STRONA GŁÓWNA

KIM JEST I GDZIE JEST WRÓG CZŁOWIEKA?

jak-sobie-radzic-z-pokusami-leon-knabit-622x424

Kiedy człowiek chce rzucić palenie, ale nie może, kto go zmusza? Kiedy narkoman chce rzucić narkotyki, ale nie może, kto go zmusza? Kiedy pijak chce przestać pić, ale nie może, kto go zmusza? Kiedy chory na cukrzyce nie chce jeść słodkiego, ale nie może, kto go zmusza? I tak dalej, i tak dalej, we wszystkich chorobach i szkodliwych nawykach człowiek  jest bezsilny przed tymi namiętnościami. Namiętności te są znane wszystkim, wszyscy  cierpią z powodu czegoś, cierpią z powodu przywiązania do nawyków, szkodliwych dla ich zdrowia. Z jednej strony, ludzie robią, co chcą, a w tym przypadku chcą zostawić to, co szkodzi ich zdrowiu, ale nie mogą, o czym to mówi? O tym, że jest jakaś siła  wewnątrz człowieka, która jest silniejsza od niego, która ma władzę nad nim i czyni dla człowieka tylko zło. Imię tej siły – to zły duch diabła – szatana i wymienione fakty przekonują o realności jego istnienia wewnątrz człowieka, niewidzialnie, ale władczo.

O tym wyraźnie mówi Apostoł Paweł: „Wiemy przecież, że Prawo jest duchowe. A ja jestem cielesny, zaprzedany w niewolę grzechu. Nie rozumiem bowiem tego, co czynię, bo nie czynię tego, co chcę, ale to, czego nienawidzę – to właśnie czynię”. (Rz 7: 14-15). Jeśli Pierwszy wśród Apostołów Chrystusa mówi, że został zaprzedany w niewolę grzechu według ciała, to co mamy robić my, zwykli chrześcijanie? Robić to, czego ten sam Apostoł dalej naucza: „Jestem bowiem świadom, że we mnie, to jest w moim ciele, nie mieszka dobro; bo łatwo przychodzi mi chcieć tego, co dobre, ale wykonać – nie. Nie czynię bowiem dobra, którego chcę, ale czynię to zło, którego nie chcę. Jeżeli zaś czynię to, czego nie chcę, już nie ja to czynię, ale grzech, który we mnie mieszka” (Rz 7: 19-20).

Zło nie jest w tym, co robisz, bo jesteś zakładnikiem zła, a zło jest w przywiązaniu do tego zła, w jego pragnieniu, a jeśli nie chcesz tego zła, czy raczej nienawidzisz zła w sobie, to jesteś już niewinny w tym złu, ponieważ człowiek od Boga ma swobodę wyboru i gdy człowiek zdecydowanie, wytrwale i nieustannie odrzuca, wyrzeka się tego złego nawyku, wówczas Bóg z Łaski Swojej pomaga człowiekowi  zostawić (pokonać) zło. Jak powiedział o tym Chrystus: „Królestwo Niebieskie doznaje gwałtu i ludzie gwałtowni zdobywają je” (Mt 11,12). Trzeba nie wierzyć swemu umysłowi, uczuciom i pragnieniom – tego wymaga nasz Pan Jezus Chrystus: „Kto chce pójść za mną, (do Raju), niech się zaprze samego siebie”, tj. nie ufać sobie. (Mt 16,16). Tj. wyrzeknij się zła w sobie, jak naucza Apostoł Paweł. (Rz 7: 14-25). Zostaliśmy sprzedani grzechowi w Adamie. Adam został stworzony na podobieństwo Boga, był czysty i bezgrzeszny. (Rdz 1: 26-27). Ale diabeł zwiódł pierwszych ludzi (Rdz 3,1-6) i Adam ze swojej woli zrzekł się czystego umysłu i czystych zmysłów i diabeł wszedł w niego z tymi uczuciami, z którymi się rodzimy, a one rządzą nami jako coś naturalnego dla naszego tymczasowego ciała, ale nienaturalnego dla naszej wiecznej duszy, ponieważ „Ciało chce czegoś przeciwnego niż duch, a duch przeciwnego niż ciało.” (Gal.5,17).

Opisaliśmy podstępne zło diabła dla naszego zdrowia, ale jest jeszcze bardziej podstępne zło w sprawach wiary, kiedy ludzie zgodnie z jego podpowiedziami starają się modlić, co w chrześcijaństwie nazywa się zwiedzeniem, duchowym demonicznym oszustwem (ros. прелесть), którego Bóg nie akceptuje (Rz 10: 2-3). I tylko żywe zwrócenie się do Boga może ocalić człowieka, pod warunkiem, że nie wierzymy swemu umysłowi i uczuciom. Ale jest to subtelna i okrutna walka z samym sobą, przy całkowitym zaufaniu Bogu. Pomóż wszystkim, Panie. Chwała Bogu za wszystko, na wszystko jest Jego Święta Wola.

Sługa Boży Borys

Źródło:

КТО И ГДЕ ВРАГ ЧЕЛОВЕКА?

https://m.facebook.com/story.php?story_fbid=529168070788605&id=100010862498345

27.12.2017 r.

26060380_532512743787471_3315310610587276834_o

 

Tłumaczył Andrzej Leszczyński

16.2.2018 r.

Reklamy
Categories: ETYKA CERKIEWNA, POUCZENIA ŚWIĘTYCH OJCÓW, PRAWOSŁAWIE, STRONA GŁÓWNA | Dodaj komentarz

PRZYCZYNA NASZYCH CHORÓB

Zwykle przyjmuje się, że przyczyną chorób są mikroby, wirusy, którymi wypełniona jest cała atmosfera ziemi. Mikroby są wszędzie, ale chorują nie wszyscy. Na to pytanie odpowiada Ewangelia. Na świecie istnieją dwie praprzyczyny wszystkich wydarzeń: Bóg i diabeł, i filozofia nazywa to prawem jedności i walki między dwoma przeciwieństwami. Diabeł tylko usprawiedliwia siebie, ale Bóg – Jezus Chrystus potępił samego siebie, godząc się z całą nieprawdą, ukarał siebie za nasze grzechy, wziął je na siebie i pozostawił nam ten przykład: „Ponieważ gdybyśmy sami osądzali siebie, to nie bylibyśmy sądzeni. Lecz gdy jesteśmy sądzeni przez Pana, to otrzymujemy upomnienie, abyśmy nie byli potępieni ze światem… Dlatego wielu wśród was jest słabych i chorych, a wielu też umiera”. (1Kor.11,30-32).

ispowiedz11

To jest prawdziwa przyczyna wszystkich chorób ludzi, a najprostszym lekarstwem – jest pokuta, żal za grzechy i Woda Święta z prawej dłoni nad łóżkiem lub nad odzieżą, aby nie wylać świętej rzeczy pod nogi, i pokropić osobno cztery razy: 1. W imię Ojca 2. i Syna 3. i Ducha Świętego. 4. Amen. Ale woda sama nie leczy, lecz wiara w Boga.

