego z tego powodu chcemy wyrazić swoją pozycję w tej sprawie:

 

 

 

  1. Niedopuszczalnym jest aby w naszych cerkwiach w Polsce zaczęto odprawiać nabożeństwa w języku polskim.( tylko opcjonalnie dla wyznaczonych parafii)

 

  1. Elektroniczna identyfikacja osób, – technologia RIFD i chip-y pod skórę, zagrażające dla ludzkości elektronicznym obozem koncentracyjnym i utratą darowanej nam przez Stwórcę wolnej woli. Prosimy o odniesienie się po raz pierwszy Polskiej Autokefalicznej Cerkwi Prawosławnej do tego ważnego zagadnienia oraz zajęcie stanowiska , które będzie obowiązujące dla wiernych PAKP. Odniesienie się do nowych dowodów osobistych , które też naruszają wolność chrześcijanina, a wejdą od 2019 roku. (Nowy dowód osobisty dostanie także profil osobisty o wysokim profilu zaufania. Wbudowany chip po zbliżeniu do specjalnego czytnika pozwoli nam na potwierdzenie tożsamości, która będzie zatwierdzana kodem PIN. Taki profil znajdzie się w dokumencie każdego pełnoletniego Polaka. Dowód ma zawierać również zdjęcie biometryczne właściciela.

    Rząd planuje rozpocząć wydawanie nowego dowodu osobistego od marca przyszłego roku. Prace nad nim ciągle jeszcze trwają, ale powinny w niedługim czasie zostać ukończone.) https://www.komputerswiat.pl/aktualnosci/wydarzenia/nowy-dowod-osobisty-w-przyszlym-roku-dostanie-ciekawa-funkcje/3kr8d8p

 

  1. Brak prowadzenia misji przez naszą Cerkiew, jak również brak przeciwdziałań z pojawiającym się sektami, czarodziejkami (woj. podlaskie).

 

  1. Konieczność wprowadzenia ograniczeń w sferze przedsięwziętej działalności Cerkwi i jej oddzielnych członków. Dana działalność nie powinna przeczyć chrześcijańskim cennościom, jak również powinna opierać się na zasadach wystarczających dla życia cerkiewnego.

 

5.Odniesienia się do ideologii gender, organizacji LGBT oraz związanych z tym działań w mediach, internecie i szkołach. Jak prawosławny wierny ma się odnosić do zagadnienia i osób reprezentujących ten światopogląd i będących jednocześnie zaangażowanymi działaczami/promotorami wymienionych wyżej organizacji i ideologii. (jak np. między innymi na tym filmie: https://www.youtube.com/watch?v=GepxrPybTiE)

 

Wasza Eminencjo!

 

 

 

Szczególnie prosimy Was o zwrócenie się do Prawosławnych Arcypasterzy, aby zachowali oni wierność Prawosławiu i nie dopuścili do zdrady naszej wiary. Na Soborach „postanowienia donośnie Cerkwi były przyjmowane przez tych, którym zawierzano opiekę nad nimi [arcybiskupom], lecz były potwierdzane przez naród” (św. Bazyli Wielki. List 230. PG, T. 32 rozdz. 860A). Wszystkim jest znane, że Święta Tradycja Prawosławia uczy, że: „wyższym sądem” jawi się „ciało Cerkwi – sam naród” (List Okrężny Wschodnich Patriarchów, 1848 r.). Na tym i nieszczęsnym „Wszechprawosławnym Soborze” zostało ustanowione szereg postanowień nie zgodnych z postanowieniami wcześniejszych „Soborów Powszechnych”, my będziemy w prawie do nie przyjęcia postanowień tego Soboru jak również i biskupów, którzy je podpiszą.

Już dziś widać nakazanije Hospodnie za ten miniony”Sobór” w poczynaniach Patr. Bartłomieja i Patr. Cyryla i idący wielkimi krokami raskoł. PO OWOCACH ICH POZNACIE, A OWOCE CORAZ TRAGICZNIEJSZE!!! –jest to wskutek  czystej polityki, z jednej i drugiej strony. Nie chodzi tu o istotę rzeczy, ale o pierwszeństwo na świecie, co ma i będzie miało negatywne skutki dla Cerkwi. Gdyż te dwa centra, Moskwa i Konstantynopol są najbardziej zaangażowane w pogrążanie Cerkwi w herezję ekumenizmu. Między nimi nie ma dyskusji o kwestiach wiary, ale chodzi o władzę na tej ziemi. To tyle.

I taka dygresja na koniec:

Rosyjski ekumenista i drugi, wedle wpływów, człowiek Patriarchatu Moskiewskiego, metropolita Hilarion Alfiejew powiedział, że Moskiewski Patriarchat rozerwie jedność z Konstantynopolem, jeśli Bartłomiej daruje Kijowowi autokefalię, co właśnie się dzieje. Zamiast rozerwać jedność z powodu deptania przez niego wiary i dogmatów (oczywiście po swoim własnym pokajaniu za ekumenizm), Patriarchat Moskiewski rozrywa ją z powodów polityczno-kanonicznych. Tak, czy inaczej, ekumeniści z Moskwy i Konstantynopola wstępują w raskoł (schizmę).

W tym momencie powstaje jedno ważne pytanie. Ekumeniści od dawna np. Synodom Starostylnym i Katakombnym Prawosławnym mówią, że są w raskole (chociaż oczywiście nie są) tylko z tego powodu, że odstąpili od jedności z ekumenistami na podstawie 15 kanonu Soboru Dwukrotnego (a więc z powodów kwestii wiary, a nie polityki). Mówili nam, ze raskołu nie da się zmyć nawet krwią męczenników i że wszyscy pójdziemy do piekła. I wciąż zastraszają wiernych, że „raskolnicy nie mogą się zbawić”.
To wobec tego pytamy: kto się zbawi w tym raskole? Cyryl czy Bartłomiej? Jeśli bowiem nasi ekumeniści poprą Cyryla, wtedy wszyscy Bartłomiejowi, wedle tej logiki, skończą w piekle!
(…)
Jeszcze raz wzywamy prawosławnych, żeby nie angażowali się w takie sprawy i pozostali z boku, póki ekumeniści nie wrócą na drogę pokajania i rozumu. Żeby pozostali w Cerkwi Prawosławnej, stosując wyżej wspomniany kanon 15 i odstąpili od jedności z Cyrylem, Bartłomiejem i innymi ekumenistami, tak, jak nakazują kanony, czyli z powodów kwestii wiary, a nie polityki.

aaa4

 

 

Z Poważaniem

Prawosławni wierni.

 

Reklamy
Categories: APOSTAZJA I POGAŃSTWO, ETYKA CERKIEWNA, HEREZJE, PRAWOSŁAWIE, STRONA GŁÓWNA | Dodaj komentarz

