ETYKA CERKIEWNA

Agiasma

agiasma

W tłumaczeniu z greckiego „agiasma” jest „świętością”. Tak nazywają wodę, poświęconą w szczególny sposób. Święcenie wody bywa małe i wielkie: małe dokonywane jest w ciągu roku wielokrotnie, a wielkie – tylko w święto Chrztu Pańskiego.

W rosyjskim narodzie istnieje dziwne podanie: jakoby Chrzest i Objawienie Pańskie – nie jedno i to samo, również i woda, którą poświęcają w wigilię, 18 stycznia, – to woda bogojawlenskaja, a ta, co poświęcona 19, – krieszczenskaja. Podanie to o tyle jest mocne, że szczerze wierzący ludzie starają się nabrać świętej wody dwa dni po kolei i przechowują ją potem w różnych naczyniach, bojąc się zmieszać. To bezsensowny przesąd. I w święto i w wigilię woda wyświęca się tak samo, w pamięć zejścia Pana Boga Jezusa Chrystusa w wody rzeki Jordan. Krieszczenskaja woda posiada szczególną łaskę i ludzie to wiedzą (albo czują). W to święto świątynie wypełniają się narodem, jest nawet pewien typ „parafian”, którzy przychodzą do cerkwi raz do roku – „za wodiczkoj”.

Lecz o co modlą się w czasie wielkiego wodooswiaszczenija? O to, żeby woda ta wyświęciła się siłą i działaniem i zejściem Świętego Ducha. O to, żeby była ona darem uświęcenia, wybawienia od grzechów, uzdrowienia duszy i ciała. O to, żeby otrzymała  błogosławieństwo Iordanowo. Żeby odpędzała wszelkie knowanie widocznych i niewidocznych wrogów. Żeby woda ta doprowadzała do życia wiecznego. Żebyśmy i my przez spożycie tej wody i objawienie Ducha Świętego otrzymali błogosławieństwo (oświecenie). Wielka modlitwa – wielka i świętość.

Chrzest Pański poświęcił samą istotę wody. Każda woda, wzięta tego dnia, zawiera zastaw (pierwiastek) łaski. Dlatego ten, kto nie jest w siłach przyjść do cerkwi z powodu własnej niemocy albo odległości świątyni, może nabrać wody z każdego źródła, nawet spod wodociągowego kranu i używać jak świętej.

Agiasmę pić  trzeba na czczo, z rana, jednak w chwili kiedy szczególnie potrzebujemy pomocy Bożej można pić o każdej porze dnia i nocy. Przechowywać – w oddzielnym miejscu, najlepiej obok domowych ikon (w żadnym wypadku nie w lodówce!) Przy traktowaniu z bojaźnią bożą święta woda pozostaje świeżą i ma przyjemny smak przez długi czas. Można nią pomazać się, dodawać stopniowo do jedzenia, kropić mieszkanie. Ludzie, którym zabroniono przyjmować Priczstije z powodu pokuty, przyjmują agiasmę jak duchowe pocieszenie.

Trochę szkoda, że cud wielkiego święcenia bywa tylko jeden razu w roku i tak rzadko można słyszeć wzruszające tropariony:

„Hłas Hospodień na wodach wopijet, hłahola: priiditie, priimitie wiej ducha premudrosti, ducha razuma, ducha stracha Bożija, jawlszahosia Christa.”

„Głos Pański na wodach woła, mówiąc: przyjdźcie, przyjmijcie powiew ducha mądrości najwyższej, ducha rozumu, ducha strachu Bożego, Chrystusa który się zjawił…”

Categories: Bez kategorii, ETYKA CERKIEWNA, MODLITWY PRAWOSŁAWNE, POUCZENIA ŚWIĘTYCH OJCÓW, PRAWOSŁAWIE | Dodaj komentarz

Patriarcha Makary – „winorośl rzymskiego tronu”

 

 

 

Od redakcji:

 

Kontynuujemy publikację materiałów, poświęconych smutnej dacie jubileuszowej – 350. rocznicy Wielkiego Soboru Moskiewskiego lat 1666-1667.

 

***

W ostatnich latach coraz częściej zaczęto mówić o tym, że główni aktorzy tego Soboru byli w ten czy inny sposób powiązani z Watykanem. Niektórzy z nich, jak Metropolita Paisjusz Ligarides, byli tajnymi Katolikami, inni, jak mówią dzisiaj, byli „agentami wpływu”. Jak się okazało, jednym z nich był znany patriarcha Antiochii Makary. Witryna «Русская вера» („Russkaja Wiara”) dziś po raz pierwszy publikuje w języku rosyjskim list patriarchy Makarego, w którym ujawnia się charakter stosunku tego wschodniego hierarchy do Kościoła Katolickiego.

1477861086-3076patriarh_makariiy2_2

Patriarcha Paisjusz Aleksandryjski. Miniatura z «Титулярника» (pol.-„Tytularnika”)

 

Patriarcha Makary, który zajmował tron Antiochii w latach 1647 – 1672, był w Rosji dwukrotnie – w latach 1656-57 i 1666-67. Pierwsza podróż jest szczegółowo opisana w książce Pawła Aleppskiego (Podróż patriarchy Antiochii Makarego do Rosji w połowie XVII wieku, opisana przez jego syna, archidiakona Pawła Aleppskiego. M., 2005). Tu, między innymi, ujawniona została rola Makarego w przekleństwie „dwojepierstija” (ros.- двуперстия; czyli żegnania się dwoma palcami – A.L.) i anulowaniu ponownego chrztu Katolików. Po raz drugi Makary wraz z patriarchą Aleksandrii Paisjuszem przyjechał do Moskwy na Sobór, który obalił patriarchę Nikona i jednocześnie zatwierdził w najostrzejszych sformułowaniach jego reformę, wydał na staroobrzędowców anatemę i na ukaranie przez władzę świecką.