 

A oto przykład: pewien mistrz – stroiciel pianin opowiadał, jak nastroił pianino u pewnej wdowy, a także „nastroił” i wdowę. Powiedziałem mu, że trzeba natychmiast żałować za ten grzech rozpusty. Dzień później dzwoni do mnie i prosi płacząc, aby się modlić za jego trzyletnie dziecko, które ma temperaturę ponad 40 stopni. Jak tylko zacząłem się modlić, od Boga zostało mi powiedziane, że on nie żałował za swój grzech rozpusty, za co cierpi jego dziecko zgodnie z Prawem Biblii: „Ponieważ Ja, Pan, twój Bóg, jestem Bogiem zazdrosnym, który karze dzieci za grzechy ojców do trzeciego i czwartego pokolenia” (Wj 20,5). Powiedziałem mu, aby ukląkł przed krzyżem i modlił się do rana 50-tym Psalmem. To jest Psalm, którym Dawid Psalmista modlił się za swój grzech rozpusty. Następnego dnia o 8 rano dzwonię do tego człowieka i pytam: „Co z dzieckiem?” – a on się tylko śmieje. Pytam: „Co się śmiejesz, powiedz co z dzieckiem?” A on odpowiada: „Nie rozumiesz? Nie ma żadnej temperatury”. Oto dobry przykład choroby za grzech i uzdrowienia po okazaniu skruchy.

 

I jeszcze jeden przykład: członkowie jednej rodziny zbierali się razem jeden raz w roku i pewnego razu zauważyli, że wszyscy oni są nieszczęśliwi, każdy na swój sposób. Zwrócili się do pewnego wizjonera i zapytali, za co oni wszyscy cierpią. Odpowiedział im: „Wasz przodek wziął od swego sąsiada aparat do pędzenia bimbru, nie oddał go i zabił sąsiada. Za to cierpi cały wasz ród – jego potomkowie”. Wszyscy razem wyrazili skruchę przed Bogiem i zgodnie z prawem Cerkwi Bóg zdjął karę z ich rodu i życie ich uległo poprawie. Takich przykładów w Prawosławiu jest bardzo dużo. Atmosfera jest pełna mikrobów, ale chorują grzesznicy, a leczy pokuta i wiara w Boga. Chwała Bogu za wszystko, na wszystko jest Jego Święta Wola. Amen.

15895115_366599960378751_1593301890070172668_n

Sługa Boży Borys

 

Źródło:

ПРИЧИНА НАШИХ БОЛЕЗНЕЙ

https://m.facebook.com/story.php?story_fbid=546999925672086&id=100010862498345

 

Tłumaczył Andrzej Leszczyński

8.2.2018 r.

Categories: Bez kategorii, ETYKA CERKIEWNA, POUCZENIA ŚWIĘTYCH OJCÓW, PRAWOSŁAWIE, STRONA GŁÓWNA | 2 Komentarze

NASZE TYMCZASOWE CHOROBY UWALNIAJĄ NAS OD WIECZNYCH MĘCZARNI PIEKIELNYCH

26060380_532512743787471_3315310610587276834_o

Dzisiejsze rozumienie chrześcijaństwa wywrócone jest do góry nogami i jest antychrześcijańskie. My – dzieci Adama w naszym Ojcu Adamie, wyrzekliśmy się Boga i wiecznego błogosławionego Królestwa Niebieskiego i dla nas, obecnie żyjących na ziemi, zostało utracone całe niebiańskie duchowe rozumienie życia, a nabyte ziemskie cielesne rozumienie czasowe. Życie dla ciała stało się normą i nikt nie myśli o przyszłej śmierci, o Sądzie Bożym i wiecznych mękach w piekle. (Hbr 9:27). Dzisiejsze rozumienie Boga, Jego świętych i Cerkwi/Kościoła, jest odnoszone tylko do służenia ziemskim potrzebom człowieka, o których Ewangelia uczy, że takie rozumienie wiary przynosi tylko cierpienie, (1Kor.15,19), ponieważ osoby takiej wiary wyrzekają się Boga Chrystusa, Jego ofiary na Krzyżu i życia wiecznego w Królestwie Niebieskim i nic nie prowadzi ludzi do zdrowego rozsądku. Ludzie, uparcie walcząc z Bogiem, idą do piekła. Zasada Chrześcijaństwa jest prosta: Adam umarł dla Nieba i przez śmierć przyszedł na ziemię, a Chrystus uczynił odwrotny krok – umarł dla ziemi, wrócił  do Nieba i zaprasza nas ze sobą do życia wiecznego, tak jak śpiewamy w czasie Wielkanocy: „Chrystus zmartwychwstał z martwych, śmiercią swoją śmierć podeptał i nam, będącym w grobach, życie wieczne darował”. (Prawosławni w Wielką Noc Paschalną podczas Liturgii Zmartwychwstania Pańskiego śpiewają paschalny troparion : Chrystus powstał z martwych, Swoją Śmiercią śmierć podeptał i będącym w grobach życie wieczne darował” – według Akatystu ku czci Zmartwychwstania Pańskiego – A.L.).

Świątynie na Wielkanoc są zatłoczone, wszyscy śpiewają i to bardzo głośno, ale za Chrystusem nikt nie podąża. Wszechmogący Chrystus, bezgrzeszny Bóg, pierwsze, co powiedział o sobie: „Muszę wiele wycierpieć i będę zabity” (Mt 16, 21). Tak było na początku chrześcijaństwa, wierzący sami, nawet dzieci, szli na męki, naśladując Chrystusa, za Chrystusa i życie wieczne, a dzisiejsi grzesznicy, zwani Chrześcijanami, wymagają, aby Bóg służył ich ziemskim problemom, które są od diabła. (Łk 4: 1-6). Czyli wymagają, aby Chrystus podporządkował się diabłu. Jeżeli Wszechmogący, Bezgrzeszny Bóg musi wiele wycierpieć z powodu naszych grzechów, dla naszego życia wiecznego, to czy my, grzeszni, nie powinniśmy cierpieć dla własnego wiecznego Królestwa Niebieskiego? Oto w tym celu dla naszego zbawienia, Bóg dopuszcza nam tymczasowe choroby, abyśmy nie cierpieli wiecznie w piekle. W takim planie choroby – są miłością i miłosierdziem od Boga, jak uczy Ap. Paweł: „Skoro tylko z Nim cierpimy, to po to, by wspólnie mieć udział w chwale”. „Uważam bowiem, że obecne chwilowe cierpienia są nic nie warte w porównaniu z tą chwałą, która zostanie w nas objawiona (w Raju)”. (Rz 8: 17-18). Tak myśleli i tak postępowali pierwsi  Chrześcijanie i najzwyklejsi prości ludzie rozumieli sens życia i mówili: „Z dwóch nieszczęść wybiera się mniejsze: albo tymczasowe nieszczęście na ziemi albo wieczne w piekle.” Choroby – to zastępstwo piekła i Święci Ojcowie, będąc zdrowymi, płakali do Boga: „Panie, dlaczego nie karzesz za moje grzechy teraz?” A gdy otrzymywali choroby, to radowali się: „Bóg nawiedził mnie, mam chorobę.” Święty głupiec dla Chrystusa błogosławiony Wasilij (pol. – Bazyli) od ośmiu do 88 lat chodził nago. Zimą, przy temperaturze – 30 stopni Celsjusza, gdy darowano mu futra, on odmawiał mówiąc: „Zima jest zła, ale raj słodki, pocierpię”. Podobnie też postępowali i męczennicy, kiedy oferowano im łaski królewskie i wszystkie dobra ziemi. A dzisiejsi, tylko nazywający siebie Chrześcijanami, za kawałek chleba, gotowi są wyrzec się Chrystusa, swego życia wiecznego i pójść do piekła. W ten właśnie sposób będzie postępował Antychryst, kiedy przed człowiekiem położą Krzyż i kawałek chleba do wyboru. Ludzie już teraz wybierają chleb Antychrysta, ale to prywatna sprawa wszystkich.