PRAWIDŁOWY ZNAK KRZYŻA

931248_201305759993541_734418413_n

Dzisiejsi ludzie żegnają się byle jak. Jeden żegna pierś, inny brzuch, a znów inny na ukos z piersi na brzuch, jeden trzema palcami, drugi otwartą dłonią macha, goniąc muchy i wszyscy są przekonani, że robią wszystko prawidłowo. Jednemu z tych machających objawił się diabeł, śmiał się i mówił: „Machaj, machaj, w piekle będziesz nasz” (ros. – машь, машь, в аду будешь наш). Przy ukrzyżowaniu Chrystusa diabeł chciał wywołać w Nim chociaż jedno ludzkie uczucie żalu, złości, nienawiści, gniewu itd., żeby Pan Bóg przeklął ludzi, tak jak przeklęty jest on sam. (Rdz 3:14). Ponieważ ludzie Chrystusa przeklinali, pluli na Niego, ale nie ze swojej woli, lecz z woli diabła, który jako były najwyższy Cherubin był silniejszy od wszystkich ludzi i Adam uległ jego woli i my jesteśmy w tym urodzeni. Z tego powodu, Jezus Chrystus, z Jego miłości do nas grzeszników, modlił się do Swego Ojca: „Ojcze, przebacz im, bo nie wiedzą, co czynią.” (Łk 23,34). Jak na pustyni diabeł przystąpił do Chrystusa i kusił Go, nawet podniósł Go na wysoką górę i pokazywał wszystkie królestwa świata (Łk 4.1-6), tak i podczas ukrzyżowania Chrystusa, będąc duchem złości, niewidoczny stał za Krzyżem i  wymieniał Chrystusowi grzechy każdego człowieka na całym świecie, oczekując od Chrystusa przekleństwa ludzi, ale Pan Bóg, będąc Bogiem miłości (1J 4,8), przebaczył ludziom wszystko do ostatniego grzechu. Na zakończenie powiedział: „Dokonało się!”. (J 19:30). Dokonało się dzieło zbawienia całej ludzkości. I diabeł, zawstydzony Miłością Boga, tchórzliwie uciekał ze swoją złością, bo nie mógł znieść miłości, ona go spalała. Oto w czym jest moc Znaku Krzyża. W Znaku Krzyża powinniśmy myślowo położyć na siebie ukrzyżowanego, cierpiącego, krwawiącego z miłości do nas Chrystusa Boga. Oto czego boi się diabeł i ucieka od Znaku Krzyża, a machaniu rąk tylko się cieszy. To jest najważniejsze, o czym powinniśmy pamiętać podczas Znaku Krzyża, że składając trzy palce na znak wiary w jedność Trójcy Świętej i dwa skrajne palce dociskając do dłoni, wyrażamy swoją wiarę, że Chrystus był na Ziemi jako człowiek i Bóg równocześnie. Następnie, Bóg tak stworzył ludzi, że wszyscy ludzie mają 4 identyczne punkty: głowa, która kieruje całym ciałem jak Bóg Ojciec, na brzuchu pępek naszego grzesznego urodzenia, od którego zbawił nas Chrystus Zbawiciel, a następnie prawe ramię, na którym znajduje się nasz Anioł Stróż i my wierząc w to, dajemy mu prawo do przepędzania demona, siedzącego na lewym ramieniu. Dlatego podczas żegnania się znakiem krzyża, mówimy: W imię Ojca – na głowę, która kieruje nami,  na pępek – mówiąc, i Syna, który nas zbawił, i Ducha Świętego – na prawym ramieniu, a na lewym mówimy tylko Amen, czyli naprawdę wszystko to, co powiedzieliśmy słowami, i tylko po tym możemy  oddać pokłon Bogu za swoje oczyszczenie, a ten, który nie doniesie ręki do lewego ramienia ze słowem Amen, czyli który jeszcze nie przepędził demona i zaczyna się kłaniać, to kłania się on demonowi. Te 4 punkty – to są te 4 gwoździe, wbite w Chrystusa, dlatego żegnać się należy z głęboką czcią, pamiętając o tym, nie spiesząc się, z przerwą w każdym punkcie, pamiętając, że przykładamy na siebie Samego Chrystusa, cierpiącego za nas. Oto czego boi się diabeł, a nie machania rękami. U Boga jest wolność, ale nie wolność swojej woli, która jest od diabła (2Tym 2,26), a wolność wyboru między Bogiem i diabłem, tak jak było z Adamem w Raju. Bóg ostrzegł Adama (Rdz 2:17), ale nie trzymał go, diabeł proponował grzech, ale nie naciskał. (Rdz 3.5-6). Adam sam decydował, sam wyrzekł się Boga i podporządkował się diabłu, dlatego Jezus powiedział: „Jeśli kto chce pójść za Mną, niech się zaprze samego siebie.” (Mt 16,24). Taką wolność wyboru ma każdy i teraz. Na prawym ramieniu Anioł proponuje wszystko, co jest dobre, Boskie, a na lewym ramieniu demon proponuje wszystko, co jest ziemskie, egoistyczne. Głowa jest w środku i człowiek ma swobodę wyboru między nimi, dlatego gdy człowiek obudzi się ze snu i jeszcze leży w łóżku, to Anioł i demon czekają, komu człowiek odda siebie, dlatego dla ratowania duszy należy się przeżegnać, ucałować Krzyż na piersi ze słowami: „Panie Boże! W Twoje ręce powierzam ducha mojego w dniu dzisiejszym”. Wówczas Anioł przepędza diabła i przez cały dzień chroni człowieka, a jeśli człowiek po przebudzeniu zacznie marzyć: „Zaraz dopiję wino, zagryzę kiełbasą i pójdę do ukochanej kobiety i tak dalej, to wówczas demon odpycha Anioła i przez cały dzień popycha człowieka do grzechów. Tak więc, w każdej chwili w ciągu dnia należy dokonywać wyboru między Bogiem a diabłem i modlitwą świadczyć o tym, jak naucza Ewangelia: „A od czasu Jana Chrzciciela aż dotąd królestwo niebieskie doznaje gwałtu i ludzie gwałtowni zdobywają je” (Mt 11, 12). Jest to okrutna i nieprzejednana wewnętrzna walka z ziemskimi pragnieniami własnego ciała, metodą odmawiania ich sobie, odrzucania ich. (Mt 16,24). Innej drogi zbawienia nie ma. Na ziemi prowadzimy odwieczną walkę z samym sobą, pokój nam tylko się śni, ponieważ pokój jest tylko u Boga w Niebie, a na Ziemi i wewnątrz nas działa tylko diabeł w postaci naszej własnej woli. (Łk 4,6; 2Tym 2. 26). Dlatego gdy na Liturgii (Mszy św. – A.L.) diakon wzywa: „Sami siebie i wszyscy nawzajem i całe nasze życie Chrystusowi Bogu oddajemy”. – Mówimy: „Tobie, Panie Boże!”. Tak więc, każde swoje pragnienie i każdą myśl należy odrzucić od siebie (Mt.16,24) i oddać się Bogu, tak jak to czynił Sam Pan Jezus Chrystus: ”Ojcze! […] nie Moja wola, ale Twoja niech się stanie” (Łk 22:42). Lub: „Panie Boże, niech będzie nie tak, jak ja chcę, ale jak Ty, Panie”.

Sługa Boży Borys
+++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++

CIĄG DALSZY O ZNAKU KRZYŻA
Czytaj dalej

Categories: ETYKA CERKIEWNA, POUCZENIA ŚWIĘTYCH OJCÓW, PRAWOSŁAWIE, STRONA GŁÓWNA | Dodaj komentarz

POUCZENIE ŚWIĘTEGO KOSMY ETOLIJSKIEGO O PRAWIDŁOWYM ŻEGNANIU SIĘ KRZYŻEM

kosmas_o_aitolos-2b
Równy Apostołom Święty Cerkwi Konstantynopolitańskiej Kosma Etolijski (kanonizowany w 1961 r.)

Pouczenie Świętego Kosmy Etolijskiego na temat prawidłowego wykonywania Znaku Krzyża: Najłaskawszy Bóg darował nam Święty Krzyż. Możemy nim uświęcać Boskie Tajemnice, możemy nim otwierać bramy Raju, możemy nim przepędzać demony. Ale do tego powinniśmy mieć nieskalane ręce, czyste od grzechu i wtedy, czyniąc znak krzyża, będziemy mogli przypalać i wypędzać diabła. Natomiast jeśli będziemy zabrudzeni grzechami, to wykonanie Znaku Krzyża będzie dla nas daremne. Tak więc, bracia moi, czy jecie, czy pijecie wino lub wodę, spacerujecie lub pracujecie, niechaj zawsze będzie z wami modlitwa i krzyż. Jeśli możecie, to codziennie pomódlcie się pięćdziesiąt, a nawet sto razy na czotkach (różańcu). Jest to sprawa święta i sprawiedliwa. Zawsze módlcie się rano i wieczorem, a zwłaszcza nocą, w czasie ciszy i spokoju.

Posłuchajcie, bracia moi o tym, co oznacza Znak Krzyża i jak należy go wykonywać. W Świętej Ewangelii mówi się, że Aniołowie w Niebie chwalą Boga – Najświętszą Trójcę. A jak my powinniśmy chwalić Boga? Połączcie trzy palce prawej ręki i nie mając możliwości wznieść się do Nieba, aby się pokłonić Bogu, połóżcie je sobie na czoło (ono symbolizuje Niebo) i mówcie: „Jak wy, Aniołowie, wychwalacie Trójcę Świętą w Niebie, tak i ja, niegodny sługa, chwalę i czczę Świętą Trójcę tutaj na ziemi.” Następnie przesuńcie palce z głowy na brzuch i mówcie: „Władco nasz Boże, Ciebie wychwalam i Tobie pokłon oddaję, któryś z powodu naszych grzechów wcieliłeś się w łonie Najświętszej Bogurodzicy”. Połóż następnie złożone palce na swoim prawym ramieniu i powiedz: „Proszę Ciebie,  Boże, ulituj się nade mną i umieść mnie po prawicy Swojej, razem ze sprawiedliwymi”. A potem połóż trzy palce na lewym ramieniu ze słowami: „Błagam cię, Boże, nie umieszczaj mnie po Twojej lewej stronie wraz z grzesznikami”. Potem skłoń się do Ziemi, mówiąc: „Wychwalam Cię, Boże mój, Tobie się kłaniam i Ciebie wychwalam za to, że byłeś umieszczony w grobie, jak i ja będę pogrzebany.” A podnosząc się mów: „Wychwalam Ciebie, Boże mój, Tobie się kłaniam i Ciebie wychwalam, wskrzeszonego z martwych, aby darować nam życie wieczne.” Przez to działanie symbolizujesz Zmartwychwstanie. Oto co znaczy Święty Krzyż, odciśnięty na ciele Chrześcijanina.