 

Oto co pisze Paweł Aleppski odnośnie „dwojepierstija” (ros.-двуперстия):

 

Po tym Nikon zaczął mówić o znaku krzyża, ponieważ Rosjanie nie żegnają się na podobieństwo nam złożonymi trzema palcami, lecz układają je podobnie jak biskup, kiedy błogosławi. Jednocześnie Nikon również powołał się na świadectwo naszego władyki patriarchy. O tej kwestii nasz nauczyciel jeszcze wcześniej mówił Nikonowi, że taki znak krzyża jest niedopuszczalny; i teraz publicznie za pośrednictwem tłumacza, powiedział, co następuje: „W Antiochii, a nie w innym miejscu, wierzący w Chrystusa (po raz pierwszy) zostali nazwani Chrześcijanami. Stamtąd rozprzestrzeniły się obrzędy. Ani w Aleksandrii, ani w Konstantynopolu, ani w Jerozolimie, ani na Synaju lub na górze Athos, ani nawet w Wołoszczyźnie i Mołdawii, ani na ziemi Kozaków nikt tak się nie żegna, ale wszystkimi trzema złączonymi palcami. (Podróż Antiocheńskiego …, s. 358)

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Patriarcha Antiochii Makary (początek XVII w. – 1672 r.), fot. G. Czistiakow

Czytaj dalej

Categories: ETYKA CERKIEWNA, PRAWOSŁAWIE, STRONA GŁÓWNA | Dodaj komentarz

TROSKA CERKWI O CZYSTOŚĆ WIARY CHRZEŚCIJAŃSKIEJ..

Święta Cerkiew Chrystusowa od pierwszych dni swojego istnienia nieustannie troszczy się o to, by dzieci jej, należący do jej łona, przebywali w czystości prawdy. Nie znam większej radości nad tę, kiedy słyszę, że dzieci moje postępują zgodnie z prawdą. – pisze Ewangelista Jan (3 J 0,04). Krótko, jak mi się wydaje, wam napisałem przy pomocy Sylwana, wiernego brata, upominając i stwierdzając, że taka jest prawdziwa łaska Boża, w której trwajcie (1 P 5,12).

Święty apostoł Paweł opowiada o sobie, że po 14 latach głoszenia nauk, na skutek objawienia udał się wraz z Barnabą i Tytusem do Jerozolimy. Tam głosił Ewangelię oraz osobno tym, którzy cieszą się powagą, [by stwierdzili], że nie na marne on się poświęca i poświęcał (Ga 2,02). Nakazuję <…> ażebyś zachował przykazanie nieskalane <…> Zdrowe zasady, któreś posłyszał ode mnie, miej za wzorzec… – niejednokrotnie poucza on swego ucznia Tymoteusza (1 Tm 6,13-14; 2 Tm 1,13).

Prawdziwa droga wiary, była zawsze pilnie strzeżona w historii Cerkwi, od zarania dziejów zwana była prostą i prawą drogą oraz prawosławiem (ortodoksją). Apostoł Paweł naucza Tymoteusza, by stanął przed Bogiem jako godny uznania pracownik, który nie przynosi wstydu, trzyma się prostej linii prawdy (pracownika prosto rzeźbiącego dłutem 2 Tm 2:15). W piśmiennictwie wczesnochrześcijańskim ciągle mowa jest o trzymaniu się „prawideł wiary”, „zasad prawdy”. Natomiast sam termin „prawosławie” szeroko wykorzystywany jest w epoce przed Soborami Powszechnymi, w terminologii samych Soborów Powszechnych oraz Ojców Cerkwi jak wschodnich, tak i zachodnich.

Obok prostej i prawdziwej drogi wiary zawsze występowały inne, oparte na odmiennych drogach rozumowania („inaczej myślące” według sformułowania św. Ignacego Antiocheńskiego), świat większych lub mniejszych omylności wśród chrześcijan, a nawet całe błędne systemy, usiłujące przeniknąć w prawosławne środowisko. Poszukiwanie prawdy doprowadziło do rozłamu wśród chrześcijan. Studiując historię Cerkwi, jak również obserwując współczesność, widzimy, że błędy kłócące się z prawosławną prawdą, pojawiały się pod wpływem

  • innych religii,
  • filozofii,
  • na skutek słabości i żądz upadłej natury człowieka, szukającej usprawiedliwienia tej swojej słabości i żądz.
Najczęściej powodem zakorzenienia błędów i ich nieustępliwości jest ludzka duma, duma ludzkiej myśli. Dzieje się tak dlatego, że ludzie tkwią przy błędach i bronią ich ze względu na dumne usposobienie myśli. Aby zachować prawdziwą drogę wiary, Cerkiew musiała ustalić surowe formy wyrażania prawdy wiary, wybudować twierdzę prawdy, która miała powstrzymywać obce naukom Cerkwi wpływy. Określenia prawdy, ogłoszone przez Cerkiew, od czasów apostolskich nazywane są dogmatami. W Dziejach Apostolskich czytamy o apostole Pawle i Tymoteuszu: Kiedy przechodzili przez miasta, nakazywali im przestrzegać postanowień powziętych w Jerozolimie przez Apostołów i starszych (Dz 16,4; tu mowa o postanowieniach Soboru Apostolskiego, opisanego w rozdziale 15 Dziejów Apostolskich). Wśród Starożytnych Greków i Rzymian dogmaty oznaczały rozkazy, które musiały być rzetelnie wykonane. W chrześcijańskim rozumieniu, dogmaty są przeciwieństwem sądów (opiniom) niestałym i subiektywnym rozważaniom.

PRAWOSŁAWNA TEOLOGIA DOGMATYCZNA
(Protopresbiter Michal Pomazanski )

http://www.apologet.pl/Pol/Troska/p_troska_01.htm

Categories: APOSTAZJA I POGAŃSTWO, ETYKA CERKIEWNA, HEREZJE, PRAWOSŁAWIE, STRONA GŁÓWNA | Dodaj komentarz

Pachołki Antychrysta spieszą się…Ekumaniaków „Wszechprawosławnego Soboru Kreteńskiego” uwieczniono na ikonie

Diabeł, jak wiadomo, to małpa Boga, on GO nieustannie naśladuje. Ekumaniacy, pachołki Antychrysta, starają się także, przez cały czas, oblec w owcze skóry ażeby oszukać naiwny lud prawosławny. Właśnie w tym przypadku, za przykładem ekumenicznych Ojców Cerkwi, ekumaniaków wilczego „soboru kreteńskiego” utrwalono na ikonie. Oby Pan ich pokarał!