Jeden wierzący człowiek przez długi czas leżał sparaliżowany i modlił się do Boga o pomoc i Bóg posłał Anioła, który powiedział: „Aby oczyścić swoje grzechy, powinieneś leżeć jeszcze 2 lata”. Chory się przeraził i zapytał: „A czy nie można tych dwóch lat zastąpić czymś innym?” Anioł powiedział: „Można zamienić na 3 godziny w piekle.” Chory się zgodził i Anioł umieścił go w piekle. Ciemność, jęki, ogień, robaki, demony, wyrzuty sumienia, smród powietrza itp. otoczyły człowieka. Przez przypominanie grzechów całego swego życia, stracił rachubę czasu, myśląc, że już minęły nie tylko godziny, ale i lata, stulecia i nastała wieczność, że Anioł zapomniał o nim. Nagle pojawił się jasny anioł i powiedział: „No, i jak się tu czujesz?” Chory odpowiedział: „Nie oczekiwałem, że Aniołowie mogą oszukiwać.” „O co chodzi?” – zapytał Anioł. „Obiecałeś, że przyjdziesz za 3 godziny, a minęły już tysiące lat”. Na to Anioł powiedział: „Minęła tylko 1 godzina, zostały jeszcze 2.” Cierpiętnik wyciągnął ręce i modlił się: „Zgadzam się cierpieć za grzechy na ziemi aż do śmierci, a jeśli trzeba, to i do Powtórnego Przyjścia Pana, tylko żeby już nie znosić cierpień w piekle”. ”Pan przebacza ci twoje niezadowolenie, ale powinieneś teraz wiedzieć z własnego doświadczenia, jakie straszne wieczne męki czekają na wszystkich grzeszników” – powiedział Anioł. Najmniejsza męka w piekle nie może nawet się porównać z największą męką na ziemi. Na Ziemi mamy światło, czyste powietrze, Bożą pomoc, pociechę od ludzi. W piekle nie ma nic z tego, tylko smród, ogień i wyrzuty sumienia. Przed każdym jest piekło i raj, wybieraj co chcesz. Kto prawidłowo rozumie, że choroba – to miłosierdzie od Boga i za to dziękuje Bogu, ten otrzymuje koronę męczennika. Oto modlitwa w chorobie: „Chwała Tobie, Panie, za wszystkie boleści dopuszczane na mnie za moje grzechy, aby nie cierpieć wiecznie w piekle, ale czasowo na ziemi. Panie, jesteś moim Stworzycielem, moim Dobroczyńcą, moim Zbawicielem, jesteś moim skarbem, moim szczęściem, moim pokojem, oddaję się Twojej Świętej Woli. Chwała Ojcu i Synowi i Duchowi Świętemu, teraz i zawsze, i na wieki wieków. Amen!”

Dzięki tej modlitwie wielu pokonało choroby i osiągnęło Królestwo Niebieskie, ale z mocną wiarą i nadzieją w Pana Boga. Wszyscy jesteśmy zbawieni. (Jan 19:30). „Śmierć, gdzie jest twoje żądło?” Piekło, gdzie jest twoje zwycięstwo?” (1 Kor. 15: 55). Zostały wymazane na Krzyżu. Diabeł został pokonany przez Krzyż i drży tylko przed znakiem Krzyża. Chwała Bogu za wszystko, na wszystko jest Twoja Święta Wola.

Sługa Boży Borys

Źródło:

НАШИ ВРЕМЕННЫЕ БОЛЕЗНИ ИЗБАВЛЯЮТ ОТ ВЕЧНЫХ МУЧЕНИЙ АДА

https://m.facebook.com/story.php?story_fbid=532512900454122&id=100010862498345

 

Tłumaczył Andrzej Leszczyński

30.1.2018 r.

Categories: ETYKA CERKIEWNA, EWANGELIA, POUCZENIA ŚWIĘTYCH OJCÓW, PRAWOSŁAWIE, STRONA GŁÓWNA | Dodaj komentarz

CZY MNICH-KARATEKA MOŻE BYĆ BISKUPEM PRAWOSŁAWNYM? ABERRACJE W POLSKIM PRAWOSŁAWIU

Podczas gdy prawosławni hierarchowie w Grecji wskazują, że „dżudżitsu, karate i wszystkie sztuki walki występują przeciwko chrześcijaństwu, ponieważ opierają się na wschodnich filozofiach taoizmu i buddyzmie zen, stąd wchodzą w »bezpośredni konflikt z prawosławnym chrześcijańskim orędziem miłości«” [1], Polski Autokefaliczny Kościół Prawosławny (PAKP) ogłasza kontrowersyjny wybór karateki na biskupa: jest nim 39-letni hieromnich Paweł Tokajuk [2] z monasteru św. Onufrego w Jabłecznej, wieloletni sekretarz metropolity Sawy, a jednocześnie „kandydat na mistrza karate tsunami” [3] w zażyłych osobistych relacjach z Ryszardem Muratem i jego rodziną.

ust47

Ryszard Murat, absolwent prawa na Uniwersytecie Warszawskim, w latach 1982-1986 był funkcjonariuszem komunistycznego aparatu bezpieczeństwa. Służbę rozpoczął w wieku 24 lat na stanowisku inspektora V Wydziału Komendy Wojewódzkiej MO w Płocku – wówczas został skierowany na studia podyplomowe na Akademii Spraw Wewnętrznych w Świdrze; przeniesiony w 1983 roku do Komendy MO w Kutnie na stanowisko inspektora w Referacie V, w stopniu podporucznika. W 1984 roku ukończył kurs obsługi urządzeń szyfrujących „Dudek” [4]. Murat, jeden z pierwszych instruktorów karate-do tsunami, którego centrum organizacyjne znajdowało się do 1986 roku w Kutnie, inwigilował środowisko Polskiego Związku Karate, oskarżając jego liderów o kontakty w wywiadem USA oraz współpracę z NSZZ „Solidarność” [5]. Doprowadził także do podziału środowiska karate-do tsunami na dwie skonfliktowane organizacje [6]. Ma czynne kontakty z dawnymi funkcjonariuszami SB aktywnymi w sektorze biznesu, środowiskami kombatanckimi, ale także w resorcie obrony narodowej. Murat za pośrednictwem diakona Tokajuka spotykał się z metropolitą Sawą [7], który sam, przypomnijmy, w latach 1966-1987 pracował dla SB jako TW „Jurek” [8]. Być może metropolitę i mistrza karate połączyła jakaś „wspólnota interesów”.