I NIE SŁUCHAJCIE BABSKICH PLOTEK. AMEN

Categories: ETYKA CERKIEWNA, POUCZENIA ŚWIĘTYCH OJCÓW, PRAWOSŁAWIE, STRONA GŁÓWNA | Dodaj komentarz

ŚWIĘTY IGNATIJ (IGNACY BRIANCZANINOW) O ŁACIŃSKICH ŚWIĘTYCH I ASCETACH

1

 

„Lepsze są dyskusje o pobożności, aniżeli fałszywa jedność”

(Św. Grigorij Bogosłow (Grzegorz Teolog). Słowo 2, 82)

 

Святой Игнатий Брянчанинов) о латинских подвижниках

Bardzo poważnie odnosił się on do różnic na ścieżce duchowej wschodnich i zachodnich ascetów (wojowników o wiarę; ros. – подвижников) jeden z największych rosyjskich świętych XIX wieku, Święty Ignacy (Brianczaninow) (1807 – 1867).

 

Przyszły Święty nie należał do klasy duchownych. Nie uczył się w szkołach duchownych, ale w swojej miłości do Boga samodzielnie studiował Ewangelię i dziedzictwo patrystyczne Cerkwi Prawosławnej. Będąc członkiem najwyższych kręgów świeckiego społeczeństwa, doskonale znał również praktyki duchowe Zachodu, którymi to społeczeństwo było w tym czasie zainteresowane.

 

Od najmłodszych lat, dążąc do ascetycznego życia, w doświadczeniu przebył drogę, proponowaną przez wschodnich ojców – ascetów. Święty Ignacy doskonale znał ich dzieła i bardzo negatywnie się wyrażał o duchowych czynach zachodnich Świętych, którzy żyli po rozdzieleniu Kościołów. W jednym z jego licznych listów bezpośrednio łączy on odchylenie się katolickich ascetów od jednolitej poprzednio dla całego Kościoła duchowej ścieżki przed odpadnięciem Kościoła Zachodniego od pełni Prawosławia: „Inny kierunek otrzymali asceci (wojownicy o wiarę) Kościoła Zachodniego i jego pisarze o ascezie od czasu rozdzielenia tego Kościoła od Cerkwi Wschodniej i jego odpadnięcia do zgubnej ciemności herezji. Święty Benedykt, Święty Papież Grzegorz I, zwany Wielkim, Dialog lub Dwojesłow jeszcze są zgodni z ascetycznymi nauczycielami Wschodu; ale już Bernard różni się od nich ostrą granicą; późniejsi po nim różnili się jeszcze bardziej. Od tamtego czasu wloką się i ciągną swoich czytelników na wysokości, niedostępne dla nowicjuszy, oddaja się marzeniom, unoszą się dumą. Podekscytowana, często nieprzytomna marzycielskość zastępuje u nich wszystko, co duchowe, o czym nie mają oni żadnego pojęcia. Ta marzycielskość jest przez nich uznawana za łaskę. „Po owocach ich poznacie” – powiedział Zbawiciel. Wiadomo wszystkim, jakimi zbrodniami, jakimi potokami krwi, jakim zachowaniem, zdecydowanie antychrześcijańskim wyrazili zachodni fanatycy swój wypaczony sposób myślenia, swoje wypaczone uczucie serdeczności. – Ojcowie Święci Kościoła Wschodniego prowadzą swoich czytelników nie w objęcia miłości, nie na wysokości wizji – prowadzą ich do rozważania swego grzechu, swego upadku, do spowiedzi Odkupicielowi, do płaczu nad sobą przed Miłosierdziem Stwórcy.” [1]

 

W przeciwieństwie do większości antyłacińskich polemistów tamtych czasów, Święty Ignacy główną broń swojej krytyki kieruje nie przeciwko dogmatycznym czy kanonicznym odstępstwom Kościoła Rzymskiego, a właśnie przeciwko tym duchowym praktykom, które pojawiły się na Zachodzie w drugim tysiącleciu i zostały tam uświecone przez kanonizacje wojowników o wiarę (ascetów), którzy je głosili. Porównując te praktyki z naukami ojców Kościoła niepodzielonego z pierwszego tysiąclecia i z nauczaniem prawosławnych ojców, pokazuje on nie tylko różnicę między nimi, ale także daje prawosławną ocenę tym cechom, które odróżniają wojowników o wiarę (ascetów) Zachodu od prawosławnych świętych.

„Za prawdziwe, za nie zwodnicze, za Boże przyjmuj jedno, całkowicie niematerialne duchowe działanie, które pojawia się w świecie serca, w jego niezwykłej ciszy, w jakiejś chłodnej i równocześnie płomiennej … miłości, obcej podnieceniu i porywom… Ożywić uczucia, krew i wyobraźnię starali się na Zachodzie; szybko to osiągali, szybko doświadczali stanu uroku i szaleństwa, który nazywali świętością. W tym były wszystkie ich wizje. Czytający je niezawodnie zaraża się duchem uroku, staje się niewiernym w stosunku do Świętej Prawdy – Chrystusa, wystawia się na fatalną definicję Pisma Świętego; które mówi: „A ci, którzy się odsunęli od Ciebie, zginą: Ty usuniesz każdego, kto Cię zdradzi” (Psalm 73, 22). Wierzący Wschodu i wszystkie dzieci Cerkwi Powszechnej (Prawosławnej) idą ku świętości i czystości drogą całkowicie inną do podanej wyżej: poprzez umartwianie uczuć, krwi, wyobraźni, a nawet „swoich opinii” [2] .

 

Aktywne wykorzystanie przez zachodnich ascetów swojej wyobraźni, wszelkiego rodzaju praktyk medytacyjnych, Święty Ignacy nazywa przyczyną wpadnięcia ich w zwiedzenie (urok). Święty Ignacy (Brianczaninow) uważa, że źródła licznych wizji i objawień, nawiedzających świętych zachodnich pochodzą nie od Boga, ale z ich własnej wyobraźni. „Wielu ascetów, przyjmując naturalną miłość za Boską, rozpaliło własną krew, rozpaliło również i marzycielskość… Wielu było takich ascetów w Kościele Zachodnim od czasu, gdy popadł on w papizm, w którym bluźnierczo przypisuje się człowiekowi (papieżowi – protojerej D.M.) Boskie cechy … wielu z tych ascetów napisało książki z ich rozgorączkowanego stanu, w którym szalone złudzenie własne wydawało im się Miłością Boską, w którym rozstrojona wyobraźnia malowała dla nich mnóstwo wizji, schlebiających ich miłości własnej i dumie” [3] , – pisze Święty.

 

Opisując poprawny obraz modlitwy, Święty Ignacy (Brianczaninow) stale zwraca uwagę czytelnika na możliwe błędy i pokusy, napotykane na ścieżce duchowego działania.

Podając w charakterze przykładów wypowiedzi Świętych Ojców, Święty szczególnie często ostrzega ascetów przed rozpaleniem krwi i nerwów, które można przyjąć za błogosławione doświadczenie, ale w rzeczywistości jest to droga ku zwiedzeniu (urokowi). Doświadczenie świętych zachodnich w tym przypadku jest wykorzystywane przez Świętego Ignacego jako ilustracja niewłaściwych i szkodliwych działań. Oto kolejny cytat z jego listu:

 

„Krew i nerwy wprawiane są w ruch przez wiele pasji: poprzez gniew, pożądliwość pieniądza, zmysłowość, próżność. Te dwie ostatnie w sposób niezwykły rozpalają krew w ascetach, działających nielegalnie, sprawiają, że stają się oni szalonymi fanatykami.