Publikujemy wizerunek zbójeckiego „soboru kreteńskiego”, który odbył się w czerwcu bieżącego roku, a dokładniej to publikujemy część malarstwa ściennego nowej, czarnogórskiej świątyni Świętego Jovana (Jana) Władimira, która znajduje się w mieście Bar.

aaa

Oczywiście fałszywy „sobór kreteński” jest tutaj ukazany w stylu w jakim przedstawiano Sobory Ekumeniczne. Widzimy dziesięciu zwierzchników Prawosławnych Cerkwi lokalnych (z Polski dół lewej strony „ikony” ABP Jerzy i Metropolita Sawa), którzy wzięli udział w „soborze”, w szatach duchownych i z Ewangelią w rękach. Przedstawieni są także ich doradcy, po dwóch na każdego, tak jak przed „soborem”, w mitrach i kamiławkach (nakrycie głowy prawosławnego duchownego – tłum.).

Wszyscy oni znajdują się w łodzi, która, rzekomo, przedstawia ich „cerkiew” płynącą po wielkim morzu historii. W centrum łodzi znajduje się Święta Ewangelia a w części górnej, pomiędzy patriarchą Bartłomiejem a aleksandryjskim patriarchą Teodorem, Duch Święty w postaci gołębicy. W górnej części kompozycji znajduje się błogosławiący Chrystus, po którego lewej i prawej jest Bogurodzica i Jan Chrzciciel. Jest też i napis po serbsku, który wyraźnie wskazuje na to, że chodzi tu o zbójecki „sobór kreteński”.

aaaa

Za: http://3rm.info/main/64637-slugi-antihrista-speshat-ekumenistov-vsepravoslavnogo-sobora-zapechatleli-na-ikone.html

Data publikacji: 6.10.2016

Nadesłał Borys

MATERIAŁY POWIĄZANE Z KRETEŃSKIM SOBOREM:

Okultystyczne symbole logo „Soboru Wszech-Prawosławnego”. Hieromnich Makary Banu

ZGROMADZENIE ZWANE WIELKIM SOBOREM

SOBÓR 2016 KRETA

Categories: APOSTAZJA I POGAŃSTWO, ETYKA CERKIEWNA, HEREZJE, PRAWOSŁAWIE, SOBÓR w 2016, STRONA GŁÓWNA | Dodaj komentarz

Będzie ciężka wojna ! Zginą setki milionów ludzi !

„BĘDZIE CIĘŻKA WOJNA! ZGINĄ SETKI MILIONÓW LUDZI!” – Kazanie Biskupa Banczeńskiego Longina (Żara). (Video, pobrać tekst kazania).

a5

Pobierz tekst kazania:  zajijayte-istinu-EP-Longin-jar.doc [40,5 KB]

Chwała Bogu! Są na Rusi prawdziwi i dobrzy pasterze Boży, którzy wykazują troskę o owce. „Kto ma uszy do słuchania, niechaj słucha!” (Mt 13,43) Film video został zapisany na telefon komórkowy w Banczeńskim monasterze Świętego Wniebowzięcia w Święto Pokrowu (Opieki Najświętszej Bogurodzicy).

Film video (15:52) Kazanie – krzyk wołającego na pustyni, biskupa Longina Żara

Tekst filmu wideo:

„(brak dźwięku na początku) …. i którzy oddali całe swoje życie za nas, żebyśmy byli szczęśliwi, a dziś pozostają gdzieś zapomniani, bezsilni, starzy, a my, „szczęśliwi”, pijemy, tańczymy i bawimy się i zapominamy, jak macierzyńskie serce czeka na nas. Ojciec, który pracował dzień i noc, trudził się po to, abyśmy byli szczęśliwi i żeby wszystko u nas było gotowe. Nienawidzimy go. Dlaczego żyjemy? Dlaczego bracia i siostry, dziś jesteśmy na tej ziemi?

a3

Po to, żeby czynić zło ..? Po to, aby zabijać siebie nawzajem ..? Nie. Błogosławieni, którzy wprowadzają pokój, albowiem oni będą nazwani dziećmi Bożymi. Szerzcie dobro. Kochajcie i przebaczajcie wszystkim. Życie jest krótkie, czasy ostatnie. Pan Bóg przyjdzie sądzić ten świat. Jak nas zastanie, tak i będzie i Sąd Boży nad nami. Bóg przebaczał wszystkim. Ani jednego grzesznika na ziemi nie pozostało bez przebaczenia. On powiedział: „Przyszedłem, aby przebaczać.” To była wola Pana – przebaczyć wszystkim grzesznikom i zabrać nas wszystkich do Królestwa Bożego.

Ale dzisiaj ludzie nie chcą służyć Bogu. Mówiłem wam, że ciężkie czasy już nadeszły. Oszukujemy swój naród prawosławny – patriarchowie, biskupi, kapłani. Chcemy pokazać inną drogę do życia wiecznego, nie tę, którą Pan nam zostawił. Co sądzicie, bracia i siostry, czy święci Ojcowie naszej Cerkwi, nie mogli się zebrać wszyscy razem: prawosławni, katolicy, protestanci, baptyści, świadkowie Jehowy i powiedzieć: „Jesteśmy Braćmi i Siostrami w Chrystusie”?!

Ale nie, Bóg oddzielił herezje od prawdy. I są to wrogowie Boga, wrogowie naszej Cerkwi Prawosławnej, wrogowie Bogurodzicy. Nie mam nic przeciwko człowiekowi (heretykowi – dod.), ale przeciwko naukom heretyckim musimy powstać i nie dopuścić w naszej Cerkwi, w naszej Prawosławnej Wierze tego bluźnierstwa.

Dzisiaj modliliśmy się z wami, płakaliśmy, prosiliśmy Pana Boga, spożywaliśmy w Eucharystii Ciało i Krew Zbawiciela. A gdybyśmy przyszli i tańczyli tak, jak tańczyli „Kazaczka” w Moskwie, w cerkwi, to myślę, że nie byłoby to Cerkwią Bożą! A byłoby to zbiorowisko szatana. Ci ludzie utracili uczucia chrześcijańskie. Jak można tańczyć przed ołtarzem? Jak można mówić, bracia i siostry, że mamy inną wiarę, że inne nauczanie powinno być w naszej Cerkwi?

Nie wierzcie im! Są to ludzie, którzy przygotowują drogę dla Antychrysta. Są to odszczepieńcy i zdrajcy naszej świętej Wiary Prawosławnej. I prosimy Was wszystkich wytrwać w prawdzie, bracia i siostry! Święci ojcowie mówili, tak, przyjdą takie czasy, oni was zdradzą, zorganizują ten Synod (jak widać – Wilczy Sobór – dod.), Łże-Synod, Synod szatana, antychrysta i oni zdradzą prawdę Bożą i będą was prześladować.