MetropolitaSawa_2

Murat w swojej książce „Zen medytacja” (Wyd. „Tsunami”, Warszawa 1991) odwołuje się do ćwiczeń medytacyjnych jako zintegrowanych z aktywnością fizyczną. Konsekwentnie do tych założeń, w relacji z obozu karateków tsunami w Ustroniu Morskim, jaki odbył się w dniach 28 lipca – 7 sierpnia 2011 roku, znajdujemy następujący opis fotografii przedstawiającej m.in. diakona Pawła Tokajuka: „W trakcie treningów odbywały się również ćwiczenia medytacyjne. Na fotografii za-zen (medytacja siedząc), charakterystyczna dla Tsunami forma ćwiczeń medytacyjnych” [9]. W pozycji medytacyjnej możemy dostrzec Tokajuka również na innych fotografiach zamieszczonych na stronie organizacji kierowanej przez Murata [10]. Wedle informacji podanych przez jego federację, Tokajuk uczestniczył w ćwiczeniach karate tsunami regularnie. Skoro zaś medytacja zen i modlitwa Jezusowa wzajemnie się wykluczają, jest niemożliwe, by praktykując duchowość dalekowschodnią pozostać prawosławnym. Oczywiste jest zatem, że kandydat na prawosławnego biskupa nie może być w żadnym razie „kandydatem na mistrza karate tsunami”.

mp11l

Nominację hieromnicha Pawła Tokajuka na biskupa PAKP (święcenia prezbiteratu przyjął w czerwcu 2017 roku) należy rozpatrywać, rzecz jasna, na tle trzech pozostałych kandydatów – wszyscy oni są wypróbowanymi współpracownikami metropolity Sawy, który tym samym chce przypieczętować przyszły wybór abpa Jerzego Pańkowskiego na swego następcę. Do nominacji mnicha-karateki dochodzą kandydatury trzech archimandrytów-ekumenistów, na czele z o. Warsonofiuszem Doroszkiewiczem, który podpisał w imieniu PAKP z Watykanem w 1993 roku tzw. unię z Balamand, deklarację uznającą równość prawosławia i katolicyzmu jako „kościołów siostrzanych”. Są to, niestety, jaskrawe przykłady kondycji duchowej przyszłych hierarchów PAKP, uwikłanych w gorszące kompromisy doktrynalne i zagmatwane relacje polityczne, wobec czego wierni winni stawiać opór – dokąd bowiem zaprowadzą ich tacy pasterze?

__________________

[1] Greek Church condemns martial arts in schools as draws kids into the Occult, 27.01.2016, http://www.pravoslavie.ru/english/90060.htm (dostęp 26.08.2017).
[2] Zob. Komunikat Kancelarii Św. Soboru Biskupów Polskiego Autokefalicznego Kościoła Prawosławnego, 25.08.2017, http://www.orthodox.pl/komunikat-sw-soboru-biskupow/ (dostęp 26.08.2017).
[3] Zob. Profil hieromnicha Pawła Tokajuka na stronie internetowej Polskiej Federacji Karate Tsunami: http://www.karatetsunami.eu/pl/index.php?id=743 (dostęp 26.08.2017).
[4] Zob. Instytut Pamięci Narodowej – Komisja Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu, Katalog funkcjonariuszy aparatu bezpieczeństwa, nr 83223: Ryszard Murat, http://katalog.bip.ipn.gov.pl/informacje/83223 (dostęp 26.08.2017).
[5] Zob. Wojciech Szczawiński, Ubecja w PZK?, 27.01.2006, Polski Związek Karate, http://archive.li/aiOnX (dostęp 26.08.2017).
[6] Historia Polskiej Federacji Karate-Do Tsunami, alternatywnej dla środowiska Murata, na stronie tej organizacji http://federacjakarate.pl/, w zakładce „Związek Sportowy/Historia Związku Sportowego”.
[7] Oficjalne relacje ze spotkań metropolity Sawy z Ryszardem Muratem i przedstawicielami Polskiej Federacji Karate Tsunami: http://www.karatetsunami.eu/pl/index.php?id=334, http://www.karatetsunami.eu/pl/index.php?id=338, http://www.karatetsunami.eu/pl/index.php?id=454, http://www.karatetsunami.eu/pl/index.php?id=274, http://www.karatetsunami.eu/pl/index.php?id=281.
[8] Zob. Mariusz Krzysztofiński, Krzysztof Sychowicz, „W kręgu ‘Bizancjum’. Kościół prawosławny w Polsce po 1944 r.”, w: Instytut Pamięci Narodowej – Komisja Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu, „Aparat represji w Polsce Ludowej 1944–1989” Nr 1/6/2008, s. 79-153, http://arch.ipn.gov.pl/ftp/pamiecpl/Aparat_1_6_2008.pdf (dostęp 26.08.2017).
[9] Polska Federacja Karate Tsunami, Letni Obóz Wypoczynkowo-Szkoleniowy Karate Tsunami na Bałtykiem – Ustronie Morskie, 28 lipca – 7 sierpnia 2011 roku, http://www.karatetsunami.eu/pl/index.php?id=430 (dostęp 26.08.2017).
[10] Polskiej Federacji Karate Tsunami, przykład innego zdjęcia przedstawiającego diakona Pawła Tokajuka w postawie medytacji zazen : http://www.karatetsunami.eu/pl/index.php?id=496 (dostęp 26.08.2017).

dsc00844_

„Ojciec Paweł Tokajuk i shihan Włodzimierz Parfieniuk 7 dan. Hierodiakon Paweł Tokajuk już wcześniej zetknął się ze sztukami walki i bardzo zainteresowany jest uprawianiem Karate Tsunami, gdyż widzi w nim możliwość rozwoju również dla osób duchownych z kręgu Prawosławia.” http://www.karatetsunami.eu/pl/index.php?id=281

BRACTVOSPASA: „To następnym krokiem będą klasztory Shaolin w miejsce tradycyjnego monaszestwa prawosławnego???”

 

Źrodło: https://www.facebook.com/PrawoslawniPrzeciwkoEkumenizmowi/posts/1474759389278610

Categories: APOSTAZJA I POGAŃSTWO, ETYKA CERKIEWNA, HEREZJE, STRONA GŁÓWNA | 1 komentarz

GŁÓWNE ZASADY ZBAWIENIA

 

 

W Królestwie Niebieskim wszystko zarządzane jest Miłością Boga. Odstępstwo od miłości już jest złem. Pierwsze odstępstwo do Miłości Boga popełnił najwyższy Cherubin i przeciągnął na swoja stronę trzecią część Aniołów. Złem jest nieposłuszeństwo wobec Boga przez swoją wolę. Żeby Adam nie zaraził się swoją wolą, wola Boga ostrzegała Adama: „Z wszelkiego drzewa tego ogrodu możesz spożywać według upodobania, ale z drzewa poznania dobra i zła nie wolno ci jeść, bo gdy z niego spożyjesz, niechybnie umrzesz”. ((Rdz 2; 16-17). Śmierć Adama polegała na utracie obcowania z Bogiem, tj. była to śmierć duchowa. Ale Adam uległ propozycji diabła, aby samemu stać się Bogiem. (Rdz 3; 4-5).