Próżność przedwcześnie dąży do stanów duchowych, w których człowiek z powodu swojej nieczystości nie jest zdolny jeszcze dotrzeć do prawdy – więc tworzy sobie marzenia. A zmysłowość, przywiązując swoje działanie do działania próżności, wytwarza w sercu zwodzicielskie, fałszywe pociechy, przyjemności i uniesienia. Ten stan jest stanem samo-złudzenia. Wszyscy ci, którzy działają nielegalnie, są w tym stanie. Rozwija się on w nich w mniejszym lub większym stopniu, w zależności od tego, jak bardzo wzmagają oni swoje czyny (wyczyny; ros. – подвиги). Na temat tego stanu, zachodni pisarze napisali wiele książek …

 

U Świętych Ojców Cerkwi Wschodniej nie widać rozgorączkowanego stanu krwi. Nigdy nie wpadają oni w entuzjazm, który, rodząc się z krwi, często na Zachodzie szukał rozlewu krwi. Z ich pism tchnie prawdziwe poświęcenie, samozaparcie, czuć woń Ducha Świętego, uśmierzającą namiętności. Od tej woni uciekają precz synowie tego świata, tak jak osy odlatują od dymiącego kadzidła. „Świat kocha swoje” – powiedział Pan Bóg. Pisma zachodnich pisarzy, którzy pisali je w stanie samo-złudzenia, znajdują wielu czytelników, są tłumaczone niejednokrotnie na język rosyjski, drukuje się głośne pochwały; to, co jest wypełnione śmiertelną trucizną, chwali się i zatwierdza. Dzieła Świętych Ojców są zapomniane! To, że oni od dawien dawna uznawani byli przez Cerkiew Świętą za jedyne prawdziwe kierownictwo w życiu ascetycznym, wcale nie są szanowani. Ich pisma są krytykowane, znajdują w nich niekonsekwencje; sprzeczność z Pismem Świętym.

Powodem tego wszystkiego jest to, że Ojcowie Święci zostali pouczeni przez Ducha Świętego, że odrzucili mądrość świata dla zdobycia mądrości Ducha”. [4]

Czytaj dalej

Categories: HEREZJE, POUCZENIA ŚWIĘTYCH OJCÓW, PRAWOSŁAWIE, STRONA GŁÓWNA | Dodaj komentarz

Pożyteczne dla duszy pouczenia świętego Barsanufiusza i Jana przeciwko Apokatastazie

23358_600

600:
Pewien brat zapytał świętego Starca, abba Barsanufiusza: „Nie wiem, ojcze, w jaki sposób trafiłem na księgi Orygenesa, Dydyma i „Kephalaia gnostica” Ewargiusza, oraz ich uczniów. Mówią oni, że dusze ludzkie nie zostały stworzone razem z ciałem, ale istniały wcześniej, będąc czystymi duchami, to znaczy bezcielesnymi. Podobnie aniołowie i demony były czystymi duchami. Ludzie zgrzeszyli i zostali skazani na to ciało, aniołowie ustrzegli siebie i zostali aniołami. Demony zaś stały się takimi z powodu wielu występków. Mówią jeszcze wiele takich rzeczy i znów, że przyszła kara musi mieć koniec i że ludzie, aniołowie i demony powrócą do swego poprzedniego stanu – czystych duchów. Nazywa się to apokatastazą[1].
Moja dusza trapi się więc wpadłszy w wątpliwości , czy naprawdę tak jest, czy też nie. Proszę cię, panie, pokaż mi prawdę, żebym się tego trzymał i nie zginął. Niczego z tych rzeczy nie ma w Boskim Piśmie. Sam Orygenes zapewniał w swoim objaśnieniu do Listu do Tytusa, że nie jest tradycja Apostołów i Kościoła, że dusza jest starsza od stworzenia ciała, uznając za heretyka tego, kto tak mówi.
Ale i Ewargiusz pisze w swych „Kephalaia gnostica”, że nikt nie mówił o tym, ani sam Duch Święty tego nie wyłożył. W sześćdziesiątym czwartym rozdziale drugiej centurii jego „Kephalaia gnostica” pisze: „Co do pierwszych nikt nie świadczył, co do drugich wyjaśnił tern, który był na Horebie”. I znów sześćdziesiątym dziewiątym rozdziale tej samej drugiej centurii mówi w ten sposób: „Duch Święty nie wyjaśnia ani pierwszego podziału bytów rozumnych, ani pierwszej substancji ciał”. Co do tego, że nie ma apokatastazy ani końca kary, sam pan objawił w Ewangelii: Pójdą na mękę wieczną (Mt 25, 46)  i znów: Robak ich nie umiera i ogień nie gaśnie (Mk 9, 48). Jak więc, panie, skoro ani Apostołowie tego nie przekazali, ani Duch Święty o tym nie pouczył, dlaczego ci w ten sposób zaświadczyli i przeciwnie do Ewangelii to wyjaśnili? Zmiłuj się, Ojcze miłosierdzia, nad moją słabością i wyjaśnij mi, czy są te poglądy?

Odpowiedź Barsanufiusza: Bracie, biada i nieszczęście naszemu pokoleniu! Co porzuciliśmy i czego szukamy? Co zaniedbujmy i do czego dążymy? Wobec czego tracimy siły? Porzuciliśmy proste drogi i chcemy kroczyć po krętych, żeby wypełniło się na nas słowo Pisma: Biada tym, którzy porzucili drogi proste, aby iść po drogach krętych[2]. Zaprawdę, bracie, porzuciłem ma skruchę i boleje na d tobą, widząc, gdzie i jak upadłeś; porzuciłem opłakiwanie mych grzechów i płaczę nad tobą, jak nad rodzonym dzieckiem. Niebiosa drżą [widząc], do czego mieszają się ludzie. Ziemia się trzęsie, widząc, jak chcą wyśledzić rzeczy niepojęte. To [o czym piszesz, to] są nauki Greków, to jest próżna gadanina Kudzi, którzy sądzą, że coś znaczą[3]. To są słowa ludzi bezczynnych, to jest nauką zrodzoną przez błąd. Powiedziane bowiem zostało: Padając się za mądrych, stali się głupimi[4]. Jeśli chcesz poznać [prawdę], bądź uważany, czuwaj nad sobą. Pan nasz Jezus Chrystus, nasze światło i nasz król, powiedział: Poznacie ich po owocach[5]. Jakie więc owoce przynoszą? Pychę, lekceważenie, próżności, niedbalstwo, zgorszenie, niechęć do prawa, a raczej do Boga prawodawcy[6], siedzibę demonów i ich przywódcy diabła[7]. Nie prowadzą one do światła tych, którzy w nie wierzą, ale do ciemności. Nie kierują ku bojaźni Bożej, ale ku zatwardziałości serca. Nie prowadzą do postępu według Boga, ale raczej do postępu według diabła. Nie wyciągają z błota, ale w błocie zatapiają. To jest kąkol, który zasiał nieprzyjaciel na polu gospodarza[8]. To są ciernie, jakie wyrosły na ziemi przeklętej przez Pana Boga. Samo kłamstwo, ciemność błąd i niechęć do Boga. Uciekaj od tego, bracie, niech ich słowo nie umocni się w twoim sercu. Wysuszają łzy, oślepiają serce i w ogóle gubią ludzi, którzy przy nich trwają. Nie trwaj w nich, ani ich nie rozważaj. Są pełne goryczy i przynoszą owoce śmierci. Nie daj się zwieść, jeśli chodzi o wiedzę o rzeczach przyszłych. Co tu siejesz, tam żąć będziesz[9]. Po odejściu stąd nie ma żadnego postępu. Bóg nie ma trudności, aby stworzyć jednocześnie człowieka i jego duszę. Co do legionów niebieskich, Boskie Pismo zmusza do milczenia każdego słowami: On rzekł i stały się, nakazał i zostały stworzone. Ustanowił je na zawsze i na wiek wieku[10].  A to. Co Bóg ustanowił, nie zmienia się. Nie ma w Nim bowiem zmiany[11]. Gdzie bowiem znajdziesz, że gorliwość jakiegoś anioła doprowadziła go do postępu? Bracie, tutaj nisko jest trud, tam wysoko – nagroda; tutaj – walka, tam – winiec zwycięstwa. Bracie, jeśli chcesz być zbawiony, nie zajmuj się tymi sporami, gdyż zaświadczam wobec Boga, że [już] wpadłeś w przepaść diabła i w ostateczna śmierć. Odrzuć to i idź po śladach Ojców. Zdobądź dla siebie pokorę, posłuszeństwo, płacz, ascezę, ubóstwo, pogardę siebie i inne, podobne rzeczy. Znajdziesz je w ich Słowach i Żywotach. Wydawaj owoce godne nawrócenia[12] i nie zważaj na mnie, który mowie, a nie czynię, ale módl się, abym i ja doszedł kiedyś do poznania prawdy, do chwały świętej, współistotnej i ożywiającej Trójcy, teraz i na wieki. Amen.