Myśleliśmy, że to nie teraz, ale później. Ale widzimy, bracia i siostry, kiedy biorą naszą świętość, Ojczulka Serafina z Sarowa i dają święte relikwie jezuicie-heretykowi Papieżowi Rzymskiemu! Ten grzech nie może być wybaczony! Kiedy nasi biskupi, metropolici stawiają tron (stół ofiarny) na środku cerkwi, żeby ludzie widzieli służbę w Cerkwi, a nie na ołtarzu za ścianą – to już jest herezja. Łacińska herezja. I oni niczego się nie boją.

Tak, nadszedł czas. Nadszedł czas, bracia i siostry, aby się modlić, prosić Pana Boga, żeby Pan Bóg zatrzymał ich, tę obrzydliwość. Ale Święci Ojcowie powiedzieli, że ta obrzydliwość będzie! Przyjdzie! Nie mogę teraz dokładnie przytoczyć słów, że ta obrzydliwość przyjdzie, tam, gdzie jest najświętsze miejsce – ołtarz, przed ołtarzem. Tak oni tańczyli w Moskwie (przed ołtarzem).

Czy Patriarcha nie widzi, jak oni tańczą przed ołtarzem i tańczą „kazaczoka” i śpiewają pieśni sekciarskie? Zdrajcy, odstępcy, słudzy szatana! Nie wiem, czy jest czas dla was, czy nie ma, ale proszę – niech się nawrócą i przyjdą wszyscy do Pana Boga.

Chcę, aby pozostał w waszych duszach pokój. Przecież chcę być z Bogiem i ze swoim ludem. Nie będę ukrywał niczego przed wami. Zawsze będę mówił prawdę. Kiedy nas zamknięto na Synodzie to powiedzieli: nikt nie powinien wiedzieć, co tu się dzieje. A dlaczego Cerkiew Boża nie powinna wiedzieć? Dlaczego ludzie, którzy budowali cerkwie, monastery, nie powinni znać prawdy? A po co jesteście nam potrzebni, bracia i siostry? Żebyście nas karmili, ubierali nas, budowali nam cerkwie, a my prowadzimy was do otchłani, na wieczne męki za to?!

Hańba i wstyd! Nawracajcie się Prawosławni! Opamiętajcie się! Nadszedł czas spowiedzi! I nie trzeba bać się niczego! Nie trzeba bać się niczego! Bądźcie wierni Panu Bogu, kanonom naszej Prawosławnej Cerkwi i słuchajcie Świętych Ojców, którzy wszystko napisali i powiedzieli nam, jakie czasy przyjdą i oni powiedzieli nam, co powinniśmy robić. Czytaj dalej

Categories: APOSTAZJA I POGAŃSTWO, ETYKA CERKIEWNA, HEREZJE, PRAWOSŁAWIE, STRONA GŁÓWNA | Dodaj komentarz

Car Mikołaj II i koniec historii

Żydzi zamordowali cara Mikołaja II i rosyjską rodzinę Romanowów. Ktoś mógłby nazwać to okrucieństwo przeprowadzone przez Żydów „śmiercią rodziny”, to jest koniec rdzenia społeczeństwa, z którego wypływają wzajemna pomoc, troska i obywatelska odpowiedzialność.

a000

Jest proroctwo świętego Pawła, które Kościół Prawosławny interpretuje jako otwarcie drzwi na przyjście Antychrysta:

„Albowiem już działa tajemnica bezbożności. Niech tylko ten, co teraz powstrzymuje, ustąpi miejsca, wówczas ukaże się Niegodziwiec, którego Pan Jezus zgładzi tchnieniem swoich ust i wniwecz obróci [samym] objawieniem swego przyjścia.” – 2 List do Tesaloniczan 2:7-8

Jest to interpretowane przez postrzeganie Imperium Rzymskiego – kontynuowanego poprzez Bizancjum – i dalej, przez Imperium Rosyjskie – jako te, które straci swoją władzę na rzecz sił Antychrysta, którego Żydzi są głównymi agentami.

„Wielu bowiem pojawiło się na świecie zwodzicieli, którzy nie uznają,  że Jezus Chrystus przyszedł w ciele ludzkim.  Taki jest zwodzicielem i Antychrystem.” – 2 List Jana 1:7

Rozumie się przez to to, że Żydzi uczynili siebie ślepymi na oczywiste wcielenie Syna Bożego, krzyżując Go, wkroczyli w świat propagując zwiedzenie, które mówi o tym, że społeczeństwo jest lepsze z deptaniem naprawczej Ewangelii.

To właśnie z powodu tego żydowskiego zagrożenia cesarze bizantyjscy wdrożyli w życie prawa, które zabraniały Żydom piastowania urzędów cywilnych oraz ograniczały ich wpływ finansowy.

Żałośnie, Napoleon w poszukiwaniu żydowskiego finansowania na jego kampanie wojskowe, przyznał swobody obywatelskie Żydom, co skończyło się tym, że większość Europy jego śladem, a potem cały kontynent, uległ rozkładowi.

Chrześcijaństwo ostatnim tchem trafiło wraz z wysiłkami kolonizacyjnymi do Ameryki.

Ojcowie Założyciele byli w większości chrześcijanami. Nawet jeśli kilku było masonami lub deistami, to byli przywiązani do chrześcijańskiego światopoglądu i klasycznego, chrześcijańskiego wychowania. (Oczywiście z 56 osób, które podpisało deklarację niepodległości, tylko 9 było masonami).

„Rodzina” pozostała fundamentem społeczeństwa.

Wszystko zmieniło się w 1918 roku, kiedy przez żydowskie finansowanie rewolucji bolszewickiej, nastąpiła śmierć „rodziny”.

Na wiosnę 1918 roku car Mikołaj II, jego żona i dzieci, zostali wywiezieni do Jekaterynburga na Uralu, gdzie Żyd Jakow Jurowski, szef miejscowej Czeki, otrzymał polecenie uwięzienia i zabicia rodziny carskiej.

Tuż przed północą 17 lipca 1918 roku, Jurowski zabrał rodzinę carską do piwnicy. Powiedziano im, że będą pozować do grupowego zdjęcia. Ale tam czekali na nich żydowscy mordercy, Jurowski, Nikulin, Jermakow i Waganow.

Wtedy Jurowski wyciągnął swój pistolet, wycelował prosto w głowę cara i odpalił. Zmarł on natychmiast. Następnie, zastrzelił carycę Aleksandrę, w momencie gdy robiła znak krzyża. Potem zostały zastrzelone Olga, Tatiana, Maria i Anastazja.