 

Adam wykroczył przeciwko miłości woli Bożej i przyjął od diabła ducha swojej woli. Bóg, w swojej miłości, zwracał się do Adama i Ewy, czekając na ich skruchę. (Rdz 3; 9-13). Ale ani Adam, ani Ewa nie osądzili siebie, za co zostali wypędzeni z Raju, jako przestępcy przeciw woli Boga dla poprawy na Ziemię. A my, ich dzieci, już się rodzimy ze swoją wolą, która jest dla nas naturalną. Dlatego dla ocalenia duszy, tak jak Adam umarł dla Boga, tak teraz my musimy uśmiercić swoją wolę w sobie, jak to uczynił nasz Zbawiciel Jezus Chrystus mówiąc: „Ponieważ z Nieba zstąpiłem nie po to, aby pełnić swoją wolę, ale wolę Ojca, który Mnie posłał” (J 6;38) i nauczył nas modlitwy „Ojcze nasz”: „Niech  będzie wola Twoja” (Mt 6; 16,24). I powiedział nam: „Jeśli ktoś chce iść za Mną (do Raju), niech się zaprze samego siebie (swojej woli)”. (Mt 16; 24). Tak jak Adam w raju uśmiercił w sobie wolę Boga, tak teraz przez zaparcie się samego siebie trzeba uśmiercić w sobie swoją wolę. Oto pierwsza, główna zasada zbawienia duszy: nic nie czynić według swojej woli, ale akceptować wszystkie wydarzenia, które są od Boga. (Kol 3; 23).

 

Ale ponieważ jesteśmy bezsilni wobec diabła, a Chrystus pokonał go miłością do nas, dlatego Pismo Święte uczy nas: „Nieustannie się módlcie. Za wszystko dziękujcie: albowiem taka jest względem was wola Boga w Chrystusie Jezusie.” (1 Tes 5; 17-18). To jest druga zasada zbawienia duszy: przez nieustanną modlitwę być połączonym z Bogiem. (Dz 2;21).

 

Jeszcze w Starym Testamencie, kiedy Bóg nakazał Mojżeszowi zbudować ołtarz z kamieni, a następnie uświęcać go przez 7 dni krwią cielców „i stanie się ołtarz świętością wielką: cokolwiek dotknie się ołtarza, będzie również święte”. (Wj 29; 36-37). Jeśli taki kamienny ołtarz, uświęcany krwią cielców, jest wielką świętością, to o ileż większy w świętości jest Krzyż, uświęcony Krwią Samego Boga – Człowieka. A my – dzieci Adama, mamy ten ołtarz, na którym Bóg wybaczył wszystkie nasze grzechy i Swoją Miłością zabił zło diabła. Dlatego żegnamy się Krzyżem, nosimy Krzyż, uświęcamy wszystko Krzyżem, itd., wszystko czynimy przez Krzyż. To jest nasza niepokonana broń przeciwko diabłu. To jest najwyższy cud Jezusa Chrystusa, jak powiedział Św. Jan Złotousty (Jan Chryzostom, ros. – Иоанн Златоуст): „Jeśli ktoś mnie zapyta: co niezwykłego stworzył Chrystus, to ja pominę Niebo, ziemię, morze, zmartwychwstanie wielu zmarłych i inne uczynione przez Niego cuda… i wskażę tylko na Krzyż, który jest najbardziej chwalebny od wszystkiego innego”. Dlatego Krzyż stoi nad świątynią, podczas spowiedzi musimy spowiadać się Krzyżowi, ponieważ na Nim wszystkie nasze grzechy zostały wybaczone. W Niebie stoją wielkie Krzyże i wszyscy mieszkańcy Nieba wychwalają Krzyż. Tego wymaga od nas i Apostoł Paweł: „Przez Niego więc składajmy Bogu ofiarę czci ustawicznie, to jest owoc warg, które wyznają Jego Imię.” (Hebr 13,15). To jest trzecia zasada zbawienia duszy i Psalmy mówi to samo: ofiara – to jest chwała Bogu. (Ps 49,14-23). Krzyż – to drzwi do Nieba. Dlatego trzeba o tym pamiętać, cieszyć się tym i mówić Bogu przez Krzyż o wszystkich swoich problemach i zmartwieniach i wtedy: „A Pokój Boży, który przewyższa wszelki umysł, będzie strzegł waszych serc i myśli w Chrystusie Jezusie.” (Fil 4; 4-8). Ale znakiem Bożym należy żegnać siebie powoli na 4 jednakowe u wszystkich punkty: 1. Czoło. 2. Pępek. 3. Prawe ramię. 4. Lewe ramię. Pamiętając o 4 gwoździach Chrystusa, a nie opędzać much, jak to się zwykle robi teraz. Chwała Bogu za wszystko, na wszystko jest Jego Święta Wola. Amen. Jesteśmy zbawieni przez Boga.

Sługa Boży Borys

15895115_366599960378751_1593301890070172668_n

Źródło:

 

ГЛАВНЫЕ ПРИНЦИПЫ СПАСЕНИЯ

31.12.2017 r.

 

 

Tłumaczył Andrzej Leszczyński

24.1.2018 r.

Categories: ETYKA CERKIEWNA, EWANGELIA, POUCZENIA ŚWIĘTYCH OJCÓW, PRAWOSŁAWIE, STRONA GŁÓWNA | Dodaj komentarz

KRZYK DUSZY… I CO DALEJ? Arcybiskup Longin z pastwą wiernych zwrócił się do Soboru Biskupów

 

 

Uwaga Redakcji Biskup Longin z jego pastwą  wiernych oraz biskup Władimir Poczajewski z bracmi z monasteru zwrócili się do apostaty Kiriłła (Gundiajewa) ze swoimi żądaniami. I co dalej? Sobór Biskupów zakończył się, opublikowano Dokument Końcowy, ale nie ma w nim żadnej reakcji łżepatriarchy Kiriłła i Soboru na list arcybiskupa Longina i Poczajewskiej Ławry. I najprawdopodobniej, nie będzie…

 

Przeczytajcie list arcybiskupa Fieofana (pol. – Teofana) Połtawskiego

 

Arcybiskup Banczenski Longin, Wikariusz Diecezji Czerniowieckiej Ukraińskiej Cerkwi Prawosławnej, skierował do patriarchy Kiryłła apel, aby Rosyjska Cerkiew Prawosławna oficjalnie wystapiła z międzynarodowej organizacji „Światowa Rada Kościołów”, nie uznała odbytego w 2016 roku na Krecie „Wszech-prawosławnego Soboru” za prawosławny, zdecydowanie potępiła bluźnierczy film „Matylda”, szeroko pokazywany w Federacji Rosyjskiej przy wsparciu organów władz państwowych, jak również anulowała Deklarację Hawańską, podpisaną przez patriarchę Kiryłła na spotkaniu z papieżem Franciszkiem.

1512286181_longin-zhar-12

 

Apel biskupa Longina jest poparciem dla niedawnego listu mnichów z Ławry Poczajewskiej, którzy również wezwali szefa RCP do rezygnacji z członkostwa w tzw. „Światowej Radzie Kościołów” i przerwania kontaktów ekumenicznych.

 

Sobór w Moskwie zakończył się 2 grudnia. W dniu 4 grudnia, w święto Ofiarowania do Świątyni Najświętszej Bogurodzicy, biskupi i kapłani uczestniczący w Soborze, będą odprawiać Nabożeństwo w katedrze Chrystusa Zbawiciela.

 

Zwracamy uwagę, że na Wielkanoc ubiegłego roku arcybiskupa – wyznawcę Longina próbowano otruć. Trzech kapłanów – mnichów z jego otoczenia wówczas odeszło do Pana, a samemu władyce cudem udało się przeżyć.

 

Niżej przytaczamy tekst i zdjęcie zeskanowanego Apelu arcybiskupa Longina.