601:
Ten sam brat zapytał o to samo drugiego ze Starców – abba Jana.

Odpowiedź Jana: Nie jest to mądrość zastępująca z góry, ale zmysłowa, szatańska[13]. Ta nauka pochodzi od diabła, prowadzi on tych, którzy jej się oddają na wieczną karę[14]. Ten, kto trwa przy niej, staje się heretykiem, ten kto jej wierzy, odwraca się od prawdy; ten, kto się jej powierza, staje się obcy drodze Bożej[15]. Robotnicy Chrystusa[16] tak nie postępują, uczniowie Chrystusa tak nie nauczają. Ci, którzy przyjęli słowa prawdy, tego nie przyjmują. Szybko odejdź od nich, bracie. Nie pal swego serca ogniem diabelskim. Zamiast zboża nie siej w swoją ziemie cierni[17], nie przyjmuj śmierci zamiast życia i, po co wiele mówić, zamiast Chrystusa – diabła. Nie zwlekaj w tym i bądź zbawiony, jak Lot od Sodomitów[18], przez modlitwy świętych. Amen.
p1480543_9
602:
Ten sam brat spytał tego samego Starca: „Nie powinniśmy więc czytać dzieł Ewargiusza?”

Odpowiedź Jana: Nie przyjmuj takich nauk, ale czytaj go, jeśli chcesz, dla pożytku duszy, według ewangelicznej przypowieści o sieci, gdzie napisano: Dobre włożyli w naczynia, zepsute zaś odrzucili[19]. Postępuj i ty w ten sposób.
Czytaj dalej

Categories: APOSTAZJA I POGAŃSTWO, HEREZJE, PRAWOSŁAWIE, STRONA GŁÓWNA | Dodaj komentarz

KTO I PO CO OBJAWIŁ SIĘ KATOLICKIM DZIECIOM W FATIMIE?

1317186869_1

W XX wieku mieliśmy wiele pamiętnych, a nawet cudownych wydarzeń, które nadal zajmują umysły współczesnych. Jedno z nich – to objawienie „Madonny” w miejscowości Fatima (Portugalia). Niektórzy pisarze, którzy nazywają siebie prawosławnymi, na przykład, zagraniczny archimandryta Konstantin (Zajcew) lub współczesny historyk Siergiej Fomin, uwierzyli i przyjęli to zjawisko jako prawdziwy cud Matki Bożej. Ich punkt widzenia podchwyciło i rozpowszechniło szereg innych autorów. W rezultacie, na dzień dzisiejszy, u niektórych prawosławnych wierzących boskość Fatimskiego objawienia nie wywołuje wątpliwości. Jednak podczas jego badania w świetle tradycji patrystycznej powstaje mnóstwo pytań.

 

Podczas obcowania, komunikowania się ze światem duchów Święci Ojcowie przede wszystkim uczą ostrożności. Święci Kalikst i Ignacy Ksanfopułowie (patriarchowie Konstantynopola – A.L.) piszą: „Nigdy nie przyjmuj, gdybyś zobaczył coś zmysłami lub umysłem wewnątrz siebie lub na zewnątrz, nawet jeśliby to był widok niby Chrystusa lub Anioła lub jakiegoś Świętego , czy marzenie  świetlne; ale pozostań, nie wierząc temu i okazuj niechęć temu.”

 

Podobnie uczy i nasz rosyjski Święty – Św. Ignacy Brianczaninow (ros. – Игнатий (Брянчанинов): „Święci nauczyciele ascezy chrześcijańskiej, oświeceni i pouczeni przez Ducha Świętego, <…> nakazują pobożnym ascetom nie ufać żadnemu obrazowi lub wizji, gdy nagle się one ujawnią, nie wchodzić z nimi w rozmowę i nie zwracać na nie uwagi. Nakazują oni przy jakich zjawiskach chronić siebie znakiem krzyża, zamykać oczy i w zdecydowanej świadomości swojej niegodności i niezdolności do widzenia świętych duchów, prosić Boga, aby chronił nas od wszelkich podstępów i pokus, złośliwie rozstawianych na ludzi przez złe duchy, zarażonych nieuleczalną nienawiścią i zazdrością do ludzi … Nauczanie o wspomnianej ostrożności i zbawczej nieufności do objawień duchów zostało przyjęte w całej Cerkwi: jest to jedno z jej przykazań moralnych, które jej dzieci duchowe powinny przechowywać starannie i nie zaniedbywać.”

 

Święty Ignacy popiera swoje słowa przykładami z życia świętych Ojców. W Prologu jest opisany taki przypadek. Pewnemu mnichowi objawił się diabeł, przemieniony w Anioła światłości i rzekł do niego: „Ja – jestem Gabriel, posłany przez Boga do ciebie.” Mnich odpowiedział: „Patrz, czy nie do kogo innego zostałeś posłany, ponieważ ja, żyjąc w grzechach, jestem niegodny widzieć Anioła”. Zawstydzony tą odpowiedzią, demon natychmiast zniknął.

Czytaj dalej

Categories: APOSTAZJA I POGAŃSTWO, HEREZJE, PRAWOSŁAWIE, PRZECIW EKUMENIZMOWI, STRONA GŁÓWNA | Dodaj komentarz

CHRZEŚCIJAŃSKA DOSKONAŁOŚĆ, W CZYM SIĘ PRZEJAWIA?