Cichy pokój rozbrzmiał jękiem. Aleksiej, dziedzic Carstwa Rosji, był wciąż żywy. Żyd Jurowski podszedł i oddał dwa strzały w ucho chłopca. Jego krew i całej rodziny jest na rękach tych, którzy identyfikują się jako „Żydzi”.

Śmierć chrześcijańskiej rodziny została dokonana przez Żydów i koniec historii został zapoczątkowany.

III wojna światowa nadciąga szybko. Gdy żydostwo osiąga globalną władzę, historia osiąga swój ostatni rozdział.

a10

Źródło: http://www.realjewnews.com/?p=1156

Za: https://radtrap.wordpress.com/2016/10/11/car-mikolaj-ii-i-koniec-historii/

Data publikacji: 11.10.2016

Tłumaczenie asd.

Categories: APOSTAZJA I POGAŃSTWO, ETYKA CERKIEWNA, PRAWOSŁAWIE, STRONA GŁÓWNA | Dodaj komentarz

NIE UCZESTNICZCIE W DZIEŁACH CIEMNOŚCI (fragment z audycji „Głos prawdziwego Prawosławia”)

Джуна и Кирилл

Dwie wschodzące gwiazdy – przyszły Patriarcha Cyryl i Dżuna Dawitaszwili

PROTOJEREJ SIERGIJ KONDAKOW: Św. Apostoł Jan Ewangelista w swoim Objawieniu piętnuje sługi demoniczne: „Błogosławieni, którzy przestrzegają Przykazań Jego (Bożych), aby władza nad drzewem życia do nich należała i aby bramami wchodzili do miasta. A na zewnątrz są psy i czarownicy i rozpustnicy, mordercy, bałwochwalcy” (Obj. 22: 14-15). Tymi groźnymi słowami Apostoł Miłości piętnuje również nasze społeczeństwo, pogrążone w pseudo-duchowości i w pseudo-religijności.

 

Rosyjskie media doniosły o śmierci bioenergoterapeutki, artystki, poetki Dżuny Dawitaszwili (ur.22.6.1949; zm.8.6.2015 r. – dod. A.L.). Zmarła gwiazda okultyzmu numer jeden ZSRR. Tak, właśnie nie Rosji, a Związku Socjalistycznych Republik Radzieckich!

 

Pamiętam doskonale, jak na początku lat 1980-tych o Dżunie szeptała niemal cała Moskwa. W tym samym czasie mój wujek Władimir Wiszniewskij, belgijski korespondent w Moskwie, wziął mnie na wizytę do wielkiego sowieckiego funkcjonariusza. I oto, siedząc w swojej luksusowej rezydencji przy dużym stole, ten odpowiedzialny towarzysz opowiadał nam o tajemniczej uzdrowicielce z Gruzji, która została przywieziona do leczenia samego Breżniewa. Zauważył on ponadto, że Dżunę polecała sama „jasnowidząca” Wanga, inna gwiazda okultystyczna krajów socjalistycznych. Niesłychane! Sekretarz Generalny, wódz całej postępowej ludzkości wraz z jego najbliższymi współpracownikami korzysta z usług czarownicy.

 

Джуна и Ельцин

Prezydent Rosji Jelcyn i Dżuna

Czytaj dalej

Categories: APOSTAZJA I POGAŃSTWO, ETYKA CERKIEWNA, HEREZJE, PRAWOSŁAWIE, STRONA GŁÓWNA | Dodaj komentarz

ARCHIWUM: Arcybiskup Lazar i jego Synod o „anty-chrześcijańskim charakterze obecnego reżimu Federacji Rosyjskiej”

 

 

Abp Odeski i Tambowski Lazar (Żurbienko)

 

Z Okólnego Orędzia Synodu Biskupów RPPC – Rosyjskiej Prawdziwie – Prawosławnej Cerkwi (ros.- Русской ИстинноПравославной Церкви, w skrócie РИПЦ) pod przewodnictwem Jego Eminencji Arcybiskupa Odeskiego i Tambowskiego Lazara (Żurbienko) z dnia 28 maja / 10 czerwca 2004 r.:

 

Łączenie Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej Za Granicą z Moskiewskim Patriarchatem odbywa się za pod przywództwem politycznym Federacji Rosyjskiej i służb specjalnych i jest wynikiem utraty przez Synod Nowego Jorku cerkiewnej wolności. Ten neosergiański* (ros.- неосергианский) akt podporządkowuje Cerkiew siłom anty-chrześcijańskim i jest cerkiewnym przestępstwem, analogicznym do działalności metropolity Sergiusza, a nawet jeszcze bardziej poważnym, ponieważ został popełniony dobrowolnie, a nie pod przymusem. Do neosergiańskiego Synodu metropolity Ławra w pełni mają zastosowanie słowa Świętego Męczennika Pachomiusa z Czernihowa, powiedziane przez niego o metropolicie Sergiuszu i jego Synodzie: „Metropolita Sergiusz jest kompletnym niewolnikiem, posłusznym narzędziem w rękach znanych nam instytucji sowieckich … i zupełnie stracił swój moralno-cerkiewny autorytet … Jednym słowem, takiego poniżenia i oplucia Święta Cerkiew jeszcze nie przezywała”.

 

*/

Neosergianizm, a wcześniej Sergianizm – (ros.- Сергиа́нство) termin używany w literaturze cerkiewno-historycznej i politycznej głównie przez Rosyjską Cerkiew Prawosławną Za Granicą przed jej przyłączeniem do Patriarchatu Moskiewskiego w 2007 roku i ma w ocenie wyraźnie negatywną konotację. Pod pojęciem sergianizmu rozumie się politykę bezwarunkowej lojalności wobec władzy sowieckiej w ZSRR, początek której zwykle łączy się z tzw. Deklaracją metropolity Sergiusza Stragorodskiego (ros.- Страгородским (1925-1944), której idee stanowiły podstawę stosunków Patriarchatu Moskiewskiego z władzą radziecką.[A.L.]