1512283952_0b0b0c19d82fb152eb06ce9977371a98

 

Apel Banczeńskiego Monasteru Męskiego pod wezwaniem Świętego Wniebowstąpienia do Jego Świątobliwości Patriarchy Kiryłła i Świętego Soboru Biskupów Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej

 

Wasza Świątobliwość, z pokorą prosimy o Wasze Najświętsze błogosławieństwo, prosząc o wasze święte modlitwy i o przebaczenie.

Czytaj dalej

Categories: APOSTAZJA I POGAŃSTWO, Bez kategorii, ETYKA CERKIEWNA, HEREZJE, PRAWOSŁAWIE, PRZECIW EKUMENIZMOWI, STRONA GŁÓWNA | Dodaj komentarz

DLACZEGO NIE WOLNO NIE TYLKO ŹLE MÓWIĆ O MĘŻU, ALE I MYŚLEĆ!

 

 

 

Pewnego razu w Internecie trafiły mi się takie słowa: „Jak kobieta myśli o mężczyźnie, takim on się  staje”. Uderzająca rzecz. Zawsze tak jest. I nic z tym nie można zrobić. To jak jakaś tajemnica, rozumiecie?

 

Kobieca moc jest tak silna i działa ona tak subtelnie, że nic nie da się zrobić. Jeśli kobieta uważa, że jesteś nikim, to stajesz się miernotą. Potworna siła, niszczycielska. Z drugiej strony jeśli kobieta myśli: „Bardzo dobrze. Taki mężczyzna jest mi potrzebny. To jest mój mężczyzna” – to od razu, natychmiast on się zmienia, zaczyna rozkwitać.” – Oleg Torsunovw.

 

 

I zamyśliłam się. Myślałam długo, niektóre momenty przeżywałam w swoim życiu. I dzisiaj postanowiłam podzielić się z wami tymi przemyśleniami:

 

  • to pechowiec,
  • nie można mu ufać, on do niczego nie jest zdolny,
  • on nie odniesie sukcesu,
  • zasługuję na kogoś lepszego,
  • on powinien koniecznie się zmienić,
  • on ma wiele wad.

 

Ta lista może być nieskończona, jeśli nie zatrzymasz się na czas. Tą listą stale się dzielimy z naszymi przyjaciółkami, z matką, a jeśli i nie dzielimy się, to nieustannie przewijamy to w głowie.

 

Dlaczego to robimy?

 

Wydaje nam się, że potrafimy go zmienić i wtedy nasze życie natychmiast się zmieni i staniemy się dobre, kochające, delikatne. Tylko niech on najpierw przestanie grać na komputerze, zacznie zarabiać tyle, ile ja chcę, zaprosi gdzieś, podaruje coś. Niech się zmieni.

 

Czekamy na zmiany od mężczyzn tylko dlatego, że utknęliśmy w dzieciństwie i nie chcemy patrzeć na siebie i swoje życie. To bardzo naiwne marzenie – myśleć, że jeśli mężczyzna poprawi swoje wady, to stanę się szczęśliwą. Skupienie się na wadach innej osoby pozwala siedzieć i nie rozwiązywać własnych problemów.

Gotovimsja-k-venchanijy-848x500

Osądzając drugiego, nie patrzymy na siebie. Patrzenie na swoje wady i problemy jest trudniejsze i bardziej bolesne i aby być uczciwą wobec siebie, to trzeba będzie je poprawić. O wiele łatwiej jest zając się naprawą wad męża i jak słodko jest poskarżyć się na niego innym i uzyskać aprobatę otoczenia. Jestem dobra, to on jest zły.

 

Osądzając męża, wywyższamy się ponad niego, uważamy się za lepszych i mądrzejszych. Nie wiemy, jak zasłużyć na uwagę w inny sposób. Brakuje nam własnego uznania. Wywyższając się, otrzymujemy w ten sposób pochwałę.

 

Wiemy, że krytykować i mówić złych słów naszemu mężowi nie należy, uczą nas tego na wszystkich stronach Internetu i czasopism, że on odejdzie, znajdzie kochankę. Kiedy jest nam źle i robak serce gryzie, to myślimy o tym w ostatniej kolejności. Potrzebujemy wylania, wyrzucenia tej negacji. Nie możemy jej przechowywać w naszej duszy i szukamy kogoś, na kogo moglibyśmy ją wylać.

 

Narzekamy i osadzamy naszego męża, ponieważ chcemy, aby nam współczuli, wspierali, nie czujemy w sobie dorosłej siły, nie mamy wewnątrz nic, na czym moglibyśmy się oprzeć. Nie wiemy, co robić z poczuciem bezsilności. Nie wiemy, jak samodzielnie zmienić swoje życie. Idziemy, aby „się oprzeć” na innych, w nadziei, że to oni zmienią nasze życie. Bardzo naiwne i dziecięce pomysły, prawda?

 

Jeśli narzekamy na męża przyjaciółkom lub matce, staramy się wybronić i pozyskać ich wsparcie. To takie dziecinne oszustwo.

Mówiąc mu lub o nim, że jest taki zły, podświadomie chcemy zemścić się na nim za to, że on nas nie  uszczęśliwił. Tym samym wewnętrznie blokujemy przypływ energii do męża i nie wspieramy go. „Jesteś zły – i niechaj nic ci się nie udaje!”. A kiedy naprawdę u niego nic się nie uda, to wtedy jesteśmy jeszcze bardziej źli i obrażamy się na niego. I wkraczamy w błędne koło.

 

Do czego to prowadzi?

 

Kiedy kobieta źle mówi lub myśli o mężczyźnie, nie szanuje go, to oddala się w myślach od niego, nie wspiera go energetycznie. Wszystko leci mu z rąk, sprawy się nie układają, pieniędzy się nie zarabia,  kupuje relaksujące (%) napoje i my oczywiście jeszcze bardziej przekonujemy się o naszej słuszności, że nie jest on godzien szacunku. Wchodzimy w błędne koło. Mężczyzna jest bezsilny w tej sytuacji, aby cokolwiek zmienić.

 

Jeśli się nie powstrzymamy, to zawsze znajdzie się coś do skrytykowania. Jest to zła praktyka – myślimy źle, mówimy źle naszym przyjaciółkom, naszej matce i jeszcze bardziej przekonujemy się o naszej słuszności, niszcząc w ten sposób nie tylko nasze stosunki, ale i samych siebie. Nadweręża się układ nerwowy, obojętnieje kobiece serce, zatruwamy naszą duszę, zanieczyszczamy nasze ciało negacją i złem. I jeszcze przy tym przechowujemy i przekazujemy to dalej.

blog_qs_4737925_7237034_tr_klotnia330

Negatywne myśli zabierają ogromną ilość energii. Kobiecy udział, kobieca energia, kobieca aprobata dla mężczyzny – jest paliwem dla wszystkich jego dokonań i osiągnięć. Kiedy kobieta myśli źle o swoim mężu, to on nie ma szans na odniesienie sukcesu i bycie dla ciebie dobrym.

Czytaj dalej

Categories: STRONA GŁÓWNA | Dodaj komentarz

Patriarcha Makary – „winorośl rzymskiego tronu”

 

 

 

Od redakcji:

 

Kontynuujemy publikację materiałów, poświęconych smutnej dacie jubileuszowej – 350. rocznicy Wielkiego Soboru Moskiewskiego lat 1666-1667.