35488064_656975911305533_3174459870921359360_n

Najwyższą doskonałość pokazał sam Pan Bóg Jezus Chrystus. Wyraża się ona w tych słowach, które wszyscy ludzie śpiewają na Wielkanoc: „Chrystus powstał z martwych, śmiercią swoją śmierć podeptał i (nam), będącym w grobach, żywot (życie wieczne) darował”. Drugim człowiekiem, który pokazał doskonałość chrześcijańską, był rozsądny rozbójnik, który sam, będąc ukrzyżowanym w ciele, wyznał Chrystusa za Pana Boga i Króla Królestwa Niebieskiego. Samego siebie upokorzył do niegodności tego Królestwa, ale jednocześnie bardzo go pragnął i prosił Chrystusa, aby tylko o nim wspomniał. (Łk 23: 41-43). Za to on pierwszy wszedł do Królestwa Niebieskiego. Jaka wiara, jaka odwaga! Kiedy uczniowie, którzy widzieli wszystkie cuda Chrystusa, ukryli się ze strachu, całe najwyższe kapłaństwo Izraela szydziło z Chrystusa. Cały lud wołał do Piłata: „Ukrzyżuj Go!” (Łk 23, 23). To właśnie w tych dwóch działaniach: śmierci ciała i uznaniu Chrystusa za Pana Boga jest podstawa Prawosławia, wyrażona przez samego Chrystusa przed ukrzyżowaniem: „Ojcze, nadeszła godzina. Otocz swego Syna chwałą, aby Syn Ciebie nią otoczył „(J 17: 1). Tę prawosławną doskonałość chrześcijańską wykazywali wszyscy męczennicy przez 300 lat. Dobrowolnie szli na męki, mówiąc oprawcom: „Jestem Chrześcijaninem!” I nawet oprawcy, widząc cuda męczenników, nazywali siebie: „Jestem także Chrześcijaninem”. Czyli Chrystusowy, jak pierwszy rozsądny rozbójnik, który nie był ochrzczony, nie spowiadał się, nie przystępował do Komunii św., ale został ukrzyżowany ciałem, a Chrystusa wyznał jako Pana Boga i Zbawiciela, tj. wykazał cała chrześcijańską doskonałość, o czym mówi św. Apostoł Paweł: „Dlatego pominąwszy podstawowe nauki o Chrystusie przenieśmy się do tego, co doskonałe, nie zakładając ponownie fundamentu, jaki stanowią: pokuta za uczynki martwe i (wyznanie) wiary w Boga, nauka o chrztach i nakładaniu rąk, o powstaniu z martwych i sądzie wiecznym.  A i to uczynimy, jeśli Bóg pozwoli”. (Hbr 6: 1-3). Chrześcijańska doskonałość została wypełniona przez Samego Pana Boga i wyrażona słowami Jego nauki: „Do każdego więc, który się przyzna do Mnie przed ludźmi, przyznam się i Ja przed Moim Ojcem, który jest w Niebie.” (Mt 10,32). „A ci, którzy należą do Jezusa Chrystusa, ukrzyżowali swoje ciało z namiętnościami i pożądaniami” (Ga 5:24). Tych natychmiast ogarnie Miłość Chrystusowa, (2Kor 5,14-15), której doznawali męczennicy i z powodu tej słodyczy wewnątrz siebie, prosili oprawców: „Wzmocnijcie męki!” Fundamenty chrześcijańskiej doskonałości – śmierć ciała i wyznanie Jezusa Chrystusa jako Pana Boga wyrażone są w Chrzcie każdego człowieka. Właśnie to jest powiedziane w słowach Apostoła Pawła, które są odczytywane przez kapłana nad każdym chrzczonym człowiekiem: „Czyż nie wiecie, że my wszyscy, którzy zostaliście ochrzczeni w Chrystusa Jezusa, zostaliśmy ochrzczeni w Jego śmierć? … ponieważ umarły stał się wolny od grzechu”(Rz 6: 3-7). I takich od razu obejmuje Miłość Chrystusowa. (2 Kor 5,14-15). Dla chrześcijańskiej doskonałości wymagana jest prawdziwa wiara w Chrystusa i pragnienie życia wiecznego w Królestwie Niebieskim, tj. wypełnienia czynem słów Chrystusa: „Szukajcie najpierw Królestwa Bożego i sprawiedliwości Jego, a wszystko inne będzie wam dodane.” (Mt 6,33). Dzisiaj, ku największemu i gorzkiemu żalowi, nie ma żadnej chrześcijańskiej doskonałości w całym chrześcijańskim świecie. Jest tylko formalność i zewnętrzne wypełnianie obrzędów, a celem i sensem życia ludzkiego nie jest zbawienie duszy, przez ukrzyżowanie ciała, ale przeciwnie, triumfuje fałszywe chrześcijaństwo, dla zaspokojenia wymagań ciała, które jest wspierane przez diabła i zbliżającego się Antychrysta, który pojawi się po III Wojnie Światowej, jako pojednawca wszystkich narodów, na podstawie jednej wiary ekumenizmu, który ogłosi „pokój i bezpieczeństwo” na ziemi, otworzy we wszystkich państwach wszystkie zapasy żywności, przygotowane na wypadek wojny i rozpocznie rozdawać za darmo wszystkich tym, którzy przyjmą pieczęć 666, żądając do tego wyrzeczenia się Pana Jezusa Chrystusa i Chrztu i zaspokajając wszystkie wymagania ciała w ziemskim życiu. Przed tym wszystkich nas ostrzega Pismo Święte: „Jeśli tylko w tym życiu w Chrystusie nadzieję pokładamy, jesteśmy najbardziej od wszystkich ludzi godni politowania.” (1Kor 15,19). O czasie objawienia się Antychrysta ostrzega nas Objawienie Jana Teologa: „Przestań się lękać tego, co będziesz cierpiał. Oto diabeł ma niektórych z was wtrącić do więzienia, abyście próbie zostali poddani, a znosić będziecie ucisk przez dziesięć dni. Bądź wierny aż do śmierci, a dam ci wieniec życia”(Obj 2:10). Bez pomocy Bożej nikt się nie zbawi, ponieważ Jezus Chrystus powiedział: „U ludzi to (zbawienie) jest niemożliwe, lecz u Boga wszystko jest możliwe” (Mt 19,26). Wszyscy święci męczennicy znosili wszystkie cierpienia tylko z pomocą Bożą, ale do tego jest potrzebna żywa, prawdziwa wiara w Boga, musimy oddać siebie Jemu, tak jak to się ofiaruje na Liturgii: „Sami siebie i siebie nawzajem i całe nasze życie, Chrystusowi Bogu oddajemy.” – „Tobie, Panie Boże”. Dlatego to wołanie Liturgii powinno być wykonywane w samym siebie, na każde swoje pragnienie, odtrącając (zapierając się) siebie (Mt 16,24) i oddając się Chrystusowi: ”Niech będzie, Panie Boże, nie jak ja chcę, ale Twoja święta Wola”. A więc, każdą swoją myśl, swoje pragnienie, uczucia itp., powinniśmy umartwiać te przejawy ciała – przez odrzucenie ich i pokorę wobec wszystkich wydarzeń, które nas dotyczą,  tak jak pokorny był Chrystus, Jego męczennicy i wszyscy starożytni Chrześcijanie. „Cokolwiek będzie, to będzie, wszystko jest od Boga, albowiem Bóg rządzi światem. Chwała Bogu za wszystko, na wszystko jest Jego święta Wola”. Ta Jego Wola, o którą prosimy w modlitwie „Ojcze nasz” : ”Bądź Wola Twoja (we mnie) na Ziemi, jak (i u Ciebie) w Niebie”(Mt  6.10). Taka nieustanna praca nad sobą – oddaniu się siebie Woli Bożej, łączy człowieka z Bogiem, a On pomoże we wszystkich wydarzeniach i doprowadzi do życia wiecznego. Ponieważ Sam wzywa nas do siebie: „Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię … albowiem jarzmo moje jest słodkie, a moje brzemię lekkie.” (Mt 11,28-30). „Wszystkie wasze troski przerzućcie na Niego, gdyż On troszczy się o was” (1 P 5: 7). Ale na tej drodze będziemy musieli prowadzić brutalną i nie dającą się pogodzić wojnę z naszą własną wolą, która pochodzi od diabła. (2 Tm 2.26). I którego należy nieustannie odrzucać (Mt 16,24) i odmawiać mu posłuszeństwa. (Rz 7:20). Cierpliwością musimy ocalać swoją duszę. (Łk 21:19). Pan Bóg zawsze i we wszystkim będzie Zbawicielem. (Dz 2: 21). Musimy się zdecydować i nie rozpaczać. Łatwym zbawienie nie jest, ale „gra jest warta świeczki”, ponieważ celem jest bezproblemowe, słodkie życie wieczne. „Życie – to jest walka, ale nie walka o życie, ale ze złem w sobie, powodzenia w walce. „Niech błogosławi was wszystkich, Pan Bóg, aby osiągnąć życie wieczne. Amen. Wierzyć Panu Bogu – oznacza powierzyć Mu całe swoje życie. (Mt 22, 37-38). Jemu, a nie sobie, swemu upadłemu umysłowi, tak jak my to czynimy, dlatego i nie ma cudów, jak wcześniej.

Sługa Boży Borys

 

Categories: ETYKA CERKIEWNA, POUCZENIA ŚWIĘTYCH OJCÓW, PRAWOSŁAWIE, STRONA GŁÓWNA | Dodaj komentarz

KTO RZĄDZI ŚWIATEM?