 

Zjednoczenie RPPC z MP jest przeprowadzane na zlecenie światowej „zakulisy”, jako niezbędny element w realizacji planu światowej antychrystowej globalizacji. To zjednoczenie wzmacnia post-sowiecki reżimu Federacji Rosyjskiej, daje mu błogosławieństwo Cerkwi. Reżim, który dokonuje dechrystianizacji narodu rosyjskiego, kampanię jego moralnego zepsucia, a także popiera jego fizyczne wymieranie, przez Synod RPPC – Ł* został ogłoszony jako chrześcijański i prawosławny. Oto zaledwie kilka faktów, potwierdzających anty-chrześcijański charakter obecnego reżimu Federacji Rosyjskiej: „W społeczeństwie rosyjskim występują katastrofalne zjawiska, których przyczyny są ukryte w duchowej niepomyślności. Na podstawie danych statystycznych ze źródeł rosyjskich i zagranicznych, co minutę w Rosji jest zabijana jedna osoba, a co 10 minut popełnia się jedno lub dwa samobójstwa. Liczba bezdomnych dzieci w Rosji niemal odpowiada poziomowi po wojnie. Jednym z najbardziej palących problemów naszego społeczeństwa stała się masowa narkotyzacja ludności. 30% młodych ludzi używa narkotyków. Średnio praktycznie każda Rosjanka wykonuje od 2 do 4 aborcji rocznie. Śmiertelność jest o 70% wyższa niż wskaźnik urodzeń – za 15 lat populacja Rosji zmniejszy się o 22 miliony. Jest to więcej, niż straciliśmy podczas Drugiej Wojny Światowej. Dzisiaj możemy powiedzieć na pewno, że Rosja umiera nie tylko duchowo, ale również fizycznie” (I. A. Kunicyn, członek Historycznej i Prawnej Komisji Patriarchatu Moskiewskiego przy Dumie Państwowej Federacji Rosyjskiej, Независимая газета (pol.-Gazeta Niezależna), 2 czerwca 2004 r. Tak więc, następuje świadomy współudział RPPC-Ł w fałszerstwie odrodzenia Rosji i Cerkwi Rosyjskiej. Synod Nowego Jorku błogosławiąc taki reżim i ogłaszając go za „przyczyniającego się do duchowego odrodzenia Rosji” popełnił ciężkie przestępstwo przeciwko chrześcijańskiemu sumieniu.

 

*/

RPPC-Ł (ros.- РПЦЗ). Litera Ł dodawana jest dla informacji, że metropolitą był w tym czasie митрополи́т Лавр (Шкурла, (1928 – 2008), Laurus Shkurla, Szkurla; ang. Metropolitan Laurus; zmarł 16.3.2008r.). Był metropolitą Wschodniej Ameryki i Nowego Jorku, pierwszym hierarchą Rosyjskiej Prawosławnej Cerkwi Za Granicą.[A.L.]

 

+ Arcybiskup Lazar (ЛАЗАРЬ)

Odeski i Tambowski

Przewodniczący Synodu Biskupów Rosyjskiej Prawdziwie – Prawosławnej Cerkwi

 

+ Arcybiskup BENJAMIN (ВЕНИАМИН)

Czarnomorski i Kubański

 

+ Biskup Dionizy (ДИОНИСИЙ)

Nowogrodzki i Twerski

 

+ Biskup Ireneusz (ИРИНЕЙ)

Wiernieński i Siemireczeński

 

+ Beskup Hermogenes (ГЕРМОГЕН)

Czernihowski i Gomelski

 

+ Biskup Tichon (ТИХОН)

Omski i Syberyjski

 

28 maja / 10 czerwca 2004 r.

Czcigodnego (prepodobnego) Nikity Wyznawcy

 

Oryginał: http://catacomb.org.ua/modules.php?name=Pages&go=print_page&pid=530

 

 

 

Źródło:

 

АРХИВ: Архиепископ Лазарь и его Синод об «антихристианской сущности нынешнего режима РФ»

http://catacomb.org.ua/modules.php?name=Pages&go=page&pid=2069

 

 

Tłumaczył Andrzej Leszczyński

26.10.2016 r.

Categories: APOSTAZJA I POGAŃSTWO, ETYKA CERKIEWNA, HEREZJE, PRAWOSŁAWIE, STRONA GŁÓWNA | Dodaj komentarz

NIEPOKOJĄCE DYSONANSE lub wrażenia z książki opowiadań Archimandryty Tichona „Nieświęci święci”

 

Podczas czytania książki archimandryty Tichona „Nieświęci święci”, odnieśliśmy wrażenie narodzin nowego gatunku, lub, lepiej mówiąc, stylu pisania o ascetach w postaci zabawnych opowiadań i małych show. Jakaś przygnębiająca płycizna, jak gdyby autor nie przemyślał tego, o czym pisze, a tylko chce zabawić czytelnika, pokazując mu w pośpiechu zestawione obrazy z taśmy autobiograficznej.

 

Podjęliśmy się trudu przeczytania książki do końca, a następnie postanowiliśmy wymienić zdziwienia i dysonanse, które pojawiły się w trakcie jej czytania. A więc, aby nie być gołosłownymi w swoich wypowiedziach przystępujemy do rzeczy.

 

 

DYSONANS PIERWSZY, MOŻNA POWIEDZIEĆ, DOGMATYCZNY.

 

Dla nas jest oczywiste, że ekumenizm oznacza okrutną, dogmatyczną herezję, kwestionującą jednolitość istnienia Cerkwi oraz jej zdolności do ratowania upadłego człowieka.

 

Jest też oczywiste, że flagowym sternikiem ekumenizmu w rosyjskim Prawosławiu był Metropolita Nikodem (Rotow). W ten sposób, chroniąc Metropolitę Nikodema, na przykład, uporczywie wyciągając z przeszłości niby jego dobre dzieła – chcąc czy nie chcąc bronisz ekumenizmu. Taka nasza zdecydowana postawa nie wykazuje ani grama „zelotstwa” lub „gorliwości nie według rozumu”, ponieważ kiedy jest mowa o naniesieniu szkody: znacznej lub nieznacznej, jawnej czy zawoalowanej dla prostego i jasnego nauczania Wiary Prawosławnej, jej dogmatyce – to miękkość, typowa dla mentalności prawosławnej powinna ustąpić miejsca spokojnemu i niewątpliwemu oporowi.

W opowiadaniu „Augustyn” znajdujemy potwierdzenie naszych słów. Autor pisze o sobie: „Wychowany w Pieczorach na monastycznym zdecydowanym antyekumeniźmie, kategorycznie odmówiłem wszystkim propozycjom.”