 

***

W ostatnich latach coraz częściej zaczęto mówić o tym, że główni aktorzy tego Soboru byli w ten czy inny sposób powiązani z Watykanem. Niektórzy z nich, jak Metropolita Paisjusz Ligarides, byli tajnymi Katolikami, inni, jak mówią dzisiaj, byli „agentami wpływu”. Jak się okazało, jednym z nich był znany patriarcha Antiochii Makary. Witryna «Русская вера» („Russkaja Wiara”) dziś po raz pierwszy publikuje w języku rosyjskim list patriarchy Makarego, w którym ujawnia się charakter stosunku tego wschodniego hierarchy do Kościoła Katolickiego.

1477861086-3076patriarh_makariiy2_2

Patriarcha Paisjusz Aleksandryjski. Miniatura z «Титулярника» (pol.-„Tytularnika”)

 

Patriarcha Makary, który zajmował tron Antiochii w latach 1647 – 1672, był w Rosji dwukrotnie – w latach 1656-57 i 1666-67. Pierwsza podróż jest szczegółowo opisana w książce Pawła Aleppskiego (Podróż patriarchy Antiochii Makarego do Rosji w połowie XVII wieku, opisana przez jego syna, archidiakona Pawła Aleppskiego. M., 2005). Tu, między innymi, ujawniona została rola Makarego w przekleństwie „dwojepierstija” (ros.- двуперстия; czyli żegnania się dwoma palcami – A.L.) i anulowaniu ponownego chrztu Katolików. Po raz drugi Makary wraz z patriarchą Aleksandrii Paisjuszem przyjechał do Moskwy na Sobór, który obalił patriarchę Nikona i jednocześnie zatwierdził w najostrzejszych sformułowaniach jego reformę, wydał na staroobrzędowców anatemę i na ukaranie przez władzę świecką.

 

Oto co pisze Paweł Aleppski odnośnie „dwojepierstija” (ros.-двуперстия):

 

Po tym Nikon zaczął mówić o znaku krzyża, ponieważ Rosjanie nie żegnają się na podobieństwo nam złożonymi trzema palcami, lecz układają je podobnie jak biskup, kiedy błogosławi. Jednocześnie Nikon również powołał się na świadectwo naszego władyki patriarchy. O tej kwestii nasz nauczyciel jeszcze wcześniej mówił Nikonowi, że taki znak krzyża jest niedopuszczalny; i teraz publicznie za pośrednictwem tłumacza, powiedział, co następuje: „W Antiochii, a nie w innym miejscu, wierzący w Chrystusa (po raz pierwszy) zostali nazwani Chrześcijanami. Stamtąd rozprzestrzeniły się obrzędy. Ani w Aleksandrii, ani w Konstantynopolu, ani w Jerozolimie, ani na Synaju lub na górze Athos, ani nawet w Wołoszczyźnie i Mołdawii, ani na ziemi Kozaków nikt tak się nie żegna, ale wszystkimi trzema złączonymi palcami. (Podróż Antiocheńskiego …, s. 358)

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Patriarcha Antiochii Makary (początek XVII w. – 1672 r.), fot. G. Czistiakow

Czytaj dalej

Categories: ETYKA CERKIEWNA, PRAWOSŁAWIE, STRONA GŁÓWNA | Dodaj komentarz

Święto ku czci objawienia obrazu Kazańskiej Ikony Najświętszej Bogurodzicy

 

Богородица образ Казанская, праздник, старообрядцы, история

Z okazji uroczystego święta, mimo szczególnego zaproszenia do wzięcia udziału w Służbie wieczornej i porannej w świątyni, zamieszczamy niezwykłe odkrycie, dokonane przez aktywnego blogera Staroobrzędowca Michaiła Jurjewicza Pankratowa. Rękopis ze zbiorów Ławry Św. Trójcy i Św. Siergija (ros.- Троице-Сергиевой Лавры) – to godny dar dla wszystkich myślących i poszukujących Prawosławnych Chrześcijan.

 

Oglądajcie książkę w oryginale na Stronie Biblioteki Ławry Św. Trójcy i Św. Siergija

 

Oryginał jest dostępny według linku Biblioteki Elektronicznej Ławry Św. Trójcy i Św. Siergija:

 

http://old.stsl.ru/manuscripts/f-272/356

 

Krótka treść w języku współczesnym

 

Kazańską Ikonę Matki Bożej znaleziono 8 lipca 1579 w Kazaniu, w ćwierć wieku po podboju przez Cara Iwana Groźnego Kazańskiego Chanatu. W czerwcu 1579 roku Kazań ucierpiał od strasznego pożaru, który zamienił w popielisko część miasta i połowę Kazańskiego Kremla. Muzułmanie okazywali złośliwą radość, myśląc, że Stwórca pogniewał się na Chrześcijan. Ale pożar w Kazaniu było zapowiedzią ostatecznego ustanowienia Prawosławia na całej ziemi Złotej Ordy – przyszłym Wschodzie Państwa Rosyjskiego.

 

Podczas pożaru spłonął również dom strzelca Daniiła Onuczina. Kilka dni po pożarze, strzelec   zdecydował się rozpocząć na tym samym miejscu budowę nowego domu. Wtedy jego dziesięcioletniej  córce Matronie objawiła się we śnie Bogurodzica z poleceniem poinformowania arcybiskupa i władz miasta, że znaleziono w ziemi, na miejscu niedawnego pożaru, Jej Kazańską Ikonę Matki Bożej. Do słów dziewczynki nie przywiązywano żadnej wagi, ale po trzecim objawieniu Matrona ze łzami w oczach ubłagała matkę, aby wypełnić polecenie Bogurodzicy. I oto, gdy zaczęły rozgrzebywać popioły we wskazanym miejscu, ujrzeli świecącą cudownym światłem Ikonę Matki Bożej Kazańskiej.

Kazanskaya-skazanie-MU_pankratov-intro

Wieść o cudownym znalezisku błyskawicznie obleciała cały Kazań. Do miejsca znalezienia Kazańskiej Ikony Matki Bożej zaczęło przybywać mnóstwo ludzi. Po nabożeństwie Ikona została uroczyście przeniesiona do Kazańskiego Soboru Zwiastowania. Bardzo liczne cuda od nowo objawionej Kazańskiej Ikony rozpoczęły się od odzyskania wzroku przez dwóch niewidomych, Iosifa (pol.- Józefa) i Nikity.

 

Богородица образ Казанская, праздник, старообрядцы, история, казанская икона божией матери 4 ноября, казанская икона божией матери значение в чем она помогает, казанская икона божией матери молитва

Богородица образ Казанская, праздник, старообрядцы, история, казанская икона божией матери 4 ноября, казанская икона божией матери значение в чем она помогает, казанская икона божией матери молитва

Ikona Matki Bożej Kazańskiej inspirowała rosyjskich żołnierzy w okresie Czasu Smuty podczas wyzwalania Moskwy od Polaków. Przed Ikoną Kazańską w 1709 roku, w przeddzień zwycięstwa pod Połtawą, Car Piotr I modlił się o darowanie zwycięstwa rosyjskiej armii (kopia ta znajduje się obecnie w Kazańskim Soborze w Sankt Petersburgu). W 1812 roku, w przeddzień wyjazdu do czynnej armii, przed cudowną Ikoną Matki Bożej modlił się książę Michaił Kutuzow.