image042

Zwykli ludzie myślą, że państwami rządzą prezydenci i rządy. Ale nikt nie myśli poważnie o tym, kto rządzi zmianami pogody i porami roku, kto tworzy człowieka w łonie matki, kto go wychowuje? Z powodu tej niewiedzy wynikają wszystkie nieszczęścia i błędy ludzi i całej ludzkości. Ten temat jest szczególnie ostry teraz, w przededniu Trzeciej Wojny Światowej. A w Biblii o tym wyraźnie zostało powiedziane 2000 lat temu: „Będziecie słyszeć o wojnach i o pogłoskach wojennych; uważajcie, nie trwóżcie się tym. To musi się stać, ale to jeszcze nie koniec! Powstanie bowiem naród przeciw narodowi i królestwo przeciw królestwu. Będzie głód i zaraza, a miejscami trzęsienia ziemi. Lecz to wszystko jest dopiero początkiem boleści.”(Mt 24: 6-8). „Kiedy bowiem będą mówić: „Pokój i bezpieczeństwo” – tak niespodziewanie przyjdzie na nich zagłada” (1 Tes 5,3). „Jak złodziej w nocy zaś przyjdzie Dzień Pański, w którym Niebo ze świstem przeminie, żywioły w ogniu się rozsypią, a Ziemia i  wszystkie dzieła na niej spłoną” (2 P 3:10). „A ta Ewangelia o królestwie będzie głoszona po całej Ziemi, na świadectwo wszystkim narodom. I wtedy nadejdzie koniec”(Mt 24:14). Biblia podkreśla, że ​​Ewangelia będzie głoszona dla świadectwa, ale nie dla zbawienia. Zbawienie dokonuje się przez zaparcie się własnej woli (Mt 16,22) i przez wiarę w prowadzenie Boże. Na dzień dzisiejszy wiarą nazywana jest wiedza o Bogu, ale wiedza daje tylko dumę i arogancję. „Lecz wiedza wbija w pychę, miłość zaś buduje. Jeżeli ktoś myśli, że cokolwiek wie, to nie wie jeszcze niczego, co powinien wiedzieć. Ale temu, kto miłuje Boga, temu wiedza jest dana od Niego” (1 Kor 8: 1-3). Przyszłość każdego człowieka i całej ludzkości znajduje się w rękach Boga..„Czasami mówię o jakimś narodzie i królestwie, że je wyplenię, obalę i zniszczę. Lecz jeśli ten naród, przeciw któremu to orzekłem, odwróci się od swych złych uczynków, to odłożę na bok zło, które zamierzałem mu zrobić. A czasem powiem o jakimś narodzie i królestwie, że go zbuduję i ustanowię; lecz jeśli jednak będzie on czynił zło przed Moimi oczami i nie będzie słuchał Mego głosu, to odwołam dobro, którym zamierzałem go obdarzyć” (Jr 18: 7-10). Tak mówi o tym Księga Judyty: „A teraz, Władco i Panie, jeśli jest w tym narodzie jakaś wina i jeśli grzeszą przeciw swemu Bogu i zauważymy w nich to potknięcie, wtedy pójdziemy i pokonamy ich. A jeśli nie ma bezprawia w tym narodzie, to niech mój pan odejdzie, aby Pan Bóg ich nie chronił i żeby ich Bóg nie był za nimi, –  a wtedy dla całej ziemi staniemy się przedmiotem zniewagi” (Jdt 5: 20-21). Każdy człowiek i każdy naród jest podobny do drzewa, które żywi się niewidzialnymi korzeniami. I jeśli odciąć korzenie, to drzewo umiera, tak samo i z narodem: żywi się korzeniami swojej minionej historii i naród, który nie ceni swojej przeszłości, zginie. A u Boga i włosy każdego człowieka są policzone. (Mt 10:30). Tylko tyle i jest konieczne: przy każdym własnym pragnieniu i każdej decyzji, należy zrezygnować z nich wewnątrz siebie i oddać się woli Bożej: „Niech to nie będzie, jak ja chcę, ale niech będzie, Panie Boże, Twoja święta Wola.” Tak jak właśnie to mówimy w modlitwie „Ojcze nasz”: „Bądź wola Twoja, jako w Niebie tak i na Ziemi.” Mówiąc mówimy poprawnie, a tworzymy swoją wolę, która pochodzi od diabła. (2Tm.2.26). Oto cały plan zbawienia, wybór należy do każdej osoby. Ale żyć należy nie dla oczywiście tymczasowego życia, ale dla życia wiecznego, które daje Bóg, jeśli dążymy do tego życia, tj. wierzymy Bogu, a nie w Boga. Wybieraj, człowieku, sam.

Sługa Boży Borys

 

 

Tłumaczył Andrzej Leszczyński

22.5.2018 r.

Categories: POUCZENIA ŚWIĘTYCH OJCÓW, PRAWOSŁAWIE, STRONA GŁÓWNA | Dodaj komentarz

KRZYŻ CHRYSTUSOWY – ZWYCIĘSTWO NAD DIABŁEM

1378538_216819941775456_1387107234_n

Krzyż Chrystusowy jest niezwyciężoną bronią przeciwko diabłu. W czym wyraża się istota tego zwycięstwa? Diabeł został przeklęty przez Boga (Rdz 3:14), ale chciał, aby Bóg również przeklął człowieka, oszukanego przez diabła – w osobie Adama. I wszystkie ziemskie uczucia: duma, chciwość, zazdrość itp. wszystkie namiętności człowieka są we władzy diabła nad człowiekiem i kiedy Chrystus przyszedł do ludzi i pokazał Swoją Miłość do wszystkich grzeszników, wtedy diabeł, który miał władzę nad ludzkimi namiętnościami od upadku Adama, zaczął wlewać do uczuć ludzi swoją nadludzką złość i naród, kiedy nawet poganin Piłat ogłosił ludowi: „Ja nie znajduję w Nim winy” w zapamiętaniu umysłu krzyczał: „Ukrzyżuj, ukrzyżuj Go!.. Krew Jego na nas i na dzieci nasze!” (Mt 27,25; Łk 23,20-21)  Żołnierze rozebrali Chrystusa z szat, besztali Go, wyszydzali, bili. (Mt 27: 28-30). Podobnie arcykapłani, uczeni w Piśmie, starsi i faryzeusze szydzili i przeklinali Chrystusa. (Mt 27.3-43). Przekraczając wszelką, nawet zwierzęcą wściekłość, nienaturalną dla człowieka, żydowscy kapłani podburzyli lud do tej wściekłości – aby dręczyć swego Zbawiciela, towarzysząc w Jego mękach jadowitymi żmijowymi kpinami. Diabeł triumfował, był pewien, że cel – przeklęcie ludzi przez Boga jest bliski, że przychodzi granica cierpliwości Cierpiącego Chrystusa, już – już diabeł czeka, aby usłyszeć długo oczekiwane przekleństwo, lecz zamiast tego słyszy Miłość Bożą: „Ojcze! przebacz im, bo nie wiedzą, co czynią „(Łk 23:34). U nieskończonego Boga nie ma granic – ani Jego cierpliwości, ani miłości. Oto czym został pokonany diabeł, oto w czym jest istota zwycięstwa Miłości Boga nad złem diabła, oto dlaczego dla diabła jest straszny Krzyż Chrystusowy i dlatego ucieka przed nim, oto dlaczego Chrześcijanin powinien nosić Krzyż Chrystusowy, ponieważ jest to – nasza broń i jak wojownik na polu bitwy bez broni jest bezsilny, tak samo Chrześcijanin – bez Krzyża. Ale Krzyżowi powinna towarzyszyć Miłość Chrystusowa, tak jak On nam nakazał: „A Ja wam powiadam: Miłujcie waszych nieprzyjaciół, błogosławcie tych, którzy was przeklinają, dobrze czyńcie tym, którzy was nienawidzą i módlcie się za tych, którzy was obrażają i prześladują …” (Mt 5,44-48). W tej naszej miłości do wrogów, jest podstawa Chrześcijaństwa i naszego zbawienia w życiu wiecznym z Chrystusem. W tym celu musimy się zjednoczyć z Chrystusem jeszcze w naszym ziemskim życiu: „Jeśli ktoś nie ma Ducha Chrystusowego, ten do Niego nie należy” (Rz 8: 9). W tej sprawie każdy decyduje sam.  Chrześcijaństwo pochodzi od Chrystusa, a pierwsze, co powiedział Chrystus brzmiało: „Muszę bardzo wiele cierpieć i będę zabity” (Mt 16, 21). Wszyscy pierwsi Chrześcijanie – to męczennicy i pokutnicy, szli tą drogą do Raju i innej drogi nie ma. A nowocześni Chrześcijanie pojmują Chrześcijaństwo jako dodatek do dostatniego życia na Ziemi, zapominając o ostrzeżeniu Pisma Świętego: „A jeśli tylko w tym życiu nadzieję w Chrystusie pokładamy, to jesteśmy najbardziej nieszczęśliwi ze wszystkich ludzi.” (1Kor 15,19). Wszystkie wydarzenia są od Boga i Chrystus powiedział: „I z powodu Mojego Imienia będziecie w nienawiści u wszystkich, ale włos z głowy waszej nie zginie, – przez waszą wytrwałość ocalicie dusze wasze” (Łk 21,17-19). Chwała Bogu za wszystko! Z dwóch nieszczęść wybiera się mniejsze: albo czasowo cierpieć z Chrystusem na Ziemi: „Jeśli tylko z Nim cierpimy, to po to, aby wspólnie mieć udział w Jego Chwale” (Rm 8,17), albo cierpieć wiecznie w piekle bez Chrystusa.

„Panie, Ty jesteś moim Stwórcą, Ty jesteś moim Zbawicielem, Ty jesteś moim Skarbem, Ty jesteś moim odpoczynkiem, oddaję się Twojej świętej woli. Chwała Ojcu i Synowi, i Duchowi Świętemu, teraz i zawsze, i na wieki wieków. Amen. ”

Sługa Boży Borys.