 

Jednak później, w opowiadaniu „Archimandryta Klaudian” z żalem wykrywamy pewien dysonans, prowadzący do różnych interpretacji.

 

„Mówiłem już, że my, nowicjusze, bardzo sceptycznie, z krytyką odnosimy się do ekumenicznej działalności Metropolity Nikodema (Rotowa). Pewnego razu Ojciec Klaudian stał się mimowolnym świadkiem takiej rozmowy. Słysząc nasze osądzenia i śmiałe słowa, tupnął od serca nogą i surowo nakazał: – Milczcie, nic nie rozumiecie! Jak możecie tak sądzić o tym biskupie?”

 

Co dokładnie chciał powiedzieć autor przez tę scenę, pozostało dla nas niejasne, tym bardziej, że ten niewielki epizod został umieszczony w oddzielnym rozdziale, gdzie w oparciu o układ, scena ta ma zasadnicze znaczenie.

 

Jeśli autor miał na myśli osądzenie i śmiałe słowa młodych nowicjuszy, to zgadzamy się – mówić śmiałe, ostre słowa przeciwko każdemu biskupowi: poddanemu herezji ekumenizmu lub wolnego od niej – jest niedopuszczalne. Święta godność powinna być temu przeszkodą. Ale w tym jest właśnie i rzecz cała – Ojciec Klaudian uściśla: „Jak możecie sadzić o tym biskupie?”. A więc, jest tutaj myśl, że ten biskup nie jest zwykłym biskupem, a szczególnym i Ojciec wynosi go na pewien piedestał. Na tyle szczególny, że nowicjusze nie mogą nawet zrozumieć tego biskupa.

Zauważmy na marginesie, że tendencja do oddzielenia pasterzy od trzody, tworzenia sztucznej przepaści między nimi, wyniesienia hierarchii na poziom nieosiągalny w swoich sądach, niepojętych stworzeń – jest charakterystyczna dla naszego czasu. Jest ona też częsta i w tej książce : „… posługa biskupia jest związana … z niepojętym dla świeckich ciężarem odpowiedzialności”.

Jednak mogą nam zaprzeczyć: opinia o Metropolicie Nikodemie jest opinią tylko Ojca Klaudiana, autor tylko ją powtarza. Na to pozwolimy sobie mieć odmienne zdanie: autorski wybór nigdy nie jest przypadkiem, ponieważ ma odzwierciedlać wizję autora. Ale, powtarzamy, scena jest niepewna, podwaja się w swojej interpretacji, pozostawia dezorientację i gdyby nie dalsze dysonanse, to można byłoby o niej zapomnieć.

Obserwujemy, a szczególnie w ostatnim czasie, jak do świadomości ludzi wierzących mocno wdrażana jest myśl, że Metropolita Nikodem nie jest aż tak zły, że ma on wiele zasług dla Cerkwi, na przykład uratowanie Poczajewskiej Ławry i wiele innych zasług. Tylko że my wiemy ze słów Ewangelii, że nie jest możliwe, aby służyć dwom panom, a biskup Nikodem służył, może nawet i trzem: Cerkwi, Watykanowi i służbom bezpieczeństwa i/lub wywiadowi [1].

 

Dwóm ostatnim (Watykanowi i służbom specjalnym) był on tak potrzebny, że świadomi skrzyżowanego   zaangażowania, wzajemnie zamykali na to oczy, wyciągając każdy swoją korzyść. Tym bardziej, że cele Watykanu i służb specjalnych w tym przypadku nie przecinały się. Watykanowi było potrzebne, aby dostać się do wewnątrz zagrody Cerkwi, a służbom specjalnym – do wnętrza Watykanu. Pomagali tez oni sobie nawzajem maskować swojego pracownika, stwarzając biskupowi ze strony Watykanu opinię bojownika przeciwko bezbożnym władzom, a ze strony służb specjalnych – opinię promotora postępowego nauczania ekumenizmu. Nie na darmo zadanie nagrania ekumenicznego filmu (opowiadanie „Augustyn”), wcale nie pochodziło od hierarchii cerkiewnej.

 

„Pewnego dnia – opowiada Ojciec Blinkow – w trakcie rozmowy, która odbywała się w drodze powrotnej z Ławry Trójcy Świętej i Św. Siergija do Moskwy, Metropolita Nikodem między innymi powiedział: „Moim marzeniem jest zostać członkiem Zakonu Jezuitów”, i później: „Jeśli mógłbym teraz wybierać, to wybrałbym go (ten Zakon – A.L.)” [ 2] .

 

Ale odeszliśmy od głównego, od dysonansów. Tym razem zwrócimy się do dramatycznej sceny (opowiadanie „Najwielebniejszy Nowicjusz”), podczas której dwaj prawosławni kapłani: Biskup Nikodem (Rotow) i przyszły biskup, leżąc na podłodze, ratowali się przed agentami [3] . „Biskup prosił Ojca Władimira o zorganizowanie w Radiu BBC i „Głosie Ameryki” specjalnych programów, aby nie dać radzieckiemu kierownictwu możliwości do rozprawienia się z Poczajewem”. I dalej: „Już następnego dnia temat Poczajewa stał się wiodącym w programach religijnych” podanych stacji radiowych.

 

Nie możemy wziąć na siebie twierdzenia, czy Archimandryta Tichon dobrowolnie lub przymusowo zataja nazwiska głównych uczestników Dramatu Poczajewskiego, jak również to, że Metropolita Nikodem fałszywie głosił na Zachodzie, że Poczajewskiej Ławrze nic nie zagraża i że listy wierzących ze Związku Radzieckiego z protestami przeciwko zamknięciu Ławry – to falsyfikat, że takich ludzi nie ma. A w rzeczywistości nazwiska były autentyczne i przeciwko każdemu z podpisanych sygnatariuszy była prowadzona kampania przez władze. Próbowano wymusić usunięcie podpisów.

Ale zostawmy tę kwestię, która może być przedmiotem osobnej publikacji, a pozwólmy sobie zadać inne pytanie, a mianowicie: gdyby Metropolita poprosił Ojca o pomoc w nagłośnieniu w radiu BBC swoich sukcesów w działalności ekumenicznej, to czy reakcja Ojca Władimira byłaby tak natychmiastową, tak gorącą i tak szczerą? ? I czy byłaby ona w ogóle?

Bierzemy na siebie odpowiedzialność, by odpowiedzieć – nie. A oto dlaczego.