Богородица образ Казанская, праздник, старообрядцы, история, казанская икона божией матери 4 ноября, казанская икона божией матери значение в чем она помогает, казанская икона божией матери молитва
Niestety, w 1904 roku cudowna ikona Matki Boskiej Kazańskiej została skradziona przez rabusiów i po zdjęciu z niej cennych opraw obrazowych (sukienek) została przez nich zniszczona. Po rosyjskiej rewolucyjnej smucie w 1917 roku liczne starożytne kopie Kazańskiej Cudownej Ikony Matki Bożej rozeszły się na cały świat. Rosyjska Cerkiew Prawosławna dokłada wszelkich starań w celu powrotu tych świętości do Ojczyzny. W Rosji najwcześniejsza znana kopia cudownej Ikony Kazańskiej Najświętszej Bogurodzicy (1606 r.) znajduje się w Galerii Trietiakowskiej.

 

Najświętsza Władczyni, Bogurodzico, módl się do Boga za nami!

Богородица образ Казанская, праздник, старообрядцы, история

W przygotowaniu materiału brał udział nasz czytelnik Kirył Sidiukin

 

Legenda o Kazańskiej Ikonie Najświętszej Bogurodzicy. XVII wiek.

 

Legenda o Kazańskiej Ikonie Najświętszej Bogurodzicy ze Służbą i Żywotem Świętych Gurija i Warsonofija Kazańskich. Oryginał: http://old.stsl.ru/manuscripts/f-272/356

 

 

LEGENDA O KAZAŃSKIEJ IKONIE BOGURODZICY. XVII w.

 

4 listopada 2015 r.

Dziś święto ku czci Ikony Najświętszej Władczyni naszej Bogurodzicy Kazańskiej.

Obchody Święta ustalono w 1649 roku

 

http://mu-pankratov.livejournal.com/442323.html

Богородица образ Казанская, праздник, старообрядцы, история, казанская икона божией матери 4 ноября, казанская икона божией матери значение в чем она помогает, казанская икона божией матери молитва

Strony nie idą po kolei, oglądać w całości – link na końcu.

Богородица образ Казанская, праздник, старообрядцы, история, казанская икона божией матери 4 ноября, казанская икона божией матери значение в чем она помогает, казанская икона божией матери молитва

Cała książka tutaj: – http://old.stsl.ru/manuscripts/f-272/356   Bardzo wiele pięknych miniatur.

 

 

 

 

Źródło:

 

Праздник явлению образа Казанской иконы Пресвятой Богородицы

http://starove.ru/obychai/prazdnik-yavleniyu-obraza-kazanskoj-ikony-presvyatoj-bogoroditsy/

 

 

Tłumaczył Andrzej Leszczyński

4.11.2016 r.

 

Богородица образ Казанская, праздник, старообрядцы, история

 

Categories: PRAWOSŁAWIE, STRONA GŁÓWNA | Dodaj komentarz

TROSKA CERKWI O CZYSTOŚĆ WIARY CHRZEŚCIJAŃSKIEJ..

Święta Cerkiew Chrystusowa od pierwszych dni swojego istnienia nieustannie troszczy się o to, by dzieci jej, należący do jej łona, przebywali w czystości prawdy. Nie znam większej radości nad tę, kiedy słyszę, że dzieci moje postępują zgodnie z prawdą. – pisze Ewangelista Jan (3 J 0,04). Krótko, jak mi się wydaje, wam napisałem przy pomocy Sylwana, wiernego brata, upominając i stwierdzając, że taka jest prawdziwa łaska Boża, w której trwajcie (1 P 5,12).

Święty apostoł Paweł opowiada o sobie, że po 14 latach głoszenia nauk, na skutek objawienia udał się wraz z Barnabą i Tytusem do Jerozolimy. Tam głosił Ewangelię oraz osobno tym, którzy cieszą się powagą, [by stwierdzili], że nie na marne on się poświęca i poświęcał (Ga 2,02). Nakazuję <…> ażebyś zachował przykazanie nieskalane <…> Zdrowe zasady, któreś posłyszał ode mnie, miej za wzorzec… – niejednokrotnie poucza on swego ucznia Tymoteusza (1 Tm 6,13-14; 2 Tm 1,13).

Prawdziwa droga wiary, była zawsze pilnie strzeżona w historii Cerkwi, od zarania dziejów zwana była prostą i prawą drogą oraz prawosławiem (ortodoksją). Apostoł Paweł naucza Tymoteusza, by stanął przed Bogiem jako godny uznania pracownik, który nie przynosi wstydu, trzyma się prostej linii prawdy (pracownika prosto rzeźbiącego dłutem 2 Tm 2:15). W piśmiennictwie wczesnochrześcijańskim ciągle mowa jest o trzymaniu się „prawideł wiary”, „zasad prawdy”. Natomiast sam termin „prawosławie” szeroko wykorzystywany jest w epoce przed Soborami Powszechnymi, w terminologii samych Soborów Powszechnych oraz Ojców Cerkwi jak wschodnich, tak i zachodnich.

Obok prostej i prawdziwej drogi wiary zawsze występowały inne, oparte na odmiennych drogach rozumowania („inaczej myślące” według sformułowania św. Ignacego Antiocheńskiego), świat większych lub mniejszych omylności wśród chrześcijan, a nawet całe błędne systemy, usiłujące przeniknąć w prawosławne środowisko. Poszukiwanie prawdy doprowadziło do rozłamu wśród chrześcijan. Studiując historię Cerkwi, jak również obserwując współczesność, widzimy, że błędy kłócące się z prawosławną prawdą, pojawiały się pod wpływem

  • innych religii,
  • filozofii,
  • na skutek słabości i żądz upadłej natury człowieka, szukającej usprawiedliwienia tej swojej słabości i żądz.
Najczęściej powodem zakorzenienia błędów i ich nieustępliwości jest ludzka duma, duma ludzkiej myśli. Dzieje się tak dlatego, że ludzie tkwią przy błędach i bronią ich ze względu na dumne usposobienie myśli. Aby zachować prawdziwą drogę wiary, Cerkiew musiała ustalić surowe formy wyrażania prawdy wiary, wybudować twierdzę prawdy, która miała powstrzymywać obce naukom Cerkwi wpływy. Określenia prawdy, ogłoszone przez Cerkiew, od czasów apostolskich nazywane są dogmatami. W Dziejach Apostolskich czytamy o apostole Pawle i Tymoteuszu: Kiedy przechodzili przez miasta, nakazywali im przestrzegać postanowień powziętych w Jerozolimie przez Apostołów i starszych (Dz 16,4; tu mowa o postanowieniach Soboru Apostolskiego, opisanego w rozdziale 15 Dziejów Apostolskich). Wśród Starożytnych Greków i Rzymian dogmaty oznaczały rozkazy, które musiały być rzetelnie wykonane. W chrześcijańskim rozumieniu, dogmaty są przeciwieństwem sądów (opiniom) niestałym i subiektywnym rozważaniom.

PRAWOSŁAWNA TEOLOGIA DOGMATYCZNA
(Protopresbiter Michal Pomazanski )

http://www.apologet.pl/Pol/Troska/p_troska_01.htm

Categories: APOSTAZJA I POGAŃSTWO, ETYKA CERKIEWNA, HEREZJE, PRAWOSŁAWIE, STRONA GŁÓWNA | Dodaj komentarz

Blog na WordPress.com.