Categories: POUCZENIA ŚWIĘTYCH OJCÓW, PRAWOSŁAWIE, STRONA GŁÓWNA | Dodaj komentarz

TO NIE FANTAZJA I NIE ZWYKŁA TRADYCJA… BŁOGOSŁAWIONY OGIEŃ – TO RZECZYWISTOŚĆ. DLACZEGO NAM KŁAMIĄ? (WIDEO)

 

 

Na zdjęciu: Błyskawice przy schodzeniu Błogosławionego Ognia – (zdjęcia video NTW z 2003r.)

OD REDAKCJI:

„I jak było za dni Noego, tak będzie również za dni Syna Człowieczego: Jedli i pili, żenili się i za mąż wychodziły aż do dnia, w którym Noe wszedł do arki; nagle przyszedł potop i wygubił wszystkich. Tak jak było za czasów Lota: jedli i pili, kupowali i sprzedawali, sadzili i budowali; lecz w dniu, w którym Lot wyszedł z Sodomy, spadł z Nieba deszcz ognia i siarki i wygubił wszystkich; tak będzie w tym dniu, w którym objawi się Syn Człowieczy „. (Łk 17: 26-30)

Drodzy bracia i siostry w Chrystusie! Zapewne wielu z was zauważyło, że w ostatnich latach doszło do prawdziwego prześladowania Błogosławionego Ognia, zstępującego w Wielkanoc na Grobie Pańskim.

Początkowo Kurajew zaczął napomykać o zapalniczce, od której patriarcha zapala świece w kuwuklii. Potem dołączyli do niego inni propagandyści Apokalipsy, zapewniający, że Błogosławiony Ogień na Wielkanoc – to tylko taka tradycja, obrzęd wielkanocny i nic więcej.

Błogosławiony Ogień

723_compressed

W tym roku, w ślad za ormiańskim heretykiem, który stwierdził, że Błogosławiony Ogień jest zapalany od lampy oliwnej, na ten sam temat wypowiedział się ekumenista i filokatolik łże-metropolita  Wołokołamski Hilarion. (ros. – Иларион). „Absolutnie nie jest obowiązkowe wierzenie w schodzenie  Błogosławionego Ognia, aby być Prawosławnym Chrześcijaninem” – powiedział w programie „Cerkiew i świat” na kanale „Rossija 24”. Przy tym, według jego uwagi, nigdzie w Credo nie jest powiedziane, że Chrześcijanie powinni wierzyć w Błogosławiony Ogień.

Dlaczego ci heretycy i słudzy Antychrysta nam kłamią? Jaki jest ich cel? A polega on tym, aby zdesakralizować największy cudu Boży – Błogosławione Światło, Ogień, który zstępuje na Wielkanoc. Przecież zgodnie z legendą, jeśli ogień nie zejdzie, wówczas należy oczekiwać rychłego końca świata. Przekonują więc ludzkość, że Błogosławiony Ogień jest tradycją i niczym więcej, że nie trzeba w ogóle zwracać uwagę na to, czy schodzi on w sposób cudowny, czy też nie. Dążą do tego, aby ludzie nie zauważyli zbliżającego się końca świata …

W tym roku, tuż po sprawozdaniu z Jerozolimy o zstąpieniu Błogosławionego Ognia, które nastąpiło w ciągu 2-3 minut (!), zadzwoniliśmy do mniszki, Matuski Fotiny, która opiekuje się Patriarchą Jerozolimskim Ireneuszem (którego obecny patriarcha Teofil usunął bezprawnie z urzędu i uwięził na dachu Bazyliki  w okratowanej izdebce bez możliwości kontaktowania się ze światem – A.L.) , by omówić z nią nasze obawy i wątpliwości. Matuszka Fotina odpowiedziała na to, że ​​Błogosławiony Ogień nie schodzi już od czterech lat, a w ostatnim czasie  brody od tego ognia płoną jak słoma!

A to może mówić o tym, że Błogosławiony Ogień rzeczywiście nie schodzi, a zastępuje się go sztucznym, zapalanym od lampy oliwnej. Zwróćcie uwagę na świadectwa ludzi, którzy wiele lat temu byli obecni przy schodzeniu Błogosławionego Ognia. Opowiadali oni o jasnych rozbłyskach w całej świątyni, błyskawicach, językach płomieni, świecących kulach ognia i chmurze, mieniącej się w różnych kolorach, o możliwości umycia się bez szkody tym cudownym ogniem w pierwszych minutach po jego zejściu itp. Obejrzyjcie niżej film „Błogosławiony Ogień” („Holy Fire”) (1995), nakręcony z błogosławieństwem Patriarchy Aleksego II.

Ale nic podobnego w ostatnich latach się nie dzieje! Nawet na twarzach ludzi nie widać tej duchowej radości i zachwytu, które widzimy na najwcześniejszych zdjęciach Wielkanocy na Grobie Pańskim. Teraz twarze są jak maski …

Bracia i siostry, my zdecydowanie nie twierdzimy, że Błogosławiony Ogień obecnie już nie schodzi.  Bóg wie! Wyrażamy nasze obawy, uważnie analizując, co się dzieje. Mamy wystarczająco dużo faktów i argumentów, aby wyrazić poważne obawy o tym, że Pan Bóg już nie daje ludzkości Błogosławionego Ognia, wskazując jej na to, że świat zbliża się do swego końca i że grzechy rodzaju ludzkiego przepełniły czaszę Bożej cierpliwości.

Przy okazji, pewnie niektórzy z was widzieli wideo i czytali świadectwo o tym, że w tych dniach na kamieniu namaszczenia w Bazylice Grobu Pańskiego wystąpiła krew. Jest to oczywiście straszny znak. Ale nie opublikowaliśmy go natychmiast; ponieważ zdezorientował nas nieco fakt, że wszędzie rozprzestrzeniany jest tylko jeden film video i że jest on bardzo niskiej jakości. Nie mogliśmy znaleźć video o lepszej jakości i świadectw bezpośrednich świadków tego znaku. Publikujemy to video na wasz osąd. Być może ktoś z was znajdzie bardziej wiarygodne źródła dla jego potwierdzenia.

W każdym bądź razie, bracia i siostry, widzimy, jak świat zbliża się do tych najstraszniejszych wydarzeń, których nie było od stworzenia świata. Apokalipsa jest realizowana na naszych oczach, ale nie wszyscy to rozumieją, ponieważ są pogrążeni w ziemskich troskach i grzesznych przyjemnościach ciała. Wielu oszukuje się tym i jest przekonanych, że to oni na pewno będą wiedzieć, kiedy zacznie się koniec świata. Ale tak nie jest! Albowiem Pan Bóg ostrzega nas o tym, że większość ludzi nie zauważy zbliżającego się końca świata: „I jak było za dni Noego, tak będzie również za dni Syna Człowieczego: Jedli i pili, żenili się i za mąż wychodziły aż do dnia, w którym Noe wszedł do arki; nagle przyszedł potop i wygubił wszystkich”.

o_holy_fire_jerusalem_facebook

Bracia i siostry, nie należy się zwodzić cielesnym mędrkowaniem znanych patriarchalnych fałszywych nauczycieli, usypiających lud Boży. Apokalipsa dokonuje się dziś. Musimy być trzeźwi i czujni przez cały czas, aby nie wpaść w pokuszenie i nie zgubić na zawsze swojej nieśmiertelnej duszy. Pomóż nam, Panie Boże! Chwała Bogu za wszystko! Amen

Film video 1:

Bazylika Grobu Pańskiego – na Kamieniu Namaszczenia wystąpiła krew (0,35)

https://youtu.be/xUf7Mz28eHw

 

Film video 2:

Błogosławiony Ogień, 2018, którego nie pokażą w TV (13,34)

https://youtu.be/AC-YDjpdoWo

 

Film video 3:

Благодатный огонь больше не сходит – сравнение видео архивов 1995 и 2018 (28:06)

Błogosławiony Ogień już więcej nie schodzi – porównanie video – archiwów 1995 i 2018

https://youtu.be/bGwBk_i3yRw

 

Źródło:

ЭТО НЕ ФАНТАЗИИ И НЕ ПРОСТО ТРАДИЦИЯ… Благодатный огонь – реальность. Почему нам врут?! (ВИДЕО)

http://3rim.info/10602-eto-ne-fantazii-i-ne-prosto-tradiciya-blagodatnyy-ogon-realnost-pochemu-nam-vrut-video.html

 

 

Tłumaczył Andrzej Leszczyński

12.5.2018 r.

Categories: ETYKA CERKIEWNA, POUCZENIA ŚWIĘTYCH OJCÓW, PRAWOSŁAWIE, STRONA GŁÓWNA | Dodaj komentarz

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com.