 

Ojciec Tichon tylko częściowo ujawnił głębię i niepowtarzalny koloryt osobowości promieniującego Władyki. Przekonuje nas o tym kolejny i niestety bardzo poważny dysonans.

Czytaj dalej

Categories: ETYKA CERKIEWNA, HEREZJE, PRAWOSŁAWIE, STRONA GŁÓWNA | Dodaj komentarz

„DEMOKRATYZACJA NIEBA” [1] lub DESAKRALIZACJA ŻYCIA CERKIEWNEGO

 

Zaczniemy z daleka i jakby nie o tym. Porozmawiajmy o państwowości.

 

Koryfeuszem w tej dziedzinie jest wielki rosyjski myśliciel, człowiek zadziwiającego losu, który będąc ideologiem wszystkich możliwych trendów rewolucyjno-demokratycznych i będąc w stosunku do Rosyjskiego Imperium państwowym przestępcą, doświadczył cudu przemiany z Saula na Pawła, zdecydowanie odrzucając wszystkie społeczne miraże młodości [2]. Jego imię – Lew Tichomirow.

 

W swoich pracach Lew Aleksandrowicz wyróżniał trzy rodzaje władzy państwowej, a mianowicie: monarchiczny, arystokratyczny i demokratyczny. Jednym z mitów, wsadzonych do naszej świadomości, jest mit o tym, że demokracja – jest wynikiem rozwoju poprzednich władz, szczyt doskonałości i wielkie osiągnięcie ludzkości w jej historycznym procesie. Jest to kłamstwo, i przy tym nie tylko polityczne, ale także duchowe. Wymienione typy państwowości – to są meritum-typy, – pisze uczony – a nie fazy ewolucji. One nie powstają ewolucyjnie jeden z drugiego, a, jeżeli zmieniają się jeden po drugim, to wskutek przewrotu państwowego lub rewolucji. [3]

 

Na czym opiera się każda z wymienionych władz? Władza monarchiczna oparta jest na moralnym zwierzchnictwie jednej osoby, władza arystokracji – na rozumie i mądrości (ros.- на разумности) najlepszych przedstawicieli narodu, władza demokratyczna opiera się na narodzie i budowana jest tylko  … na wskaźnikach ilościowych[4].

 

Uważa się, że każdy naród jest godny swoich władców. I rzeczywiście, wybór zasady władzy naczelnej zależy od religijnego, moralnego i psychicznego stanu narodu, od tych ideałów, które ukształtowały światopogląd narodu. [5] Właśnie tutaj jasno, jak w lustrze, przejawiają się idealne dążenia narodu. Czy ufa on: sile ilościowej (demokracja), sile umysłu (arystokracja), czy sile moralnej (monarchia)?

 

Oprócz preferencji ilościowych, demokracja zrodziła się i rozkwitła na osławionych zasadach wolności, równości i braterstwa, które przyniosły jednak potoki krwi. Jak widać, jeśli nie zamykać oczu na historię, demokracja jest „światopoglądem, zastygłym na ideach rewolucji francuskiej”[6].

 

Jeszcze jedna kwestia: w swoich pracach Lew Tichomirow wielokrotnie podkreślał, że państwo zawiera w sobie nie tylko całą sumę interesów wszystkich obywateli, ale także plus coś jeszcze. Ten plus, to tajemnicze coś, w rzeczywistości, jest najważniejszą cechą wyróżniającą idei państwowej w zasadzie!

Tak oto, żaden z ideologów europejskiego ludowładztwa, począwszy być może od Rousseau – jak twierdzi cytowany przez nas autor w ślad za Lwem Tichomirowem – nie udzielił temu coś w swoich pracach żadnego miejsca. Ponadto, było ono świadomie przez nich negowane. Definiując w ten sposób demokrację jako zasadę walki z Bogiem, L.A.Tichomirow pisał, że wola Boga i Jego wieczne prawo moralne tutaj zastępowane jest czasową i przypadkową, przy tym … sfałszowaną … wolą narodu. W demokracji „bóstwem” jest naród, któremu wszyscy podlegają i służą. To „bóstwo” jest nieprzewidywalne i krwiożercze, jak starożytne bożki pogańskie. „Religijne” neopogańskie czczenie go Lew Tichomirow uważał za wtórne zdziczenie ludzkości” [7] .

Tak oto dochodzimy do głównego tematu naszej rozmowy. A więc, czy zmienił się od czasów rewolucji francuskiej do dnia dzisiejszego stosunek demokracji do sakralnego pierwiastka w człowieku, do sakralnego pierwiastka w państwie, czy w końcu, zmienił się stosunek demokracji do sakralnego życia Cerkwi?

Nasza odpowiedź brzmi: tak. Zmienił się. Ale zmienił się nie w istocie, tylko w formie. W istocie   dzisiejsza demokracja, konsekwentnie zachowując uprzejmy uśmiech, nadal nienawidzi wszystkiego, co jest święte, sakralne, tylko jej dzisiejszą bronią nie jest gilotyna i nie taczanka, tylko stopniowa i zaplanowana desakralizacja mistycznego życia Cerkwi. Uformowane w XIX wieku w społeczeństwie rosyjskim, dwie anty-narodowe, anty-społeczne grupy ludności – intelektualiści i proletariat – stały się nosicielami odpowiednio dwóch niszczących teorii – demokracji liberalnej i socjaldemokracji, niosąc w sobie „początek i koniec” systemu niszczenia Imperium [8]. Komunizm (jako symbol dyktatury proletariatu) i kapitalizm (jako symbol dyktatury inteligencji) – jest to w istocie skrajny przejaw tego samego procesu demokratycznego, jako dzieci jednej matki – wielkiej rewolucji francuskiej i jednego ojca – nowego porządku świata, które tylko przeszły różnymi drogami przez różne kraje, zawsze mając wspólny cel. A mianowicie, uwolnić ludzkość od Chrystusa i Jego prawa moralnego – zasada wolności. Jednakowo przykuć wszystkich do obór i żłobów – zasada równości – i w tej duchowej nędzy, ponieważ ich Bogiem jest brzuch [9], na koniec, pomóc usynowić nas przez osobnika, nienawidzącego ludzi – ponura kopia braterstwa.      Czytaj dalej

Categories: APOSTAZJA I POGAŃSTWO, ETYKA CERKIEWNA, HEREZJE, PRAWOSŁAWIE, STRONA GŁÓWNA | Dodaj komentarz

Blog na WordPress.com.